← Polska

VIII Pa 188/19

Sygn. akt: VIII Pa 188/19 UZASADNIENIE Zaskarżonym wyrokiem z dnia 1 lipca 2019 roku Sąd Rejonowy dla Łodzi-Śródmieścia w Łodzi, X Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych, po rozpoznaniu sprawy z powó

k.p. Sąd I instancji przypomniał następnie, że powódka oświadczeniami z dnia 29 października 2012 roku i z dnia 12 listopada 2012 roku zobowiązała się nie podejmować współpracy z żadną firmą ochrony mienia przez okres 2 lat od zaprzestania pełnienia funkcji w Krajowej Sieci Alarmowej (...). W razie niewywiązania się z powyższego zobowiązania, powódka miała dokonać zwrotu otrzymanych od stowarzyszenia diet. Z postępowania w przedmiotowej sprawie wynikało, iż podpisanie takiego oświadczenia było obligatoryjne dla nawiązania stosunku prawnego między stronami. Pozwany natomiast wskazywał, iż oświadczenie to było jednostronną, dobrowolną deklaracją, która była zwyczajowo podpisywana przez nowo przyjmowanych operatorów. Sąd I instancji nie zgodził się z powyższym twierdzeniem pozwanego przede wszystkim dlatego, że klauzula konkurencyjna jest instytucją kodeksu pracy z mocy ustawy, a nie instytucją wolontariatu czy „oświadczeń jednostronnych”. Podniósł, że strona pozwana ignoruje, że pewne czynności prawne mają skutek taki, jaki automatycznie („z mocy prawa”) przewiduje ustawa – mimo, że strona próbuje skutki te ominąć. Następnie Sąd Rejonowy wskazał, iż klauzula konkurencyjna stanowi umowę wzajemną i jest z mocy prawa odpłatna. Jako chybione Sąd uznał twierdzenie strony pozwanej, jakoby przedmiotowa umowa nie wiązała stron sporu ze względu na to, że informacje, do których dostęp miała powódka, nie należały do informacji, o których mowa w art.

§ 1

k.p., to jest szczególnie ważnych, których ujawnienie mogłoby narazić pracodawcę na szkodę. Sąd wskazał, że umowa o zakazie konkurencji może być zawarta nawet wówczas, gdy pracodawca jedynie przewiduje, że pracownik uzyska szczególnie ważne informacje. To pracodawca uznaje, czy wykorzystanie u konkurencji nabytej przez pracownika wiedzy mogłoby narazić go na szkodę. Podmiotem umowy o zakazie konkurencji może być więc każdy pracownik, co do którego pracodawca samodzielnie i w sposób swobodny zdecyduje, czy posiadane przez niego informacje są takimi, o jakich mowa w art.

§ 1k.p.

Sąd I instancji stwierdził również, że nie można było także uznać, że podpisana przez strony klauzula o zakazie konkurencji po ustaniu stosunku pracy przestała wiązać strony w oparciu o przepis art.

§ 2k.p.

w związku z ustaniem przyczyn uzasadniających taki zakaz. W rezultacie Sąd Rejonowy nie miał żadnych wątpliwości, iż między stronami została zawarta ważna umowa o zakazie konkurencji po ustaniu stosunku pracy. Wobec braku postanowień stron, co do wysokości należnego odszkodowania powódce, zgodnie z treścią art.

