Sygn. akt II K 282/17 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 25 lutego 2019r. Sąd Rejonowy w Kaliszu II Wydział Karny w składzie: Przewodniczący SSR Anna Zawiślak Protokolant sekr. sąd. Sylwia Karkoszka w obecności Prokuratora Prokuratury Rejonowej w Kaliszu --- po rozpoznaniu dnia 15.01.2018r., 10.10.2018r., 26.11.2018r. i 25.02.2019r. sprawy M. G.
(1)syna F. i H. zd. G. ur. (...) w W. oskarżonego o to, że: w dniu 18 grudnia 2016r. w miejscowości B., gmina G. w trakcie awantury domowej dusił, kopał po ciele, uderzał głową o ścianę swoją teściową M. G.
(2)a następnie popchnął ją na krzesło w wyniku czego upadła na podłogę doznając obrażeń ciała w postaci złamania nasady dalszej kości promieniowej prawej i wyrostka łokciowego kości łokciowej czym spowodował u pokrzywdzonej naruszenie czynności narządu ciała na czas powyżej 7 dni tj. o czyn z art. 157 §1 kk 1. uniewinnia oskarżonego M. G.
(1)od popełnienia zarzucanego mu czynu,
- zasądza od Skarbu Państwa na rzecz oskarżonego kwotę (...) (jeden tysiąc pięćset dwanaście) złotych tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego,
- kosztami postępowania obciąża Skarb Państwa. SSR Anna Zawiślak II K 282/17 UZASADNIENIE M. G.
(1)został oskarżony o to, że w dniu 18 grudnia 2016r. w miejscowości B. w trakcie awantury domowej dusił, kopał po ciele, uderzał głową o ścianę swoją teściową M. G.
(2)a następnie pchnął ją na krzesło w wyniku czego upadła na podłogę doznając obrażeń ciała w postaci złamania dalszej kości promieniowej prawej i wyrostka łokciowego kości łokciowej - czym spowodował u pokrzywdzonej naruszenie czynności narządu ciała na czas powyżej 7 dni – tj o czyn z art. 157 § 1 kk. Oskarżony jest osobą rozwiedzioną. Jego małoletni syn J. G. (lat 13) zamieszkuje obecnie z matką E. G. i babcią – oskarżycielką posiłkową M. G.
(2). Strony są silnie skonfliktowane. W Sądzie Rejonowym w Kaliszu od 2017r. toczy się postępowanie o uregulowanie kontaktów oskarżonego z synem. W dniu 18 grudnia 2016r. oskarżony przyjechał do miejsca zamieszkania syna taksówką. Był uprzednio umówiony z synem na widzenie. Po przyjeździe na miejsce syn oskarżonego poprosił go by wszedł do środka i pomógł mu w dekorowaniu ciastek na święta- co ten uczynił. Gdy chciał wyjść z synem była żona oskarżonego poinformowała go, że nie może tego uczynić bo jest pod wpływem alkoholu. Gdy wyszła na górę domu oskarżycielka prywatna zaczęła w wulgarny sposób odnosić się do oskarżonego ( mówiła mi „ty cha..”) i wyganiać go z domu. Doszło do wymiany zdań. Zdarzenie miało miejsce w korytarzu, którego przedłużeniem jest kuchnia. M. G.
(2)zaczęła wypychać oskarżonego, ten się bronił wyciągając ręce do przodu. Pojawiał się była żona oskarżonego i zaczęła ich rozdzielać. Oskarżony w pewnym momencie chwycił telefon E. G. i wrzucił go na kanapę do pokoju. Oskarżycielka posiłkowa cofając się zahaczyła nogą o stające krzesło i upadła. Doznała obrażeń ciała w postaci złamania dalszej kości promieniowej prawej i wyrostka łokciowego kości łokciowej. W tym samym dniu ok godz. 15 zgłosiła się na Szpitalny Oddział Ratunkowy Wojewódzkiego Szpitala (...) w K. . Podała tam, że upadła w wyniku popchnięcia. W dniu 19 grudnia 2016r. stawiła się u biegłego w celu sporządzenia obdukcji lekarskiej. Biegły stwierdził złamanie nasady dalszej kości promieniowej prawej z przemieszczeniem. Nie stwierdził innych zewnętrznych urazów w badaniu fizykalnym. W dniu 23 grudnia 2016r. kolejny raz oskarżycielka stawiła się u biegłego. Ten stwierdził dwa podbiegnięcia krwawe w trakcie resorpcji w okolicy krętarza większego biodra prawego. W toku postępowania przed sądem rodzinnym w sprawie I. N. 69/17 M. G.
