w zw. z art. 69 ust. 1 ustawy prawo bankowe przez jego wadliwą wykładnię; 4. art. 353 1 k.c. oraz art.
k.c. i przyjęcie możliwości stosowania dwu różnych mierników wartości do waloryzacji zobowiązania pieniężnego, przyjęcie, że postanowienia umowy dające powodowi możliwość dowolnego wyznaczania mierników wartości do waloryzacji nie naruszały rażąco interesów pozwanego i nie naruszały swobody kontraktowej; 5. art. 111 ustawy prawo bankowe. Biorąc powyższe pod uwagę skarżąca wniosła o: zmianę wyroku i uwzględnienie powództwa w całości; ewentualnie o uchylenie wyroku w całości i przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania z orzeczeniem o kosztach postępowania. Pozwany wniósł o oddalenie apelacji i zasądzenie kosztów. Sąd Apelacyjny zważył, co następuje. Apelacja nie zasługiwała na uwzględnienie. W toku postępowania apelacyjnego doszło do transgranicznego połączenia (...) Bank (...) SA z siedzibą w W. (spółka przejmowana) z (...) Bank (...) w W. (spółka przejmująca), która to spółka stała się następcą prawnym dotychczasowego pozwanego. Sąd Apelacyjny podziela ustalenia faktyczne dokonane przez Sąd pierwszej i instancji i przyjmuje je za własne. Na aprobatę zasługują również rozważania prawne tegoż Sądu. Za prawidłową uznał Sąd Apelacyjny ocenę dowodów zgromadzonych w sprawie, zaś zarzuty apelacji dotyczące naruszenia art. 233§ 1 k.p.c. za bezzasadne. Przepis ten reguluje kwestię oceny wiarygodności i mocy (wartości) dowodowej przeprowadzonych w sprawie dowodów, a nie poczynionych ustaleń faktycznych, czy wyprowadzonych z materiału dowodowego wniosków. Zgodnie z ugruntowanym orzecznictwem, omawiany przepis, może zostać naruszony w wyniku nieuwzględnienia przez sąd przy ocenie poszczególnych dowodów - zasad logicznego rozumowania, doświadczenia życiowego, całokształtu zebranego materiału dowodowego, przeprowadzenia określonych dowodów niezgodnie z zasadami procedury cywilnej, na przykład niezgodnie z zasadą bezpośredniości. Postawienie zarzutu naruszenia tego przepisu wymaga zatem wskazania przez skarżącego konkretnych zasad lub przepisów, które naruszył sąd przy ocenie określonych dowodów ( por. np. wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 16 grudnia 2005 r., III CK 314/05, lex nr 172176, z dnia 13 października 2004 r., III CK 245/04, lex nr 174185). Apelacja powódki wymogów powyższych nie spełnia. Niezrozumiały jest tym bardziej zarzut dotyczący wadliwej oceny zeznań powódki, skoro Sąd Okręgowy uznał je za wiarygodne w całości. Z kolei podnoszone w apelacji zarzuty braku odniesienia się do wyliczenia przedstawionego przez powódkę, jak również braku przeprowadzenia dowodu z opinii biegłego w celu prawidłowości dokonania analizy ekonomicznej przedstawionego zadłużenia - w kontekście powyższych rozważań nie mogły odnieść skutku. Skoro dowody te nie zostały przeprowadzone to nie sposób zarzucać dokonania błędnej ich oceny. Prawidłowo Sąd pierwszej instancji oddalił wniosek dowodowy o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego, jako że nie zmierzał on do wykazania okoliczności istotnych dla rozstrzygnięcia. W istocie zakreślona teza dowodowa wskazuje, iż wniosek ten zmierzał do ustalenia za pomocą opinii stanu faktycznego oraz stanu prawnego, co nie spełnia wymogów z art. 278 § 1 k.p.c. Dodatkowo Sąd Apelacyjny zauważa, że w myśl art. 380 k.p.c., warunkiem rozpoznania niezaskarżalnych postanowień, które miały wpływ na wynik sprawy, jest zamieszczenie w środku zaskarżenia stosownego wniosku. W odniesieniu do środków zaskarżenia wnoszonych przez profesjonalnych pełnomocników, wniosek taki powinien być jednoznacznie sformułowany, gdyż nie ma podstaw do przypisywania pismom wnoszonym przez takich pełnomocników treści wprost w nich niewyrażonych. W apelacji powódki brak jest natomiast takiego wniosku, co dodatkowo argumentuje niezasadność w/w zarzutu. Wbrew zarzutom apelacji Sąd I instancji nie naruszył treści art.328§2 k.p.c., albowiem zarzut wadliwego sporządzenia uzasadnienia orzeczenia może okazać się zasadny tylko wówczas, gdy z powodu braku w uzasadnieniu elementów wymienionych w art.328 §2 k.p.c. zaskarżone orzeczenie nie poddaje się kontroli, czyli gdy treść uzasadnienia orzeczenia sądu uniemożliwia całkowicie dokonanie toku wywodu, który doprowadził do jego wydania. Taka okoliczność w niniejszej sprawie nie zachodzi, albowiem tok rozumowania sądu i wskazane argumenty są podane w sposób umożliwiający dokonanie kontroli instancyjnej. Powódka powoływała się na nieważność umowy kredytowej z kilku przyczyn, a mianowicie z uwagi na złamanie przez pozwanego zasady walutowości obowiązującej w dacie zawarcia umowy kredytu, a wyrażonej w art. 358 k.c., brak określenia konkretnej kwoty kredytu, obciążenie ryzykiem kursowym wyłącznie powódkę, jednostronne regulowanie wysokości rat. Generalnie zdaniem skarżącej zawarta pomiędzy stronami umowa nie jest niezgodna z legalną definicją kredytu zawartą w art. 69 ust. 1 prawa bankowego. Odnosząc się do powyższego należy wskazać, iż Sąd Okręgowy szczegółowo wyjaśnił w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku istotę oraz elementy konstrukcyjne umowy kredytu określone w treści art. 69 prawa bankowego, które polegają na zobowiązaniu banku do oddania do dyspozycji kredytobiorcy na czas oznaczony w umowie kwoty środków pieniężnych, oraz zobowiązaniu kredytobiorcy do zwrotu wykorzystanej sumy kredytu i zapłacenia odsetek kapitałowych. Obligatoryjnym elementem umowy kredytu jest m.in. kwota kredytu i waluta kredytu. W ocenie Sądu Apelacyjnego nie sposób przyjąć, iż umowa zawarta pomiędzy stronami naruszała powyższe postanowienie. W umowie została wyraźnie wskazana kwota kredytu – 662 428 złotych, jednocześnie zawarto tzw. klauzulę indeksacji do franka szwajcarskiego. Regulamin kredytowania przedsiębiorców w (...) w punkcie 4 określał, że dla kredytów indeksowanych do waluty obcej wniosek kredytowy składany jest w złotych polskich, kwota uruchamianego kredytu w walucie ustalana jest na podstawie kursu kupna dewiz waluty, do której indeksowany jest kredyt określony w tabeli kursu, obowiązującej w momencie uruchomienia obcego kredytu lub poszczególnych transz kredytu. Wypłata kredytu następuje w złotowej równowartości kwoty w walucie, na rachunek zgodny z celem kredytowania. Z kolei w ustępie 3 punktu 4 wskazano, iż spłata raty następuje w złotych polskich według kursu sprzedaży dewiz określonego w tabeli kursów na koniec dnia roboczego poprzedzającego dzień wymagalności spłaty kredytu. Wysokość kwoty oddanej do dyspozycji powódce przez bank w dniu uruchomienia kredytu została przeliczona i wypłacona w PLN według kursu kupna CHF, natomiast zwrot kapitału i odsetek następował według zmiennej stopy procentowej – (...) Takie sformułowanie umowy kredytu było dopuszczalne w momencie zawierania tej umowy. Kwestia ta była wielokrotnie przedmiotem analizy w orzecznictwie, które przyjęło, że w sytuacji wydania kredytobiorcy sumy kredytu w złotych, gdy jej wysokość jest indeksowana według kursu danej waluty w dniu wydania i ustalenie takie następuje również co do określenia wysokości rat kredytowych, do spłaty których kredytobiorca będzie zobowiązany w czasie trwania stosunku kredytu, to taką umowę należy uznać za ważną i stanowi ona wariant umowy kredytu, który jest dopuszczalny w świetle artykułu 353
