k.c. gdyż dochodzi do nieuzgodnionego indywidualnie postanowienia, mocą którego bank przerzuca na kredytobiorcę własne obciążenie z tytułu ryzyka prowadzonej działalności gospodarczej. Powód podniósł, że pomimo wezwania do zapłaty równowartości dokonanych wpłat pismem z dnia 14.04.2016 roku, bank odmówił , pobierając równocześnie kolejną składkę. Powód wskazał również, że przy podpisaniu umowy wprawdzie został poinformowany o konieczności zabezpieczenia umowy takim ubezpieczeniem, to jednakże nie udzielono mu żadnych szczegółowych informacji dotyczących warunków tego ubezpieczenia i możliwości innego zabezpieczenia kredytu przy braku wkładu własnego. W ocenie powoda umowa stanowiła wzorzec, niepodlegający żadnym negocjacjom, a wyrażenie zgody przez podpisanie umowy zostało narzucone w sposób władczy i jednostronny przez pozwaną. Zdaniem powoda kwestionowany wzorzec jest sprzeczny z dobrymi obyczajami, w sposób rażący naruszył jego interes jako konsumenta. Wskazał także, na wypadek podniesienia zarzutu przedawnienia, że dochodzone roszczenie wynika z bezpodstawnego wzbogacenia. W dniu 8 sierpnia 2016 roku Sąd Rejonowy dla Krakowa-Podgórza w Krakowie uwzględniając żądanie pozwu wydał nakaz zapłaty. W sprzeciwie od nakazu zapłaty strona pozwana Bank (...) Spółka Akcyjna w W. wniosła o oddalenie powództwa w całości oraz zasądzenie od powoda na swoją rzecz kosztów procesu w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. Pozwany nie zgodził się z twierdzeniami powoda, jakoby klauzula na podstawie której zobowiązany został on do zapłaty składek ubezpieczenia niskiego wkładu własnego była abuzywna, albowiem świadczenie to było należne, okresowe i główne. Zaprzeczył, by umowa zawarta została bez możliwości negocjacji, by była sprzeczna z przepisami prawa w szczególności w zakresie obowiązku opłat z tytułu UNWW, które jakoby bank miał narzucić w sposób jednostronny, by powód nie był beneficjentem ubezpieczenia, że nie przedstawiono mu szczegółowych informacji dotyczących ubezpieczenia, by zapisy umowy nie były indywidualnie uzgodnione. Zdaniem strony pozwanej, pozew dotyczy świadczenia głównego, w zamian za które powód otrzymał należny ekwiwalent. Bank wskazał, że należyte zabezpieczenie kredytów hipotecznych leży w interesie całego społeczeństwa, gdyż od takiego zabezpieczenia zależy stabilność systemu bankowego, a dodatkowe obciążenie kredytobiorcy z tytułu ubezpieczenia niskiego wkładu własnego koresponduje ze zwiększonym ryzykiem banku. Dodatkowo gdyby nie takie ubezpieczenie, powód nie mógłby nabyć nieruchomości, a tym samym zrealizować swoich planów. Strona pozwana wskazała nadto, że powód prowadził negocjacje z pracownikami banku, zaakceptowanie warunków umowy poprzedziła procedura podejmowania decyzji, gdzie uzyskał szczegółowe informacje dotyczące poszczególnych regulacji umowy, a powód oświadczył, że nie posiada wymaganego wkładu własnego, zatem musiał liczyć się z koniecznością dodatkowego zabezpieczenia kredytu, który nie jest wymagany dla kredytobiorców, którzy taki wkład mieli. Strona pozwana podała także, że warunki umowy i UNWW podlegały indywidulanym negocjacjom, a zabezpieczenie było jego świadomą decyzją, był także informowany o specyfice i ryzyku umów indeksowanych kursem waluty obcej i sam wprost we wniosku wskazał, że wnioskuje o takie ubezpieczenie czyli wiedział o ryzyku kursowym. Pozwana wskazała dalej, że kredyt powoda w dalszym ciągu objęty jest ubezpieczeniem, a bank nieprzerwanie zapewnia jego obsługę. Ponadto, postanowienia dotyczące zabezpieczenia kredytu, sposobu wyliczenia opłat zostały zredagowane w sposób dokładny, precyzyjny i klarowny, opłata wyliczana była według wzoru zgodnie z treścią § 7 ust. 6 pkt. 2 regulaminu. Co więcej, bank proponował powodowi m.in. zmianę opłaty tytułem UNWW lub dokonanie dodatkowego zabezpieczenia kredytu np. na innej nieruchomości. Zdaniem strony pozwanej UNWW w sposób oczywisty leżało w interesie ekonomicznym powoda, zdawał on sobie sprawę z tego, że bez takiego zabezpieczenia nie będzie w stanie uzyskać kredytu hipotecznego w sytuacji nie zaangażowania własnych pieniędzy na konieczny w takich przypadkach wkład własny. W ocenie pozwanej, zaciągnięcie kredytu we frankach i ubezpieczenie było suwerenną decyzją powoda podjętą na podstawie szczegółowych informacji banku przy pełnej świadomości ryzyka. Na poparcie swojego stanowiska pozwany bank zaprezentował kilka poglądów judykatury wskazując także, iż klauzule dotyczące UNWW są głównym świadczeniem umowy, że zachodzi ekwiwalentność świadczenia z tego tytułu ze świadczeniami otrzymanymi przez powoda. Ponadto zarzucił, że brak jest podstaw do przyjęcia, że doszło do uzyskania korzyści majątkowej przez wzbogacenie się banku, że i tak przedmiot wzbogacenia zużył się, brak zatem podstaw do zastosowania przepisów o bezpodstawnym wzbogaceniu. Z ostrożności procesowej strona pozwana zgłosiła zarzut przedawnienia opłaty uiszczonej w dniu 30 maja 2007 r. (2.833 zł) oraz 31 maja 2010 r. (5.710) zł, przyjmując iż jako roszczenie okresowe przedawnia się ono z upływem lat
postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nie uzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy. Nie dotyczy to jednak postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Zgodnie z § 3 powołanego przepisu, nie uzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. W szczególności odnosi się to do postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta. Wedle § 4 tego artykułu ciężar dowodu, że postanowienie zostało uzgodnione indywidualnie, spoczywa na tym, kto się na to powołuje. Zgodnie z art. 385 2 k.c. oceny zgodności postanowienia umowy z dobrymi obyczajami dokonuje się według stanu z chwili zawarcia umowy, biorąc pod uwagę jej treść, okoliczności zawarcia oraz uwzględniając umowy pozostające w związku z umową obejmującą postanowienie będące przedmiotem oceny. W przedmiotowej sprawie okolicznością nie kwestionowaną jest to, że powód przy zawieraniu umowy kredytu występował jako konsument, a pozwany bank jako przedsiębiorca, powołane przepisy znajdują zatem w pełni uzasadnienie. Sąd Rejonowy uznał, że kwestionowane przez powoda postanowienia umowne dotyczące UNWW nie były z nim uzgodnione indywidualnie. Powodowi, co przyznał m.in. świadek B. D. i J. Z.
k.p.c., nie wykazała by było inaczej, a wręcz przeciwnie- przyznali to świadkowie wnioskowani przez stronę pozwaną. Można również uznać, że postanowienia umowne dotyczące określenia sposobu pobierania składki , a już na pewno wzór jej obliczenia odnoszący się do kursu franka, w rzeczywistości były niejasne i niezrozumiałe. Przed zawarciem umowy kredytowej powód co prawda został poinformowany o rodzajach możliwego zabezpieczenia spłaty części zaciągniętego zobowiązania , poinformowany został o treści kwestionowanego postanowienia, a także samodzielnie zdecydował się na wybór zabezpieczenia kredytu poprzez ubezpieczenie niskiego wkładu własnego, a to poprzez zaznaczenie odpowiedniej rubryki formularza, tym niemniej klauzula ta była z góry o określonym kształcie, przeniesiona z regulaminu, który również stanowił wzorzec, na który również powód nie miał żadnego wpływu. Sąd I instancji miał jednocześnie na uwadze, iż ubezpieczenie niskiego wkładu własnego ma miejsce w przypadku, kiedy kredytobiorca wkładem tym nie dysponuje, uzyskując w ramach udzielonego kredytu niemal 100 % środków na sfinansowanie określonego celu, co miało miejsce w rozpatrywanej sprawie. Nie ulega wątpliwości, że udzielanie tego typu kredytów jest obciążone większym ryzykiem po stronie kredytodawcy, chociażby z tego powodu, że druga strona umowy dysponuje niewielką kwotą lub nie ma jej w ogóle w stosunku do sumy kredytu co z kolei uzasadnia pewne obawy co do pewności spłaty zaciągniętego zobowiązania. Jednocześnie ryzyko takie ustaje z momentem spłaty przez kredytobiorcę części kredytu, która została zakwalifikowana przez bank do ubezpieczenia jako tzw. niski wkład własny. Dodatkowym argumentem przemawiającym za zasadnością ubezpieczenia niskiego wkładu własnego ma być ponadto charakter działalności kredytowej polegający na udzielaniu klientom znacznej ilości środków pieniężnych, co uzasadnia chęć nawet częściowego zabezpieczenia zaspokojenia wierzytelności przysługujących bankowi względem swoich dłużników. Niemniej wskazać należy, że faktycznie oraz prawnie klauzula ta przerzuca ryzyko udzielenia kredytu na klienta do opłacania składki ubezpieczenia chroniącego wyłącznie bank, klient- konsument nie ma bowiem z tego tytułu korzyści. Argumentacja strony pozwanej, że klient w przypadku UNWW otrzymywał de facto możliwość uzyskania kredytu nie wyklucza bowiem uznania, że zaistniało rażące naruszenie sytuacji stron, co powoduje dalej , że musi to zostać poddane kontroli pod kątem klauzul niedozwolonych. W ocenie Sądu postanowienia zawarte w § 9 przedmiotowej umowy o kredyt hipoteczny, na mocy których powód dokonał na rzecz strony pozwanej wpłat tytułem zwrotu kosztów ubezpieczenia niskiego wkładu własnego stanowią klauzulę abuzywną w rozumieniu art.
