wniosku jako walutę kredytu wskazano (...). Wskazano ponadto, że cena zakupu nieruchomości wynosi 630.000,00 oraz na koszty dodatkowe w kwocie 20.000,00 zł. M. P. i J. P. wnieśli środki własne w kwocie 200.000,00 zł na sfinansowanie zakupu nieruchomości i zadeklarowali wniesienie dodatkowo kwoty 100.000,00 zł, tj. pokrycie ze środków własnych kosztów wykończenia. Wnioskodawcy wskazali, że obydwoje mają wykształcenie średnie i są zatrudnieni na podstawie umowy o pracę. Łączny dochód wnioskodawców w dacie składania wniosku wynosił 6.700 zł, ponadto posiadali oni środki na rachunkach bankowych w wysokości 550.000,00 zł oraz nieruchomość o wartości 180.000,00 zł. Łączna kwota wydatków wnioskodawców w dniu złożenia wniosku o kredyt wynosiła 2.400,00 zł.
wniosku wskazano również, że rata wnioskowanego kredytu w (...) Bank (...) S.A. wyniesie ok. 2000,00 zł. Dowód: wniosek kredytowy, k. 185-
wniosku wskazano kwotę 450.000,00 zł, natomiast walutę określono jako (...).
2 umowy (warunków kredytu) wskazano, że w przypadku wypłaty w złotych lub innej walucie niż określona w pkt 2 Tabeli bank zastosuje kurs kupna (...) opublikowany w „Tabeli kursów dla kredytów mieszkaniowych i konsolidacyjnych w walutach obcych (...) Bank (...) S.A.”, obowiązujący w Banku w dniu wypłaty kwoty kredytu lub jego transzy. Natomiast w § 2 ust. 4 wskazano, iż w przypadku takiego przeznaczenia kredytu jak nabycie kredytowanej nieruchomości, środki z kredytu miały zostać przekazane do odpowiednio sprzedającego lub developera. Taki też zapisano cel kredytowania w punkcie 8 i 9 Umowy, tj. zakup lokalu mieszkalnego nr (...) przy Al. (...) w W. od dewelopera z dwoma miejscami parkingowymi. Postanowienia umowy (§ 2 ust. 1) określały, że kwota kredytu może zostać przeznaczona jedynie na cel określony w punkcie 8 Tabeli.
4 umowy zapisano, że jeżeli kwota wypłacanego kredytu lub suma wypłacanych transz kredytu nie zamknie w pełni kwoty transakcji, np. wskutek powstałych różnic kursowych, kredytobiorca zobowiązany będzie do przelania brakującej kwoty na rachunek bankowy sprzedającego lub dewelopera. W przypadku, gdy kwota wypłacanego kredytu uległa zwiększeniu np. na skutek powstałych różnic kursowych, bank dokona przelewu nadwyżki środków na rachunek wskazany przez kredytobiorcę w dyspozycji wypłaty kredytu.
pkt 4 warunków umowy wskazano, że przeznaczenie kredytu na inny cel niż określony w punkcie 8 umowy stanowi podstawę dla banku do wypowiedzenia Umowy. § 2 ust. 2 Warunków Umowy stanowił, iż kwota kredytu będzie wypłacona zgodnie z pkt 2 Tabeli, który wskazywał na kwotę 181.880,00 (...). Zapisano ponadto, że zmiana wysokości transz czy terminów nie wymaga zawarcia aneksu do Umowy. Zabezpieczenia kredytu i koszty zabezpieczeń zostały wyrażone w umowie w walucie (...), w tym hipoteka. Maksymalną kwotę egzekucji określono w (...) na kwotę 363.760,00 (...), jednakże wystawienie bankowego tytułu egzekucyjnego miało wyrażać się w PLN po dokonaniu przeliczenia z (...) według kursu sprzedaży z Tabeli kursowej banku (§ 11 Warunków Umowy). W umowie nie został zaprezentowany koszt kredytu, chociażby szacunkowy, w związku z przeliczeniami kursowymi przy założeniu istotnego i gwałtownego wzrostu kursu w Tabeli kursowej banku. Za pierwsze 3 przewalutowania kredytu bank miał nie pobierać prowizji (pkt
