← Polska

IV K 191/12

Sygnatura akt IV K 191/12 UZASADNIENIE Na przełomie 2009/2010 roku T. I.

(1), zwany S. lub Jaśkiem, poznał M. W.
(1). T. I.
(1)pracował wówczas na (...) rynkach i giełdach, gdzie handlował ubraniami. Po jakimś czasie mężczyźni spotykali się ponownie, wymienili numerami telefonów, zaczęli spotykać się. W trakcie jednego ze spotkań M. W.
(1)zaproponował T. I.
(2)pracę przy rozlewaniu i pakowaniu spirytusu powstałego z oczyszczania rozcieńczalnika spirytusowego. W trakcie kolejnych spotkań M. W.
(1)wytłumaczył T. I.
(1), na czym będzie polegała jego praca i obiecał mu wynagrodzenie w wysokości około 1.000 złotych tygodniowo. T. I.
(1)wyraził zgodę na wykonywanie tych czynności. T. I.
(1)pojechał na posesję do R., mieszczącą się przy ul. (...) z M. W.
(1), który poznał go z właścicielem tej posesji D. F.. M. W.
(1)wynajmował od tego mężczyzny murowany garaż. Umowa najmu została podpisana z datą 15 maja 2010 roku. Formalnie w garażu tym miała być prowadzona działalność gospodarcza w postaci produkcji podpałki do grilla i paliwa do kominków. Miała to być działalność prowadzona przez firmę (...), która faktycznie nie istniała. W garażu tym znajdowało się: 10 tzw. mauzerów, czyli plastikowych pojemników 1.000 – litrowych w metalowych koszach oraz instalacja służąca do odkażania rozcieńczalników spirytusowych. Kilka mauzerów było połączonych ze sobą za pomocą węży, pomp i filtrów. W garażu znajdowały się także worki z węglem aktywnym i pojemniki 5 – litrowe z podchlorynem sodu (dowód: wyjaśnienia oskarżonego T. I. k. 862 – 867, 3998; zeznania świadków: D. F. k. 881 – 884, 1244 – 1245, 4079; K. Z. k. 2277 – 2278, 4213; R. G. k. 5437; W. G. k. 5437 – 5438; K. P. k. 5438 – 5439; M. W. k. 5439 – 5440; S. M. k. 5459; J. L. k. 5459v – 5460; M. S. k. 5460; T. G. k. 5460v – 5461; Ż. K. k. 5461v; protokół przeszukania k. 1222 – 1225; protokół zatrzymania rzeczy, umowa k. 1229 – 1233; protokół oględzin k. 1234 – 1237; sprawozdanie z badań k. 1283 – 1290). Przez okres około miesiąca T. I.
(1)zajmował się rozlewaniem oczyszczonego spirytusu w plastikowe butelki o pojemności 1 i 5 litrów oraz pakowaniem ich do kartonów. W ciągu pierwszego miesiąca pracy T. I.
(1)doszło do 5 dostaw skażonego spirytusu po 3.000 litrów z każdej dostawy. Nie miał wówczas kontaktu z osobami, zajmującymi się oczyszczaniem spirytusu. Nie uczestniczył też w produkcji tego alkoholu. Otrzymywał jedynie od M. W.
(1)telefoniczną informację, że spirytus jest gotowy do rozlania. Wtedy T. I.
(1)udawał się na posesję do R. i zajmował się rozlewaniem odkażonego alkoholu do plastikowych butelek, za co otrzymywał pieniądze w kwocie 1.000 złotych tygodniowo. W pierwszym miesiącu tej pracy zarobił 4.000 złotych. Pieniądze zawsze znajdowały się w wynajętym garażu, w miejscu umówionym z M. W.
(1)(dowód: wyjaśnienia oskarżonego T. I. k. 862 – 867, 3998; zeznania świadka K. Z. k. 2277 – 2278, 4213; protokół przeszukania k. 1222 – 1225; protokół zatrzymania rzeczy, umowa k. 1229 – 1233; protokół oględzin k. 1234 – 1237; sprawozdanie z badań k. 1283 – 1290). Po upływie miesiąca M. W.
(1)zaproponował T. I.
(1)poprowadzenie rozlewni alkoholu w R.. Wytłumaczył mu, na czym miała polegać ta praca, tzn. podał zasady działania rozlewni, produkcji spirytusu i obrotu towarem oraz określił, skąd pochodził rozcieńczalnik spirytusowy do produkcji odkażonego alkoholu. Do procesu produkcji stworzono instalację, składającą się z mauzerów, które tworzyły obieg zamknięty, połączony szeregowo wężami z systemem pomp obiegowych i systemem filtrującym. Do mauzera o pojemności 1.000 litrów należało wlać 2 litry podchlorynu sodu oraz ocet, a następnie od 20 do 30 litrów wody na mauzer. Do filtrów zaś był wsypywany węgiel aktywny. W procesie odkażania skażonego spirytusu, zasadniczym celem jest bowiem wytrącenie substancji skażającej w postaci bitrexu, która jest bardzo gorzka i skażony nią spirytus, ze względu na walory smakowe, nie nadaje się do spożycia. Dla całkowitego wytrącenia bitrexu z 1.000 litrów skażonego spirytusu, wystarcza 8 godzinny proces mieszania go z podchlorynem sodu, po upływie którego produkt utleniania bitrexu usuwa się na filtrach węglowych lub celulozowych. M. W.
(1)przekazał T. I.
(1)także kontakty do dostawców rozcieńczalnika spirytusowego i odbiorców odkażonego alkoholu oraz poznał go telefonicznie z klientami, dzwoniąc do nich i prosząc do telefonu T. I.
(1), aby poznał ich głos. Podał mu także numer telefonu do mężczyzny o imieniu W., który był pracownikiem firmy, zajmującej się sprzedażą rozcieńczalników spirytusowych, mieszczącej się w rejonie granicy administracyjnej Ł. z K. (dowód: wyjaśnienia oskarżonego T. I. k. 862 – 867, 3998; zeznania świadka K. Z. k. 2277 – 2278, 4213; protokół przeszukania k. 1222 – 1225; protokół zatrzymania rzeczy, umowa k. 1229 – 1233; protokół oględzin k. 1234 – 1237; sprawozdanie z badań k. 1283 – 1290). T. I.
(1)zaczął prowadzić rozlewnię w R. w maju 2010 roku. Sprawował nad nią nadzór telefoniczny. Sporadycznie bywał na terenie rozlewni, ponieważ większość kwestii ustalał przez telefon. Na ten czas istniała wykształcona struktura organizacyjna. Zostały w pełni wypracowane zasady funkcjonowania tej struktury. Uczestniczyło w niej kilkanaście osób o ustalonej i nieustalonej tożsamości. Na czele owej struktury stał M. W.
(1), który miał decydujący głos w zakresie jej funkcjonowania. To on decydował czy i w ogóle działania tej struktury będą miały miejsce, w jaki sposób, określał zasady jej funkcjonowania, wymogi niezbędne do dostarczania produktów koniecznych do odkażania rozcieńczalnika spirytusowego, uzyskiwania spirytusu, następnie jego sprzedaży oraz zasad dokonywania tego. W pierwszym miesiącu funkcjonowania owej struktury M. W.
(1)osobiście wykonywał czynności związane z bieżącym prowadzeniem owej działalności dotyczącej odkażania spirytusu oraz obrotu nim. Następnie te bieżące czynności zostały przekazane T. I.
(1), zaś M. W.
(1)sprawował ogólne kierownictwo i nadzór nad tą działalnością, zaś polecenia dla poszczególnych osób przekazywał za pośrednictwem T. I.
(1), unikając bezpośredniego kontaktu z innymi osobami. W rozlewni pracowało trzech stałych pracowników o pseudonimach (...), (...), (...). Pozostali pracownicy zmieniali się. Oni posługiwali się telefonami, które także często były wymieniane, zgodnie z zasadami funkcjonowania owej struktury. M. W.
(1)wprowadził zasadę systematycznej wymiany telefonów, w których miał wpisane kontakty do odbiorców i dostawców. Dzięki temu również T. I.
(1)stale zmieniał telefony, tzn. średnio co 2 tygodnie, ale były tygodnie, w których zmieniał je co tydzień albo co 3 dni. Zmieniając aparat telefoniczny, M. W.
(1)odbierał od niego dotychczasowy telefon i przekazywał mu kolejny aparat. Często były również kupowane 5 – złotowe karty doładowujące konto, a po ich wykorzystaniu były one wymieniane na nowe karty. M. W.
(1)ustalił również, że jak najmniej osób, pracujących przy produkcji i dystrybucji alkoholu, miała się ze sobą znać, kontaktować się ze sobą, aby do minimum ograniczyć niebezpieczeństwo ujawnienia prowadzenia tej działalności (dowód: wyjaśnienia oskarżonych: T. I. k. 862 – 867, 3998; J. M. k. 25 – 31, 222 – 223, 281, 638 – 639, 2484 – 2485, 2570 – 2572, 3788 – 3789; zeznania świadka K. Z. k. 2277 – 2278, 4213; protokoły przeszukania k. 1222 – 1225, 11 – 13, 14 – 16, 132 – 134, 139 – 143, 144 – 146, 586 – 587; protokół zatrzymania rzeczy k. 1229 – 1233; protokół oględzin k. 1234 – 1237; sprawozdanie z badań k. 1283 – 1290; kopia zapisków k. 149 – 158). Rozcieńczalnik spirytusowy, po początkowym okresie działalności rozlewni, zamawiał T. I.
(1)albo pracownik produkcji, za pośrednictwem 3 kierowców, dowożących towar z hurtowni mieszczącej się w rejonie K. lub rzadziej z hurtowni w Tuszynie. Zamówienia były także składane telefonicznie. T. I.
(1)nie miał wpływu na cenę rozcieńczalnika, która była ustalona wcześniej. M. W.
(1)wskazał, że cena wynosi tyle, ile wskażą dostawcy towaru i nie podlega negocjacji. Natomiast gdyby zażądali wyższej ceny, to należało ją zapłacić, ale podnieść również cenę gotowego spirytusu dla klienta. Cena rozcieńczalnika kształtowała się w granicach od 3 złotych do 3,70 złotych za litr. Po przywiezieniu towaru do rozlewni w R., kierowcy odbierali pieniądze za dostarczony rozcieńczalnik. Dostawy rozcieńczalnika obejmowały jednorazowo 3.000 litrów produktu, z których uzyskiwano maksymalnie 3.100 litrów spirytusu odkażonego. Dokonywane było również sprawdzanie stężenia alkoholu w uzyskanym gotowym produkcie, które wynosiło przeważnie 90 – 92%. Przez okres funkcjonowania rozlewni spirytusu w R., to jest do września 2010 roku, odbyło się 16 dostaw rozcieńczalników po 3.000 litrów w każdej dostawie. Podchloryn sodu i węgiel aktywny, potrzebne do produkcji odkażanego alkoholu, zamawiał z reguły T. I.
(1), przy czym podchloryn sodu - w firmie (...) w Ł. przy ulicy (...), a węgiel aktywny – telefonicznie w Z.. Stałym dostawcą podchlorynu sodu i węgla aktywnego był również mężczyzna w wieku 20 – 25 lat, na którego mówiono (...), który równocześnie nabywał gotowy alkohol z rozlewni i rozprowadzał go wśród klientów M. W.
(1). Podchloryn sodu i węgiel aktywny kupował on z pieniędzy pochodzących ze sprzedaży odkażonego alkoholu, który otrzymywał w większej ilości, aby mieć także swój zarobek. Kontakt z klientami, czyli odbiorcami odkażonego alkoholu etylowego (spirytusu), posiadali początkowo T. I.
(1)i M. W.
(1). Spirytus był sprzedawany w cenie od 4,70 złotych do 5 złotych za litr chyba, że droższy był rozcieńczalnik, którego cena wpływała na cenę gotowego produktu. T. I.
(1)nie decydował o cenie, tylko podawał ją klientom. Prowadził też zapiski, dotycząc ilości rozcieńczalnika dostarczonego do rozlewni, ilości wyprodukowanego spirytusu, cen rozcieńczalnika i gotowego alkoholu, kosztów utrzymania rozlewni. Z treści tych zapisków był zobowiązany rozliczyć się z M. W.
(1)(dowód: wyjaśnienia oskarżonych: T. I. k. 862 – 867, 3998; J. M. k. 25 – 31, 222 – 223, 281, 638 – 639, 2484 – 2485, 2570 – 2572, 3788 – 3789; zeznania świadka K. Z. k. 2277 – 2278, 4213; protokoły przeszukania k. 1222 – 1225, 11 – 13, 14 – 16, 132 – 134, 139 – 143, 144 – 146, 586 – 587; protokół zatrzymania rzeczy k. 1229 – 1233; protokół oględzin k. 1234 – 1237; sprawozdanie z badań k. 1283 – 1290; kopia zapisków k. 149 – 158). W owej strukturze organizacyjnej funkcjonował od maja 2010 roku J. M.
(2). Znał on M. W.
(1), który w 2010 roku poznał T. I.
(1)z J. M.
(2). J. M.
(2)zajmował się, co do zasady, pośrednictwem między odbiorcami alkoholu, a T. I.
(1)i M. W.
(1)oraz osobami dokonującymi odkażania alkoholu i jego bezpośrednią sprzedażą. Klienci, zasadniczo, nie zamawiali alkoholu bezpośrednio u T. I.
(1)lub M. W.
(1), a czynili to za pośrednictwem J. M.
(2), i to niezależnie od sposobu odbioru zamówionego przez nich alkoholu. Zasada ta ograniczała bezpośredni kontakt między tymi osobami, jak też prowadziła do braku znajomości między osobami funkcjonującymi w jej strukturach. współpracy, która rozpoczęła się w maju 2010 roku. W wypadku zamówienia spirytusu przez klienta z dostawą we wskazane miejsce rola J. M.
(2)sprowadzała się również do pilotowania do odbiorców dostaw alkoholu. Pilotując dostawę, J. M.
(2)miał jechać przodem przed kierowcą z towarem i ostrzegać go przed funkcjonariuszem P. czy Urzędu Celnego. W razie powstania niebezpiecznej sytuacji, ostrzeżony przez niego kierowca był zobowiązany zmienić trasę. Dla J. M.
(2)było ustalone wynagrodzenie w wysokości 40 groszy od litra sprzedanego za jego pośrednictwem spirytusu, po odliczeniu z tej kwoty kosztów paliwa i opłaceniu kierowcy. J. M.
(2)miał odbierać pieniądze od klientów, do których jechał towar, pilotowany przez niego. Po odliczeniu swojego zarobku oraz kosztów, pozostałą część pieniędzy był zobowiązany przekazywać kierowcy, który rozliczał się z T. I.
(1). J. M.
(2)nie znał miejsca produkcji odkażanego alkoholu. Była to jedna z reguł bezpieczeństwa, według której jak najmniej osób mogła znać miejsca produkcji i rozlewania odkażonego nielegalnie alkoholu. W stosunku do J. M.
(2)obowiązywała także zasada wymagana przez M. W.
(1)– częstej zmiany numerów telefonów, aby zabezpieczyć się przed podsłuchami policyjnymi. W kontaktach telefonicznych mężczyźni nie posługiwali się swoimi imionami, ponieważ T. I.
(1)zwracał się do J. M.
(2)imieniem (...), a J. M.
(2)używał imienia (...), zwracając się do T. I.
(1). W ten sposób mężczyźni zabezpieczali się przed ewentualnymi podsłuchami telefonicznymi. J. M.
(2)wpisał numer telefonu do T. I.
(1)(...). J. M.
(2)otrzymał też od T. I.
(1)numery telefonów do kierowców, którzy rozwozili alkohol. Tymi kierowcami byli: T. Ł.
(1), pseudonim (...) oraz nieznany mężczyzna o pseudonimie (...). T. Ł.
(1)wpisał do swojego aparatu telefonicznego numer telefonu do T. I.
(1)(...). J. M.
(2)zaś wpisał numer telefonu to T. Ł.
(1)(...). Natomiast T. Ł.
(1)wpisał numer do J. M.
(2)(...). Spirytus był transportowany samochodami dostawczymi wynajmowanymi przez wskazanych, dwóch stałych, kierowców. T. Ł.
(1)dwukrotnie w lipcu i jednokrotnie w sierpniu 2010 roku pożyczył samochód marki M. (...) od swojej znajomej M. Ś.
(1). Kilkakrotnie zaś, w okresie końcowym działalności owej struktury, to jest w dniach: 8 września, 15 września, 22 września, 8 października i 21 października 2010 roku, wynajął samochód dostawczy marki I. (...) nr rej. (...) z wypożyczalni (...) Ż. K., znajdującej się w Ł. przy ulicy (...). Był to samochód należący do M. W.
(3), od którego Ż. K. pożyczała go, w celu udostępnienia klientom. Ż. K. zawarła z M. W.
(3)umowy użyczenia tego auta: w dniu 12 października 2009 roku na okres od 12 października do 13 listopada 2009 roku, w dniu 1 marca 2010 roku na okres od 1 do 5 marca 2010 roku, w dniu 7 września 2010 roku na okres od 7 do 24 września 2010 roku, w dniu 1 października 2010 roku na okres od 1 do 30 października 2010 roku, w dniu 18 października 2010 roku na okres od 18 do 25 października 2010 roku (dowód: wyjaśnienia oskarżonych: T. I. k. 862 – 867, 3998; J. M. k. 25 – 31, 222 – 223, 281, 638 – 639, 2484 – 2485, 2570 – 2572, 3788 – 3789; zeznania świadków: Ż. K. k. 538 – 541, 4078; M. Ś. k. 1499 – 1501, 4742; M. W. k. 1504 – 1506, 4214; analiza połączeń telefonicznych k. 170 – 172; dokumentacja k. 542 – 552, 1438 – 1447; protokoły przeszukania k. 52 – 54, 11 – 13, 14 – 16, 132 – 134, 139 – 143, 144 – 146, 586 – 587; protokoły oględzin k. 733 – 737, 739 – 750, 754 – 776, 822 – 829, 849 – 859, 815 – 819; kopia zapisków k. 149 – 158). Transport alkoholu powstałego z rozcieńczalników spirytusowych, w którym uczestniczył J. M.
(2), wyglądały w taki sam sposób. J. M.
(2)dzwonił do odbiorców, albo to oni składali u niego telefoniczne zamówienie. Następnie J. M.
(2)przekazywał T. I.
(1)łączną wielkość zamówień na spirytus oraz termin, na jaki klientowi potrzebny był alkohol. We wzajemnych kontaktach mężczyźni posługiwali się skrótami, np. „O. potrzebuje trzy”, co oznaczało zamówienie na 3.000 litrów odkażonego spirytusu. Wówczas T. I.
