2 ustawy z dnia 22 maja 2003 roku o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych.” Z treści art. 14 ust. 1 w/w ustawy wynika, iż pozwany winien wypłacić odszkodowanie w terminie 30 dni, tym bardziej, iż zasada odpowiedzialności była niewątpliwa. Powódka zgłosiła szkodę w dniu 2 października 2015 roku. Pozwany pismem z dnia 15 grudnia 2015 roku odmówił zaspokojenia roszczenia objętego pozwem, zatem w dacie wskazanej w pozwie roszczenie było z pewnością wymagalne. Rozstrzygnięcie o kosztach uzasadniono wskazując jako podstawę art. 98 §
oraz art. 99 k.p.c. Powódka dochodziła pozwem kwoty 110.000 złotych. Zasądzono na jej rzecz 90.000 zł, zatem wygrała proces w ponad 80 %. Biorąc pod uwagę, że powódka uległa w procesie w niewielkiej części oraz uwzględniając charakter roszczenia Sąd Okręgowy uznał za zasadne obciążenie kosztami procesu w całości stronę pozwaną. Powódka poniosła w procesie koszty zastępstwa procesowego, zaliczkę na wydatki w wysokości 700 zł oraz opłatę od pozwu w wysokości 5.000 zł. Równocześnie - na podstawie art. 113 ust. 1 u.k.s.c. w związku z art. 98 k.p.c., Sąd I instancji nakazał ściągnąć od pozwanego na rzecz Skarbu Państwa kwotę 602,36 zł złotych tytułem wydatków. Wyrok Sądu Okręgowego został w części - w zakresie rozstrzygnięć z pkt I oraz III i IV – zaskarżony apelacją przez pozwanego, który zarzucił naruszenie prawa materialnego: 1) art. 65 §
poprzez dokonanie błędnej wykładni oświadczeń woli stron procesu w ugodzie z dnia 20 października 2006 roku, polegającej na przyjęciu iż ugodą nie zostały objęte wszystkie roszczenia wynikające z łączącego strony stosunku prawnego, w sytuacji, gdy zamiarem stron i celem ugody było uchylenie niepewności co do wszystkich elementów tego stosunku, a strony wyraźnie nie wskazały, iż ugoda objęto część roszczeń, 2) art. 448 k.c. w związku z art. 1 pkt 20 ustawy o zmianie ustawy – Kodeks cywilny z dnia 23 sierpnia 1996 roku (Dz.U. Nr 114, poz. 542) poprzez przyjęcie, że w dacie zawarcia ugody nie było możliwości dochodzenia roszczeń o zapłatę zadośćuczynienia na podstawie art. 448 k.c., w sytuacji, kiedy przepis w obecnym brzmieniu wszedł w życie 28 grudnia 1996 roku, 3) art. 448 k.c. poprzez zasądzenie na rzecz powódki zadośćuczynienia w kwocie 90.000 zł, podczas, gdy roszczenie o zadośćuczynienie wygasło z dniem wykonania ugody zawartej 20 października 2006 roku, 4) art. 918 §
poprzez przyjęcie (nie wprost), że powódka uchyliła się od skutków prawnych ugody zwartej w dniu 20 października 2006 roku, w sytuacji, kiedy ugody nie zawarto pod wpływem błędu ani w złej wierze. Wskazując na te zarzuty pozwany wniósł o zmianę wyroku i oddalenie powództwa w całości oraz o zasądzenie na swoją rzecz kosztów procesu za obie instancje. W odpowiedzi na wniesiony przez pozwanego środek zaskarżenia – strona powodowa wniosła o oddalenie apelacji i zasądzenie na swoją rzecz kosztów postępowania odwoławczego. Zdaniem powódki wydany w sprawie wyrok jest zgodny z prawem, a podnoszone przez pozwanego zarzuty nie dają podstaw do zmiany zaskarżonego orzeczenia. Sąd Apelacyjny zważył, co następuje: Apelacja pozwanego jest bezzasadna i jako taka podlega oddaleniu na podstawie art. 385 k.p.c. Na wstępie należy podkreślić, że w sytuacji – kiedy tak jak w rozpatrywanej sprawie - skarżący nie zarzuca Sądowi I instancji naruszenia przepisów postępowania, dla oceny trafności zarzutu naruszenia prawa materialnego miarodajny jest stan faktyczny przyjęty za podstawę rozstrzygnięcia przez Sąd I instancji (tak wyrok Sądu Najwyższego z dnia 5 października 2000 roku, II CKN 300/00, LEX nr 52592). Oznacza to, że Sąd Apelacyjny jest