Sygn. akt II K 14/19 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 1 lipca 2019 r. Sąd Rejonowy w Bielsku Podlaskim w II Wydziale Karnym w składzie: Przewodniczący: SSR Krzysztof Wildowicz Protokolant: Joanna Radziszewska po rozpoznaniu w dniach 4 marca, 25 marca i 17 czerwca 2019 r. sprawy: S. B., syna J. i M. z domu B., urodzonego (...) w B., oskarżonego o to, że: w bliżej nieustalonym czasie w okresie od dnia 15 stycznia 2016 roku do dnia 15 marca 2016 roku w miejscowości Kolonia (...), gmina B., działając w krótkich odstępach czasu oraz w wykonaniu z góry powziętego zamiaru, po uprzednim wyłamaniu nieustalonym narzędziem skobla zabezpieczającego drzwi garażowe wszedł do jego wnętrza, skąd po dokonaniu penetracji zabrał w celu przywłaszczenia łącznie 60 sztuk słupków ogrodzeniowych o łącznej wartości 2000 złotych na szkodę S. Ż., tj. o czyn z art. 279 § 1 k.k. w zw. z art. 12 k.k. I. oskarżonego S. B. w ramach zarzucanego mu czynu uznaje za winnego tego, że w bliżej nieustalonych dniach w okresie od dnia 15 stycznia 2016 r. do dnia 15 marca 2016 r. w miejscowości Kolonia (...), położonej w gminie B., w krótkich odstępach czasu w wykonaniu z góry powziętego zamiaru, po uprzednim wyłamaniu nieustalonym narzędziem skobla zabezpieczającego drzwi garażowe wszedł do jego wnętrza, skąd po dokonaniu penetracji zabrał w celu przywłaszczenia 43 słupki ogrodzeniowe o łącznej wartości 198,66 zł. na szkodę S. Ż., przy czym czyn ten stanowi wypadek mniejszej wagi, to jest popełnienia czynu z art. 279 § 1 k.k. w zw. z art. 283 k.k. w zw. z art. 12 § 1 k.k. i za to na mocy art. 279 § 1 k.k. w zw. z art. 283 k.k. w zw. z art. 12 § 1 k.k. skazuje go, a na mocy art. 283 k.k. wymierza mu karę 4 (czterech) miesięcy pozbawienia wolności; II. na mocy art. 69 § 1 i § 2 k.k., art. 70 § 1 k.k., art. 73 § 1 k.k. wykonanie orzeczonej kary pozbawienia wolności warunkowo zawiesza oskarżonemu na okres próby wynoszący 1 (jeden) rok i oddaje go w tym czasie pod dozór kuratora; III. na mocy art. 46 § 1 k.k. orzeka wobec oskarżonego obowiązek naprawienia w całości wyrządzonej przestępstwem szkody poprzez zapłatę na rzecz pokrzywdzonego S. Ż. kwoty 198,66 zł. (sto dziewięćdziesiąt osiem złotych i sześćdziesiąt sześć groszy); IV. na mocy art. 72 § 1 pkt 1 k.k. zobowiązuje oskarżonego do informowania kuratora o przebiegu okresu próby; V. zwalnia oskarżonego w całości od zapłaty na rzecz Skarbu Państwa kosztów sądowych. Sędzia: Sygnatura akt II K 14/19 UZASADNIENIE Na podstawie całokształtu materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie i ujawnionego w toku przewodu sądowego, Sąd ustalił następujący stan faktyczny: S. B. jest mieszkańcem B.. W 2015 r. był osobą bezrobotną. Pomagał wówczas S. Ż. przy pracach wokół stawu rybnego na posesji numer (...) położonej w Kolonii T. w gminie B.. Zauważył wówczas, co na tej posesji się znajduje. W bliżej nieustalonym dniu, w okresie od dnia 15 stycznia 2016 r. do dnia 15 marca 2016 r., S. B. udał się na w/w posesję pod nieobecność właściciela. W znajdującym się na tej nieruchomości garażu wyłamał skobel zabezpieczający drzwi wejściowe i wszedł do jego wnętrza. Następnie, po dokonaniu penetracji, zabrał z budynku metalowe słupki ogrodzeniowe i przetransportował je do B.. Po kilku dniach wrócił tam i ponownie zabrał z tego samego garażu kolejne metalowe słupki, które wywiózł. S. B. zabrał łącznie 43 słupki