← Polska

I C 1288/16

Sygn. akt. I C 1288/16 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 13 lutego 2019 r. Sąd Okręgowy Warszawa Praga w Warszawie Wydział I Cywilny w składzie następującym: Przewodniczący: SSO Marek Gro

§ 1k.c.

Twierdził, ze abuzywność dotyczy w tym przypadku zarówno kursu wypłaty kwoty kredytu, jak i kursu dotyczącego spłaty jego rat. W jego ocenie braki te uniemożliwiają rzetelne i prawidłowe wyliczenie jego zobowiązania względem cesjonariusza dochodzonej w niniejszym postępowaniu wierzytelności kredytowej. Powód dodał, że również w oparciu o – złożone do akt bankowy tytuł egzekucyjny, odpis księgi wieczystej czy wyciąg z załącznika do umowy cesji nie da się stwierdzić, że powodowi przysługuje roszczenie w danej wysokości, ponieważ są to jedynie dokumenty wtórne. Powód formułował przy tym wywody, jakoby pozwany jednoznacznie, świadomie i dowolnie wskazał we wniosku kredytowym, że ubiega się o udzielenie mu kredytu indeksowanego do CHF, dlatego też w jego ocenie przedmiotowe zapisy nie są sprzeczne z dobrymi obyczajami. Wskazał w tym kontekście, że co prawda bank miał możliwość ustalania wysokości kursu waluty indeksacyjnej, jednak zasady przez niego stosowane nie miały cech dowolności i były dobrze znane pozwanemu – który zresztą przez prawie szczęść lat spłacał zobowiązania kredytowe według tych zasad. Dodał, że pozwany w ogóle nie miał interesu prawnego w żądaniu ustalenia, że poszczególne postanowienia przedmiotowej umowy kredytu są abuzywne. Pozwany podnosił w niniejszej sprawie zarzut nieważności całej przedmiotowej umowy kredytu – wskazując, że zawiera ona liczne odstępstwa od definicji legalnej zawartej w art. 69 ust. 1 Prawa bankowego. Wyjaśniał, że w umowie wartość kredytu została wyrażona we franku szwajcarskim, podczas gdy jego wypłata i ustalenie wysokości raty odnosiły się do złotych polskich – w tej zaś sytuacji, według pozwanego, kredytobiorca nigdy nie spłaca nominalnej wartości kredytu, ponieważ z uwagi na różnice kursowe zawsze będzie to inna kwota (nie licząc innych elementów zobowiązania kredytowego, jak spłata odsetek – które mają m. in. funkcję waloryzacyjną – i zapłata umówionej prowizji). Reasumował, że samo wprowadzenie indeksacji w kredytach konsumenckich rażąco narusza dobre obyczaje i zasady, ponieważ przepis powoduje, że bank otrzymuje więcej kapitału niż pożyczył kredytobiorcy i tym samym godzi w ww. przepis Prawa bankowego. Sąd ustalił w niniejszym postępowaniu, że kwestionowane przez pozwanego postanowienia indeksacyjne w przedmiotowej umowie kredytu są abuzywne w myśl koncepcji z art.

§ 1k.c.

– jako „nieuczciwe warunki umowne” w rozumieniu art. 6 ust. 1 Dyrektywy Rady 93/13/EWG z 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich (Dziennik Urzędowy Wspólnot Europejskich L 95/29). Przepis art.

§ 1k.c.

