1 k.c. i wskazał, że w stanie faktycznym rozpoznawanej sprawy decyzja wydana przez wskazane organy nie miała cech ostateczności, gdyż przysługiwało od niej odwołanie do Sądu Ubezpieczeń Społecznych, a powód nie złożył takiego odwołania, w związku z czym podstawą orzekania musiał być art. 417 k.c. Roszczenie powoda zgłoszone w tej sprawie powinno więc być w pierwszym rzędzie ocenione na podstawie art. 417 § 1 k.c. Odpowiedzialność pozwanego kształtuje się zatem nie na zasadzie winy, a na zasadzie ryzyka i oparte jest na przesłance bezprawności działania lub zaniechania podmiotu wyrządzającego szkodę. Skoro też art. 417 § 1 k.c. nie zawiera odrębnej regulacji co do pozostałych przesłanek odpowiedzialności za niezgodne z prawem działanie lub zaniechanie przy wykonywaniu władzy publicznej, zastosowanie znajdują ogólne reguły dotyczące kompensaty szkody w mieniu (majątkowej) i na osobie (majątkowej i niemajątkowej) oraz koncepcji związku przyczynowego, w szczególności ujęte w przepisach art. 361 i art. 444-448 k.c. Sąd Rejonowy wyjaśnił, że kwestie odpowiedzialności Skarbu Państwa za szkodę wyrządzoną przy wykonywaniu władzy publicznej reguluje art. 417 § 1 k.c. Przepis ten wprowadza ogólną regułę odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez niezgodne z prawem działanie lub zaniechanie przy wykonywaniu władzy publicznej. Odpowiedzialność za wyżej wskazany czyn niedozwolony ponosi Skarb Państwa lub jednostka samorządu terytorialnego lub inna osoba prawna wykonująca tę władzę z mocy prawa. Odpowiedzialność odszkodowawcza Skarbu Państwa na gruncie wskazanego przepisu wymaga spełnienia łącznie trzech przesłanek, a więc stwierdzenia bezprawności działania organu władzy publicznej oraz wykazania szkody i adekwatnego związku przyczynowego pomiędzy poniesioną szkodą a bezprawnym działaniem organu władzy publicznej. Kodeksowe określenie niezgodności z prawem działania lub zaniechania przy wykonywaniu władzy publicznej nawiązuje – podobnie jak art. 77 ust. 1 Konstytucji Rzeczpospolitej Polskiej – do bezprawności. Pojęcie to na gruncie prawa cywilnego jest rozumiane szeroko i oznacza działania lub zaniechania władzy publicznej sprzeczne z konkretną normą prawną, akty przeciwne ustawie, jak i sprzeniewierzające się zasadom współżycia społecznego. W doktrynie i w orzecznictwie przyjmuje się, że na gruncie art. 417 § 1 k.c. pojęcie bezprawności winno być ujmowane wąsko, co ogranicza „bezprawność” władzy publicznej do działania lub zaniechania sprzecznego z konkretną normą prawną. Zobowiązaniowy stosunek odszkodowawczy powstający na mocy art. 417 § 1 k.c. jest efektem bezprawności zaistniałej w sferze publicznoprawnej, nie zaś na gruncie stosunków cywilnoprawnych. Według art. 417 § 1 k.c., obowiązek naprawienia szkody jest jednym ze skutków „niezgodnego z prawem działania lub zaniechania przy wykonywaniu władzy publicznej”, a więc odejścia przez organ władzy publicznej od nakazanego i dozwolonego przez normy regulujące stosunek publicznoprawny wzorca postępowania. Niezależnie bowiem od odpowiedzialności odszkodowawczej, bezprawne działanie lub zaniechanie organu władzy publicznej może spowodować skutki prawne w sferze prawa karnego, administracyjnego, dyscyplinarnego. Wspomniany tu