przywołany przepis art. 101 1 § 1 k.p. stosuje się odpowiednio, gdy pracodawca i pracownik mający dostęp do szczególnie ważnych informacji, których ujawnienie mogłoby narazić pracodawcę na szkodę, zawierają umowę o zakazie konkurencji po ustaniu stosunku pracy. W umowie określa się także okres obowiązywania zakazu konkurencji oraz wysokość odszkodowania należnego pracownikowi od pracodawcy, z zastrzeżeniem przepisów § 2 i 3. W myśl § 2 art.
k.p. zakaz konkurencji, o którym mowa w § 1, przestaje obowiązywać przed upływem terminu, na jaki została zawarta umowa przewidziana w tym przepisie, w razie ustania przyczyn uzasadniających taki zakaz lub niewywiązywania się pracodawcy z obowiązku wypłaty odszkodowania. Wysokość odszkodowania, o którym mowa w § 1 art.
k.p, określa § 3 i nie może być ono niższe od 25 % wynagrodzenia otrzymanego przez pracownika przed ustaniem stosunku pracy przez okres odpowiadający okresowi obowiązywania zakazu konkurencji; odszkodowanie może być wypłacane w miesięcznych ratach. W razie sporu o odszkodowaniu orzeka sąd pracy. W tym miejscu, Sąd I instancji wskazał na orzecznictwo Sądu Najwyższego, które przyjmuje, że wskazane w art.
warunki określające przedmiot klauzuli konkurencyjnej nie podlegają ocenie na podstawie kryteriów obiektywnych, lecz zależą od subiektywnego przekonania pracodawcy, ważącego własny interes przy formułowaniu zakazu. Umowa o zakazie konkurencji może być więc zawarta nawet wówczas, gdy pracodawca jedynie przewiduje, że pracownik uzyska szczególnie ważne informacje. To pracodawca uznaje, czy wykorzystanie u konkurencji nabytej przez pracownika wiedzy mogłoby narazić go na szkodę. Podmiotem umowy o zakazie konkurencji może być więc każdy pracownik, co do którego pracodawca samodzielnie i w sposób swobodny zdecyduje, czy posiadane przez niego informacje są takimi, o jakich mowa w art.
Dążąc do zawarcia umowy o zakazie konkurencji, pracodawca chroni bowiem swoje interesy oparte na przekonaniu, że pracownik ma dostęp do informacji, które pracodawca uważa za szczególne ważne, ponieważ ich ujawnienie mogłoby narazić go na szkodę, nawet jeśli taka ocena nie ma obiektywnego uzasadnienia, gdy okazuje się, że pracownik nie miał lub nie ma dostępu do tego rodzaju istotnych informacji bądź wykorzystanie nabytej przez niego wiedzy nie narażało pracodawcy na szkodę (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 18 kwietnia 2007 r. sygn. PK 361/06 i przywołane w jego uzasadnieniu orzecznictwo - opubl. OSNAPiUS 2008 nr 9-10, poz. 130, str. 378, Legalis Numer 83846). Pojęcie szczególnie ważnych informacji, których ujawnienie mogłoby narazić pracodawcę na szkodę nie zależy zatem od kryteriów obiektywnych, lecz subiektywnego przekonania pracodawcy. Wystarczy zatem, że zdaniem pracodawcy wykorzystanie nabytej przez pracownika wiedzy w działalności konkurencyjnej mogłoby go narazić na straty. W przedmiotowej sprawie nie było przedmiotem sporu to, że zawarta przez strony umowa o zakazie konkurencji jest ważna i wiąże strony sporu, a informacje, do których dostęp miał pozwany należały do informacji, o których mowa w art.