k.c. Jeżeli chodzi o twierdzenie skarżącej, iż umowa jest nieważna z uwagi na sprzeczność z zasadami współżycia społecznego z racji przerzucenia ryzyka kursowego na powódkę oraz decydowania przez pozwany bank o wysokości kursu przyjętego do przeliczenia kredytu, to wskazać należy, iż Sąd Najwyższy w wyroku z 15 stycznia 2016 roku w sprawie I CSK 125/15, wydanym w sprawie dotyczącej konsumenta stanął na stanowisku, że ocena czy dane postanowienie wzorca kształtuje prawa i obowiązki konsumenta rażąco naruszając jego interesy, uzależnione jest od tego czy wynikająca z tego postanowienia nierównowaga kontraktowa na niekorzyść konsumenta jest znacząca. Ustalenie czy klauzula wzorca umowy powoduje taką nierówność dokonane może być w szczególności poprzez porównanie sytuacji konsumenta w razie zastosowania tej klauzuli z sytuacją, w której byłby konsument, gdyby zastosowane zostały obowiązujące przepisy prawa. W niniejszej sprawie jednakże umowa została zawarta pomiędzy przedsiębiorcami, a skoro tak to powyższe rozważania nie mają bezpośredniego odniesienia do sytuacji przedsiębiorcy. W kontekście zarzutu braku zgodności umowy z zasadami współżycia społecznego wymaga podkreślenia, iż rolą powódki było wykazanie, iż do naruszenia tychże zasad doszło ewentualnie, iż doszło do rażącego zachwiania równowagi stron umowy. Przywoływane w pozwie tabele nie stanowią takiego wykazania. Podobnie zgłoszony w pozwie dowód z opinii biegłego nie zmierzał do wykazania powyższej okoliczności. Nie zmierzał bowiem do wykazania, że stosowane przez pozwanego kursy były nieuczciwe, odbiegały od kursów rynkowych. Strona powodowa niezmiennie twierdziła, że sam sposób waloryzacji naruszał równowagę stron poprzez jednostronność i arbitralność ustalania kursu walut, a to jest za mało dla wykazania, iż doszło do rażącej dysproporcji stron umowy. Sąd Apelacyjny podziela stanowisko Sądu Okręgowego, że ryzyko kursowe obciążało obie strony w zależności od kształtowania się sytuacji ekonomicznej na rynku. I jednocześnie obie strony nie mogły przewidzieć zmiany kursu waluty. Ponadto z samych zeznań powódki wynika, jej dość niefrasobliwe podejście do zawieranej umowy. Powódka wskazała bowiem, że nie przywiązywała uwagi do tego czy będzie to kredyt we frankach czy w złotówkach oraz, że udzielane jej informacje były dla niej wystarczające na tamtą chwilę. Wskazała, że zapoznała się dokładnie z umową i wyjaśniła z pracownikiem banku pytania i wszystko wydawało się jej jasne. Jednocześnie wskazała, że wcześniej zawierała umowę kredytową we frankach, który spłacała w złotówkach i wówczas kurs franka był stabilny i nic jej nie przeszkadzało. A skoro tak, to powódka musiała wiedzieć, jakie są zasady udzielania kredytu indeksowanego do waluty obcej i jak jest kształtowana rata i te okoliczności także muszą być brane pod uwagę w kontekście sprzeczności umowy z zasadami współżycia społecznego. Za niezasadny Sąd Apelacyjny uznał również zarzut naruszenia art.
Zgodnie z art.
przepisy § 2 i § 3 nie uchybiają przepisom regulującym wysokość cen i innych świadczeń pieniężnych. Według art.
