– art. 385 3 k.c. Kontrola in concreto wzorca umowy, w odróżnieniu od kontroli in abstracto, dokonywana jest przez sąd w celu udzielenia ochrony indywidualnemu interesowi konsumenta z uwzględnieniem okoliczności faktycznych konkretnej sprawy, a wyrok wydany przez sąd wiąże tylko strony danego postępowania. Z uwagi na treść przepisów art.
– 385 3 k.c. dotyczących niedozwolonych postanowień umownych, ocena, czy konkretne postanowienie umowy stanowi klauzulę abuzywną, czy też nie, jest dopuszczalna podczas rozpoznawania każdej sprawy cywilnej dotyczącej konkretnego stosunku obligacyjnego, czyli w toku tzw. kontroli indywidualnej, nie zaś wyłącznie w trakcie tzw. kontroli abstrakcyjnej dokonywanej przez Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Kontrola incydentalna wzorca umowy jest dokonywana przez sąd w celu udzielenia ochrony indywidualnemu interesowi konsumenta, zaś wyrok wydany przez sąd wiąże tylko strony danego postępowania. Sąd Rejonowy w ramach kontroli incydentalnej zbadał postanowienia kwestionowanej umowy pod kątem tego, czy zawierają one niedozwolone postanowienia umowne. Kontroli poddano wskazane przez powoda postanowienia zawarte w § 7 ust. 1, § 11 ust. 2 i § 12 ust. 5 umowy. Sąd pierwszej instancji wskazał, że ocena abuzywności postanowień umownych wymaga dokonania przez sąd rozpoznający sprawę weryfikacji „przyzwoitości” konkretnej klauzuli, a więc zbadania, czy oceniane postanowienie wzorca jest sprzeczne z ogólnym wzorcem zachowań przedsiębiorców wobec konsumenta. Powinno się zatem ustalić, jak wyglądałyby obowiązki konsumenta przy braku kwestionowanej klauzuli – jeżeli konsument na podstawie ogólnych przepisów, byłby w lepszej sytuacji, gdyby konkretnego postanowienia nie było, należy przyjąć, że ma ono charakter abuzywny. Zważywszy na treść przepisu art.
nie ulega wątpliwości, iż uznanie konkretnej klauzuli umownej za postanowienie niedozwolone wymaga stwierdzenia łącznego wystąpienia wszystkich wymienionych przesłanek, tj. kontrolowane postanowienie umowy zawartej z konsumentem (lub wzorca umownego) nie było postanowieniem uzgodnionym indywidualnie, nie było postanowieniem w sposób jednoznaczny określającym główne świadczenia stron oraz kształtowało prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami rażąco naruszając jego interes. „Dobre obyczaje” w rozumieniu art.
to pozaprawne reguły postępowania niesprzeczne z etyką, moralnością i aprobowanymi społecznie obyczajami. Sąd Najwyższy i sądy powszechne w swoim orzecznictwie przyjmują, że za sprzeczne z dobrymi obyczajami należy w pierwszej kolejności uznać wprowadzenie klauzul godzących w równowagę kontraktową stron. „Rażące naruszenie interesów konsumenta” polega z kolei na nieusprawiedliwionej dysproporcji praw i obowiązków na niekorzyść konsumenta. Działanie wbrew „dobrym obyczajom” w rozumieniu powołanego wyżej przepisu w zakresie kształtowania treści stosunku obligacyjnego wyraża się w tworzeniu przez partnera konsumenta takich klauzul umownych, które godzą w równowagę kontraktową tego stosunku. Sprzeczne z dobrymi obyczajami są, przykładowo, działania wykorzystujące niewiedzę, brak doświadczenia konsumenta, naruszenie równorzędności stron umowy, działania zmierzające do dezinformacji, wywołania błędnego przekonania konsumenta, wykorzystania jego niewiedzy lub naiwności. Chodzi więc o działanie potocznie określane jako nieuczciwe, nierzetelne, odbiegające in minus od przyjętych standardów postępowania. Jeżeli chodzi o rażące naruszenie interesów konsumenta to przyjmuje się, że występuje ono wówczas, jeżeli postanowienie umowne poważnie, znacząco odbiega od sprawiedliwego wyważenia praw i obowiązków stron. W