Spór sprowadził się do tego czy działalność, którą pozwany rozpoczął od 15 stycznia 2018 roku na rzecz firmy (...), po ustaniu zatrudnienia w spółce (...) Spółka Akcyjna z siedzibą w O., stanowiła działalność konkurencyjną wobec powodowej spółki. Sporna była, również, kwestia skuteczności umowy stron o zniesieniu zakazu konkurencji , względem pozwanego dokonanego w dniu 30 stycznia 2018r. Sąd Rejonowy podkreślił, że Kodeks pracy nie definiuje pojęcia działalności konkurencyjnej; w konsekwencji prawo określenia zakresu przedmiotowego, podmiotowego, czasowego oraz terytorialnego zakazu konkurencji jest pozostawione stronom umowy o zakazie konkurencji - jednakże przy uwzględnieniu kryterium przedmiotu prowadzonej przez pracodawcę działalności. Konkurencyjną działalnością jest aktywność przejawiająca się w tym samym lub takim samym zakresie przedmiotowym i skierowana do tego samego kręgu odbiorców, pokrywająca się - chociażby częściowo - z zakresem działalności podstawowej lub ubocznej pracodawcy i jest uznana za konkurencyjną w umowie stron. W rezultacie zakazana może być taka działalność, która narusza interes pracodawcy lub mu zagraża. Konkurencja to rywalizacja, współzawodnictwo między podmiotami lub osobami zainteresowanymi w osiągnięciu tego samego celu. Zajmowanie się interesami konkurencyjnymi jest więc równoznaczne z działaniem podejmowanym w celach zarobkowych lub udziałem w przedsięwzięciach lub transakcjach handlowych, których skutki odnoszą się (lub potencjalnie mogą się odnieść) chociażby częściowo, do tego samego kręgu odbiorców. Oznacza to, że przedmiot zakazu może odnosić się do przedmiotu faktycznie prowadzonej lub zaplanowanej (potencjalnej) działalności pracodawcy, jak i wykraczać poza tę działalność w sytuacji, gdy interesom pracodawcy zagraża działalność pracownika związana z produkcją dóbr lub świadczeniem usług zbliżonych do działalności pracodawcy, które mogą je zastąpić (dóbr lub usług o charakterze substytucyjnym). Najważniejsze zatem i podstawowe kryterium rozstrzygające o prowadzeniu (lub nieprowadzeniu) działalności konkurencyjnej stanowi przedmiot działalności przedsiębiorstw - przedsiębiorstwa pracodawcy (byłego pracodawcy) oraz przedsiębiorstwa, w którym swoją aktywność zawodową realizuje pracownik po ustaniu stosunku pracy (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 15 września 2015 roku sygn. II PK 256/14 i przywołane w jego uzasadnieniu orzecznictwo - opubl. Legalis Numer 1352523). W łączącej strony umowie, działalność konkurencyjna została zdefiniowana jako działalność związana ze stanowiskiem i zakresem obowiązków Pracownika, bez ograniczenia terytorialnego, tożsama lub zbieżna choćby częściowo z działalnością zdefiniowaną w przedmiocie działalności Krajowego Rejestru Sądowego prowadzoną, choćby incydentalnie przez Pracodawcę oraz inne działanie lub zaniechanie, które narusza interes Pracodawcy lub mu zagraża. Okolicznością bezsporną jest, że zgodnie z wpisem do rejestru przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego (...) Spółka Akcyjna z siedzibą w O. prowadzi działalność zdefiniowaną jako ,,pozostałe formy udzielania kredytów”, podczas gdy przedmiotem działalności (...), z którą pozwany zawarł umowę o pracę z dnia 15 stycznia 2018r. jest ,,pozostała działalność wspomagająca usługi finansowe, z wyłączeniem ubezpieczeń i funduszów emerytalnych”. Sąd Rejonowy ustalił, że pozwany w spółce (...) zajmował następujące stanowiska: Doradcy Klienta, (...) Kierownika Sprzedaży. W okresie zatrudnienia pozwany zajmował się obsługą klienta, sprzedażą produktów finansowych, a także obsługą klientów detalicznych. W ramach współpracy podjętej z (...), E. W.