Sama strona pozwana przyznawała, iż bez UNWW kredyt powodowi nie zostałby udzielony. Co do zasady należało zatem dać wiarę treści zeznań świadków, że po wypełnieniu wniosku powód, w sytuacji braku innego zabezpieczenia, mógł co najwyżej rozmyślić się bądź wybrać inny bank, tym bardziej że na podjęcie decyzji miał wystarczająco dużo czasu. Podejście pozwanego do konsumenta czyli powoda w sposób jak wyżej przemawia za uznaniem, że bank działający jako przedsiębiorca wykorzystał swoją pozycję dominującą wobec konsumenta zamierzającego pozyskać mieszkanie. Powód wobec wymogów banku przyjął postanowienia umowy kredytowej zawarte w jej § 9 pkt 7-9, które dotyczyły powstania dodatkowego stosunku prawnego związanego z ubezpieczeniem, to jednakże powodowi nie została przedstawiona treść tego stosunku ubezpieczenia. Jak wskazano powyżej powód nie został zapoznany z warunkami umowy ubezpieczenia, nie zostały mu przedstawione ogólne warunki ubezpieczenia jak też sam dokument przedmiotowej umowy. Nie określono też, do jakiej kwoty ubezpieczyciel może, w razie zajścia zdarzenia ubezpieczeniowego i wypłaty z tego tytułu stronie pozwanej odszkodowania, zwrócić się z roszczeniem regresowym do powoda. Koszt tego ubezpieczenia ponosił co więcej tylko kredytobiorca, podczas gdy jedynym jego beneficjentem pozostawał pozwany Bank. Pomimo zatem, iż to klient banku sam opłacał składkę z tytułu ubezpieczenia, na wypadek rozwiązania umowy kredytu ze względu na brak terminowej spłaty rat, to do niego TU ostatecznie skieruje roszczenia regresowe. Kredytobiorca na skutek powyższego rozwiązania staje się podwójnie zobowiązany, podczas gdy pozwany Bank żadnego realnego zobowiązania nie ponosi. Strona pozwana pozostaje przy tym zabezpieczona na wypadek braku spłaty kredytu, nie ponosząc z tego tytułu żadnych dodatkowych kosztów, albowiem sama ma zawartą umowę ubezpieczenia. Strona pozwana w toku procesu twierdziła, że powód podlegał i w dalszym ciągu podlega ubezpieczeniu, jednakże równocześnie nie wykazała, by składki te rzeczywiście były odprowadzane tj. przekazywane ubezpieczycielowi i to w takiej wysokości, w jakiej pobrane zostały od powoda. Kwestia ta nie została wykazana, można by było zatem stwierdzić, że nie wykazane zostało by taka kwota została zapłacona ubezpieczycielowi. Zatem w konsekwencji strona pozwana bezpodstawnie się wzbogaciła. Nie ulega wątpliwości, że zgodnie z zapisami umowy, strona pozwana mogłaby obciążyć powoda obowiązkiem zwrotu kosztów takiej składki tylko, jeżeli sama w takiej wysokości kwotę by zapłaciła. Tymczasem w niniejszej sprawie nie kwestionowane jedynie było to, że strona pozwana pobrała , na podstawie udzielonego jej pełnomocnictwa, z konta powoda cztery kolejne , co 36- miesięcy składki. Wbrew stanowisku strony pozwanej postanowienia dotyczące UNWW nie mają charakteru głównego świadczenia stron, które stanowią o essentalia negotii umowy. W ocenie Sądu opłata z tytułu refinansowania niskiego wkładu własnego jest świadczeniem wyłącznie dodatkowym, ubocznym, związanym z niskim wkładem i niewystarczającym pokryciem zabezpieczenia w postaci zabezpieczenia hipoteką. Nie stanowi natomiast formy udzielenia kredytu i nie jest z nim związana. Głównymi świadczeniami stron, na podstawie art. 69 ustawy Prawo Bankowe, są tu bowiem wyłącznie: po stronie banku - udzielenie kredytu, a po stronie kredytobiorcy - obowiązek zwrotu kwoty wykorzystanego kredytu. Powyższe umożliwia zatem ocenę klauzul umownych z perspektywy ich niedozwolonego charakteru i pod kątem kształtowania praw i obowiązków konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy. W ocenie Sądu Rejonowego kwestionowane postanowienia prowadzą do nierównego ukształtowania pozycji stron. Ubezpieczenie niskiego wkładu własnego ma miejsce w przypadku, kiedy kredytobiorca wkładem tym nie dysponuje, uzyskując w ramach udzielonego kredytu niemal 100 % środków na sfinansowanie określonego celu, co miało miejsce w rozpatrywanej sprawie. Udzielanie tego typu kredytów jest zatem obciążone większym ryzykiem po stronie kredytodawcy i musi być zabezpieczone. Jednocześnie jednakże ryzyko takie ustaje z momentem spłaty przez kredytobiorcę części kredytu, która została zakwalifikowana przez bank do ubezpieczenia jako tzw. niski wkład własny. Zabezpieczenie banku z gospodarczego punktu widzenia może