(1)powiadamiał pracowników produkcji, jaką ilość spirytusu mają przygotować oraz podawał J. M.
(2)termin dostawy. Założeniem współpracy było obsługiwanie odbiorców alkoholu przez osoby z produkcji z zastrzeżeniem, że klienci nie znali miejsca, w której znajdowały się rozlewnie. Natomiast J. M.
(2)był pośrednikiem między dostawcami a odbiorcami towaru. Pierwsze dwa transporty z odkażonym spirytusem J. M.
(2)odbył w maju 2010 roku z kierowcą o pseudonimie (...). W pozostałych wypadkach pilotował transport alkoholu, prowadzony przez T. Ł.
(1). W wypadku, gdy spirytus miał być dostarczany do klienta to po zamówieniu alkoholu u T. I.
(1)i ustaleniu z nim terminu dostawy, J. M.
(2)kontaktował się z kierowcą, który znał miejsce przeprowadzenia transakcji. J. M.
(2)nie odbierał odkażonego spirytusu z rozlewni, nie znał dokładnego miejsca ich położenia. Spirytus był odbierany bezpośrednio przez kierowcę, który następnie spotykał się z J. M.
(2)w uprzednio ustalonym miejscu. Były zasadniczo trzy takie miejsca. Jednym z tych miejsc były R. na trasie Ł. – T. M.., drugim B. nad Zalewem S., a trzecim okolice R., w zależności od usytuowania rozlewni, z której pobierany był towar dla odbiorców. J. M.
(2)pilotował dostawę w określone miejsce, najczęściej na uzgodnioną z klientem stację benzynową. Kierowca i pilot mieli stały kontakt telefoniczny ze sobą oraz z odbiorcą alkoholu. Po dojechaniu wszystkich na miejsce spotkania, klient, jadąc przodem, prowadził kierowcę do miejsca rozładunku, a J. M.
(2)zawsze czekał na nich w ustalonym miejscu. Czas oczekiwania wynosił od 20 minut do kilku godzin. Następnie J. M.
(2)odbierał od klienta pieniądze za dostarczony alkohol. Z tych pieniędzy odliczał swoją prowizję (obliczaną ilość dostarczonych litrów alkoholu x 40 groszy), minus koszty paliwa i prowizja dla kierowcy. Kierowca otrzymywał 300 – 350 złotych za swoją pracę, to jest za załadunek i rozładunek alkoholu, jazdę po trasie, 300 złotych za zużyte paliwo oraz 200 złotych za wynajęcie busa. Po odliczeniu tych pieniędzy, pozostałą część gotówki J. M.
(2)przekazywał kierowcy, który rozliczał się z T. I.
(1). W pewnych wypadkach zarówno J. M.
(2), jak i kierowca busa, oczekiwali na rozładunek samochodu, gdyż klient osobiście odjeżdżał busem w nieznane miejsce, gdzie dokonywał rozładunku spirytusu. Wielkość jednorazowej dostawy spirytusu, w zależności od zamówienia i klienta, oscylowała w granicach od 2000 do 4000 litrów (dowód: wyjaśnienia oskarżonych: T. I. k. 862 – 867, 3998; J. M. k. 25 – 31, 222 – 223, 281, 638 – 639, 2484 – 2485, 2570 – 2572, 3788 – 3789; częściowo T. Ł. k. 61 – 66, 2306 – 2307, 3998). Oprócz wskazanej formy dostawy spirytusu, byli również klienci, którzy osobiście odbierali alkohol w umówionym miejscu. W takich sytuacjach rola J. M.
(2)polegała jedynie na pośrednictwie w zakupie spirytusu. Jedną z osób, która w taki sposób zamawiała odkażony spirytus był A. U.
(1), do którego J. M.
(2), kontakt w aparacie telefonicznym, miał zapisany (...). W rozmowach z T. I.
(1), J. M.
(2)określał A. U.
(1)mianem (...) lub (...). Kontakty handlowe między mężczyznami rozpoczęły się w maju 2010 roku i trwały do października 2010 roku. J. M.
(2)był tylko pośrednikiem między A. U.
(1)a T. I.
(1). A. U.
(1)składał u J. M.
(2)telefoniczne zamówienia na spirytus w ilościach około 1.000 do 1.500 litrów. Następnie J. M.
(2)przekazywał zamówienie T. I.
(1), który z kolei oddzwaniał do niego, informując go o miejscu, w jakim A. U.
(1)ma odebrać towar. Po uzyskaniu tej informacji, J. M.
(2)telefonował do A. U.
(1), podając mu miejsce odbioru alkoholu. Przed kolejnymi transakcjami J. M.
(2)informował go jedynie, że miejsce spotkania jest tam, gdzie zwykle. J. M.
(2)nie znał tego miejsca, ponieważ oskarżony odbierał towar osobiście. J. M.
(2)nie przywoził alkoholu A. U.
(1). A. U.
(1)złożył, co najmniej, 4, 5 – krotnie zamówienie na alkohol i łącznie odebrał nie mniej niż 6.000 odkażonego nielegalnie spirytusu (dowód: wyjaśnienia oskarżonych: T. I. k. 862 – 867, 3998; J. M. k. 25 – 31, 222 – 223, 281, 638 – 639, 2484 – 2485, 2570 – 2572, 3788 – 3789; zeznania świadka A. U. k. 4906v – 4907; protokoły przeszukania k. 11 – 13, 14 – 16; protokoły oględzin k. 733 – 737, 739 – 750, 754 – 776). Innym stałym odbiorcą spirytusu, który czynił to samodzielnie był mężczyzna o imieniu A., pochodzący z G.. J. M.
(2)kontakt do tego mężczyzny wpisał do swojego aparatu telefonicznego (...). W rozmowach z T. I.
(1)określał tego mężczyznę mianem (...), ponieważ był niesłowny. W okresie od czerwca do października 2010 roku ten mężczyzna zamawiał u J. M.
(2)jednorazowo po 3.000 litrów spirytusu. Zamówienia A. z G., J. M.
(2)przekazywał T. I.
(1), od którego odbierał on towar bezpośrednio, łącznie w ilości nie mniejszej niż 9.000 litrów. Rola J. M.
(2)ograniczała się w przypadku tego odbiorcy wyłącznie do pośredniczenia w przekazywaniu od niego zamówień na alkohol (dowód: wyjaśnienia oskarżonych: T. I. k. 862 – 867, 3998; J. M. k. 25 – 31, 222 – 223, 281, 638 – 639, 2484 – 2485, 2570 – 2572, 3788 – 3789; protokoły przeszukania k. 11 – 13, 14 – 16; protokoły oględzin k. 733 – 737, 739 – 750, 754 – 776). Rozlewnia w R. funkcjonowała do 9 września 2010 roku, gdy została ujawniona przez funkcjonariuszy P.. Na miejscu zabezpieczono kompletną linię technologiczną do odkażania spirytusu oraz znaczne ilości oczyszczonego spirytusu, w tym 1500 litrów spirytusu w litrowych butelkach i 7350 litrów spirytusu w mauzerach. W wyniku dokonanych badań zabezpieczonej cieczy stwierdzono, że jest to oczyszczony spirytus zawierający ponad 90 % alkoholu etylowego pojemności. W tym okresie, przez krótki czas, rzędu od 2 tygodni do miesiąca, działała rozlewnia w okolicy B., niedaleko Ł.. W tej rozlewni dokonano dwóch procesów technologicznych związanych z odkażaniem rozcieńczalnika spirytusowego, w partiach po 3000 litrów każda. Wytwórnię tą zlikwidowano z obawy przed jej ujawnieniem. Z końcem września 2010 roku została uruchomiona wytwórnia (rozlewnia) w miejscowości T. nad Zalewem S., w której produkcją zajmował się mężczyzna o pseudonimie (...). T. I.
(1)prowadził tę rozlewnię, sprawując nad nią kontrolę telefoniczną w okresie od września do momentu jego zatrzymania w dniu 22 października 2010 roku. Wytwórnia ta mieściła się w pomieszczeniach po byłych kurnikach należących do M. P.
(1). W dniu 29 września 2010 roku została zawarta umowa wynajęcia tych pomieszczeń między M. P.
(1)a firmą (...), która jednak faktycznie nie istniała. W Twardej znajdowała się linia produkcyjna służąca odkażaniu skażonego spirytusu w postaci niezbędnych do tego celu: 6 pojemników typu mauzer, pomp, filtrów oraz surowców i materiałów, stanowiących bazę do usunięcia substancji skażających spirytus. Rozlewnia w Twardej funkcjonowała na tej samej zasadzie, co rozlewania w R., tzn. po otrzymaniu zamówienia T. I.
(1)telefonował do mężczyzny o pseudonimie (...), informując go o ilości alkoholu, jaka będzie potrzebna do konkretnej dostawy. Przekazywał mu także numer telefonu do klienta, aby umówili się bezpośrednio na odbiór spirytusu. Do miejscowości T. odbyło się nie mniej niż 9 dostaw rozcieńczalnika spirytusowego w ilości po 3.000 litrów każda, z której uzyskiwano jednorazowo 3.100 litrów gotowego produktu, co było wynikiem dodawania do rozcieńczalnika spirytusowego innych produktów (płynów), celem wytracenia bitrexu. W dniu 22 października 2010 roku linia ta została ujawniona przez funkcjonariuszy P.. Na miejscu zabezpieczono częściowo odkażony spirytus oraz przygotowany do odkażenia rozcieńczalnik spirytusowy. Przeprowadzone badania płynów zabezpieczonych w rozlewniach w Twardzie, R. oraz u odbiorców spirytusu wykazały, że zawierają one alkohol etylowy przy obecności nieznacznej ilości benzoesanu denatonium (bitrexu) oraz ftalany dietylu, co wynika z tego, iż wyroby na bazie etanolu, do zastosowań technicznych, są skażane przez producenta. W płynach stwierdzono nadto obecność N, N-dietylobenzyloaminy, związku powstającego w wyniku utleniania środka skażającego – benzoesanu denatonium (bitrexu) za pomocą podchlorynu sodu. Ponadto w badanych płynach stwierdzono obecność chlorków oraz odczynu alkalicznego, które to substancje mogą powstać podczas prowadzenia procesu utleniania środka skażającego benzoesanu denatonium (bitrexu) za pomocą podchlorynu sodu. Płyny te zawierały od 90,4% do 92,7% objętości alkoholu etylowego. W wypadku wytwórni w B. i Twardzie ich założeniem zajmowali się M. W.
(1)i osoba zwana Ptakiem. Rola T. I.
(1)sprowadzała się do wykonywania bieżących czynności związanych z odkażaniem spirytusu i obrotem nim. We wskazanym okresie, w owych trzech wytwórniach (rozlewniach), została wyprodukowana ilość 83 700 litrów odkażonego spirytusu, co dawało łącznie korzyść majątkową rzędu 400 000 złotych, licząc cenę za litr spirytusu w granicach od 4,70 złotych do 5 złotych. Nadto powodowało uszczuplenie podatku akcyzowego na kwotę 4 151 520 złotych (dowód: wyjaśnienia oskarżonego T. I. k. 862 – 867, 3998; zeznania świadków: D. F. k. 881 – 884, 1244 – 1245, 4079; K. Z. k. 2277 – 2278, 4213; M. P. k. 126 – 128, 887 – 889, 4076; R. G. k. 5437; W. G. k. 5437 – 5438; K. P. k. 5438 – 5439; M. W. k. 5439 – 5440; S. M. k. 5459; J. L. k. 5459v – 5460; M. S. k. 5460; T. G. k. 5460v – 5461; Ż. K. k. 5461v; protokół przeszukania k. 113 – 119, 1222 – 1225; protokół zatrzymania rzeczy, umowa k. 1229 – 1233, 707; protokół oględzin k. 122 – 125, 705, 1234 – 1237; sprawozdanie z badań k. 1283 – 1290, 729 – 732; opinia z badań k. 1949 – 1965; pisma – informacje k. 529, 594, 2373, 2400; wyniki kontroli (...) w O. i decyzje k. 4901 – 4905, 5038 – 5042, 5029 – 5037, 5059, 5066). R. G.
(2)dwukrotnie zamówił dostawy odkażonego spirytusu u J. M.
(2). W obu wypadkach były to dostawy obejmujące po 2000 litrów spirytusu. Były one rozciągnięte w czasie, gdyż pierwsza z nich miała miejsce latem 2010 roku, zaś druga jesienią 2010 roku. Kierowcą jednej dostawy był T. Ł.
(1), a drugiej – mężczyzna o pseudonimie (...). Obie dostawy pilotował J. M.
(2)do miejscowości M. pod P.. Zamówień dokonywał telefonicznie R. G.
(2). Transport alkoholu dokonywany był tak, jak w innych przypadkach. J. M.
(2)umawiał się z kierowcą w okolicach R., w pobliżu stacji benzynowej. Następnie J. M.
(2)pilotował każdą z tych dostaw do M.. R. G.
(2)podawał telefonicznie miejsce spotkania w M., przy pierwszym sklepie spożywczym po prawej stronie, jadąc w kierunku O.. Po dojechaniu na miejsce, kierowca zostawiał kluczyki w samochodzie i wsiadał do auta J. M.
(2). Po około godzinie podjeżdżał samochód, kierowany przez mężczyznę o imieniu P. (o nieustalonych danych personalnych), z którym polecał się kontaktować R. G.
(2). J. M.
(2)znał jedynie imię tego mężczyzny, zaś jego numer telefonu zapisał w swoim telefonie pod nazwą F.. Ten mężczyzna odbierał busa z towarem i jechał w kierunku O., dokonać rozładunku. Po powrocie rozładowanym busem, rozliczał się on z J. M.
(2). R. G.
(2)płacił za spirytus 5,50 – 5,60 złotych za litr. Z otrzymanych pieniędzy J. M.
(2)odliczał swoją prowizję z kosztami przejazdu oraz wynagrodzenie kierowcy, któremu przekazywał resztę gotówki, w celu rozliczenia się z T. I.
(1)(dowód: wyjaśnienia oskarżonego J. M. k. 25 – 31, 222 – 223, 281, 638 – 639, 2484 – 2485, 2570 – 2572, 3788 – 3789; protokoły przeszukania k. 11 – 13, 14 – 16; protokoły oględzin k. 733 – 737, 739 – 750, 754 – 776). Następnym klientem J. M.
(2)był D. P.
(1), do którego numer telefonu wpisał (...), jako skrót od O.. Razem z T. Ł.
(1)dostarczyli mu towar trzykrotnie w okresie do czerwca do października 2010 roku. Jednorazowo D. P.
(1)odbierał od 3.000 do 4.000 litrów spirytusu, co łącznie dało ilość nie mniejszą niż 10.000 litrów. Na spotkania z D. P.
(1)mężczyźni umawiali się w miejscowości L. pod O.. Po dojechaniu pod pierwszą posesję w tej miejscowości w kierunku na O., D. P.
(1)za każdym razem wsiadał do samochodu – busa kierowanego przez T. Ł.
(1)i sam udawał się na rozładunek towaru. Natomiast J. M.
(2)i T. Ł.
(1)oczekiwali na niego w okolicach tej posesji lub udawali się do głównej drogi M. – O., gdzie znajdowała się restauracja. D. P.
(1)wracał z reguły po półtorej – dwóch godzinach i rozliczał się. Po pobraniu pieniędzy J. M.
(2)odliczał należną mu kwotę oraz przekazywał pieniądze T. Ł.
(1). Następnie T. Ł.
(1)i J. M.
(2)udawali się w drogę powrotną w kierunku Ł.. D. P.
(1)płacił 5 złotych za litr spirytusu, co powodowało, że uzyskał on z tytułu obrotu przedmiotowym spirytusem, co najmniej, 50 000 złotych (dowód: wyjaśnienia oskarżonego J. M. k. 25 – 31, 222 – 223, 281, 638 – 639, 3788 – 3789; eksperyment procesowy k. 646 – 647; dokumentacja fotograficzna k. 650 – 651). Klientem J. M.
(2)z M. był K. M.
(1), który w okresie od maja do października 2010 roku czterokrotnie zamówił spirytus w jednorazowej partii każda po 2000 litrów, odebrał łącznie nie mniej niż 8.000 litrów odkażonego alkoholu. J. M.
(2)wpisał numery telefonów do K. M.
(1)(...) i „OK.” W rozmowach z T. I.
(1)określał K. M.
(1)mianem Prezes lub (...), ponieważ on miał problem z oczami i „on dziwnie patrzył, tak jakby miał zeza”. J. M.
(2)umawiał się z K. M.
(1)na stacji BP, pierwszej z kierunku jazdy od strony W.. K. M.
(1)na każde spotkanie przyjeżdżał innym samochodem. Latem 2010 roku jeden kurs do K. M.
(1)był pilotowany przez K. M.
(2), gdy J. M.
(2)przebywał w Norwegii. Nastąpiło to na tych samych zasadach, jak miało to miejsce w wypadku pilotowania kursów przez J. M.
(2). Po rozładunku spirytusu K. M.
(1)rozliczał się z J. M.
(2), a w jednym wypadku K. M.
(2), którzy z pieniędzy pobrali kwotę ustaloną i należną J. M.
(2), część pieniędzy przekazywali kierowcy jako wynagrodzenie i zwrot kosztów, a resztę celem rozliczenia się za dostawę. K. M.
(1)kupował ów spirytus w cenie, co najmniej, po 5 złotych za litr, co powodowało, że uzyskał z tego tytułu korzyść majątkową w kwocie rzędu 40 000 złotych. K. M.
(1)znał się z D. K.
(1), z którym latem spotkał się w obecności A. G.
(1), na stacji benzynowej w O. znajdującej się przy drodze nr (...), gdy wracał znad morza z wakacji. J. M.
(2)w rozmowach z A. G.
(1)wskazywał, że ów odkażony spirytus dostarcza także K. M.
(1)(dowód: wyjaśnienia oskarżonych: J. M. k. 25 – 31, 222 – 223, 281, 638 – 639, 2484 – 2485, 2570 – 2572, 3788 – 3789; K. M. k. 1694 – 1697, 3789 – 3790; D. G. k. 641v, 3996; protokoły przeszukania k. 11 – 13, 14 – 16; protokoły oględzin k. 733 – 737, 739 – 750, 754 – 776; analiza połączeń telefonicznych k. 170 – 172). A. G.
(1)znał D. K.
(1)od wielu lat. Wiedział, że D. K.
(1)zajmuje się sprzedażą spirytusu bez znaków skarbowych akcyzy. Osobiście kupował on bowiem od D. K.
