← Polska

I ACa 1207/18

Sygn. akt I ACa 1207/18 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 18 kwietnia 2019 r. Sąd Apelacyjny w Krakowie – I Wydział Cywilny w składzie: Przewodniczący: SSA Teresa Rak Sędziowie: SSA Józef

§ 3

k.c.) oznacza, że nie został w żaden sposób ograniczony czas, w jakim może ujawnić się szkoda na osobie prowadząc do powstania (zaktualizowania się) odpowiedzialności pozwanego za skutki danego zdarzenia. Drugi, czy kolejny proces odszkodowawczy może, więc toczyć się nawet po dziesiątkach łat od wystąpienia zdarzenia wyrządzającego szkodę”. Ocena czy powód ma interes prawny w ustaleniu odpowiedzialności pozwanego za szkody mogące powstać w przyszłości z danego zdarzenia musi być dokonana każdorazowo z uwzględnieniem okoliczności konkretnej sprawy. W ocenie strony pozwanej powód w żadnym stopniu nie wykazał interesu prawnego w ustaleniu odpowiedzialności strony pozwanej, a zatem żądanie i w tym zakresie należy uznać jako bezzasadne. W odpowiedzi na apelację powód wniósł o jej oddalenie oraz o zasądzenie od strony pozwanej na rzecz powoda zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. Sąd Apelacyjny zważył, co następuje: Apelacja prowadziła do częściowej zmiany wyroku. Ustalenia faktyczne poczynione przez Sąd Okręgowy są prawidłowe. Strona pozwana ich nie kwestionowała. Niezależnie od tego znajdowały one oparcie w zgromadzonych dowodach w postaci dokumentów, których prawdziwości i autentyczności strona pozwana również nie negowała. W tym stanie rzeczy Sąd Apelacyjny akceptuje te ustalenia i czyni je własnymi. Zarzut naruszenia art. 189 k.p.c. okazał się być zasadny. Interes prawny w ustalaniu na podstawie art. 189 k.p.c. odpowiedzialności na przyszłość podmiotu zobowiązanego odszkodowawczo za określone zdarzenie miał swoje uzasadnienie do czasu obowiązywania art. 442 k.c., tj. do dnia 10 sierpnia 2007 r. Przewidziane w tym przepisie terminy przedawnienia (maksymalnie 10 lat od dnia zdarzenia wyrządzającego szkodę) mogły czynić niemożliwym skuteczne dochodzenie odszkodowania w razie ujawnienia się szkody po upływie terminu przedawnienia. Zapobiegać temu miało uprzednie ustalenie odpowiedzialności na przyszłość. W takim właśnie stanie prawnym została wydana – powoływana w odpowiedzi na apelację – przez Sąd Najwyższy uchwała z dnia 17 kwietnia 1970 r., sygn. III PZP 34/69, OSNCP 1970/12/217. Drugim argumentem wspierającym tezę powołanej uchwały były trudności dowodowe jakie mogłyby pojawić się w przyszłym procesie, natomiast w przypadku ustalenia takiej odpowiedzialności na przyszłość uprawniony byłby zwolniony z obowiązku udowodnienia wszystkich przesłanek odpowiedzialności odszkodowawczej podmiotu zobowiązanego. Przy obecnej regulacji przedawnienia roszczeń wynikających z czynu niedozwolonego zawartej w art.

§ 3i 4 k.c.

wyeliminowane zostało niebezpieczeństwo tego, że upływ terminu przedawnienia roszczenia o naprawienie szkody na osobie nastąpi wcześniej niż szkoda ta się ujawni. W związku z tym obecnie interesu prawnego w ustaleniu odpowiedzialności na przyszłość nie da się już uzasadnić zagrożeniem przedawnienia roszczenia o naprawienie szkody na osobie wyrządzonej czynem niedozwolonym. Wprawdzie w wyroku z dnia 11 marca 2010 r. sygn. IV CSK 410/09, LEX Nr 678021, Sąd Najwyższy stwierdził, że nawet pod rządem art.

§ 3k.c.

powód może mieć interes w ustalaniu odpowiedzialności pozwanego za szkody mogące powstać w przyszłości (podobnie w sprawie III CZP 2/09, LEX Nr 483372) jednak zaznaczył, że ocena interesu prawnego strony musi być zawsze dokonywana na tle konkretnych okoliczności, które pozwalają ocenić rzeczywistą potrzebę ochrony jej sfery prawnej. W realiach niniejszej sprawy w ocenie Sądu Apelacyjnego powód nie wykazał interesu w ustalaniu odpowiedzialności na przyszłość. Przede wszystkim powód nie wskazał jakie to konkretne trudności dowodowe zaistniałyby gdyby jednak taka szkoda wystąpiła. Zakładając nawet, że jakaś nowa szkoda w przyszłości się ujawni i powód chciałby dochodzić odszkodowania to z uwagi na regulację zawartą w art.