umowa o zakazie konkurencji przestała obowiązywać w odniesieniu do obowiązku powstrzymywania się przez pozwanego od działalności konkurencyjnej. Zgodnie z § 3 ust. 1 umowy o zakazie konkurencji z dnia 26 lipca 2016r. odszkodowanie winno być wypłacone do 10. dnia miesiąca następującego po danym miesiącu obowiązywania zakazu konkurencji, czyli za miesiąc styczeń 2018r. do dnia 10 lutego 2018r. W związku z tym, że wynagrodzenie to nie zostało wypłacone, umowa o zakazie konkurencji przestałaby wiązać pozwanego począwszy od dnia 1 lutego 2018r. na skutek nie otrzymania przez niego odszkodowania za powstrzymanie się od działalności konkurencyjnej za miesiąc styczeń 2018r., czyli od pierwszego dnia okresu po upływie okresu za który nie zostało wypłacone odszkodowanie. Sąd Rejonowy zważył, że co prawda umowa pozwanego z (...) z dnia 15 stycznia 2018r. zawierała postanowienia dotyczące obowiązków pracowniczych pozwanego, które mogłyby być uznane za działalność konkurencyjną, to jednak istotnym jest, że pozwany w styczniu 2018r., czyli w okresie obowiązywania umowy o zakazie konkurencji, czynności takich nie wykonywał. Wynika to wprost z zeznań samego pozwanego, które to zeznania należy traktować jako pełnoprawny dowód w sytuacji gdy w sprawie istniały niewyjaśnione okoliczności. A okoliczności te dotyczyły zakresu faktycznie wykonywanych przez pozwanego czynności na rzecz (...) w styczniu 2018r. O tym jakie to były czynności strona powodowa dowiedziała się już na etapie informacyjnego wysłuchania pozwanego, które zostały następnie na zakończenie postępowania potwierdzone przez pozwanego w formie zeznań. Powziąwszy wiadomość o zakresie czynności E. W.
przywołany przepis art. 101 1 § 1 k.p. stosuje się odpowiednio, gdy pracodawca i pracownik mający dostęp do szczególnie ważnych informacji, których ujawnienie mogłoby narazić pracodawcę na szkodę, zawierają umowę o zakazie konkurencji po ustaniu stosunku pracy. W umowie określa się także okres obowiązywania zakazu konkurencji oraz wysokość odszkodowania należnego pracownikowi od pracodawcy, z zastrzeżeniem przepisów § 2 i 3. W myśl § 2 art.
k.p. zakaz konkurencji, o którym mowa w § 1, przestaje obowiązywać przed upływem terminu, na jaki została zawarta umowa przewidziana w tym przepisie, w razie ustania przyczyn uzasadniających taki zakaz lub niewywiązywania się pracodawcy z obowiązku wypłaty odszkodowania. Wysokość odszkodowania, o którym mowa w § 1 art.
k.p, określa § 3 i nie może być ono niższe od 25 % wynagrodzenia otrzymanego przez pracownika przed ustaniem stosunku pracy przez okres odpowiadający okresowi obowiązywania zakazu konkurencji; odszkodowanie może być wypłacane w miesięcznych ratach. W razie sporu o odszkodowaniu orzeka sąd pracy. Orzecznictwo Sądu Najwyższego przyjmuje, że wskazane w art.
warunki określające podmiot klauzuli konkurencyjnej nie podlegają ocenie na podstawie kryteriów obiektywnych, lecz zależą od subiektywnego przekonania pracodawcy, ważącego własny interes przy formułowaniu zakazu. Umowa o zakazie konkurencji może być więc zawarta nawet wówczas, gdy pracodawca jedynie przewiduje, że pracownik uzyska szczególnie ważne informacje. To pracodawca uznaje, czy wykorzystanie u konkurencji nabytej przez pracownika wiedzy mogłoby narazić go na szkodę. Podmiotem umowy o zakazie konkurencji może być więc każdy pracownik, co do którego pracodawca samodzielnie i w sposób swobodny zdecyduje, czy posiadane przez niego informacje są takimi, o jakich mowa w art.
