Dalsza korespondencja oraz notatki z kolejnych spotkań odbiorowych w listopadzie i grudniu 2012 r. i lutym 2013 r., w których uczestniczyli przedstawiciele obu stron dotyczyła technicznych kwestii odbioru oraz kompletności dokumentacji odbiorowej. W piśmie z 22 maja 2013 r. spółka (...) wskazywała, że prace zostały wykonane w całości jednak protokół odbioru prac nie został sporządzony wobec odmowy jego podpisania przez Kierownika Budowy ze strony Grupy 3J. Wskazała nadto, że z niewiadomych powodów nie znalazła się na liście podwykonawców, z którymi 20 kwietnia 2012 r. (...) podpisał porozumienie o dokończenie prac. W konsekwencji zawarli jedynie aneks z Grupą 3J., która wówczas nadal była Generalnym Wykonawcą. Jednak wszystkie czynności dotyczące odbioru realizowane były już z Uniwersytetem Medycznym. (notatki i pisma – k. 28-40) Podwykonawcą spółki (...), ale bez umowy pisemnej, był A. K.. Prace wykonywane były etapami przez około 5 miesięcy z przerwami. Robione były instalacje elektryczne, sieci separowane, oświetlenia awaryjne, sieci komputerowe. Za wykonane prace była wystawiona faktura zaliczkowa za 13 000 zł, która została zapłacona. Na resztę umówionej kwoty około 30 000 zł, która do dziś nie jest zapłacona, było tylko wystawione w 2015 r. wezwanie do zapłaty, a także wniosek do Krajowego Rejestru Długów. Poza tym co było w dokumentacji A. K. robił prace dodatkowe np. zasilanie, przeróbki dot. gniazd do komputerów, moduły do lamp awaryjnych. Na budowie był traktowany jako pracownik I.. Prace elektryczne poza salami operacyjnymi robiła firma (...). Nie było żadnych oznaczeń „instella”, ani na strojach, na samochodzie, narzędziach. Nazwa I. nigdzie się nie pojawiała poza rozdzielniami, które były montowane na korytarzach, w szachtach. Na tych rozdzielniach były tabliczki z nazwą I.. Nazwa I. często padała w obecności inspektora T. T.. Grupa 3J, która była głównym wykonawcą miała swojego kierownika budowy. Swoich pracowników nie mieli, tylko podwykonawców. Za materiały płaciła I.. Łącznie należności wobec A. K. to 39 000 zł plus prace dodatkowe 3.960 zł. W dniu 7 lutego 2015 r. spółka (...) otrzymała od swojego podwykonawcy Usługowy Zakład (...) wezwanie do zapłaty na kwotę 40 480zł za prace elektryczne na (...) Ł., ul. (...). (zenanie świadka A. K. na rozprawie 29 października 2018 r. – protokół skrócony – k. 140-141 wezwanie – k. 41, dokumenty – k. 151-155) W trakcie czynności odbiorowych w listopadzie 2012 roku pojawiły się ze strony (...) wymagania dotyczące dokumentacji powykonawczej. To było oficjalne zgłoszenie do Grupy 3J, ale do wiadomości I.. Pojawiły się też wymagania, co do silikonowania puszek czy wykazania należytego wykonania instalacji uziomowej i połączeń wyrównawczych. W tym celu w niektórych miejscach trzeba było otwierać sufity oraz rozbierać sufity przed salami, żeby zasilikonować puszki. Prace zostały zakończone w styczniu 2013 r. bez spisania protokołu odbioru. Z tego powodu nie została wystawiona faktura. J. B.
k.c., który do nowelizacji z marca 2017 r., stanowił, że: §
2 k.c. Zwolennicy stosowania tego postępowania w każdym wypadku ubiegania się o zgodę inwestora wskazywali na to, że jedynie wówczas inwestor ma zapewnioną minimalną ochronę prawną polegającą na możności świadomego i racjonalnego podjęcia decyzji o wyrażeniu zgody. Przeciwnicy wskazywali, że omawiany przepis nie daje podstaw do rozszerzenia wymagań dotyczących milczenia inwestora na wypadki, w których zgoda jest przez niego wyrażana w sposób czynny. Wypadki te nie zostały w art.
k.c. uregulowane, co przemawia za zastosowaniem do nich zasad ogólnych. W ocenie Sądu, podzielić należy stanowisko, że wystarczającym zabezpieczeniem interesów inwestora jest jego wiedza o przedmiocie i potrzebach realizacyjnych projektowanej lub prowadzonej już inwestycji. Zgoda inwestora na umowę między wykonawcą a podwykonawcą, dlatego że nie podpada pod rygory art. 63 § 2 k.c., może być wyrażona w dowolny sposób, należycie ją ujawniający (art. 60 k.c.). Jeżeli zatem ogólne zasady wykładni oświadczeń woli pozwalają na stwierdzenie, że inwestor wyraził zgodę na konkretną umowę (jej projekt), z której wynika zakres jego odpowiedzialności solidarnej, to okoliczność ta będzie wystarczająca dla uznania skuteczności tej zgody. Należy jednak określić warunki minimalne dla ustalenie istnienia przesłanki skuteczności zgody udzielanej przez inwestora w sposób czynny (tj. przez pisemne, ustne lub konkludentne oświadczenie woli), a ta forma zgody w praktyce dominuje. W szczególności należy wyraźnie określić czego wiedza inwestora powinna dotyczyć, a więc jaką wiedzę inwestora na temat powierzenia części prac podwykonawcy powinna udowodnić strona, która – tak jak to ma miejsce w przypadku powoda w niniejszej sprawie – z odpowiedzialności solidarnej wywodzi korzystne dla siebie skutki prawne. A contrario, brak jakiej wiedzy po stronie inwestora czyni jego zgodę bezskuteczną, a zarazem wyłącza jego odpowiedzialność. Odpowiadając na postawione wyżej pytania, należy udzielić jednoznacznej odpowiedzi, że bezwzględnie koniecznym, a zarazem minimalnym zakresem wiedzy inwestora jest znajomość zakresu prac i wynagrodzenia podwykonawcy. Innymi słowy, dorozumiana zgoda inwestora na zawarcie umowy wykonawcy z podwykonawcą (art.
