← Polska

VII U 2453/17

Sygn. akt VII U 2453/17 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 18 stycznia 2018 r. Sąd Okręgowy w Poznaniu VII Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w składzie: Przewodniczący SSO Mirosław M

§ 1

kodeksu pracy, w myśl którego pracodawca nie może dopuścić pracownika do pracy bez środków ochrony indywidualnej oraz odzieży i obuwia roboczego, przewidzianych do stosowania na danym stanowisku pracy. Pracodawca jest obowiązany zapewnić, aby stosowane środki ochrony indywidualnej oraz odzież i obuwie robocze posiadały właściwości ochronne i użytkowe oraz zapewnić odpowiednio ich pranie, konserwację, naprawę, odpylanie i odkażanie, a jeżeli pracodawca nie może zapewnić prania odzieży roboczej, czynności te mogą być wykonywane przez pracownika, pod warunkiem wypłacania przez pracodawcę ekwiwalentu pieniężnego w wysokości kosztów poniesionych przez pracownika (art.

§ 2i 3 kodeksu pracy).

Jeżeli pracodawca nie może zapewnić prania odzieży roboczej, czynności te mogą być wykonywane przez pracownika, pod warunkiem wypłacenia ekwiwalentu pieniężnego w wysokości kosztów poniesionych przez pracownika. Sąd Apelacyjny w Katowicach w wyroku z dnia 12 marca 2015 r., III AUa 533/14, stwierdził, że przyjęta w regulaminie pracy wysokość ekwiwalentu pieniężnego za pranie odzieży roboczej ustalona w oparciu o ceny rynkowe obowiązujące w pralniach świadczących usługi w regionie podlega wyłączeniu z podstawy wymiaru składek na ubezpieczenia społeczne i rentowe na podstawie § 2 ust. 1 pkt 6) rozporządzenia Ministra Pracy i Polityki Socjalnej z dnia 18 grudnia 1998 r. w sprawie szczegółowych zasad ustalania podstawy wymiaru składek na ubezpieczenia emerytalne i rentowe, zaś tak ustalony ekwiwalent odpowiada kosztom obciążającym pracowników z tytułu prania odzieży i nie zachodzi konieczność dokumentowania poniesionych przez nich wydatków z tego tytułu. Świadczenia te nie stanowią podstawy wymiaru składek ubezpieczeniowych tylko jako ekwiwalenty pieniężne za pranie odzieży roboczej, które Minister Pracy i Polityki Socjalnej wymienił w § 2 ust. 1 pkt 6) - wydanego na podstawie upoważnienia przewidzianego w art. 21 ustawy systemowej - rozporządzenia z dnia 18 grudnia 1998 r., jako rodzaj przychodów wynikających z przepisów o bezpieczeństwie i higienie pracy. Wskazaną regulację należy pojmować więc niezależnie od unormowania art. 21 ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych, gdyż jedynym źródłem wyłączenia tych przychodów z podstawy wymiaru składki na ubezpieczenia pozostaje § 2 rozporządzenia. Niewątpliwie z tym przepisem koresponduje art.