§ 3

k.p.c., przysługiwało odszkodowanie w kwocie nie niższej od 25% wynagrodzenia otrzymanego przez powódkę przed ustaniem zatrudnienia przez okres odpowiadający okresowi obowiązywania zakazu konkurencji. W okresie ostatnich 24 miesięcy zatrudnienia, to jest od grudnia 202 roku do listopada 2014 roku, powódka otrzymała łącznie wynagrodzenie w kwocie 29.097,75 zł (zestawienie wypłaconych diet zgodnie z opinią biegłego k. 637). Przyjmując 25% z tej kwoty Sąd I instancji zasądził na rzecz powódki kwotę 7.274,43 zł., w pozostałym zaś zakresie jej roszczenie oddalił, jako zbyt wygórowane i nieudowodnione. W zakresie żądania zasądzenia odsetek Sąd Rejonowy przytoczył art. 481 § 1 k.c. Z uwagi na to, że strona powodowa uległa tylko co do nieznacznej części żądania Sąd Rejonowy o kosztach sądowych rozstrzygnął na podstawie art. 100 zd. 2 k.p.c. w związku z art. 98 § 1 i 3 K.p.c. O nieuiszczonych kosztach sądowych Sąd orzekł na podstawie art. 113 ust. 1 ustawy z dnia 28 lipca 2005 r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych (Dz. U. z 2010 r., nr 90, poz. 594 z późn. zm.). Na koszty sądowe złożyły się wydatki związane z przyznaniem wynagrodzenia biegłemu. Na podstawie art. 477 2 § 1 k.p.c. Sąd Rejonowy nadał wyrokowi w punkcie I rygor natychmiastowej wykonalności do kwoty 1.157,00 zł tj. do wysokości jednomiesięcznego wynagrodzenia. Apelację od powyższego orzeczenia w ustawowym terminie wniósł pełnomocnik strony pozwanej, zaskarżając go w części uwzględniającej powództwo. Zaskarżonemu wyrokowi zarzucił naruszenie przepisów postępowania, tj. przepisu art. 233 § 1 k.p.c. poprzez przekroczenie granic swobodnej oceny dowodów, polegające na:

  1. bezpodstawnym uznaniu, że pozwany posiada legitymację bierną w niniejszej sprawie, jako pracodawca powódki, podczas gdy Krajowy (...) jest jednostką organizacyjną stowarzyszenia (...), nie zaś jednostką organizacyjną pozwanej - co przesądza, że powódka przystąpiła i wykonywała funkcję społeczną w stowarzyszeniu innym niż pozwane;
  2. bezpodstawnym uznaniu, że materiał dowodowy złożony przez powódkę na ostatnim etapie postępowania w postaci zdjęć grafików jest miarodajnym źródłem dowodowym w sytuacji, w której są to tylko zdjęcia ekranu komputera sfotografowanego w bliżej nieznanym czasie i miejscu;
  3. bezpodstawnym uznaniu opinii biegłego za miarodajny dowód w sprawie w sytuacji, w której biegły nie dysponował materiałem dowodowym pozwalającym dokonać prawidłowych wyliczeń w zakresie roszczeń strony powodowej;
  4. uznaniu za wiarygodne zeznań strony powodowej oraz świadka M. K. w sytuacji, w której ich twierdzenia w kluczowych kwestiach sprawy wzajemnie się wykluczają;
  5. uznaniu za niewiarygodne zeznań Prezesa Zarządu pozwanego stowarzyszenia oraz zeznań członka zarządu K. Ł. w sytuacji, w której zeznania są spójne i jednolite;
  6. bezpodstawnym ustaleniu okoliczności stanu faktycznego na podstawie zeznań świadka J. B. w sytuacji, w której J. B. nie występował w roli świadka, a składał jedynie informacyjne wyjaśnienia jako członek zarządu, które nie zostały jednak potwierdzone podczas dowodu z jego przesłuchania;
  7. bezpodstawnym przyjęciu, że: a) powódka nie korzystała z urlopu wypoczynkowego oraz zaniechaniu ustalenia wymiaru rzeczonego urlopu, a także przyjęciu, że powódka świadczyła pracę w godzinach nadliczbowych - w oparciu m. in. o przedłożone przez powódkę grafiki, które mają formę edytowalnych plików, przy zaniechaniu ustalenia przez Sąd chwili ich powstania oraz wykluczenia ich następczej modyfikacji oraz przyjęciu, że powódce należne jest odszkodowanie z umowy o zakazie konkurencji w sytuacji, w której brak jest podstaw do przyznania zasadności tego roszczenia. Ponadto skarżący