związany wszystkimi ustaleniami poczynionymi w sprawie zarówno w zakresie przesłanek odpowiedzialności pozwanego, jak i rozmiaru doznanej przez powódkę krzywdy, będącej następstwem śmierci jej męża, a przede wszystkim rozumienia treści oświadczeń woli stron, składających się na ugodę z dnia 20 października 2006 roku przez powódkę. Zasadnicza kwestia, co do której strony prezentują w przedmiotowej sprawie odmienną ocenę prawną sprowadza się do odpowiedzi, czy w ugodzie sądowej z 20 października 2006 roku, zawartej przez strony w toku postępowania zainicjowanego wniesieniem pozwu przez powódkę i Ł. P. w sprawie (...) – powódka – składając oświadczenie ,,ugoda wyczerpuje (..) roszczenia wobec pozwanego wynikające ze śmierci Z. P.” - zrzekła się również roszczenia o zadośćuczynienie. Art. 65 § 1 k.c. stanowi, iż oświadczenie woli należy tak tłumaczyć, jak tego wymagają ze względu na okoliczności, w których zostało złożone, zasady współżycia społecznego oraz ustalone zwyczaje. Z kolei § 2 tego przepisu wskazuje, że w umowach należy raczej badać, jaki był zgodny zamiar stron i cel umowy, aniżeli opierać się na jej dosłownym brzmieniu. Przytoczony przepis ustanawia reguły wykładni oświadczeń woli, której to przedmiotem jest pewne zachowanie osoby (osób) lub wytworzony przez nią (przez nie) układ rzeczy czy zjawisk, ujmowane łącznie z towarzyszącymi okolicznościami – kontekstem. Podstawowym celem wykładni oświadczeń woli jest ustalenie znaczenia potrzebnego dla określenia praw i obowiązków stron stosunków cywilnoprawnych. W orzecznictwie i doktrynie art. 65 k.c. rozumie się zgodnie z założeniami tzw. kombinowanej metody wykładni oświadczeń woli, zmierzającej do uwzględnienia w odpowiednim zakresie zarówno rzeczywistej woli podmiotu składającego oświadczenie woli, jak i wzbudzonego przez to oświadczenie woli zaufania innych osób (P. Machnikowski, Komentarz do art. 65 k.c. [w:] Kodeks cywilny. Komentarz, E. Gniewek, P. Machnikowski (red.), Wyd. 8, Warszawa 2017, Legalis; J. Grykiel, Komentarz do art. 65 k.c. [w:] Kodeks cywilny. Tom I. Komentarz do art. 1-352, M. Gutowski (red.), Warszawa 2018, Legalis). Przyjmuje się, że czynności organu dokonującego wykładni, służące zinterpretowaniu oświadczenia woli składają się z dwóch etapów. Pierwszy z nich polega na ustaleniu jak strony rozumiały złożone oświadczenie woli i czy było to rozumienie zgodne. Drugi etap następuje wówczas, gdy nie da się ustalić zgodnego zamiaru stron i polega on na ustaleniu, jakie jest obiektywnie przyjęte znaczenie danego oświadczenia. Skupiając się na pierwszym etapie wskazać należy, iż znaczenie nadawane oświadczeniu przez strony należy ustalać biorąc pod uwagę stan z chwili złożenia oświadczenia. Późniejsza zmiana sposobu rozumienia oświadczenia przez jedną, którąkolwiek ze stron nie może mieć znaczenia dla wykładni. Natomiast zgodna zmiana sposobu rozumienia oświadczenia przez obie strony powinna być rozpatrywana jako zmiana treści oświadczenia. Ustalenie zatem rzeczywistego rozumienia oświadczenia przez strony jest w zasadzie ustaleniem faktu. Potrzeba prowadzenia postępowania dowodowego w tym celu pojawia się dopiero wtedy, gdy istnienie wspólnego rozumienia jest sporne. Należy przy tym podkreślić, że samo to, iż jedna ze stron przeczy, by nadawała oświadczeniu woli takie samo znaczenie jak druga strona, nie przesądza o nieistnieniu w chwili składania oświadczenia woli takiego wspólnego znaczenia i nie wyłącza prowadzenia dowodów dla jego ustalenia. Może się bowiem zdarzyć, że nowa interpretacja oświadczenia woli została przez stronę przedstawiona dopiero po jego złożeniu, czy wręcz w toku