(2)będąc przesłuchiwana w charakterze świadka na rozprawie w dniu 4 kwietnia 2017r. (ok godz. 9.00), pouczona o odpowiedzialności karnej zeznała min, iż oskarżony bywał pod wpływem alkoholu, przyjeżdżał w takim stanie na widzenia z synem a w trakcie jednego z nich zaczął oskarżycielkę dusić. Pytana przez przewodniczącego czy w związku z powyższym złożyła zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa odparła, że nie. Padały pytania o przyczyny nie złożenia zawiadomienia oraz czy w/w ma zamiar to zrobić. W tym samym dniu o godz. 16.00 w/w złożyła zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa. ( dowód: wyjaśnienia oskarżonego k. 77-78, zeznania świadka J. G. k. 114-114, płyta k.116, protokół rozprawy k. 206, P. O. k. 205-206, dokumentacja medyczna k. 8, opinia biegłego k. 9, 10,17, odpis protokołu k. 90-95, płyta k. 96, zapis k. 186, zawiadomienia k. 6-7, szkic miejsca zdarzenia k. 76, dokumentacja zdjęciowa k. 204). Odkażony tak w postępowaniu przygotowawczym jak i sadowym nie przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu. Złożył wyjaśnienia zgodne z opisanym powyżej stanem faktycznym. Na rozprawie zaakcentował, iż sprawa karna jest pokłosiem toczącego się postepowania przed sądem rodzinnym dotyczącym widywań z synem. Podkreślił, że nieuwzględnienie żądań w zakresie rezygnacji z widzeń skutkowało zawiadomieniem organów ścigania. Sąd dał wiarę twierdzeniom oskarżonego albowiem jego twierdzenia pokrywają się z zeznaniami małoletniego J. G., opinią biegłego z zakresu medycyny sądowej, dokumentacją zgromadzoną w sprawie, zeznaniami świadka P. O. oraz zasadami logiki i doświadczenia życiowego. Zauważyć należy, iż małoletni syn oskarżonego ( mimo, iż zamieszkuje z matką i babką i mógłby np. na skutek sugestii czy nacisków domowników przedstawić odmienny obraz rzeczywistości) podał, iż babcia cofając się zahaczyła nogą o krzesło i upadła. Ojciec znajdował się wtedy w korytarzu, około 2-3 metrów od niej. Mechanizm upadku przedstawiony przez w/w odpowiada okolicznościom stwierdzonym przez biegłego z dziedziny medycyny sądowej (upadek do tyłu, na prawą rękę). Małoletni podał, że to oskarżycielka posiłkowa w dniu darzenia wyzywała ojca, mówiła, że ma wyjść, usiłowała go na siłę wypchnąć z mieszkania, mówiła do niego „ty cha..”. Świadek zeznał, ze oskarżony na początku był grzeczny, potem już nie pamięta przebiegu zdarzenia. Mimo, iż świadek nie widział całości zdarzenia (przemieszczał się między drzwiami w salonie) to te fragmenty, które relacjonuje są wystarczające z punktu widzenia odpowiedzialności karnej. Widział bowiem sam moment upadku, jak również początek zdarzenia. Sąd dał wiarę twierdzeniom małoletniego albowiem z pozostałymi dowodami tworzą one spójny obraz wydarzeń a biegła psycholog nie dopatrzyła się u w/w tendencji do konfabulacji. Sposób relacjonowania faktów, wskazywanie w wyraźny sposób czego świadek nie widział lub nie pamięta wskazuje na brak tendencyjności w składaniu zeznań (co akcentuje biegła w swojej opinii). Sąd dał wiarę również twierdzeniom świadka P. O. albowiem nie dopatrzył się podstaw do ich kwestionowania. Świadek jest osobą postronną dla stron postępowania, nie ma interesu w przedstawianiu okoliczności w sposób odmienny od rzeczywistości. Świadek ten nie potwierdził okoliczności wskazywanych przez M. G.