stanowi, że postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy, przy czym nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Z art. 385 2 k.c. wynika, że oceny zgodności postanowienia umowy z dobrymi obyczajami dokonuje się według stanu z chwili zawarcia umowy, biorąc pod uwagę jej treść, okoliczności zawarcia oraz umowy pozostające w związku z umową obejmującą postanowienie będące przedmiotem oceny. W ocenie Sądu zawarty w przedmiotowej umowie mechanizm waloryzacji kredytu kursem waluty obcej (CHF) kształtuje prawa i obowiązki pozwanego (kredytobiorcy) w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco narusza jego interesy, w związku z czym jest w stosunku do niego bezskuteczny. Mechanizm ten nie odwołuje się do żadnych obiektywnych wskaźników i pozwala wyłącznie powodowi na określenie kursów walut indeksacyjnych jednostronnie. Umowa nie przedstawia w sposób przejrzysty konkretnych działań mechanizmu ustalania kursu wymiany waluty obcej – tak, aby pozwany mógł samodzielnie oszacować, w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria, wypływające dla niego z umowy konsekwencje ekonomiczne. Ugruntowana już linia orzecznicza sądów powszechnych i Sądu Najwyższego stoi na stanowisku, że przyznanie przedsiębiorcy (bankowi) w takiej umowie z konsumentem (kredytodawcą) jednostronnego, dyskrecjonalnego uprawnienia do kształtowania treści stosunku umownego – w tym przypadku wysokości zobowiązania kredytodawcy – jest sprzeczne z omawianymi w tym miejscu normami i nie zasługuje na ochronę prawną. Postanowienie, które uwzględniałoby w minimalnym stopniu równość stron powinno przewidywać dla konsumentów możliwość weryfikacji podstaw i sposobu ustalenia kursów walut zawartych w tabelach. Argumentacja ta znajduje aprobatę w orzecznictwie Sądu Najwyższego, który m. in. w wyroku z 22 stycznia 2016 r., I CSK 1049/14 (opubl. w Legalis), stwierdził, że: „Mechanizm ustalania przez bank kursów waluty, pozostawiający bankowi swobodę, jest w sposób oczywisty sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco narusza interesy konsumenta. (...) Klauzula, która nie zawiera jednoznacznej treści i przez to pozwala na pełną swobodę decyzyjną przedsiębiorcy w kwestii bardzo istotnej dla konsumenta, dotyczącej kosztów kredytu, jest klauzulą niedozwoloną. (...)”. Ponadto, już w momencie wypłaty kredytu, czy jego transzy kwota wyrażona w złotówkach przeliczana była na CHF, co powodowało, że gdyby pozwany zwrócił jeszcze tego samego dnia kwotę kredytu byłby ona wyższa w związku z przeliczeniem kwoty ze złotówek na franki i z franków na złotówki. W tych okolicznościach budzi również wątpliwości jaka kwota rzeczywiście objęta była umową. W pierwszym z przywołanych wyżej postanowień ustalono, że kredyt zaciągnięty w PLN będzie indeksowany kursem CHF – co istotne – na warunkach określonych w przedmiotowej umowie i Regulaminie do niej. Drugie z przywołanych wyżej postanowień dookreśla to pierwsze, wskazując, że przeliczanie to ma mieć miejsce według kursu sprzedaży walut określonego w Bankowej tabeli kursów walut dla kredytów dewizowych oraz indeksowanych kursem walut obcych. Oba te postanowienia należy traktować jako wzajemne zależne w tym znaczeniu, iż po „odpadnięciu” norm dookreślających zasady indeksacji kredytu, samo postanowienie o indeksacji staje się pozbawione treści materialnej. Wniosek taki można wysunąć już z samego brzmienia § 1 pkt 1 umowy, w którym fraza o „indeksowaniu kursem CHF” stanowi następujący po sobie ciąg wyrazów z określeniem „na warunkach określonych w niniejszej umowie kredytowej oraz „Regulaminie...”. Świadczy to o tym, że wolą stron nie była w tym przypadku indeksacja „jakimkolwiek” kursem CHF (bez odwołania do konkretnych parametrów czy procedur ustalania tego kursu waluty), ale indeksacja „zgodnie z przedmiotowymi postanowieniami tej umowy”, tzn. zakładająca, że bank posiadał dyskrecjonalne uprawnienie do jednostronnego ustalania tego kursu. W tym świetle za chybiony należy uznać argument powoda, że z okoliczności, iż kredytobiorca złożył oświadczenie o świadomości ryzyka kursowego należy wywodzić, że przedmiotowe postanowienia nie godzą w jego interesy, ponieważ miał on świadomość ryzyka związanego ze zmiennością kursu waluty indeksacyjnej. W ocenie Sądu nawet dysponowanie przez pozwanego taką wiedzą nie odbierałaby bankowi, przyznanego na mocy omawianych wyżej postanowień, uprawnienia do dowolnego ustalania kursu przeliczeniowego wypłaty i spłat kredytu. Z przepisu art. 385