procesu (P. Machnikowski, Komentarz do art. 65 k.c. [w:] Kodeks cywilny. Komentarz, E. Gniewek, P. Machnikowski (red.), Wyd. 8, Warszawa 2017, Legalis). W orzecznictwie podkreśla się, że ze względu na własne interesy i zmiany sytuacji gospodarczej strona może zmodyfikować swoje zamierzenia i oczekiwania, zmiana taka nie ma jednak znaczenia z perspektywy interpretacji umowy (Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 27 stycznia 2004 roku, II CK 395/02, LEX nr 602376). Analizując ustalony przez Sąd Okręgowy stan faktyczny – w kontekście przytoczonych powyżej poglądów – należy dojść do wniosku, że oświadczenie o ,,wyczerpaniu roszczeń wobec pozwanego wynikających ze śmierci Z. P.”, które strony złożyły w ugodzie - nie obejmuje roszczenia o zadośćuczynienie, na co jednoznacznie wskazują wyjaśnienia i zeznania powódki (protokół rozprawy z dnia 7 marca 2017 roku, płyta CD k. 227, protokół rozprawy z dnia 28 sierpnia 2018 roku, płyta CD k. 335). Dokonując wykładni oświadczeń woli stron, składających się na treść ugody z dnia 20 października 2006 roku, nie można abstrahować także od stanu prawnego, obowiązującego w tej dacie. Art. 446 k.c., będący podstawą prawną, w oparciu o którą sformułowane zostały roszczenia w pozwie inicjującym postępowanie w sprawie (...), przed nowelizacją, która weszła w życie z dniem 3 sierpnia 2008 roku (Dz. U. z 2008 r. Nr 116 poz. 731) - nie zawierał § 4. Tym samym – zarówno w dacie wszczęcia pomiędzy stronami poprzedniej sprawy jak i w dacie zwarcia w niej ugody sądowej – brak było normy prawnej kreującej po stronie osób najbliższych osoby zmarłej na skutek czynu niedozwolonego roszczenie o zadośćuczynienie. Przepis ten dodano do art. 446 k.c. dopiero na skutek dokonanej nowelizacji. Zatem dopiero zmiana przepisów kodeksu cywilnego dokonana tą nowelizacją, stworzyła normatywną możliwość dochodzenia przez najbliższych członków rodziny zmarłego odpowiedniej sumy tytułem zadośćuczynienia za doznaną krzywdę w sytuacji, gdy śmierć osoby najbliższej była skutkiem uszkodzenia ciała lub rozstroju zdrowia w wyniku czynu niedozwolonego. Art. 446 w brzmieniu pierwotnym – jak wcześniej wskazano - takiej możliwości nie przewidywał, a § 3 tego unormowania – mający zastosowanie w sprawie (...) - uprawniał Sąd do przyznania najbliższym członkom rodziny zmarłego stosownego odszkodowania, jeżeli wskutek jego śmierci nastąpiło znaczne pogorszenie ich sytuacji życiowej. Równocześnie zarówno w orzecznictwie Sądu Najwyższego jak i sądów powszechnych początkowo dominował pogląd, zgodnie z którym wykładnia art. 448 k.c. w związku z art. 24 k.c., wykluczała przyjęcie, że na podstawie tych przepisów członkowie najbliżej rodziny zmarłego mogli od sprawcy czynu zabronionego domagać się zadośćuczynienia, rekompensującego ich krzywdę w związku z jego śmiercią (tak m.in. uchwała siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 15 grudnia 1951 roku, C 15/51, PiP 1952, z. 2 s. 817, w której zadośćuczynienie za krzywdę moralną na rzecz członków rodziny zmarłego uznane zostało za sprzeczne z zasadami współżycia społecznego, a także uchwała całej Izby Cywilnej Sądu Najwyższego z dnia 29 stycznia 1957 roku, I CO 37/56, OSN 1959/3). Z kolei w orzeczeniach wydawanych na gruncie art. 446 § 3 k.c. podkreślano, że ,,znaczne pogorszenie sytuacji życiowej”, o którym mowa w przytoczonym przepisie obejmuje niekorzystne zmiany bezpośrednio w sytuacji materialnej najbliższych członków rodziny zmarłego (niewyczerpujące hipotezy art. 446 § 2 k.c.), jak też zmiany w sferze dóbr niematerialnych, które rzutują na ich sytuację materialną. Przyjmowano jednak, że sam