(2)jakoby stan oskarżonego w oczywisty sposób wskazywał, że jest on nietrzeźwy czy żeby oskarżony przed domem szarpał oskarżycielkę za odzież, wyzywał ją itp. Niewątpliwie nie umknęłoby to uwadze świadka - tym bardziej, że jak podaje analogicznych kursów do B. nie wykonywał. Za niewiarygodne uznano twierdzenia oskarżycielki posiłkowej oraz świadka E. G. ponieważ nie znajdują one poparcia w zgromadzonym w sprawie materiale dowodowym. Zauważyć przy tym należy, iż z uwagi na istniejący konflikt pomiędzy stronami i toczące się od lat postępowania w/w mają wyraźny interes w przedstawianiu wydarzeń w sposób odmienny od rzeczywistości. Nie uszło uwagi sądu, że zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa złożone zostało wiele miesięcy po zdarzeniu i na skutek toczącego się postepowania sądowego przed sadem rodzinnym. Podkreślenia także wymaga fakt, iż i wersja wydarzeń przedstawiana przez oskarżycielkę posiłkową w miarę upływu czasu ewoluuje i to w stronę coraz bardziej brutalnego przebiegu zdarzeń (o czym początkowo w ogóle nie ma mowy). Przy czym oskarżycielka posiłkowa nie jest w stanie wykazać skąd się owe różnice biorą. Pojawiają się także nowe okoliczności – np. iż oskarżony przed domem szarpał pokrzywdzoną za odzież, wyzywał ja w wulgarny sposób, wymachiwał rękoma. Powyższych okoliczności nie potwierdził świadek P. O. ani żaden inny świadek słuchany w sprawie. Nie dano także wiary twierdzeniom w/w co do przebiegu zdarzenia albowiem twierdzenia oskarżycielki posiłkowej co do sposobu zachowania oskarżonego, zadawanych ciosów, ciągnięcia wzdłuż ścian, pododuszania, kopania itp. nie znajdują potwierdzenia w dokumentacji medycznej oraz opiniach biegłego z dziedziny medycyny sądowej. Pokrzywdzona po zdarzeniu zgłosiła się do szpitala i nie odnotowano obrażeń, które potwierdzałaby jej wersję zdarzenia. Była także dwukrotnie badana przez biegłego i biegły nie stwierdził innych obrażeń poza tymi, które mogły powstać na skutek upadku wywołanego potknięciem i są dla niego typowe. Wręcz odwrotnie – biegły sporządzając obdukcje podał ”bez innych zewnętrznych cech obrażeń” akcentując, że jakby były jakiekolwiek obrażenia to by je wskazał. Biegły wyjaśnił natomiast, że w przypadku przebiegu zdarzeń opisywanych przez pokrzywdzoną musiałby powstać u niej dodatkowe obrażenia, których w istocie nie było. Wynika to choćby z wieku w/w (co wiąże się z kruchością naczyń, wiotkością tkanki podskórnej itp.). Biegły zaakcentował również, iż stwierdzone przy powtórnej obdukcji obrażenia są obrażeniami, które mogły powstać w następstwie upadku (odpowiadają temu mechanizmowi) i mogły się ujawnić po pierwszym badaniu. P. krwawe mogły bowiem pojawić się po upływie pewnego czasu od zdarzenia. Uwadze sądu nie uszła także postawa oskarżycielki w trakcie procesu. Na każdej z rozpraw w/w w sytuacji niekorzystnego z jej punktu widzenia przebiegu czynności – komentowała je, przeszkadzała, podnosiła głos i opowiadała „swoją” wersję wydarzeń. Nawet po upływie wielu miesięcy składała wnioski o sprostowanie protokołu- gdy przebieg procesu zmierzał w niekorzystną dla niej stronę. Za wiarygodne uznano opinie biegłych albowiem sąd nie dopatrzył się podstaw do ich kwestionowania. Opinie były pełne, odpowiadały na stawiane pytania, biegli są stałymi biegłymi sądowymi z ugruntowanymi osiągnieciami zawodowymi i wieloletnią praktyką zawodowa. Za wiarygodne uznano dokumenty dołączone do akt sprawy albowiem nie były one kwestionowane w toku postępowania . Reasumując uznać należy, iż przeprowadzony przewód sądowy nie wykazał winy i sprawstwa oskarżonego. Brak jest podstaw do przyjęcia by w dniu 18 grudnia 2016r. popchnął oskarżycielkę prywatną a tym samym spowodował u niej opisywane powyżej obrażenia. Mając na uwadze powyższe okoliczności należało uniewinnić oskarżonego od popełnienia zarzucanego mu czynu. Konsekwencją takiego rozstrzygnięcia było orzeczenie o kosztach zastępstwa procesowego – których zwrot należał się oskarżonemu ( z uwzględnieniem ilości odbytych rozpraw). O kosztach sądowych orzeczono w myśl art. 632 pkt. 2 kpk.