zarzucił naruszenie przepisów prawa materialnego, a to art. 3 k.p. w zw. z art. 22 k.p. poprzez ustalenie, że pozwany był pracodawcą powódki, podczas gdy powódka przystąpiła i wykonywała funkcję społeczną w stowarzyszeniu (...), tj. na rzecz odrębnego podmiotu, zaś okoliczności przekazywania diet na rzecz powódki z rachunku bankowego pozwanego nie przesądzają o statusie pozwanego, jako pracodawcy - co skutkowało błędnym przypisaniem pozwanemu legitymacji biernej w niniejszej sprawie. W konkluzji skarżący wnosił o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez oddalenie powództwa. Powódka w odpowiedzi na apelację wniosła o jej oddalenie oraz zasądzenie zwrotu kosztów postępowania według norm przepisanych. W dniu 24 stycznia 2020 roku do Sądu Okręgowego w Łodzi wpłynęło pismo sporządzone bezpośrednio przez pozwane stowarzyszenie i podpisane przez prezesa zarządu, w którym podtrzymano dotychczasowe zarzuty i wnioski apelacji, jak również podniesiono nowe zarzuty dotyczące naruszenia przepisów postępowania w postaci art. 210 § 3 k.p.c., art. 212 § 1 k.p.c., art. 217 § 1 k.p.c. i art. 232 k.p.c. poprzez nieuwzględnienie wniosku prezesa zarządu pozwanej o przesłuchanie powódki po uprzednim pouczeniu o odpowiedzialności karnej za zeznanie nieprawdy lub zatajenie prawdy, jak również nieuwzględnienie wniosków o zwrócenie się przez Sąd do Urzędu Skarbowego w P., Urzędu Miasta P. i Urzędu Pracy w P. z zapytaniem, czy w okresie objętym powództwem powódka składała oświadczenia o osiąganiu przychodów, a jeżeli tak, to w jakiej wysokości oraz czy powódka wykonywała w tym okresie pracę, również w ramach stażu. Ponadto pozwane stowarzyszenie podniosło zarzut błędu w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę wyroku poprzez przyjęcie, że pomiędzy pozwanym stowarzyszeniem a powódką istniał stosunek pracy, jak również zarzuciło obrazę przepisów prawa materialnego, a to art. 2 ust. 2 i 3 ustawy Prawo o stowarzyszeniach oraz art. 31 ust. 2 i art. 12 Konstytucji RP. Sąd Okręgowy zważył, co następuje Apelacja jako bezzasadna podlegała oddaleniu w całości. Zaskarżony wyrok Sądu Rejonowego jest prawidłowy i znajduje oparcie zarówno w zgromadzonym w sprawie materiale dowodowym, jak i w obowiązujących przepisach prawa. Sąd Rejonowy w sposób prawidłowy przeprowadził postępowanie dowodowe, dokonał analizy zebranych dowodów nie naruszając zasady swobodnej ich oceny i w oparciu o przyjęty stan faktyczny sprawy zastosował konkretne przepisy prawa materialnego. Sąd Okręgowy w pełni aprobuje ustalenia faktyczne Sądu I instancji i przyjmuje je za własne. Podziela również dokonaną zgodnie z dyspozycją art. 233 § 1 k.p.c. ocenę dowodów oraz wywody prawne zawarte w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, nie znajdując żadnych podstaw do jego zmiany bądź uchylenia. Odnosząc się do podnoszonych w apelacji zarzutów naruszenia zasady swobodnej oceny dowodów wskazać należy, że zgodnie z art. 233 § 1 k.p.c. sąd ocenia wiarygodność i moc dowodów według własnego przekonania, na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału. Sąd dokonuje oceny wszystkich dowodów przeprowadzonych w postępowaniu, jak również wszelkich okoliczności towarzyszących przeprowadzaniu poszczególnych dowodów, mających znaczenie dla ich mocy i wiarygodności (por. orzeczenia Sądu Najwyższego w uzasadnieniu orzeczenia z 11 lipca 2002 r., IV CKN 1218/00, lex nr 80266). Ramy swobodnej oceny dowodów są zakreślone wymaganiami prawa procesowego, doświadczenia życiowego, regułami logicznego rozumowania oraz poziomem świadomości prawnej, według których sąd w sposób bezstronny, racjonalny i wszechstronny rozważa materiał dowodowy jako całość, dokonuje wyboru określonych środków dowodowych