(1)§ 1 k.c. wynika, że ciężar wykazania, iż abuzywne postanowienia były indywidualnie uzgodnione z kredytobiorcą spoczywał na powodzie – podmiotowi wywodzącemu z tej okoliczności skutki prawne w postaci związania pozwanego tymi postanowieniami (zgodnie z art. 6 k.c.). W ocenie Sądu powód nie sprostał jednak temu wymogowi, w szczególności nie wykazał, ażeby treść przedmiotowych postanowień, która znalazła się we wzorcu umownym, była w jakikolwiek sposób negocjowana z kredytobiorcą. Nie sposób również uznać, że samo wpisanie we wniosku kredytowym, iż kredytodawca stara się o udzielenie mu kredytu indeksowanego walutą CHF świadczy o indywidualizacji przedmiotowych ustaleń. Nawet, jeśli by uznać, że kredytobiorca z pełną świadomością swoich oświadczeń wpisał w rubrykę przeznaczoną na wskazanie waluty indeksacyjnej „CHF”, nie zmienia to faktu, że całość materialnych postanowień określających zasady ustalania kursu tej waluty została mu narzucona przez bank we wzorcu. W doktrynie prawa pod pojęciem wzorca umowy w rozumieniu art. 384 § 1 k.c. rozumie się przygotowane z góry przez proponenta, przed zawarciem umowy, postanowienia kształtujące treść stosunku prawnego wiążącego strony, przeznaczone do masowego stosowania przed podmiot, który wzorzec opracował, do tego w taki sposób, że druga strona (adherent) nie ma wpływu na ich treść (por. m. in. A. Rzetecka–Gil, Komentarz do art. 384 kodeksu cywilnego, Lex/el. 2011 oraz Z. Radwański, Zobowiązania – część ogólna, wydanie 4., Warszawa 2003, s. 142.) – co też miało miejsce w niniejszej sprawie w przypadku przedmiotowej umowy kredytu. Postanowienia bankowego wzorca umownego zawierającego uprawnienie banku do przeliczania sumy wykorzystanego przez kredytobiorcę kredytu do waluty obcej (klauzulę tzw. spreadu walutowego) nie dotyczą głównych świadczeń stron w rozumieniu art.

§ 1zdanie drugie k.c.

( vide cytowane wyżej orzeczenie SN I CSK 1049/14). Sąd wskazał m. in., że za warunki umowy mieszczące się w pojęciu „głównego przedmiotu umowy” w rozumieniu art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13 należy uważać te, które określają podstawowe świadczenia w ramach danej umowy i które z tego względu charakteryzują tę umowę; natomiast warunki, które wykazują charakter posiłkowy względem warunków definiujących samą istotę stosunku umownego nie mogą być objęte pojęciem „głównego przedmiotu umowy” w rozumieniu tego przepisu (wyroki z 23 kwietnia 2015 r. C-96/14, z 26 lutego 2015 r. C-143/13). W związku z tym uznano, iż postanowienie indeksacyjne (waloryzacyjne) wysokość zobowiązania ma charakter jedynie posiłkowy, a co za tym idzie, że w sprawie nie zachodzi wyjątek ze zd. 2 § 1 art.