być uznane zatem za uzasadnione, niemniej sposób obciążania klienta opłatami z tego tytułu zasadny już nie jest. Nie zachodzi tu bowiem ekwiwalentność świadczeń. Kredytobiorca bowiem ponosi koszt ubezpieczenia w całości sam, na niego przerzucony został obowiązek finansowania składek, ale już na wypadek rozwiązania umowy kredytu, zaprzestania spłaty Ubezpieczający mógłby skierować roszczenie regresowe bezpośrednio do kredytobiorcy, przy czym bank nie ponosi tu żadnych kosztów. To ubezpieczenie miało zatem na celu jedynie zabezpieczenie ryzyka banku bez żadnych korzyści dla ubezpieczonego. W tym miejscu wskazać należy, iż regres taki jest dopuszczalny jednakże pod warunkiem, że jest znany klientowi, tu taka sytuacji nie miała miejsca. Te okoliczności powodują, że ryzyko związane z udzieleniem kredytu nie jest równomiernie rozłożone, przy tym powód na żadnym etapie zawierania umowy kredytowej czy też w trakcie jej trwania nie był zapoznany z umową ubezpieczenia. Zdaniem Sądu skoro strona pozwana nie wykazała na co pobraną od powoda składkę przeznaczyła, można przyjąć, ze stanowi to dodatkową opłatę, której pobieranie nie mieści się w dyspozycji art. 383 1 k.c. Strona pozwana nie wykazała także, że składka zapłacona przez powoda została zużyta rzeczywiście na ochronę ubezpieczeniową obu stron co pozwala na domniemanie , że składka ta stanowi jedynie swoistą prowizję banku , a w konsekwencji dodatkowy zysk banku. Przedmiotowe postanowienie dotyczące pobierania opłaty UNWW kształtuje zatem obowiązki powoda w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, albowiem to na niego przeniesione jest w całości ryzyko wynikające z umowy. Niezależnie od oceny postanowień i przyjęciu abuzywności wskazanych postanowień, Sąd Rejonowy dodatkowo wskazał, iż postanowienie to można zakwalifikować do katalogu niedozwolonych postanowień przewidzianych w art. 385 3 pkt 4 k.c., albowiem pozwany nie przedstawił powodowi sposobu wyliczenia składki przez cały okres obowiązywania umowy, a także art. 385 3 pkt. 7 k.c. gdyż strona pozwana uzależniła wykonanie umowy kredytowej od przystąpienia do ubezpieczenia. Odnosząc się do wysokości samej opłaty z tytułu UNWW, Sąd I instancji wskazał, że opłata miała charakter cykliczny, jednakże jedynie jej część była określona, bowiem poza pierwszą składką wskazaną kwotowo w umowie, która i tak odnosiła się do kursu CHF żadna kolejna nie jest w umowie określona, w kwestionowanych zapisach znajduje się jedynie odniesienie do kursu waluty czyli miernika nie stałego, gdzie tabela kursów ustalana jest codziennie. Powód na dzień umowy nie mógł zatem wiedzieć, w jakiej wysokości rzeczywiście ma kredyt i jaka będzie wysokość jego ubezpieczenia. Narusza to postanowienie art. 358
k.c. W konsekwencji, uznanie postanowień wzorca za niedozwolone ma ten skutek, że jest to postanowienie nieważne i nie może być zastąpione inną treścią gdyż w takim przypadku stanowiłoby jednostronne odnowienie stosunku łączącego strony, przy czym nieważność ma skutek od momentu podpisania umowy, a w trybie art. 387 § 1 k.c. wyeliminowanie z umowy postanowień w zakresie naliczenia składki UNWW czyni płatność tej składki przez powoda świadczeniem nienależnym i podlega zwrotowi według konstrukcji zwrotu nienależnego świadczenia w rozumieniu art. 410 § l k.c. w zw. z art. 405 k.c. . W konsekwencji chybiony był zarzut strony pozwanej dotyczący przedawnienia dochodzenia składki za co najmniej dwa okresy płatności gdyż, świadczenie z art. 410 k.c. przedawnia się na zasadach ogólnych z upływem lat 10-ciu (art. 188 k.c.). Mając powyższe na uwadze, Sąd zasądził na rzecz powoda całą dochodzoną żądaniem pozwu kwotę. O odsetkach orzeczono na zasadzie art. 481 § 1 k.c. przy czym zgodnie z żądaniem powoda , albowiem strona pozwana reprezentowana profesjonalnie nie zakwestionowała daty wskazanej przez powoda.. O kosztach procesu orzeczono na zasadzie art. 98 k.p.c. zgodnie z zasadą odpowiedzialności za wynik procesu. Na zasądzoną kwotę złożyło się : 1.217 zł tytułem opłaty sądowej od pozwu, 4.800 zł tytułem wynagrodzenia pełnomocnika procesowego oraz 17 zł tytułem opłaty skarbowej od pełnomocnictwa procesowego. Apelację od powyższego wyroku wniosła strona pozwana Bank (...) S.A. w W., zaskarżając go w całości i zarzucając: 1. Naruszenie przepisów postępowania mające wpływ na treść zaskarżonego rozstrzygnięcia tj. - art. 230 k.p.c. poprzez wskazania, że niekwestionowanie przez pozwanego wszelkich twierdzeń powoda stanowi podstawę do uznania ich przez sąd za przyznane, podczas, gdy pozwany kwestionuje co do zasady i co do wysokości wszelkie okoliczności, ponadto zgodnie z orzecznictwem niewypowiedzenie się jednej ze stron co do twierdzeń strony przeciwnej nie stanowi uznania faktów za przyznane; - art. 232 k.p.c. i art. 233§1 k.p.c. w zw. z art. 6 k.c. przez zaniechanie wszechstronnego rozważenia materiału dowodowego oraz dokonanie sprzecznej z zasadami logiki i doświadczenia życiowego, dowolnej, a nie swobodnej oceny dowodów, pozbawionej wszechstronnego i obiektywnego rozważenia całości materiału dowodowego i wyciągnięcie na tej wadliwej podstawie bezpodstawnych i niezgodnych z rzeczywistym stanem faktycznym wniosków leżących u podstaw wyroku, w szczególności przez:
385 2 k.c. w zw. z art. 405 k.c., art. 410§2 k.c., art. 828§1 k.c. oraz art. 69 ust. 1 Prawa Bankowego przez ich niewłaściwe zastosowanie, w szczególności poprzez: - błędną wykładnię i w konsekwencji bezpodstawne przyjęcie, że sporne postanowienia umowy dotyczące UNWW nie określały głównych świadczeń stron; - błędną wykładnię i nieuzasadnione stwierdzenie, że w niniejszej sprawie występują przesłanki: kształtowania praw i obowiązków powoda w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażącego naruszenia interesów konsumenta, co zdaniem Sądu I instancji miało się przejawiać faktem niedoinformowania powoda w przedmiocie umowy zawartej z ubezpieczycielem oraz uznaniem, że w razie zajścia zdarzenia objętego ubezpieczeniem powód jest nadal zobowiązany do spłaty całego kredytu na rzecz towarzystwa ubezpieczeń (wskutek niewyłączenia tzw. regresu ubezpieczeniowego unormowanego w art. 828§1 k.c.), także naruszeniem jego interesów ekonomicznych z uwagi na przyjęcie barku ekwiwalentności umowy względem powoda;
k.c. postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidulanie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki z sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli sformułowane zostały w sposób jednoznaczny (§1). Nieuzgodnione indywidulanie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. W szczególności odnosi się to do postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta (§3 ). Z kolei art. 385 2 k.c. stanowi, że oceny zgodności postanowienia umowy z dobrymi obyczajami dokonuje się według stanu z chwili zawarcia umowy, biorąc pod uwagę jej treść, okoliczności zawarcia oraz uwzględniając umowy pozostające w związku z umową obejmującą postanowienie będące przedmiotem oceny. W niniejszej sprawie nie budzi wątpliwości, iż powód był konsumentem w rozumieniu art. 22 1 k.c., a strona pozwana – przedsiębiorcą. W ocenie Sądu Okręgowego, zebrany w sprawie materiał dowodowy, przesądza, że kwestionowane postanowienia dotyczące UNWW nie były z powodem uzgodnione indywidulanie. Z zeznań przesłuchanych w sprawie świadków w sposób jasny wynika, że klient banku ( w tym powód) miał możliwość ustanowienia innego rodzaju zabezpieczenia spłaty części zaciągniętego zobowiązania, jednakże nie miał możliwości żadnych negocjacji zapisów umowy kredytu i zapisów UNWW, w sytuacji, gdy zdecydował się na ubezpieczenie niskiego wkładu własnego. Wzorzec umowy w tym zakresie nie podlegał negocjacjom zarówno co do wysokości składki oraz zakresu ochrony ubezpieczeniowej. W świetle powyższego całkowicie chybione są zarzuty strony pozwanej, zgodnie z którymi Sąd Rejonowy bezpodstawnie przyjął, iż Bank nie sprostał ciężarowi wykazania, iż umowa w zakwestionowanym zakresie była z powodem indywidulanie uzgadniana oraz że treść spornych klauzul UNWW nie mogła być negocjowana. W ocenie Sądu Okręgowego powód nie miał żadnego wpływu na postanowienia umowy dotyczące UNWW, zaś sama wiedza konsumenta o tym, że dana klauzula znajduje się w umowie, jak również znajomość jej treści nie wyłącza możliwości uznania jej za nieuzgodnioną indywidulanie. Czym innym jest bowiem wiedza o pewnym rozwiązaniu, a czym innym możliwość indywidualnego wpływu na jego treść. Również sam fakt istnienia innego wyboru postanowienia spośród kilku alternatywnie przedstawionych nie przesądza o tym, że postanowienie zostało indywidulanie uzgodnione. W uwzględnieniu wskazanego w art.