i ważąc ich moc oraz wiarygodność, odnosi je do pozostałego materiału dowodowego (por. orzeczenie Sąd Najwyższy w licznych orzeczeniach, np. z dnia 19 czerwca 2001 r., II UKN 423/00, OSNP 2003/5/137). Zgodnie z utrwalonym stanowiskiem Sądu Najwyższego, dla skuteczności zarzutu naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. nie wystarcza stwierdzenie wadliwości dokonanych ustaleń, odwołujące się do stanu faktycznego, który w przekonaniu skarżącego nie odpowiada rzeczywistości. Konieczne jest wskazanie przyczyn dyskwalifikujących postępowanie sądu w tym zakresie. W szczególności skarżący powinni wskazać, jakie kryteria oceny naruszył sąd przy ocenie konkretnych dowodów, uznając brak ich wiarygodności i mocy dowodowej lub niesłusznie im je przyznając (postanowienie SN z 23 stycznia 2001 r., IV CKN 970/00, lex nr 52753). Jeżeli natomiast z określonego materiału dowodowego sąd wyprowadza wnioski logicznie poprawne i zgodne z doświadczeniem życiowym, to ocena sądu nie narusza reguł swobodnej oceny dowodów (art. 233 § 1 k.p.c.) i musi się ostać, choćby w równym stopniu - na podstawie tego materiału dowodowego - można było wysnuć wnioski odmienne. Tylko w przypadku, gdy brak jest logiki w wiązaniu wniosków z zebranymi dowodami lub gdy wnioskowanie sądu wykracza poza schematy logiki formalnej albo - wbrew zasadom doświadczenia życiowego - nie uwzględnia jednoznacznych praktycznych związków przyczynowo-skutkowych, to przeprowadzona przez sąd ocena dowodów może być skutecznie podważona (wyrok SN z 27 września 2002 r., II CKN 817/00, lex nr 56906). Skuteczne postawienie zarzutu naruszenia przez sąd art. 233 § 1 k.p.c. wymaga zatem wykazania, że sąd uchybił zasadom logicznego rozumowania lub doświadczenia życiowego, przy czym zarzut ten wymaga konkretyzacji przez określenie, jakich dowodów lub jakiej części materiału zarzut dotyczy, a ponadto podania przesłanek dyskwalifikacji postępowania sądu pierwszej instancji w zakresie oceny poszczególnych dowodów na tle znaczenia całokształtu materiału dowodowego oraz w zakresie przyjętej podstawy orzeczenia. W ocenie Sądu Okręgowego dokonana przez Sąd Rejonowy ocena zgromadzonego w postępowaniu materiału dowodowego jest - wbrew twierdzeniom apelującego - prawidłowa i kompletna. Zarzuty skarżącego sprowadzają się w zasadzie do polemiki ze stanowiskiem Sądu I instancji oraz interpretacją dowodów dokonaną przez ten Sąd, a jako takie nie mogą się ostać. Apelujący przeciwstawia bowiem ocenie dokonanej przez Sąd I instancji swoją analizę zgromadzonego materiału dowodowego wskazując na fakty, które w jego ocenie miały dla rozstrzygnięcia istotne znaczenie. Jednocześnie nie wykazał, że materiał dowodowy w sprawie był oceniony nieprawidłowo, a ostatecznie wywiedzione przez Sąd wnioski nielogiczne, wewnętrznie sprzeczne, bądź przyjęte wbrew zasadom doświadczenia życiowego. Nie mógł odnieść zamierzonego rezultatu zarzut błędnego uznania legitymacji biernej pozwanego stowarzyszenia. Wbrew zarzutom apelującego Sąd I instancji zauważył oraz prawidłowo ustalił, że Krajowy (...) był jednostką organizacyjną stowarzyszenia (...). Sąd Rejonowy dokonał ponadto wyczerpującej i niezwykle szczegółowej analizy i porównania statutów stowarzyszeń (...) oraz (...) Krajowa (...), składu osobowego organów ww. podmiotów, faktycznego miejsca prowadzenia przez nie działalności, wskazując ponadto na zbieżność nazw oraz podobieństwo używanych wyróżników graficznych pomiędzy pozwanym stowarzyszeniem a jednostką organizacyjną stowarzyszenia (...), działającą pod nazwą Krajowy (...). Ustaleń w tym zakresie apelujący w żaden sposób nie zakwestionował, zaś wnioski, do których doszedł Sąd I instancji na ich podstawie, uznać należy za w pełni zgodne