← Polska

X GC 344/12

Sygn. akt X GC 344/12 UZASADNIENIE Pozwem z dnia 26 lipca 2011 r. powódka (...)z siedzibą w R. H.a) (spółka z ograniczoną odpowiedzialnością prawa holenderskiego) wniosła o orzeczenie nakazem zapłaty

§ 2k.p.c.

w zw. z art.

a k.p.c.). tego rodzaju zarzutów ani twierdzeń, a tym bardziej wniosków dowodowych w zarzutach nie było, co dodatkowo powoduje, że ich późniejsze zgłoszenie winno być uznane za objęte prekluzją dowodową, stosownie do powołanego art.

§ 2k.p.c.

Jak natomiast nadmieniono, pozwana w zarzutach od nakazu zapłaty wywiodła, że powódka nie wykonując umowy stron (której treści pozwana upatruje w fakcie dodatkowego porozumienia – oświadczenia pozwanej w formie aktu notarialnego z dnia 20.11.2009 r. za zgodą powódki) – wyrządziła pozwanej szkodę. Ową szkodę pozwana określa zresztą w sposób dość niejasny, stwierdzając że powódka uniemożliwiła zmniejszenie zobowiązań w stosunku do powódki o 38.000 USD i że nie wykonując umowy wyrządziła pozwanej stratę w kwocie 86.000 USD (różnica cenowa w zakupie surowca). Biorąc pod uwagę, że powyższe kwoty i ich tytuł nie są w żaden sposób związane z przedmiotem żądania procesowego powódki (zapłata za nie kwestionowane dostarczenie towaru w nie kwestionowanej wysokości i terminach), oświadczenie pozwanej w zarzutach od nakazu mogłoby być rozumiane jedynie jako zarzut potrącenia. Potrącenie jest instytucją normowaną w art.498 i n. polskiego k.c., przy czym skorzystanie z tej instytucji wymaga złożenia oświadczenia na piśmie (art.499 k.c.). Należy się przychylić do stanowiska pełnomocnika pozwanej, że poddanie umowy sprzedaży zawartej przez strony prawu holenderskiemu nie wyklucza, iż dalsze porozumienie stron (odrębna umowa) może podlegać innemu prawu, w szczególności prawu polskiemu. Wybór prawa dokonywany jest dla każdego stosunku prawnego oddzielnie. Należy wszakże mieć na uwadze treść przepisów o postępowaniu nakazowym. Zgodnie z art.493 § 3 k.p.c., do potrącenia w tym postępowaniu mogą być przedstawione tylko wierzytelności udowodnione dokumentami, o których mowa w art.485 k.p.c. Stosownie do treści powyższego art.485 k.p.c., dotyczy to: - dokumentu urzędowego, zaakceptowanego przez dłużnika rachunku, wezwania dłużnika do zapłaty i pisemnego oświadczenia dłużnika o uznaniu długu, zaakceptowanego przez dłużnika żądania zapłaty, zwróconego przez bank i nie zapłaconego z powodu braku środków na rachunku bankowym (§ 1), - weksla, czeku, warrantu lub rewersu (§ 2), - umowy, dowodu spełnienia świadczenia wzajemnego niepieniężnego oraz dowodu doręczenia dłużnikowi faktury lub rachunku – w warunkach dochodzenia należności stosownie do ustawy o terminach zapłaty w transakcjach handlowych (§ 2a), - dochodzonego przez bank roszczenia na podstawie właściwie sporządzonego i podpisanego wyciągu z ksiąg bankowych oraz dowodu doręczenia dłużnikowi pisemnego wezwania do zapłaty (§ 3). Zgodnie z utrwalonym stanowiskiem judykatury, przewidziane w art.493 § 3 k.p.c. wymaganie udowodnienia wierzytelności przedstawionej do potrącenia dokumentami wskazanymi w art.485 k.p.c. nie dotyczy sytuacji, w której do potrącenia doszło przed doręczeniem pozwanemu nakazu zapłaty i pozwu (uchwała Sądu Najwyższego z 13.10. 