(1), na przestrzeni lat 2006 – 2010, wielokrotnie tego typu alkohol na własne potrzeby. Obaj również handlowali papierosami bez polskiej akcyzy, także na rynku w O. i stąd również się znali. Wiosną 2010 roku D. K.
(1)zaproponował A. G.
(1)pracę przy odbiorze nielegalnego alkoholu dostarczanego do jego magazynów oraz przy sprzedaży tego alkoholu. D. K.
(1)uzależniał wysokość korzyści dla A. G.
(1)od ilości alkoholu dostarczonego klientom. A. G.
(1)przystał na propozycję D. K.
(1). Kwestia zamawiania spirytusu leżała w gestii D. K.
(1). Miał on kontakt do J. M.
(2), u którego regularnie, od maja do 22 października 2010 roku, zamawiał ów spirytus. Zamówienia te następowały osobiście u J. M.
(2), w ramach dokonywanej dostawy, lub telefonicznie. D. K.
(1)za dostarczany spirytus płacił średnio od 5 do 5,60 złotych za litr. Dostawy alkoholu dla D. K.
(1)i A. G.
(1), do O., następowały regularnie. Były to dostawy, które obejmowały jednorazowo od 3000 do 4000 litrów spirytusu, przynajmniej raz w miesiącu. Jednakże w czasie, gdy były święta lub dni wolne od pracy dostawy te następowały nawet raz na 2 tygodnie, gdyż w tym czasie był zwiększony popyt na alkohol. D. K.
(1)czasem składał zamówienie telefonicznie w obecności A. G.
(1), który dowiedział się od niego, że towar pochodzi z Ł., co też wynikało z tablic rejestracyjnych pojazdów przywożących spirytus. A. G.
(1)wiedział także, że dostarczony z Ł. alkohol, jest nielegalnie odkażany. Alkohol był pakowany w plastikowe butelki o pojemności 1 litra, bez żadnych oznaczeń, a następnie w kartony po 25 sztuk, wyjątkowo w butelki 5 – litrowe. W okresie od maja do 22 października 2010 roku doszło do 10 takich dostaw. Jednorazowo dostarczane było od 3.000 do 4.000 litrów alkoholu, a łącznie - nie mniej niż 31 000 litrów alkoholu (dowód: wyjaśnienia oskarżonych: J. M. k. 25 – 31, 222 – 223, 281, 638 – 639, 2484 – 2485, 2570 – 2572, 3788 – 3789; A. G. k. 43 – 50, 231 – 232, 287, 640 – 642, 1481 – 1484, 1964 – 1965, 2590 – 2591, 3996; częściowo D. K. k. 240 – 242,267 – 269, 3997; analiza połączeń telefonicznych k. 170 – 172; protokoły przeszukania k. 35 – 38, 11 – 13, 14 – 16, 69 – 73, 86 – 88, 91 – 93, 2339, 2342 – 2353; protokoły oględzin k. 733 – 737, 739 – 750, 708 – 709, 39 – 40, 94 – 97; sprawozdanie z badań k. 729 – 732; opinia z badań k. 1949 – 1965). Dostawy alkoholu do O., do D. K.
(1)i A. G.
(1), miały zasadniczo tożsamy charakter. Najczęściej kierowcą busa przewożącego odkażony spirytus był T. Ł.
(1), co miało miejsce przynajmniej 8 – krotnie, wyjątkowo zaś mężczyzna zwany K.. Kierowcę busa pilotował J. M.
(2), zaś wyjątkowo w jego zastępstwie syn – K. M.
(2). Miejsce spotkania było ustalone w O. na (...). Po spotkaniu D. K.
(1)lub A. G.
(1)pilotowali kierowcę busa do magazynu, gdzie spirytus miał być rozładowany, zaś J. marcinek, lub wyjątkowo K. M.
(2), oczekiwali na ich powrót na owej stacji benzynowej lub w okolicy. D. K.
(1)i A. G.
(1)mieli zorganizowane dwa magazyny dla przechowywania alkoholu. Jeden mieścił się w miejscowości (...), gdzie D. K.
(1)wynajął pomieszczenia gospodarcze od L. K.
(1). Drugi natomiast w miejscowości M. przy ul. (...), gdzie D. K.
(1)wynajmował pomieszczenia gospodarcze od A. K.
(1). Po rozładowaniu dostarczonego spirytusu, wskazane osoby wracały na miejsce uprzedniego spotkania, gdzie oczekiwał na nich J. M.
(2)lub K. M.
(2). D. K.
(1)przekazywał jednej z tych osób pieniądze za dostarczony spirytus. J. M.
(2)lub K. M.
(2)odliczali kwotę należną J. M.
(2), rozliczali się z kierowcą busa, a resztę pieniędzy przekazywali temu kierowcy celem rozliczenia się z T. I.
(1)za dostarczony alkohol (dowód: wyjaśnienia oskarżonych: J. M. k. 25 – 31, 222 – 223, 281, 638 – 639, 2484 – 2485, 2570 – 2572, 3788 – 3789; A. G. k. 43 – 50, 231 – 232, 287, 640 – 642, 1481 – 1484, 1964 – 1965, 2590 – 2591, 3996; częściowo D. K. k. 240 – 242,267 – 269, 3997; K. M. k. 1694 – 1697; zeznania świadków: Ż. K. k. 538 – 541, 4078; M. Ś. k. 1499 – 1501, 4742; M. W. k. 1504 – 1506, 4214; L. K. k. 1420 – 1421; A. K. k. 57 – 58, 1342 – 1343, 4075 – 4076; P. S. k. 97 – 98, 4742; analiza połączeń telefonicznych k. 170 – 172; dokumentacja k. 542 – 552, 1438 – 1447; kopia zapisków k. 149 – 158; protokoły przeszukania k. 35 – 38, 91 – 93, 2339, 2342 – 2353; protokoły oględzin k. 39 – 40, 94 – 97; protokoły zatrzymania k. 10, 34, 51, 85; sprawozdanie z badań k. 729 – 732; opinia z badań k. 1949 – 1965). Po nabyciu odkażonego alkoholu D. K.
(1)i A. G.
(1)sprzedawali spirytus stałym i przypadkowym odbiorcom. Cena spirytusu, za jaką sprzedawali alkohol klientom, była uzależniona od ceny, za jaką go kupili od dostawców, ilości kupowanego alkoholu, klienta. Z reguły odsprzedawali zakupiony nielegalnie alkohol za cenę 6,50 złotych za litr. Bywało jednak, że alkohol był sprzedawany drożej, to jest w cenie do 9 złotych za litr. Sprzedawany przez nich alkohol był bez znaków skarbowych akcyzy. W S. D. K.
(1)znalazł stałego odbiorcę tego spirytusu, któremu był on sprzedawany w cenie po 6,50 złotych za litr. Na przestrzeni wskazanego okresu mężczyzna ten osobiście kupił ów spirytus 4 – krotnie po 500 litrów jednorazowo. Następnie zaś przysyłał w swoim imieniu inne osoby celem dokonania zakupu wskazanego spirytusu. Da takich sytuacji doszło 4 – 5 – krotnie, a jednorazowo były kupowane partie alkoholu od 500 do 700 litrów. Już uprzednio, przed 22 październikiem 2010 roku, jedynie z magazynu w M. zostało sprzedanych 6000 litrów spirytusu w cenie po 6,50 złotych za litr (dowód: wyjaśnienia oskarżonych: J. M. k. 25 – 31, 222 – 223, 281, 638 – 639, 2484 – 2485, 2570 – 2572, 3788 – 3789; A. G. k. 43 – 50, 231 – 232, 287, 640 – 642, 1481 – 1484, 1964 – 1965, 2590 – 2591, 3996; częściowo D. K. k. 240 – 242,267 – 269, 3997; protokoły przeszukania k. 35 – 38, 91 – 93, 2339, 2342 – 2353; protokoły oględzin k. 39 – 40, 94 – 97). D. K.
(1)i A. G.
(1)mieli również stałych odbiorców przedmiotowego spirytusu na terenie O. i okolic. Jedną z tych osób był to J. Z., określany mianem J. z M., któremu spirytus D. K.
(1)i A. G.
(1)zawozili mu do domu lub był odbierany przez niego na parkingu cmentarza w M.. Średnio przez cały ten czas, od wiosny do 22 października 2010 roku, odbierał on po około 100 litrów tygodniowo w cenie po 7,50 złotych za litr, choć zdarzały się też pewne przerwy. Łącznie kupił on, co najmniej, 1200 litrów tego spirytusu. Innym odbiorcą był R. K., nazywany Bakterią. Odbierał on od nich spirytus regularnie, po około 100 litrów tygodniowo w cenie po 7,50 złotych za litr. Łącznie odebrał około 1200 litrów, gdyż później przestał od nich kupować, bowiem nie odpowiadała mu cena. Nadto w jednym wypadku R. K. kupił cały transport spirytusu w ilości 3000 litrów, który był od razu zawieziony do wskazanych przez niego osób. W tym wypadku okazało się, że w transporcie było jedynie 2500 litrów spirytusu i przy kolejnej dostawie od razu 500 litrów zostało zawiezione do M., gdzie mieszkał R. K.. Przy tym zakupie płacił on po 6 złotych za litr. Stałym odbiorcą spirytusu od A. G.
(1)i D. K.
(1)była również D. D. z M.. Kupowała ona od nich spirytus regularnie, co tydzień 25 litrów w cenie po 9 złotych za litr. Łącznie kupiła nie mniej niż 500 litrów spirytusu. R. Z. mieszkający w O. również kupował od nich spirytus. Łącznie kupił około 2000 litrów. Jednorazowo kupował w partiach po 100 litrów, w cenie po 8,50 złotych za litr. Wielokrotnie i regularnie dokonywał tych zakupów. Przedmiotowy spirytus kupował od nich również E. M. z K.. Kupował on spirytus w jednorazowych partiach po 50 litrów w cenie po 8 złotych za litr, najczęściej co tydzień. Duże ilości spirytusu kupował od nich także mężczyzna narodowości ormiańskiej, którego A. G.
(1)określał mianem A. z O.. Jednorazowo kupował on 200 litrów spirytusu w cenie po 7,50 złotych za litr, średnio co 2 tygodnie. Łącznie kupił on nich około 4000 litrów spirytusu. Nadto były również inne osoby, które w miarę regularnie lub też sporadycznie kupowały spirytus. Średnio dawało to sprzedaż kartonu spirytusu tygodniowo, czyli 25 litrów, w cenie po 9 złotych za litr lub też 300 złotych za karton. Łącznie, jedynie tym osobom, D. K.
(1)i A. G.
(1)sprzedali spirytus w ilości 12 700 litrów w łącznej cenie 94 500 złotych. Pozostałą część spirytusu rzędu 8300 litrów sprzedawali w cenie po 6,50 złotych za litr, w tym duże ilości wskazanemu mężczyźnie z S., co dało korzyść rzędu 53 950 złotych. Łącznie dało to D. K.
(1)i A. G.
(1)kwotę korzyści majątkowej rzędu 148 450 złotych, zaś „zysk ze sprzedaży spirytusu dla naszych wspólnych odbiorców dzieliliśmy na pół” (k. 48). Pozostała część kupionego spirytusu została zatrzymana w toku rozładunku busa w dniu 22 października 2010 roku w miejscowości M. oraz w wynajmowanym magazynie w P. (dowód: wyjaśnienia oskarżonych: A. G. k. 43 – 50, 231 – 232, 287, 640 – 642, 1481 – 1484, 1964 – 1965, 2590 – 2591, 3996; częściowo D. K. k. 240 – 242,267 – 269, 3997; protokoły przeszukania k. 35 – 38, 11 – 13, 14 – 16, 69 – 73, 86 – 88, 91 – 93, 2339, 2342 – 2353; protokoły oględzin k. 733 – 737, 739 – 750, 708 – 709, 39 – 40, 94 – 97, 780 – 809; sprawozdanie z badań k. 729 – 732; opinia z badań k. 1949 – 1965). Latem 2010 roku J. M.
(2)nie mógł pilotować dostaw odkażonego alkoholu do M. i O., ponieważ wyjechał do Norwegii. W obawie, aby nie został zastąpiony innym pilotem, zaproponował tę pracę swojemu synowi K. M.
(2), który zgodził się na tę propozycję. Uprzedził o tym zastępstwie T. I.
(1). J. M.
(2)wytłumaczył synowi, na czym będzie polegała jego praca, tzn. na pilotowaniu dostawy spirytusu w określone miejsca. Pozostawił mu też swój aparat telefoniczny z numerami telefonów do osób związanych z dystrybucją alkoholu. J. M.
(2)przedstawił K. M.
(2)wszelkie okoliczności związane z wykorzystaniem przedmiotowych czynności. Wskazał sposób i zasady funkcjonowania owej organizacji, szczegółowo wyjaśnił na czym będzie polegała rola K. M.
(2), co ma czynić, jak się zachowywać. K. M.
(2)miał więc pełne rozeznanie w sposobie funkcjonowania tej struktury, faktu obrotu spirytusem bez znaków skarbowych akcyzy, który uprzednio został odkażony, kwot za jakie ów spirytus był sprzedawany, zysku jaki miał on osiągać oraz jego ojciec, kierowców busów i ich roli, osób, którym miał być dostarczany spirytus, sposobu dostawy i postępowania, rozliczeń za dostarczony spirytus. K. M.
(2)umówił się na pilotowanie 4 dostaw alkoholu: 3 razy z T. Ł.
(1)i 1 raz z mężczyzną o pseudonimie (...). Z kierowcą umawiał się każdorazowo w B.. Po dojechaniu na miejsce, czekali na nich D. K.
(1)i A. G.
(1), którzy swoim samochodem udawali się razem z busem na miejsce rozładunku. W tym czasie K. M.
(2)oczekiwał na ich powrót około 30 – 40 minut, po czym odbierał od D. K.
(1)pieniądze za dostarczony spirytus w ilości po 3000 litrów w każdej dostawie, z których przyjmował 1.500 złotych dla swojego ojca, a z nich 200 złotych dla siebie. Pozostałe pieniądze przekazywał kierowcy, w celu rozliczenia się z T. I.
(1). Jeden raz K. M.
(2)był w M., w zastępstwie swojego ojca. Pilotował wówczas dostawę spirytusu do (...) od strony W.. Ta dostawa spirytusu była przeznaczona dla K. M.
(1)i obejmowała 2000 litrów. Sposób rozliczenia się przez K. M.
(2), pobrania pieniędzy od K. M.
(1), był analogiczny jak w wypadku dostaw realizowanych do O.. Przedmiotowe dostawy odkażonego spirytusu były realizowane przez K. M.
(2), w zastępstwie ojca – J. M.
(2), w lipcu 2010 roku oraz w połowie sierpnia 2010 roku. W tym okresie, w ramach 4 dostaw, K. M.
(2)łącznie konwojował dostawy rzędu 11 000 litrów spirytusu dla D. K.
(1)i A. G.
(1)oraz K. M.
(1). Z tego tytułu uzyskał bezpośrednio dla siebie korzyść majątkową rzędu 800 złotych, gdyż uzyskiwał 200 złotych za jeden kurs. K. M.
(2)również sam, w niewielkich ilościach, sprzedawał odkażony nielegalnie alkohol. Nabył bowiem od T. Ł.
(1)dwa razy po trzy kartony alkoholu, znajdującego się w plastikowych butelkach po oleju. Jeden raz spotkał się w celu nabycia tego spirytusu z nieznanym sobie mężczyzną, z którym umówił go telefonicznie T. I.
(1). K. M.
(2)sprzedał ten alkohol w ilości około 13 kartonów po 20 butelek alkoholu swojemu koledze. Ponadto K. M.
(2)kupił czterokrotnie podchloryn sodu w firmie chemicznej znajdującej się naprzeciwko jego miejsca pracy w Ł. przy ul. (...) (dowód: wyjaśnienia oskarżonych: J. M. k. 25 – 31, 222 – 223, 281, 638 – 639, 2484 – 2485, 2570 – 2572, 3788 – 3789; K. M. k. 1694 – 1697, 3789 – 3790; analiza połączeń telefonicznych k. 170 – 172). Zgodnie z dokonanymi uprzednio ustaleniami kolejna dostawa odkażonego spirytusu dla D. K.
(1)i A. G.
(1)miała nastąpić w dniu 22 października 2010 roku i obejmować 4000 litrów spirytusu. W dniu 21 października 2010 roku T. Ł.
(1)wynajął samochód marki I. (...) nr rej. (...) z wypożyczalni Ż. K.. W dniu 22 października 2010 roku T. Ł.
(1)wypożyczonym samochodem udał się do miejscowości B. S. w okolicach T., celem odbioru odkażonego spirytusu z rozlewni. Po załadowaniu spirytusu T. Ł.
(1)udał się na miejsce umówionego spotkania z J. M.
(2). Następnie, obaj udali się do O.. Mężczyźni zatrzymali się na (...), gdzie oczekiwali na nich A. G.
(1)i D. K.
(1). T. Ł.
(1)pojechał z tymi mężczyznami na miejsce rozładunku odkażonego alkoholu do miejscowości M.. Natomiast J. M.
(2)pozostał w rejonie stacji benzynowej. Mężczyźni pojechali do miejscowości M. na ulicę (...), gdzie w czasie rozładowywania spirytusu, P. o godzinie 18.55 zatrzymała T. Ł.
(1), A. G.
(1), jego brata A. G.
(3)i D. K.
(1), a J. M.
(2)o godzinie 19.10 w (...) w O. przy ulicy (...). Podczas przeszukania J. P. ujawniła przy nim dwa telefony komórkowe. Przy przeszukaniu samochodu marki J. (...) C. nr rej. (...), którego użytkownikiem był J. M.
(2), ujawniono zaś sześć telefonów komórkowych, opakowanie po karcie SIM wraz z ulotką. Podczas przeszukania T. Ł.
(1)ujawniono z kolei trzy telefony komórkowe. Jednocześnie zostało zabezpieczonych, częściowo w pojeździe I., zaś częściowo w wynajmowanym przez D. K.
(1)pomieszczeniu gospodarczym w miejscowości M., 4130,5 litra spirytusu. W samochodzie użytkowanym przez D. K.
(1)ujawniono 21 600 złotych, które były przeznaczone na zapłatę za dostarczony spirytus. Tego samego dnia, po godzinie 21:00, dokonano przeszukania pomieszczenia magazynowego w (...), które wynajmował D. K.
