← Polska

I C 830/19

Sygn. akt I C 830/19 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 11 lutego 2020 r. Sąd Rejonowy w Kutnie I Wydział Cywilny w składzie: Przewodniczący: Sędzia Paweł Wrzesiński Protokolant: st. sekr.

– 385 3 k.c. Przez działanie wbrew dobrym obyczajom przy kształtowaniu treści stosunku zobowiązaniowego rozumie się w judykaturze wprowadzanie do umowy klauzul, które godzą w równowagę kontraktową stron takiego stosunku; rażące naruszenie interesów konsumenta oznacza zaś nieusprawiedliwioną dysproporcję na niekorzyść konsumenta praw i obowiązków stron, wynikających z umowy (por. m. in. wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 13 lipca 2005 r., I CK 832/04, Biul.SN 2005, Nr 11, poz. 13, z dnia 3 lutego 2006 r., I CK 297/05, Biul.SN 2006, nr 5-6, poz. 12, z dnia 27 października 2006 r., I CSK 173/06, LEX nr 395247). Ocena rzetelności określonego postanowienia wymaga zatem rozważenia indywidualnego rozkładu obciążeń, kosztów i ryzyka, jakie wiąże się z przyjętymi rozwiązaniami oraz zbadania jak wyglądałyby prawa lub obowiązki konsumenta w sytuacji, w której postanowienie to nie zostałoby zastrzeżone. W kontekście tak pojmowanych przesłanek oceny analizowanego postanowienia umowy, nie można było nie dostrzec braku równowagi kontraktowej stron, skoro podmiot występujący jako pożyczkodawca, a jednocześnie przedsiębiorca, narzucił podmiotowi oznaczonemu jako pożyczkobiorca, a jednocześnie konsumentowi wszystkie warunki umowy, w tym także i te dotyczące wysokości prowizji. Przepis art.

§ 1k.c.

stanowi, że postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy. Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Norma prawna zawarta w przepisie kolejnego paragrafu stanowi, że jeżeli postanowienie umowy zgodnie z § 1 nie wiąże konsumenta, strony są związane umową w pozostałym zakresie. Z kolei przepis art.

§ 3k.c.

stanowi, że nieuzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. W szczególności odnosi się to do postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta. Natomiast przepis kolejnego paragrafu stanowi, że ciężar dowodu, że postanowienie zostało uzgodnione indywidualnie, spoczywa na tym, kto się na to powołuje. Zgodnie z przepisem art. 385 2 k.c. oceny zgodności postanowienia umowy z dobrymi obyczajami dokonuje się według stanu z chwili zawarcia umowy, biorąc pod uwagę jej treść, okoliczności zawarcia oraz uwzględniając umowy pozostające w związku z umową obejmującą postanowienie będące przedmiotem oceny. Odnośnie prowizji wskazanej w umowie podnieść należy, że nie wiadomo, z jakiego tytułu została pobrana opłata w kwocie 1.540,00 zł, którą przy kwocie pożyczki wynoszącej 2.000,00 zł, należy uznać za wygórowaną, znacznie zawyżała ona bowiem całkowity koszt zaciągniętego zobowiązania. Powodowie w żaden sposób nie wykazali zasadności pobrania tak wysokiej prowizji, a także jej ekwiwalentności. Zapisy umowy pożyczki nie wskazują sposobu ustalenia jej wysokości i podstawy jej pobrania. W ocenie sądu zapis umowy pożyczki, pozwalający pożyczkodawcy na pobranie prowizji 1.540,00 zł, przy kwocie pożyczki wynoszącej 2.000,00 zł, godzi w dobre obyczaje oraz narusza w sposób rażący interes konsumenta. Prowizję tę należy uznać za rażąco wygórowaną i nie mieszczącą się w granicach swobody kontraktowania, określonej w art.