ogrodzeniowe o wartości 198,66 zł. Powyższy stan faktyczny Sąd ustalił w oparciu o część wyjaśnień oskarżonego S. B. (k. 22 - 22v, 46v - 47, 116v - 117, 358), zeznania świadków S. Ż. (k. 1v - 2, 28v - 29, 117v - 118, 358v - 359), W. M. (k. 132 - 132v, 369), A. K. (k. 132v - 133, 369 - 369v), K. K. (k. 133v - 134, 370 – 370v), a także oświadczenie (k. 16) oraz opinię biegłego z zakresu szacowania ruchomości (k. 375 - 378). S. B. będąc słuchany w toku postępowania przygotowawczego przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu. Wyjaśnił, że w 2015 r. wykonywał prace dorywcze na posesji S. Ż. w Kolonii T.. Wówczas zauważył znajdujące się tam słupki metolowe ogrodzeniowe. Po paru dniach postanowił zabrać słupki znajdujące się w zamkniętym garażu. Udał się tam samochodem koloru czerwonego pożyczonym od innej osoby. Będąc na tej posesji wyrwał skobel zabezpieczający drzwi garażowe. Następnie załadował pewną ilość słupków, zatknął skobel w to samo miejsce tak żeby nie było widać włamania i zawiózł je do B., gdzie zbył je na skupie złomu przy ul. (...). W tym momencie wiedział już, że wróci tam ponownie. Po około tygodniu ponownie przyjechał na posesję S. Ż. i z tego samego garażu zabrał kolejną partię słupków metalowych. Podał, że powyższego dokonał na pewno między 15 stycznia, a 15 marca 2016 r. Dodał, że jakkolwiek nie liczył ilości zabranych słupków, to jednak mogło ich być 60 sztuk. Wyjaśnił również, że za każdym razem działał samodzielnie. Podał, że po upływie kilku miesięcy, na posesji K. K., spotkał się ze S. Ż. i sporządzili wówczas oświadczenie, w którym oskarżony zobowiązał się do zapłaty pokrzywdzonemu za zabrane słupki kwoty 1800 zł., w ratach po 400 zł. (k. 22 - 22v, 46v - 47). Przed Sądem, podczas poprzedniego rozpoznawania sprawy, S. B. nie przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu. Wyjaśnił wówczas (k. 116v – 117), że podpisał oświadczenie o zobowiązaniu się do zwrotu S. Ż. kwoty 1800 zł. za skradzione słupki gdyż został przez niego zastraszony, czego świadkiem miał być K. K.. Zdaniem oskarżonego S. Ż. posądza go jedynie z chęci zemsty. S. B. nie podtrzymał wówczas wyjaśnień złożonych w toku postępowania przygotowawczego. Podał, że policjanci sugerowali mu przyznanie się, samodzielnie sporządzili protokoły wyjaśnień, a oskarżony zgodził się wziąć winę na siebie. Nie potrafił jednak wyjaśnić skąd funkcjonariusze Policji mogli mieć wiedzę o szczegółach zdarzenia. Dodał, że nie posiada i nigdy nie posiadał ani prawa jazdy ani samochodu. Nigdy również od nikogo nie pożyczał samochodu. W toku niniejszego postępowania sądowego S. B. również nie przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu. Nie podtrzymał wyjaśnień złożonych w toku dochodzenia, nie podając przy tym powodów zmiany stanowiska (k. 358). Sąd ustalił i zważył, co następuje: W ocenie Sądu w świetle materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie wina i okoliczności popełnienia przez oskarżonego przypisanego mu czynu nie budziły jakichkolwiek wątpliwości. Zdaniem Sądu nie mogło budzić jakichkolwiek wątpliwości to, że w okresie od 15 stycznia do 15 marca 2016 r. w miejscowości Kolonia (...) położonej w gminie B., należącej do S. Ż., doszło do włamania do znajdującego się na niej garażu poprzez wyłamanie skobla zabezpieczającego drzwi tego budynku, skąd zabrane zostały metalowe słupki ogrodzeniowe. Powyższe okoliczności wynikają