Sygn. akt VI Ka 149/19 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ 15 stycznia 2020 r. Sąd Okręgowy w Jeleniej Górze w VI Wydziale Karnym Odwoławczym w składzie : Przewodniczący – Sędzia (del.) Jarosław Staszkiewicz Protokolant Agnieszka Telega po rozpoznaniu 15 stycznia 2020 r. sprawy S. M. ur. (...) w M. c. J., W. z domu S. obwinionej z art. 87 § 1 kw, art. 86 § 2 kw z powodu apelacji wniesionej przez obwinioną i jej obrońcę od wyroku Sądu Rejonowego w Bolesławcu z 8 stycznia 2019 r. sygn. akt II W 449/18 I. utrzymuje w mocy zaskarżony wyrok wobec obwinionej S. M.; II. na podstawie art. 29 § 4 k.w., na poczet orzeczonego wobec obwinionej zakazu prowadzenia pojazdów zalicza dalszy okres zatrzymania jej prawa jazdy od 8 stycznia 2019 r. do 27 września 2019 r.; III. zasądza od obwinionej na rzecz A. Z. 1008 zł; IV. zwalnia obwinioną od zapłaty kosztów sądowych za postępowanie odwoławcze; V. zasądza od Skarbu Państwa na rzecz adw. M. W. 504 zł tytułem zwrotu kosztów działania obrońcy z urzędu w postępowaniu odwoławczym oraz 127,95 zł tytułem zwrotu wydatków poniesionych w związku z obroną. Sygnatura akt VI Ka 149/19 UZASADNIENIE Wyrokiem Sądu Rejonowego w Bolesławcu z 8 I 2019 roku w sprawie II W 449/18, uznano S. M. za winną tego, że 27 marca 2018 roku o godzinie 19:56, w miejscowości D., powiatu (...), znajdując się w stanie po użyciu alkoholu o stężeniu 0,23 mg/l alkoholu w wydychanym powietrzu i kierując samochodem marki S. (...) nr rej (...), spowodowała zagrożenie bezpieczeństwa w ruchu drogowym w ten sposób, że nie zachowała należytej ostrożności i nie ustąpiła pierwszeństwa przejazdu prawidłowo jadącemu drogą główną pojazdowi marki M. (...), nr rej. (...), którym kierowała A. Z., a pasażerką była R. Z., w wyniku czego doprowadziła do zderzenia pojazdów i uszkodzenia wyżej wymienionego pojazdu marki M. na szkodę R. Z. i Z. Z., w wyniku czego A. Z. doznała skręcenia i naderwania odcinka szyjnego i lędźwiowego kręgosłupa bez cech świeżego urazu kostnego, powierzchownego urazu brzucha, dolnej części grzbietu i miednicy, jak również skręcenia i naderwania stawu krzyżowo-biodrowego, które to obrażenia spowodowały naruszenie czynności narządów jej ciała na okres nie dłuższy niż dni 7, to jest wykroczenia z art. 86 § 2 k.w. i za to, na podstawie art. 86 § 2 k.w., wymierzono jej 600 złotych grzywny. Na podstawie art. 86 § 3 k.w., orzeczono wobec niej zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych w ruchu lądowym na okres roku i 6 miesięcy. Na poczet tego zakazu zaliczono okres zatrzymania jej prawa jazdy od 27 III 2018 roku. Zasądzono również od obwinionej na rzecz Skarbu Państwa zryczałtowane wydatki postępowania w wysokości 100 złotych i koszty opinii w łącznej wysokości 790,19 złotych oraz wymierzono jej opłatę – 60 złotych. Na rzecz wyznaczonego dla niej obrońcy z urzędu zasądzono 288 złotych oraz 66,24 złotych jako podatek Vat. Apelację od tego wyroku złożyła obrońca obwinionej. Zarzuciła: - obrazę przepisów postępowania – art. 170 § 1 pkt 2 i 3 k.p.k. w zw. z art. 39 § 1 i 2 k.p.s.w. poprzez oddalenie wniosków dowodowych obrońcy, art. 193 § 1 k.p.k. w zw. z art. 42 § 1 k.p.s.w. poprzez jego niezastosowanie, choć rozstrzygnięcie w sprawie wymagało wiadomości