kc postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. W myśl art.
kc nieuzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. W szczególności odnosi się to do postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta. Z kolei wedle art. 385 2 kc oceny zgodności postanowienia umowy z dobrymi obyczajami dokonuje się według stanu z chwili zawarcia umowy, biorąc pod uwagę jej treść, okoliczności zawarcia oraz uwzględniając umowy pozostające w związku z umową obejmującą postanowienie będące przedmiotem oceny. W niniejszej sprawie nie ulega wątpliwości, że sporna umowa jest umową jednostronnie profesjonalną. Powód bowiem nie zawierał jej w ramach prowadzonej działalności gospodarczej, lecz występował jako konsument w rozumieniu art. 22 1 kc. W świetle wymienionych powyżej przesłanek, dla uznania ww. postanowień wzorca umownego za abuzywne konieczne było także ustalenie, że nie zostały one uzgodnione indywidualnie. W myśl art.
kc nieuzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. W szczególności odnosi się to do postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta. Podkreślić przy tym należy, że zgodnie z treścią art.
kc ciężar dowodu, że postanowienie zostało uzgodnione indywidualnie, spoczywa na tym, kto się na to powołuje, a więc w niniejszej sprawie na stronie pozwanej. W judykaturze podnosi się, że okoliczność, iż konsument znał treść danego postanowienia i rozumiał je, nie przesądza o tym, że zostało ono indywidualnie uzgodnione. Konieczne byłoby wykazanie, że konsument miał realny wpływ na konstrukcję niedozwolonego (abuzywnego) postanowienia wzorca umownego. Przyjęcie takiego wpływu byłoby możliwe przede wszystkim wówczas, gdyby konkretny zapis był z nim negocjowany (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Poznaniu z dnia 6 kwietnia 2011r., I ACa 232/11, L.). Ponadto, wszelkie klauzule sporządzone z wyprzedzeniem będą klauzulami pozbawionymi cechy indywidualnego uzgodnienia i okoliczności tej nie niweczy fakt, że konsument mógł znać ich treść (por. wyrok Sądu Apelacyjnego Warszawa z dnia 15 maja 2012r., VI ACa 1276/11, L.). W rozpatrywanym przypadku postanowienia dotyczące wypłaty wartości wykupu, w tym wskaźnika wykupu zostały określone we wzorcach umownych przygotowanych jednostronnie przez pozwanego przed zawarciem umowy. Zważyć bowiem należy, iż Ogólne Warunki Ubezpieczenia zostały zatwierdzone uchwałą zarządu pozwanego Towarzystwa z dnia 16 czerwca 2011r. (następnie zmieniane uchwałami z dnia 10 listopada 2011r. i 19 stycznia 2012r.), zaś Tabela opłat i limitów została zatwierdzona uchwałą z dnia 16 czerwca 2011r., podczas gdy umowa ubezpieczenia została zawarta w dniu 1 lipca 2014r. (wniosek podpisano w dniu 3 kwietnia 2014r.). Pozwany co prawda powoływał się na treść § 3 ust. 2 OWU, zgodnie z którym umowa ubezpieczenia może zostać zawarta na warunkach odmiennych od określonych w OWU, niemniej nie wykazał – mimo spoczywającemu nań ciężarowi dowodu – że istniała możliwość negocjowania i co istotne możliwość zmiany postanowień dotyczących wartości wykupu, w tym w szczególności przyjęcia wskaźnika wykupu na poziomie 100 % już od początku zawarcia umowy. W świetle zawartych w odpowiedzi na pozew twierdzeń pozwanego o konieczności pokrycia kosztów działalności oraz o powstaniu deficytu w razie wcześniejszego rozwiązania umowy, za mało prawdopodobne należało uznać, że pozwany przystałby na ustalenie wskaźnika wykupu na poziomie 100 % w całym okresie ubezpieczenia. Jednocześnie, dla ustalenia czy umowa była indywidualnie negocjowana bez znaczenia pozostaje, czy konsument zapoznał się z treścią OWU przed zawarciem umowy, czy zrozumiał ich treść. Okoliczności te nie wyłączają bowiem możliwości uznania klauzul za narzucone. Jedynym kryterium istotnym dla dokonania takiej oceny jest