takiej sytuacji rażące naruszenie interesów konsumenta oznacza nieusprawiedliwioną dysproporcję praw i obowiązków na jego niekorzyść w określonym stosunku obligacyjnym. Pogląd ten jest poniekąd oczywisty, jeżeli weźmie się pod uwagę ekwiwalentność świadczeń, to jest cechę zobowiązań z umów wzajemnych, gdzie świadczenie każdej ze stron stanowi równoważnik (ekwiwalent) tego, co sama otrzymuje. W zakresie abuzywności kwestionowanych postanowień umowy aktualne pozostają uwagi poczynione przez Sąd w zakresie charakteru umowy łączącej strony. Pozwany bank nie ustalał w sposób arbitralny i jednostronny kursów walut, obarczając ryzykiem kursowym kredytobiorcy, czyniąc sobie z tego dodatkowe źródło dochodów. Nie można bowiem z wniosku o potencjalnej abuzywności postanowienia, zawierającego odwołanie do tabeli kursowej, wywodzić wniosku dalej idącego, tj. że bank będzie mógł stosować i że stosował kursy w taki sposób, by zwiększać zadłużenie powoda, czy też by czynić sobie z tego kolejne poza prowizją i oprocentowaniem dodatkowe źródło dochodu. Choć nie ma to bezpośredniego znaczenia dla orzekania w sprawie, to należy zauważyć, że strona pozwana przedstawiła dokumenty obrazujące sposób powstawania tabel kursowych oraz czynniki wpływające na kształtowanie się kursów, również odchylenia kursu wynikającego z tabeli od średniego kursu NBP czy innych banków. Aby stwierdzić, że kursy stosowane przez bank były arbitralne i ustalane z pokrzywdzeniem dla konsumentów, potrzebny jest miernik, względem którego kurs ustalany przez bank będzie porównywany np. kursy stosowane przez inne banki, czy też kurs średni NBP. To, że bank ustala kurs samodzielnie, nie pociąga za sobą automatycznie wniosku, że robi to w sposób rażąco niesprawiedliwy, czy też dowolny. Z przedstawionych przez bank zestawień wynikało, że stosowany przez niego tzw. spread walutowy, czyli różnica pomiędzy kursem sprzedaży a kursem kupna waluty, nie odbiegał od spreadów stosowanych przez inne banki. W konsekwencji nie sposób było uznać, że strona pozwana stosowała kursy walut pozostające w zupełnym oderwaniu od sytuacji na rynku walutowym. Negatywna dla powoda konsekwencja w postaci systematycznego wzrostu wysokości raty kapitałowo-odsetkowej spowodowana była nie tyle polityką banku, a wzrostem kursu franka na rynku, co pociągało za sobą wzrost kursu franka w tabelach stosowanych przez bank. Trzeba wskazać, że kwestionowanych postanowień umowy nie można oceniać pod kątem abuzywności w oderwaniu od innych postanowień umowy – należy ocenić je na tle całokształtu postanowień umowy. Istotą kredytu indeksowanego jest przekształcenie w momencie pierwotnego obowiązku spłaty kwoty kredytu w złotych (wynikającego z faktu udzielenia kredytu w tej walucie) w obowiązek spłaty równowartości kwoty kredytu w walucie obcej. W ten sposób kredytobiorca przejmuje ryzyko kursowe dla waluty obcej, przy jednoczesnym zastosowaniu stawki LIBOR, która jest referencyjną wysokością oprocentowania m. in. dla waluty CHF. Umowa, jaką powód zawarł z pozwanym nie przewidywała żadnych obciążeń finansowych w przypadku wcześniejszej spłaty całości kredytu, co było niezwykle w tamtym czasie korzystne mając na uwadze istniejący wśród banków trend nakładania w umowach o kredyt hipoteczny na klientów obowiązku zapłaty dodatkowych należności w związku z przedterminową spłatą kredytu. Rezygnując z tak popularnego na rynku postanowienia pozwany bank postawił się w mniej korzystnej w stosunku do powoda pozycji. Tymczasem powód miał możliwość spłaty kredytu we wcześniejszym terminie bez ponoszenia dodatkowych kosztów. Ponadto kredyt waloryzowany kursem franka szwajcarskiego był niżej oprocentowany