§ 3

kp, zawierający nieskonstruowane w przepisach z zakresu ubezpieczenia społecznego, legalne określenie tego źródła przychodu jako ekwiwalent o charakterze pieniężnym, odpowiadający kosztom, które poniósł pracownik. Ustalenie, że kwota wypłacana przez pracodawcę jako ekwiwalent nie jest dokładnie równa poniesionym kosztom, uwzględnia zarówno sytuację, w której jest wyższa aniżeli koszt rzeczywisty, oraz jest od tego kosztu niższa i pracownik mógłby żądać pokrycia poniesionego wydatku w całości. Żaden z tych przypadków nie ma wpływu na ocenę świadczenia kompensującego poniesiony przez pracownika koszt prania odzieży roboczej z perspektywy ubezpieczeń społecznych, ponieważ zachowany jest cel i istota umieszczenia tych wypłat w katalogu wyłączeń przewidzianych w § 2 ust. 1 powołanego rozporządzenia. Nie istnieje zatem uzasadnienie do włączenia takiego świadczenia do podstawy wymiaru składki, która w konsekwencji nie posłuży do obliczenia wysokości świadczenia emerytalnego i rentowych (vide: wyrok Sądu Najwyższego z dnia 19 kwietnia 2017 r., II UK 198/16). W wyroku tym Sąd Najwyższy zwrócił także uwagę na to, że jeżeli prawodawca używa nazwy ekwiwalent, to uwzględnia, że ekwiwalent i ryczałt nie mają w języku prawnym jednoznacznej treści; że równa wartość jest cechą pojęciową tylko ekwiwalentu rozumianego jako „równowartość”, a ekwiwalent oznacza nie tylko równowartość, lecz także równoważnik, odpowiednik, przy czym odpowiedni i równoważny to współmierny, pozostający w równowadze, ale niekoniecznie równy. Ryczałt jest ekwiwalentny, jeżeli wypłacona kwota jest odpowiednia do wysokości poniesionych kosztów, a więc wtedy, gdy jej wysokość została określona w stałej kwocie, jeżeli jej wyliczenie uwzględnia rzeczywistą częstotliwość ponoszenia wydatków i mieści się w niewielkiej rozpiętości cen rynkowych. Przenosząc powyższe rozważania na grunt niniejszej sprawy należy stwierdzić, że organ rentowy niezasadnie wliczył pracownikom świadczącym pracę w odzieży ochronnej, tj. G. W., R. Ł., D. D., M. Ł., P. W., K. W., W. Z., K. Z., T. Z. i A. Ł., kwoty ekwiwalentu pieniężnego za pranie odzieży roboczej i czyszczenie obuwia do podstawy wymiaru składek na ubezpieczenia społeczne i ubezpieczenie zdrowotne. Z przeprowadzonego postępowania dowodowego wynika, że ustalona przez płatnika kwota ekwiwalentu nie odbiegała od realnych cen rynkowych za usługi pralnicze i uwzględniała to, z jaką częstotliwością należało wykonywać tego rodzaju usług. Potwierdza to zestawienie wydatków sporządzone w oparciu o położone w pobliżu zakładu pralnie (k. 14-15). Także zeznania ubezpieczonych pokazują w jakim stopniu odzież robocza ulegała zabrudzeniu i w konsekwencji, jak często musiała być czyszczona. Ustalone kwoty ekwiwalentu, choć ulegały niewielkim wahaniom, to mieściły się w granicach cen rynkowych i były współmierne do rzeczywiście poniesionych kosztów, choć nie pokrywały się z nimi w całości. Jak już powyżej wskazano stwierdzenie, że rekompensata za pranie odzieży roboczej nie wynosi dokładnie tyle, na ile wskazywałoby matematyczne wyliczenie kosztów, nie przesądza o zasadności stanowiska pozwanego. Ustalona przez płatnika kwota jako pozostająca w równowadze z kosztami prania i konserwacji odzieży stanowi ekwiwalent pieniężny, o którym mowa w § 2 ust. 1 pkt 6) rozporządzenia w sprawie szczegółowych zasad ustalania podstawy wymiaru składek na ubezpieczenia emerytalne i rentowe i nie podlega oskładkowaniu. Po stronie pracowników nie dochodziło zatem do przysporzenia majątkowego generującego podlegający obowiązkowi odprowadzenia składek przychód. Stanowiska tego nie zmienia fakt, że pracodawca nie różnicował kwot ekwiwalentu z uwagi na stanowisko pracy. Większość pracowników działu produkcji korzystała z takiego samego zestawu odzieży roboczej, w skład którego wchodziły buty, spodnie robocze, koszule i bluzy robocze. Pracownicy obsługi hydropulpera i maszyny do produkcji papieru otrzymywali także kurtki ocieplane, co zostało uwzględnione w kalkulacji kosztów prania odzieży. Mimo tego w ocenie sądu kwoty ekwiwalentu przyjmowane przez płatnika nadal odzwierciedlały realne koszty prania odzieży roboczej, co potwierdza przedstawiona kalkulacja kosztów. Wypłacany pracownikom ekwiwalent w niektórych okresach przewyższał te koszty, a w innych był od nich niższy. Różnice te nie były jednak na tyle znaczące, by móc stwierdzić, że cel świadczenia wykraczał poza realizację obowiązków pracodawcy z zakresu bezpieczeństwa