k.c., w szczególności faktu wyrażenia przez pozwanego zgody na wykonywanie przez powoda robót w charakterze podwykonawcy, w oparciu o treść zawartej przez niego umowy z generalnym wykonawcą. Ponadto sporna była wysokość dochodzonego przez powoda wynagrodzenia, w uwagi na podniesiony przez pozwanego zarzut nienależytej jakości wykonanych robót oraz żądanie obniżenia z tego tytułu wynagrodzenia o kwotę 68.222,37 zł, odpowiadającą kosztom przeprowadzenia prac poprawkowych. W zakresie udowodnienia przesłanki odpowiedzialności pozwanego wynikającej z art. 647
(w brzmieniu obowiązującym sprzed nowelizacji wprowadzonej ustawą z dnia 07.04.2017r. o zmianie niektórych ustaw w celu ułatwienia dochodzenia wierzytelności – Dz. U. z 2017r. poz. 933), zgodnie z którym zawierający umowę z podwykonawcą oraz inwestor i wykonawca ponoszą solidarną odpowiedzialność za zapłatę wynagrodzenia za roboty budowlane wykonane przez podwykonawcę. W odniesieniu do kwestii wyrażenia zgody na zawarcie umowy o podwykonawstwo sąd wskazał, iż zgodnie z art.
(w poprzednim brzmieniu) do zawarcia przez wykonawcę umowy o roboty budowlane z podwykonawcą jest wymagana zgoda inwestora. Jeżeli inwestor, w terminie 14 dni od przedstawienia mu przez wykonawcę umowy z podwykonawcą lub jej projektu, wraz z częścią dokumentacji dotyczącą wykonania robót określonych w umowie lub projekcie, nie zgłosi na piśmie sprzeciwu lub zastrzeżeń, uważa się, że wyraził zgodę na zawarcie umowy. Sąd wskazał, że w orzecznictwie na tle tego przepisu przyjmuje się, iż zgoda inwestora może być wyrażona przez każde zachowanie, które ujawnia ją w sposób dostateczny (uchwała składu 7 sędziów SN z dnia 29.04.2008r., III CZP 6/08, OSNIC rok 2008, Nr 11, poz. 121, str. 1). Nie oznacza to jednak, że każdy przypadek tolerowania przez inwestora obecności podwykonawcy na budowie potwierdzać może fakt wyrażenia przez inwestora zgody na zawarcie przez podwykonawcę umowy z wykonawcą, a tym samym przyjęcie przez inwestora odpowiedzialności za zapłatę wynikającego z tej umowy wynagrodzenia. Wskazuje się, że wprawdzie celem art.
k.c. jest zapewnienie ochrony podwykonawcom, jednak sposób realizacji tej ochrony, polegający na wprowadzeniu gwarancyjnej odpowiedzialności inwestora za cudzy dług, wymaga starannej i rozważnej interpretacji zachowań mających uzewnętrznić wolę przyjęcia na siebie takiej odpowiedzialności. W procesie budowlanym uczestniczyć mogą nie tylko podwykonawcy, których umowy są objęte zgodą inwestora, ale także podwykonawcy, którzy takiej zgody nie uzyskali. W związku z tym samo tolerowanie pracowników określonego podmiotu na placu budowy nie świadczy o woli zaakceptowania przez inwestora umowy, na podstawie której podmiot ten wykonuje prace. Ocenie każdorazowo podlegać musi całość okoliczności konkretnej sprawy, inne wnioski płyną bowiem ze współpracy na placu budowy z podwykonawcą, który zwrócił się do inwestora o zgodę na zawarcie umowy z wykonawcą lub o akceptację już zawartej umowy, a inne z współdziałania z takim, który jedynie realizował umowę uzgodnioną ze swoim kontrahentem. Zgoda czynna inwestora ma dotyczyć zawarcia konkretnej umowy, o określonej treści, zawiązanej lub przynajmniej wstępnie uzgodnionej ze zindywidualizowanym podmiotem w zakresie wszystkich istotnych postanowień, szczególnie tych, które decydują o wysokości wynagrodzenia (uchwała SN z dnia 17.02.2016r., III CZP 108/15, Legalis nr 1399206). Odwołując się do realiów sprawy wskazano na przedstawione przez powoda pismo z dnia 17.02.2016r. (k. 16), z którego wynikała wprost akceptacja pozwanego co do wykonywania przez powoda w charakterze podwykonawcy (...) Sp. z o.o. w P., jako generalnego wykonawcy budynku przy ul. (...) w P., robót w zakresie kompleksowego wykonania tynków gipsowych i cementowo-wapiennych oraz wykonania posadzek cementowych. W oparciu o przedmiotowy dokument należało zatem przyjąć, że pozwany złożył wyraźne i jednoznaczne oświadczenie o wyrażeniu zgody na umowę podwykonawczą, którego treść spełnia kryteria czynnej zgody wymaganej przez przepis art. 647
i 4 k.c., umowa podwykonawcza powinna być dokonana w formie pisemnej pod rygorem nieważności. Niezachowanie przewidzianej prawem formy pisemnej umowy o podwykonawstwo przesądza w tej sprawie o braku solidarnej odpowiedzialności pozwanego jako inwestora za zapłatę wynagrodzenia należnego powodowi od generalnego wykonawcy za roboty dodatkowe. Jak wskazuje się bowiem w orzecznictwie, przewidziana w art.