niż kredyty złotowe. Nie można więc mówić o nielojalnym i sprzecznym z dobrymi obyczajami postępowaniu pozwanego banku wobec powoda, który wyraził zgodę na przyjęte w umowie rozwiązanie dotyczące wyboru oferty kredytu hipotecznego waloryzowanego walutą obcą, składając wniosek o udzielenie kredytu (...) i wybierając, jako walutę waloryzacji franka szwajcarskiego. Powód nie wykazał, że nie miał świadomości ryzyka związanego z tym produktem, a szczególności tego, że niekorzystna zmiana kursu waluty spowoduje wzrost comiesięcznych rat spłaty kredytu oraz wzrost całego zadłużenia. Wręcz przeciwnie - z zeznań powoda wynikało, że powód rozumiał, że rata kredytu będzie się zmieniać w zależności od kursu CHF, który będzie ulegać zmianom. Oczywistym jest, że kurs waluty ulega wahaniom, czasem nawet dość znacznym w przypadku np. kryzysu na rynku finansowym, przy czym ryzyko to obciąża nie tylko kredytobiorcę, ale również bank. Nie można przyjąć, że powód nie miał świadomości całej sytuacji, w tym istniejącego ryzyka zmiany kursu waluty, przy czym ta zmiana mogła być również korzystna dla niego i niekorzystna dla banku. Wobec złożenia oświadczenia tej treści w piśmie z dnia 15 grudnia 2005 r. uznać należy, że (...) S.A. w W. dochował należytej staranności w poinformowaniu powoda o ryzyku wynikającym z zaciągnięcia kredytu waloryzowanego walutą obcą. Fakt zmian kursu danej waluty jest okolicznością oczywistą i powinien być znany przeciętnej osobie. Trzeba też nadmienić, że tabele kursowe według których dokonywano przeliczenia kredytu i rat kredytu na franki szwajcarskie są stosowane przez pozwanego nie tylko do takiego celu, ale także do innych czynności bankowych (art. 111 ust. 1 ustawy prawo bankowe). W niniejszej sprawie brak podstaw do wniosku, że od chwili zawarcia umowy pozwany bank będzie mógł kształtować i że kształtował tabele kursowe w sposób rażąco niekorzystny (nierynkowy) dla ogółu swych kontrahentów, w tym powoda. Gdyby tak się stało to jego potencjalni kontrahenci nie korzystaliby z jego usług i wybraliby inną ofertę, przez co pozwany nie osiągałby zysku w tej sferze działalności, co byłoby sprzeczne z zasadami prowadzenia działalności gospodarczej nastawionej na generowanie zysku. Ustalając tabele kursowe, bank chcąc dokonywać transakcji na ich podstawie, musi stosować kryteria rynkowe i uwzględniać ofertę innych podmiotów (w tym innych banków), aby jego oferta była atrakcyjna. Powód podpisał przedmiotową umowę, przy czym była ona sporządzona zgodnie z jego wnioskiem. Wnioskował o kredyt waloryzowany CHF. Sąd Rejonowy stwierdza, że człowiek należycie dbający o swoje interesy, zaciągając zobowiązanie finansowe na okres 360 miesięcy, powinien dokonać wszelkich czynności w celu dokładnego zweryfikowania celowości i opłacalności podejmowanej decyzji. Wskazać należy, że zapis umowny § 11 ust. 2, dotyczący oprocentowania kredytu, który stanowi, że zmiana wysokości oprocentowania kredytu może nastąpić w przypadku zmiany stopy referencyjnej określonej dla danej waluty oraz zmiany parametrów finansowych rynku pieniężnego i kapitałowego w kraju, którego waluta jest podstawą waloryzacji, został sformułowany w sposób dość ogólny, nie precyzując dokładnie od jakich czynników będą zależały wysokości spłat. Choć jasnym jest, że stopa referencyjna określona dla danej waluty, czyli w spornej umowie – CHF, to LIBOR 3M. Co do tego zapisu, powód wskazał, że konsultował go z pracownikiem banku, który wytłumaczył mu, że chodzi tu o LIBOR 3M dla CHF i marżę banku, a powód się na to zgodził. Z uwagi na powyższe zdaniem Sądu Rejonowego kwestionowane zapisy umowy kredytu nie były abuzywne, a sporna umowa kredytu nie była