k.c., który nie pozwalałby na stwierdzenie abuzywności tego postanowienia. Sąd w tym miejscu raz jeszcze podkreśla, że oceny zgodności postanowienia umowy z dobrymi obyczajami dokonuje się według stanu z chwili zawarcia umowy, biorąc pod uwagę jej treść, okoliczności zawarcia oraz uwzględniając umowy pozostające w związku z umową obejmującą postanowienie będące przedmiotem oceny (art. 385 2 k.p.c.), a nie patrząc przez pryzmat jej wykonywania. Z tych samych względów nie można uznawać, że wpływ na ocenę abuzywności spornych postanowień indeksacyjnych ma nawet ewentualne ustalanie przez bank podczas wykonywania przedmiotowej umowy (przedstawiania harmonogramu spłat kredytu) rat obliczonych przy zastosowaniu kursów walut nie odbiegających od średnich kursów wymiany przedstawianych przez NBP. Z tych samych względów za chybioną należy uznać argumentację powoda o tym, jakoby przedmiotowe postanowienia w jakiś sposób konwalidowały się przez wzgląd na fakt, że pozwany w pewnym okresie czasu po zawarciu umowy spłacał raty w wysokości podanej mu przez bank, do czego wówczas nie wnosił żadnych zastrzeżeń. Postanowienia indeksacyjne z § 1 pkt 1 w zw. z § 4 pkt 2 umowy traktować należy jako niewiążące kredytobiorcy. Przyjmuje się jednocześnie stosownie do treści § 2 powołanego wyżej przepisu, że w takiej sytuacji umowa w pozostałej części nadal obowiązuje, jeżeli jest to możliwe po wyłączeniu owego postanowienia. Do rozważenia pozostawała w tym względzie kwestia tego, czy prawo pozwala na uzupełnianie „luk” powstałych w takiej umowie po uznaniu przedmiotowych postanowień indeksacyjnych za niewiążące kredytobiorcę. W niniejszej sprawie nie będzie miał zastosowania pogląd, że stwierdzenie, iż umowa obejmuje niedozwolone klauzule skutkuje nie związaniem nimi stron – co też następuje ex lege ze skutkiem ex tunc – jednak nie musi prowadzić do stwierdzenia nieważności całej takiej umowy. Sąd Najwyższy w wyroku z 21 lutego 2013 r., sygn. akt I CSK 408/12 uznał, że wyłączenie z umowy postanowień uznanych za niedozwolone nie powoduje nieważności całej umowy, eliminacja ze stosunku umownego postanowień uznanych za abuzywne nie prowadzi do zniweczenia całego stosunku prawnego – i to nawet gdyby z okoliczności sprawy wynikało, że bez tych postanowień umowa nie zostałaby zawarta. Sąd podziela argumentację pozwanego o tym, że nie ma podstaw do uzupełnienia przedmiotowych abuzywnych postanowień umowy innymi postanowieniami o treści zgodnej z prawem – szczególnie poprzez odwołanie się do norm z art. 56, 65 i 354 k.c., czy też utrwalonych zwyczajów rynkowych. Dlatego też, w jego ocenie, Sąd nie ma podstaw do zabiegów w postaci zastąpienia abuzywnej indeksacji „sprawiedliwym” kursu wymiany CHF i PLN, orzeczenia, że kurs ten winien odpowiadać kursowi podawanemu przez NBP, czy też zastępowania niewiążących postanowień jakimiś innymi normami lub odwoływania się do jakichś trwałych zwyczajów w stosunkach tego typu. Zgodnie z art. 6 ust. 1 Dyrektywy Rady 93/13/EWG z 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich (Dziennik Urzędowy Wspólnot Europejskich L 95/29) Państwa Członkowskie stanowią, że na mocy prawa krajowego nieuczciwe warunki w umowach zawieranych przez sprzedawców lub dostawców z konsumentami nie będą wiążące dla konsumenta, a umowa w pozostałej części będzie nadal obowiązywała strony, jeżeli jest to możliwe po wyłączeniu z niej nieuczciwych warunków. W wyroku z 14 czerwca 2012 r., wydanym w sprawie B. E. (...) SA przeciwko J. C. (C-618/10), Trybunał wskazał, że z brzmienia rzeczonego art. 6 ust. 1 Dyrektywy Rady 93/13/EWG wynika, że sądy krajowe są zobowiązane wyłącznie do zaniechania stosowania nieuczciwego warunku umownego, aby nie wywierał on obligatoryjnych skutków wobec konsumenta, ale nie są one uprawnione do zmiany