wniosku i umowy oraz kwota oddana do dyspozycji kredytobiorców przewyższa kwotę 80.000 zł. Wobec tego w niniejszej sprawie zastosowanie znajdą przepisy ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. Prawo bankowe (Dz.U. z 1997 r., nr 140, poz. 939 ze zm. – stan na datę zawarcia umowy, dalej (...)), a także przepisy Kodeksu cywilnego (dalej k.c.). W kontekście wskazanej w umowie waluty (kredyt denominowany w walucie (...)) należało też odwołać się do przepisów ustawy z dnia 27 lipca 2002 roku Prawo dewizowe (Dz. U. z 2002 r., nr 141, poz. 1178 ze zm.). Należy także wskazać na dyrektywę Rady 93/13/EWG z dnia 05.04.1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich (dalej: Dyrektywa), oraz dyrektywę Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 04 lutego 2014 r. (2014/17/UE – dalej także Dyrektywa 2014) w sprawie konsumenckich umów o kredyt związanych z nieruchomościami mieszkalnymi, z odpowiednim zastrzeżeniem, iż co do zasady należy uwzględniać stan prawny z chwili zawarcia umowy, a więc stan z 2006 r. W niniejszej sprawie nie ulega wątpliwości, że powodowie zawarli umowę kredytu z pozwanym jako konsumenci, tj. niezwiązaną bezpośrednio z działalnością gospodarczą (art. 22 1 k.c.). Celem kredytu było uzyskanie środków na zaspokojenie potrzeb mieszkaniowych (zakup lokalu mieszkalnego na rynku pierwotnym). Kredytobiorcy chcieli uzyskać kwotę kredytu, która pozwoliłaby im na realizację zakupu, a kwota kredytu miała pokrywać cenę nabycia uiszczaną w transzach na rzecz developera, gdzie cena była wyrażona w walucie PLN. Drugą stroną umowy był profesjonalista, tj. pozwany bank prowadzący działalność gospodarczą (w tym kredytową) w formie kapitałowej spółki prawa handlowego. Powodowie w pierwszej kolejności jako uzasadnienie żądania zapłaty skierowanego do banku podnosili nieważność umowy z uwagi na jej sprzeczność z art. 69 PrBank. Pozwany kwestionował to stanowisko odwołując się m.in. do przepisów prawa jak i elementów konstrukcyjnych umowy. Jak wynika z treści art. 69 ust. 1 i 2 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. - Prawo bankowe w wersji obowiązującej w dacie zawierania umowy kredytu przez powodów (t.j. Dz.U.2002 r. Nr 72, poz. 665), przez umowę kredytu bank zobowiązuje się oddać do dyspozycji kredytobiorcy na czas oznaczony w umowie kwotę środków pieniężnych z przeznaczeniem na ustalony cel, a kredytobiorca zobowiązuje się do korzystania z niej na warunkach określonych w umowie, zwrotu kwoty wykorzystanego kredytu wraz z odsetkami w oznaczonych terminach spłaty oraz zapłaty prowizji od udzielonego kredytu (ust. 1). Umowa kredytu powinna być zawarta na piśmie i określać w szczególności: strony umowy, kwotę i walutę kredytu, cel, na który kredyt został udzielony, zasady i termin spłaty kredytu, wysokość oprocentowania kredytu i warunki jego zmiany, sposób zabezpieczenia spłaty kredytu, zakres uprawnień banku związanych z kontrolą wykorzystania i spłaty kredytu, terminy i sposób postawienia do dyspozycji kredytobiorcy środków pieniężnych, wysokość prowizji, jeżeli umowa ją przewiduje, warunki dokonywania zmian i rozwiązania umowy (ust. 2). Na mocy art. 1 pkt 1 lit. a ustawy z dnia 29 lipca 2011 r. o zmianie ustawy – Prawo bankowe oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. Nr 165, poz. 984), zmienione zostały przepisy art. 69 ust. 2 pkt 4a oraz ust. 3, a także art. 75b, które otrzymały następujące brzmienie: „ Art.