2005 r., III CZP 56/05, OSNC 2006/7-8/119, wyrok Sądu Najwyższego z 24.05.2007 r., II CSK 88/07, LEX nr 485865, wyrok Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu z 20.06.2013 r. I ACa 615/13, LEX nr 1362998, wyrok Sądu Apelacyjnego w Poznaniu z 10.10.2012 r., I ACa 639/12, LEX nr 1237412; por. też wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z 14.02.2013 r., I ACa 1158/12, LEX nr 1289500). Innymi słowy, jeżeli do potrącenia wcześniej nie doszło, rygor z cyt. przepisu w pełni znajdzie zastosowanie (por. cyt. wyrok SA w Poznaniu z 10.10.2012 r.). Ten ostatni przepis art.493 § 3 k.p.c. ma w tej sprawie pierwszoplanowe znaczenie. Z uwagi na wydany nakaz w postępowaniu nakazowym, zarzut potrącenia w tym procesie mógłby być skutecznie oparty jedynie na oświadczeniu o potrąceniu złożonym przed doręczeniem pozwanemu nakazu zapłaty i pozwu. Należy uznać, że pozwana takiego oświadczenia w tychże warunkach nie złożyła. Hipotetyczne potrącenie miałoby (zapewne) wynikać z oświadczenia pozwanej z 30.12.2011 r., załączonego do zarzutów od nakazu zapłaty (k.93-94). Dodać jednak należy, że jeżeli pozwana powołuje się na oświadczenie o potrąceniu, które miałoby pochodzić z daty wcześniejszej niż doręczenie odpisu nakazu, to na pozwanej spoczywa ciężar udowodnienia, że takie oświadczenie – z wcześniejszej daty – złożyła. Tymczasem brak jest dowodu doręczenia takiego oświadczenia powódce, zaś pełnomocnik powódki zaprzeczył, aby takie oświadczenie otrzymał on bądź sama powódka (por. k.219). Tym samym nie można uznać, że powódka złożyła przed procesem oświadczenie o potrąceniu. Co więcej, należy się przychylić do stwierdzenia powódki, że oświadczenie o potrąceniu nie zostało złożone w ogóle, bowiem z oświadczenia z 30.12.2011 r. wynika jedynie, że pozwana wystawiła fakturę na kwotę 86.000 USD, nie zaś, że ww. kwotę potrąca z jakiejkolwiek wzajemnej wierzytelności pozwanej. Z braku oświadczenia o potrąceniu nie sposób rozważać przesłanek zastosowania ww. instytucji. Gdyby natomiast nawet potraktować ww. oświadczenie pozwanej z 30.12.2011 r. jako swoiście dorozumiane oświadczenie o potrąceniu (co zdaniem Sądu nie powinno mieć miejsca, gdyż oświadczenie winno być wyraźne, a sposób jego złożenia wynika z art.499 k.c.), to owo „potrącenie” wzajemnej wierzytelności nie odnosi skutku w tym procesie. Owa „szkoda” pozwanej wskazana na kwotę 86.000 USD nie została bowiem, co uznać należy za oczywiste, udowodniona żadnym z dokumentów wskazanych w art.485 k.p.c. (por. wyżej). W tych warunkach dalsze rozważania można byłoby uznać za bezprzedmiotowe. Ze względów porządkowych Sąd odniesie się jednak do twierdzeń pozwanej. Należy mieć na uwadze, ze zgodnie z art.3 k.p.c. strony są obowiązane dawać wyjaśnienia zgodnie z prawdą i bez zatajania czegokolwiek oraz przedstawiać dowody. Jako oczywiste przyjąć należy, że zarówno owe „wyjaśnienia”, jak i „dowody” mają dotyczyć okoliczności sprawy, tj. faktów istotnych dla rozstrzygnięcia. Następstwem owej ogólnej normy jest m.in. art.232 k.p.c., statuujący obowiązek przedstawiania dowodów, jak i art.227 k.p.c., normujący zakres dowodzenia w procesie (wskazane wcześniej fakty istotne dla rozstrzygnięcia). Strona zatem, stosując się do ww. zasad proceduralnych, winna przedstawiać fakty w sposób wyjaśniający owe fakty pod kątem przyszłego rozstrzygnięcia; temu