nieważność zawartych bez zachowania formy pisemnej umów o podwykonawstwo pomiędzy wykonawcą generalnym a poszczególnymi podwykonawcami oraz pomiędzy podwykonawcami a dalszymi podwykonawcami oznacza wyłączenie solidarnej odpowiedzialności inwestora oraz podmiotu zawierającego umowę z podwykonawcą za wypłatę wynagrodzenia za roboty budowlane wykonane przez podwykonawcę (wyroki Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z dnia 30.06.2015r., I ACa 208/15 i Sądu Apelacyjnego w Krakowie z dnia 02.06.2014r., I ACa 367/14). Biorąc to pod uwagę Sąd Rejonowy stwierdził, że pozwany nie ponosi odpowiedzialności za zapłatę na rzecz powoda kwoty 5.999,99 zł z faktury VAT nr (...) oraz kwoty 3.483 zł z faktury VAT nr (...). Ponadto, z uwagi na wątpliwości co do objęcia zgodą pozwanego całości robót wykonanych w okresie od dnia 04.01.2016r. do dnia 29.02.2016r. oraz w kontekście faktu, iż z faktury rozliczającej ten okres powód dochodził niewielkiej części wynagrodzenia, które w przeważającym zakresie zostało zapłacone przez generalnego wykonawcę, sąd ocenił też, iż brak jest przekonujących podstaw dla uwzględnienia powództwa o zapłatę kwoty 444,04 zł z faktury VAT nr (...)r. Wątpliwości tych nie było co do kwoty 56.594,43 zł wynikającej z faktury VAT nr (...) (po odliczeniu wynagrodzenia za prace dodatkowe), skoro roboty w niej rozliczone zostały zrealizowane przez powoda w marcu 2016 roku, a zatem po wyrażeniu przez pozwanego zgody na umowę podwykonawczą. W związku z tym Sąd Rejonowy uznał, że powód wykazał podstawy solidarnej odpowiedzialności pozwanego z art.
co do wynagrodzenia w kwocie 56.594,43 zł. Oceniając zasadność zarzutu dotyczącego wadliwości wykonanych przez powoda robót i wpływu tej wadliwości na zakres odpowiedzialności pozwanego Sąd Rejonowy wskazał, iż pozwanemu jako inwestorowi ponoszącemu solidarną odpowiedzialność za zapłatę wynagrodzenia za zrealizowane przez powoda roboty przysługiwało prawo powoływania się na uprawnienia z rękojmi skutkujące ograniczeniem wysokości lub całkowitą utratą przez powoda prawa do żądania zapłaty wynagrodzenia, mimo że stroną umowy zawartej z powodem w dniu 28.10.2015r. był generalny wykonawca ((...) Sp. z o.o. w P.). Zgodnie z art. 371 k.c. działania i zaniechania jednego z dłużników solidarnych nie mogą szkodzić współdłużnikom. W orzecznictwie przyjmuje się, że w przypadku nienależytego wykonania zobowiązania przez podwykonawcę zastosowanie tego przepisu zapobiega trudnemu do zaakceptowania rozwiązaniu, zgodnie z którym inwestor byłby bezwarunkowo zmuszony do zapłaty za wadliwie wykonane roboty tylko dlatego, że roboty te zaakceptował - wskutek niestaranności czy zmowy - wykonawca. Tak jak inwestor nie jest zobowiązany do zapłaty wynagrodzenia za prace uzgodnione między wykonawcą (generalnym wykonawcą) a podwykonawcą, jeżeli wykraczały one poza zakres pierwotnie uzgodniony w umowie podwykonawczej, na którą wyraził zgodę, tak nie powinien być zobowiązany do zapłaty za roboty wykonane niezgodnie z postanowieniami tej umowy. Potrzebie ochrony interesów inwestora nie czyni zadość ewentualna odpowiedzialność wykonawcy względem niego, zważywszy, że wykonawca może być niewypłacalny, a zabezpieczenia przysługujące inwestorowi niewystarczające. Z drugiej strony podwykonawca, który wykonał roboty wadliwie (w świetle umowy podwykonawczej), nie ma godnego ochrony interesu w uzyskaniu pełnego wynagrodzenia, choćby wykonawca roboty te bezzasadnie zaaprobował. Wykonując prace niezgodnie z umową (nieprawidłowo) powinien się liczyć z wpływem tego działania na możliwość żądania zapłaty wynagrodzenia. W rezultacie należy uznać, że inwestor może odmówić zapłaty