umowy o kredyt kwoty kredytu w (...), sposobu wypłaty w transzach w (...) i następnie wypłata oraz spłata w PLN bez przedstawienia jakiegokolwiek dokumentu, z którego wynikałoby zastosowanie takiego rozwiązania prowadzi do wniosku, że w istocie strony nie złożyły zgodnych oświadczeń woli co do kwoty udzielanego kredytu. Przesądza to o nieważności przedmiotowej umowy. Powodowie zaciągnęli kredyt u pozwanego bo chcieli uzyskać środki na sfinansowanie zakupu lokalu mieszkalnego. Cena lokalu została wyrażona i określona
wniosku kredytowego w PLN. Kredytobiorcom po podpisaniu umowy oddano do dyspozycji kwotę kredytu w transzach po przeliczeniu z (...) na PLN. Podkreślić także należy, iż łączna kwota wypłaconego kredytu w walucie PLN jest niższa niż kwota deklarowanego we wniosku kredytu, tj. 450.000 zł, natomiast kwota w (...) wynosi 181.880,00 (...). W ocenie Sądu treść § 2 warunków umowy w związku z pkt 2 umowy (Tabeli) ma taki kształt, który nie pozwala uznać, iż zapisy w nich zawarte odpowiadają wymogom art. 69 ust. 1 i art. 69 ust. 2 pkt 2 i 3 PrBank, w tym w aspekcie celu uzyskania kredytu. Z treści zapisów warunków umowy wynika bowiem, że jeśli środki wypłacone „nie zamkną” kwoty transakcji, to brakującą kwotę ma wpłacić kredytobiorca, który słusznie zakładał, że uzyska środki w określonej wysokości dla zrealizowania założonego celu. W sytuacji zaś odwrotnej tj. powstania nadwyżki (o nieznanej wysokości) przy wypłacie kredytu, środki z „nadwyżki” mają być przekazane do dyspozycji kredytobiorcy, ale jak się wydaje, poza ustalonym celem i wnioskiem samych kredytobiorców, co wprost prowadzi do naruszenia art. 69 ust. 1 PrBank. Sam Pozwany natomiast we wzorcu umowy wykorzystanie kredytu na inny cel, niż ustalony w umowie określa jako podstawę do wypowiedzenia umowy. Gdyby natomiast uznać, że nadwyżka kredytem nie jest, to powstaje pytanie, jak należałoby kwalifikować takie przysporzenie majątkowe na rzecz osoby fizycznej i zarazem świadczenie ze strony banku z punktu widzenia prowadzonej działalności bankowej - czy jest to zwiększona kwota kredytu i czy zwiększenie to następuje w takim razie bez woli stron. W ocenie Sądu § 2 warunków umowy tego nie precyzuje w świetle art. 69 ust. 1 i ust. 2 pkt 3 PrBank. Kredytobiorcy oczekiwali oddania im do dyspozycji kwoty 450.000 zł, co odpowiadało treści wniosku jak i zamierzonemu celowi, który w zakresie ceny nabycia nieruchomości był wyrażony w PLN. Zapis z pkt 2 umowy podpisanej przez strony i wskazanie tam kwoty 181.880,00 (...) nie może więc stanowić podstawy do uznania, iż taką kwotę środków pieniężnych chcieli dostać kredytobiorcy. Nie była to też z całą pewnością kwota środków pieniężnych oddana do dyspozycji kredytobiorców. Zapis ten wskazuje jedynie na konstrukcję denominacji w walucie obcej, ale nie daje podstaw do uznania, iż taka kwota (wysokość środków) została uzgodniona między stronami, uwzględniając zasady określone w art. 60-61 k.c. i art. 65 k.c. oraz, że stanowi ona kwotę kredytu w rozumieniu art. 69 ust. 1 PrBank. Ostatecznie bowiem, mimo zapisów w Załączniku nr 1 do umowy, wypłata środków nastąpiła w innej walucie niż wskazana w pkt 2 Umowy, w tym w innej kwocie łącznej w PLN niż określona przez powodów we wniosku kredytowym. Zdaniem Sądu postanowienia warunków umowy dotyczące wypłaty kredytu nie są spójne. W niniejszej sprawie doszło do wypłaty kwoty łącznej w transzach odpowiadającej wprawdzie pkt 2 umowy (Tabeli) jeśli chodzi o walutę (...), nie odpowiadającej jednak woli uzyskania kredytu przez powodów wyrażonej we wniosku (450.000,00 zł). W związku z tym w dniu podpisania umowy kredytobiorca nie miał wiedzy jaka kwota środków zostanie mu udostępniona i czy będzie to kwota pozwalająca na realizację założonego w umowie celu. Tym samym, zdaniem Sądu, zapisy umowy kredytu denominowanego w niniejszej sprawie nie czynią zadość wymogom art. 69 ust. 1 i ust. 2 pkt 2 PrBank. W okolicznościach sprawy nie ma podstaw do uznania, iż obie strony złożyły zgodne oświadczenia woli w aspekcie zamiarów i celów umowy, w tym umowy kredytu walutowego i kwoty tego kredytu, tj. środków, jakie mają być udostępnione kredytobiorcom. W ocenie Sądu trudno też uznać, że strony określiły w sposób nie budzący wątpliwości walutę kredytu, skoro pomimo zapisów umowy i załącznika nr 1 do umowy, kredyt został wypłacony w walucie PLN, w dodatku w kwocie nie odpowiadającej tej wskazanej przez kredytobiorców