samemu winny służyć wnioski dowodowe. Sąd stwierdza, że można mieć poważną wątpliwość co do zachowania przez pozwaną ww. zasad, tj. wyjaśniania stanu faktycznego sprawy. Pozwana zgłosiła szereg twierdzeń, których znaczenie dla sprawy na etapie ich zgłaszania było niejasne, toteż winny one były zostać wyjaśnione. Głównym z nich był wywód pozwanej, że powódka naruszyła umowę stron i wyrządziła pozwanej szkodę. Na skutek tego w sprawie został bowiem przeprowadzony szereg dowodów – właśnie w celu wyjaśnienia stanu faktycznego sprawy. Do kwestii szkody pozwanej Sąd odniósł się wcześniej; w tym procesie brak było podstaw do jej rozważania z racji braku zachowania warunków potrącenia. Zdaniem Sądu nie można natomiast uznać, aby powódka naruszyła jakiekolwiek uzgodnienia stron. Otóż niewątpliwie strony poza umową sprzedaży zawarły dodatkowe porozumienie. Jego wyrazem było oświadczenie pozwanej o poddaniu się egzekucji, złożone przed polskim notariuszem i w trybie przepisów polskiego k.p.c. Oświadczenie to miało treść przekazaną przez pełnomocnika powódki i niewątpliwie było przez powódkę akceptowane. Jak wspomniano, poddanie jednego stosunku prawnego stron konkretnemu prawu nie wyklucza poddania innego stosunku innemu. W okolicznościach tej sprawy należy przyjąć, że przy dokonywaniu oceny prawnej umowy sprzedaży w oparciu o prawo Królestwa Niderlandów (tj. konkretnie Konwencji z 11.04.1980 r. w uzupełnieniu o przepisy holenderskiego k.c.), porozumienie z listopada 2009 r. zostało przez strony poddane prawu polskiemu. Nie znaczy to wszakże ani tego, że skutki owego poddania są takie, jak przedstawia to strona pozwana ani także, że skutki sprzedaży transgranicznej zgodnie z prawem właściwym dla Królestwa Niderlandów zostały w ten sposób zniweczone. Przede wszystkim należy mieć na uwadze, co strona pozwana całkowicie pomija, że oświadczenie pozwanej o poddaniu się egzekucji zawiera w swojej części wstępnej oświadczenie pozwanej o uznaniu długu – w kwocie 300.828,68 USD (por. art.123 § 1 pkt 2 k.p.c.). Właśnie to oświadczenie winno stanowić punkt wyjścia dla dalszych rozważań. Skoro pozwana uznała dług i następnie zobowiązała się spłacać go w podany sposób, w żadnym razie nie można uznać, że w sprawie nastąpiło odnowienie (inaczej nowacja ( novatio) – art.506 k.c.). Dla porządku należy podać, że odnowienia stosunku prawnego nie domniemywa się. Wręcz przeciwnie, zgodnie z art.506 § 2 k.c. w razie wątpliwości poczytuje się, że zmiana treści dotychczasowego zobowiązania nie stanowi odnowienia. Odnosząc się zaś do treści oświadczenia pozwanej z 20.11.2009 r. należy stwierdzić, że pozwana miała spłacić dług poprzez dokonywanie nadpłat do kolejnych zamówień, które zobowiązała się składać. Co jednak szczególnie istotne, z ww. oświadczenia wynika jasno, że nawet w razie nie złożenia zamówień, pozwana miała obowiązek dokonywania w tych samych podanych terminach wpłat (w tej samej wysokości co niedoszła nadpłata) na poczet swojego zadłużenia. Pozwana wywodzi, że w związku z zamówieniami składanymi przez osobę trzecią (M.), ów obowiązek pozwanej został skonsumowany. Było to kolejne niejasne twierdzenie pozwanej, które zdaniem Sądu winno było być wyjaśnione w procesie. Sąd przeprowadził w tym zakresie dowód z zeznań świadka S. J.