kryterium rzeczywistego wpływu konsumenta na treść postanowień, za nieuzgodnione indywidualnie uznać należy postanowienie, które konsument wybrał z kilku zaproponowanych rzecz przedsiębiorcę. Przeciwna kwalifikacja prowadziłaby do akceptacji sytuacji, gdy drogą takich alternatyw przedsiębiorca mógłby praktycznie pozbawić konsumenta ochrony przewidzianej przepisami art.
– 385 3 k.c. Pomimo zatem, że z zeznań świadków wynikało, iż powód był informowany o możliwości wyboru innego sposobu zabezpieczenia, wprowadzona do umowy klauzula dotycząca UNWW miała z góry określony kształt, a jej zmiana w drodze negocjacji była wyłączona. Nie ulega również wątpliwości, że kwestionowane postanowienia nie dotyczyły głównego świadczenia stron. Opłata z tytułu refinansowania kosztów ubezpieczenia niskiego wkładu własnego stanowi świadczenia dodatkowe dotyczące w głównej mierze zabezpieczenia interesu kredytodawcy, nie stanowi natomiast żadnej formy udzielenia kredytu i jego spłaty. Uwzględniając powyższe okoliczności, przedmiotowe postanowienia umowne poddają się badaniu pod kątem ich wpływu na prawa i obowiązki konsumenta i oceny, czy wpływ ten wyraża kształtowaniem ich w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy. Podkreślić w tym miejscu należy, że Sąd Okręgowy w składzie rozpoznającym apelację w niniejszej sprawie, nie kwestionuje prawa apelującego do ubezpieczenia się w związku z niskim wkładem własnym kredytobiorcy, któremu udzielany jest kredyt hipoteczny. Jest to z pewnością działanie gospodarczo uzasadnione, a przez wzgląd na interes innych klientów banku wręcz pożądane. Za Sądem Rejonowym wskazać należy, że udzielanie kredytów, w sytuacji, gdy kredytobiorca uzyskuje niemal 100% środków na sfinansowanie określonego celu, obarczone jest większym ryzykiem po stronie kredytodawcy, wynikającym z obawy pewności spłaty zaciągniętego zobowiązania. Istota problemu sprowadza się zatem nie o sam rodzaj zabezpieczenia, a kształt nadawany mu w umowie kredytowej, a w konsekwencji sposób obciążenia konsumenta z tego tytułu. Zgodnie z §9 pkt 7 zawartej między stronami umowy, dodatkowe zabezpieczenie kredytu do czasu, gdy saldo zadłużenia z tytułu udzielonego kredytu stanie się równe lub niższe niż 313 600zł, stanowi ubezpieczenie kredytów hipotecznych z niskim udziałem własnym kredytobiorcy na podstawie umowy zawartej przez bank (...) S.A. z (...) S.A. W §9 pkt 8 stwierdzono, że kredytobiorca jest zobowiązany do zwrotu bankowi kosztów ubezpieczenia w wysokości 2883 zł za pierwszy 36-miesięczny okres trwania ochrony ubezpieczeniowej. Zgodnie z §9 pkt 9 jeżeli w ciągu okresu 36 miesięcy ochrony ubezpieczeniowej saldo zadłużenia z tytułu udzielonego kredytu nie stanie się równe lub niższe 313 600zł kredytobiorca jest zobowiązany do zwrotu kosztów ubezpieczenia za kolejny 36-o miesięczny okres udzielonej Bankowi przez (...) S.A. ochrony ubezpieczeniowej, o czym kredytobiorca zostanie poinformowany przez Bank pisemnie. Postępowanie dowodowe wykazało, iż pomimo ponoszenia ciężaru finansowego umowy ubezpieczenia zawartej przez bank, powód nie został zapoznany z warunkami umowy ubezpieczenia, w zakresie w jakim miały wpływ na ukształtowanie jego sytuacji prawnej. Nadto należy zauważyć, że w postanowieniach zawartych w § 9 pkt 8 i 9 mowa o „zwrocie kosztów ubezpieczenia”, zaś w §7 pkt 1 Regulaminu kredytowania posłużono się pojęciami opłat i prowizji. W treści §7 pkt 2 mowa z kolei, iż kredytobiorca zobowiązuje się zwrócić wszelkie koszty poniesione przez bank w związku z realizacją umowy łącznie z kosztami związanymi z ustanowieniem prawnych zabezpieczeń kredytu, co przemawiałoby na rzecz tezy, że sam Bank nie upatruje w zwrocie kosztów zabezpieczenia żadnej dodatkowej opłaty związanej z udzieleniem kredytu. Dodatkowo zauważyć należy, że w §7 pkt 6 Regulaminu mowa jest o „opłacie dotyczącej refinansowania kosztów ubezpieczenia niskiego wkładu własnego”. Analiza tych zapisów prowadzi do wniosku, że postanowienia umowne są