nieważna. Powód otrzymał możliwość wcześniejszej spłaty kredytu bez prowizji i niższe oprocentowanie w stosunku do kredytów złotowych i tym samym nie można powiedzieć, że sporne zapisy stanowiły rażące naruszenie jego interesów. Powód nie był bezbronny wobec tego, że raty kredytu zmieniły się na tyle, że już nie akceptował ryzyka kursowego – był uprawniony do wypowiedzenia umowy kredytu, czego nie uczynił. Mając na uwadze powyższe, zdaniem Sądu pierwszej instancji, w sprawie nie doszło do naruszenia interesu powoda, a zwłaszcza, nie został on naruszony w sposób rażący. Brak jest również podstaw, aby przyjąć, że kwestionowane postanowienia stanowią klauzule niedozwolone wymienione w art. 385 3 pkt 9 k.c. Czym innym jest bowiem przyznanie jednostronnego uprawnienia dla przedsiębiorcy do dokonywania wiążącej dla konsumenta wykładni umowy, a czym innym zastrzeżenie mechanizmu waloryzacji, zmiany oprocentowania i związane z tym uprawnienie do podjęcia decyzji o przeliczeniu raty w oparciu o parametry wskazane ww. postanowieniu umownym. Postanowienia te w ocenie Sądu wiążą strony. Z tych wszystkich względów Sąd Rejonowy uznał, że kwestionowane postanowienia umowne związały powoda, przy jednoczesnym związaniu także umową kredytową, jako całą. Roszczenie powoda oparte na podstawie art. 405 k.c. w związku z art. 410 k.c., czy art. 471 k.c. nie znajduje oparcia w przepisach prawa. Sąd Rejonowy zaznaczył, że przyjęcie, że kwestionowane zapisy umowy nie wiążą powoda spowodowałoby, że indeksacja sumy kredytu i rat według kursu CHF oraz zmienność oprocentowania zostałaby wyeliminowane. Nastąpiłaby zatem zasadnicza zmiana stosunku prawnego łączącego strony, co przeczyłoby woli stron przy zawieraniu umowy, które chciały związać się umową kredytu waloryzowanego do CHF ze zmiennym oprocentowaniem, a nie umową kredytu złotowego ze stałym oprocentowaniem 2,75%, jak obecnie chciałby powód. Brak byłoby podstawy prawnej do stosowania w tym przypadku np. kursu CHF ustalanego przez NBP. O kosztach orzeczono zgodnie z art. 98 §1 k.p.c. Apelację od powyższego rozstrzygnięcia wniósł powód, zaskarżając wyrok w całości, zarzucając: I. Naruszenie przepisów postępowania, które miało istotny wpływ na wynik sprawy: a) art. 365 i 366 k.p.c. poprzez nie uznanie za wiążące prawomocnych orzeczeń zapadłych w sprawie między powodem a pozwanym wydanych przez: - Sąd Rejonowy dla Łodzi - Śródmieścia w Łodzi I Wydział Cywilny z dnia 16 czerwca 2015 r., sygn. akt. I C 422/12, - Sąd Okręgowy w Łodzi z dnia 17 października 2016 r., sygn. akt. III Ca 1427/15 w zakresie w jakim z tych orzeczeń wynika, iż § 11 ust. 2 Umowy kredytu wiążącej strony jest abuzywny i nie wiąże powoda, b) art. 217 § 1 k.p.c. w zw. z art. 227 k.p.c. i w zw. z art. 278 § 1 k.p.c. poprzez bezpodstawne oddalenie wniosku dowodowego powoda o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego sądowego na okoliczności wskazane w pkt. 7 petitum pozwu, podczas gdy dowód ten miał istotne znaczenie dla sprawy i wymagał wiadomości specjalnych, c) art. 212 § 1 k.p.c. poprzez oddalenie wniosku dowodowego powoda o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego sądowego z powołaniem na niejasność tego wniosku i bez podjęcia jakichkolwiek czynności zmierzających do wyjaśnienia lub uzupełnienia tego wniosku i tym samym zaniechanie dążenia do wyjaśnienia istotnych okoliczności sprawy, d) art. 45 § 1 Konstytucji RP w zw. z art. 212 § 1 k.p.c., art. 217 § 1 k.p.c., art. 227 k.p.c. oraz art. 278 § 1 k.p.c. poprzez oddalenie wniosku dowodowego powoda o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego sądowego z naruszeniem wymienionych przepisów postępowania cywilnego i w