Sygn. akt XI Ka 757/18 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 13 września 2018 roku Sąd Okręgowy w Lublinie XI Wydział Karny Odwoławczy w składzie: Przewodniczący SSO Mariusz Jaroszyński Sędziowie SO Elżbieta Wierzchowska SO Artur Achrymowicz (spr.) Protokolant: sekretarz sądowy Małgorzata Lewandowska przy udziale Prokuratora Łukasza Bracława po rozpoznaniu dnia 13 września 2018 roku sprawy A. M.
(1)s. J. i J. zd. R. ur. (...) we W., W. K. s. T. i E. zd.K. ur. (...) w A. oskarżonych z art. 107 § 1 k.k.s. w zw. z art. 9 § 3 k.k.s. na skutek apelacji wniesionych przez obrońców od wyroku Sądu Rejonowego w Łukowie z dnia 11 maja 2018 roku sygn. akt II K 427/17 1. zaskarżony wyrok utrzymuje w mocy; 2. zasądza na rzecz Skarbu Państwa koszty sądowe postępowania odwoławczego w kwotach: od A. M.
(1)1010 (tysiąc dziesięć) zł, zaś od W. K. 710 (siedemset dziesięć) zł. Elżbieta Wierzchowska Mariusz Jaroszyński Artur Achrymowicz XI Ka 757/18 P UZASADNIENIE Sąd Rejonowy skazał A. M. za czyn wyczerpujący znamiona art. 107 § 1 K.k.s. w zw. z art. 9 § 3 K.k.s., wymierzając mu 100 stawek po 100 złotych grzywny, orzekając przy tym: 1) na podstawie art. 34 § 2 i 4 K.k.s. – trzyletni zakaz prowadzenia działalności polegającej na urządzaniu gier hazardowych; 2) na zasadzie art. 30 § 5 K.k.s. – przepadek automatów do gier hazardowych i znajdujących się w nich środków pieniężnych. Obrońca, stawiając zarzuty obrazy:
- art. 10 § 4 K.k.s. przez jego niezastosowanie, choć „orzecznictwo sądów powszechnych odnośnie art. 4 ustawy o zmianie ustawy o grach hazardowych z dnia 12 czerwca 2015 r. winno stanowić usprawiedliwienie dla niewiedzy oskarżonego w zakresie interpretacji tego przepisu”;
- art. 107 § 1 K.k.s. – zapewne, bo trudno osobliwą treść zarzutu traktować jako zdanie w sensie logicznym – przez jego zastosowanie mimo braku notyfikacji art. 14.1 ustawy o grach hazardowych;
- art. 6 K.p.k. w zw. z art. 374 § 1 zd. 1 K.p.k. przez przeprowadzenie rozprawy mimo, iż oskarżony usprawiedliwił swą nieobecność;
- art. 193 § 1 K.p.k. przez dopuszczenie dowodu z opinii biegłego bez „pełnomocnictwa” właściwego ministra;
- art. 7 K.p.k. przez wnioskowanie, że automaty stanowiły własność oskarżonego;
- art. 6 K.p.k. w zw. z art. 424 § 1 K.p.k. polegającą na zbiorczym powołaniu w uzasadnieniu wyroku dowodów, co utrudnia ocenę ustaleń;
- art. 4 K.p.k. przez pominięcie dowodów korzystnych dla oskarżonego, a w szczególności jego konsekwentnych wyjaśnień;
- art. 5 § 2 K.p.k. przez rozstrzygnięcie jakichś (zarzut nie wskazuje o jakie miałoby chodzić) wątpliwości na niekorzyść oskarżonego, „przyjmując, że wystarczającym dla przyjęcia odpowiedzialności karnej oskarżonego” (koniec zdania); wniosła o uniewinnienie oskarżonego, a ewentualnie o uchylenie wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania, względnie o umorzenie postępowania. Sąd Okręgowy zważył, co następuje: Rażąco niestaranne sporządzenie środka odwoławczego istotnie utrudnia rzeczowe odniesienie się do zarzutów z pkt.