wzorzec nakazanego i dozwolonego postępowania organu władzy publicznej w konkretnym stosunku publicznoprawnym konstruowany jest na podstawie norm prawnych regulujących taki właśnie stosunek. Z tego też powodu bezprawność, o której mowa w art. 417 § 1 k.c., jako stanowiąca element stosunku o charakterze publicznoprawnym, nie może być utożsamiana z bezprawnością, będącą elementem stosunków cywilnoprawnych. Sąd Rejonowy wyjaśnił, że odpowiedzialność odszkodowawcza Skarbu Państwa czy jednostki samorządu terytorialnego na gruncie art. 417 § 1 k.c. wymaga spełnienia łącznie trzech przesłanek, a więc stwierdzenia bezprawności działania organu władzy publicznej oraz wykazania szkody i adekwatnego związku przyczynowego pomiędzy poniesioną szkodą, a bezprawnym działaniem organu władzy publicznej. Sąd wskazał, że na powodzie spoczywał ciężar wykazania zaistnienia szkody pozostającej w adekwatnym związku przyczynowym z bezprawnym zaniechaniem pozwanego, jednak powód tych okoliczności nie wykazał. Odpowiedzialność deliktowa może wchodzić w grę przy spełnieniu kumulatywnie wszystkich jej przesłanek. Stwierdzenie braku jednej z nich jest wystarczające dla oddalenia powództwa. Stwierdzenie, że bezzasadne były twierdzenia w postaci bezprawności działania strony pozwanej czyniło zatem bezprzedmiotowe rozpoznawanie zarzutów dotyczycących istnienia także kolejnej przesłanki odpowiedzialności deliktowej w postaci istnienia adekwatnego związku przyczynowego pomiędzy wydaniem decyzji i szkodą polegającą na utracie przez powoda możliwości uzyskania stosownych świadczeń. W przedmiotowej sprawie, jeśli stan zdrowia powoda został źle oceniony przez organy, powód mógł skorzystać ze środków odwoławczych nie czynił tego. Złożona do akt sprawy aktualna dokumentacja medyczna nie ma istotnego znaczenia dla rozstrzygnięcia kwestii, w jakim stanie zdrowia znajdował się powód w dacie wydawania decyzji. Jako podstawę prawną rozstrzygnięcia o kosztach procesu Sąd Rejonowy wskazał przepis art. 102 k.p.c., a jako podstawę prawną rozstrzygnięcia w przedmiocie nieuiszczonej opłaty od pozwu przepis art. 113 ust. 2 ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych. * Od wyroku z dnia 10 września 2018 roku apelację wniósł powód, zarzucając „obrazę następujących przepisów postępowania cywilnego: Art. 233 § 1 k.p.c. polegającą na niekompleksowym i jednostronnym rozważeniu zebranego w sprawie materiału dowodowego z pominięciem zasad doświadczenia życiowego oraz reguł logicznego rozumowania, bowiem oparciem rozstrzygnięcia przedmiotowej sprawy na ustaleniu braku bezprawności działań organów władzy publicznej, w konsekwencji braku istnienia adekwatnego związku przyczynowego pomiędzy wydaniem decyzji i szkodą polegającą na utracie przez powoda możliwości uzyskania świadczeń pieniężnych – co skutkowało przekroczeniem granic swobodnej oceny dowodów oraz dokonaniem przez Sąd I instancji ustaleń całkowicie dowolnych, sprzecznych z zebranym w sprawie materiałem dowodowym i prowadzących do błędnego ustalenia stanu faktycznego sprawy”. Powód wniósł o: „I. Zmianę (…) wyroku w zakresie punktu I poprzez zasądzenie solidarnie od pozwanych na rzecz powoda kwoty 50.000 zł wraz z ustawowymi odsetkami od dnia wniesienia pozwu do dnia