jego treści, przy czym umowa ta powinna bowiem w zasadzie nadal obowiązywać, bez jakiejkolwiek zmiany innej niż wynikająca z uchylenia nieuczciwych warunków, o ile takie dalsze obowiązywanie umowy jest prawnie możliwe zgodnie z zasadami prawa wewnętrznego (pkt 65). Wskazano tam, że art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 nie można rozumieć jako umożliwiającego sądowi krajowemu – w wypadku gdy stwierdzi on istnienie nieuczciwego warunku w umowie zawartej pomiędzy przedsiębiorcą a konsumentem – zmianę treści rzeczonego warunku zamiast zwykłego niestosowania go (pkt 71). W orzecznictwie funkcjonuje jednocześnie pogląd, wyrażony m in. w wyroku z kwietnia 2014 r., wydanym w sprawie C-26/13, Á. K. i H. R. przeciwko (...) Trybunał, zgodnie z którym artykuł 6 ust. 1 Dyrektywy 93/13/EWG należy interpretować w ten sposób, że w takiej sytuacji nie sprzeciwia się uregulowaniu krajowemu, które pozwala sądowi krajowemu zaradzić skutkom nieważności tego warunku poprzez zastąpienie go przepisem prawa krajowego o charakterze dyspozytywnym. Tez wyroku K. i K. R. w żadnym wypadku nie należy jednak odczytywać jako wyjątku od zasady niedopuszczalności naprawy nieuczciwego warunku poprzez zmianę jego treści – mówią one o przepisach dyspozytywnych, z natury których wynika, iż stosuje się je w braku odmiennych warunków umownych. Brak jest jednak w systemie prawa polskiego odpowiednich przepisów dyspozytywnych, które mogłyby uzupełnić tak powstałą lukę. Nawet analizując w tym kontekście art. 56 k.c. – który stanowi, że czynność prawna wywołuje nie tylko skutki prawne w niej wyrażone, ale również te, które wynikają z ustawy, zasad współżycia społecznego i ustalonych zwyczajów – nie można jednoznacznie uznać, iż zachodzą podstawy do uznania umowy za ważną bez zakwestionowanych postanowień. Po pierwsze, nie wydaje się, aby istniał zwyczaj ustalania kursu waluty w przypadku umów kredytu walutowego, w tym kursu „sprawiedliwego” lub odwołującego się do kursu opublikowanego przez bank centralny. Nawet analiza empiryczna treści umów kredytu zawieranych z konsumentami prowadzi do wniosku, że najczęściej spotykanym w obrocie zjawiskiem jest ustalenie kursu waluty poprzez odesłanie do tabel określanych przez bank w treści umowy kredytu denominowanego czy indeksowanego do waluty obcej, podczas gdy odesłania do kursów średnich Narodowego Banku Polskiego należą do rzadkości. Kursy ogłaszane przez NBP nie są zresztą z zasady kursami „transakcyjnymi” a jedynie średnimi wyprowadzanymi przez bank centralny w wyniku analizy informacji od największych polskich banków o ich kursach transakcyjnych walut, na określoną godzinę i zgodnie z odpowiednimi przepisami metodologicznymi. Średnie kursy walut ogłaszane przez NBP pozwalają zatem na przedstawienie ogólnych tendencji na rynku, natomiast same w sobie nie są kursami transakcyjnymi, co oznacza, że według nich co do zasady nie są zawierane realne transakcje na rynku (tak m. in. w Uwagach pisemnych RP do TSUE, złożonych w sprawie C-260/18 Dziubak wraz z powoływaną tam literaturą). Przy tej okazji w orzecznictwie wskazuje się wprost, że zastąpienie dyskrecjonalnego uprawnienia banku do wskazywania wysokości rat spłaty kredytu waloryzacją opartą na średnim kursie CHF ustalonym przez NBP stałoby w sprzeczności z celami art. 7 Dyrektywy 93/13 (Zarówno w interesie konsumentów, jak i konkurentów Państwa Członkowskie zapewnią stosowne i skuteczne środki mające na celu zapobieganie stałemu stosowaniu nieuczciwych warunków w umowach zawieranych przez sprzedawców i dostawców z konsumentami.) – doprowadziłoby to do zniweczenia celu kontroli postanowień wzorców umów w postaci zniechęcania przedsiębiorcy do stosowania niedozwolonych postanowień (vide m. in. pkt 69 wyroku TSUE C-618/10). Prócz tego