wprost i jednoznacznie z zeznań S. Ż. (k. 1v - 2, 28v - 29, 117v - 118v, 358v - 359). Pokrzywdzony wskazał, że w połowie stycznia 2016 r., w garażu znajdującym się na jego posesji w Kolonii T. przechowywane były słupki ogrodzeniowe w ilości około 200 sztuk. Drzwi wejściowe do garażu były zabezpieczone kłódką. Około 15 marca 2016 r. zauważył wyrwany skobel zabezpieczający wejście do garażu, zaś po sprawdzeniu wnętrza budynku okazało się, że brakuje w nim słupków, łącznie 60 sztuk. S. Ż. podał, że skradzione słupki były rurami pochodzącymi z centralnego ogrzewania o grubości ścianki 3-4 mm oraz o długości od 2,2 m do 2,6 m. Większość słupków miała długość około 2,5 m. Podczas rozmów z sąsiadami ustalił, że na drodze dojazdowej do jego posesji widywany był czerwony samochód osobowy. Po dniu 15 listopada 2016 r. na posesji swojego szwagra K. K., pokrzywdzony spotkał S. B., który jakkolwiek nie przyznał się do dokonania kradzieży słupków, ale stwierdził, że może za nie zapłacić. Napisał na tę okoliczność oświadczenie, w którym zobowiązał się do zapłaty pokrzywdzonemu 1800 zł., w ratach po 400 zł. Świadkiem sporządzenia oświadczenia był K. K.. S. Ż. kategorycznie zaprzeczył by zastraszał wówczas S. B.. Dodał, że po kradzieży słupków, zakupił nowe w ilości 60 sztuk. W ocenie Sądu zeznania pokrzywdzonego należało uznać za wiarygodne. Są one bowiem konsekwentne, szczegółowe, spójne i z pozytywnym skutkiem poddają się weryfikacji przez pryzmat zasad logiki oraz wskazań wiedzy i doświadczenia życiowego. Ponadto znajdują potwierdzenie w innych dowodach zgromadzonych w sprawie. Sąd nie doszukał się również jakichkolwiek powodów, dla których S. Ż. miałby zawiadomić o zdarzeniu, które w rzeczywistości nie zaistniało, narażając się przy tym na odpowiedzialność karną. Z zeznań S. Ż. wynikają więc jednoznacznie okoliczności przedmiotowego zdarzenia. Jeżeli chodzi o winę oskarżonego, to głównym dowodem w tym zakresie są jego wyjaśnienia złożone na etapie postępowania przygotowawczego, w których konsekwentnie przyznawał się do popełnienia zarzucanego mu czynu oraz ze szczegółami opisywał przebieg zdarzenia. W ocenie Sądu wyjaśnienia te należało uznać za wiarygodne. Podkreślić należy, że obfitowały one w szczegóły, o których wiedzę mógł mieć wyłącznie sprawca czynu. Ponadto nie sposób przyjąć, że S. B. miałby powody by bezpodstawnie siebie obciążać, a co istotne pierwotnie wyraził wolę i zgodę na pociągnięcie go do odpowiedzialności karnej, uzgadniając z prokuratorem karę i inne rozstrzygnięcia. Co więcej, korespondowały one z innymi dowodami zgromadzonymi w sprawie. Sąd z kolei nie dał wiary wyjaśnieniom oskarżonego złożonym przed Sądem. Zdaniem Sądu stanowiły one wyłącznie jego linię obrony skonstruowaną na potrzeby uniknięcia odpowiedzialności karnej. Jako wysoce wątpliwe jawią się twierdzenia oskarżonego, co do okoliczności podpisania oświadczenia (k. 16), w którym zobowiązał się do pokrycia szkody pokrzywdzonemu, tj. że było to wynikiem zastraszenia przez S. Ż., tym bardziej, że pozostaje to w sprzeczności z relacjami osób będących świadkami tego zdarzenia, tj. S. Ż. (omówiona wyżej) oraz K. K. (zostanie omówiona niżej). Zasady logiki oraz wskazania wiedzy nakazywały ponadto uznać za zupełnie nieprawdopodobne to, że treść wyjaśnień S. B. złożonych w toku postępowania przygotowawczego została sformułowana samodzielnie przez funkcjonariuszy Policji, którzy