wniosku. Ponadto kredyt jest spłacany w PLN a bank stosuje przeliczenie według swojej tabeli kursowej po kursie sprzedaży (...). Zapisy umowy poza tym, że są sprzeczne z art. 69 PrBank, to także naruszają prawa konsumentów i nie pozwalają na właściwe przez nich rozumienie oferowanego produktu. Bank zaniechał bowiem przekazania powodom dostatecznych informacji w zakresie mechanizmu przeliczeń, który był istotny z punktu widzenia uzgodnień co do kwoty i waluty kredytu oraz oceny w chwili składania oświadczeń, czy wypłacone środki będą odpowiadały zamierzonemu celowi opisanemu we wniosku kredytowym. Okoliczność, że dany kredyt ma być walutowy (denominowany w walucie obcej) nie oznacza, że zapisy takiej umowy mogą naruszać brzmienie art. 69 ust. 1 i 2 PrBank, albowiem godziłyby w naturę zobowiązania, co wykracza poza zakres swobody umów z art. 353 1 k.c. Zebrany materiał dowodowy nie pozwala także na ocenę przyczyn wprowadzenia takiej oferty kredytowej z punktu widzenia banku, w sytuacji gdy cel przyjęty w umowie jest realizowany w PLN. Wykroczenie poza zakres swobody umów wyrażonej w art. 353 1 k.c. skutkuje nieważnością umowy. W ocenie Sądu umowa kredytu zawarta przez strony postępowania jest również nieważna w oparciu o art. 385 1 k.c.
umowy znajdują się bowiem niedozwolone postanowienia umowne, tj. postanowienia dotyczące odwołania się do Tabel kursowych banku na potrzeby wypłaty kredytu w PLN (kurs kupna) oraz spłatę poszczególnych rat kredytu (kurs sprzedaży), tj. na potrzeby dokonywanych przeliczeń z waluty (...) na walutę PLN (§ 2 ust. 2 oraz § 6 ust. 1 warunków umowy). Wyeliminowanie z umowy tych zapisów, tj. odwołujących się do Tabel kursowych, uniemożliwia – w ocenie Sądu – wykonanie tej umowy, tj. umowy kredytu denominowanego w walucie obcej. W okolicznościach niniejszej sprawy, mając na uwadze charakter umowy kredytu, tj. denominowanego, stwierdzić należy, że kwestia wykonania umowy wygląda zupełnie inaczej, niż w umowach o kredyt złotowy waloryzowany do waluty obcej. Przy umowie kredytu waloryzowanego, co do zasady, po wyeliminowaniu abuzywnych klauzul przeliczeniowych umowa może być wykonywana. Przy implementacji Dyrektywy z 1993 r. ustawodawca przyjął ochronę konsumenta polegającą na braku związania zapisami abuzywnymi – art. 385 1 § 2 k.c., a jeśli po ich „eliminacji” umowa nie może być wykonywana, upadek, tj. nieważność całego kontraktu. Abuzywność zapisów umowy ocenia się na chwilę jej zawierania, co wynika wprost z art. 385 2 k.c. Przepis art. 385 1 § 1 k.c. stanowi, że postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nie uzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Z treści § 2 tego przepisu wynika, że jeżeli postanowienie umowy zgodnie z § 1 nie wiąże konsumenta, strony są związane umową w pozostałym zakresie. W § 3 określono, że nie uzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. W szczególności odnosi się to do postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta. W § 4 wskazano, iż ciężar dowodu, że postanowienie zostało uzgodnione indywidualnie, spoczywa na tym, kto się na to powołuje. W tym miejscu wskazać należy, że we wstępnej części opisywanej wyżej Dyrektywy z 1993 r. wskazano m.in., że umowy powinny być sporządzane prostym i zrozumiałym językiem, a konsument powinien mieć faktycznie możliwość zapoznania się z wszystkimi warunkami, a wszelkie wątpliwości powinny być interpretowane na jego korzyść. Tylko w przypadku posłużenia się prostym i zrozumiałym językiem nie podlegałyby ocenie warunki określające świadczenia główne, czy dotyczące wynagrodzenia. W Dyrektywie wskazywano także, że umowa w pozostałej części – w przypadku uznania niektórych postanowień za niedozwolone – wiąże, jeśli jest to możliwe po wyłączeniu warunków nieuczciwych. W art. 3 Dyrektywy zapisano, że warunki umowy, które nie były indywidualnie negocjowane mogą być uznane za nieuczciwe, jeśli stoją w sprzeczności z wymogami dobrej wiary, powodują znaczącą nierównowagę, wynikających z