możliwość wpływania czy oddziaływania przez konsumenta na kształtowanie treści postanowień umowy. Jak natomiast wskazano powyżej takiej możliwości – w świetle zebranego materiału dowodowego – powód nie miał. Zdaniem Sądu postanowienia dotyczące wartości wykupu nie określają głównych świadczeń stron mimo takiego ich określenia w OWU. Zgodnie ze stanowiskiem judykatury w przypadku „głównych świadczeń stron” chodzi o takie świadczenia, które charakteryzują, definiują i typizują umowę, a bez których nie doszłoby do jej zawarcia (por. wyrok Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu z dnia 16 lutego 2017r., I ACa 1585/16, L.). W świetle unormowań OWU należało przyjąć, że głównym świadczeniem ubezpieczonego była zapłata składki ubezpieczeniowej, zaś głównym świadczeniem ubezpieczyciela udzielenie ochrony ubezpieczeniowej i wypłata świadczenia ubezpieczeniowego w razie śmierci ubezpieczonego albo dożycia przez niego ostatniego dnia okresu ubezpieczenia. Natomiast obowiązek wypłaty wartości wykupu aktualizuje się tylko w razie wcześniejszego rozwiązania umowy (tj. przed upływem 10 lat) na skutek rezygnacji ubezpieczanego bądź wskutek braku opłacania składek i rozwiązania umowy przez ubezpieczyciela (jak w niniejszym przypadku). W razie upływu okresu ubezpieczenia, postanowienia dotyczące wartości wykupu nie miały żadnego znaczenia dla oceny wykonania umowy. W tym kontekście świadczenie w postaci zwrotu środków na wypadek wcześniejszego wygaśnięcia umowy nie może być postrzegane jako cel do jakiego dążyły umawiające się strony, albowiem celem stron nie było rozwiązanie umowy z powodu zaprzestania opłacania składki, ale udzielenie długoterminowej ochrony prawnej i wypłata świadczeń w razie zaistnienia określonych w umowie zdarzeń. Nie można w związku z tym uznać, że wartość wykupu typizuje przedmiotową umowę. W orzecznictwie wskazuje się, że „trudno uznać obowiązek zapłaty opłaty likwidacyjnej za główne świadczenie, skoro ma ona rekompensować koszty jakie ubezpieczyciel ponosi w związku z przedwczesnym zakończeniem stosunku zobowiązaniowego. Podobnie przy umowach inwestycyjnych (kapitałowych) nie sposób przyjąć, aby obowiązek zrekompensowania funduszowi inwestycyjnemu wycofania środków przed upływem określonego czasu, mógł być oceniony jako „główne świadczenie” (por. wyrok Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu z dnia 16 lutego 2017r., I ACa 1585/16, L.). Podkreślić przy tym należy, że instytucja świadczenia głównego w rozumieniu art.
kc stanowi wyjątek od reguły i w związku z tym nie może być traktowana rozszerzająco (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Krakowie z dnia 11 lipca 2018r., I ACa 1602/17, L.). W tym stanie rzeczy wartość wykupu nie może zostać w żaden sposób zaliczona do głównych świadczeń stron, albowiem umowa może być równie dobrze zawarta bez zastrzeżenia świadczenia wykupu i zawarcie umowy bez takiego zastrzeżenia nie miałoby to żadnego wpływu na ważność czy wykonalność takiej umowy. Zdaniem Sądu, w toku niniejszego postępowania powód zdołał także udowodnić, że kwestionowane postanowienia umowne dotyczące wartości wykupu są sprzeczne z dobrymi obyczajami i rażąco naruszają interesy powoda jako konsumenta. Podkreślić należy, iż postanowienia umowy lub wzorca umownego rażąco naruszają interes konsumenta, jeżeli poważnie, znacząco odbiegają od sprawiedliwego wyważenia praw i obowiązków stron. Pojęcie rażącego naruszenia interesów konsumenta nie może być sprowadzane tylko do wymiaru czysto ekonomicznego; należy też uwzględniać niewygodę organizacyjną, nierzetelność traktowania, wprowadzenie w błąd, naruszenie prywatności konsumenta (por. wyrok SN z 6 października 2004r., I CK 162/04, (...) 