1 k.c.), wyrażona w sposób czynny, jest skuteczna, gdy dotyczy umowy, której istotne postanowienia, decydujące o zakresie solidarnej odpowiedzialności inwestora z wykonawcą za wypłatę wynagrodzenia podwykonawcy są znane inwestorowi, albo z którymi miał możliwość zapoznania się. W przedmiotowej sprawa powód został zobowiązany zarządzeniem z dnia 20 listopada 2018 r. do wskazania w terminie 14 dni wniosków dowodowych, na okoliczność, że inwestor wyraził zgodę na zawarcie i warunki umowy wykonawcy z podwykonawcą, pod rygorem pominięcia jako spóźnione. (zarządzenie – k. 177) Zakreślony termin upłynął bezskutecznie. Co prawda na rozprawie w dniu 22 maja 2019 r. pełnomocnik powoda twierdził (k. 187), że nie ustosunkował się do zobowiązana ponieważ wszystkie dowody wskazane w pozwie dotyczą tej okoliczności. Nie jest to jednak prawda. Teza dowodowa zakreślona w pozwie (k. 4) brzmi bowiem odmiennie: na okoliczność wykonania prac przez powoda na rzecz pozwanego, okresu i zakresu oraz wartości wykonanych prac, ich należytego wykonania, wiedzy pozwanego o tym, że powód wykonywał pracę na rzecz pozwanego, dokonywania odbiorów prac pozwanego, akceptacji przez pozwanego wykonywanych prac przez powoda, braku zapłaty kwoty dochodzonej powództwem. Powód wnioskował zatem o dokonanie ustaleń, że pozwany wiedział o wykonaniu prac elektrycznych przez firmę (...) oraz chciał ustalać poprzez zeznania świadków i stron jaki był zakres tych prac i wartość oraz, że były wykonane należycie i nie zostały zapłacone. Zdaniem zaś sądu, warunkiem powstania solidarnej odpowiedzialności inwestora z wykonawcą, jest jednak nie tylko ogólna wiedza, że na terenie budowy jest jakiś niezgłoszony mu podwykonawca, ale także jaki jest zakres prac tego podwykonawcy i jakie zostało ustalone z tym podwykonawcą wynagrodzenie. Na tą okoliczność powód nie przedstawił żadnych dowodów, co skutkuje oddaleniem jego powództwa wprost bez przeprowadzania żmudnego postępowania w oparciu o osobowe źródła dowodowe jakie prace, kiedy i o jakiej jakości i wartości powód faktycznie wykonał. Na marginesie należy dodać, że powód nie podaje dlaczego nie dopilnował zgłoszenia inwestorowi przez Głównego Wykonawcy umowy z października 2007 r., skoro obowiązek zgłoszenia podwykonawców był mu znany, a identyczne zasady, zgodnie z treścią umowy z 15 października 2007 r. były w niej przewidziane co do dalszych podwykonawców. Po drugie, w toku postępowania nie zostało w żaden sposób wyjaśnione, dlaczego aneks z kwietnia 2012 r., gdzie wprost przewidziano obowiązek bezpośredniej zapłaty przez Inwestora nie został temu ostatniemu przedstawiony z wyjaśnieniem o jaką zapłatę i za jakie pracy chodzi. Co więcej, sam powód w pismach kierowanych do (...) w 2012 i 2013 r. przyznaje, że już w kwietniu 2012 r. wiedział, że nie znalazł się w grupie 10 podwykonawców, z którymi Inwestor dogadał się co do kontynuowania prac. Jako jedyny z pozostałych, mimo to, zdecydował się podjąć działania w kierunku odbioru wykonanych wcześniej robót. Już w piśmie z 22 maja 2013 r. (k. k.39) jest informacja, że prace były zakończone wcześniej, ale Kierownik Budowy z ramienia (...) odmówił podpisania protokołu odbioru. Bezspornie dopiero w czerwcu 2012 r. podwykonawca zaczął bezpośrednio współpracować z Inwestorem w zakresie odbioru prac. Nadal jednak brak jest dowodów na to, że przedstawiono Inwestorowi zawarte umowy. Do pisma załączono bowiem jedynie dokumenty dotyczące odbioru. W aktach sprawy są następnie notatki z czynności odbiorowych, z których wynika, że proces ten budził zastrzeżenia inwestora. Ostatecznie zaś odbiór nie został dokonany. Wszystkie te okoliczności wskazują na brak odpowiedzialności pozwanego z art.
W konsekwencji sąd oddalił powództwo i na podstawie art. 98 § 1 i 3 k.p.c. zasądził od powoda na rzecz pozwanego zwrot kosztów zastępstwa prawnego według stawki dla wartości przedmiotu sporu powyżej 200.000zł
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.