umowy, praw i obowiązków stron ze szkodą dla konsumenta. Warunki umowy zawsze zostaną uznane za niewynegocjowane indywidualnie, jeżeli zostały sporządzone wcześniej i konsument nie miał w związku z tym wpływu na ich treść, zwłaszcza jeśli zostały przedstawione konsumentowi w formie uprzednio sformułowanej umowy standardowej. W niniejszej sprawie umowa, którą powodowie zawarli z pozwanym w 2006 roku odwoływała się do Tabel kursowych banku, które były podstawą do przeliczeń przy uruchomieniu kredytu oraz przy jego spłacie. Ponadto do Tabel kursowych odwoływały się również postanowienia umowne dotyczące bankowego tytułu egzekucyjnego oraz wcześniejszej spłaty kredytu. Wskazać należy w pierwszej kolejności, że co do zasady, możliwość przeliczeń do waluty obcej jest dopuszczalna, jednak zapisy w tym przedmiocie powinny być indywidualnie uzgodnione z kredytobiorcami (rzeczywisty wpływ kredytobiorcy na zapis), a nie jednostronnie narzucone we wzorcu umownym. Po drugie zapisy te muszą być jasne, kompletne i opatrzone dodatkową informacją ze strony banku co do możliwych skutków i zasad funkcjonowania umowy kredytu przy zastosowaniu takich postanowień. Pozwany stworzył określony produkt (kredyt denominowany do waluty obcej) i w związku z tym produktem stosuje własne zabezpieczenia od ryzyka (objęte specjalnym nadzorem), nakłada obowiązki informacyjne w umowie na kredytobiorców, to należy oczekiwać w świetle dobrych obyczajów, że udzieli on również kredytobiorcom konkretnych informacji na temat możliwości wzrostu kapitału i raty do spłaty przy ich ustaleniu z zastosowaniem Tabeli kursowej (choćby szacunkowo), na temat zasad tworzenia Tabeli kursowej, na temat spreadu walutowego, kierunków i zakresów dokonywanych zmian w kształtowaniu kursu przez bank oraz co do ewentualnych zabezpieczeń w związku z takim ryzykiem kursowym, które stworzony produkt zakłada. Należałoby tego wszystkiego oczekiwać przede wszystkim z tego powodu, że pozwany jest profesjonalistą, dużym podmiotem zajmującym się działalnością bankową i zawsze występuje w uprzywilejowanej pozycji w stosunku do konsumenta-nieprofesjonalisty. W niniejszej sprawie nie sposób uznać, że miał miejsce proces negocjacji tych wszystkich elementów, który to proces winien być naturalny z punktu widzenia zasad kontraktowania. Sama przeciętna świadomość występowania wahań kursu walut nie oznacza jeszcze szczegółowej wiedzy konsumenta o ryzyku kursowym związanym z tego rodzaju kredytem, uwzględniając dodatkowo, że umowa była zawierana na wiele lat, w związku z czym to ryzyko było większe i wiązało się z ewentualnymi kosztami kredytu, które będą obciążać tylko jedną stronę umowy, tj. kredytobiorców. Zdaniem Sądu bank w niniejszej sprawie nie wykazał, że sprostał obowiązkom informacyjnym wobec konsumentów. Przeciwnie, bank zaniechał udzielenia szczegółowych informacji, czym naruszył art. 70 ust. 1 PrBank. Zgodnie z tym przepisem bank uzależnia przyznanie kredytu od zdolności kredytowej kredytobiorcy. Przez zdolność kredytową rozumie się zdolność do spłaty zaciągniętego kredytu wraz z odsetkami w terminach określonych w umowie. W niniejszej sprawie nie sposób uznać, że powodom stworzono warunki do realnej oceny możliwości zaciągnięcia zobowiązania, w tym aby bank należycie ocenił, czy kredytobiorcy w całym okresie kredytowania, w świetle ryzyka kursowego, będą zdolni do spłaty takiego rodzaju zobowiązania, którego wysokość w PLN mogła wzrosnąć i jak się okazuje faktycznie wzrosła. Pozwany dysponował informacjami o majątku i dochodach kredytobiorców w PLN, a nie w (...), co wprost wynika z treści wniosku kredytowego. Bezspornym jest, że powodowie nie mieli wcześniej doświadczeń z tego rodzaju kredytem i z kredytem hipotecznym w ogóle, nie pozostają pracownikami banków, nie zajmowali się tworzeniem ofert kredytowych, nie ma dowodów aby zajmowali się transakcjami na rynku walutowym, międzybankowym, czy też aby w ogóle posiadali jakąkolwiek wiedzę, poza przeciętną, o funkcjonowaniu sektora bankowego i kredytów hipotecznych, w tym walutowych. W ocenie Sądu istotą niniejszej sprawy jest to, że nie dotyczy ona jedynie zwykłych wahań kursowych, jakie mogą wystąpić i wystąpiły na rynku w roku 2007 i 2008.