ból, poczucie osamotnienia i zawiedzionych nadziei nie mogą stanowić podstawy dochodzenia odszkodowania, jeżeli jednak te negatywne emocje wywołały chorobę, osłabienie aktywności życiowej i motywacji do przezwyciężenia trudności dnia codziennego, to bez szczegółowego dociekania konkretnych zdarzeń lub stopnia ich prawdopodobieństwa można na zasadzie domniemania faktycznego (art. 232 k.p.c.) przyjąć, że pogorszyły one sytuację życiową osoby z kręgu najbliższej rodziny zmarłego (tak wyrok Sądu Najwyższego z dnia 30 czerwca 2004 roku, IV CK 445/03, M.Prawn. 2006/6/315). Zatem ,,znaczne pogorszenie sytuacji życiowej” – sądy odczytywały nie tylko w materialnym aspekcie zmienionej sytuacji bliskiego członka rodziny zmarłego, ale w szerszym kontekście, uwzględniając przesłanki pozaekonomiczne określające tę sytuację. Do tych ostatnich zaliczano utratę oczekiwania przez osobę poszkodowana na pomoc i wsparcie członka rodziny, których mogła ona zasadnie spodziewać się w chwilach wymagających takich zachowań. Dlatego też wszystkie takie okoliczności były uwzględniane przy określaniu należnego uprawnionemu stosownego odszkodowania, którego podstawą prawną był art. 446 § 3 k.c. (tak wyrok Sądu Najwyższego z dnia 16 kwietnia 2008 r., V CSK 544/07, LEX 424335). Istotnym elementem stanów faktycznych w tego typu sporach - dla oceny sytuacji życiowej uprawnionych były również okoliczności towarzyszące utracie osoby najbliższej – przeżycia psychiczne i pogorszenie stanu zdrowia uprawnionego, wywołujące u niego osłabienie aktywności życiowej (tak m. in. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 8 maja 1969 r. II CR OSNC 1970/7 – 8/129; wyrok z dnia 24 października 2007 r. IV CASK 192/07 OSN – ZD 2008/3/86 oraz cytowany wyżej wyrok z 30 czerwca 2004 roku.). Jak słusznie wskazał Sąd Okręgowy – orzecznictwo Sądu Najwyższego i w konsekwencji sądów powszechnych – w odniesieniu do możliwości dochodzenia zadośćuczynienia za własną krzywdę przez osoby najbliższe osoby zmarłej w wyniku czynu niedozwolonego ewoluowało. Pierwsze orzeczenia aprobujące prawną możliwość dochodzenia tych roszczeń na podstawie art. 448 k.c. w związku z art. 24 k.c. pojawiły się dopiero w 2008 roku, zatem znacznie później, niż doszło do zawarcia ugody w sprawie (...). Dodatkowym argumentem, przemawiającym za wykładnią oświadczeń woli stron w ugodzie z 20 października 2006 roku, w sposób, w jaki dokonał jej Sąd Okręgowy - jest uznanie przez ubezpieczyciela roszczenia o zadośćuczynienie w toku postępowania likwidacyjnego, wszczętego pismem powódki z dnia 2 października 2015 roku. Zgodnie z art. 13 ust. 1 ustawy z dnia 22 maja 2003 roku o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych - zakład ubezpieczeń wypłaca odszkodowanie lub świadczenie z tytułu ubezpieczenia obowiązkowego na podstawie uznania roszczenia uprawnionego z umowy ubezpieczenia w wyniku ustaleń, zawartej z nim ugody, prawomocnego orzeczenia sądu lub w sposób określony w przepisach ustawy z dnia 6 listopada 2008 roku o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta (Dz. U. z 2019 roku poz. 1127, 1128, 1590, 1655 i 1696). Analogiczny przepis znalazł się w obowiązującej do dnia 31 grudnia 2015 roku ustawie z dnia 22 maja 2003 roku o działalności ubezpieczeniowej (jedn. tekst: Dz.U. z 2013 roku, poz. 950 ze zm. - art. 15 tej ustawy, dalej jako u.d.u.). Analizując ten przepis - w wyroku z dnia 23 lipca 2014 roku (V CSK 512/13, OSNC 2015, nr 7-8, poz. 88) Sąd Najwyższy stwierdził, że ustawodawca nadał przewidzianemu w nim uznaniu swojej odpowiedzialności przez ubezpieczyciela charakter tzw. właściwego uznania roszczenia, obejmującego