z zasadami logiki i doświadczenia życiowego. Współpraca pomiędzy obydwoma stowarzyszeniami, wynikająca z zakresu ich działalności, powiązań osobowych oraz faktycznego prowadzenia działalności statutowej pod tym samym adresem, była na tyle ścisła, że wręcz oba podmioty "przenikały się", a ich odróżnienie i wyodrębnienie zakresów kompetencji nie było oczywiste nawet dla członków organów zarządzających, na co wskazują m. in. zeznania świadka J. B.. Umknęło jednak skarżącemu, że to wcale nie powyższe okoliczności okazały się decydujące dla przyznania pozwanemu stowarzyszeniu legitymacji biernej. Sąd I instancji podkreślił bowiem, że od samego początku swej działalności oba stowarzyszenia posiadały odrębne konta bankowe, z których wypłacały "diety" na rzecz osób udzielających się w ramach stowarzyszenia. Powódka natomiast od samego początku otrzymywała "diety" wyłącznie z rachunku bankowego pozwanego stowarzyszenia, a (...) stowarzyszenia (...). Biorąc pod uwagę, iż prezesem zarządu obu stowarzyszeń był J. P., nie może budzić wątpliwości, że także z perspektywy wewnętrznych powiązań między oboma stowarzyszeniami to właśnie strona pozwana uznawała powódkę za osobę działającą na swoją rzecz, w przeciwieństwie do stowarzyszenia (...). Skoro bowiem to drugie stowarzyszenie nigdy nie wypłaciło powódce jakiejkolwiek diety, pomimo regularnego pełnienia przez nią dyżurów w spornym okresie, to logicznie przyjąć należało, że nie uznawało jej za swojego członka, aktywnie działającego na rzecz stowarzyszenia i z tego tytułu uprawnionego do otrzymywania diet. Pozostałe zarzuty dotyczące naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. sprowadzają się w istocie do gołosłownej polemiki z ustaleniami Sądu I instancji i zostały jedynie w lakoniczny sposób umotywowane, co znacząco utrudnia pełne i merytoryczne odniesienie się do nich. Niemniej jednak wskazania wymaga, że nie można czynić skutecznego zarzutu Sądowi a quo z uwagi na nieustalenie daty powstania plików zawierających grafiki czasu pracy, jak również nie zbadanie ewentualnej ich modyfikacji. Sąd I instancji wyczerpująco uzasadnił ocenę ww. dowodu, wskazując na obowiązki pracodawcy w zakresie ewidencji czasu pracy wynikające z bezwzględnie obowiązujących przepisów prawa, jak również na negatywne konsekwencje niedochowania tychże obowiązków, także w zakresie rozkładu ciężaru dowodów w niniejszej sprawie. Sąd II instancji rozważania te w pełni podziela, co czyni bezprzedmiotowym ich powielanie w tym miejscu. Podkreślenia jedynie wymaga, że dowód z grafików pracy nie był dowodem samodzielnym, przesądzającym o ustaleniu wymiaru rzeczywiście świadczonej przez powódkę pracy. Nie można bowiem tracić z pola widzenia, że Sąd I instancji prawidłowo zweryfikował moc dowodową przedmiotowych grafików w oparciu o treść zeznań świadka M. K. oraz przesłuchania powódki, a także wysokości otrzymywanych przez powódkę diet, zauważając, że dowody te pozostają spójne i w pełni ze sobą korespondują w zakresie podawanej stawki godzinowej w wysokości 6,50 zł oraz typowych godzin dyżurów. Ocena dowodów dokonana przez Sąd I instancji musi zatem zostać zdefiniowana jako wszechstronna, a przy tym nie naruszająca zasad logiki ani doświadczenia życiowego, a jako taka pozostaje pod ochroną art. 233 § 1 k.p.c. Nie mógł odnieść zamierzonego skutku również zarzut apelacji, w którym skarżący kwestionował miarodajność dowodu z opinii biegłego, zwłaszcza w sytuacji, w której w toku postępowania strona pozwana nie zgłaszała wobec przedmiotowego dowodu żadnych skonkretyzowanych zastrzeżeń, ograniczając się do gołosłownego twierdzenia, że nie zgadza się z wnioskami opinii. Skarżący w żaden sposób nie precyzuje w treści zarzutu, jakiego