zapłaty II. Zasądzenie solidarnie od pozwanych kosztów zastępstwa powoda przez pełnomocnika z urzędu w toku postępowania odwoławczego” (k. 714-715). * W odpowiedzi na apelację powoda Skarb Państwa reprezentowany przez Wojewodę L. wniósł o oddalenie apelacji oraz o zasądzenie od powoda na rzecz tego pozwanego kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych (k. 725-729). ÷ Na rozprawie apelacyjnej pełnomocnik powoda popierał apelację i wnosił o przyznanie kosztów pomocy prawnej świadczonej z urzędu, oświadczając, że koszty te nie zostały uiszczone w całości ani w części (k. 747v). * Sąd Okręgowy zważył co następuje: Apelacja powoda jest oczywiście bezzasadna i w związku z tym podlega oddaleniu na podstawie art. 385 k.p.c. Na wstępie należy wskazać, że do rozpoznania apelacji miały zastosowanie przepisy Kodeksu postępowania cywilnego w brzmieniu sprzed wejścia w życie ustawy z dnia 4 lipca 2019 roku o zmianie ustawy – Kodeks postępowania cywilnego oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. z 2019 r. poz. 1469). Przepis art. 9 ust. 4 ustawy z dnia 4 lipca 2019 roku stanowi, że do rozpoznania środków odwoławczych wniesionych i nierozpoznanych przed dniem wejścia w życie niniejszej ustawy stosuje się przepisy ustawy zmienianej w art. 1, w brzmieniu dotychczasowym. ÷ Nie są uzasadnione zarzuty apelacji. Sąd Okręgowy w zasadzie podziela ustalenia faktyczne Sądu pierwszej instancji, zaś apelacja powoda ogranicza się w istocie do ogólnego wyrażenia dezaprobaty dla prawidłowości tych ustaleń. Nieprecyzyjne jest jedynie ustalenie, że decyzja z dnia 24 kwietnia 2008 roku „nie miała cech ostateczności, gdyż przysługiwało od niej odwołanie do sądu ubezpieczeń społecznych, a powód nie złożył takiego odwołania”. Stwierdzenie to rozumiane dosłownie jest o tyle prawdziwe, że wskazana decyzja nie miała cech ostateczności dopóki nie upłynął termin odwołania do sądu pracy i ubezpieczeń społecznych. Po upływie tego terminu orzeczenie z dnia 24 kwietnia 2008 roku (decyzja administracyjna) uzyskało cechę ostateczności, ponieważ M. K. nie wniósł odwołania od tej decyzji. Oczywiście bezzasadny jest zarzut naruszenia przez Sąd Rejonowy przepisu art. 233 § 1 k.p.c. Naruszenie art. 233 § 1 k.p.c. może polegać na błędnym uznaniu, że przeprowadzony w sprawie dowód ma moc dowodową i jest wiarygodny, albo że nie ma mocy dowodowej lub nie jest wiarygodny. Skuteczność zarzutu apelacji naruszenia zasady swobodnej oceny dowodów wymaga spełnienia dwóch przesłanek: 1. Prawidłowe postawienie zarzutu naruszenia zasady swobodnej oceny dowodów wymaga wskazania dowodu (dowodów), do którego zarzut ten się odnosi1. Ogólne zatem stwierdzenie, że doszło do naruszenia zasady swobodnej oceny dowodów, nie spełnia wymagania sformułowania zarzutu naruszenia ściśle określonego przepisu prawa, w tym wypadku przepisu prawa procesowego2. Naruszenie art. 233 § 1 k.p.c. może sprowadzić się do zarzutu, że sąd przy ocenie wiarygodności i mocy dowodowej określonych dowodów przekroczył granice swobodnej oceny, dokonując oceny dowolnej, sprzecznej z wymaganiami prawa procesowego, doświadczeniem życiowym oraz regułami logicznego myślenia. Rzeczą strony, która zgłasza taki zarzut, jest wykazanie, że przy ocenie wiarygodności i mocy dowodowej konkretnego dowodu, na podstawie którego sąd dokonał ustalenia faktycznego, przekroczono granice swobodnej oceny dowodów, a nadto iż miało to istotny wpływ na wynik sprawy. Jeżeli wnoszący apelację formułuje zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. uzasadniając go tym, że zachodzi sprzeczność ustaleń z treścią materiału dowodowego, to taki zarzut nie można uznać za uzasadniony3. 