wynagrodzenia, jeżeli ustawa (por. art. 643 w związku z art. 656 §1 k.c.) lub umowa podwykonawcza stwarzała podstawy do odmowy odbioru wykonanych robót (ich części) ze względu na ich wadliwość (np. dlatego, że wady były istotne), o czym poinformował podwykonawcę we właściwym czasie, tj. co do zasady w czasie, w którym mógłby to zgodnie z umową podwykonawczą uczynić starannie działający wykonawca (generalny wykonawca). Jeżeli ustawa ani umowa podwykonawcza nie stwarzały podstaw do odmowy odbioru robót (np. dlatego, że wady były nieistotne) albo wady te ujawniły się później, a z umowy podwykonawczej nie wynika nic innego, inwestor może podnieść zarzut obniżenia wynagrodzenia w odpowiednim stosunku (por. art. 568 § 3 w związku z art. 638 w związku z art. 656 §1 k.c.), pod warunkiem wszakże, iż we właściwym czasie zawiadomił podwykonawcę o wadach (por. art. 563 §2 i art. 568 §3 w związku z art. 638 w związku z art. 656 §1 k.c.), a podwykonawca ich nie usunął, choć były usuwalne (por. art. 637 §1 w związku z art. 656 §1 k.c.). Oznacza to w praktyce, że jeżeli inwestor chce zachować możliwość powołania się na zarzuty związane z nienależytym wykonaniem zobowiązania, musi tak zorganizować nadzór inwestorski, by możliwe było wykrycie wad i powiadomienie o nich podwykonawcy w czasie właściwym (uzasadnienie wyroku SN z dnia 15.02.2018r., IV CSK 286/17, LEX nr 2510673). Przenosząc te rozważania na grunt przedmiotowej sprawy Sąd Rejonowy uwypuklił, iż z materiału dowodowego w zakresie charakteru wad wykonanych przez powoda tynków i posadzek nie wynikało, aby stwierdzone usterki miały cechy wad istotnych, w szczególności nie zostało udowodnione przez pozwanego, że uniemożliwiały one normalne korzystanie z budynku lub sprzeciwiały się wyraźnie umowie. Z zeznań świadka K. B.
Zważyć jednak należy, że generalny wykonawca w procesie wszczętym przez powoda nie udowodnił zasadności odstąpienia ani wpływu ewentualnych wad na wysokość należnego powodowi wynagrodzenia, przez co zarzuty dotyczące wadliwości wykonanych przez powoda robót okazały się nieuzasadnione, a prawomocnym wyrokiem z dnia 25.06.2018r. Sąd Rejonowy w Płocku utrzymał w mocy wydany przeciwko generalnemu wykonawcy nakaz zapłaty. W konsekwencji, powód w niniejszej sprawie dysponował tytułem wykonawczym przeciwko generalnemu wykonawcy, z którego wynikał obowiązek zapłaty pozostałej części wynagrodzenia objętego fakturą VAT nr (...) oraz całości wynagrodzenia objętego fakturą VAT nr (...). W tej sytuacji, pozwany powołując się w niniejszej sprawie na wadliwość wykonanych przez powoda robót, tym bardziej zobowiązany był udowodnić istnienie przesłanek do żądania obniżenia wynagrodzenia oraz wysokości uzasadnionego obniżenia. W szczególności pozwany powinien zgłosić dowód z opinii biegłego w celu wykazania, czy wykonane przez powoda tynki gipsowe i cementowo-wapienne spełniały wymagania kategorii III, za jaki zakres stwierdzonych wad odpowiedzialny jest powód (w szczególności w kontekście konieczności przeprowadzenia prac poprawkowych po przemarznięciu ścian i po robotach instalatorskich), a także w jakiej proporcji wartość robót z wadami pozostaje do wartości robót bez wad, ewentualnie jaki jest koszt wykonania prac poprawkowych. W kwestii wysokości uzasadnionego obniżenia wynagrodzenia pozwany powołał się wprawdzie na sporządzone przez inspektora nadzoru zestawienie (k. 38), podkreślić jednak należy, że wiarygodność tego zestawienia została zakwestionowana przez powoda, przez co dokument ten nie mógł być w niniejszej sprawie dowodem na okoliczność wysokości należnego powodowi wynagrodzenia. Co więcej, zarówno z treści tego dokumentu, jak i zeznań świadka K. B.
