k.c., aby dane postanowienie umowne mogło być uznane za niedozwolone musi spełniać łącznie cztery przesłanki, a to: 1) postanowienie nie zostało indywidualnie uzgodnione z konsumentem, 2) ukształtowane przez postanowienie prawa i obowiązki konsumenta pozostają w sprzeczności z dobrymi obyczajami, 3) powyższe prawa i obowiązki rażąco naruszają interesy konsumenta, 4) postanowienie umowy nie dotyczy sformułowanych w sposób jednoznaczny głównych świadczeń stron. Nie ulega wątpliwości, że w przedmiotowej sprawie została spełniona pierwsza z wymienionych przesłanek uznania postanowienia umownego za niedozwolone. Postanowienia zawartej umowy nie były uzgadniane indywidualnie z pozwaną jako konsumentem. Pozwana nie miała rzeczywistego wpływu na treść zawieranej umowy, albowiem zostały one umieszczone w gotowym wzorze umowy, który nie podlegał negocjacjom. Zgodnie z poglądem wyrażonym w judykaturze „postanowieniem indywidualnie uzgodnionym w myśl przepisu art.
nie jest postanowienie, którego treść konsument mógł negocjować, lecz takie postanowienie, które rzeczywiście powstało na skutek indywidualnego uzgodnienia” (por.: wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 20 maja 2015 r VI ACa 995/14 LEX nr 1771046). Pod pojęciem wzorca umownego, zgodnie z art. 384 k.c., należy rozumieć przygotowane z góry przez proponenta, przed zawarciem umowy, postanowienia kształtujące treść stosunku prawnego wiążącego strony, w szczególności wzory ogólnych warunków umowy. Ciężar dowodu, że postanowienie zostało uzgodnione indywidualnie, spoczywa na tym, kto się na to powołuje (art.
Przy czym nie jest wystarczające wykazanie, że toczyły się negocjacje co do treści umowy czy nawet danego postanowienia, jeżeli nie uległa ona zmianie w stosunku do złożonej przez przedsiębiorcę propozycji, chyba, że wykaże on, że postanowienia umowne zostały przyjęte w wyniku rzetelnych i wyrównanych negocjacji. W rozpoznawanej sprawie powodowie nie przedstawili żadnych dowodów, iż postanowienia umowne dotyczące opłat związanych z udzieloną pożyczką były uzgadniane indywidulanie z pozwaną. W związku z powyższym przyjąć należy, że pożyczkodawca posłużył się wzorcem umownym i pozwana nie miała wpływu na warunki zawieranej umowy. Z kolei druga (sprzeczność z dobrymi obyczajami) i trzecia (rażące naruszenie interesów konsumenta) z przesłanek uznania postanowienia umownego za niedozwolone muszą zachodzić równocześnie. Przez działanie wbrew dobrym obyczajom - przy kształtowaniu treści stosunku zobowiązaniowego - należy rozumieć wprowadzanie do wzorca klauzul umownych, które godzą w równowagę kontraktową stron tego stosunku; rażące naruszenie interesów konsumenta oznacza zaś nieusprawiedliwioną dysproporcję praw i obowiązków stron, wynikających z umowy, na niekorzyść konsumenta - (zob. wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 13 lipca 2005 r., I CK 832/04, Biul. SN 2005, Nr 11, poz. 13 oraz z dnia 3 lutego 2006 r., I CK 297/05, Biul. SN 2006, nr 5- 6, poz. 12). Chodzi zatem o zachwianie równowagi kontraktowej wyrażające się w tym, że kontrahent konsumenta zastrzega dla siebie nadmierne korzyści lub uprzywilejowaną pozycję, wyraźnie i w znacznym stopniu przewyższające korzyści uzyskane przez konsumenta lub pod innym względem znacznie pogarszające sytuację konsumenta (tak: wyrok Sądu Najwyższego z 13.07.2005 r., I CK 832/04). W