- i
- tj. obrazy art. 107 § 1 K.k.s. i art. 5 § 2 K.p.k. Sformułowanie pierwszego z nich jest wręcz nonsensowne. Wobec tego można się jedynie domyślać, iż Autorce chodzi o kwestię notyfikacji art. 14.1 ustawy o grach hazardowych. Z drugiej jednak strony przypuszczenie takie oznaczałoby założenie, iż tzw. fachowy podmiot nie zdaje sobie sprawy, że notyfikacja ta miała miejsce już dn. 5.11.2014 r., a nowela z dn. 12.6.2015 r. weszła w życie dn. 3.9.2015 r. Skoro zaś przestępstwo popełnione zostało w dn. 9-20.9.2016 r., to zarzut w tym – zakładanym przez Sąd Okręgowy – ujęciu jest bezprzedmiotowy. Co do drugiego z wymienionych: zarzut nie wskazuje o jakie rzekome „nie dające” (ortografia Skarżącej) się usunąć wątpliwości chodzi. Sąd Okręgowy takich zaś nie dostrzega. Jeśli zaś – zdaniem Autorki apelacji – miałyby one wynikać ze stanowiska oskarżonego, to wskazać wyraźnie należy, iż wręcz naiwnością byłoby z Jej strony oczekiwanie, by Sąd Rejonowy oświadczenie o nieprzyznawaniu się do popełnienia czynu brał na etapie ustaleń pod uwagę, skoro nie dał mu wiary. Konstatacja ta czyni jednocześnie zupełnie niezasadnym zarzut z pkt.
- tj. obrazy art. 4 K.p.k. Zaznaczyć przy tym wyraźnie należy, iż Skarżąca błądzi, wywodząc o konsekwentnych wyjaśnieniach oskarżonego, bo: 1) w istocie nie składał on żadnych wyjaśnień, ograniczając się jedynie do oświadczenia, że się nie przyznaje i nie będzie składać wyjaśnień (k. 167); 2) uczynił to tylko raz, więc słowo „konsekwencja” w ogóle nie może znaleźć zastosowania do oceny, czy komentowania jego stanowiska. Powracając natomiast do zarzutów w przytoczonej na wstępie kolejności: Ad
- Twierdzenie Skarżącej o rzekomej niewiedzy oskarżonego co do karalności czynu jest zupełnie gołosłowne, gdyż sam oskarżony nic takiego nie mówił, ani też żaden inny dowód na jego niewiedzę w tym względzie nie wskazuje. Co więcej, gdyby oskarżony znał podniesione w doktrynie wątpliwości co do technicznego charakteru art. 6 i 14 ustawy o grach hazardowych, czy rozbieżne co do nich oraz co do art. 4 noweli z dn. 12.6.2015 r. orzecznictwo (a należy zakładać, że jako osoba profesjonalnie prowadząca działalność w zakresie gier, miał w tym względzie orientację), to już tylko z tego względu nie mogłoby mu się wydawać, że działał legalnie. Wszak logika nieodparcie wskazuje, że dotarcie do jego świadomości zaistnienia owych czynników (publikacje, orzeczenia) wykluczało przekonanie o niekaralności czynu. Miał bowiem wówczas rozeznanie, iż skoro istnieją w tej kwestii wątpliwości, to jest to równoznaczne z możliwością, że prowadzona przez niego działalność jest jednak karalna. Ubocznie jedynie wskazać wypada, że art. 4 noweli z dn. 12.6.2015 r. do ustawy o grach hazardowych nie dotyczył oskarżonego, gdyż stwarzał on możliwość dostosowania do dn. 1.7.2016 r. działalności do wymogów art.
- 1, tj. likwidacji gier poza kasynem, jedynie podmiotom wymienionym właśnie w art.