niejednoznaczne, zwłaszcza jeżeli uwzględni się okoliczność, iż wysokość opłaty przewidzianej w §9 pkt 9 umowy nie była określona kwotowo. Ostatecznie można mieć wątpliwości, czy powód zobowiązany był do refinansowania jedynie poniesionych przez Bank kosztów, czy też zobligowany był do uiszczenia opłat za jakąś usługę świadczoną przez bank w związku z obsługą ubezpieczenia niskiego wkładu. Wobec tego przywołane wyżej postanowienia umowne stosownie do przepisu art. 385§2 k.c. winny być interpretowane z korzyścią dla konsumenta jako regulujące możliwość pobierania od powoda opłaty w wysokości faktycznie poniesionych przez bank kosztów ubezpieczenia niskiego wkładu. Skoro zatem w dalszej części postanowienia umowne dotyczące kosztów refinansowania ubezpieczenia niskiego wkładu własnego powoda szacują pobieranie z tego tytułu od powoda świadczenia w sposób oderwany od rzeczywistych kosztów ponoszonych z tego tytułu przez bank, ta takie zastrzeżenie jest sprzeczne z dobrymi obyczajami i godzi w sposób rażący w interesy powoda. Konkludując, postanowienie umowne, które zobowiązuje powoda do zwrotu stronie pozwanej kosztów ubezpieczenia niskiego wkładu własnego bez konkretyzacji zasad, na jakich ubezpieczenie jest bankowi udzielane, a przede wszystkim bez zapewnienia powodowi możliwości ustalenia wysokości wynikającego z tego tytułu dla niego zobowiązania, kształtuje prawa i obowiązki powoda w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interes. Powyższe rozważania prowadzą zatem do ostatecznego wniosku, iż postanowienia umowy określone w §9 pkt 7 w zw. z pkt 9 nie wiążą powoda. Odmienna ocena dotyczyć musi jednakże postanowień zawartych w §9 pkt 8 umowy. W ww. zapisie przewidziane zostało skonkretyzowane obciążenie w wysokości 2883 zł. Ponownie podkreślić należy, iż bank nie ma obowiązku udzielania kredytów pokrywających 100% środków na określony cel, a gdyby nie zgoda powoda na zapłatę kwoty 2883zł powód nie uzyskałby tak wysokiego kredytu. Analiza umowy, w szczególności niski udział kredytobiorcy we wniesionym wkładzie, prowadzą do wniosku, że postanowienia umowy zawarte w §9 pkt 8 nie mogą być uznane za niedozwolone w rozumieniu art.
Przede wszystkim nie sposób przyjąć, że zabezpieczenie interesu wierzyciela stanowi naruszenie zasad dobrych obyczajów, bowiem sposób zabezpieczenia jest zgodny z prawem, a ponadto, uwzględniając wysokość koszty ubezpieczenia względem wysokości udzielonego kredytu, nie stanowił nadmiernego obciążenia pozwanego jako strony umowy kredytowej. Zauważyć należy, że decyzja co do zaciągnięcia kredytu bez wkładu własnego ostatecznie należała do powoda, który decydując się na nią był świadom konieczności uiszczenia wskazanej w umowie kwoty 2883zł jako dodatkowego zabezpieczenia. W rozpoznawanej sprawie zyski obu stron z zawarcia umowy kredytu implikującej obowiązek uiszczenia kosztów ubezpieczenia w określonej kwotowo sumie i akceptowanej przez powoda były wyważone, a jeśli nawet przyjąć, iż większą korzyść osiągnął bank to brak wykazania po stronie powoda rażącego pokrzywdzenia. Ostatecznie zatem, przyjmując, za abuzywne wyłącznie postanowienia umowy dotyczące kosztów ubezpieczenia niskiego wkładu własnego zawarte w §9 pkt 7 w zw. z §9 pkt 9, a zatem kosztów ubezpieczenia za kolejne 36 – miesięczne okresy po upływie 3 lat od zawarcia umowy łączącej strony, żądanie pozwu zasługiwało na uwzględnienie co do kwot 5.710zł, 7321zł oraz 8407 zł tj. w łącznej wysokości 21.438 zł. Wbrew zarzutom apelacji w sprawie nie doszło do naruszenia art. 405 k.c., art. 409 k.c. ani art. 410§2 k.c. Zgodnie z art. 405 k.c., kto bez podstawy prawnej uzyskał korzyść majątkową kosztem innej osoby, obowiązany jest do wydania korzyści w naturze, a gdyby to nie było możliwe, do zwrotu jej wartości. Powyższy przepis stosuje się w szczególności do świadczenia nienależnego, którym jest również świadczenie spełnione na podstawie postanowień umowy łączącej strony uznanych za abuzywne. Skutkiem zastosowania w umowie lub