(2), co zdaniem Sądu dało pełną podstawę do sformułowania wiążących twierdzeń o faktach. Otóż zauważyć należy, że brak jest jakichkolwiek podstaw do przyjęcia wersji pozwanej. Ze szczegółowych i przedstawiających całą „historię” współpracy stron, a co za tym idzie, całkowicie wiarygodnych zeznań S. J., wynika zgoła co innego. Przyjąć mianowicie należy, że wskutek trudności pozwanej w spłaceniu długu na rzecz powódki, strony działając z pośrednictwem świadka J. (przedstawiciela handlowego z Niemiec), strony zawarły jeszcze inne – kolejne porozumienie. Jego szczegóły nie mają istotnego znaczenia dla sprawy, niemniej przyjąć należy, że istotnie osoba trzecia wskazana przez pozwaną (M.) miała nabywać od powódki ten sam towar (koncentrat pomarańczowy) za cenę niższą niż ówczesna cena rynkowa, ale wyższą niż cena wynikająca z umowy stron, a różnica miała być zaliczana na poczet zadłużenia pozwanej u powódki. Z żadnego wiarygodnego dowodu jednak nie wynika (a świadek J. temu zdecydowanie zaprzeczył), aby fakt nabywania towaru przez inny polski podmiot (bezpośrednio od powódki) miał zwalniać pozwaną z obowiązków przyjętych przez nią w oświadczeniu z 20.11.2009 r., i to zarówno co do obowiązku zamawiania dalszych partii towaru, jak też przede wszystkim – dokonywania (poprzez nadpłatę przy zamówieniu bądź oddzielną wpłatę) wpłat na poczet wcześniejszego zadłużenia. Zeznania świadka J. C.
(2)i pozwanej są w tym zakresie całkowicie niewiarygodne i stanowią jedynie interpretację faktów w sposób zgodny z życzeniem strony pozwanej. Obraz sprawy jest inny – pozwana miała wobec powódki ogromne zadłużenie (ponad 300.000 USD, a zatem około 1.000.000 zł) i chodziło o to, by w miarę możliwości je zmniejszyć. Stosunkowo łatwym tego sposobem było uzgodnienie, by inny podmiot zamawiał towar po wyższej cenie, a różnica cenowa będzie zaliczana na poczet zadłużenia pozwanej. Tak też się stało – pozwana wystawiła fakturę na odpowiednią kwotę, a powódka ją uznała, zmniejszając zadłużenie pozwanej. Fakt ten jest bezsporny, a powódka w tym procesie nie dochodzi należności z tego tytułu (uznała kompensatę na około 95.000 USD). Zadłużenie pozwanej było jednak bardzo wysokie i pozwana w żadnym razie nie była zwolniona z obowiązku wpłat, który na siebie przyjęła. Skoro pozwana nie zamawiała towaru w podanych ilościach, ani zwłaszcza, poza jednym przypadkiem zamówienia jednej partii niespełna 25 ton towaru z nadpłatą, nie dokonała żadnych dalszych wpłat na poczet swego zadłużenia, powódka nie miała w żadnym razie obowiązku po pół roku wznawiać dostaw zgodnie z porozumieniem, z którego pozwana się nie wywiązała. Biorąc powyższe pod uwagę, istniały pełne podstawy do uwzględnienia powództwa w całości, tj. co kwot należności głównych wynikających z załączonych do pozwu łącznie sześciu faktur wraz z odsetkami ustawowymi według prawa holenderskiego od dnia przypadającego po dacie wymagalności każdej z kwot do dnia zapłaty. Odnosząc się do zgłoszonych innych zarzutów pozwanej należy stwierdzić, co następuje. Przede wszystkim podkreślenia wymaga, że sprawa, jako wytoczona w dniu 26 lipca 2011 r., toczy się według przepisów k.p.c. w brzmieniu sprzed 03.05.2012 r., a zatem zgodnie z przepisami o postępowaniu w sprawach gospodarczych. W szczególności zgodnie z art.