Dążąc do zawarcia umowy o zakazie konkurencji, pracodawca chroni bowiem swoje interesy oparte na przekonaniu, że pracownik ma dostęp do informacji, które pracodawca uważa za szczególne ważne, ponieważ ich ujawnienie mogłoby narazić go na szkodę, nawet jeśli taka ocena nie ma obiektywnego uzasadnienia, gdy okazuje się, że pracownik nie miał lub nie ma dostępu do tego rodzaju istotnych informacji bądź wykorzystanie nabytej przez niego wiedzy nie narażało pracodawcy na szkodę (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 18 kwietnia 2007 r. sygn. PK 361/06 i przywołane w jego uzasadnieniu orzecznictwo - opubl. OSNAPiUS 2008 nr 9-10, poz. 130, str. 378, Legalis Numer 83846). Pojęcie szczególnie ważnych informacji, których ujawnienie mogłoby narazić pracodawcę na szkodę nie zależy zatem od kryteriów obiektywnych, lecz subiektywnego przekonania pracodawcy. Wystarczy zatem, że zdaniem pracodawcy wykorzystanie nabytej przez pracownika wiedzy w działalności konkurencyjnej mogłoby go narazić na straty. Po zawarciu umowy o zakazie konkurencji po ustaniu stosunku pracy pracodawca nie może powoływać się na to, że pracownik nie miał dostępu do szczególnie ważnych informacji, których ujawnienie mogłoby narazić pracodawcę na szkodę (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 16 maja 2001 r. sygn. I PKN 402/00, opubl. OSNAPiUS 2003 nr 5, poz. 122, Legalis Numer 55956). Nawet bowiem błąd pracodawcy co do tego, że pracownik miał dostęp do szczególnie ważnych informacji, których ujawnienie mogłoby narazić go na szkodę, nie stanowi podstawy do uchylenia się od skutków prawnych umowy o zakazie konkurencji po ustaniu stosunku pracy ani do jednostronnego jej rozwiązania przez pracodawcę (por. wyrok Sądu Najwyższego z 13 kwietnia 2005 r., II PK 258/04, OSNP Nr 22/2005, poz. 356). Wskazać zatem należy, że umowa o zakazie konkurencji nie może być uznana za nieważną z tego względu, że tak w ocenie pracodawcy, jak i samego pracownika, pracownik nie miał jednak przymiotu osoby posiadającej dostęp do informacji określonych w art.
Należy wskazać, ze taki sam pogląd został przedstawiony w uzasadnieniu Sądu I instancji, jednakże Sąd ten nieprawidłowo go zastosował w przedmiotowej sprawie. W pierwszej kolejności należało ustalić czy wykonywane przez pozwanego czynności były działalnością konkurencyjną w rozumieniu w/w przepisu oraz łączącej go umowy o zakazie konkurencji. Przy ustalaniu, czy pracownik podjął działalność konkurencyjną, decydujące znaczenie ma treść umowy o zakazie konkurencji. Treścią umowy o zakazie konkurencji po ustaniu stosunku pracy jest zobowiązanie (byłego) pracownika do niepodejmowania po rozwiązaniu stosunku pracy z (byłym) pracodawcą, z którym została zawarta umowa o zakazie konkurencji, działalności konkurencyjnej wobec tego pracodawcy. Granice czasowe oraz zakres przedmiotowy obowiązku niepodejmowania działalności konkurencyjnej określa umowa. Treści umowy oraz towarzyszącym jej zawarciu okolicznościom (w tym zwłaszcza zgodnemu zamiarowi stron i celowi umowy (art. 65 § 2 KC w związku z art. 300 KP) należy przypisać decydujące znaczenie przy ocenie, czy działalność podjęta przez pracownika po ustaniu stosunku pracy jest działalnością konkurencyjną w stosunku do dotychczasowego pracodawcy. Przepisy Kodeksu pracy dotyczące zakazu konkurencji (zwłaszcza art. 101 1 i art.