(1). W pomieszczeniu tym ujawniono 5994 litry odkażonego spirytusu, w butelkach litrowych i pięciolitrowych (dowód: wyjaśnienia oskarżonych: J. M. k. 25 – 31, 222 – 223, 281, 638 – 639, 2484 – 2485, 2570 – 2572, 3788 – 3789; A. G. k. 43 – 50, 231 – 232, 287, 640 – 642, 1481 – 1484, 1964 – 1965, 2590 – 2591, 3996; częściowo D. K. k. 240 – 242,267 – 269, 3997; zeznania świadków: Ż. K. k. 538 – 541, 4078; L. K. k. 1420 – 1421; A. K. k. 57 – 58, 1342 – 1343, 4075 – 4076; analiza połączeń telefonicznych k. 170 – 172; dokumentacja dotycząca wypożyczania samochodów k. 542 – 552; protokoły przeszukania k. 35 – 38, 91 – 93, 207 – 211, 2339, 2342 – 2353; protokoły oględzin k. 39 – 40, 94 – 97, 733 – 737, 739 – 750, 780 – 809; protokoły zatrzymania k. 10, 34, 51, 68, 85; sprawozdanie z badań k. 729 – 732; opinia z badań k. 1949 – 1965). W dniu 22 października 2010 roku, tuż przed godziną 21:00, rozpoczęto przeszukanie pomieszczeń wynajmowanych przez M. P.
(1)położonych na terenie posesji przy ulicy (...) w miejscowości T.. W pomieszczeniach tych ujawniono i zabezpieczono linię produkcyjną spirytusu z rozcieńczalników spirytusowych oraz komponenty do nielegalnej produkcji odkażonego alkoholu etylowego w postaci filtrów, pomp, podchlorynu sodu, jak też już odkażony spirytus znajdujący się w plastikowych butelkach (dowód: zeznania świadków: K. Z. k. 2277 – 2278, 4213; M. P. k. 126 – 128, 887 – 889, 4076; protokoły przeszukania k. 113 – 119, 106 – 109, 2312 – 2337; protokół zatrzymania k. 110 – 112; protokół oględzin, umowa k. 122 – 125, 706, 707; sprawozdanie z badań k. 729 – 732; opinia z badań k. 1949 – 1965). Nadesłane do badań płyny o składzie właściwym dla wyrobów pochodzących z produkcji przemysłowej, zabezpieczone podczas przeszukania pomieszczeń gospodarczych w Twardej przy ulicy (...), w M. przy ulicy (...), zawierały głównie alkohol etylowy przy obecności nieznacznej ilości benzoesanu denatonium (bitrexu) w płynach oznaczonych nr 2 i 4 oraz ftalany dietylu w płynach oznaczonych nr 1 – 6, co wynika z tego, że wyroby na bazie etanolu, do zastosowań technicznych, są skażane przez producenta. W płynie oznaczonym nr 1A nie stwierdzono obecności skażalników. W badanych płynach oznaczonych nr 1 – 4 stwierdzono obecność N, N-dietylobenzyloaminy, związku powstającego m. in. w wyniku utleniania środka skażającego – benzoesanu denatonium (bitrexu) za pomocą podchlorynu sodu. Ponadto w badanych płynach oznaczonych nr 1 – 6, 1A stwierdzono obecność chlorków oraz odczynu alkalicznego, czyli substancji, które mogą powstać podczas prowadzenia procesu utleniania środka skażającego benzoesanu denatonium (bitrexu) za pomocą podchlorynu sodu. Płyny oznaczone nr 1 – 6 zawierały od około 90,4% do około 92,7% objętości alkoholu etylowego (dowód: sprawozdanie z badań k. 729 – 732; opinia z badań fizykochemicznych k. 1949 – 1965). W dniu 22 października 2010 roku po godzinie 19:00 w Ł. przy ul. (...) doszło do zatrzymania w samochodzie T. o numerze rejestracyjnym (...) przebywających tam wspólnie T. I.
(1)i M. W.
(1). W toku przeszukania T. I.
(1)oraz wskazanego samochodu zabezpieczono 10 telefonów komórkowych, karty SIM, baterie do telefonów. Częściowo w samochodzie, a częściowo przy M. W.
(1), zostały zabezpieczone odręczne zapiski prowadzone przez T. I.
(1)dotyczące rozliczenia działalności rozlewni spirytusu oraz obrotu odkażonym spirytusem. Zapiski te były przekazane M. W.
(1)przez T. I.
(1)zgodnie z wcześniejszymi dokonanymi przez nich ustaleniami, w celu rozliczenia się z prowadzenia owej działalności (dowód: wyjaśnienia oskarżonego T. I. k. 862 – 867, 3998; protokoły przeszukania k. 132 – 134, 139 – 143, 144 – 146; protokoły oględzin k. 822 – 829, 849 – 859; kopia zapisków k. 149 – 158; protokół zatrzymania k. 131). Zgodnie z decyzją nr (...) Dyrektora Izby Celnej w O. z dnia 24 czerwca 2010 roku wartość rynkowa alkoholu o mocy 80% i powyżej, została określona na tamten czas na 82 złote za 1 litr (dowód: pisma – informacje k. 529, 594, 2373, 2400; wyniki kontroli (...) w O. i decyzje k. 4901 – 4905, 5038 – 5042, 5029 – 5037, 5059, 5066). W omawianym okresie przedmiotowej działalności, obejmującej czas od maja do 22 października 2010 roku T. I.
(1)uzyskał, co najmniej, 23 000 złotych jako wynagrodzenie za wykonywane czynności. Za pierwszy miesiąc działalności uzyskał bowiem 4000 złotych, zaś w wypadku kolejnych miesięcy miał płacone po 1000 złotych tygodniowo (dowód: wyjaśnienia oskarżonego T. I. k. 862 – 867, 3998; protokoły przeszukania k. 132 – 134, 139 – 143, 144 – 146; protokoły oględzin k. 822 – 829, 849 – 859; kopia zapisków k. 149 – 158; protokół zatrzymania k. 131). J. M.
(2)w okresie od maja do 22 października 2010 roku pośredniczył, konwojował i wprowadził do obrotu odkażony spirytus w ilości rzędu 68 000 litrów, licząc łącznie zamówienia i dostawy spirytusu do odbiorców, dla: K. M.
(1)– 8000 litrów, A. z G. – 9000 litrów, D. P.
(1)– 10 000 litrów, A. U.
(1)– 6000 litrów, R. G.
(2)– 4000 litrów, D. K.
(1)i A. G.
(1)– 31 000 litrów. J. M.
(2)miał stałą prowizję od sprzedawanego spirytusu w wysokości 40 groszy od litra. Uzyskał z tego tytułu osobiście korzyść majątkową, co najmniej, w kwocie 25 600 złotych, odliczając ilości zatrzymanego spirytusu oraz samego J. M.
(2)w dniu 22 października 2010 roku (dowód: wyjaśnienia oskarżonych: J. M. k. 25 – 31, 222 – 223, 281, 638 – 639, 2484 – 2485, 2570 – 2572, 3788 – 3789; A. G. k. 43 – 50, 231 – 232, 287, 640 – 642, 1481 – 1484, 1964 – 1965, 2590 – 2591, 3996; T. I. k. 862 – 867, 3998; zeznania świadka A. U. k. 4906v – 4907; protokoły przeszukania k. 35 – 38, 91 – 93, 207 – 211, 2339, 2342 – 2353; protokoły oględzin k. 39 – 40, 94 – 97, 733 – 737, 739 – 750, 780 – 809; protokoły zatrzymania k. 10, 34, 51, 68, 85). T. Ł.
(1)był stałym kierowcą busa, który dostarczał klientom odkażony spirytus. W okresie od maja do 22 października 2010 roku wykonał on, co najmniej, 12 tego typu kursów z dostawą spirytusu, będąc pilotowanym przez J. M.
(2)lub w okresie letnim 2010 roku – K. M.
(2). T. Ł.
(1)był kierowcą busa, wykonując 3 dostawy spirytusu do D. P.
(1)w ilości łącznie 10 000 litrów, 1 kurs dostawy spirytusu dla R. G.
(2)w ilości 2000 litrów oraz 8 dostaw, licząc dostawę z dnia 22 października 2010 roku, dla A. G.
(1)i D. K.
(1)w łącznej wysokości 25 000 litrów. Z tytułu tych dostaw, odliczając dostawę z dnia 22 października 2010 roku, kiedy został zatrzymany, uzyskał osobistą korzyść majątkową w łącznej kwocie, co najmniej, 8800 złotych, gdyż za jeden kurs otrzymywał, nie mniej niż 800 złotych, co obejmowało jego wynagrodzenie, zwrot kosztów paliwa i wypożyczenia busa (dowód: wyjaśnienia oskarżonych: J. M. k. 25 – 31, 222 – 223, 281, 638 – 639, 2484 – 2485, 2570 – 2572, 3788 – 3789; A. G. k. 43 – 50, 231 – 232, 287, 640 – 642, 1481 – 1484, 1964 – 1965, 2590 – 2591, 3996; częściowo D. K. k. 240 – 242,267 – 269, 3997; K. M. k. 1694 – 1697; T. I. k. 862 – 867, 3998; J. M. k. 25 – 31, 222 – 223, 281, 638 – 639, 2484 – 2485, 2570 – 2572, 3788 – 3789; częściowo T. Ł. k. 61 – 66, 2306 – 2307, 3998; zeznania świadków: Ż. K. k. 538 – 541, 4078; M. Ś. k. 1499 – 1501, 4742; M. W. k. 1504 – 1506, 4214; analiza połączeń telefonicznych k. 170 – 172; dokumentacja dotycząca wypożyczania samochodów k. 542 – 552; protokoły przeszukania k. 35 – 38, 91 – 93, 207 – 211, 2339, 2342 – 2353; protokoły oględzin k. 39 – 40, 94 – 97, 733 – 737, 739 – 750, 780 – 809; protokoły zatrzymania k. 10, 34, 51, 68, 85). Wszelkie produkty i urządzenia służące do odkażania skażonego bitexem spirytusu są ogólnie dostępne. Może je nabyć każda osoba, nie ma w tym zakresie żadnych ograniczeń lub dodatkowych wymogów, zaś ich posiadanie jest legalne, zgodne z normami prawa. Dotyczy to także skażonego spirytusu – rozcieńczalnika spirytusowego, filtrów czy podchlorynu sodu (dowód: zeznania świadków: K. Z. k. 2277 – 2278, 4213; J. U. k. 1938 – 1939, 4213v; M. C. k. 1941 – 1943, 4213v; pisma – informacje k. 529, 594, 2373, 2400; wyniki kontroli (...) w O. i decyzje k. 4901 – 4905, 5038 – 5042, 5029 – 5037, 5059, 5066; opinia z badań fizykochemicznych k. 1949 – 1965). M. W.
(1)urodził się (...). Był żonaty, ma na utrzymaniu dwoje dzieci. Posiada wykształcenie średnie, ma wyuczony zawód mechanik samochodowy, podejmował stałe zatrudnienie, w tym w charakterze magazyniera w hurtowni chemicznej w Ł. C.. Nie posiadał istotnego majątku. Nie cierpi na istotne dolegliwości zdrowotne, w tym w sferze szeroko rozumianego zdrowia psychicznego. Jego stan zdrowia psychicznego nie rzutował na poczytalność. Aktualnie, uwzględniając zaistniałe zatarcia skazań, figuruje jako osoba niekarana (dowód: dane osobopoznawcze k. 3576, 1987, 2715; informacja o dochodach k. 4578; karty karne k. 6197, 4726, 5749). D. P.
(1)urodził się (...). Był żonaty, jest ojcem trójki pełnoletnich dzieci. Posiada wykształcenie podstawowe, ma wyuczony zawód kierowcy, jest właścicielem gospodarstwa rolnego o wartości przeszło 400 000 złotych, z którego uzyskiwał stały dochód. Nie posiadał innego istotnego majątku. Nie cierpi na istotne dolegliwości zdrowotne, w tym w sferze szeroko rozumianego zdrowia psychicznego. Nie jest upośledzony umysłowo oraz chory psychicznie. Jego stan zdrowia psychicznego nie rzutował na poczytalność. Aktualnie, uwzględniając zaistniałe zatarcia skazań, figuruje jedynie jako osoba karana na karę łączną 12 lat pozbawienia wolności, którą odbywa (dowód: dane osobopoznawcze k. 3577, 2015, 2680; opinia sądowo – psychiatryczna k. 2365 – 2368, informacja o dochodach k. 4554 – 4555; karty karne k. 6228, 4723, 1997 – 1999; odpis wyroku k. 6081 – 6082). K. M.
(1)urodził się (...). Był żonaty, ma na utrzymaniu jedno dziecko. Posiada wykształcenie podstawowe, bez wyuczonego zawodu, prowadził działalność gospodarczą z czego się utrzymywał. Nie posiadał innego istotnego majątku. Nie cierpi na istotne dolegliwości zdrowotne, w tym w sferze szeroko rozumianego zdrowia psychicznego. Jego stan zdrowia psychicznego nie rzutował na poczytalność. Był karany za czyny popełnione po dacie czynów objętych niniejszą sprawą. Aktualnie odbywa karę łączną 10 lat pozbawienia wolności (dowód: dane osobopoznawcze k. 3577; informacja o dochodach k. 4558 – 4559; karty karne k. 6223 – 6224, 5759 – 5760; odpisy wyroków k. 6069 – 6077). A. G.
(1)urodził się (...). Jest rozwiedziony, ma na utrzymaniu jedno małoletnie dziecko. Posiada wykształcenie średnie, bez wyuczonego zawodu. Podejmuje stałe zatrudnienie w charakterze kierowcy, z czego się utrzymuje. Nie posiadał istotnego majątku. Nie cierpi na istotne dolegliwości zdrowotne, w tym w sferze szeroko rozumianego zdrowia psychicznego. Jego stan zdrowia psychicznego nie rzutował na poczytalność. Aktualnie, uwzględniając zaistniałe zatarcia skazań, figuruje jako osoba niekarana (dowód: dane osobopoznawcze k. 3577, 537, 2686; informacja o dochodach k. 4571; karty karne k. 6198, 4703 – 4704, 2198 – 2200). T. I.
(1)urodził się (...). Był żonaty, ma na utrzymaniu dwoje dzieci. Posiada wykształcenie zawodowe, ma wyuczony zawód kaletnik – rymarz, podejmował stałe zatrudnienie, jak i wykonywał prace dorywcze. Aktualnie na stałe przebywał w Holandii, gdzie pracował zawodowo. Posiadał mieszkanie w Ł. oraz dwa samochody osobowe, innego istotnego majątku nie miał. Nie cierpi na istotne dolegliwości zdrowotne. Nie jest upośledzony umysłowo, ani chory psychicznie. Jego stan zdrowia psychicznego nie rzutował na poczytalność. Aktualnie, uwzględniając zaistniałe zatarcia skazań, figuruje jako osoba niekarana (dowód: dane osobopoznawcze k. 3576; informacja o dochodach k. 4566 – 4567; karty karne k. 6200, 4707 – 4708, 5753 – 5754; opinia sądowo – psychiatryczna k. 2716 – 2717; wyjaśnienia oskarżonego T. I. k. 5173). T. I.
(1)był uprzednio skazany wyrokiem Sądu Rejonowego w Pabianicach z dnia 24 maja 2012 roku, wydanym w sprawie II K 66/12, za czyn wyczerpujący dyspozycję art. 18 § 3 k.k. w zw. z art. 20 § 2 k.k.s. w zw. z art. 69a § 1 k.k.s. i art. 6 § 2 k.k.s. polegający na pomocnictwie do produkcji poza składem podatkowym wyrobów akcyzowych w postaci odkażonego alkoholu, wbrew przepisom podatkowym, co miało miejsce w R. na terenie posesji przy ul. (...) w okresie od 15 maja do 9 września 2010 roku, za co wymierzono mu karę grzywny. Przedmiotowy wyrok uprawomocnił się z dniem 31 maja 2012 roku i został wykonany (dowód: wyrok k. 198 – 199 akt II K 66/12, odpis wyroku k. 6253 – 6254). K. M.
(2)urodził się (...). Jest żonaty, ma na utrzymaniu jedno dziecko. Posiada wykształcenie średnie – bez wyuczonego zawodu. Podejmował zatrudnienie, jak również prowadził własną działalność gospodarczą. Nie ma istotnego majątku, zamieszkuje wraz z rodziną i ojcem w domu jednorodzinnym należącym do ojca. Nie cierpi na istotne dolegliwości zdrowotne, w tym o podłożu psychicznym. Nie był karany (dowód: dane osobopoznawcze k. 3576; informacja o dochodach k. 4573 – 4575; karta karna k. 6196; wyjaśnienia oskarżonego K. M. k. 5557). J. M.
(2)urodził się (...). Jest kawalerem (wdowcem), nie ma nikogo na utrzymaniu. Posiada wykształcenie średnie niepełne – tkacz włókiennik, podejmował stałe zatrudnienie, pracuje jako kierowca uzyskując z tego tytułu stały dochód. Posiada nieruchomość z domem jednorodzinnym w miejscowości T., mieszkanie w Ł. oraz samochód osobowy. Innego istotnego majątku nie ma. Aktualnie zamieszkuje wspólnie z synem i jego rodziną w domu jednorodzinnym w miejscowości T.. W miejscu zamieszkania posiadał pozytywną opinię środowiskową. Nie cierpi na istotne dolegliwości zdrowotne, w tym o podłożu psychicznym, w chwili popełnienia czynów był poczytalny. Aktualnie, uwzględniając zaistniałe zatarcia uprzednich skazań, J. M.
(2)był dwukrotnie karany już po czynach objętych niniejszym postępowaniem, w latach 2015 – 2018, w tym wyrokiem Sądu Okręgowego w Sieradzu z dnia 11 sierpnia 2016 roku, wydanym w sprawie II K 48/10, za udział w zorganizowanej grupie przestępczej o jakiej mowa w art. 258 § 1 k.k. mającej na celu popełnianie przestępstw polegających na odkażaniu alkoholu etylowego skażonego i jego wprowadzaniu do obrotu jako środek spożywczy, za przestępstwa z art. 54 § 1 k.k.s. i art. 65 § 1 k.k.s w zw. z art. 7 § 1 k.k.s. i art. 6 § 2 k.k.s. oraz art. 37 § 1 pkt 2 i 5 k.k.s. polegające na odkażaniu skażonego alkoholu etylowego i wprowadzaniu go do obrotu, narażając na szczuplenie podatki w postaci podatku akcyzowego i VAT oraz z art. 13 w zw. z art. 14 ustawy o wyrobie alkoholu etylowego oraz wytwarzaniu wyrobów tytoniowych w zw. z art. 65 § 1 k.k. polegających na odkażaniu alkoholu etylowego skażonego i wprowadzaniu do obrotu tak uzyskanego spirytusu jako środka spożywczego, popełnionych w 2007 roku (dowód: dane osobopoznawcze k. 3576, 536, 2714; informacja o dochodach k. 4612 – 4613; karty karne k. 1304 – 1305, 4718, 5751, 6202 – 6203; odpis wyroku k. 6022 – 6064; wyjaśnienia oskarżonego J. M. k. 5557). D. K.