k.c. niewykluczone jest, że inwestor może być zobowiązany do dwukrotnej zapłaty za wykonane roboty budowlane, to jest jeden raz generalnemu wykonawcy na podstawie łączącej go z nim umowy, a drugi raz podwykonawcy na podstawie art.
Odpowiedzialność inwestora wobec podwykonawcy ma bowiem charakter gwarancyjnej odpowiedzialności za cudzy dług i zapłata całości wynagrodzenia na rzecz wykonawcy nie zwalnia inwestora od zapłaty wynagrodzenia podwykonawcom, którego wykonawca im nie zapłacił (uzasadnienie wyroku Sądu Apelacyjnego w Krakowie z dnia 20.12.2017r., I ACa 790/17, LEX nr 2519056). W zakresie terminu wymagalności roszczenia powoda i odsetek za opóźnienie sąd wskazał, że podstawy odpowiedzialności inwestora wobec podwykonawcy za opóźnienie spełnienia świadczenia nie stanowi art.
Zobowiązanie inwestora do zapłaty wynagrodzenia za roboty budowlane wykonane przez podwykonawcę ma, co do zasady, charakter bezterminowy w rozumieniu art. 455 k.c.. Oznacza to, że odsetki należą się powodowi jako wierzycielowi niezwłocznie po wezwaniu dłużnika do zapłaty (art. 481§1 i 2 k.c.). Mając na uwadze, że powód domagał się zapłaty odsetek od dnia następnego po upływie wyznaczonego pozwanemu terminu na dokonanie zapłaty w wezwaniu z dnia 17.05.2016r. (k. 17), sąd uwzględnił to żądanie jako znajdujące oparcie w powołanych wyżej przepisach i zasądził odsetki ustawowe za opóźnienie od kwoty 56.594,43 zł od dnia 26.06.2016r. do dnia zapłaty. W przedmiocie kosztów procesu Sąd Rejonowy orzekł zgodnie z zasadą wynikającą z art. 98 §1 k.p.c., obciążając nimi w całości pozwanego jako stronę przegrywającą, albowiem powództwo zostało oddalone w części obejmującej kwotę 3.927,04 zł, stanowiącą mniej niż 6,5% dochodzonej przez powoda należności. Apelację od powyższego wyroku wniosła pozwana (...)spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w P. zaskarżając go w całości. Skarżąca zarzuciła zaskarżonemu wyrokowi: 1. naruszenie przepisów prawa procesowego, mające wpływ na wynik sprawy, to jest: ⚫ art. 233 k.p.c. poprzez zaniechanie wszechstronnej, a przede wszystkim obiektywnej analizy materiału dowodowego zebranego w sprawie, przejawiające się zwłaszcza w nieuwzględnieniu przy ustaleniu solidarnej odpowiedzialności pozwanej spółki za wynagrodzenie powoda zeznań świadków K. C.
poprzez błędne uznanie, że pozwana spółka wyraziła zgodę na zawarcie przez generalnego wykonawcę umowy z powodem jako podwykonawcą, ponieważ nawet pismo z dnia 17 lutego 2016 roku przyjęte przez sąd jako podstawa takiej tezy, nie odnosiło się w żaden sposób do przedmiotowej umowy; ⚫ art.