2005, Nr 12, poz. 136; wyrok SN z 13 lipca 2005r., I CK 832/04, B. (...), Nr 11). W wyroku z 13 lipca 2005r. I CK 832/04 Sąd Najwyższy stwierdził, że „w rozumieniu art. 385[1] § 1 kc "rażące naruszenie interesów konsumenta" oznacza nieusprawiedliwioną dysproporcję praw i obowiązków na jego niekorzyść w określonym stosunku obligacyjnym, natomiast "działanie wbrew dobrym obyczajom" w zakresie kształtowania treści takiego stosunku obligacyjnego wyraża się w tworzeniu przez partnera konsumenta takich klauzul umownych, które godzą w równowagę kontraktową tego stosunku”. Natomiast ocena, czy dane postanowienie wzorca umowy, kształtując prawa i obowiązki konsumenta, „rażąco" narusza interesy konsumenta, uzależniona jest od tego, czy wynikająca z tego postanowienia nierównowaga praw i obowiązków stron (nierównowaga kontraktowa) na niekorzyść konsumenta jest istotna, znacząca (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Szczecinie z dnia 2 sierpnia 2017r., I ACa 263/17, L.). W przedmiotowej sprawie strona pozwana broniła się, podnosząc, że postanowienia dotyczące wartości wykupu zostały ukształtowane w taki sposób, aby umożliwić pozwanemu pokrycie kosztów działalności związanych z zawarciem i wykonaniem umowy. Jak argumentował ubezpieczyciel zbyt wczesne rozwiązanie umowy skutkuje deficytem związanym z poniesionymi kosztami. Umowa została ukształtowana w taki sposób, że pokrycie kosztów początkowych miało następować stopniowo przez przychody uzyskiwane z (...). W ocenie Sądu argumentacja pozwanego nie zasługuje na uwzględnienie. Zgodnie z treścią OWU wysokość wskaźnika wykupu – została określona według stawki procentowej. W przypadku rozwiązania umowy w pierwszym i drugim roku obowiązywania umowy pozwany zatrzymywał całość środków pobranych od konsumenta, dopiero w przypadku rozwiązania umowy w trzecim roku obowiązywania umowy pozwany dokonywał zwrotu środków w wysokości 20 % w stosunku do zgromadzonych środków na rachunku klienta, zaś kwotę odpowiadającą 80 % stanu rachunku zatrzymywał (wskaźnik wykupu na poziomie 20 %). W kolejnych latach powyższy wskaźnik wykupu ulegał stopniowemu zwiększeniu w ten sposób, że w 10 - tym roku wynosił 88 %, zaś w roku 20 – tym 100 %. W okolicznościach niniejszej sprawy Sąd nie dopatrzył się żadnego związku pomiędzy ustalonym procentowo wskaźnikiem wykupu a kosztami, jakie pozwany poniósł w związku z zawarciem i wykonaniem umowy. Wprawdzie pozwany powoływał się na treść § 28 OWU, zgodnie z którym zawarcie umowy ubezpieczenia wiąże się ze znacznymi kosztami, na które składają się koszty wdrożenia produktu ubezpieczeniowego i koszty akwizycji, a koszty zawarcia i wykonania umowy ubezpieczenia oraz marża Towarzystwa są uwzględnione w wysokości wskaźnika wykupu, niemniej postanowienie to zostało sformułowane w sposób bardzo ogólnikowy, wręcz blankietowy. W OWU ani w żadnych innych dokumentach związanych z zawarciem umowy (np. w polisie) nie wskazano, jakie konkretnie koszty składają się na „koszty wdrożenia produktu ubezpieczeniowego” bądź „koszty akwizycji”, z jakiego tytułu wynikają, a także jaki jest związek poszczególnych kosztów z wysokością wpłacanych przez ubezpieczonego składek. Takiej informacji nie podał powodowi także S. K., który pośredniczył w zawarciu umowy. Z zeznań powoda wynika, że pośrednik nie podał nawet przybliżonej wysokości kosztów, które miałyby zostać uwzględnione w wysokości wskaźnika wykupu, ani nie informował o związku tych kosztów z wysokością składek. Do odpowiedzi na pozew pozwany dołączył informację, iż z tytułu polisy nr (...) została wypłacona pośrednikowi (...) spółce z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w C. prowizja podstawowa w kwocie 28.500 zł, co stanowiło równowartość dziewięciu składek miesięcznych. W ocenie Sądu, wskazana kwota wydaje się jednak rażąco zawyżona w stosunku do czynności, jakie wiązały się z zawarciem przedmiotowej