(1)urodził się (...). Jest żonaty, nie ma nikogo na utrzymaniu. Posiada wykształcenie zawodowe – ślusarz – mechanik, podejmował stałe zatrudnienie, uzyskując z tego tytułu stały dochód. Nie ma istotnego majątku. W miejscu zamieszkania posiadał pozytywną opinię środowiskową. Nie cierpi na dolegliwości zdrowotne o podłożu psychicznym, nie jest upośledzony umysłowo, w chwili popełnienia czynów był poczytalny. Ma stwierdzony czasowo, do 31 marca 2020 roku, umiarkowany stopień niepełnosprawności, co jest związane z szeroko rozumianymi dolegliwościami dotyczącymi kręgosłupa szyjnego i lędźwiowego. Aktualnie, uwzględniając zaistniałe zatarcia uprzednich skazań, figuruje jako osoba niekarana (dowód: dane osobopoznawcze k. 3576, 534; opinia sądowo – psychiatryczna k. 2573 – 2576; karty karne k. 2190 – 2192, 2672 – 2674, 4710, 6199; wyjaśnienia oskarżonego D. K. k. 4742; informacje o stanie zdrowia i orzeczenie o stopniu niepełnosprawności k. 6089 – 6092). T. Ł.
(1)urodził się (...). Jest kawalerem, nie ma nikogo na utrzymaniu. Posiada wykształcenie podstawowe, bez wyuczonego zawodu. Podejmował stałe zatrudnienie, uzyskując z tego stały dochód. Nie ma istotnego majątku. Nie cierpi na istotne dolegliwości zdrowotne, w tym także o podłożu psychicznym. Był wielokrotnie karany, zarówno przed datą popełnienia przypisanych mu czynów, jak i po tej dacie (dowód: dane osobopoznawcze k. 3576; informacja o dochodach k. 4562 – 4563; karty karne k. 4713 – 4714, 5756 – 5757, 6220 – 6221; odpisy wyroków k. 1314 – 1315, 1317, 1319 – 1322, 1325 – 1326, 2254 – 2259, 5627 – 5629). T. Ł.
(1), przed datą przypisanych mu czynów, był karany wyrokami:
  1. Sądu Rejonowego dla Łodzi Widzewa w Łodzi z dnia 30 grudnia 2003 roku, wydanym w sprawie o sygn. akt III K 929/03, za przestępstwo z art. 13 § 1 k.k. w zw. z art. 279 § 1 k.k. na karę 1 pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem jej wykonania na okres próby 3 lat, której wykonanie zarządzono postanowieniem z dnia 17 października 2006 roku, którą to karę oskarżony odbył;
  2. Sądu Rejonowego dla Łodzi Widzewa w Łodzi z dnia 29 stycznia 2004 roku, wydanym w sprawie o sygn. akt VIII K 644/03, za przestępstwo z art. 178a § 1 k.k. na karę 5 miesięcy ograniczenia wolności;
  3. Sądu Rejonowego dla Łodzi Widzewa w Łodzi z dnia 14 listopada 2005 roku, wydanym w sprawie o sygn. akt III K 344/05, za przestępstwo z art. 286 § 2 k.k. na karę 1 i 6 miesięcy pozbawienia wolności, którą oskarżony odbył w okresie od 8 października 2004 roku do 14 listopada 2005 roku;
  4. Sądu Rejonowego w Piotrkowie Trybunalskim z dnia 31 marca 2010 roku, wydanym w sprawie o sygn. akt VII K 812/10, za przestępstwo z art. 279 § 1 k.k. w zw. z art. 64 § 1 k.k. na karę 1 i 6 miesięcy pozbawienia wolności;
  5. Sądu Okręgowego w Łodzi z dnia 1 grudnia 2012 roku, wydanym w sprawie o sygn. akt XVIII K 194/09, za przestępstwa z art. 280 § 1 k.k., art. 276 k.k., z art. 13 § 1 kk w zw. z art. 280 § 1 kk oraz art. 11 § 2 kk, na karę 2 lat i 6 miesięcy pozbawienia wolności;
  6. łącznym Sądu Okręgowego w Łodzi z dnia 6 marca 2013 roku, wydanym w sprawie o sygn. akt XVIII K 182/12, na karę łączną 3 lat i 2 miesięcy pozbawienia wolności, obejmującą uprzednie skazania w sprawach o sygnaturach akt III K 329/03, VIII K 644/03 i XVIII K 194/09 (dowód: karta karna k. 6220 – 6221; odpisy wyroków k. 1314 – 1315, 1317, 1319 – 1322, 1325 – 1326, 2254 – 2259, 5627 – 5629). Oskarżony D. K.
(1)nie przyznał się do dokonania zarzucanego mu czynu udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, zaś do dokonania drugiego z zarzucanych czynów przyznał się, choć zakwestionował ilości alkoholu objęte tym zarzutem (k. 3996v). W toku postępowania przygotowawczego złożył w tym zakresie oświadczenia, że „przyznaję się częściowo do jego popełnienia” (k. 241), jak też wskazywał, iż „przyznaje się do kupowania spirytusu i jego sprzedaży”, „Nie przyznaje się natomiast do tego abym to czynił w ramach jakiejś zorganizowanej grupy przestępczej” (k. 2411). Oskarżony wyjaśnił, że w 2010 roku był zainteresowany hurtowym kupnem spirytusu. Dzwonił po hurtowaniach i zakładach produkcyjnych, gdzie wskazywano mu, iż na „lewo” nie mogą sprzedawać alkoholu. W ramach tych rozmów uzyskał numer telefonu do niejakiego K., który w jego ocenie nosił faktycznie inne imię. Skontaktował się z nim i doszło do ustaleń, iż oskarżony kupi od niego spirytus. W ciągu dwóch dni skontaktował się z nim telefonicznie J. M.
(2)i ustalili dostawę spirytusu. Było to około czerwca. Za pierwszym razem dostawa obejmowała 2000 litrów spirytusu. Oskarżony wyjaśniał, że „płacił 5 zł za litr” (k. 268), jednocześnie J. M.
(2)przekazał „20.000 zł za pierwszy kurs” (k. 268). Oskarżony wyjaśnił, że tego typu kwotę przekazywał w zasadzie za każdy kurs i dostawę alkoholu. D. K.
(1)wskazywał, że alkohol ten był bez znaków akcyzy, domyślał się, że jest to odkażony spirytus z jakiejś linii produkcyjnej. Sposób dostawy spirytusu zawsze był taki sam. Dokonywał on osobistych lub telefonicznych ustaleń z J. M.
(2), co do czasu, ilości i miejsca dostawy. J. M.
(2)pilotował dostawę, zaś inna osoba, zasadniczo T. Ł.
(1), była kierowcą busa z alkoholem. Umawiali sią zawsze na stacji S. w O.. Najczęściej J. M.
(2)na nich czekał, zaś on z kierowcą busa jechał do miejsca rozładunku alkoholu. Po dostawie przekazywał J. M.
(2)20 000 złotych i umawiali się ewentualnie na kolejną dostawę. Oskarżony podkreślił, że spirytus był dostarczany w kartonach, gdzie znajdowały się butelki litrowe, a rzadziej pięciolitrowe. Podkreślił, że takich dostaw do czasu zatrzymania w dniu 22 października 2010 roku mogło być 5 – 6. Zaznaczył, że były to jednorazowo ilości po 2000 – 3000 litrów, zresztą jedynie tyle mieściło się na busa. Jednocześnie wskazał, że w dniu 22 października 2010 roku został zatrzymany w M., gdy był rozładowywany spirytus. W tym wypadku była to ilość przekraczająca 4000 litrów, stąd w samochodzie miał pieniądze w kwocie 21 600 złotych, aby zapłacić za tą dostawę. Podkreślił, że ogólnie w ramach tych dostaw kupił około 16 000 litrów spirytusu. Wskazał, że faktycznie pomieszczenia w M. wynajmował od osób, których praktycznie nie znał. W tych pomieszczeniach poprzednio był rozładowywany oraz przechowywany spirytus w ilości około 6000 litrów. Jednocześnie wynajmował pomieszczenie w miejscowości P., gdzie było składowane około 6000 litrów spirytusu, jak to określił na czarną godzinę. Oskarżony wyjaśnił, że w M., wraz z nim zostali zatrzymani, kierowca busa T. Ł.
(1)oraz A. G.
(1), który jedynie pomagał u rozładować spirytus, za co w każdym wypadku otrzymywał 50 złotych. A. G.
(1)nie uczestniczył w obrocie spirytusem i nie miał z tym w ogóle żadnych związków. D. K.
(1)wyjaśnił, że spirytus sprzedawał głównie mężczyźnie z S. o imieniu M., który kupował od niego ten spirytus w hurtowych ilościach po 6,50 złotych za litr. Osoba ta osobiście kupiła od niego około 2000 litrów spirytusu. Następnie ów M. przysyłał inne osoby, które przyjeżdżały busem i jednorazowo kupowały 500 – 700 litrów spirytusu. Takich kursów miało być 4 – 5. Oprócz wskazanej sprzedaży spirytusu D. K.
(1)podkreślał, że sprzedawał także pojedyncze ilości na rynku w O., dostarczał na meliny, jak i sprzedawał innym osobom, które do niego przychodziły celem kupna spirytusu. Wskazał, że z tego tytułu zarobił „na czysto” około 9000 złotych. W toku postępowania sądowego oskarżony zasadniczo potwierdzał i powtarzał tej treści wyjaśnienia, konsekwentnie odmawiając jednak odpowiedzi na pytania (wyjaśnienia oskarżonego D. K. k. 100 – 103, 240 – 242, 267 – 269, 643 – 644, 1569 – 1571, 2409 – 2412, 3996v – 3997, 4742). Oskarżony K. M.
(2)nie przyznał się do dokonania zarzucanego mu czynu udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, zaś do dokonania drugiego z zarzucanych czynów przyznał się, choć zakwestionował ilości alkoholu objęte tym zarzutem (k. 3789). W toku postępowania przygotowawczego złożył w tym zakresie oświadczenie, że do „popełnienia zarzucanego mi czynu NIE przyznaję się to znaczy nie przyznaję się do takich ilości jak są wpisane w zarzucie” (k. 1696). Oskarżony wyjaśnił, że w 2010 roku miał problemy finansowe. Był taki czas, że jego ojciec J. M.
(2)pojechał na wakacje. Ojciec zaproponował mu, aby w tym czasie pilotował busy z nielegalnie odkażonym spirytusem. Oskarżony wskazał, że wyraził na to zgodę, zaś ojciec przekazał mu wszelkie niezbędne informacje, dane, kontakty, wyjaśnił sposób działania. K. M.
(2)wyjaśnił, że busy z odkażonym alkoholem jeździły do O., zawsze w to samo miejsce na stację benzynową przy wjeździe do O. od strony W.. Podkreślił, że w czasie nieobecności ojca pilotował 7 kursów do O.. Zawsze jeździł z tylko dwoma kierowcami busów. Jednym z nich był niejaki K., z którym wykonał 4 kury, zaś drugi to T. Ł.
(1)zwany C., z którym wykonał 3 kursy. W tych samych wyjaśnieniach oskarżony zmienił ich treść wskazując, że jednak wykonał 4 kursy jako pilot busów dostarczając odkażony alkohol. Trzy kursy wykonał z T. Ł.
(3), zaś jeden z owym niejakim K., jako kierowcami busów. Trzy z tych kursów były wykonane do O., zaś jeden do M., gdzie zatrzymali się na stacji BP od strony wjazdu z kierunku W.. Oskarżony podkreślił, że pamięta, iż były to 4 kursy, bo zarobił łącznie 800 złotych, zaś za kurs otrzymywał 200 złotych. Oskarżony wyjaśnił, że w M. spirytus odbierał K. M.
(1), zwany O.. Natomiast w O. spirytus odbierał zawsze D. K.
(1)z kolegą, którego danych oskarżony nie pamiętał. Sposób odbioru był zawsze podobny. On wraz kierowcą busa czekali na stacji benzynowej, zaś odbiorcy odjeżdżali busem, rozpakowywali towar i po pewnym czasie wracali na stację benzynową. Następnie przekazywali pieniądze, najczęściej w kwocie około 13 000 złotych. Z tej kwoty 1500 złotych oskarżony odbierał dla ojca J. M.
(2), dla niego było przeznaczone 200 złotych za kurs, zaś resztę pieniędzy zabierał kierowca busa. K. M.
(2)podkreślił, że była również taka sytuacja, iż od T. Ł.
(1), C., otrzymał dwa razy po 3 kartony spirytusu w butelkach litrowych, zaś raz od mężczyzny zwanego S., z którym umówił go T. Ł.
(1). Przedmiotowy spirytus sprzedawał swojemu koledze. Łącznie było to około 13 kartonów po 20 butelek w każdym. Nadto K. M.
(2)wyjaśnił, że dwukrotnie na prośbę ojca J. M.
(2)w firmie chemicznej w Ł. znajdującej się koło jego miejsca pracy kupował środek o nazwie podchloryn. Środek ten miał być przeznaczony, jak wskazywał jego ojciec, dla kolegi o imieniu M. (k. 1696 – 1697). W postępowaniu sądowym oskarżony potwierdził przedmiotowe wyjaśnienia, jednie wskazując, że faktycznie trzy razy jeździł z niejakim K., zaś jeden raz z T. Ł.
(1), czyli „odwrotnie niż wyjaśniałem” (k. 3790), odmawiając odpowiedzi na pytania. Nadto oskarżony dodatkowo wyjaśnił, że aktualnie jest żonaty, ma na utrzymaniu dziecko. Ma trudności finansowe, był bezrobotny, ale podjął działalność gospodarczą. Ze względów finansowych zamieszkuje z rodziną i ojcem w jego domu jednorodzinnym w miejscowości T. (wyjaśnienia oskarżonego K. M. k. 1694 – 1697, 3789 – 3790, 5557). Oskarżony T. Ł.
(1)nie przyznał się do dokonania zarzucanych mu czynów (k. 3997v). W toku postępowania przygotowawczego złożył w tym zakresie rozbieżne oświadczenia, a mianowicie o częściowym przyznaniu się do dokonania zarzucanych mu czynów (k. 64), ewentualnie o przyznaniu się do ich dokonania (k. 293, 632 – 633), jak też o nieprzyznaniu się do dokonania zarzucanych mu czynów (k. 2306 – 2307). Oskarżony wyjaśnił, że w lipcu 2010 roku znajomy z osidla o imieniu S. zaproponował mu możliwość zarobku jako kierowcy. Praca ta miała polegać na rozwożeniu chemikaliów i miało to być działanie legalne. Za jeden kurs oskarżony miał otrzymywać 200 – 300 złotych. Oskarżony wyraził zgodę i po pewnym czasie otrzymał od tego S. polecenie, aby wynajął busa w wypożyczalni w Ł. przy ul. (...), którym miał pojechać w do T. w okolice pensjonatu (...). Tam na niego czekał inny mężczyzna, do którego numer telefonu oskarżony zapisał pod nazwą Ptak, który zabrał busa i wrócił po około 40 minutach. (...) był załadowany, a oskarżony otrzymał list przewozowy, z którego miało wynikać, że wiezie rozcieńczalnik do farb. Od owego S. uzyskał informację, że niedaleko czeka na niego inny mężczyzna. Faktycznie czekał tam mężczyzna o imieniu J., którego nie znał. Numer telefonu tego mężczyzny zapisał w telefonie pod nazwą J.. Pojechali razem do O.. Ów J. został na stancji benzynowej S.. On zaś pojechał za innym wskazanym samochodem. Dojechali do miejscowości M., gdzie rozładowali towar znajdujący się w kartonach. Oskarżony wskazał, że był przekonany, iż jest to rozcieńczalnik do farb. Po powrocie na stację S. dostał od owego J. 800 złotych, 300 złotych wynagrodzenia, 300 złotych za paliwo i 200 złotych za wynajem busa. Oskarżony wskazywał, że w lipcu 2010 roku wykonał jedynie 3 takie kursy do O., za które zawsze uzyskiwał taką samą kwotę, przy czym dopiero w trakcie drugiego z tych kursów uzyskał informację, że wiezie spirytus. Jeden taki kurs odbył jadąc drogą na G.. W tym wypadku pod hotelem dr I. E. przekazali busa innej osobie i został on zwrócony pusty. Oskarżony wyjaśnił, że w dniu 22 października 2010 roku został zatrzymany w miejscowości M., gdy dokonywał rozładunku dostarczonego spirytusu z innymi osobami. Nadto wskazał, że był jeszcze drugi kierowca, który woził alkohol, którego określał jako K., zaś pilotem tego kierowcy miał być niejaki G.. Następnie oskarżony weryfikował, że mógł wykonać jedynie 2 – 3 kursy ze spirytusem i tylko do O., a łącznie mógł przewieźć 10 000 litów spirytusu (wyjaśnienia oskarżonego T. Ł. k. 61 – 66, 225 – 228, 293, 632 – 633, 2306 – 2307, 3997v – 3398). Oskarżony D. P.
(1)nie przyznał się do dokonania zarzucanych mu czynów (k. 3997v). Oskarżony wyjaśnił, że nigdy nie kupował i nie obracał odkażonym spirytusem. Nic na ten temat nie wie. W Ł. to jedynie kupił kota. Nie zna J. M.
(2)i nie miał z nim żadnego kontaktu (wyjaśnienia oskarżonego D. P. k. 1578 – 1580, 2444 – 2445, 2589, 3997v). Oskarżony A. G.
(1)nie przyznał się do dokonania zarzucanych mu czynów (k. 3996). W toku postępowania przygotowawczego złożył w tym zakresie odmienne oświadczenie, a mianowicie w pierwszych przesłuchaniach w charakterze podejrzanego przyznawał się do dokonania zarzucanych mu czynów (k. 232, 287). W końcowych przesłuchaniach w charakterze podejrzanego na etapie postępowania przygotowawczego oskarżony nie przyznał się do dokonania czynu w postaci udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, zaś do dokonania drugiego zarzucanego mu czynu przyznał się (k. 2302 – 2303, 2590 – 2591). Oskarżony wyjaśnił, że w dniu 22 października 2010 roku został zatrzymany wraz z bratem, D. K.
(1)i T. Ł.
(1)na posesji w M., gdzie rozładowywali odkażony spirytus. D. G.