k.c., zważywszy że pożyczkobiorca zmuszony był przystać na tak ustalone warunki ze względu na swoją słabszą pozycję negocjacyjną. Wskazać należy, że umowa nie przewidywała żadnego świadczenia wzajemnego pożyczkodawcy, odpowiadającego obowiązkowi zapłaty tej kwoty. Świadczy to jednoznacznie o tym, że zastrzeżona ona została jedynie w celu maksymalizacji zysków wierzyciela, co prowadzi do obejścia przepisów o odsetkach maksymalnych i nie powinno korzystać z ochrony prawnej. Opłata ta przysporzyłaby nadmiernych i nieusprawiedliwionych zysków wierzycielowi. Biorąc pod uwagę wysokość prowizji w stosunku do udzielonej pożyczki należy uznać tą opłatę za rażąco wygórowaną, bo stanowiącą ok. 77% kwoty pożyczki i zawierającą w sobie nadmierny element obciążenia pożyczkobiorcy, prowadzący do zachwiania równowagi stron stosunku zobowiązaniowego, co pozostaje w sprzeczności z zasadą swobody umów, o której mowa w art. 353 1 k.c. Niewątpliwie w kwocie tej opłaty zostały ukryte nadmiernie wygórowane obciążenia pożyczkobiorcy. Kwota prowizji wskazana w umowie kilkukrotnie przewyższała maksymalne odsetki i w związku z tym, w ocenie sądu, doszło do dysproporcji między wartością określonych w umowie świadczeń stron. Wypada zauważyć, że kwota prowizji była niezależna od rzeczywistego okresu trwania umowy. W umowie przewidziano bowiem, że pożyczkodawca pobiera jednorazowo od pożyczkobiorcy w dniu wypłaty wskazaną prowizję, która była wymagalna w dniu zawarcia umowy. Oznacza to, że jej wysokość nie została uzależniona od rzeczywistego okresu trwania umowy. Wskazane postanowienie umowne prowadziło do sytuacji, w której niezależnie od długości spłaty pożyczki, czy woli wcześniejszego rozwiązania umowy i jej spłaty, pożyczkobiorca praktycznie od razu ponosił koszty na poziomie zbliżonym do wysokości udzielonej pożyczki. Wskazana w umowie prowizja, a nie odsetki w możliwej maksymalnej wysokości, stanowiła w istocie rzeczywisty zysk dla pożyczkodawcy całkowicie niezależny od przyszłego zachowania pożyczkodawcy. Tak określone przez stronę powodową koszty, którymi pożyczkobiorca był obciążony w momencie wypłaty pożyczki, w konkretnych okolicznościach nie miały jakiegokolwiek uzasadnienia i powiązania ekonomicznego z poniesionymi rzeczywiście kosztami, których poniesienia powodowie nawet nie wykazali, są zatem sprzeczne z dobrymi obyczajami, nie mają też żadnego przełożenia na możliwe rzeczywiste koszty ponoszone w tym zakresie. Strona powodowa nie wyjaśniła, czym było uzasadnione ustalenie prowizji na tak wysokim poziomie. W szczególności brak dostatecznego uzasadnienia, jakie konkretne czynności zobowiązany był wykonać pożyczkodawca w związku z ustaleniem takiej prowizji. Pożyczkodawca nie wskazał na żadne okoliczności uzasadniające zastrzeżoną opłatę, takie jak jej adekwatność do nakładu pracy i podjętych działań pracowników pożyczkodawcy, czy ponoszonych wydatków, albo szczególne wysokie ryzyko kredytowe, jakie musiał ponieść. Nawet mając na uwadze specyfikę działania instytucji pożyczkowych niebędących bankami, należało przyjąć, że pożyczkodawca w sposób arbitralny, niezależny od woli pożyczkobiorcy, niejako nałożył cały ciężar i ryzyko związane z prowadzoną przez siebie działalnością na pożyczkobiorcę, obciążając go obowiązkiem zapłaty prowizji w wysokości zbliżonej do udzielonego świadczenia, nie podając żadnych podstaw do jej wyliczenia. W literaturze wskazuje się, że prowizja stanowi cenę za przeprowadzenie określonych czynności, w tym przypadku o charakterze finansowym, w związku z czym zawiera w sobie zarówno ekwiwalent poniesionych przez dany podmiot kosztów tytułem danej czynności, jak też element zysku. Strona powodowa nie wyjaśniła, jaka była faktyczna wartość poszczególnych działań podejmowanych przez pożyczkodawcę celem zawarcia przedmiotowej umowy pożyczki. Zwykle pod pojęciem prowizji określa się jeden z elementów wynagrodzenia za udzielenie kredytu lub pożyczki, który w przeciwieństwie do oprocentowania nie jest zapłatą za możliwość korzystania z kapitału, ale stanowi swoiste wynagrodzenie instytucji kredytowej za czynności związane z zawarciem umowy (np. ocena zdolności kredytowej, przygotowanie i analiza dokumentów), z pozostawaniem w gotowości udostępnienia