) jedynie ogólnie określają obowiązek pracownika niepodejmowania działalności konkurencyjnej wobec pracodawcy. Należy przez to rozumieć zobowiązanie pracownika do powstrzymania się od prowadzenia działalności gospodarczej na własny rachunek w granicach określonych umową oraz podejmowania zatrudnienia w ramach stosunku pracy, a także świadczenia pracy na podstawie umowy cywilnoprawnej na rzecz nowego pracodawcy, prowadzącego działalność konkurencyjną w stosunku do dotychczasowego pracodawcy. Naruszenie umowy o zakazie konkurencji ma miejsce w razie aktywnego zachowania pracownika - rzeczywistego podjęcia działalności konkurencyjnej. W związku z tym, nie jest na przykład złamaniem zakazu prowadzenia działalności konkurencyjnej po ustaniu stosunku pracy (por. postanowienie Sądu Najwyższego - Izba Pracy i Ubezpieczeń Społecznych z dnia 12 lutego 2019 r. II PK 26/18, L.) Podobne stanowisko zajął Sąd Apelacyjny we Wrocławiu, w wyroku z dnia 11 marca 2014 r. Sąd ten wskazał, że istotą umowy o zakazie konkurencji jest powstrzymywanie się przez pracownika w czasie istnienia stosunku pracy lub po jego zakończeniu od po pierwsze działalności konkurencyjnej wobec pracodawcy w sensie obiektywnym tzn. od działalności, która narusza interes pracodawcy, po drugie prowadzenie tej działalności zostanie uznane przez strony za zabronione w zakresie ustalonym w umowie. Za działalność konkurencyjną może być uznana jedynie działalność która stwarza przeczyste zagrożenie interesów pracodawcy. Natomiast sama działalność konkurencyjna może godzić nie tylko w gospodarcze lecz także inne interesy pracodawcy . klauzula konkurencyjna dotyczyć może w szczególności zarówno produkcji towarów lub świadczenia usług tego samego rodzaju, jak i towarów i usług zbliżonych do działalności pracodawcy, istotne jest to, że już samo podjęcie działalności konkurencyjnej, bez względu na rozmiar poniesionej przez pracodawcę szkody ekonomicznej, utożsamiane będzie z niedotrzymaniem zobowiązania dotyczącego powstrzymywania się od działalności konkurencyjnej. Zatem jeżeli pracownik nie ujawni tajemnicy technologicznej, nie wykorzysta tajemnicy handlowej i ogólnie jego działania dla konkurencji nie wpłyną negatywnie na spadek obrotów, zaniżenie jakości usług czy obniżenie wartości marki jego dotychczasowego lub byłego pracodawcy, przez samo tylko podjęcie działalności konkurencyjnej, naruszył umowę o zakazie konkurencji. (por. wyrok Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu III APa 2/14, LEX 1511773) Odnosząc powyższe do przedmiotowej sprawy, należy w wskazać, że Sąd Rejonowy nieprawidłowo ustalił, że działalność nowego pracodawcy pozwanego nie była działalnością konkurencyjną w stosunku do dotychczasowego pracodawcy. Sąd I instancji wskazał, że działalność obu pracodawców mimo pewnych podobieństw jest różna. Z tym poglądem nie sposób się zgodzić. Oba przedsiębiorstwa wykonują działalność z zakresu usług finansowych. Przy ustalaniu czy działalność jest konkurencyjna Sąd Rejonowy oparł się wyłącznie na literalnym brzmieniu zapisów ewidencji przedsiębiorców i kodach (...). Jak jednak zauważył Sąd Okręgowy w obu przypadkach zachodzą znaczące podobieństwa. Charakter działalności obu pracodawców jest podobny, świadczą oni podobne usługi, działają na tym samym rynku, potencjalnie mają tych samych klientów. Jak podkreślił wyżej wskazano działalnością konkurencyjną będzie produkcja towarów lub świadczenie usług tego samego rodzaju, jak i towarów i usług zbliżonych do