§ 3k.c.

nie zachodzi niebezpieczeństwo przedawnienia roszczenia przed ujawnieniem szkody, ale powód i tak będzie musiał wykazać (udowodnić), że: po pierwsze, że szkoda powstała, po drugie jej rozmiar i po trzecie (chyba najważniejsze) związek przyczynowy ze zdarzeniem z dnia 19 czerwca 2015 r. Potrzeby udowodnienia tych trzech okoliczności nie uchyli wyrok ustalający odpowiedzialność pozwanego na przyszłość. Tym samym sytuacja procesowa powoda w przyszłym procesie nie będzie ani bardziej, ani mniej korzystna od sytuacji każdej innej osoby dochodzącej roszczeń odszkodowawczych, natomiast obecny wyrok zasądzający na rzecz powoda i odszkodowania i zadośćuczynienie jest przecież udokumentowanym ustaleniem zasady odpowiedzialności odszkodowawczej podmiotu zobowiązanego do pokrycia szkody wynikłej z określonego co do daty, miejsca i okoliczności zdarzenia. Taki stan rzeczy rozstrzyga o braku interesu prawnego w rozumieniu art. 189 k.p.c. w uzyskaniu przez powoda orzeczenia o odpowiedzialności strony pozwanej na przyszłość. W konsekwencji apelacja w zakresie dotyczącym rozstrzygnięcia w tym przedmiocie prowadziła o częściowej zmiany wyroku poprzez oddalenie żądania ustalenia odpowiedzialności strony pozwanej na przyszłość za skutki wypadku, któremu uległ powód w dniu 19 czerwca 2015 r., o czym Sąd orzekł w pkt. I sentencji na zasadzie art. 386 § 1 k.p.c. Natomiast zarzuty apelacji odnośnie terminu naliczania odsetek za opóźnienie nie zasługiwał na uwzględnienie. Zasadnie do oceny wymagalności roszczenia Sąd Okręgowy zastosował art.481 § 1 i 2 k.c. przy uwzględnieniu art. 14 ust. 1 i 2 ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych (tekst jedn. Dz.U. z 2018 r., poz. 473 ze zm.). Sąd Okręgowy zasądził odsetki za opóźnienie w zapłacie zadośćuczynienia ustalonego na kwotę 60.000 zł od dnia 3 września 2015 r., tj. następnego dnia po upływie miesiąca od daty zgłoszenia roszczenia w postępowaniu likwidacyjnym, co miało miejsce w dniu 3 sierpnia 2015 r. W tym czasie odpowiedzialność pozwanego ubezpieczyciela co do zasady za skutki wypadku, jak i rozmiar cierpień powoda wywołanych wypadkiem był już znany. Ewentualne wątpliwości mogły być usunięte przez zakład ubezpieczeń w toku postępowania likwidacyjnego, a przy ocenie możliwości ustalania przez ten zakład okoliczności decydujących o istnieniu zobowiązania i jego wysokości uwzględnić należy fakt przysługiwania mu uprawnień przewidzianych w art. 37-40 i 42 ustawy z dnia 11 września 2015 r. o działalności ubezpieczeniowej i reasekuracyjnej (tj. Dz. U. z 2019 r. poz. 381 ze zm.). Podkreślić wypada, iż w sprawie nie wystąpiły żadne przesłanki, które w oparciu o art. 817 § 2 k.c. usprawiedliwiałyby wydłużenie czasu niezbędnego ubezpieczycielowi na przeprowadzenie postępowania likwidacyjnego. Nie można pominąć i tego faktu, że wszystkie okoliczności istotne dla rozstrzygnięcia sprawy, a odnoszące się do doznanej przez powoda krzywdy, istniały już w dacie wystąpienia z żądaniem zapłaty zadośćuczynienia. Wbrew twierdzeniom apelacji orzeczenie Sądu przyznające zadośćuczynienie ma charakter rozstrzygnięcia deklaratoryjnego, a nie konstytutywnego (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 22 lutego 2007 r., I CSK 433/06, LEX nr 274209, z dnia z dnia 25 marca 2009 r., sygn. akt V CSK 370/08, LEX nr 584212, z dnia 17 września 2010 r., sygn. akt II CSK 178/10, LEX nr 942800, z dnia 29 sierpnia 2013 r., sygn. akt I CSK 667/12, LEX nr 1391106, z dnia 17 listopada 2016 r., sygn. akt IV CSK 52/16, LEX nr 2225868). Zobowiązanie do zapłaty zadośćuczynienia (art. 445 § 1 k.c.) ma charakter zobowiązania bezterminowego, toteż przekształcenie go w zobowiązanie