w związku z art. 38 k.c. poprzez przyjęcie, że złożenie podpisu pod imienną pieczątką jednego członka zarządu pozwanej spółki na piśmie datowanym na 17 lutego 2016 roku, z którego wynika fakt zgłoszenia pozwanej do akceptacji powoda jako wykonawcę kompleksowego wykonania tynków gipsowych i cementowo-wapiennych oraz wykonania posadzek cementowych zaś w miejscu pozostawionym na akceptację i datę tej akceptacji jest pozostawione puste miejsce, wystarczyło do przyjęcia przez pozwaną spółkę solidarnej odpowiedzialności za wynagrodzenie powoda. Powołując się na te zarzuty apelująca wniosła o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez oddalenie powództwa oraz zasądzenie od powoda na rzecz pozwanej kosztów postępowania w I i II instancji według norm przepisanych. W odpowiedzi na apelację powód wniósł o jej oddalenie oraz zasądzenie zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego według norm przepisanych. Sąd Okręgowy zważył, co następuje: Apelacja pozwanej spółki nie jest zasadna. Sąd Okręgowy uznaje za niezasadny wywiedziony w apelacji zarzut naruszenia prawa procesowego sprowadzający się do zarzutu naruszenia przepisu art. 233 § 1 k.p.c., gdyż błędne ustalenia faktyczne w sprawie stanowią właśnie konsekwencję naruszeń w zakresie oceny dowodów. Wszystkie zastrzeżenia pozwanej podniesione w ramach tego zarzutu uznać należy za chybione. Sąd Okręgowy podziela w całości ustalenia faktyczne Sądu Rejonowego i przyjmuje je za własne. Ustalenia te dokonane zostały w oparciu o dowody przeprowadzone w pierwszej instancji, których ocena dokonana została bez przekroczenia ram swobodnej oceny dowodów zakreślonych przepisem art. 233 § 1 k.p.c. Podkreślić należy, iż skuteczne zakwestionowanie tej swobody wymaga od skarżącego wykazania, że w następstwie istotnych błędów logicznego rozumowania bądź sprzeniewierzenia się zasadom doświadczenia życiowego albo też pominięcia dowodów prowadzących do wniosków odmiennych, niż przyjęte przez sąd orzekający, ocena dowodów była oczywiście błędna lub rażąco wadliwa. Bezspornym jest zatem, że skuteczność zarzutu naruszenia przez Sąd Rejonowy art. 233 § 1 k.p.c. uzależniona jest od wykazania, iż sąd ten uchybił określonym zasadom logicznego rozumowania lub doświadczenia życiowego przy ocenie konkretnych dowodów, albowiem jedynie to może być przeciwstawione uprawnieniu sądu do dokonywania swobodnej oceny dowodów. Tym samym, niewystarczające jest przekonanie pozwanej o innej niż przyjął to sąd doniosłości poszczególnych dowodów w sprawie i ich odmiennej ocenie niż ocena Sądu Rejonowego (zob. np. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 10 kwietnia 2000 r., V CKN 17/00, OSNC Nr 10 z 2000 r. poz. 189 i wyrok z dnia 6 listopada 1998 r., III CKN 4/98). Prawidłowe postawienie zarzutu z art. 233 § 1 k.p.c. wymagało zatem od apelującej wskazania konkretnego dowodu przeprowadzonego w sprawie, którego zarzut ten dotyczy i podania, w czym upatruje wadliwą jego ocenę. Nie jest nim inna ocena tych samych dowodów przeprowadzona przez apelującą. Jeśli bowiem z określonego materiału dowodowego sąd wyprowadza wnioski logicznie poprawne i zgodne z doświadczeniem życiowym, to ocena sądu nie narusza swobodnej oceny dowodów i musi się ostać, choćby w równym stopniu, na podstawie tego materiału dowodowego, dawały się wysnuć wnioski odmienne (tak również SN w wyroku z dn. 27.09.2002r, II CKN 817/00, Opubl: Legalis). Apelacja pozwanej w zakresie powołanego zarzutu sprowadza się wyłącznie do przedstawienia odmiennej od sądu oceny części dowodów i opartej na tej ocenie własnej wersji zdarzeń dotyczących istnienia po stronie pozwanej spółki wiedzy o zawarciu umowy podwykonawczej pomiędzy powodem a generalnym wykonawcą. Jak już wskazano, skuteczność zarzutu naruszenia zasady swobodnej oceny dowodów wymaga wykazania takich błędów w rozumowaniu sądu, które istotnie uchybiają zasadom logicznego rozumowania lub doświadczeniu życiowemu, dyskwalifikując tym samym poczynione ustalenia faktyczne. Takich uchybień w rozumowaniu sądu w niniejszej sprawie apelująca nie wykazała, ograniczając się jedynie do przedstawienia własnej oceny materiału dowodowego. Przy czym to właśnie apelująca przedstawiając swoją wersję zdarzeń opiera ją na wybiórczej ocenie dowodów, powołując dla uzasadnienia swojego stanowiska jedynie korzystne dla siebie dowody z zeznań świadków K. B. i K. C. oraz wyselekcjonowany fragment zeznań przedstawiciela pozwanej M. B.. Co do zeznań świadka K. B.