§ 2k.p.c.

w zw. z art.

a k.p.c., w odpowiedzi na pozew i odpowiednio zarzutach od nakazu zapłaty pozwany winien zgłosić wszystkie twierdzenia i dowody pod rygorem utraty prawa powoływania się na nie w okresie późniejszym, chyba że wykaże, że ich wcześniejsze powołanie nie było możliwe, albo że potrzeba powołania powstała później. W tym ostatnim wypadku twierdzenia i dowody winny były być zgłoszone w terminie dwutygodniowym; ciężar udowodnienia przesłanek późniejszego zgłoszenia spoczywał na pozwanym. Zarzut przedawnienia, zgłoszony dopiero w dniu 19 lipca 2013 r., należy uznać za całkowicie chybiony. Jak nadmieniono, w sprawie do umowy sprzedaży zawartej przez strony zastosowanie ma prawo holenderskie. Zgodnie z art.306 ust.1 holenderskiego k.c., ogólny termin przedawnienia w prawie holenderskim wynosi dwadzieścia lat, zaś przedawnienie roszczenia z umowy do dania lub czynienia czegoś wynosi pięć lat (art.307 ust.1 wymienionego kodeksu). Ten ostatni przypadek ma miejsce w tej sprawie. Co jednak równie istotne, zgodnie z art.317 ust.1 holenderskiego k.c., przerwanie biegu przedawnienia ma miejsce nie tylko poprzez wytoczenie powództwa (o czym stanowi 316 ust.1 tegoż kodeksu), lecz także na skutek skierowania wezwania do zapłaty. Wobec faktu wymagalności roszczenia o zapłatę w różnych terminach przypadających od 18 lutego 2009 r. do 17 maja 2009 r. i skierowania wezwania do zapłaty dnia 2 lutego 2011 r. (wezwanie, k.49, tłumaczenie, k.48) – nie zakwestionowanego przez pozwaną w tym procesie, a następnie złożenia w dniu 26 lipca 2011 r. pozwu, przedawnienie z pewnością nie miało miejsca. Odnosząc się do twierdzenia pozwanej (zgłoszonego na rozprawie dnia 26 września 2013 r., a więc dwa lata i dwa miesiące po wytoczeniu powództwa), że strony zawarły umowę przewozu w warunkach normowanych Konwencją genewską z dnia 19 maja 1956 r. o umowie międzynarodowego przewozu drogowego towarów (CMR) (Dz. U. z roku 1962, nr 49, poz.238 ze sprost.), według której przedawnienie wynosi jeden rok, to pominąwszy już niewątpliwą prekluzję takiego twierdzenia, jest ono całkowicie chybione. Może ono świadczyć albo o niezrozumieniu istoty sporu, albo o chęci zaciemnienia obrazu sprawy (co jest kolejnym przejawem naruszenia przez pozwaną art.3 k.p.c.). Z niczego nie wynika, że strony tego procesu (tj. powódka – spółka holenderska, z pozwaną – spółką polską) zawarły tego rodzaju umowę. Niewątpliwie wynikającym z umowy stron obowiązkiem powódki jako sprzedawcy było dostarczenie towaru pozwanej jako kupującemu. Z obowiązku tego powódka równie niewątpliwie się wywiązała, co w procesie jest poza sporem. Żadna z faktur nie obejmowała należności za przewóz towaru i powódka nie dochodzi żadnych należności z tytułu przewozu. To zaś, w jaki sposób powódka dostarczyła towar pozwanej, tj. w szczególności czy zawarła umowę przewozu z innym podmiotem, nie jest faktem istotnym dla tej sprawy. Gdyby taka umowa miała miejsce i doszło do sporu pomiędzy powódką jako nadawcą przesyłki a przewoźnikiem, dopiero wówczas i w tamtym procesie mogłoby mieć miejsce rozważanie kwestii należności (przewoźnika) z tego tytułu i ewentualnie również kwestii przedawnienia roszczenia o zapłatę za przewóz. Mając powyższe na uwadze należy także zauważyć, że nie zachodziły żadne podstawy do dopuszczania dowodu z opinii biegłego na okoliczność treści prawa obcego. Informacje udzielone przez Ministra Sprawiedliwości wraz z nadesłanymi przepisami prawa obcego (w części w języku niderlandzkim, przetłumaczone na wniosek sądu orzekającego) były całkowicie wystarczające do rozpoznania sprawy i wydania rozstrzygnięcia. Należy natomiast zauważyć, że zarzut pozwanej nie udowodnienia wysokości kwoty 2951,43 USD z tytułu m.in. różnic kursowych podlegał pominięciu jako spóźniony. W zarzutach pozwana, pomimo treści art.

§ 2k.p.c.

w zw. z art.