konkretnie materiału dowodowego zabrakło biegłemu, by w sposób prawidłowy dokonać wyliczeń, ani też dlaczego materiał, na którym biegły rzeczywiście się oparł, był nieprzydatny (oczywiście poza kwestionowaniem wiarygodności pozostałych dowodów). Sąd II instancji nie dopatrzył się żadnych uchybień w tym zakresie. Zauważenia wymaga, że biegły dysponował grafikiem czasu pracy oraz wysokością umówionej stawki godzinowej, okolicznością zaś notoryjną była wysokość minimalnego wynagrodzenia za pracę. Dane te, w zestawieniu z przepisami Kodeksu pracy o wymiarze urlopu wypoczynkowego oraz minimalnego odszkodowania za okres obowiązywania zakazu konkurencji, w zupełności wystarczały do wydania pełnej opinii przez biegłego. Przechodząc do kolejnego zarzutu apelacji podniesienia wymaga, że skarżący nie próbował nawet wykazać istnienia jakiejkolwiek istotnej sprzeczności między treścią zeznań świadka M. K. oraz przesłuchaniem powódki. Żadnej sprzeczności nie dopatrzył się również Sąd Okręgowy. Treść zeznań M. K. oraz przesłuchania powódki wzajemnie ze sobą korespondują oraz uzupełniają się, nadto depozycje ww. pozostają wewnętrznie spójne i w pełni logiczne, co skutkować musiało uznaniem zarzutu apelującego za bezpodstawny. Niezasadny okazał się również zarzut błędnego uznania za niewiarygodne dowodu z zeznań J. P. i K. Ł. - członków zarządu pozwanego stowarzyszenia. Po pierwsze Sąd I instancji odmówił waloru wiarygodności ww. dowodom jedynie częściowo, w zakresie w jakim mówili o dzieleniu między operatorów puli diety według ich swobodnych ustaleń, a ponadto J. P. także co do społecznego charakteru świadczenia pracy przez powódkę oraz co do tego, że przelane powódce diety były wypłacane jedynie za promowanie działalności Sieci, i że władze stowarzyszenia nie wymagały od operatorów deklaracji dotyczącej obowiązku wykonywania powierzonych obowiązków przez okres co najmniej jednego roku, ani zobowiązania do niepodejmowania współpracy z żadną firmą ochrony mienia przez okres 2 lat od zaprzestania wykonywania funkcji. Sam fakt, że treść ww. dowodów pozostaje ze sobą w pewnym zakresie spójna nie świadczy jeszcze o ich wiarygodności zwłaszcza, jeżeli dowody te pozostają w sprzeczności z treścią pozostałego materiału zgromadzonego w sprawie, obdarzonego przez Sąd pełną mocą dowodową. Niezależnie od powyższego wskazania wymaga, że Sąd I instancji szczegółowo przeanalizował dowody z zeznań J. P. i K. Ł., wskazując na szereg niekonsekwencji w ich treści i odmawiając im pewnej części logiki, jak również zestawiając je z treścią pozostałego materiału zgromadzonego w sprawie. Skarżący nie sprostał natomiast ciężarowi wykazania naruszenia przez Sąd zasad logiki formalnej lub doświadczenia życiowego, ograniczając się wyłącznie do nieuprawnionej polemiki z dokonaną oceną dowodów. Całkowicie niezrozumiały pozostaje zarzut ustalenia okoliczności stanu faktycznego w oparciu o zeznania świadka J. B., który miał rzekomo składać jedynie wyjaśnienia informacyjne. Przeczy temu wprost treść protokołu rozprawy z dnia 4 grudnia 2018 roku, na którą J. B. był wezwany w charakterze świadka, a następnie, po formalnym dopuszczenie dowodu z zeznań świadka i po udzieleniu adekwatnych pouczeń, został w tym też charakterze przesłuchany, bez zastrzeżeń ze strony pozwanej, reprezentowanej przez zawodowego pełnomocnika (wezwanie świadka k. 612, protokół rozprawy k. 645-649). Wreszcie nie mogły odnieść skutku zarzuty rzekomego bezpodstawnego ustalenia, że powódka nie korzystała z urlopu wypoczynkowego, że świadczyła pracę w godzinach nadliczbowych, oraz że należne jest jej odszkodowanie z umowy o zakazie konkurencji. Skarżącemu w żaden sposób nie udało się zakwestionować ustaleń stanu faktycznego, z