w związku z art.
(w ich brzmieniu sprzed nowelizacji wprowadzonej ustawą z dnia 7.04.2017r. – Dz. U. z 2017r., poz. 933). Jak zasadnie wskazał Sąd Rejonowy, zgodnie z powołanym przepisem do zawarcia przez wykonawcę umowy o roboty budowlane z podwykonawcą wymagana była zgoda inwestora. Sama umowa podwykonawcza zaś pod rygorem nieważności zawarta musiała być na piśmie (art.
w brzmieniu z daty zawiązania stosunku prawnego między powodem jako podwykonawcą a wykonawcą). Zachowanie formy pisemnej dla umowy pomiędzy wykonawcą a podwykonawcą nie budziło wątpliwości. Pozwany inwestor kwestionował natomiast udzielnie zgody na zawarcie umowy podwykonawczej, a nawet więcej istnienie po jego stronie wiedzy o zawarciu takiej umowy podwykonawczej. Sąd Rejonowy nie naruszył przepisów art.
oraz art. 38 k.c. przyjmując, że pozwana spółka wyraziła zgodę na zawarcie przez generalnego wykonawcę umowy podwykonawczej z powodem. Formułując ten zarzut apelująca wskazuje przede wszystkim, że na piśmie z dnia 17 lutego 2016 roku, w którym dokonano zgłoszenia inwestorowi do akceptacji powoda jako wykonawcy kompleksowego wykonania tynków gipsowych i cementowo-wapiennych oraz wykonania posadzek cementowych, w miejscu pozostawionym na akceptację i datę tej akceptacji pozostawione jest puste miejsce, a podpis z imienną pieczątką złożył jedynie jeden członek zarządu pozwanej, co jest niezgodne z zasadami reprezentacji spółki wynikającymi z Krajowego Rejestru Sądowego. Rzeczywiście na rzeczonym piśmie znalazł się podpis jednego tylko członka zarządu pozwanej, jednakże apelująca zdaje się pomijać, że czynna zgoda inwestora na zawarcie umowy podwykonawczej może być wyrażona wprost poprzez pisemną lub ustną akceptację umowy podwykonawczej albo przez każde zachowanie inwestora ujawniające jego wolę w sposób dostateczny (art. 60 k.c.). Pozwana spółka w lutym 2016 roku pozyskała wiedzę o wykonywaniu przez powoda sprecyzowanych robót na realizowanej inwestycji oraz o wysokości jego roszczeń finansowych wobec wykonawcy, tolerowała powoda jako podwykonawcę i odbierała wykonane przez niego roboty, mimo zgłaszania pewnych usterek i wreszcie jeden z jej przedstawicieli podpisał pismo, w którym wykonawca wskazywał powoda jako podwykonawcę na terenie realizowanej inwestycji. Wprawdzie podpis ten wraz z pieczątką nie znalazł się bezpośrednio pod komputerowym tekstem „Akceptacja inwestora” i nie zawierał wskazania daty, ale bez wątpienia umieszczony był w tej części pisma, która przeznaczona była dla akceptacji inwestora i jak wynika z układu graficznego pisma w miejscu wyszczególnionym poprzez słowa „podpis i pieczątka” dla złożenia akceptacji przez inwestora. Biorąc pod uwagę zarówno treść owego pisma jak i zachowanie inwestora już po uzyskaniu wiadomości o podwykonawstwie powoda, Sąd Rejonowy prawidłowo zinterpretował, iż inwestor wyraził zgodę na umowę podwykonawczą zawartą między powodem a wykonawcą, a konsekwencji na obecność powoda na budowie jako podwykonawcy. Naruszenia przepisów prawa materialnego skarżąca upatrywała również w niewskazaniu w treści pisma z dnia 17 lutego 2016 roku skonkretyzowanej umowy pomiędzy powodem a wykonawcą chociażby poprzez wymienienie jej daty. Faktycznie w piśmie nie wskazano daty ani warunków umowy zawartej pomiędzy powodem a wykonawcą, jednakże w sposób precyzyjny wykonawca określił zakres prac podlegających wykonaniu przez podwykonawcę w ramach umowy podwykonawczej i na tej podstawie inwestor miał wiedzę co do elementów przedmiotowo istotnych umowy podwykonawczej, to jest wiedzę co do osoby inwestora jak i zakresu robót. Wprawdzie w tamtym okresie (luty 2016 roku) inwestorowi nie przedstawiono umowy podwykonawczej, co pozostaje niesporne, jednakże w świetle przepisu art.