(2)wskazał, że D. K.
(1)zna od wielu lat i wie, iż zajmował się on obrotem nielegalnym alkoholem i papierosami. Od 2006 roku do 2010 roku wielokrotnie kupował od D. K.
(1)ów alkohol na własne potrzeby. Oskarżony wskazał, że on także handlował nielegalnymi papierosami, bez znaków polskiej akcyzy. Wiosną 2010 roku D. K.
(1)zaproponował mu współpracę w zakresie obrotu nielegalnym alkoholem. Rola D. G.
(2)miała polegać na odbiorze alkoholu, a następnie jego wspólnej sprzedaży z D. K.
(1)klientom. Współpraca ta trwała około 5 – 6 miesięcy. Oskarżony wyjaśnił, że w tym czasie były regularne dostawy owego odkażonego spirytusu. Każda dostawa obejmowała ilości od 3000 do 4000 litrów. Dostawy te następowały, co najmniej, raz w miesiącu. Jednak były okresy, kiedy miało to miejsce w przedziałach około 2 tygodni. Dotyczyło to czasu, gdy były jakieś dni wolne, święta i obrót tym alkoholem był wyższy. D. K.
(1)miał wynajęte dwa pomieszczenia, jedno w M., a drugie w P., gdzie ten alkohol był składowany. D. G.
(2)podkreślił, że ów spirytus był odkażony i dostarczany z Ł. czy okolic. Następowało to dwoma busami, jednym marki I., a drugim marki M. (...). Oba te pojazdy miały (...) tablice rejestracyjne. Kierowcami tych busów byli zawsze dwaj mężczyźni. Jednym z nich był T. Ł.
(1), zatrzymany wspólnie z oskarżonym, zaś drugi z tych mężczyzn był w wieku około 30 lat, niski, szczupłej budowy ciała. Ten drugi mężczyzna przyjeżdżał jedynie busem marki M.. Ostatnie dostawy, przynajmniej 5 z nich, były realizowane jednak tylko przez T. Ł.
(1). Oprócz kierowcy busa zawsze jechał z nim pilot odrębnym samochodem, J. lub A. (...). Pilot zostawał w okolicach miejsca spotkania, najczęściej na (...) w O., zaś oni z kierowcami busa jechali do miejsca rozładunku spirytusu. Oskarżony wyjaśnił, że kwestiami zamawiania spirytusu oraz rozliczeniami zajmował się D. K.
(1). Zamawiał on ów spirytus u pilota J., ewentualnie telefonicznie, czego oskarżony był kilkakrotnie świadkiem. D. K.
(1)płacił za litr spirytusu „średnio około 5,40 – 5,60 zł” (k. 47). A. G.
(1)wskazał na osoby, które stale odbierały od nich ów spirytus. Był to J. Z. (k. 1483), którego oskarżony określał mianem J. z M., gdzie spirytus zawozili mu do domu lub był odbierany na parkingu cmentarza w M.. Średnio przez cały ten czas odbierał on po około 100 litrów tygodniowo w cenie po 7,50 złotych za litr, choć zdarzały się też pewne przerwy. Łącznie kupił on, co najmniej, 1200 litrów tego spirytusu (k. 641). Innym odbiorcą był R. K. (k. 641v), nazywany przez oskarżonego Bakterią. Odbierał on od nich spirytus regularnie, po około 100 litrów tygodniowo w cenie po 7,50 złotych za litr. Łącznie odebrał około 1200 litrów, gdyż później przestał od nich kupować, gdyż nie odpowiadała mu cena (k. 47, 641). Nadto w jednym wypadku ów R. kupił cały transport spirytusu w ilości 3000 litrów, który był od razu zawieziony do wskazanych przez niego osób. W tym wypadku okazało się, że w transporcie było jedynie 2500 litrów spirytusu i przy kolejnej dostawie od razu 500 litrów zostało zawiezione do M., do tego R.. Przy tym zakupie płacił on po 6 złotych za litr (k. 47, 641). Stałym ich odbiorcą była również D. D. z M. (k. 641v). Kupowała ona od nich spirytus regularnie, co tydzień 25 litrów w cenie po 9 złotych za litr. Łącznie kupiła nie mniej niż 500 litrów spirytusu (k. 47, 641v). R. Z. mieszkający w O. również kupował od nich spirytus. Łącznie kupił około 2000 litrów. Jednorazowo kupował w partiach po 100 litrów, w cenie po 8,50 złotych za litr. Wielokrotnie i regularnie dokonywał tych zakupów (k. 48, 641v, 1482 – 1483). Przedmiotowy spirytus kupował od nich również E. M. z K.. Kupował on spirytus w jednorazowych partiach po 50 litrów w cenie po 8 złotych za litr, najczęściej co tydzień (k. 48, 641v). Oskarżony wyjaśnił, iż duże ilości spirytusu kupował od nich mężczyzna narodowości ormiańskiej, którego oskarżony określał mianem A. z O.. Jednorazowo kupował on 200 litrów spirytusu w cenie po 7,50 złotych za litr, średnio co 2 tygodnie. Łącznie kupił on nich około 4000 litrów spirytusu (k. 48, 641v). Nadto były również inne osoby, których danych oskarżony nie potrafił określić. Kupowały one średnio karton spirytusu tygodniowo, czyli 25 litrów, w cenie po 9 złotych za litr lub też 300 złotych za karton (k.47 – 48, 641). Oskarżony podkreślił, że jego rozliczenia z D. K.
(1)„wyglądały tak, że zysk ze sprzedaży spirytusu dla naszych wspólnych odbiorców dzieliliśmy na pół” (k. 48). Oskarżony wskazał, że poznał także K. M.
(1)z M.. Poznał go poprzez D. K.
(1), który spotkał się z K. M.
(1)„na stacji paliw przy M. D. w O.” (k. 641v). Od J. M.
(2)słyszał, że dostarczał on spirytus także temu K.. Zarówno ów pilot J., jak i D. K.
(1)określali K. M.
(1)mianem Pajaca. W toku postępowania przygotowawczego oskarżony konsekwentnie podtrzymywał tej treści wyjaśnienia, podkreślając, że są one zgodne z prawdą, wskazywał, iż złożył je „dobrowolnie” (k. 287), „Nikt nie sugerował mi odpowiedzi” (k. 287), „Nikt w żaden sposób nie wpływał na ich treść” (k. 232). W postępowaniu sądowym oskarżony z jednej strony potwierdził jako prawdziwe uprzednio składane wyjaśnienia, jednocześnie jednak wskazywał, iż chce sprostować ilości alkoholu. Podkreślił, że dostaw spirytusu było jedynie 4 – 5, zaś na litrze spirytusu on jak i D. K.
(1)zarabiali po 1 – 1,5 złotego. Wskazał, że podał poprzednio większe ilości, bo tak sugerowali mu policjanci. Nie pamięta, czy prokurator też mu to sugerował, a wyjaśnienia dotyczące D. K.
(1)składał będąc na wolności. Nie potrafił określić, kiedy i w jaki sposób policjanci mieli mu sugerować treść składanych wyjaśnień. Nadto odniósł się do handlu papierosami wskazując, iż D. K.
(1)nie miał z tym nic wspólnego, a papierosami obracał jedynie on (wyjaśnienia oskarżonego A. G. k. 43 – 50, 231 – 232, 287, 640 – 642, 657 – 658, 14781 – 1484, 1964 – 1965, 2302 – 2303, 2590 – 2591, 3996). Oskarżony J. M.
(2)nie przyznał się do dokonania zarzucanego mu czynu udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, zaś do dokonania drugiego z zarzucanych czynów przyznał się, choć zakwestionował ilości alkoholu objęte tym zarzutem (k. 3787). W toku postępowania przygotowawczego złożył w tym zakresie odmienne oświadczenie, a mianowicie w pierwszych sześciu przesłuchaniach w charakterze podejrzanego przyznawał się do dokonania zarzucanych mu czynów (k. 27, 223, 281, 638 – 639, 950, 1477). W siódmych z kolei wyjaśnieniach oskarżony nie przyznał się do dokonania czynu w postaci udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, zaś do dokonania drugiego zarzucanego mu czynu przyznał się (k. 2484 – 2486, 2570 – 2572). Oskarżony początkowo wyjaśnił, że w dniu 22 października 2010 roku w został zatrzymany w O. w K. na terenie (...), gdzie przyjechał jako pilot dostawy skażonego spirytusu. Wyjaśnił, że jedyny kontakt ze skażonym spirytusem miał w 2006 roku, gdy przewoził rozcieńczalnik spirytusowy, za co został skazany przez Sąd Rejonowy w Łasku. Od tego czasu, aż do 2010 roku, nie miał żadnego kontaktu ze skażonym spirytusem. Pod koniec zimy lub na początku wiosny 2010 roku na giełdzie samochodowej w Ł. przypadkowo poznał T. I.
(1). Od niego uzyskał propozycję współpracy w postaci pośrednictwa w rozprowadzaniu odkażonego spirytusu. Ustalili zasady współpracy. J. M.
(2)miał być pośrednikiem w zakresie zamawiania spirytusu przez część klientów oraz jednocześnie pilotem dla kierowców dostarczających odkażony spirytus do odbiorców. Miał on jechać w pewnej odległości przed kierowcą, który przewoził odkażony spirytus celem kontroli sytuacji na drodze oraz ostrzegania kierowcy o wszelkich niebezpieczeństwach, kontrolach drogowych. Ustalili, że J. M.
(2)będzie zarabiał 40 groszy od litra przewożonego spirytusu, minus koszty paliwa oraz kierowcy. Na jednym takim kursie, jak wskazywał, zarabiał 600 – 700 złotych. Kierowca zarabiał na kursie jednorazowo 350 złotych oraz otrzymywał 200 złotych za busa, które były wypożyczane. Pieniądze otrzymywał od odbiorców alkoholu, które przekazywał kierowcom busów w celu rozliczenia się z T. I.
(4), po odliczeniu wskazanych kwot dla siebie i kierowcy busa. J. M.
(2)przystał na tę propozycję i od maja 2010 roku realizował wskazane pośrednictwo oraz dostawy odkażonego spirytusu. Wskazał, że z T. I.
(1)kontaktował się telefonicznie. Jego numer telefonu miał zapisany po pozycja AA w telefonie. Często jednak był zmieniany, co zalecał T. I.
(1). Wyjaśnił, że zamówienie spirytusu polegało na tym, że wskazywał, np.,,O. potrzebuje trzy” (k. 28), co oznaczało, że zamawia trzy tysiące litrów odkażonego spirytusu. Telefonicznie ustalali termin transportu. Podkreślił, że do T. I.
(1)zwracał się Jasiek, zaś T. I.
(1)do niego W.. Wskazał, że nigdy nie był w miejscu, gdzie odkażany był spirytus. Zawsze umawiał się w okolicach tego miejsca, w miejscowości R., gdy magazyn był w R., co wiedział od T. I.
(1), jak też w miejscowości B., gdy magazyn był w okolicach T., niedaleko Zalewu S.. (...) busów przewożących odkażony spirytus zawsze załatwiał T. I.
(1), a on nie miał na to wpływu. Tych kierowców busów było dwóch, niejaki K. oraz T. Ł.
(1), zwany C.. Generalnie z K. odbył dwa pierwsze kursy z odkażonym spirytusem, jeszcze w maju 2010 roku do O. lub M., oraz następnie jeden kurs w okolice P., zaś wszystkie pozostałe kursy odbywał z T. Ł.
(1), C., którego numer telefonu miał zapisany w swoim telefonie po pozycją BB. Podkreślił, że łącznie w okresie od maja do października 2010 roku odbył około 20 kursów z dostawą odkażonego spirytusu, na czym na czysto zarobił około 14 000 złotych (k. 2485). Wskazał, że za każdym razem kierowca, jak i on dokładnie wiedzieli, gdzie mają jechać, gdzie mają się spotkać, o której godzinie itp. Generalnie zasadą było, że przewożono 3000 litrów odkażonego spirytusu, za wyjątkiem dostaw do M., gdzie zawsze dostarczane było jednorazowo 2000 litrów. Czasami były to większe ilości do 4000 litrów spirytusu odkażonego, tak jak miało to miejsce w dniu 22 października 2010 roku, kiedy został zatrzymany. J. M.
(2)wskazał stałych odbiorców oskarżonego spirytusu. Jedną z tych osób był K. M.
(1), którego oskarżony w rozmowach nazywał O. lub Prezes, zaś numery telefonu do niego miał zapisane pod pozycjami Oczy i Ok. K. M.
(1)dostarczono łącznie co najmniej 8000 litrów odkażonego spirytusu w partiach po 2000 litrów jednorazowo. Zawsze spotykali się na stacji BP przy wjeździe do M. od strony W.. Na tej stacji oskarżony czekał, aż K. M.
(1)rozładuje towar. On nigdy nie jeździł w miejsce, gdzie ten spirytus był rozładowywany. Po rozładunku K. M.
(1)przyjeżdżał na stacje BP, przekazywał pieniądze, z których oskarżony odbierał wskazywaną kwotę dla siebie, rozliczał kierowcę, zaś resztę pieniędzy przekazywał kierowcy celem rozliczenia się z T. I.
(1). J. M.
(2)wyjaśnił, że pośredniczył w zamawianiu odkażonego alkoholu przez niejakiego A. pochodzącego z G.. Kontakt do niego miał zapisany w telefonie pod pozycją K., zaś w rozmowach z T. I.
(1)nazywał go Idiotą, gdyż był niesłowny. W okresie od czerwca do października 2010 roku ów A. zamawiał kilka razy alkohol, jednorazowo po 3000 litrów. Łącznie zamówił nie mniej niż 9000 litrów. Oskarżony wskazywał, że ów A. sam odbierał zamówiony alkohol, stąd on nie konwojował go. Wskazał nadto, że na prośbę tego A. dwukrotnie kupował dla niego w hurtowni chemicznej w Ł. na ul. (...) podchloryn sodu, bo podobno w K. były trudności z zakupem tego produktu. Wskazywał, że nie czynił tego sam, ale prosił o to syna K. M.
(2), który pracował w bezpośrednio w rejonie wskazanej hurtowni chemicznej. Jednocześnie podkreślił, że wskazany A. często przyjeżdżał do Ł., aby kupować w hurtowniach chemicznych rozcieńczalnik spirytusowy. Wskazał trzy znane mu hurtownie chemiczne mieszczące się w Ł. (k. 639). Jednocześnie zaznaczył, że produktów tych nie kupował dla T. I.
(1), a nadto, iż nie zna M. W.
(1)(k. 1478). J. M.
(2)konsekwentnie wskazywał, że kolejnym klientem, który zamawiał u niego odkażony spirytus był D. P.
(1), który mieszkał w okolicach O., stąd w telefonie miał zapisany do niego numer po pozycją Ostry, od nazwy O.. Początkowo konsekwentnie podkreślał, że w okresie od czerwca do października 2010 roku pilotował do D. P.
(1)odkażony spirytus trzykrotnie. W każdym wypadku kierowcą busa był T. Ł.
(1). Jednorazowo D. P.
(1)dostarczane było od 3000 do 4000 litrów spirytusu, łącznie nie mniej niż 10 000 litrów (k. 29). Towar był dostarczany D. P.
(1)do miejscowości L., gdzie umawiali się w okolicach konkretnie wskazanej posesji. J. M.
(2)wskazał ową posesję w miejscowości L. ( k. 647). Wyjaśnił, że D. P.
(1)sam wsiadał do busa i jechał rozładować spirytus, zaś on wraz z T. Ł.
(1)czekali na niego w okolicy. Zawsze nie było go około 1,5 godziny. Oskarżony wyjaśnił, że kolejnym jego klientem był A. U.
(1)z K.. Kontakt do niego miał zapisany w telefonie pod pozycją K.. Prowadził on w K. pizzerię, stąd w rozmowach z T. I.
(1)określał go mianem P. lub Mapa. W wypadku A. U.
(1)jego rola ograniczała się jedynie do pośrednictwa, gdyż osobiście nigdy nie woził i nie konwojował spirytusu do K.. A. U.
(1)zamawiał u niego spirytus, a on przekazywał zamówienie T. I.
(1). Osoby te osobiście się rozliczały, a A. U.
(1)sam odbierał spirytus. W okresie od maja do października 2010 roku tych zamówień od A. U.
(1)były cztery lub pięć po 1000 – 1500 litrów jednorazowo. Łącznie było to nie mniej niż 6000 litrów. W tym okresie zaś najwięcej dostaw odkażonego spirytusu było zawiezionych do O.. W O. spirytus zamawiał D. K.
(1), który działał z A. G.
(1). Telefon do D. K.
(1)miał zapisany pod pozycją M.. W okresie od maja do października 2010 roku oskarżony, co najmniej, 10 razy konwojował dostawy spirytusu do D. K.
(1). Były to jednorazowe dostawy liczące od 3000 do 4000 litrów spirytusu. Przy realizacji ostatniej dostawy obejmującej 4000 litrów spirytusu do D. K.
(1)oskarżony wspólnie z T. Ł.
(1)zostali zatrzymani w dniu 22 października 2010 roku. W O. zawsze umawiali się na (...) przy wjeździe od strony W.. W każdym z tych wypadków oskarżony zostawał na wskazanej stacji benzynowej, zaś kierowca, którym prawie zawsze był T. Ł.
(1), jechał z D. K.
(1)na miejsce rozładunku towaru. Stąd też oskarżony nie wie, gdzie ten towar był rozładowywany. Po powrocie D. K.
(1)rozliczał się z nim. Oskarżony zaznaczył, że z D. K.
(1)poznał go ów A. ze (...) (k. 950). Oskarżony wyjaśnił, że cena za litr odkażonego spirytusu wahała się od 5 do 5,40 złotych w zależności od ceny rozcieńczalnika spirytusowego (k. 639). Podkreślił, że w wyższej cenie za litr po 5,50 – 5,60 złotych odkażony spirytus był sprzedawany jedynie R. G.
(2)z okolic P.. W tym wypadku miały miejsce dwie dostawy, jedna latem, a druga jesienią 2010 roku, obie po 2000 litrów odkażonego spirytusu jednorazowo. Oskarżony podkreślił, że spirytus ten zamawiał osobiście R. G.
(2), choć odbierał go w miejscowości M. pod P. niejaki P., którego numer telefonu zapisał jako F.. W obu wypadkach kierowca busa zostawiał go przed sklepem spożywczym. Na miejsce przyjeżdżał ów P., który odjeżdżał tym busem osobiście kierując się w stronę O.. Wracał po około godzinie już rozładowany i wtedy się rozliczał z oskarżonym. J. M.