których jednoznacznie wynika, że operatorki nie korzystały z urlopów, a jeżeli chciały mieć wolne w konkretne dni, to tak ustalano grafik, aby w innym okresie odpracowały normę miesięczną. Liczba godzin nadliczbowych przepracowanych przez powódkę wynika natomiast wprost z zeznań M. K., przesłuchania powódki oraz grafiku pracy, co do wiarygodności którego Sąd ad quem już się wypowiedział. Żadnych wątpliwości nie budzi również kwestia zawarcia przez strony umowy o zakazie konkurencji, okoliczność ta wynika bowiem z pisemnych oświadczeń powódki z dnia 29 października 2012 roku i z dnia 6 grudnia 2012 roku ( k. 7, 8), w których zobowiązała się nie podejmować współpracy z żadną firmą ochrony mienia przez okres 2 lat od zaprzestania pełnienia funkcji w Krajowej Sieci Alarmowej (...), przy czym jak słuszne zauważył Sąd I instancji, złożenie tego rodzaju oświadczeń miało charakter obligatoryjny i warunkowało nawiązanie stosunku pracy. W tak ustalonym stanie faktycznym za chybiony uznać należało zarzut naruszenia art. 3 k.p. w zw. z art. 22 k.p. poprzez ustalenie, że strony łączył stosunek pracy. Nie powielając niepotrzebnie obszernych rozważań Sądu I instancji podnieść jedynie należy, że stosunek łączący powódkę z pozwanym stowarzyszeniem w sposób bezsporny cechował się odpłatnością i dobrowolnością. Ponadto podkreślenia wymaga, że powódka była zobowiązana pełnić dyżur na stanowisku operatora osobiście, musiała uprzednio przejść szkolenie, a następnie zdać egzamin, który decydował, czy jest w stanie samodzielnie dokonywać czynności w Stowarzyszeniu i nikt nie mógł jej zastąpić w trakcie trwania dyżuru bez utraty przez nią prawa do "diety". Powódkę obowiązywał grafik pracy, którą świadczyła w sposób ciągły, w stałych godzinach pracy i w stałym miejscu, pełniąc powtarzalne, dwunastogodzinne dyżury odgórnie wyznaczone dni. Istotnym przy tym jest, że powódka nie mogła samowolnie opuścić miejsca świadczenia czynności, nawet gdy jej dyżur już się skończył, ale nie przyszła jeszcze operatorka, która pełniła kolejny dyżur - w takiej sytuacji w jej obowiązku było skontaktowanie się z kierowniczką bądź prezesem. Powódka każdego dnia pełnienia dyżuru podpisywała się na dokumencie, w którym dokładnie określała godzinę wejścia i wyjścia z centrum, co również świadczy o sprawowanym przez pozwane stowarzyszenie nadzorze nad czynnościami świadczonym przez powódkę. W czasie dyżuru powódka podlegała doraźnej kontroli sposobu i jakości wykonywanych czynności, którą sprawował prezes J. P. i kierowniczka B. M.. Ww. osoby wydawały jej polecenia dotyczące sposobu wykonywania pracy. Wszystkie powyższe okoliczności jednoznacznie zatem prowadzą do wniosku, że łączący strony stosunek zawierał wszystkie konstytutywne elementy stosunku pracy, wynikające z brzmienia art. 22 § 1 k.p., zatem Sąd I instancji prawidłowo zastosował ww. przepis prawa materialnego. Odnosząc się natomiast do pisma pozwanego stowarzyszenia z dnia 24 stycznia 2020 roku, zawierającego uzupełnienie zarzutów apelacji, podniesienia wymaga na wstępie, że apelacja powinna być w zasadzie objęta jednym pismem procesowym, a uzupełnienie zarzutów i wniosków apelacyjnych może nastąpić w terminie otwartym do jej wniesienia (por. postanowienie SN z 25 czerwca 2018 r. V CNP 8/18, lex nr 2521676). Jednocześnie zgodnie z treścią mającej moc zasady prawnej uchwały składu 7 sędziów Sądu Najwyższego z dnia 31 stycznia 2008 r. III CZP 49/07, (OSNC 2008/6/55) sąd drugiej instancji rozpoznający sprawę na skutek apelacji nie jest związany przedstawionymi w niej zarzutami dotyczącymi naruszenia prawa materialnego, wiążą go natomiast zarzuty dotyczące naruszenia prawa procesowego; w granicach zaskarżenia bierze jednak z urzędu pod