działalności pracodawcy, istotne jest to, że już samo podjęcie działalności konkurencyjnej, bez względu na rozmiar poniesionej przez pracodawcę szkody ekonomicznej, utożsamiane będzie z niedotrzymaniem zobowiązania dotyczącego powstrzymywania się od działalności konkurencyjnej. Zatem przyjęcie, że działalność wykonywana przez pozwanego w okresie stycznia 2018 r. dla nowego pracodawcy należy uznać za działalność konkurencyjną naruszającą umowę o zakazie konkurencji. Skoro więc działalność obu przedsiębiorstw jest zbieżna to nie ma znaczenia fakt, iż pozwany uczestniczył tylko w szkoleniach, należało uznać, że mimo uczestnictwa wyłącznie w szkoleniach naruszył zakaz konkurencji. Dodatkowo należy wskazać, ze z zeznań złożonych przez pozwanego jak i z pism procesowych wynika jednoznacznie, ze nie poinformował on byłego pracodawcy o podjęciu zatrudnienia przez rozwiązaniem umowy o zakazie konkurencji z uwagi na fakt, iż uważał, że nie jest to działalność konkurencyjna. Sąd w tym miejscu musi zaznaczyć, że jak już wyżej wskazano to treść umowy o zakazie konkurencji decyduje o tym jaka działalność jest konkurencyjna ja jak nie, nie zaś subiektywne odczucia pracownika tudzież byłego pracownika. Odnosząc się do zarzutu naruszenia art. 84, 86 i 88 kc należy uznać, że i te zarzuty zostały postawione prawidłowo. Błąd - to mylne wyobrażenie o faktach (niezgodność przekonań o rzeczywistości z faktami). Nietrafny wydaje się natomiast pogląd, że w zakresie pojęcia błędu mieści się także brak jakiegokolwiek wyobrażenia co do określonej okoliczności (tak jednak B. Lewaszkiewicz-Petrykowska, w: M. Pyziak-Szafnicka, P. Księżak (red.), Kodeks, 2014, s. 886; A. Jedliński, w: A. Kidyba, Komentarz KC, t. 1, 2012, s. 562; M. Gutowski, Z. Radwański, w: SPP, t. 2, 2019, s. 504; por. wyr. SN z 9.8.2018 r., V CSK 435/17, Legalis; odmiennie wyr. SA w Warszawie z 26.11.2015 r., I ACa 412/15, Legalis). Mylne wyobrażenie o rzeczywistości występujące w chwili składania oświadczenia woli może powodować skutki właściwe dla błędu w rozumieniu art. 84 KC tylko wówczas, gdy posiada normatywnie określone znamiona: gdy dotyczy treści czynności prawnej, ma cechy błędu istotnego w rozumieniu art. 84 § 2 KC, a w przypadku oświadczeń woli wskazanych w zd. 2 § 1 – dodatkowo towarzyszy mu określona postawa adresata oświadczenia woli, o której mowa w tym przepisie. Tylko błąd mający wszystkie te cechy może być uznany za prawnie doniosły. Jego doniosłość oznacza, że wystąpienie błędu pozwala na uchylenie się od skutków oświadczenia woli złożonego pod jego wpływem (na wzruszenie skutków czynności prawnej) na podstawie art. 88 KC Zastosowanie przepisów o błędzie (art. 84 i 86 KC), tak jak innych przepisów o wadach oświadczeń woli, musi być poprzedzone wykładnią oświadczenia woli. O mylnym wyobrażeniu składającego oświadczenie woli można więc mówić jedynie w odniesieniu do oświadczenia będącego rezultatem tej wykładni (niekoniecznie zbieżnej z tzw. wolą wewnętrzną, tego komu przypisuje się oświadczenie). W przypadku umów, ewentualny błąd może być podstawą zastosowania art. 88 KC tylko o tyle, o ile zasady wykładni oświadczeń woli stron pozwalają na stwierdzenie ich zgodności. W przeciwnym razie ma miejsce tzw. dyssens – umowa nie może być uważana za zawartą, a potrzeba zastosowania art. 88 KC w ogóle nie powstaje (por. S. Wyszogrodzka, Dyssens, s. 959 i n.). Istota podstępu, natomiast, charakteryzuje przy tym to, że wywołujący błąd działa z zamiarem, aby fałszywe przekonanie