specjalnych oraz art. 624 § 1 k.p.k. w zw. z art. 119 k.p.s.w. poprzez jego niezastosowanie, gdy obwinioną należało zwolnić od kosztów sądowych; - błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia, mający wpływ na jego treść polegający na uznaniu, że obwiniona nie zachowała szczególnej ostrożności podczas manewru wyjeżdżania na drogę i nie ustąpiła pierwszeństwa przejazdu samochodowi pokrzywdzonej oraz przyjęciu, że cechy drogi i niewystrzelenie poduszek powietrznych w tym pojeździe oznaczają, że kierująca nim nie przekroczyła dopuszczalnej prędkości; - rażącą surowość orzeczonego środka karnego – zakazu prowadzenia pojazdów. Stawiając te zarzuty obrońca wniosła o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez uniewinnienie obwinionej lub przynajmniej orzeczenie wobec niej zakazu prowadzenia pojazdów na okres 6 miesięcy i zwolnienie od kosztów sądowych, ewentualnie zaś o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy sądowi I instancji do ponownego rozpoznania. Apelację wniosła też obwiniona. Zarzuciła: - błąd w ustaleniach faktycznych, przyjętych za podstawę wyroku, mających wpływ na jego treść, polegający na uznaniu, że do zderzenia pojazdów doszło, gdy obwiniona jeszcze wykonywała manewr wyjazdu z drogi podporządkowanej oraz, że pokrzywdzona nie przekroczyła dopuszczalnej prędkości; - błąd w ustaleniach faktycznych, przyjętych za podstawę wyroku, mających wpływ na jego treść, polegający na uznaniu, że na miejscu zdarzenia nie było śladów hamowania samochodu A. Z.; - błąd w ustaleniach faktycznych, przyjętych za podstawę wyroku, mających wpływ na jego treść, polegający na uznaniu, że obwiniona znajdowała się w stanie po użyciu alkoholu podczas zajścia, choć wyniki badania jej trzeźwości oznaczono godzinami jeszcze sprzed zdarzenia; - naruszenie przepisów postępowania, mające wpływ na treść wyroku, polegające na niedopuszczeniu dowodu z opinii biegłego z zakresu rekonstrukcji wypadków; - naruszenie przepisów postępowania, mające wpływ na treść rozstrzygnięcia, polegające na oparciu się na opinii biegłego odnośnie do zawartości alkoholu w jej organizmie, choć ekspert przyjął do niej założenia nie odpowiadające faktom. Obwiniona wniosła o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez uniewinnienie od popełnienia zarzucanych czynów. Sąd zważył, co następuje: Żaden z zarzutów apelacji nie okazał się na tyle skuteczny, by mógł spowodować zmianę lub uchylenie zaskarżonego wyroku. W obu odwołaniach podnoszono, że sąd I instancji bezzasadnie nie dopuścił dowodu z opinii biegłego z zakresu rekonstrukcji wypadków drogowych. Trzeba przyjąć, iż ekspertyza taka była dowodem pomocnym do czynienia kategorycznych ustaleń, zwłaszcza w odniesieniu do prędkości samochodu kierowanego przez pokrzywdzoną. Wydaje się, że rozważania w tej kwestii czynił sąd rejonowy ( k. 177 ), opierając się na szerokości i rodzaju drogi, którą ten pojazd przemierzał oraz na braku śladów hamowania i niewystrzeleniu poduszek powietrznych w aucie po kolizji. Zasadnie apelujące wskazywały, że analiza tych czynników wymaga wiadomości specjalnych, a więc sięgnięcia po opinię biegłego, zgodnie z art. 193 § 1 k.p.k. Do ustalenia przebiegu wypadków istotne było też, jakie było wzajemne ustawienie