strony mogą zastrzec w umowie, że wysokość świadczenia pieniężnego zostanie ustalona według innego niż pieniądz miernika wartości. Natomiast § 3 tego przepisu stanowi podstawę sądowej waloryzacji świadczeń. W piśmiennictwie wskazano, że wyłączenie waloryzacji sądowej lub umownej świadczenia pieniężnego następuje w przepisach szczególnych określających w sposób sztywny wysokość świadczenia (por. T. Dybowski, A. Pyrzyńska, [w:] System Prawa Prywatnego,, t. 5, Warszawa 2013, s. 267, nb 144). Zwrócić jednak należy uwagę, iż przepis art. 69 pr. bankowego nie należy do przepisów określających w sposób sztywny wysokość świadczenia pieniężnego, w szczególności świadczenia kredytobiorcy, tj. kwoty kredytu, którą powinien zwrócić w wykonaniu zobowiązania wynikającego z umowy kredytu. Waloryzacja umowna przy zastosowaniu jako jej miernika waluty obcej wyraża się w tym, że kredytobiorca zwraca kredytodawcy wykorzystaną sumę kredytu, przy czym w związku z kursem waluty obcej suma ta może być wyższa odpowiednio do relacji do waluty obcej. Suma wykorzystana w dniu wykonywania umowy kredytu może mieć bowiem inną wartość rynkową w wyniku indeksacji walutowej. A zatem kredytobiorca może być zobowiązany do zwrotu bankowi sumy pierwotnie wykorzystanego kredytu (w chwili wykonania umowy przez bank), ale taka wykorzystana suma (w całości lub części) może mieć inną (wyższą) wartość rynkową w okresie spłaty kredytu. Zmienna jest jej wartość rynkowa w zależności od kursu waluty obcej, co jest istotą waloryzacji i przeczy tezie o jednokierunkowym jej charakterze i wywodzonej z tego sprzeczności umowy z zasadami współżycia społecznego (art. 58 § 2 k.c.). Z tego względu waloryzacja umowna tego świadczenia była dopuszczalna na podstawie art.
Przyjęcie za miernik waloryzacji waluty obcej nie stanowiło również naruszenia bezwzględnie obowiązujących przepisów ani zasad współżycia społecznego. Za dopuszczalnością kredytów indeksowanych, jak wskazano wyżej, opowiedział się Sąd Najwyższy w cytowanych na wstępie orzeczeniach. Nie zasługuje również na uwzględnienie zarzut naruszenia art. 111 prawa bankowego. Nie jest sporna okoliczność, iż w umowie podpisanej przez powódkę znalazł się zapis, iż Regulamin stanowi integralną część umowy. Przypomnieć należy, iż umowa została zawarta pomiędzy przedsiębiorcami. Z mocy art. 355 § 1 k.c. dłużnik obowiązany jest do staranności ogólnie wymaganej w stosunkach danego rodzaju. Jednakże należytą staranność dłużnika w zakresie prowadzonej przez niego działalności gospodarczej stosownie do art. 355 § 2 k.c. określa się przy uwzględnieniu charakteru tej działalności. Ten ostatni przepis rozumie się w ten sposób, że w stosunkach gospodarczych przy określaniu wzorca należytej staranności należy uwzględniać wyższe, surowsze wymagania, z uwagi na zawodowy charakter działalności dłużnika, prowadzonej w sposób ciągły, co do zasady oparty na szczególnych umiejętnościach, wiedzy i doświadczeniu. W odniesieniu do stosunków o charakterze zawodowym uzasadnia to wymaganie staranności dłużnika na poziomie wyższym od przeciętnego. Przy tym wymaganie takie należy stosować zarówno do umów jednostronnie, jak i dwustronnie profesjonalnych (T. Wiśniewki w: Komentarz do Kodeksu cywilnego. Księga trzecia. Zobowiązania pod red. G. Bieńka, Lexis Nexis 2011). Jak słusznie podkreślił Sąd pierwszej instancji treść Regulaminu była umieszczana na stronach internetowych banku, a zatem powódka swobodnie mogła zapoznać się z jego treścią. Zgodnie z treścią art. 384§ 2 k.c. w razie gdy posługiwanie się wzorcem jest w stosunkach danego rodzaju zwyczajowo przyjęte, wiąże on także wtedy, gdy druga strona mogła się z łatwością dowiedzieć o jego treści. Z tych względów Sąd Apelacyjny oddalił apelację na podstawie art. 385 k.p.c. O kosztach postępowania orzeczono na podstawie art. 98 §1 w zw. z art. 108§ 1 k.p.c., na które składają się koszty pełnomocnika procesowego pozwanej będącego radcą prawnym zgodnie z punktem 7 § 2 w zw. z §10 ust. 1 pkt. 2 Rozporządzenia Ministra (...) w sprawie opłat za czynności radców prawnych w wysokości 100% - albowiem stawający w postępowaniu apelacyjnym pełnomocnik nie prowadził uprzednio tej sprawy. Agnieszka Wachowicz-Mazur Edyta Mroczek Marzanna Góral
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.