2. Postawienie zarzutu naruszenia przepisu art. 233 § 1 k.p.c. nie może polegać tylko na przedstawieniu własnej, korzystnej dla skarżącego, opartej na własnej ocenie materiału dowodowego, wersji zdarzeń. Konieczne jest natomiast, przy posłużeniu się argumentami wyłącznie jurydycznymi, wykazywanie, że wskazane w art. 233 § 1 k.p.c. kryteria oceny wiarygodności i mocy dowodów zostały naruszone, co miało wpływ na wynik sprawy4. Jeżeli sąd odwoławczy stwierdzi, że z określonego materiału dowodowego sąd wyprowadził wnioski logicznie poprawne i zgodne z doświadczeniem życiowym, to ocena sądu nie narusza reguł swobodnej oceny dowodów (art. 233 § 1 k.p.c.) i nie może być uznana za nietrafną, choćby w równym stopniu, na podstawie tego materiału dowodowego, dawały się wysnuć wnioski odmienne. Ocena dowodów przeprowadzona przez sąd może być natomiast skutecznie podważona, jako nieodpowiadająca wyrażonej w art. 233 § 1 k.p.c. tak zwanej zasadzie swobodnej oceny dowodów, tylko w przypadku, gdy sąd wyprowadza z zgromadzonego materiału dowodowego wnioski sprzeczne z zasadami logiki lub zasadami doświadczenia życiowego, nie uwzględnia jednoznacznych praktycznych związków przyczynowo-skutkowych. Uprawnienie sądu drugiej instancji do dokonania odmiennych ustaleń bez ponowienia dowodów z zeznań świadków, czy też z przesłuchania stron, jest dopuszczalne i uzasadnione, ale w szczególności wówczas, gdy dowody te mają jednoznaczną wymowę, a ocena sądu pierwszej instancji jest oczywiście błędna. Same, nawet poważne, wątpliwości co do trafności oceny dokonanej przez Sąd pierwszej instancji, jeżeli tylko nie wykroczyła ona poza granice zakreślone w art. 233 § 1 k.p.c., nie powinny stwarzać podstawy do zajęcia przez Sąd drugiej instancji odmiennego stanowiska5. Skarżący nie przytoczył w apelacji ani dowodów, których dotyczy zarzut naruszenia zasady swobodnej oceny dowodów, ani też nie wskazał, jakie kryteria oceny tych dowodów zostały naruszone. Apelacja pozwanego nie zawiera w ogóle wskazania, w czym miałaby się wyrażać wadliwa ocena zebranego materiału dowodowego i w ogóle nie odnosi się do oceny dowodów przedstawionej przez Sąd pierwszej instancji w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku. Pozwany nie wskazuje nawet, jakim dowodom Sąd pierwszej instancji powinien jego zdaniem dać wiarę, a jakim odmówić wiarygodności i mocy dowodowej. Uzasadnia to uznanie zarzutu naruszenia przepisu art. 233 § 1 k.p.c. za nieuzasadniony. Nie jest również uzasadniony lakonicznie sformułowany zarzut sprzeczności ustaleń z zebranym w sprawie materiałem dowodowym. Powyższą ocenę należy uzupełnić o przypomnienie, że zarzut sprzeczności istotnych ustaleń sądu z treścią zebranego w sprawie materiału dowodowego ma rację bytu wówczas, gdy zachodzi sprzeczność pomiędzy ustaleniami faktycznymi sądu a