zapisów umowy widoczna jest dysproporcja w pozycji obydwu stron umowy w aspekcie ryzyka kursowego i zasady równorzędności stron stosunku cywilnoprawnego. Przepisy PrBank opisują czynności bankowe co do szeroko rozumianego obrotu dewizowego, kwestie dotyczące szczególnego nadzoru ze strony KNF, systemu zarządzania ryzykiem (art. 5, art. 9b, art. 131, art. 133 PB, także z późniejszymi zmianami, w tym w 2007 r.). Przy produktach bankowych z ryzykiem kursowym bank dokonuje odpowiednich transakcji zabezpieczających, dysponuje walutą. Pozwany wprowadził ponadto do umowy cały szereg obowiązków informacyjnych jak i zabezpieczeń obciążających kredytobiorców, na wypadek chociażby spadku wartości zabezpieczeń w trakcie obowiązywania umowy. Z drugiej strony bank dysponując wyspecjalizowaną wiedzą w zakresie systemu zarządzania ryzykiem i nadzorem ze strony KNF, nie wprowadził do umowy żadnych mechanizmów zabezpieczających konsumentów i nie informował konsumentów o potrzebie takich ewentualnych zabezpieczeń, nie określił rzeczywistych kosztów w przypadku istotnego, gwałtownego wzrostu kursu w Tabeli jaką stosuje. Bank ograniczył się jedynie do zapewnień o stabilności waluty i korzystności oferty dla konsumentów, bez szczegółowego poinformowania o wyżej opisanych kwestiach. Ograniczył się również do odebrania od powodów ogólnych oświadczeń dotyczących ryzyka kursowego. Bank nie wykazał także, żeby poinformował powodów, chociażby w ogólny sposób, o zasadach tworzenia Tabeli kursowej i czynnikach, jakie bierze pod uwagę przy kształtowaniu kursów z tabeli. Brak konkretnych zaleceń ze strony KNF w dacie zawierania umowy nie znosi obowiązku informacyjnego po stronie banku i należnej powodom (konsumentom) ochrony. Zakres obowiązków informacyjnych ze strony Banku wynika z dobrych obyczajów kontraktowych i przepisów prawa, w tym zaleceń zawartych w dyrektywie z 1993 r. jak i
art. 384-385 3 k.c. implementujących tę Dyrektywę. W ocenie Sądu postanowienia dotyczące przeliczeń i odwołania do tabeli kursowej banku zawarte w umowie nie były jednoznaczne i sformułowane w sposób jasny i zrozumiały dla powodów. Konsumenci nie wiedzą czy, kiedy, i w jakim zakresie kurs w Tabeli ulegnie zmianie, w jakim kierunku oraz w jakim stopniu. Powodowie nie wiedzieli nawet, że to bank sam ustala wysokość kursów, byli przekonania że umowa odwołuje się do kursu NBP, który według ich przekonania był kursem powszechnie obowiązującym. Powodowie nie są też świadomi systemu zarządzania ryzykiem transakcji, których bank dokonuje, aby się zabezpieczyć, co mogłoby mieć istotne znaczenie dla własnej oceny czy są w stanie wprowadzić własne zabezpieczenia. Możliwość sprawdzenia, czy bank zastosował kurs z Tabeli nie jest wystarczająca, chodzi bowiem o niezapewnienie konsumentom możliwości sprawdzenia poprawności tworzonego kursu. Oceny tej nie zmienia fakt, że kursy stosowane przez bank były i są kursami rynkowymi. Chodzi bowiem o to, że jedna strona umowy przyznała sobie prawo do kształtowania jednostronnie wysokości zobowiązania drugiej strony poprzez wprowadzony mechanizm przeliczeń na podstawie Tabeli kursowej, co jest wprost rażąco sprzeczne z dobrymi obyczajami i zasadami kontraktowania. Zastosowanie Tabeli banku nie było elementem oferty ze strony konsumentów. Sama zaś oferta kredytowa nie stwarzała rozwiązań alternatywnych w tym przedmiocie. Z punktu widzenia banku sprawa jest o tyle