następnie zasugerowali mu przyznanie się do winy. Oskarżony podpisał przecież protokoły przesłuchań i nie zgłaszał do nich jakichkolwiek zastrzeżeń czy uwag. Z zeznań funkcjonariuszy policji, którzy przeprowadzali czynności przesłuchania S. B. w toku postępowania przygotowawczego - W. M. (k. 132 - 132v, 369) i A. K. (k. 132v - 133, 369 - 369v) wynika, że przesłuchania S. B. przebiegały rutynowo. Początkowo oskarżony wypowiadał się samodzielnie, opisując jak dokonał przestępstwa, a następnie zadawane mu były pytania, jednak z pewnością nie takie, którego sugerowałyby odpowiedź. Nie sugerowali mu również przyznania się do winy. Sporządzone przez nich protokoły odzwierciedlały treść wypowiedzi S. B.. Z zeznań świadków wynika również, że S. B. zapoznał się protokołami przesłuchań i nie zgłaszał do ich treści żadnych zastrzeżeń. Funkcjonariusze zgodnie podali, że nie mieli jakiegokolwiek interesu w tym by nakłaniać oskarżonego do przyznania się do winy. Zdaniem Sądu zeznania obu w/w świadków są wiarygodne. Świadkowie są osobami zupełnie obcymi dla oskarżonego. Wykonywali swoje rutynowe czynności służbowe i nie mieli jakichkolwiek powodów by relacjonować ich przebieg niezgodnie z rzeczywistością i przez to bezpodstawnie obciążać oskarżonego, narażając się przy tym na odpowiedzialność karną za składanie fałszywych zeznań. Z zeznań K. K. (k. 133v - 134, 370 - 370v) wynika, że był on obecny podczas spotkania S. Ż. z S. B., kiedy to oskarżony przyznał się do dokonania kradzieży słupków, po czym własnoręcznie napisał oświadczenie, w którym zobowiązał się do zwrotu pieniędzy pokrzywdzonemu za skradzione rzeczy. Świadek kategorycznie wskazał, że S. Ż. nie zmuszał wówczas S. B. do sporządzenia tego oświadczenia, ani go nie zastraszał. W ocenie Sądu zeznania K. K. są wiarygodne. Pochodzą one bowiem od osoby obcej dla oskarżonego, która nie miała powodu by wpływać na określone rozstrzygnięcie niniejszej sprawy. W toku postępowania w charakterze świadka przesłuchano również A. B. – brata oskarżonego (k. 371v – 372). Z jego zeznań wynika, że S. B. nie posiadał ani nie posiada prawa jazdy oraz własnego samochodu. Świadek wskazał, że jest właścicielem samochodu osobowego marki O., koloru czerwonego. Nigdy go jednak bratu nie pożyczał, brat nie prosił go również nigdy o podwiezienie. Dodał, że jego samochód nie nadaje się do przewożenia ładunków o znacznej wadze. Wskazał również, że od około 15 lat nie utrzymuje z S. B. kontaktów. Zdaniem Sądu zeznania A. B. w żaden sposób nie wspierają przyjętej przez oskarżonego linii obrony. Nie świadczą one bowiem w ogóle o tym, że S. B. nie mógł dopuścić się popełnienia zarzucanego mu czynu. Świadectwem tego nie jest bowiem fakt, że oskarżony nie posiada prawa jazdy, czy też własnego samochodu. Auto mógł bowiem pożyczyć od innej osoby, bądź jakąś inną osobę poprosić o pomoc w dojechaniu na miejsce zdarzenia. A. B. w zeznaniach swoich precyzyjnie podawał również właściwości i dane dotyczące swego samochodu oraz zaprzeczał by pożyczał go bratu. Podkreślić jednak należy, że nie zostało przyjęte, iż S. B. właśnie od brata pożyczył wówczas samochód, a kwestia jego koloru wynika wyłącznie z wyjaśnień oskarżonego. Co więcej po drogach poruszają się inne, niż należący do A. B., samochody w kolorze czerwonym. W charakterze świadków przesłuchani zostali również M. M.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.