efekcie naruszenie prawa powoda do sprawiedliwego rozpatrzenia sprawy, e) art. 233 § 1 k.p.c. poprzez dokonanie nieprawidłowej, wybiórczej i nielogicznej oceny dowodu: - z oświadczenia powoda z dnia 15 grudnia 2005 r., w szczególności w sposób sprzeczny z oceną dowodu z przesłuchania powoda i w konsekwencji nieprawidłowe uznanie, że pozwany dochował należytej staranności w poinformowaniu powoda o ryzyku wynikającym z zaciągnięcia kredytu waloryzowanego walutą obcą, - z zeznań powoda poprzez nieprawidłowe uznanie, że powód był informowany i rozumiał ryzyko oraz wpływ zmiany kursu waluty na zawartą Umowę kredytu oraz możliwe skutki ekonomiczne tego ryzyka, podczas gdy powód jednoznacznie twierdził, że nie został poinformowany o możliwości wzrostu salda kredytu na skutek zmiany kursu CHF, a jedynie o możliwości zmiany wysokości rat kredytu w ograniczonym zakresie 20%, f) art. 228 § 1 k.p.c. w zw. z art. 278 § 1 k.p.c. poprzez uznanie, że „Fakt, że kursy walut zmieniają się na przestrzeni czasu jest wiedzą powszechną, niewymagającą specjalistycznego wykształcenia. Do zakresu wiedzy o charakterze powszechnym należy również zaliczyć okoliczność, że załamania rynków finansowych, skutkujące fluktuacjami na rynku walut, są zjawiskami powtarzanymi mimo utrudnień związanych w przewidzeniem momentu ich wystąpienia", podczas gdy tego rodzaju okoliczności nie należą do powszechnie znanych, a ich ustalenie wymaga wiedzy specjalnej, g) art. 278 § 1 k.p.c. poprzez uznanie, że: „W chwili zawarcia umowy o kredyt hipoteczny przez powoda, kredyt indeksowany do kursu waluty obcej był niezwykle korzystną ofertą. Jego oprocentowanie było znacząco niższe od oprocentowania kredytu w walucie polskiej, zaś frank szwajcarski stanowił walutę stabilną, wobec czego ryzyko w owym czasie wydawało się nieznaczne." „Ustalając tabele kursowe, bank chcąc dokonywać transakcji na ich podstawie, musi stosować kryteria rynkowe i uwzględniać ofertę innych podmiotów (w tym innych banków), aby jego oferta była atrakcyjna." podczas gdy ustalenie tego rodzaju okoliczności wymaga wiedzy specjalnej, h) dokonanie ustaleń faktycznych nie mających oparcia w zgromadzonym w sprawie materiale dowodowym, w szczególności, że: -strony uzgodniły, że kredyt zostanie wypłacony w innej walucie niż waluta kredytu, -bank zobowiązał się do oddania do dyspozycji kredytobiorcy oznaczonej sumy CHF, -umowa kredytu niewaloryzowanego walutą obcą nie może być oprocentowana w oparciu o stawkę referencyjną LIBOR, -w przypadku wzmocnienia się złotego ryzyko zmiany kursu ponosi kredytodawca, kredyt indeksowany walutą obcą był korzystniejszy od kredytu Złotowego nieindeksowanego. II. Naruszenie przepisów prawa materialnego: a) art.
w zw. z art. 385 2 k.c. poprzez niezbadanie postanowień umownych zawartych w §7 ust. 1, § 11 ust. 2 oraz §12 ust. 5 Umowy kredytu pod kątem ich niedozwolonego (abuzywnego) charakteru na moment zawarcia Umowy kredytu i w oparciu o ich treść i tym samym nierozpoznanie istoty sprawy, b) art.
poprzez nieprawidłową interpretację przesłanki abuzywności w postaci rażącego naruszenia interesów konsumenta i w efekcie błędne uznanie, że „Powód otrzymał możliwość wcześniejszej spłaty kredytu bez prowizji i niższe oprocentowanie w stosunku do kredytów Złotowych i tym samym nie można powiedzieć, że sporne zapisy stanowiły rażące naruszenie jego interesów." c) art.
poprzez jego błędną interpretację i w efekcie nie zastosowanie skutku abuzywności w postaci niezwiązania powoda jako konsumenta postanowieniami umownymi dotyczącymi indeksacji kredytu (§ 7 ust. 1 i § 12 ust. 5 Umowy kredytu) oraz zmiennego oprocentowania kredytu (§ 11 ust. 2 Umowy kredytu), d) art.