umowy. Z zeznań powoda wynika bowiem, że pośrednik spotkał się z powodem w miejscu pracy powoda, przedstawił mu ofertę oraz dał do podpisania dokumenty związane z zawarciem umowy. W tym kontekście wydaje się mało prawdopodobne, aby pośrednik w odniesieniu do powoda poniósł koszty akwizycyjne we wskazanej wysokości. Powód nie został zachęcony do tego produktu innymi, kosztownymi sposobami akwizycji (np. koszty reklam telewizyjnych, zewnętrznych, prasowych, w trakcie rozmowy z pośrednikiem powód nie otrzymał żadnych dodatkowych, zwyczajowych świadczeń wymagających uprzedniego poniesienia kosztów (np. poczęstunek kawą, drobny upominek itp.). Z zeznań powoda wynika, że został on przypadkowy zagadnięty przez pośrednika, który akurat załatwiał podobną sprawę ze wspólnikiem powoda. Jeżeli więc zakład ubezpieczeń rzeczywiście poniósł w stosunku do sprzedaży tego konkretnego produktu tak wysokie koszty akwizycji, to oznacza, że rażąco niekorzystnie dla siebie sformułował zasady rozliczeń tych kosztów z pośrednikiem. Wysokość prowizji także winna być ustala w rozsądnych granicach adekwatnych do faktycznych czynności pośrednika i poniesionych przez niego kosztów związanych z zawarciem konkretnej umowy. Tymczasem w niniejszym przypadku kwota prowizji jest całkowicie nieadekwatna do wysokości wpłaconych przez konsumenta składek i jest niemal równa sumie wpłaconych składek. Powód jako konsument nie może natomiast ponosić negatywnych konsekwencji tego, że zakład ubezpieczeń niegospodarnie dysponuje swoim majątkiem. Nadto, należy zauważyć, że z § 28 OWU nie wynika, jakie dokładnie koszty związane z zawarciem i wykonywaniem umowy zostały uwzględnione w wysokości wskaźnika wykupu, ani nawet nie wskazano ich przybliżonej, orientacyjnej wysokości. Pozwany nie wykazał więc racjonalnego i dającego się zaakceptować powiązania kosztów i ryzyka ubezpieczyciela z wysokością wskaźnika wykupu. Brak należytego poinformowania powoda przez pozwanego o wartości wykupu oraz o ponoszonych kosztach (w szczególności kosztach akwizycji), sprawia, że zatrzymanie przez pozwanego całości składek ubezpieczeniowych wpłaconych przez powoda jest sprzeczne z dobrymi obyczajami, narusza bowiem wymóg konstruowania w umowie jasnych postanowień oraz zasadę lojalności przedsiębiorcy wobec konsumenta. Brak istotnych informacji o kosztach rekompensowanych przez pozwanego w wartości wykupu oraz ich wysokości uniemożliwia konsumentowi podjęcie rozsądnej, przemyślanej decyzji o zawarciu umowy. Wobec braku tak istotnych danych konsument nie ma możliwości wyważenia korzyści oraz ryzyka związanego z zawarciem umowy i oceny, czy zawarcie umowy w takim kształcie jest dla niego korzystne. Z zeznań powoda wynika jednoznacznie, że nie był poinformowany o zasadach wykupu, wartości wykupu oraz kosztach, które pozwany rekompensuje przy wcześniejszym rozwiązaniu umowy. Wbrew temu, co podnosi strona pozwana, przedmiotowe świadczenie, mimo odmiennej nazwy, pełni taką samą funkcję co opłata likwidacyjna. W obu przypadkach, zatrzymanie przez pozwanego części czy jak w niniejszej sprawie całości wpłaconych składek stanowi w istocie swoistą „karę” za rozwiązanie umowy przed upływem okresu na jaki została zawarta. Zdaniem Sądu konsument winien mieć swobodę rozwiązania danego stosunku prawnego w każdej chwili ponosząc rzeczywiste i adekwatne koszty do poniesionych przez pozwanego w związku z zawarciem i obsługą tej umowy oraz zaistniałym ryzykiem. Natomiast, ukształtowanie stosunku prawnego w taki sposób, że w przypadku rezygnacji z ubezpieczenia w początkowym okresie ubezpieczenia konsument traci całość bądź większość wpłaconych środków faktycznie wykluczałyby możliwość wcześniejszego rozwiązania umowy przez konsumenta. Z tych też względów w ocenie Sądu powyższe uregulowania są sprzeczne z dobrymi