jasna, iż sam tworzy Tabele i sam też dokonuje przeliczenia, a swoje ryzyko kursowe zabezpiecza. Z punktu widzenia konsumenta rozsądnego, ale najczęściej nieposiadającego specjalistycznej wiedzy o rynku walutowym i doświadczenia w sektorze bankowym, rzecz nie jest w pełni jasna. Ogólna orientacja o notowaniach kursowych, o kantorach i możliwości zmiany kursu oraz o stosowanym kursie kupna i sprzedaży do transakcji wymiany walut nie oznacza pełnej świadomości co do istoty mechanizmu przeliczeń wprowadzonego do umowy i o ryzyku kursowym, w tym sposobach jego zabezpieczenia. Do umowy nie został wprowadzony żaden mechanizm ochronny w stosunku do konsumentów w aspekcie wysokości kosztów czy wzrostu ich zobowiązania podlegającego spłacie w porównaniu z kwotą kredytu jaką uzyskują, czy też ochronny z punku widzenia banku i wypracowania zysku odpowiadającego dobrym obyczajom i celom, jakim służy działalność bankowa. O wysokości świadczenia, jakie podlegać ma spłacie na rzecz banku decyduje de facto bank, gdyż sam określa kurs w Tabeli i żadne mechanizmy zabezpieczające co do tego wzrostu nie zostały przewidziane. I to już tylko świadczy o rażącym zachwianiu równowagi kontraktowej niezależnie od tego, czy bank tworzy Tabelę z należytą starannością, czy też nie i czy kursy banku są kursami rynkowymi. Zarówno powołana nowelizacja PrBank z 2011 r., jak również Dyrektywa 2014 nie podważają samej istoty kredytu denominowanego czy waloryzowanego, jednak nie wprowadzają podstaw do wyłączenia zastosowania art. 385 1, art. 385 2 k.c. i nie wyłączają też sankcji nieważności umowy w przypadku naruszenia art. 69 ust. 1 i ust 2 pkt 2 i 3 PrBank. Odnośnie możliwości spłaty kredytu bezpośrednio w walucie (...) albo zmiany waluty, to umowa wskazywała na taką możliwość, ale była ona uwarunkowana zgodą banku, nie zaś tylko wnioskiem konsumenta. Późniejsza możliwość spłaty w (...) nie pozbawia konsumentów ochrony z art. 385 1 k.c., ani nie stanowi przeszkody do oceny, że umowa pozostaje od początku nieważna. Podkreślić należy, że przy kredycie denominowanym w walucie obcej eliminacja klauzul przeliczeniowych, uniemożliwia wykonywanie umowy, z uwagi na zapis o walucie kredytu. W niniejszej sprawie sankcja nieważności jest usprawiedliwiona wobec wagi dokonanych przez pozwanego naruszeń przepisów prawa i z uwagi na zapewnienie konsumentom realnej ochrony. Sankcja nieważności powinna być rozwiązaniem ostatecznym, jednak w niniejszej sprawie powodowie domagali się zastosowania takiej sankcji i podnosili kwestię nieważności w głównym żądaniu pozwu. W przypadku nieważności umowy świadczenia uzyskane na podstawie takiej umowy podlegają zwrotowi jako świadczenia nienależne w rozumieniu art. 410 § 2 k.c. Zdaniem Sądu brak było podstaw do uznania niezasadności żądania zapłaty przez powodów w aspekcie uprzednio zrealizowanych przez pozwanego wypłat i zrealizowania przez powodów celu określonego w umowie, tj. zakup nieruchomości. Pozwany kwestionował zgłoszony w niniejszej sprawie zarzut nieważności umowy i nie zgłaszał zarzutu potrącenia z art. 498 k.c. Z uwagi na sposób udostępnienia środków z kredytu przepis art. 410 § 1 k.c. nie stanowi przeszkody do zasądzenia, w tym w sytuacji niepodniesienia zarzutu prawa materialnego, którego elementem byłoby uznanie nieważności umowy, a zatem obowiązek zwrotu wzajemnych świadczeń w tej sytuacji nienależnych w rozumieniu art. 410 § 2 