środków w przypadku kredytu niewykorzystanego, czy z podejmowaniem czynności związanych z wcześniejszą spłatą kredytu lub pożyczki albo odstąpieniem przez kontrahenta od umowy. W realiach rozpoznawanej sprawy można mówić jedynie o prowizji za udzielenie pożyczki, bowiem prowizja była pobierana jednorazowo od pożyczkobiorcy w dniu wypłaty kwoty pożyczki. Jednak brak jakichkolwiek podstaw do przyjęcia, że koszty, jakie pożyczkodawca poniósł w związku z czynnościami skutkującymi zawarciem umowy i wypłatą kapitału, pozostawały w choćby zbliżonej proporcji do żądanego od pożyczkobiorcy świadczenia wzajemnego. Przy czym należy zwrócić uwagę, że część wpłat dokonanych przez pożyczkobiorcę została już zaliczona na poczet prowizji, czego strona pozwana nie kwestionowała. Ponadto bezpośrednio po zawarciu umowy pożyczkodawca zbył powstałą z tego tytułu wierzytelność. Wprawdzie obecnie w ustawie z dnia 12 maja 2011 r. o kredycie konsumenckim (Dz.U.2011.126.715 z późn. zm.), z dniem 11 marca 2016 r., określony został limit prowizji związanych z zawarciem umowy o kredyt konsumencki i strony posiadają swobodę kontraktową w tym zakresie, nie oznacza to jednak, że można pomijać wyznaczone przepisem art. 353 1 k.c. ograniczenia w swobodnym umownym kształtowaniu treści zobowiązania, który wskazuje trzy źródła tych ograniczeń: przepisy prawne, zasady współżycia społecznego i właściwości (naturę) stosunku. Przepis ten nakazuje jednocześnie, aby poddawać badaniu nie tylko treść, ale i cel zobowiązania przy ocenie, czy strony dokonały czynności prawnej we wskazanych granicach wyznaczonych im przez zasadę swobody umów. Pozwana posiadała wprawdzie swobodę w zakresie zawarcia umowy pożyczki. Nie oznacza to jednak, że podmiot udzielający pożyczki mógł w sposób zupełnie dowolny kształtować prawa i obowiązki oznaczone w umowie zawartej poprzez zastosowanie gotowego wzorca umownego, powodując narzucenie przez przedsiębiorcę, przy wykorzystaniu jego silniejszej pozycji, postanowień umownych, które będą naruszać w sposób rażący interes konsumenta. Zgodnie z ustawą o kredycie konsumenckim, pozaodsetkowe maksymalne koszty kredytu są ograniczone przepisem art. 36a, który wskazuje wzór matematyczny maksymalnych kwot. Wzór ten ustala maksymalną, a nie powszechnie obowiązującą wysokość kosztów dodatkowych. Mając na uwadze regulację art. 353 1 k.c. oraz art. 359 § 2 1 i § 2 2 k.c., zamieszczony we wskazanej ustawie wzór nie może jednak stanowić sposobu obejścia przepisów o odsetkach maksymalnych przez dodawanie do kwot spłaty dodatkowych znacznie zawyżonych obciążeń dla konsumenta. W konkretnych okolicznościach postanowienia umowy dotyczące prowizji z tytułu udzielenia pożyczki pozostają w sprzeczności z regulacją art. 359 § 2 1 i § 2 2 k.c., określającego wysokość odsetek maksymalnych. Wskazana w umowie prowizja stanowi w istocie dodatkowy koszt pożyczki, oprócz określonych w umowie odsetek umownych, co sprawia, że w tej części umowa pozostaje w sprzeczności z prawem i zasadami współżycia społecznego (art. 58 k.c.). Ewentualne wynagrodzenie za korzystanie z sumy pożyczki, zwyczajowo znajdujące wyraz w obowiązku zapłaty umówionych odsetek, znacznie przekracza wysokość odsetek maksymalnych określonych w art. 359 § 2 1 k.c. Wypada zauważyć, że to przede wszystkim odsetki powinny stanowić wynagrodzenie za korzystanie z cudzych pieniędzy w przypadku umowy pożyczki zawartej z osobami fizycznymi. W konkretnych okolicznościach ustalona w umowie prowizja, narzucona pożyczkobiorcy bez możliwości negocjacji, była rażąco wygórowana i nieuzasadniona, a tym samym to postanowienie umowne należało uznać za naruszające zasady współżycia społecznego, a w konsekwencji regulację art. 353 1 k.c. Mając powyższe na uwadze, należało uznać, że postanowienia umowne dotyczące wynagrodzenia prowizyjnego stanowią klauzule abuzywne i nie wiążą pożyczkobiorcy. Okoliczność, że obecnie obowiązuje limit kosztów pozaodsetkowych na podstawie art. 36a-36d ustawy o kredycie konsumenckim, nie wyłącza kontroli postanowień wzorca umowy, które odnoszą się takich kosztów, pod kątem ich abuzywności. Podkreślić trzeba, że przedsiębiorcę udzielającego kredytu konsumenckiego, czy też pożyczki, wiąże zarówno regulacje art.