(2)podkreślił, że kierowcą busa w jednym wypadku był wskazywany niejaki K., zaś w drugim wypadku T. Ł.
(1), ale nie pamiętał, który z nich był latem, a który jesienią (k. 639). J. M.
(2)wyjaśnił, że na przełomie lipca i sierpnia 2010 roku był u rodziny w Norwegii. W tym czasie obawiając się utraty wskazanego zajęcia poprosił syna K. M.
(2), aby ten go zastąpił w roli pośrednika, kierowcy i pilota. Wyjaśnił wszelkie szczegóły synowi, przekazał kontakty, wskazał na sposób postępowania, a syn wyraził na to zgodę i w tym czasie wykonywał te czynności w zastępstwie za niego. Jednocześnie wskazał, że dokładnie nie pamięta ile dostaw pilotował za niego syn. Podkreślał, że były to chyba dwie dostawy, na pewno do O., choć może również do M. (k. 30). W toku postępowania przygotowawczego J. M.
(2)w dziewięciu kolejnych przesłuchaniach w całości potwierdzał wszelkie podawane przez siebie okoliczności w składanych wyjaśnieniach. Dopiero w toku konfrontacji z D. P.
(1)w dniu 28 lutego 2012 roku J. M.
(2)zmienił treść swoich wyjaśnień, wskazując że D. P.
(1)faktycznie zamawiał odkażony spirytus, który był dostarczany do miejscowości L., ale „Raz byłem i nic nie zostawiłem, to jest alkoholu, zostawiłem drugi raz ale ile to nie pamiętam, nie chcę wyjaśniać dalej” (k. 2589v). W toku postępowania sądowego J. M.
(2)ponownie wskazał, że do miejscowości L. zwoził towar dwukrotnie, ale jedynie raz go zostawił. Nadto podkreślił, że czasami ów A. ze (...) dawał kierowców, aby „zawieść towar do swoich dostawców” (k. 3788). O tym oskarżony miał nie mówić, gdyż się obawiał. Natomiast w O. z towarem miał być 5 – 6 rzazy, nie zaś tak jak poprzednio wyjaśniał, co najmniej 10 razy. Jednocześnie oskarżony potwierdził swoje dotychczasowe wyjaśnienia jako prawdziwe, zaznaczył, że oprócz tych wskazanych wyżej okoliczności wszelkie szczegóły zgadzają się i odpowiadają prawdzie oraz odmówił odpowiedzi na pytania (k. 3788 – 3789). Nadto wskazał, że aktualnie ma trudną sytuacje materialną, opiekuje się schorowaną matką, mieszka w domu jednorodzinnym wspólnie z synem i jego rodziną, pracuje jako kierowca osiągając z tego tytułu stały dochód (wyjaśnienia oskarżonego J. M. k. 25 – 31, 222 – 223, 281, 638 – 639, 646 – 647, 948 – 950, 1476 – 1478, 2484 – 2486, 2570 – 2572, 2589, 3787 – 3789, 5557). Oskarżony T. I.
(1)nie przyznał się do dokonania zarzucanych mu czynów (k. 3998). W toku postępowania przygotowawczego złożył w tym zakresie odmienne oświadczenia. Mianowicie w pierwszym przesłuchaniu w charakterze podejrzanego wyjaśnił, że w sprawie nic nie będzie wyjaśniał oraz nie będzie zajmował jakiegokolwiek stanowiska (k.162). W kolejnych trzech składanych wyjaśnieniach oskarżony częściowo, bez jasnego sprecyzowania, przyznawał się do dokonania zarzucanych mu czynów (k. 236, 274, 635v). W piątych z kolei wyjaśnieniach, z dnia 14 grudnia 2010 roku, oskarżony przyznał się do dokonania zarzucanych mu czynów (k. 862). Oskarżony początkowo wyjaśnił, że nie będzie niczego wyjaśniać (k. 162). Następnie T. I.
(1)wyjaśnił, że znajomy M. załatwił mu pracę związaną z zamówieniami obrotem biopaliwami. Jego rola miała polegać na telefonicznym odbiorze zamówień, przekazywaniu ich na produkcję, a następnie rozliczaniu się. Wszelkie ustalenia w tym zakresie oskarżony miął czynić z nieznanymi mu osobami, na ulicy w taryfie, przy czym nie znał tych osób, jak i nie jest w ogóle w stanie określić jakiejkolwiek cechy ich wyglądu. Uznał, że podejmie tą pracę. Telefonicznie przyjmował zamówienia na owe biopaliwa, co następowało w kilogramach lub tonach. Kilogram paliwa kosztował 4,60 złotych. Dokonywał również rozliczeń za te zamówienia, odbierając pieniądze od osób zajmujących się produkcją i przekazując je jakiejś osobie na ulicy lub taksówkarzowi, który zawoził je w nieznane mu miejsce. Osobiście zarabiał na tym około 1000 złotych tygodniowo (k. 236 – 237). Składając wyjaśnienia na te same okoliczności dzień po wskazanych wyjaśnieniach, oskarżony modyfikował wskazane okoliczności. Wyjaśnił, iż faktycznie kontakt z owymi dwoma mężczyznami miał jedynie na ulicy w taryfie. Jego rola polegała na przekazywaniu dokonywanych telefonicznie zamówień na produkcję, jednej z pracujących tam osób określanych mianem Ptaka i P.. Zamówienia te jednak dotyczyły płynów, w ostateczności oskarżony wskazał na odkażony spirytus, i dokonywane były w litrach od 100 do 3000. Resztę spraw załatwiały te osoby z produkcji, zaś jego rola sprowadzała się do rozliczenia tygodniowego sprzedaży. Czynił to odbierając zapiski i pieniądze od jednej z tych osób z produkcji oraz przekazując je nieznanemu taksówkarzowi, który zawoził te rzeczy w nieznane mu miejsce. Wskazał nadto, że kojarzy jeszcze T. Ł.
(1)jako kierowcę dostarczającego ów odkażony spirytus. Z tych działań miał zarabiać około 3000 złotych miesięcznie (k. 274 – 276). W kolejnych wyjaśnieniach oskarżony powrócił do stanowiska prezentowanego jako pierwsze w sprawie, odmawiając jakichkolwiek wyjaśnień i odpowiedzi (k. 635v). W wyjaśnieniach składanych w dniu 14 grudnia 2010 roku T. I.
(1)zasadniczo zmienił swoją postawę. T. I.
(1)wyjaśnił, że na przełomie 2009 i 2010 roku poznał w Ł. M. W.
(1). Spotykali się. W ramach jednego z takich spotkań M. W.
(1)zaproponował mu pracę przy rozlewaniu odkażonego spirytusu, za co miał zarobić około 1000 złotych tygodniowo. Było to w kwietniu lub maju 2010 roku. Wspólnie z M. W.
(1)pojechał do R.. M. W.
(1)poznał go z właścicielem posesji od którego wynajęty był garaż. W tym garażu była zainstalowana linia produkcyjna do odkażania alkoholu obejmująca około 10 mauzerów, czyli plastikowych pojemników 1000 litrowych służących od odkażania rozcieńczalników spirytusowych. Były tam zainstalowane pompy, filtry. Był zapas filtrów węglowych, podchlorynu sodu oraz aktywnego węgla służących do odkażania alkoholu. Znajdowały się tam butelki o pojemności 1 i 5 litrów, do których przelewany był odkażony spirytus. Rola T. I.
(1)początkowo polegała na przelewaniu odkażonego spirytusu do butelek. M. W.
(1)informował go telefonicznie, że jest robota, a on jechał do R. i przelewał ów alkohol. W toku miesiąca, gdy oskarżony wykonywał tego typu czynności było 5 dostaw skażonego spirytusu po 3000 litrów każda. Przez ten czas T. I.
(1)zarobił około 4000 złotych. Po tym czasie M. W.
(1)zaproponował T. I.
(1), aby ten w jego imieniu zajął się prowadzeniem wskazanej rozlewni spirytusu w R.. „M. wytłumaczył mi zasady działania rozlewni, zasady produkcji spirytusu i zasady obrotu. On przekazał mi kontakty do odbiorców i dostawców” (k. 863). M. W.
(1)wyjaśnił oskarżonemu wszelkie szczegóły prowadzonej produkcji obrotu alkoholem. Osobiście pozostawał z nim w kontakcie telefonicznym w wypadku konieczności załatwienia pilnych spraw. Jednocześnie numery telefonów przez nich były często, nawet co tydzień, zmieniane. T. I.
(1)zajął się prowadzeniem wskazanej rozlewni alkoholu, co nastąpiło w maju 2010 roku. Oskarżony wyjaśnił, że on nie ingerował w proces produkcyjny, czym zajmowały się głównie dwie osoby zwane Jorkiem oraz P.. Wyjaśnił, że miał kontakt z osobą określaną mianem W. lub M., która dostarczała rozcieńczalniki spirytusowe skażone. Osoba ta była pracownikiem hurtowni chemicznej mieszczącej się na obrzeżach Ł., przy granicy administracyjnej z K.. Czasami rozcieńczalnik spirytusowy był zamawiany u innej osoby, kierowcy pracującego w hurtowni chemicznej mieszczącej się w Tuszynie. Zamówienia te robił osobiście oskarżony lub któryś z pracowników produkcji. Cena za ów rozcieńczalnik była na poziomie od 3 do 3,70 złotych za litr. M. W.
(1)wskazał oskarżonemu, że w zasadzie jest ustalona stała cena za ów rozcieńczalnik, która nie podlega negocjacjom. M. W.
(1)wyjaśnił oskarżonemu sposób odkażania spirytusu przy użyciu podchlorynu sodu, octu oraz węgla aktywnego i wody, który T. I.
(1)opisał. Inne produkty potrzebne do odkażenia spirytusu były zamawiane przez mężczyznę zwanego Małpą, do którego kontakt otrzymał od M. W.
(1). Dotyczyło to węgla aktywnego i filtrów. Natomiast podchloryn sodu był kupowany w hurtowni chemicznej w Ł. przy ul. (...). Odkażony spirytus był sprzedawany w cenie od 4,70 złotych do 5,00 złotych za litr. Oskarżony wskazał, że zajmował się kontaktami z odbiorcami spirytusu, co czynił również osobiście M. W.
(1), który miał z nimi kontakt. Nadto jego rola sprowadzała się do dokonywania rozliczeń sprzedanego spirytusu. T. I.
(1)wskazał, że mieli około 10 stałych klientów, ale nie potrafił określić ich danych w bliższy sposób. Wynikało to w zasadzie z faktu, że kontakt ten był jedynie telefoniczny. Odbiór towaru następował bezpośrednio na produkcji lub był dostarczany przez kierowców, ale oskarżony nie miał bezpośredniego kontaktu z klientami. Wynikało to z zasad wprowadzonych przez M. W.
(1), aby „jak najmniej osób działających przy alkoholu ma się ze sobą znać. Każdy miał o drugim jak najmniej wiedzieć” (k. 866). T. I.
(1)wyjaśnił, iż był również stałym odbiorcą spirytusu J. M.
(2), który miał kilku klientów. Zamawiał on istotne ilości spirytusu, którzy jego klienci odbierali osobiście lub był im dostarczany przez kierowców, a mianowicie T. Ł.
(1)i niejakiego K. oraz J. M.
(2). Szczegółów dotyczących owych klientów T. I.
(1)nie znał, choć słyszał różne określenia na nich typu Idiota lub P.. Kojarzył także kierunek jazdy w okolice O., O.. Wskazał także, że jakoś w okolicach wakacji J. M.
(2)był nieobecny i w tym czasie kontaktował się z nim jego syn. T. I.
(1)podkreślił, że rozlewnię w R. prowadził do września 2010 roku, kiedy to została ona ujawniona przez organy ścigania. W tym okresie do owej rozlewni dostarczono, co najmniej 16 partii rozcieńczalnika spirytusowego w ilościach po 3000 litrów w wypadku każdej dostawy. Z jednej partii wskazanej ilości rozcieńczalnika spirytusowego wytwarzano około 3100 litrów spirytusu, co było wynikiem mieszania rozcieńczalnika z innymi produktami. Jakość spirytusu była regularnie sprawdzana i zasadniczo po odkażeniu miał on od 90 do 92 procent. Oskarżony wyjaśnił, że przez krótki czas, do miesiąca, na przełomie sierpnia i września 2010 roku funkcjonowała rozlewnia w okolicach B. pod Ł.. Trafiły tam jednak jedynie dwie dostawy rozcieńczalnika spirytusowego po 3000 litrów każda, które zostały przerobione. Następnie została uruchomiona rozlewnia w miejscowości T., znajdująca się w okolicach Zalewu S.. Do miejscowości T. trafiło co najmniej 9 dostaw rozcieńczalnika spirytusowego, każda po 3000 litrów, celem odkażenia tego alkoholu. T. I.
(1)wyjaśnił, że organizacją tych innych rozlewni zajmował się M. W.
(1)oraz niejaki Ptak, który zajmował się też produkcją alkoholu (odkażaniem). Oskarżony wyjaśnił, że w dniu 22 października 2010 roku został zatrzymany w jednym samochodzie z M. W.
(1). Wtedy też przekazał on M. W.
(1)prowadzone przez siebie zapiski dotyczące prowadzenia owej działalności, kosztów, ilości dostarczonych rozcieńczalników, sprzedanego spirytusu, zarobku itp. Podkreślił, że w całym tym okresie, w jego ocenie, zarobił około 20 000 złotych na czysto. Wskazał, że uprzednio nie chciał składać wyjaśnień „jedynie z obawy o własne życie i życie członków mojej rodziny i boje się o to nadal” (k. 867). W kolejnych wyjaśnieniach oskarżony oświadczył, że nie przyznaje się do dokonania zarzucanych mu czynów i odmówił składania wyjaśnień (k. 2514). W toku postepowania sądowego w dniu 23 kwietnia 2015 roku, T. I.
(1)ponownie nie przyznał się do dokonania zarzucanych mu czynów, potwierdził wszystkie dotychczasowe wyjaśnienia jako prawdziwe oraz odmówił składania wyjaśnień oraz odpowiedzi na pytania (k. 3989). W związku ze składanymi wnioskami obrońcy oskarżonego M. W.
(1), T. I.
(1)zmienił swoje stanowisko procesowe i w dniach 5 kwietnia 2017 roku i 27 lutego 2018 roku złożył dodatkowe wyjaśnienia, w których podkreślił, że był „przesłuchiwany w charakterze świadka przez (...) w O. w sprawie przeciwko M. W.
(1)” (k. 5557). Wskazał, że zaprzeczył uprzednio składanym wyjaśnieniom. Podkreślił, że do złożenia tych wyjaśnień został namówiony przez obrońcę i funkcjonariuszy, bo chciał wyjść na wolność na święta. Składając te dodatkowe wyjaśnienia T. I.
(1)z jednej strony wskazywał, że wszystko co wyjaśnił „To wszystko było zmyślone” (k. 5174). Jednocześnie jednak nie wskazał w jaki sposób udało mu się zmyślić te wszystkie okoliczności, które w rzeczywistości okazały się zgodne z prawdą. Zaczął wyjaśniać, iż aktualnie już nie wie, co wymyślił, a czego nie, w jaki sposób to nastąpiło, co kto mu miał sugerować. Nie potrafił również wyjaśnić, iż w tak długi czas od składania wyjaśnień w dniu 14 listopada 2010 roku nie zrezygnował z reprezentującego go wówczas obrońcy, choć – jak wskazywał – to działania tego obrońcy miały doprowadzić go do złożenia wyjaśnień oraz braku wyjścia na wolność po ich złożeniu. W konsekwencji oskarżony wskazał, że on niczego nie wie w sprawie, w ogóle nie jest z nią związany, a nadto w ogóle nie składał w sprawie jakichkolwiek wiarygodnych wyjaśnień, bo wszystko było zmyślone (wyjaśnienia oskarżonego T. I. k. 160 – 163, 235 – 237, 274 – 276, 635 – 636, 861 – 868, 2513 – 2514, 3989, 5173 – 5175, 5557). Oskarżony M. W.
(1)nie przyznał się do dokonania zarzucanych mu czynów i odmówił składania w spawie wyjaśnień oraz odpowiedzi na pytania (k. 3989). Oskarżony K. M.
(1)nie przyznał się do dokonania zarzucanych mu czynów i odmówił składania w spawie wyjaśnień oraz odpowiedzi na pytania (k. 3997). Na wstępie przedmiotowych rozważań zachodzi konieczność zasygnalizowania istotnie odmiennej treści art. 424 § 1 kpk, co zresztą wiąże się z innymi regulacjami dotyczącymi tego aspektu, choćby ujętymi w art. 455a kpk. Zgodnie zaś z treścią art. 424 § 1 kpk, w brzmieniu obowiązującym od dnia 1 lipca 2015 roku, treść uzasadnienia ma mieć zwięzły charakter. Regulacja ta ma istotne znaczenie, w szczególności w kontekście oceny zebranych w sprawie dowodów i ocen prawnych. Oznacza to bowiem, że z woli ustawodawcy ocena dowodów ma mieć charakter skrótowy, oparty na wskazaniu zasadniczych elementów, które decydowały o określonej ocenie dowodów oraz ich znaczeniu dla rozstrzygnięcia. Na tym polega zwięzłe wskazanie na jakich dowodach Sąd oparł się i dlaczego nie uznał dowodów przeciwnych. To właśnie ustawodawca nakazuje odejście od szczegółowej, analitycznej oceny dowodów, nakazując ograniczenie się do określenia jakie dowody zostały uznane za wiarygodne lub przeciwnie odmówiono im wiary oraz podania zasadniczych elementów, które decydowały o określonej ocenie wiarygodności zebranych w sprawie dowodów. Sąd sygnalizuje przedmiotową kwestię, gdyż mimo obowiązywania tej regulacji od 1 lipca 2015 roku, ciągle nie w pełni zostało to dostrzeżone i nagminnie wręcz podnoszone są zarzuty braków uzasadnienia, obrazy art. 424 § 1 kpk, poprzez zbyt lakoniczne przedstawienie stanowiska Sądu. Rzecz zaś w tym, że aktualne regulacje wykluczają nie tylko potrzebę, ale wręcz zasadność dokonywania rozbudowanej, szczegółowej, uwzględniającej wszelkie aspekty oceny dowodów. Koniecznym jest zwięzłe, krótkie wskazanie w jaki sposób Sąd dokonał oceny dowodów z powołaniem zasadniczych przyczyn i powodów określonej oceny, co również odnosi się do pozostałych aspektów uzasadnienia (np. oceny prawnej, wymiaru kary). Przedmiotowe stanowisko Sądu ma również pełne umocowanie w kolejnych zmianach procedury karnej, odnoszących się do zakresu i sposobu sporządzania uzasadnienia wyroku, które zaczną obowiązywać w grudniu 2019 roku. Zmiany te obrazują wolę ustawodawcy oraz tendencję do maksymalnego wręcz, skrótowego i hasłowego jedynie przedstawiania przyczyn zapadłego wyroku. Z tym również wiąże się ważki aspekt, a mianowicie w świetle treści art. 424 § 1 pkt 1 k.p.k. Sąd w zasadzie jest zwolniony od obowiązku oceny wiarygodności tych dowodów, którym dał wiarę, gdyż nie musi wskazywać przyczyn („dlaczego”) określone dowody uznał za prawdziwe. Przechodząc do oceny zebranych w sprawie dowodów zaznaczyć należy, iż – co do zasady – w niniejszej sprawie został zebrany cały kompleks różnorodnych w swej istocie dowodów, które mają przymiot wiarygodności. W kontekście zakreślonych granic przedmiotowych i podmiotowych postawionymi w sprawie zarzutami poszczególnym oskarżonym, w zasadzie jest bardzo duży zasób materii dowodowej, która jest jednolita w swej wymowie i treści. Ogólnie rzecz ujmując w zakresie zeznań świadków zasadniczo w pełni na wiarę zasługuje cały zespół tych dowodów. Sąd w tych elementach oceny pomija kwestie, które nie dotykają istoty rozstrzygnięcia niniejszej sprawy, gdyż te okoliczności nie podlegają ocenie, jak również nie mogą rzutować na rozstrzygnięcie w niniejszej sprawie. Jasno należy wskazać, że w pełni wiarygodne są zeznania świadków: P. S.