wzbudzone u innej osoby doprowadziło do tego, by ta ostatnia złożyła określone oświadczenie woli ( A. Jedliński, w: A. Kidyba, Komentarz KC, t. 1, 2012, s. 569; M. Gutowski, w: M. Gutowski, Komentarz KC, t. 1, 2016, s. 603; M. Królikowski, Błąd, s. 222; wyr. SA w Warszawie z 3.3.2015 r., VI ACa 665/14, Legalis). Jak się wydaje, to te właśnie cechy różnią błąd wywołany podstępnie od tzw. błędu zwykłego (art. 84). Podstępne zachowanie wywołujące błąd może polegać na działaniu (np. składaniu fałszywych zapewnień; zob. B. Lewaszkiewicz-Petrykowska, w: M. Pyziak-Szafnicka, P. Księżak (red.), Kodeks, 2014, s. 1017) lub zaniechaniu. Przy czym, zaniechanie może być postrzegane jako podstępne wywołanie błędu tylko o tyle, o ile ten, komu to zaniechanie jest przypisywane, miał obowiązek poinformowania drugiej strony o rzeczywistym stanie rzeczy. Obowiązek taki może wynikać z ustawy lub, co ma miejsce częściej, z zasad współżycia społecznego ( M. W. , Zagadnienia etyczne, s. 341; por. wyr. SN z 28.4.1967 r., I CR 563/66, OSN 1967, Nr 12, poz. 227; wyr. SN z 10.2.2011 r., IV CSK 336/10, L.). Zarówno w przypadku błędu z art. 84 kc jak i podstępu z art. 86 kc. można uchylić się od skutków swojego oświadczenia woli. Taką możliwość przewiduje art. 88 kc. Wystąpienie błędu, podstępu oraz groźby powoduje wadliwość czynności prawnej określaną mianem wzruszalności. Wadliwość ta oznacza, że dotknięta nią czynność prawna jest ważna (wywołuje właściwe dla niej skutki prawne), ale jej skutki ustają z mocą wsteczną ( ex tunc), jeżeli uprawniony złoży oświadczenie woli, o którym mowa w komentowanym przepisie. W odróżnieniu od nieważności bezwzględnej, charakterystyczny dla omawianej tutaj sankcji brak skutków prawnych dotkniętej nią czynności nie następuje więc z mocy prawa, lecz w rezultacie pewnej aktywności uprawnionego. Uprawnienie do uchylenia się od skutków prawnych oświadczenia woli przysługuje temu, kto złożył je pod wpływem błędu, podstępu lub groźby. Ma ono charakter prawo kształtujący. Jego wykonanie następuje w drodze jednostronnej czynności prawnej polegającej na złożeniu przez uprawnionego oświadczenia woli o uchyleniu się od skutków prawnych wcześniejszego oświadczenia wchodzącego w skład wadliwej czynności prawnej. Adresatem tego oświadczenia jest druga strona wadliwej umowy lub adresat pierwotnego oświadczenia woli będącego elementem wadliwej czynności prawnej jednostronnej. Jeżeli pierwotne oświadczenie było skierowane do nieokreślonego kręgu adresatów ( ad incertas personas), oświadczenie o uchyleniu się od jego skutków prawnych powinno być złożone temu, kto jest bezpośrednio zainteresowany skutkami wadliwej czynności prawnej (tak M. Piekarski, w: Komentarz KC, t. 1, 1972, s. 221; A. Wolter, J. Ignatowicz, K. Stefaniuk, Prawo cywilne, s. 289; K. Pietrzykowski, w: Komentarz KC, t. 1, 2015, s. 396). Oświadczanie woli o uchyleniu się od skutków prawnych wadliwego oświadczenia nie musi być złożone w postępowaniu sądowym. Co więcej, praktycznie rzecz biorąc, możliwość powołania się w toku postępowania na nieskuteczność czynności prawnej dokonanej pod wpływem błędu (podstępu) lub groźby jest uzależniona od wykonania uprawnienia do uchylenia się od skutków prawnych wadliwego oświadczenia przed zamknięciem rozprawy poprzedzającym wydanie wyroku (zob. art. 316 § 1 KPC). W zasadzie oznacza to konieczność złożenia oświadczenia woli, o którym mowa w komentowanym przepisie przed ewentualnym procesem (zob. jednak uw. do art. 18, gdzie