dowodami, które sąd ten uznał za wiarygodne. W sytuacji, gdy określony dowód czy dowody nie zostały uznane przez sąd za wiarygodne, a strona lub uczestnik postępowania uważa, że ocena ta nie jest trafna i, że dowody te powinny stanowić podstawę ustaleń faktycznych w danej sprawie, podnoszenie zarzutu sprzeczności ustaleń sądu z treścią zebranego w sprawie materiału dowodowego jest bezprzedmiotowe, gdyż sprzeczność taka w rzeczywistości nie zachodzi. W takiej sytuacji zarzuty strony lub uczestnika postępowania powinny dotyczyć przebiegu postępowania dowodowego lub oceny dowodów. W przypadku uznania takich zarzutów za zasadne odmienna ocena materiału dowodowego przez sąd drugiej instancji może prowadzić do odmiennych ustaleń faktycznych niż dokonane przez sąd pierwszej instancji. Odmienne ustalenia faktyczne nie są wówczas wynikiem przyjęcia, że zachodziła sprzeczność pomiędzy zebranym materiałem a przeprowadzonymi dowodami, ale są konsekwencją uznania za wiarygodne tych dowodów, które nie stanowiły podstawy ustaleń sądu pierwszej instancji, gdyż zostały uznane przez ten sąd za niewiarygodne lub też nie zostały przyjęte za podstawę ustaleń z innych przyczyn. ÷ Jeżeli chodzi o ocenę prawną ustaleń faktycznych, to należy wskazać, że w rozpoznawanej sprawie do oceny zasadności żądania powoda miał zastosowanie przepis art.
1 k.c., ponieważ, jak już wyżej wyjaśniono, decyzja z dnia 24 kwietnia 2008 roku stała się ostateczna. Przepis art.
1 k.c. stanowi, że jeżeli szkoda została wyrządzona przez wydanie prawomocnego orzeczenia lub ostatecznej decyzji, jej naprawienia można żądać po stwierdzeniu we właściwym postępowaniu ich niezgodności z prawem, chyba że przepisy odrębne stanowią inaczej. Przepis art.
1 k.c. jest przepisem szczególnym w stosunku do przepisu art. 417 § 1 k.c. i uzupełnia konieczne przesłanki odpowiedzialności Skarbu Państwa lub jednostki samorządu terytorialnego lub innej osoby prawnej wykonującej władzę publiczną z mocy prawa za szkodę wyrządzoną przez niezgodne z prawem działanie lub zaniechanie przy wykonywaniu tej władzy. W stanie faktycznym rozpoznawanej sprawy nie doszło w stwierdzenia we właściwym postępowaniu niezgodności z prawem orzeczenia z dnia 24 kwietnia 2008 roku. Tylko ubocznie należy wskazać, że w chwili wydania i uprawomocnienia się decyzji z dnia 24 kwietnia 2008 roku powód miał stwierdzoną niepełnosprawność w stopniu lekkim, ponieważ została ona stwierdzona orzeczeniem (...) do Spraw Orzekania o Niepełnosprawności w R. z dnia 26 kwietnia 2006 roku, OS 8211/669/01, na okres do dnia 30 kwietnia 2009 roku (k. 194). Orzeczenia (...) do Spraw Orzekania o Niepełnosprawności w R. z dnia 25 stycznia 2008 roku oraz orzeczenie (decyzja) Wojewódzkiego Zespołu do Spraw Orzekania o Niepełnosprawności w L. z dnia 24 kwietnia 2008 roku, (...) (k. 178) nie miały żadnego wpływu ustalone już wcześniej stopień i okres niepełnosprawności M. K., a zostały wydane w związku z wnioskiem M. K. złożonym w grudniu 2007 roku (k. 200). Co więcej, u powoda niepełnosprawność w stopniu lekkim stwierdzona była we wcześniejszych latach (k. 230-329). W rozpoznawanej sprawie nie zachodzą zatem podstawy faktyczne odpowiedzialności Powiatu (...) oraz Skarbu Państwa reprezentowanego przez Wojewodę