(2), R. G.
(3), W. G.
(2), K. P.
(2), M. W.
(5), S. M., J. L.
(2), M. S., T. G.
(2), Ż. K., P. S.
(3), M. Ś.
(1), M. W.
(3), J. U.
(2), M. C.
(2), K. Z.
(2), A. K.
(1), P. S.
(4), M. P.
(1), Ż. K., D. F., L. K.
(1), M. W.
(3). Dodatkowo do tej grupy dowodów dodać należy zeznania (wyjaśnienia) A. U.
(1). Jest to świadek, którzy w innym toczącym się postępowaniu był oskarżony o tożsame czyny, jak zarzucone w niniejszej sprawie. A. U.
(1)w toku przesłuchania w charakterze świadka w niniejszej sprawie zasadniczo zmienił treść swoich uprzednio składanych wyjaśnień w charakterze oskarżonego. Wskazał wprost, że rzeczywiście miały miejsce okoliczności faktyczne objęte zarzucanymi mu czynami w innym postępowaniu, za które został prawomocnie skazany, jak też uniewinniony od udziału w zorganizowanej grupie mającej na celu popełnianie przestępstw. A. U.
(1)jednoznacznie potwierdził, w toku przewodu sadowego, iż w okresie od wiosny do jesieni 2010 roku kupował hurtowo odkażony spirytus za pośrednictwem J. M.
(2). Potwierdził wszelkie okoliczności, sposób, ilości dokonywanych zakupów, wskazując że wyjaśnienia J. M.
(2), odnoszące się do jego osoby oraz podejmowanych w tym zakresie przez niego działań, polegały na prawdzie. Jasno, logicznie i przekonująco wskazał na powody i przyczyny składania uprzednio niewiarygodnych wyjaśnień, podkreślając że była to jedynie przyjęta przez niego forma obrony. Liczył, że w ten sposób uniknie odpowiedzialności za zarzucane mu czyny lub choćby spowoduje jej ograniczenie. Stąd też składał nieprawdziwe wyjaśnienia, podając fałszywe okoliczności. W sytuacji, gdy postępowanie wobec jego osoby prawomocnie się zakończyło, zaś w niniejszej sprawie zeznawał w charakterze świadka, nie widział potrzeby, ani możliwości składania fałszywych zeznań. Z tych powodów A. U.
(1)jednoznacznie podkreślił, że kupował odkażony spirytus za pośrednictwem J. M.
(2), zaś wszelkie zarzucane mu i przypisane w odrębnym postepowaniu okoliczności dotyczące tych zdarzeń były prawdziwe. Taka treść zeznań A. U.
(1), składanych na etapie postępowania sądowego w niniejszej sprawie, zasługuje w pełni na wiarę. Są to bowiem zeznania logiczne, zborne oraz zgodne z innymi dowodami zebranymi w sprawie. Świadek również przekonująco i zgodnie z zasadami doświadczenia życiowego wyjaśnił powody i przyczyny zmiany swojej postawy oraz aktualnego złożenia w sprawie prawdziwych zeznań. Tym samym więc zeznania A. U.
(1), składane na etapie postępowania sądowego w niniejszej sprawie, zasługiwały na wiarę. Zeznania (wyjaśnienia) tych osób są logiczne, jasne, proste, konsekwentne, spójne, zgodne z zasadami doświadczenia życiowego. Nie zawierają one zasadniczo sprzeczności, wzajemnie się w wielu fragmentach pokrywają i uzupełniają, tworząc logicznie zborny i powiązany ciąg zdarzeń. Są to zeznania pochodzące od zasadniczo różnych osób, w tym tych, które same również dopuściły się czynów zabronionych, jak A. U.
(1). Są to osoby, które obserwowały przebieg zdarzeń z różnej perspektywy, miały wiedzę o ich zaistnieniu w różnych fragmentach, czasami obszernych, a czasami sprowadzających się do drobnych zdarzeń. Są to również zeznania osób, które – jak A. U.
(1)– w przeszłości zostały już skazane za czyny zabronione, których się dopuściły. Podawane przez świadków okoliczności dotyczące czynów zabronionych popełnionych przez nich, jak i inne osoby są w pełni logiczne. Poszczególne zdarzenia ujęte w tych zeznaniach tworzą logiczny zbiór zdarzeń, z których jeden element wynika z drugiego, a oba do siebie pasują. W tym kontekście zeznania te mają pełne oparcie w zasadach doświadczenia życiowego. Zeznania owych świadków, w swej ogólnej wymowie, nie zawierają sprzeczności, są spójne wewnętrznie, jasne, a wszelkie podawane okoliczności są nacechowane pewnością. Treść ich zeznań wskazuje na podawanie prawdziwych okoliczności poprzez ich konsekwencję, sposób ich przedstawiania, akcentowanie szeregu ubocznych okoliczności, które również stanowią potwierdzenie faktu głównego. Analizując treść zeznań wskazanych świadków nie da się w nich dostrzec elementów, które mogłyby być uznane za chęć i próbę niezasadnego obciążenia kogokolwiek. Świadkowie jasno wskazywali pewne zdarzenia, które ewentualnie obciążały także ich, jak i inne osoby. Nie uciekali od podania tych okoliczności. Wskazać należy, że czynili to przez znaczny czas, w zasadniczo odmiennych sytuacjach faktycznych i procesowych w jakich się znajdowali. Niezależnie od etapu postępowania, jak również własnej sytuacji procesowej, postawa poszczególnych świadków, jak i treść ich zeznań (wyjaśnień) nie uległa zmianie. Byli oni konsekwentni, przekonujący i jednoznaczni w zakresie podawanych treści. Sposób składania zeznań, wypowiedzi własne świadków, jak również odpowiedzi na pytania formułowane w toku ich przesłuchań, wskazuje na wiarygodność tychże zeznań. Świadkowie wypowiadali się pewnie, w sposób jednoznaczny, przekonujący, niezależnie od sposobu i rodzaju formułowanych pytań. Ich wypowiedzi świadczą o tym, że odnosili się do prawdziwych, rzeczywiście zaistniałych zdarzeń, które pamiętali. Co istotne nie są to jedyne wiarygodne dowody, które dają jednolity obraz przebiegu zdarzeń. W tożsamy zasadniczo sposób należy ocenić cały kompleks dowodów o charakterze nieosobowym w postaci licznych protokołów przeszukań, oględzin, zatrzymań, zebranej dokumentacji z wypożyczalni samochodowych, jak i dotyczącej istniejących wytwórni – rozlewni spirytusu w R. i Twardzie, posiadanych magazynów, gdzie był przechowywany spirytus przez A. G.
(1)i D. K.
(1)w P. i M., dokonanych badań alkoholu zatrzymanego w różnych miejscach, wyników przeprowadzonych eksperymentów procesowych z udziałem J. M.
(2)i A. G.
(1). Dowody te, łącznie ze wskazanymi wyżej wiarygodnymi zeznaniami świadków, jak też częścią wyjaśnień oskarżonych, dają jednolity i przekonujący obraz zdarzeń, który nie budzi wątpliwości w kontekście ustalonych w sprawie faktów. Jedynie odwołanie się do ilości i charakteru wymienionych dowodów, które faktycznie, co do zasady, zasługują na wiarę, daje obraz charakteru materii dowodowej zebranej w sprawie, która jest bogata i w rzeczywistości jednolita w swej treści oraz wymowie. Przy tego typu różnorodności owych wiarygodnych dowodów, jak również ich rzeczywistej ilości, a zwłaszcza jakości, nie sposób dywagować w kontekście poczynionych w sprawie ustaleń faktycznych, które w pełni mają oparcie również we wskazanych wyżej dowodach. W kontekście oceny zeznań świadków podkreślić należy, że faktycznie zasadniczo w pełni niewiarygodnymi są jedynie zeznania (wyjaśnienia) R. G.
(2), którym Sąd odmówił dania wiary. Zasadniczo zeznania tego świadka nie mają istotnego znaczenia dla rozpoznania niniejszej sprawy. Są to zeznania (wyjaśnienia), w których R. G.
(2)neguje swoje sprawstwo, co do zarzucanych mu czynów, gdyż był on bowiem uprzednio oskarżonym w tej sprawie. Kwestia zaś negowania przez świadka własnego sprawstwa i przedstawiania nawet jak najbardziej absurdalnych okoliczności ich przebiegu, nie ma znaczenia dla rozpoznania niniejszej sprawy, gdyż jej istotą nie jest odpowiedzialność karna tej osoby, ale konkretnych oskarżonych w sprawie. Na temat zaś okoliczności dotyczących odpowiedzialności oskarżonych w sprawie, w zakresie zarzuconych im czynów, świadek się nie wypowiada, co oczywiście nie ma wpływu na sposób i zakres zapadłego rozstrzygnięcia. Kwestia zaś aktywnego udziału w poszczególnych zdarzeniach objętych postępowaniem R. G.
(2)wynika z innych dowodów, w szczególności wyjaśnień J. M.
(2), co oczywiście pozwala odrzucić treść zeznań wskazanego świadka. Jednak kwestia odpowiedzialności R. G.
(2)nie jest przedmiotem niniejszego postępowania, stąd Sąd nie będzie głębiej analizował i oceniał treści owego dowodu. W każdym bądź razie, w świetle zasad logiki i wiedzy życiowej, w konfrontacji z analizą i oceną innych zgromadzonych dowodów dotyczących odpowiedzialności R. G.
(2)za zarzucane mu czyny, zeznania (wyjaśnienia ) R. G.
(2)nie mogły zostać uznane za wiarygodne. Przechodząc do kwestii oceny wiarygodności wyjaśnień składanych w sprawie przez poszczególnych oskarżonych wskazać należy, iż zasadniczo w wielu wypadkach zasługują one na wiarę, co zresztą wpisuje się w ogólny charakter materii dowodowej zebranej w sprawie. W tym elemencie Sąd zasadniczej wagi nie przywiązuje do oceny oświadczeń poszczególnych oskarżonych w zakresie przyznania się lub też nieprzyznania do zarzucanych czynów. Wynika to z faktu, że w wielu wypadkach merytoryczna treść składanych wyjaśnień stoi w oczywistej sprzeczności z tymi właśnie oświadczeniami. Od razu należy również wskazać, iż w zasadniczej mierze przypisane poszczególnym oskarżonym czyny oparte są na treści wyjaśnień poszczególnych oskarżonych. W zakresie oceny wyjaśnień oskarżonych należy jasno usystematyzować wyjaśnienia składane przez poszczególnych oskarżonych w kontekście ich wiarygodności oraz przedmiotu podlegającego takiej ocenie. Zasadniczo Sąd ocenił jako wiarygodne poszczególne wyjaśnienia oskarżonych T. I.
(1), J. M.
(2), K. M.
(2)i A. G.
(1), opierając na ich treści, w powiązaniu z innymi wiarygodnymi dowodami, czynione w sprawie ustalenia faktyczne. Oczywiście wyjaśnienia wskazanych oskarżonych jako całość nie zasługują w pełni na wiarę. W świetle logiki i wiedzy życiowej oraz zborności z tymi zasadami składanych wyjaśnień, jak też z innymi zgromadzonymi w sprawie dowodami, wskazanymi już wyżej, w pełni na wiarę zasługują jedynie pojedyncze wyjaśnienia poszczególnych oskarżonych. W niniejszej sprawie zasadniczo wiarygodne wyjaśnienia, z pewnymi zastrzeżeniami, złożyli oskarżeni J. M.
(2)i A. G.
(1), które to wyjaśnienia stanowiły istotny element dowodowy decydujący o poczynionych w sprawie ustaleniach faktycznych. J. M.
(2)i A. G.
(1)zasadniczo wiarygodne wyjaśnienia złożyli w pierwszej fazie postępowania, na etapie postępowania przygotowawczego. W końcowej już fazie toczącego się postępowania przygotowawczego oraz w postępowaniu sądowym oskarżeni ci zaczęli wplatać w treści składanych wyjaśnień ewidentnie nieprawdzie, a przez to niewiarygodne, okoliczności, próbując zarówno ograniczyć własną odpowiedzialność, jak też jednocześnie łagodzić ewentualną odpowiedzialność innych oskarżonych, starając się w taki dopasować treść zmienionych, składanych wyjaśnień do treści podawanych przez innych oskarżonych. Podobna, zbliżona sytuacja, zaistniała w wypadku wyjaśnień składanych przez K. M.
(2), który w toku postępowania przygotowawczego złożył zasadniczo wiarygodne wyjaśnienia odnosząc się wprost do swojej osoby oraz podejmowanych działań, jak też części innych oskarżonych oraz działań podejmowanych z ich strony. Natomiast na etapie postępowania sądowego K. M.
(2)zmienił składane wyjaśnienia, głównie w kontekście zachowań innych oskarżonych, zasadniczo T. Ł.
(1), bez wskazania jednak jakiegokolwiek racjonalnego i logicznie zbornego powodu zmiany treści tych wyjaśnień. W odniesieniu do wyjaśnień składanych przez T. I.
(1)zaistniała z jednej strony zasadniczo podobna sytuacja, która jednak była istotnie różna, gdyż oskarżony ten w ostateczności, dopiero po kilku latach, już na dalszym etapie postępowania sądowego, podjął merytoryczną, w jego subiektywnym przekonaniu, próbę zakwestionowania wiarygodności wszelkich uprzednio podawanych okoliczności w wyjaśnieniach składanych dnia 14 grudnia 2010 roku (k. 5173 – 5175, 5557). T. I.
(1)złożył w przedmiotowej sprawie zasadniczo prawdziwe, pełne, przekonujące, logicznie zborne oraz zgodne z innymi wiarygodnymi dowodami wyjaśnienia na początkowym etapie postępowania, w dniu 14 grudnia 2010 roku (k. 861 – 868). Te wyjaśnienia T. I.
(1)Sąd ocenił jako w pełni wiarygodne, posiadające wszelkie cechy świadczące o ich prawdziwości oraz oparcia w kryteriach ujętych w normie art. 7 k.p.k. Wskazane wyżej wyjaśnienia oskarżonych A. G.
(1), J. M.
(2), K. M.
(2)i T. I.
(1)składane w postępowaniu przygotowawczym, zasadniczo w początkowej jego fazie, za wyjątkiem K. M.
(2), który praktycznie w postępowaniu przygotowawczym raz tylko składał wyjaśnienia (k. 1694 – 1697), zasadniczo należało ocenić jako wiarygodne. Były to wyjaśnienia w pełni logiczne, przekonujące, jasne, konkretne, tworzące spójny obraz poszczególnych zdarzeń z innymi zebranymi w sprawie dowodami, mającymi przymiot wiarygodności. Dotyczy to zeznań wskazanych wyżej świadków, dowodów o charakterze nieosobowym, jak też samych wyjaśnień tych właśnie oskarżonych, spójnych ze sobą, logicznie zwartych i przekonujących. Na wcześniejszych etapach postępowania oskarżeni ci jasno i konkretnie wyjaśniali na okoliczności przebiegu zdarzeń, również tych im zarzucanych. Były to wyjaśnienia w pełni ze sobą spójne, pokrywające się i zazębiające, mające oparcie w szeregu innych dowodach, choćby zebranej dokumentacji, wyników przeszukań, oględzin, przeprowadzonych badań, zatrzymanych rzeczy, analizy dokonywanych połączeń telefonicznych. Natomiast na etapie składania wyjaśnień przez tych oskarżonych, zasadniczo w toku postępowania sądowego w niniejszej sprawie, a częściowo już w końcowej fazie postępowania przygotowawczego, doszło do ewolucji owych wyjaśnień w sposób urągający zasadom logiki i doświadczenia życiowego. Oskarżeni ci, w różnym stopniu, ale jednak zaczęli podawać wzajemnie sprzeczne okoliczności, zmieniać treść wyjaśnień bez logicznego wsparcia owej zmiany, czasami negować swoje sprawstwo lub innych oskarżonych (T. I.
(1)). Aktualnie złożone wyjaśnienia w końcowej fazie postępowania przygotowawczego (J. M.
(2), A. G.
(1)) oraz w postępowaniu sądowym w niniejszej sprawie (J. M.
(2), A. G.
(1), T. I.
(1), K. M.
(2)), zasadniczo nie zasługują na wiarę z uwagi na ich niespójność, sprzeczność, nielogiczność, zupełny brak oparcia w szeregu innych dowodów zgromadzonych w niniejszej sprawie. Składając owe wyjaśnienia oskarżeni ci w żaden racjonalny sposób nie potrafili wyjaśnić logicznie zmiany ich treści, w stosunku do uprzednio składanych wyjaśnień. Brak jest jakiegokolwiek logicznego uzasadnienia dla tezy, że poprzednio oskarżeni składali fałszywe wyjaśnienia, w sposób kompletnie niezasadny sami się w praktyce obciążali, doprowadzając w konsekwencji do skazania, gdy w rzeczywistości nie dopuścili się określonych czynów karalnych w sposób im przypisany. Taka postawa oraz próba zmiany składanych aktualnie wyjaśnień nie ma najmniejszego oparcia w zasada

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.