§ 1k.c., jak i art.

36a ustawy z dnia 12 maja 2011 r. o kredycie konsumenckim, co oznacza, że musi on mieć na uwadze zarówno to, by do umowy zawartej z konsumentem nie wprowadzać postanowień określających zobowiązania kontrahenta w sposób, który pozwalałby je uznać za klauzule niedozwolone, jak i dbać o to, by suma kosztów pozaodsetkowych nie wykroczyła poza ich maksymalną wysokość określoną ustawą. Należy zauważyć, że podobne regulacje zawarte są w Dyrektywie nr 93/13/ EWG, która wprowadza ochronę konsumentów przed nieuczciwymi postanowieniami umownymi. W wyroku Trybunału Sprawiedliwości z dnia 30 maja 2013 r. C-488/11 przyjęto, że „Art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich należy interpretować w ten sposób, że nie pozwala on sądowi krajowemu, jeżeli stwierdził on nieuczciwy charakter postanowienia dotyczącego kary umownej w umowie zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem, na ograniczenie się, do czego upoważnia go prawo krajowe, do obniżenia przewidzianej przez nie kwoty kary umownej obciążającej tego konsumenta, lecz zobowiązuje go do zwykłego niestosowania rzeczonego postanowienia wobec konsumenta.” Wprawdzie w niniejszej sprawie wprost nie ma mowy o karze umownej, jednak zastrzeżenie wysokiej prowizji stanowi podobne obciążenie, co wymaga dokonania analogicznej oceny. W świetle przepisów o ochronie konsumentów wskazaną powyżej opłatę należy uznać za nadużycie. Nie ulega wątpliwości, że zastrzeżony w umowie obowiązek poniesienia dodatkowych obciążeń, które nie odnoszą się do głównego świadczenia konsumenta, daje pożyczkodawcy dodatkowe nieuzasadnione i nieekwiwalentne świadczenie kosztem konsumenta. Wskazane postanowienia umowne jako nieuzgodnione indywidualnie z konsumentem, naruszają klauzulę dobrych obyczajów, w oparciu o wskazane powyżej przepisy nie wiążą zatem konsumenta. Przepis art.