poprzez jego niezastosowanie i w efekcie błędne uznanie, że po wyeliminowaniu z umowy abuzywnych klauzul indeksacyjnych, strony nie mogłyby być związane umową w pozostałym zakresie, tj. że umowa ta nie mogłaby dalej wiązać stron jako umowa o kredyt złotowy oprocentowany stawką referencyjną LIBOR, gdyż „Nastąpiłaby zatem zasadnicza zmiana stosunku prawnego łączącego strony, co przeczyłoby woli stron przy zawieraniu umowy...", i to mimo braku jakichkolwiek przeszkód prawnych i technicznych do dalszego wykonywania umowy przez strony w formule PLN+LIBOR,
Utrwalone w tym zakresie orzecznictwo (w tym uchwała siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z 20 czerwca 2018 roku, III CZP 29/17) wskazuje jednoznacznie, że oceny takiej należy dokonywać według stanu z chwili zawarcia umowy. Wyraźne zapatrywanie znalazło wyraz w wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z 20 września 2017 r. (C-186/16, R. P. A. i in. przeciwko (...) SA), który odpowiadał na pytanie czy art. 3 ust. 1 dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, że znaczącą nierównowagę między prawami i obowiązkami stron wynikającymi z umowy należy oceniać ściśle w odniesieniu do chwili zawarcia umowy, czy też nierównowaga ta obejmuje również sytuację, w której w trakcie wykonywania umowy w sposób okresowy lub ciągły świadczenie konsumenta stało się nadmiernie uciążliwe w porównaniu z chwilą zawarcia umowy z powodu istotnych zmian kursu wymiany. Trybunał zwięźle wyjaśnił, że ocenę nieuczciwego charakteru warunków umowy należy przeprowadzać w odniesieniu do chwili zawarcia danej umowy z uwzględnieniem wszystkich okoliczności, o których przedsiębiorca mógł wiedzieć przy zawieraniu umowy i które mogły wpływać na jej późniejsze wykonanie, gdyż warunek umowny może wprowadzać między stronami nierównowagę pojawiającą się dopiero w czasie wykonywania umowy (pkt 54). Stanowisko zajęte w omawianym wyroku pozostaje w zgodzie z szeroko umotywowanym poglądem, wyrażonym przez Rzecznika Generalnego. Odwołując się do celu i treści dyrektywy 93/13 - zwłaszcza art. 4 ust. 1 oraz art. 3 ust. 1 - oraz charakteru ochrony przyznanej konsumentowi, Rzecznik stwierdził, że jest oczywiste, iż ocena nieuczciwego charakteru warunków oraz istnienia znaczącej nierównowagi ze szkodą dla konsumenta powinna uwzględniać wszystkie okoliczności, o których przedsiębiorca wiedział lub które mógł przewidzieć w chwili zawarcia umowy i które mogły wpływać na jej późniejsze wykonanie, natomiast ocena ta nie może zależeć od zdarzeń, które wystąpią po zawarciu umowy i są niezależne od woli stron. W tym kontekście wskazał m.in., że postanowienie umowne przewidujące możliwość jednostronnej zmiany przez przedsiębiorcę ceny świadczenia usług - w postaci standaryzowanej klauzuli „późniejszej zmiany” - jest od początku nieuczciwe, gdyż wprowadza znaczącą nierównowagę między stronami. Z powołanych przepisów dyrektywy 93/13, interpretowanych z uwzględnieniem orzecznictwa Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, wynika jasno, iż okoliczności, które zaistniały po zawarciu umowy, nie mają znaczenia dla oceny abuzywności postanowienia. W ramach tej oceny należy natomiast uwzględnić skutki, o których przedsiębiorca wiedział albo mógł wiedzieć przy zawieraniu umowy i które mogły wpływać na jej wykonanie w przyszłości. Wskazówki te mają charakter wiążący i muszą być uwzględnione w ramach prounijnej wykładni art.
Stwierdzając ważność spornej umowy kredytowej Sąd Rejonowy ograniczył się jedynie do analizy przepisów prawa bankowego stwierdzając, że umowa wiążąca strony spełnia wszelkie wymagania nałożone przez te regulacje. Sąd I instancji odniósł się w zasadzie jedynie do dopuszczalności kredytu zaciąganego w walucie innej niż polska, po czym wskazując że umowa nie narusza zasad współżycia społecznego i dobrych obyczajów zakończył analizę kwestii ważności umowy łączącej strony. Również w tym zakresie Sąd pierwszej instancji nie odniósł się do orzeczeń zapadłych przed Sądem Rejonowym dla Łodzi – Śródmieścia w Łodzi oraz Sądem Okręgowym w Łodzi. Sąd Rejonowy prezentując tezy przywołane w pkt I
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.