nie było to niezbędne. Spełnienie warunku przedstawienia inwestorowi umowy z podwykonawcą jest niezbędne dla przyjęcia milczącego (biernego) wyrażenia zgody na jej zawarcie, gdyż przepis uzależnia udzielenie takiej zgody od braku sprzeciwu lub zastrzeżeń zgłoszonych we określonym terminie liczonym od daty przedstawienia umowy podwykonawczej. W sytuacji udzielenia przez inwestora czynnej zgody na zawarcie umowy podwykonawczej, jak ma to miejsce w niniejszej sprawie, przepis nie zobowiązuje wykonawcy do przedstawienia inwestorowi treści takiej umowy. Oczywiście inwestor musiał mieć zapewnione warunki do zapoznania się z jej treścią, ale przecież mógł udzielić swojej zgody także bez zapoznawania się z warunkami umowy podwykonawczej. Należy przyjąć, że jeżeli inwestor wyraził zgodę w sposób czynny, to wiedział, co robi i nie był już potrzebny żaden mechanizm obronny. W przedmiotowej sprawie inwestorowi przedstawiono wszystkie istotne elementy umowy podwykonawczej, znał bowiem zarówno osobę podwykonawcy, zakresy wykonywanych przez nią robót jak również na podstawie kwestionowanych przez wykonawcę faktur wysokość wynagrodzenia związanego z ich realizacją. Od woli inwestora zależała możliwość zapoznania się z warunkami umowy wykonawczej już w lutym 2016 roku, jednakże wówczas inwestor woli takiej nie zgłaszał. Co prawda na inwestorze nie ciąży powinność dociekania treści stosunku prawnego pomiędzy wykonawcą a podwykonawcą, jednakże w przedmiotowej sprawie kwestia wysokości wynagrodzenia podwykonawcy wynikała już z faktur cząstkowych, które wystawiał w toku procesu inwestycyjnego, a które w pewny momencie zaczęły być kwestionowane przez wykonawcę z powołaniem się na istnienie usterek w wykonanych robotach. Wówczas też w związku ze sporem na linii wykonawca-podwykonawca inwestor został powiadomiony o zawarciu umowy podwykonawczej na konkretne roboty i zaakceptował tę umowę. Podsumowując, zgłoszone w apelacji zarzuty naruszenia prawa materialnego były chybione. Sąd Okręgowy nie stwierdził również naruszenia innych przepisów prawa materialnego, co podlegałoby uwzględnieniu z urzędu. Sąd Rejonowy dokonał zatem prawidłowej subsumcji prawnej ustalonych faktów i zasadnie przyjął, że pozwana spółka odpowiada wobec powoda za zapłatę wynagrodzenia za część prac wykonanych w marcu 2016 roku i objętych fakturą VAT (...). Mając powyższe na uwadze, Sąd Okręgowy na podstawie art. 385 k.p.c. oddalił apelację (...) spółki z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w P. jako nieuzasadnioną. O kosztach postępowania odwoławczego orzeczono na podstawie art. 98 § 1 i 3 k.p.c. Ponieważ pozwana przegrała sprawę, obowiązana jest zwrócić powodowi poniesione przez niego koszty postępowania apelacyjnego sprowadzające się do wynagrodzenie profesjonalnego pełnomocnika ustalonego na podstawie § 2 pkt 6 w związku z § 10 ust. 1 pkt 1 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie ( Dz.U. z 2015 r. poz. 1800 ze zm.). Jolanta Jachowicz Tomasz Bajer Katarzyna Kamińska-Krawczyk
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.