k.c. Takim zarzutem nie jest zarzut o nabyciu nieruchomości przez powodów. Ponadto, niezależnie od nabycia nieruchomości i zapłaconej ceny przez Powodów, Bank pobierał od powodów raty na spłatę kredytu co miesiąc wraz z należnymi odsetkami od kapitału. W świetle art. 410 § 2 k.c. nawet osiągnięcie celu, samo w sobie nie podważa podstaw do uznania, iż świadczenie jest nienależne z innych przesłanek wymienianych alternatywnie w tym przepisie. Taka wykładnia pozostaje też w związku z celami nakreślonymi w Dyrektywie 1993 w zakresie ochrony konsumentów. Powodowie domagali się w pozwie zapłaty w PLN, tj. w walucie w jakiej Bank pobierał od nich świadczenia. Z uwagi na sposób pobierania przez pozwanego środków tytułem rat kredytowych oraz w zakresie podniesionych twierdzeń oraz przedstawionych dowodów nie było podstaw do przyjęcia, iż zachodzą podstawy z art. 411 k.c. Z poczynionych ustaleń faktycznych oraz braku sporu co do faktu regularnego pobierania przez Bank od daty zawarcia umowy do dnia dzisiejszego określonych kwot w PLN tytułem rat spłaty kredytu (w tym kwoty kapitału i odsetek) na podstawie nieważnej umowy powództwo było zasadne w zakresie żądania zapłaty kwoty 500,00 złotych (pkt I wyroku). Powodowie wskazali, że dochodzą jedynie części należnego im roszczenia z nieważnej umowy. Wysokość kwoty wynikała i została udowodniona dokumentem prywatnym pochodzącym od samego Banku, tj. wyciągiem z rachunku bankowego, z którego wynikało pobieranie przez Bank środków pieniężnych od powodów tytułem rat spłaty kredytu. Nie ulega wątpliwości, że Bank pobrał kwotę znacznie wyższą, niż dochodzone w sprawie 500,00 zł. Data żądania przez powodów odsetek od kwoty wskazanej w pozwie, tj. od dnia 14 lipca 2017 roku nie była kwestionowana przez pozwanego i wynikała z przedłożonych przez powodów dokumentów, tj. reklamacji kredytu stanowiącej wezwanie do zapłaty i odpowiedzi na reklamację. W punkcie II wyroku Sąd oddalił powództwo w zakresie żądania solidarnego zasądzenia kwoty wskazanej w pozwie. Po stronie powodów jako małżonków istnieje wspólność łączna. Zasądzenie mogło nastąpić na rzecz powodów jako małżonków z pominięciem solidarności. W sprawie niniejszej pozwany podnosił zarzut przedawnienia. W przypadku roszczenia o zwrot nienależnego świadczenia z art. 410 § 2 k.c. przy nieważności umowy mamy do czynienia z roszczeniem podlegającym 10 – letniemu okresowi przedawnienia (art. 118 k.c.); w szczególności roszczenia o zwrot nienależnego świadczenia, nie jest roszczeniem ratalnym - okresowym, ale odrębnym roszczeniem podlegającym ogólnej zasadzie przedawnienia roszczeń. W niniejszej sprawie powodowie w dniu 31 maja 2017 roku skierowali przeciwko pozwanemu do tutejszego Sądu wniosek o zawezwanie do próby ugodowej, który został zarejestrowany pod sygn. akt I C 1367/17. Tym samym powodowie przerwali bieg przedawnienia. Kolejne przerwanie biegu przedawnienia nastąpiło poprzez wniesienie niniejszego powództwa do Sądu. Wobec tego roszczenie powodów dochodzone pozwem nie było przedawnione. Mając na uwadze powyższe Sąd orzekł jak w punkcie I i II wyroku. W punkcie III Sąd zamieścił orzeczenie o kosztach procesu na podstawie art. 98 k.p.c. zasądzając ich zwrot od pozwanego na rzecz powodów jako wygrywających w kwocie 154,00 zł. SSR Barbara Syta-Latała ZARZĄDZENIE (...) SSR Barbara Syta-Latała 25.11.2019 r.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.