zasadę odpowiedzialności oraz zaakceptowaną przez ubezpieczyciela wysokość świadczenia. Pociąga ono za sobą ten skutek, że co do elementów uznanych wierzyciel nie musi już udowadniać podstaw odpowiedzialności ubezpieczyciela. Wystarczy, że wykaże, iż do uznania roszczenia doszło. Konsekwencją uznania właściwego jest zmiana rozkładu ciężaru dowodu. Zdaniem Sądu Najwyższego - po dokonaniu czynności przewidzianej w art. 15 u.d.u, (analogicznie w odniesieniu do art. 13 ustawy z dnia 22 maja 2003 roku o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych) - w razie zaistnienia sporu o inne lub dalsze roszczenia ubezpieczonego mające mu przysługiwać w związku z zaistnieniem zdarzenia objętego ochroną, ubezpieczyciel nie może zakwestionować uznanej w toku likwidacji szkody zasady odpowiedzialności oraz wysokości wypłaconego z tego tytułu świadczenia. Pomiędzy stronami bezsporne jest, że ubezpieczyciel decyzją z dnia 15 grudnia 2015 roku uznał roszczenie powódki o zadośćuczynienie za krzywdę, której doznała w wyniku śmierci jej męża na skutek wypadku z dnia 29 kwietnia 2005 roku i wypłacił na jej rzecz z tego tytułu kwotę 10.000 zł (decyzja k. 17). Takie stanowisko ubezpieczyciela oznacza, że co do zasady – przyjął na siebie odpowiedzialność odszkodowawczą w zakresie zgłoszonego mu przez powódkę roszczenia o zadośćuczynienie – i jak trafnie przyjął Sąd Okręgowy – pozwany w toku procesu nie udowodnił, aby po tej dacie zaistniały okoliczności zwalniające go z przyjętej na siebie odpowiedzialności. Zajęte w toku postępowania likwidacyjnego przez ubezpieczyciela stanowisko jednoznacznie potwierdza także, że również pozwany – zawierając ugodę w sprawie (...) – nie miał wątpliwości, że nie dotyczy ona roszczenia o zadośćuczynienie, a jedynie roszczeń odszkodowawczych, zgłoszonych w pozwie inicjującym postępowanie w tamtej sprawie. W tym stanie rzeczy – nie można zgodzić się ze skarżącym, aby w toku rozpoznania sprawy przed Sądem Okręgowym doszło do naruszenia przepisów prawa materialnego wskazanych w pkt I – III. Ustalony przez Sąd I instancji stan faktyczny, niekwestionowany na etapie postępowania odwoławczego, uzasadniał – zdaniem Sądu Apelacyjnego - zasądzenie na rzecz powódki zadośćuczynienia za krzywdę, której doznała na skutek tragicznej śmierci męża – na podstawie art. 448 k.c. w związku z art. 24 k.c. W świetle wyników postępowania dowodowego brak jest również podstaw do twierdzenia, że zasądzona w pkt I wyroku kwota jest rażąco zawyżona. Końcowo - odnosząc się do podniesionego w apelacji zarzutu naruszenia art. 918 §
– należy stwierdzić, że z pisemnych motywów zaskarżonego wyroku nie wynika, aby Sąd Okręgowy rozpatrywał kwestię uchylenia się przez powódkę od skutków prawnych ugody. Zarówno ustalenia faktyczne jak i ocena prawna dokonana przez Sąd I instancji wskazują, że dokonując wykładni oświadczeń woli stron, stanowiących treść ugody sądowej – Sąd Okręgowy uznał, że oświadczenie o ,,wyczerpaniu roszczeń związanych ze śmiercią Z. P.” nie obejmuje roszczenia o zadośćuczynienie, którego podstawę prawną stanowi art. 448 k.c. w związku z art. 24 k.c. i które nie było objęte sporem w sprawie (...). W tym stanie rzeczy Sąd Apelacyjny – na podstawie przepisów wskazanych w treści uzasadnienia – orzekł jak wyroku. Rozstrzygnięcie o kosztach postępowania apelacyjnego uzasadnia art. 98 §
w związku z art. 99 k.p.c. i art. 391 § 1 k.p.c., a zasądzona na rzecz powoda z tego tytułu kwota obejmuje wynagrodzenie pełnomocnika – radcy prawnego w tym postępowania. Magdalena Kuczyńska Ewa Bazelan Agnieszka Jurkowska-Chocyk
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.