terminowe może nastąpić w wyniku wezwania wierzyciela (pokrzywdzonego) skierowane wobec dłużnika do spełnienia świadczenia (art. 455 k.c.). Po otrzymaniu zawiadomienia o wypadku zakład ubezpieczeń obowiązany jest do ustalenia przesłanek swojej odpowiedzialności oraz do zbadania okoliczności dotyczących wysokości szkody. Tego obowiązku, należącego do istoty działalności ubezpieczeniowej, ubezpieczyciel nie może przerzucić na inne podmioty. W szczególności nie może on biernie odczekiwać na wynik postępowania cywilnego dotyczącego zdarzenia wywołującego odpowiedzialność ubezpieczeniową, a jeżeli tak postąpi, to naraża się na odpowiedzialność wobec wierzyciela za zwłokę w wykonaniu zobowiązania. Działalność ubezpieczeniowa ma charakter profesjonalny, dlatego należy przyjąć, że zakład ubezpieczeń jest w stanie sprawnie przeprowadzić postępowanie likwidacyjne we własnym zakresie, korzystając z wyspecjalizowanej kadry oraz – w razie potrzeby – z pomocy rzeczoznawców. Faktem jest, że w orzecznictwie przyjmowano, że zadośćuczynienie pieniężne za doznaną krzywdę jest wymagalne dopiero z dniem wyrokowania przez sąd (art. 316 k.p.c.) i od tego dnia zobowiązany pozostaje w opóźnieniu w jego zapłacie (zob. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 8 grudnia 1997 r., I CKN 361/97, LEX nr 477638, z dnia 20 marca 1998 r., II CKN 650/97, LEX nr 477665, z dnia 4 września 1998 r., II CKN 875/97, LEX nr 477579, z dnia 9 września 1999 r., II CKN 477/98, LEX nr 477661). Jednak poglądy te były aktualne w okresie bardzo wysokiej inflacji, gdy ustawowe odsetki spełniały funkcję waloryzacyjną, ale zdezaktualizowały się obecnie, gdy inflacja jest niska. Niezależnie od względów natury jurydycznej, o których wyżej była mowa, Sąd Apelacyjny doszedł do przekonania, że podzielenie zarzutów skarżącej odnoszących się do dnia wyrokowania jako terminu wymagalności roszczenia byłoby tożsame z akceptacją nieusprawiedliwionych zaniechań dłużnika, który pomimo istniejących ku temu przesłanek odmówił wypłaty należnego poszkodowanemu świadczenia. Tym samym – gdyby uznać, że w braku szczególnych okoliczności datą wymagalności roszczenia wbrew zasadom ogólnym winien być dzień wydania wyroku, to poszkodowany ponosiłby negatywne konsekwencje zaniechań ubezpieczyciela, a taka postawa pozwanego nie zasługuje na ochronę . Porównując natomiast ekonomiczne znaczenie rozstrzygnięcia co do odpowiedzialności strony pozwanej na przyszłość i rozstrzygnięcia w zakresie okresu naliczania odsetek ustawowych za opóźnienie, ocenić należy, że zmiana rozstrzygnięcia co do istoty nastąpiła jedynie w nieznacznym zakresie. Nie było zatem przesłanek do zmiany w związku z tym rozstrzygnięcia o kosztach postępowania pierwszoinstancyjnego. Zatem, w zakresie w jakim nie dotyczyła rozstrzygnięcia o ustaleniu odpowiedzialności na przyszłość, apelacja okazała się bezzasadna i jako taka podlegała oddaleniu na podstawie art. 385 k.p.c., o czym orzeczono w pkt. II sentencji. O kosztach postępowania apelacyjnego orzeczono na podstawie art. 391 § 1 w zw. z art. 100 k.p.c. zasądzając je na rzecz powoda, wygrywającego to postępowanie w przeważającym zakresie jeżeli porówna się znaczenie ekonomiczne rozstrzygnięcia o odpowiedzialności na przyszłość ze znaczeniem pozostałych rozstrzygnięć zaskarżonych apelacją, w wysokości odpowiadającej wynagrodzeniu pełnomocnika ustalonemu w wysokości stawki minimalnej określonej przez przepisy § 2 pkt 5 w zw. z § 10 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (t.j. Dz. U. z 2018 r., poz. 265 ze zm.). SSA Józef Wąsik SSA Teresa Rak SSO (del.) Wojciech Żukowski

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.