L. za szkodę wyrządzoną przez niezgodne z prawem wydanie decyzji z dnia 24 kwietnia 2008 roku. Przede wszystkim nie została stwierdzona we właściwym postępowaniu niezgodność tej decyzji z prawem. Tylko ubocznie należy wskazać, że powód nawet nie wskazał z jakimi przepisami prawa miałaby być niezgodna powołana wyżej decyzja, pomijając już fakt, iż nie wykazał, aby poniósł jakikolwiek uszczerbek majątkowy, który mógłby być zakwalifikowany jako szkoda w znaczeniu prawnym. W związku z powyższym należało oddalić apelację, jako oczywiście bezzasadną. * Na podstawie art. 98 § 1 i 3 k.p.c. w zw. z art. 99 k.p.c. w zw. z art. 391 § 1 zd. 1 k.p.c. Sąd Okręgowy zasądził od M. K. na rzecz Skarbu Państwa reprezentowanego przez Wojewodę L. kwotę 1800 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania odwoławczego. W związku z tym, że apelacja powoda została oddalona w całości, powód jest stroną przegrywającą sprawę w całości w postępowaniu odwoławczym. Powód powinien zatem zwrócić pozwanemu Skarbowi Państwa koszty poniesione przez tego pozwanego w postępowaniu odwoławczym. Koszty te obejmują wynagrodzenie pełnomocnika procesowego pozwanego, ustalone według stawki minimalnej na podstawie § 2 pkt 5 w zw. z § 10 ust. 1 pkt 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 roku w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz. U. z 2018 r. poz. 265 – tekst jednolity). Sąd Okręgowy nie znalazł w rozpoznawanej sprawie podstaw faktycznych do zastosowania przepisów art. 102 k.p.c. w zw. z art. 391 § 1 zd. 1 k.p.c. i nieobciążania powoda kosztami postępowania odwoławczego przez Skarb Państwa reprezentowany przez Wojewodę L., który zgłosił żądanie zwrotu takich kosztów w zakresie zastępstwa przez pełnomocnika procesowego. Zgodnie z zasadą odpowiedzialności za wynik procesu, wyrażoną w art. 98 § 1 k.p.c., strona przegrywająca sprawę obwiązana jest zwrócić przeciwnikowi na jego żądanie koszty procesu, a więc koszty niezbędne do celowego dochodzenia praw i celowej obrony. Przepis art. 98 § 1 k.p.c. ma odpowiednie zastosowanie w postępowaniu apelacyjnym (art. 391 § 1 k.p.c.). Jeden z wyjątków od zasady odpowiedzialności za wynik procesu przewidziany został w art. 102 k.p.c., z którego wynika, że w wypadkach szczególnie uzasadnionych sąd może zasądzić od strony przegrywającej tylko część kosztów albo nie obciążać jej w ogóle kosztami. Powołany przepis, jako przepis szczególny, nie może być wykładany rozszerzająco. Ocena, czy w konkretnej sprawie zachodzi wypadek szczególnie uzasadniony, pozostawiona została uznaniu sądu, które nie oznacza jednak dowolności. Ocena, o której mowa, powinna mieć na względzie całokształt okoliczności sprawy. Sama sytuacja ekonomiczna strony przegrywającej, nawet tak niekorzystna, że strona bez uszczerbku dla utrzymania własnego i członków rodziny nie byłaby w stanie ponieść kosztów sądowych, nie stanowi podstawy zwolnienia – na podstawie art. 102 k.p.c. – z obowiązku zwrotu kosztów przeciwnikowi, chyba, że na rzecz tej strony przemawiają dalsze szczególne okoliczności, które same mogłyby być niewystarczające, lecz łącznie z trudną sytuacją ekonomiczną wyczerpują znamiona wypadku szczególnie uzasadnionego
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.