uwagę nieważność postępowania. Z powyższego wynika, że niedopuszczalne było podnoszenie przez pozwanego nowych zarzutów apelacyjnych w piśmie z dnia 24 stycznia 2020 roku, przy czym ewentualne błędne zastosowanie lub błędną wykładnię przepisów prawa materialnego (a więc pośrednio zasadność zarzutów apelacji dotyczących naruszenia prawa materialnego), Sąd Okręgowy winien wziąć pod uwagę z urzędu, rozpoznając sprawę w granicach apelacji. Przechodząc zatem do oceny zasadności zarzutów naruszenia prawa materialnego powołanych w piśmie z 24 stycznia 2020 roku wskazania wymaga, że są one całkowicie bezpodstawne już tylko z tego względu, że powoływane przez skarżącego przepisy w ogóle nie stanowiły podstawy rozstrzygnięcia i nie znajdowały zastosowania w stanie faktycznym niniejszej sprawy. Zgodnie z art. 2 ust. 2 ustawy z dnia 7 kwietnia 1989 roku Prawo o stowarzyszeniach (Dz. U. 2019, poz. 713 - t.j.) stowarzyszenie samodzielnie określa swoje cele, programy działania i struktury organizacyjne oraz uchwala akty wewnętrzne dotyczące jego działalności. Z kolei zgodnie z ust. 3 ww. przepisu stowarzyszenie opiera działalność na pracy społecznej swoich członków. Do prowadzenia swych spraw stowarzyszenie może zatrudniać pracowników, w tym swoich członków. Zauważyć jednakże należy, że przepisy te stanowią jedynie normy kompetencyjne, określające ramy swobody działalności stowarzyszeń. Prawo do samodzielnego określenia celów, programów działania, czy też struktur organizacyjnych, nie zostało w żaden sposób podważone przez Sąd I instancji, nie było to zresztą w ogóle przedmiotem postępowania. Z art. 2 ust. 3 Prawa o stowarzyszeniach wynika natomiast jedynie tyle, że stowarzyszenie opiera swoją działalność przede wszystkim na pracy społecznej swoich członków, co jednak w żaden sposób nie wyklucza zatrudnienia na podstawie umowy o pracę pracowników i to niebędących nawet członkami stowarzyszenia. Przepis ten w żaden sposób nie wyklucza więc, by powódka mogła pozostawać z pozwanym stowarzyszeniem w stosunku pracy w oparciu o przepisy Kodeksu pracy, dopiero zaś przepisy tego właśnie kodeksu miały bezpośrednie zastosowanie w niniejszej sprawie. Nie sposób natomiast wywnioskować z treści pisma apelującego, na czym jego zdaniem miałoby polegać naruszenie art. 12 Konstytucji RP przewidującego wolność tworzenia i działania m. in. stowarzyszeń, czy też art. 31 ust. 2 Konstytucji RP, zgodnie z którym każdy jest obowiązany szanować wolności i prawa innych i nikogo nie wolno zmuszać do czynienia tego, czego prawo mu nie nakazuje. Z perspektywy stanu faktycznego niniejszej sprawy i zastosowanych przepisów prawa materialnego powyższe postanowienia Konstytucji RP pozostają irrelewantne, odnoszą się one bowiem do ogólnych zasad ustrojowych przewidujących podstawowe prawa i wolności obywatelskie, w żaden zaś sposób nie normują powstawania ani treści stosunku pracy, jak też wynikających stąd uprawnień pracowniczych. Mając na uwadze wszystkie powyższe okoliczności, Sąd Okręgowy na podstawie art. 385 k.p.c. oddalił apelację jako bezzasadną. O kosztach postępowania apelacyjnego Sąd orzekł na podstawie art. 98 § 1 k.p.c. w zw. z art. 391 §1 k.p.c., zasądzając od strony pozwanej, jako przegrywającej postępowanie drugo instancyjne w całości, kwotę 1.350 zł, stanowiącą zwrot poniesionych przez powódkę kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu apelacyjnym, ustalonych od wartości przedmiotu zaskarżenia w oparciu o § 10 ust. 1 pkt 1 w zw. z § 9 ust. 1 pkt 2 i § 2 pkt 5 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 22 października 2015 roku w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz. U. 2018, poz. 265).

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.