klauzula zasad współżycia społecznego odsyła do innego niż prawo systemu norm, co pozwala wprowadzić jako wyznacznik treści stosunku cywilnoprawnego element słuszności. Funkcją zasad współżycia społecznego jest dookreślenie treści czynności prawnej, a nie wyznaczenie jej granic, stąd odwołanie się do tej klauzuli w art. 56 k.c. nie upoważnia do modyfikacji istniejącego stosunku prawnego i jego adaptacji do zmieniających się okoliczności. Artykułu 56 k.c., w zakresie w jakim odnosi się więc do zasad współżycia społecznego, nie należy także postrzegać jako rozwiązania, które pozwalałoby na zastąpienie nieskutecznej regulacji umowy rozwiązaniem słusznym i sprawiedliwym ( vide cyt. wyżej Uwagi pisemne RP do (...) ...). Reasumując, przedmiotowa umowa o kredyt hipoteczny z 2 czerwca 2006 r. nr (...), którą pozwany zawarł z poprzednikiem prawnym powoda jest umową nieważną. Dodatkowo wskazać należy, że zawieranie umów indeksowanych jest dopuszczalne. Również w orzecznictwie formułuje się tezy o dopuszczalności zawierania przez bank i kredytobiorcę umowy o tzw. kredyt waloryzowany (indeksowany) do waluty obcej (tak m. in. Sąd Apelacyjny w Szczecinie w wyroku z 26 stycznia 2017 r., I ACa 922/16, Legalis). Treść postanowień umowy wskazuje, że walutą zobowiązania jej stron był PLN, podczas gdy kredyt był jedynie waloryzowany do CHF. Świadczy o tym brzmienie pkt 1 § 1 umowy, gdzie jako kwotę kredytu strony określiły kwotę wyrażoną w PLN i ustaliły jej indeksację do CHF; pkt 2 § 2, zgodnie z którym kwota faktycznie wypłaconych środków w PLN będzie przeliczana zgodnie z kursem CHF; pkt 1 § 4, zgodnie z którymi spłata kredytu następować będzie także w PLN; a nadto z pkt 1 § 8, gdzie postanowiono, że zabezpieczeniem kredytu będzie hipoteka kaucyjna do kwoty stanowiącej 170 % kwoty kredytu określonej w PLN – zaś zgodnie z art. 68 ustawy o księgach wieczystych i hipotece w brzmieniu z chwili zawarcia umowy (t.j. Dz.U. 2001 Nr 124, poz. 1361) hipoteka zabezpieczająca wierzytelność w walucie polskiej również musi być wyrażona w tej walucie. Uprawnienie do zawierania umów indeksowanych nie może jednak jednocześnie naruszać powołanych wyżej przepisów, naruszać uprawnienia konsumenta oraz być sprzeczne z powołanymi wyżej w uzasadnieniu przepisami. Jednocześnie zasady, na jakich bank-kredytodawca finansuje kredyty są pozbawione znaczenia dla oceny stosunku prawnego takiego, jak będący zasadniczym przedmiotem niniejszego postępowania (tj. wynikającego na linii bank-konsument z zawartych umów kredytu). Powołana w niniejszej sprawie biegła z zakresu finansów, rachunkowości i bankowości sporządziła opinię wariantową wraz z opiniami uzupełniającymi, które jednak okazały się nieprzydatne do rozstrzygnięcia niniejszej sprawy. W aktach sprawy brak jest zwrotnego poświadczenia odbioru przez pozwanego oświadczenia kredytodawcy o wypowiedzeniu umowy (o czy była mowa szczegółowo przy okazji rozważań na temat niewykazania istnienia roszczenia), Wyliczenia biegłej oparte zostały na założeniu, iż przedmiotowa umowa została wypowiedziana 15.02.2011 r., tj. w dacie, jaka znajduje się w treści samego pisma z wypowiedzeniem – przyjmując jednocześnie, że miesięczny termin wypowiedzenia umowy upłynął 30.03.2011 r. Sąd obciążył całością kosztów niniejszego procesu powoda, albowiem sprawę w całości wygrał pozwany, zaś zgodnie z art. 98 § 1 k.p.c. strona przegrywająca sprawę obowiązana jest zwrócić przeciwnikowi na jego żądanie koszty niezbędne do celowego dochodzenia praw i celowej obrony (koszty procesu). Nadto w oparciu o art. 108 k.p.c. Sąd pozostawił ich szczegółowe wyliczenie referendarzowi sądowemu. Mając powyższe na uwadze i na podstawie przywołanych przepisów orzeczono jak w sentencji wyroku.

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.