zwrócono uwagę na możliwość potraktowania pewnych treści zamieszczonych w czynności procesowej jako oświadczeń woli prawa materialnego. W omawianym tutaj przypadku, chodziłoby np. o możliwość kwalifikowania żądania pozwu, wytoczonego przez osobę, która zawarła umowę pod wpływem błędu w sprawie, o zwrot tego, co świadczyła dotąd w wykonaniu tej umowy jako oświadczenia woli, o którym mowa w komentowanym przepisie; zob. post. SN z 15.11.1996 r., II CKN 10/96, OSN 1997, Nr 4, poz. 40; zob. też wyr. SN z 28.4.1967 r., I CR 563/66, OSNCP 1967, z. 12, poz. 227, gdzie trafnie podkreślono, że przyjęcie takiej kwalifikacji oznacza, że za chwilę złożenia oświadczenia, o którym mowa w komentowanym przepisie, należy uznać moment doręczenia odpisu pozwu pozwanemu). Przenosząc powyższe na grunt przedmiotowej sprawy, należy wskazać, że w uzasadnieniu wydanego wyroku Sąd Rejonowy prawidłowo wskazał, że Strony ustaliły, iż warunkiem rozwiązania obwiązującej umowy o zakazie konkurenci z dnia 26.07.2016 r. jest zawarcie przez pozwanego z (...) Sp. z o.o. umowy o współpracy w terminie od dnia 01.02.2018 r. na stanowisku Eksperta (...) i dostarczenia stronie powodowej potwierdzenia zawarcia umowy w formie oryginału zaświadczenia podpisanego przez osoby uprawnione do reprezentacji podmiotu w terminie 3 dni od dnia zawarcia umowy o współpracy z (...) Sp. z o.o. Z przedłożonego przez pozwanego zaświadczenia jednoznacznie wynika, że jeszcze w czasie obowiązywania umowy o zakazie konkurencji podjął on współpracę z firmą konkurencyjną. Potwierdzeniem tej informacji jest nagrana rozmowa telefoniczna z pracownikiem (...) Sp. z o.o., podczas której Specjalista ds. Personalnych i Wynagrodzeń, p. E. Ś. potwierdziła fakt zatrudnienia pozwanego w konkurencyjnej firmie od dnia 15.01.2018 r., co równoznaczne jest ze złamaniem przez pozwanego ciążącego na nim obowiązku zakazu konkurencji, gdyż podjął on pracę w konkurencyjnym przedsiębiorstwie jeszcze w trakcie obowiązywania umowy o zakazie konkurencji. Uznać należy, iż Pozwany, będąc już pracownikiem firmy konkurencyjnej, próbując nie wzbudzać żadnych podejrzeń strony powodowej i stwarzać pozory osoby uczciwej, pozornie przedłożył zaświadczenie wydane przez (...) Sp. z o.o., a tym samym, na jej podstawie, strona powodowa - pozostając od wpływem błędu- zawarła z pozwanym porozumienie w sprawie warunkowego rozwiązania Umowy o zakazie konkurencji. Poprzez nieuczciwe postępowanie Pozwanego, spółka (...) S.A., będąc pod wpływem błędu, zawarła z Pozwanym przedmiotowe porozumienie, którego skutki nie mogły nabrać mocy prawnej. Sąd I instancji wydający wyrok, błędnie przyjął, iż ziścił się warunek, wskazany w zawartym porozumieniu. Prawdą jest, że pozwany przedstawił zaświadczenie datowane na dzień 31.01.2018 r., jednak zaświadczenie to zawierało, bardzo ważną dla wyniku sprawy informację, a mianowicie, wskazano w nim fakt zatrudnienia (w dniu wystawienia zaświadczenia tj. 31.01.2018 r. ) co, jednoznacznie świadczy o złamaniu, przez pozwanego, umowy o zakacie konkurencji. W konkluzji należy stwierdzić, że pozwany działał z zamiarem wprowadzenia w błąd powodowej spółki, w celu wcześniejszego rozwiązania umowy o zakazie konkurencji. Biorąc powyższe pod uwagę wyrok Sądu I instancji nie mógł się ostać i konieczna była jego zmiana. Sąd Okręgowy, na podstawie art. 386& 1 k.p.c, w punkcie 1 wyroku zmienił, zatem, wyrok Sądu Rejonowego, w ten sposób, że zasądził od E. W.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.