- 1 czyli posiadającym koncesję na kasyno. W żadnym razie nie można by natomiast twierdzić, że ratio legis tej nowelizacji polegało na legalizowaniu działalności osób, które prowadziły gry bez koncesji. Ad
- Powołane przez Skarżącą przepisy statuują jedynie prawo do obrony i do udziału w rozprawie, których Sąd Rejonowy w żaden sposób nie naruszył. Oskarżony mógł się bronić samodzielnie, ale z tego nie skorzystał. Mógł też ustanowić obrońcę i dokonał w tym zakresie wyboru. Był zawiadomiony o terminie rozprawy, lecz na nią nie przybył. Tzw. fachowy podmiot powinien zdawać sobie sprawę, iż: 1) powoływanie się na pismo wysłane do Sądu Rejonowego pocztą elektroniczną co do zasady jest chybione (zgodnie z art. 137 K.p.k. to organ procesowy, a nie strona może z takiej drogi korzystać); 2) nawet przy założeniu skuteczności pisma oskarżonego w sensie przekazu informacji i przy przyjęciu, że jej treść stanowiłaby usprawiedliwienie niestawiennictwa (ani pismo to nie wskazuje, ani Skarżąca nie wykazała, by oskarżony musiał stawić się w innym sądzie, tj. by otrzymał z niego wezwanie, a nie zawiadomienie), nie stało ono na przeszkodzie przeprowadzeniu rozprawy (przepis, którego Autorka nie powołała, a o którym instruowanie obrońcy nie jest rzeczą sądu, stawia w tym względzie dodatkowy wymóg złożenia stosownego wniosku). Ad
- Skarżąca myli badania techniczne (sprawdzające) automatów, przeprowadzane stosownie do art. 23b i art. 23f ustawy o grach hazardowych, czyli w trybie administracyjnym, na żądanie naczelnika urzędu celno-skarbowego, lecz przez eksploatujące je podmioty, za pośrednictwem jednostek (specjalistycznych firm zewnętrznych) dysponujących odpowiednim upoważnieniem właściwego ministra, z opiniowaniem w procesie karnym w trybie art. 193 § 1 K.p.k., więc Jej zastrzeżenia co do braku – jak to ujmuje – „pełnomocnictwa” (k. 330) są bezprzedmiotowe. Ad
- Wbrew twierdzeniu Skarżącej, Sąd Rejonowy nie przypisał oskarżonemu własności automatów, a kwalifikacja czynu z zastosowaniem art. 9 § 3 K.k.s. winna stanowić dla tzw. fachowego podmiotu wystarczającą wskazówkę zasady jego odpowiedzialności jako prezesa fundacji, dysponującego de iure (k. 93, 95-95v) i de facto (k. 103, 104v) automatami. Ubocznie już tylko wskazać należy, iż wyprowadzanie z treści dowodów wniosków co do faktów, o czym mowa w zarzucie, to ustalenia, a nie ocena dowodów, więc w grę wchodzi przesłanka z art. 438 pkt 3 K.p.k. a nie art. 7 K.p.k. Ad
- Stawianie zarzutu „zbiorczego powołania /…/ dowodów /…/, co utrudnia prawidłową ocenę ustaleń” (k. 331) zdaje się wskazywać, że lekturę uzasadnienia wyroku Autorka apelacji ograniczyła do jego
- karty. Rzekoma usterka z istoty swej nie odpowiada zresztą kryteriom przesłanki odwoławczej z art. 438 pkt 2 K.p.k., gdyż na płaszczyźnie logiki nie sposób twierdzić, iż sposób sporządzenia uzasadnienia, czyli czynność chronologicznie późniejsza od wyrokowania, mógł – jak wymaga tego dyspozycja art. 438 pkt 2 K.p.k. – wpłynąć na treść wyroku, czyli czynność wcześniejszą. Notabene, wbrew twierdzeniom apelacji, Sąd Rejonowy nie skwitował dowodów „zbiorczo”, a jedynie zbiorowo powołał je, tj. wymienił, jako podstawę ustaleń (k. 316). Następnie zaś kolejno je omówił i racjonalnie, stosownie do reguł art. 7 K.p.k. w zw. z art. 113 § 1 K.k.s, ocenił. Sąd Okręgowy nie dostrzegł zaś wadliwości postępowania Sądu Rejonowego w tym zakresie. W tym stanie rzeczy brak było przesłanek do wnioskowanej w apelacji zmiany wyroku. Z kolei pozbawione jakiejkolwiek argumentacji wnioski o jego uchylenie i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania albo umorzenie postępowania jawią się jako postulaty wręcz abstrakcyjne. Mając powyższe na względzie, a także, iż oskarżonego obciążają koszty procesu w postaci opłaty za II instancję oraz zryczałtowanej równowartości wydatków postępowania odwoławczego, Sąd Okręgowy orzekł, jak w wyroku. Artur Achrymowicz Mariusz Jaroszyński Elżbieta Wierzchowska