§ 1k.c.

wprowadza sankcję bezskuteczności wobec niedozwolonych postanowień umownych. Sankcją tą objęte są jedynie te postanowienia, które mają charakter klauzul niedozwolonych, natomiast pozostała część umowy pozostaje ważna. Jednocześnie sąd nie może, stwierdzając bezskuteczność klauzuli jako niedozwolonej, zastąpić takiej klauzuli innym postanowieniem. Zasadny i nie sprzeciwiający się przepisom prawa był natomiast dochodzony przez powodów obowiązek zwrotu kapitału pożyczki, rozumianego jako kapitał pożyczki, udostępniony pozwanej jako pożyczkobiorcy. Mając na uwadze fakt, że kwota kapitału pożyczki ustalonego w umowie wynosiła 3.540,00 zł, obejmowała prowizję w kwocie 1.540,00 zł i kwotę 2.000,00 zł faktycznie wypłaconą pożyczkobiorcy, zaś pozwana dokonywała wpłat, które w zakresie kwoty 959,41 zł zostały zaliczone na poczet kapitału, zwrotowi tytułem kapitału podlegać winna jedynie kwota 1.040,59 zł [2.000,00 zł – 959,41 zł], nie zaś wskazana w pozwie kwota 2.580,59 zł. O odsetkach za opóźnienie w spełnieniu zasądzonego świadczenia pieniężnego sąd orzekł w oparciu o przepis art. 481 § 1 i 2 k.c. i art. 482 k.c., mając na uwadze również łączące strony regulacje umowne. W sytuacji, jeżeli dłużnik opóźnia się ze spełnieniem świadczenia pieniężnego wierzyciel może żądać odsetek za czas opóźnienia chociażby nie poniósł żadnej szkody i chociażby opóźnienie było następstwem okoliczności, za które dłużnik nie ponosi odpowiedzialności. Wysokość należnych odsetek została ustalona przez strony umowy, zatem odsetki należą się w wynikającej z postanowień umownych wysokości nie przekraczającej wysokości odsetek maksymalnych, od dnia 1 stycznia 2016 r. w wysokości nie przekraczającej odsetek maksymalnych za opóźnienie, z uwzględnieniem zmiany wprowadzonej przez art. 2 pkt 2 lit. a ustawy z dnia 9 października 2015 r. (Dz.U. z 2015 poz. 1830). Od zaległych odsetek można żądać odsetek za opóźnienie dopiero od chwili wytoczenia o nie powództwa, chyba że po powstaniu zaległości strony zgodziły się na doliczenie zaległych odsetek do dłużnej sumy, zatem odsetki podlegały zasądzeniu od dnia wniesienia pozwu tj. od dnia 18 września 2018 r. Z tych względów roszczenie strony powodowej w pozostałym zakresie podlegało oddaleniu jako nieuzasadnione i nieudowodnione. O kosztach procesu sąd postanowił na podstawie art. 100 zd. 1 k.p.c., stosując zasadę stosunkowego rozdzielenia pomiędzy stronami tych kosztów. Powodowie ponieśli koszty procesu w wysokości 1.017 zł [900 zł – wynagrodzenie fachowego pełnomocnika + 17 zł opłata skarbowa od pełnomocnictwa + 100 zł opłata sądowa od pozwu], zaś pozwana poniosła koszty procesu w łącznej kwocie 917 zł. Koszty procesu poniesione przez strony to suma 1.934 zł. Roszczenie strony powodowej zostało uwzględnione w ok. 41%, zatem koszty procesu powinny obciążać pozwaną jedynie w 41% [1.934 zł x 59% = 792,94 zł]. W konsekwencji pozwanej przysługuje od powodów zwrot kosztów procesu w kwocie 124,06 zł, o czym sąd postanowił w punkcie 3. wyroku.

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.