a k.p.c., nie zawarła na ten temat żadnej wzmianki. W tej sytuacji, mając na uwadze zgłoszenie zarzutu dopiero na rozprawie w dniu 19 lipca 2013 r. Sąd zarzut ten pominął. Nie było żadnych podstaw do przystąpienia do rozważania tej kwestii na tym etapie procesu (z ryzykiem nieokreślonego czasu trwania postępowania w tym przedmiocie), w szczególności udzielania terminu drugiej stronie, gromadzenia w tym zakresie dowodów, zajmowania stanowiska przez pozwaną, dowodów przeciwnych, ewentualnego dalszego odraczania rozprawy itd. Co do wniosku pozwanej o dopuszczenie zeznań innych świadków na skutek zeznań świadka S. J. należy również uznać, że nie było żadnych podstaw do ich dopuszczania. Strona pozwana doskonale znała przebieg współpracy stron i nie było żadnych przeszkód ani do zgłoszenia świadków w zarzutach, ani też do zadawania dalszych pytań świadkowi P. R. w czasie jej przesłuchania. Fakt, że świadek S. J. przedstawiając szeroko tło i przebieg współpracy stron podał fakty, o których pozwana wcześniej nie mówiła i o które pełnomocnik pozwanej wcześniej świadka R. nie pytał, nie stanowił podstawy do ponownego wzywania świadka. W sprawie został wydany nakaz zapłaty w postępowaniu nakazowym. Zgodnie z art.496 k.p.c., po przeprowadzeniu rozprawy sąd wydaje wyrok, w którym nakaz zapłaty m.in. utrzymuje w mocy. Mając to na uwadze Sąd w wydanym wyroku utrzymał w całości w mocy nakaz zapłaty. Utrzymanie to dotyczy w pierwszej kolejności objętej nakazem należności głównej oraz odsetek według prawa holenderskiego. Odsetki te w prawie holenderskim mają zmienną wysokość i podlegają skapitalizowaniu na koniec każdego roku (art.119a ust.3 holenderskiego k.c.); wobec treści nakazu i brzmienia cyt. art.496 k.p.c. nie było jednak podstaw do ujmowania tego w wyroku. Utrzymanie w mocy dotyczy także objętych nakazem zapłaty kosztów procesu. Koszty te zgodnie z art.98 k.p.c. obejmują opłatę sądową od pozwu wniesioną przez powódkę w kwocie 6958 zł, wynagrodzenie pełnomocnika będącego radcą prawnym w kwocie 7200 zł – § 6 pkt 7 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 28.09.2002 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu (Dz. U. nr 163, poz. 1349 ze zm.), wraz z wydatkami pełnomocnika w postaci opłaty skarbowej od pełnomocnictwa, wynoszącej 17 zł. Jest to zatem kwota łączna 14.175 zł. Dodatkowo z mocy cyt. art.98 k.p.c. Sąd zasądził od pozwanej na rzecz powódki kwotę 61 zł tytułem dalszych kosztów procesu. Jest to kwota (netto) za tłumaczenie dokumentu, zgodnie ze złożoną fakturą. Dodać można, że powódka złożyła także tłumaczenia szeregu innych dokumentów, niemniej nie było wniosku o zasądzenie kosztów z tego tytułu ani potwierdzenia stosownymi dokumentami kosztów tychże tłumaczeń. Stwierdzić natomiast należy, że mimo zawartego w pozwie wniosku o zasądzenie zwrotu kosztów postępowania zabezpieczającego, nie było podstaw do zasądzenia tych kosztów. Koszty te podlegają zasądzeniu w orzeczeniu kończącym postępowanie w sprawie (art.745 § 1 k.p.c.). Należy przede wszystkim zauważyć, że koszty te nie zostały zasądzone w nakazie zapłaty a powódka, pomimo, iż przysługiwało jej zażalenie na ww. koszty (art.394 § 1 pkt 9 k.p.c.), takiego zażalenia nie złożyła. Wskutek odnoszenia się przez sąd w wyroku do treści wydanego nakazu zapłaty (art.496 k.p.c.) powoduje to, że brak jest przedmiotu orzekania w tym zakresie. Niezależnie od tego Sąd pragnie dodać, że brak jest podstaw do zasądzenia tychże kosztów. Postępowanie z wniosku o udzielenie zabezpieczenia zakończyło się poprzez oddalenie wniosku, a w postanowieniu z dnia 21 października 2011 r. w sprawie I Acz 1203/11 (k.182-186 zał. akt X GCo 185/11) Sąd Apelacyjny w Łodzi zasądził od powódki na rzecz pozwanej kwotę 3600 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania zażaleniowego. Koszty te stanowiły właśnie koszty postępowania zabezpieczającego, bowiem innych kosztów tegoż postępowania pozwana nie poniosła. Wobec takiego rozstrzygnięcia (zasądzenie kosztów od powódki na rzecz pozwanej), nie było podstaw do zasądzania kosztów postępowania zabezpieczającego od pozwanej na rzecz powódki. Sąd ponadto przejął nie uiszczoną część opłaty sądowej od zarzutów na rachunek Skarbu Państwa. Należy mieć bowiem na względzie, że po myśli art.113 ustawy z dnia 28 lipca 2005 r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych (Dz. U. z r. 2010, nr 90, poz.594 ze zm.) brak było zarówno podstaw do obciążenia tymi kosztami przeciwnika procesowego (który wygrał spór), jak i ściągnięcia tych kosztów z roszczenia zasądzonego na rzecz strony, której czynność spowodowała powstanie tych kosztów, tj. strony pozwanej, albowiem pozwana spór przegrała w całości, a żadne roszczenie na rzecz pozwanej nie zostało zasądzone. Z (...) (...)

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.