i higieny pracy. Prawidłowe zdaniem sądu było także przyjęcie, że odzież ulegała zabrudzeniu w jednakowym stopniu, a zatem, iż powinna być prana z taką samą częstotliwością. Ustalenie takiego kryterium pozwalało na obliczenie w prosty sposób wysokości świadczenia, a z zeznań ubezpieczonych wynikało, że odzież pracowników produkcji ulegała zabrudzeniu w podobnym stopniu. Zasadność częstotliwości prania odzieży potwierdza także informacja zawarta w piśmie Państwowej Inspekcji Pracy z dnia 13 lutego 2017 r. Co istotne, wszyscy przesłuchiwani w sprawie pracownicy - ubezpieczeni wskazywali, że prali, czyścili odzież częściej, niż raz w tygodniu, zazwyczaj miało to miejsce 2 do 3 razy w tygodniu. W tych okolicznościach nie sposób twierdzić, że wypłacany im ekwiwalent istotnie przekraczał ponoszone przez nich rzeczywiste koszty. Należy również podkreślić, że ustawodawca nie przewiduje obowiązków związanych z dokumentowaniem poniesionych przez pracowników kosztów prania odzieży roboczej (cytowany wyżej wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach z dnia 12 marca 2015 r. III AUa 533/14). Dokonywanie takich obliczeń byłoby pracochłonne i trudne zarówno dla pracowników, jak i pracodawcy. Po stronie pracodawcy powstałby obowiązek zbierania tego typu informacji i zarządzania nimi, co wymagałoby dodatkowej pracy, a pracownicy, którzy nie zdecydowaliby się na korzystanie z pralni, musieliby przedstawiać szczegółowe wyliczenia uwzględniające koszty środków piorących, cen energii, wody, itp. W efekcie powstałoby duże prawdopodobieństwo, że koszt rejestracji tych danych przez pracodawcę mógłby przekraczać wartość otrzymywanych świadczeń. Z powyższych względów sąd uznał, że konieczna jest zmiana zaskarżonych decyzji dotyczących ubezpieczonych G. W., R. Ł., D. D., M. Ł., P. W., K. W., W. Z., K. Z., T. Z. i A. Ł. w zakresie wliczenia do podstawy wymiaru składek kwot ekwiwalentu za pranie odzieży roboczej i konserwacji obuwia roboczego. Uznać zatem należy, że od tych kwot składki na ubezpieczenia społeczne i ubezpieczenie zdrowotne nie powinny być odprowadzane przez płatnika. Mając powyższe na uwadze, sąd - na podstawie art. 477 14 § 2 k.p.c. i powołanych przepisów prawa materialnego - zmienił zaskarżone decyzje w sposób określony w punktach 1)-10) wyroku. O kosztach sąd orzekł w punkcie 11) wyroku, na podstawie art. 98 § 1 i 3 k.p.c., zgodnie z zasadą odpowiedzialności za wynik procesu. Pozwany organ rentowy przegrał sprawy w całości, stąd zobowiązany jest zwrócić odwołującej spółce poniesione przez nią koszty zastępstwa procesowego, które sąd ustalił według stawek określonych w rozporządzeniu Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz.U. z 2018 r., poz. 265), w brzmieniu obowiązującym na dzień wniesienia odwołań. Wysokość stawki minimalnej wynagrodzenia pełnomocnika odwołującej będącego radcą prawnym w odniesieniu do decyzji o numerach (...) stanowił § 2 pkt 4) rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r., a jego jednostkowa kwota wyniosła 1 800 zł. W odniesieniu zaś do decyzji Nr (...) podstawę dla ustalenia należnego pełnomocnikowi odwołującej wynagrodzenia stanowił § 2 pkt 2) powołanego rozporządzenia, a jego kwota wyniosła 270 zł. Dodatkowo zauważyć należy - jak już niejednokrotnie wyjaśniał Sąd Najwyższy - połączenie (na podstawie art. 219 kpc) kilku oddzielnych spraw w celu ich łącznego rozpoznania lub także rozstrzygnięcia jest zabiegiem technicznym, który nie prowadzi do powstania jednej nowej sprawy, nie pozbawia połączonych spraw ich odrębności i nie zmienia faktu, że łącznie rozpoznawane i rozstrzygane sprawy są nadal samodzielnymi sprawami (vide: wyrok Sądu Najwyższego z dnia 19 grudnia 2008 r. II CSK 267/08, postanowienia Sądu Najwyższego z dnia 15 lutego 2008 r. I CZ 148/07, z dnia 4 grudnia 2009 r. III CZ 57/09, z dnia 29 kwietnia 2010 r., IV CZ 24/10, z dnia 25 listopada 2011 r. V CSK 89/11). W konsekwencji, w razie połączenia przez sąd kilku spraw do wspólnego rozpoznania i rozstrzygnięcia, zwrot kosztów procesu przysługuje stronie odrębnie w każdej z połączonych spraw (vide: postanowienia Sądu Najwyższego z dnia 4 grudnia 2009 r., III CZ 57/09, z dnia 29 kwietnia 2010 r., IV CZ 24/10, z dnia 3 lutego 2012 r., I CZ 164/11). Stąd też należało zasądzić od organu rentowego na rzecz odwołującej łącznie sumę 16 470 zł (tj. 9 x 1 800 zł + 270 zł) tytułem zwrotu kosztów zastępstwa prawnego. (-) M. M.

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.