wzorcu klauzuli niedozwolonej jest brak mocy wiążącej tego postanowienia, przy zachowaniu skuteczności innych części umowy lub wzorca. Skutek ten następuje ex lege i ex tunc. Skoro według twierdzeń apelującego pobrane od powoda kwoty tytułem ubezpieczenia niskiego wkładu zostało przekazane ubezpieczycielowi na mocy łączącej Bank z ubezpieczycielem umowy, bank musi być uznany za wzbogaconego, bowiem uzyskanymi od powoda środkami pokrył własne zobowiązanie. Nie ulega również wątpliwości, że bank jako profesjonalista konstruując wzorzec umowny zawierający klauzule abuzywne powinien był liczyć się z obowiązkiem zwrotu świadczeń pobranych na tej podstawie. Chybiony jest także zarzut przedawnienia. Jak wskazuje się w doktrynie i orzecznictwie, świadczenie ma charakter okresowy, jeżeli polega na periodycznym dawaniu uprawnionemu w czasie trwania określonego stosunku prawnego pieniędzy lub rzeczy oznaczonych co do gatunku, których ogólna ilość nie jest z góry określona (wyrok Sądu Najwyższego z 18 maja 2012r., IV CSK 490/11). Przyjmuje się, że w świetle art. 118 k.c. czynsze najmu, czynsze dzierżawy i inne należności stanowiące ekwiwalent świadczeń ciągłych traktować należy zawsze, choćby nawet strony umówiły się tylko o jedno świadczenie, jednolicie tj. zawsze jako świadczenie okresowe. Podkreśla się, że wykładnię taką uzasadnia w szczególności występujący w wypadkach świadczeń okresowych czynnik stałości tych świadczeń pokrywanych z bieżących dochodów dłużnika. W stanie faktycznym sprawy brak jest podstaw do przyjęcia, że świadczenie z tytułu opłaty za ubezpieczenie niskiego wkładu własnego miało charakter świadczenia periodycznego, a zatem by mógł do tych świadczeń mieć na tej podstawie zastosowanie 3 letni termin przedawnienia, skoro o tym, czy aktualizuje się obowiązek uiszczania przez powoda tego świadczenia decydować miało saldo zadłużenia z tytułu udzielonego kredytu. Nadto zauważyć należy, że powód dochodzi spełnienia świadczenia na podstawie art. 410 k.c. , a nie jako roszczenia z wynikającego z umowy. Zasługiwał natomiast na uwzględnienie zarzut dotyczący niezastosowania art. 455 k.c. w kontekście początkowej daty naliczania odsetek. Zobowiązanie z tytułu świadczenia nienależnego ma charakter zobowiązania bezterminowego. Oznacza to, że świadczenie staje się wymagalne niezwłocznie po wezwaniu dłużnika do jego wykonania. Powód wezwał stronę pozwaną do zapłaty kwoty 5710 zł oraz kwoty 7321 zł pismem z dnia 14 kwietnia 2016r., na które pozwany udzielił odpowiedzi pismem z dnia 17 maja 2016r. Ustawowe odsetki za opóźnienie od ww. kwot, przy przyjęciu, iż wezwanie do zapłaty pozwany bank otrzymał najpóźniej w dniu 16 maja 2016r. należne są zatem od dnia 17 maja 2016t. do dnia zapłaty. Powód nie wykazał, aby przed wniesieniem pozwu wzywał pozwanego do zapłaty kwoty 8407 zł pobranej przez Bank w dniu 31 maja 2016r., a zatem odsetki za opóźnienie od ww. kwoty należą się od następnego dnia po doręczeniu pozwanemu odpisu pozwu wraz z odpisem nakazu zapłaty tj. od dnia 23 sierpnia 2016r. Wobec powyższego, zaskarżony wyrok na podstawie art. 386§1 k.p.c. podlegał zmianie poprzez zasądzenie ostatecznie na rzecz powoda od strony pozwanej kwoty 21.438 zł z ustawowymi odsetkami za opóźnienie jak wyżej, przy jednoczesnym oddaleniu powództwa jako nieuzasadnionego w pozostałej części. W pozostałym zakresie apelacja podlegała oddaleniu jako bezzasadna na podstawie art. 385 k.p.c. O kosztach postępowania odwoławczego orzeczono na podstawie art. 100 k.p.c., przy przyjęciu, iż powód przegrał spór w nieznacznym stopniu, a zatem na jego rzecz od strony pozwanej winna zostać zasądzona całość poniesionych przez powoda kosztów. Koszty te zamykają się kwotą 1800zł, stanowiącą wynagrodzenie pełnomocnika, obliczone na podstawie §2 pkt 5 w zw. z §10 ust. 1 pkt 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych. SSO Agnieszka Cholewa-Kuchta SSO Grzegorz Buła SSO Beata Kurdziel
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.