obyczajami i rażąco naruszają interesy klienta, pozwalając zakładowi ubezpieczeń na zatrzymanie całości składek ubezpieczeniowych wpłaconych przez konsumenta, bez jakiegokolwiek odniesienia do poniesionych kosztów. Nie można również abstrahować od tego, że część kosztów funkcjonowania pozwanego ubezpieczyciela jest pokrywana przez konsumenta w postaci opłaty administracyjnej, opłaty za ryzyko czy opłaty operacyjnej. W ocenie Sądu kwestionowane przez powoda postanowienia wzorca umownego naruszały zasadę równorzędności stron stosunku, nierównomiernie rozkładając uprawnienia i obowiązki między towarzystwem ubezpieczeń a ubezpieczonym. Taki wniosek jest uzasadniony w świetle orzecznictwa sądów powszechnych, gdzie podnosi się, że przejęcie przez ubezpieczyciela całości lub znacznej części środków zgromadzonych na rachunku ubezpieczającego się, w oderwaniu od rozmiaru uiszczonych przez niego składek, rażąco narusza interes konsumenta, a nadto jest wyrazem nierówności stron tego stosunku zobowiązaniowego, kształtując prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Szczecinie z dnia 13 czerwca 2017r., I ACa 96/17, L.). Mając na względzie powyższe, skoro uregulowania dotyczące ustalenia wskaźnika wykupu stanowią niedozwolone postanowienia umowne, to nie wiążą one powoda jako konsumenta w tym zakresie, a tym samym powód jest uprawniony do żądania zwrotu wpłaconych środków, gdyż podstawa tego świadczenia odpadła. Stąd uzasadnione było żądanie zwrotu kwoty 30.000 zł stanowiącej sumę składek ubezpieczeniowych wpłaconych przez powoda. Natomiast, Sąd nie znalazł podstaw do zwrotu pozostałej części dochodzonej kwoty. Jak słusznie zauważył pozwany przy zawarciu umowy udzielił powodowi premii (bonusu) w kwocie 9.000 zł. Kwota ta została dopisana do rachunku powoda i powiększyła sumę inwestowanych środków pieniężnych. Wypłata powodowi także tej kwoty prowadziłaby jednak do bezpodstawnego wzbogacenia powoda kosztem zakładu ubezpieczeń. Kwota ta nie pochodziła z majątku powoda, a z treści przedłożonych dokumentów nie wynika, aby była przedmiotem darowizny. Nie ma zatem żadnej podstawy prawnej do żądania zwrotu tej kwoty przez powoda. Dlatego też ponad kwotę 30.000 zł powództwo podlegało oddaleniu. Mając zatem na uwadze wszystkie przedstawione powyżej okoliczności – na mocy art. 405 kc w zw. z art. 410 kc należało zasądzić od pozwanego na rzecz powoda kwotę 30.000 zł. Od powyższej kwoty Sąd zasądził odsetki ustawowe za opóźnienie od dnia 18 grudnia 2015r. do dnia zapłaty. Zważyć bowiem należy, iż roszczenie o zwrot nienależnego świadczenia ma charakter świadczenia bezterminowego (por. postanowienie SN z dnia 6 czerwca 2019r., II CSK 623/18, L.). Tymczasem w rozpatrywanym przypadku powód wezwał pozwanego do zapłaty pismem z dnia 24 listopada 2015r., wyznaczając mu 14 dniowy termin do zapłaty. Wezwanie wpłynęło do pozwanego w dniu 3 grudnia 2015r. W związku z powyższym roszczenia stało się wymagalne dopiero z dniem 18 grudnia 2015r. W pozostałym zakresie na mocy powołanych powyżej przepisów a contrario powództwo podlegało oddaleniu. O kosztach procesu Sąd orzekł na mocy art. 100 kpc i rozliczył je stosunkowo, uznając, że powód wygrał niniejszy spór w 79 %, zaś pozwany w 21 %. Koszty strony powodowej stanowiły uiszczona opłata sądowa od pozwu (1.907 zł), opłata za czynności fachowego pełnomocnika – radcy prawnego w stawce minimalnej (3.600 zł), opłata skarbowa od pełnomocnictwa (17 zł) – łącznie kwota 5.524 zł, z czego należy jej się kwota 4.364 zł. Z kolei koszty strony pozwanej stanowiły koszty zastępstwa procesowego w kwocie 3.617 zł, przy czym należy się jej zwrot od przeciwnika kwoty 760 zł. Po wzajemnym skompensowaniu kosztów należało zasądzić od pozwanego na rzecz powoda kwotę 3.604 zł.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.