pojazdów w chwili zderzenia, co również mogło być wykazane jedynie za pomocą opracowania eksperta. Uzyskano ją w postępowaniu odwoławczym, a więc materiał dowodowy został uzupełniony. Zarzuty obu odwołań, odnoszące się do braku takiej ekspertyzy, stały się przez to bezzasadne. W środku odwoławczym obrońcy podniesiono też zarzut nieprzeprowadzenia innych dowodów – zeznań B. K., N. G., A. C. i G. J.. Pierwsza z tych osób miała opisać uszkodzenie lustra drogowego, znajdującego się w miejscu kolizji. Z uzasadnienia zaskarżonego wyroku wynika, że dopuszczono możliwość niesprawności tego lustra ( k. 177 ), jednak uznano ją za nieistotną dla ustaleń, co do ewentualnej odpowiedzialności obwinionej. Trzeba podzielić tę ocenę – uszkodzenie lustra nie zwalniałby przecież wjeżdżającej z drogi podporządkowanej od obowiązku zachowania szczególnej ostrożności i od ustąpienia pierwszeństwa przejazdu pojazdom na drodze głównej. Oznaczałoby, że miała ona na skrzyżowaniu zmniejszoną znacznie widoczność, co powinno ją skłonić do jeszcze większej ostrożności. Przesłuchanie B. K. nie było więc konieczne. Pozostali świadkowie – funkcjonariusze policji, którzy wykonywali czynności na miejscu zdarzenia – mieliby, wedle zarzutu odwołania, odnieść się do tego, czy ujawnili tam ślady hamowania oraz, dlaczego na wydrukach z urządzenia mierzącego trzeźwość obwinionej ustawiono niewłaściwy czas. W odniesieniu do wyglądu skrzyżowania, gdzie zderzyły się pojazdy, sąd I instancji dysponował protokołem oględzin ( k. 5-6 ) i był uprawniony do czynienia ustaleń na podstawie tego dokumentu. Skoro nie wynika z niego, by na jezdni odnaleziono ślady hamowania, to można było przyjąć, że ich nie było. Skarżąca chciała w wyniku przesłuchania wspomnianych świadków uzyskać potwierdzenie wersji zdarzenia, podawanej przez obwinioną – zarówno w odniesieniu do prędkości auta A. Z., jak i okoliczności kolizji. W tym zakresie wystarczające, jednoznaczne informacje uzyskano w wyniku opiniowania przez biegłego w postępowaniu odwoławczym. W tej sytuacji niedopuszczenie dowodu z zeznań policjantów nie stanowiło naruszenia przepisu postępowania, nie miało wpływ na rozstrzygnięcie w sprawie. Na podstawie wspomnianej opinii można było też stanowczo przyjąć prędkość samochodu pokrzywdzonej w chwili zderzenia. Traci w tej sytuacji znaczenie kwestia istnienia na drodze śladów hamowania tego pojazdu, skoro nie przyczyni się ona do ustalenia przebiegu kolizji. Miała być ona przecież tylko podstawą do wywodów o tym, jak szybko jechała A. Z. oraz, w jakim punkcie jezdni zderzyły się auta. Zarzut apelacji obwinionej odnoszący się do wadliwości procedowania przez sąd I instancji nie może więc skutkować wzruszeniem zaskarżonego rozstrzygnięcia. Zeznania funkcjonariuszy policji nie miałyby też wartości dla czynienia ustaleń odnośnie do stanu trzeźwości S. M. w chwili zdarzenia. Wedle zarzutu apelacji mieliby oni rozstrzygnąć wątpliwość co do czasu dokonania pomiarów, zapisanego na wydrukach dołączonych do protokołu badania ( k. 11 ). W treści protokołu wskazano taki sam czas wykonania czynności ( 19:33 i 19:50 ), co nie mogło odpowiadać prawdzie, skoro czynności w związku z kolizją rozpoczęto po 20:
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.