orzecznictwie przyjmuje się, że ocena rzetelności określonego postanowienia wzorca umownego może być dokonana za pomocą tzw. testu przyzwoitości, polegającego na zbadaniu, czy postanowienie wzorca jest sprzeczne z ogólnym wzorcem zachowań przedsiębiorców wobec konsumentów oraz jak wyglądałyby prawa lub obowiązki konsumenta w sytuacji, w której postanowienie to nie zostałoby zastrzeżone; jeżeli bez tego postanowienia znalazłby się on - na podstawie ogólnych przepisów - w lepszej sytuacji, należy uznać je za nieuczciwe (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 19 marca 2007 r., III SK 21/06, OSNP 2008, nr 11-12, poz. 181, a także wyrok Sądu Najwyższego z dnia 27 listopada 2015 r., sygn. I CSK 945/14, LEX nr 1927753). Zgodnie natomiast z art. 385 2 k.c, oceny zgodności postanowienia umowy z dobrymi obyczajami dokonuje się według stanu z chwili zawarcia umowy, biorąc pod uwagę jej treść, okoliczności zawarcia oraz uwzględniając umowy pozostające w związku z umową obejmującą postanowienie będące przedmiotem oceny. Ocena rzetelności określonego postanowienia wymaga zatem rozważenia indywidualnego rozkładu obciążeń, kosztów i ryzyka, jakie wiąże się z przyjętymi rozwiązaniami. Aby zapobiegać negatywnie ocenianemu zjawisku lichwy, ustawodawca polski wprowadził instytucję pozaodsetkowych kosztów kredytu w art. 36a ustawy o kredycie konsumenckim. Niezależnie od wskazania normatywnego wzoru ich obliczania, ustalono też, że w całym okresie kredytowania nie mogą one przekroczyć całkowitej kwoty kredytu. Instytucją zapobiegającą zjawisku lichwy jest też określenie wysokości odsetek maksymalnych w art. 481 § 2 1 k.c. W rozpoznawanej sprawie pozwana podnosiła, że naliczona prowizja w umowie pożyczki z dnia 02.06.2017r. jest zbyt wysoka. Powodowie natomiast wskazywali, że określona w umowie prowizja znajduje swoje uzasadnienie w powszechnie obowiązujących przepisach, jej wysokość nie przekracza bowiem maksymalnej wysokości pozaodsetkowych kosztów kredytu, o których mowa w art. 36a ust. 1 ustawy o kredycie konsumenckim. W ocenie Sądu brak jest podstaw by przyjąć, że pozaodsetkowe koszty kredytu nie podlegają kontroli sądu w zakresie ich zgodności z art. 353 1 k.c. i art.
W podobnym tonie wypowiedział się Sąd Najwyższy (wyrok z dnia 8.01.2003r., II CKN 1097/00, OSNC 2004 nr 4, poz. 55, str. 33, Biul. SN 2003 nr 7, Wokanda 2003 nr 9, str. 6, MoP 2003 nr 19, str. 891, OSP 2004 nr 4, poz. 52, str. 222, Rzeczp., Legalis) wskazując, że pozostawienie stronom swobody określenia wysokości odsetek, gdy ich źródłem jest ustawa, jak i wówczas, gdy dopuszczalność ich wynika z umowy, nie uchyla kontroli tych stosunków prawnych formowanych w warunkach wolności gospodarczej pod kątem klauzul ogólnych, zabezpieczających obrót gospodarczy przed zjawiskami patologicznymi, które mimo pozornej zgodności z innymi przepisami nie mogą doznawać ochrony ze strony państwa. Mając na uwadze powyższe nie sposób odnieść tych twierdzeń również do przypadku kiedy wysokość prowizji nałożonej na pożyczkobiorcę, chociaż pozornie pozostaje w zgodności z pozaodsetkowaymi kosztami kredytu, o których mowa w art. 36a ustawy o kredycie konsumenckim tak naprawdę jest rażąco wygórowana, ponieważ nie znajduje uzasadnienia w poniesionych przez pożyczkodawcę kosztach. W umowie pożyczki z dnia 02.06.2017r. pożyczkodawca wskazał, iż w związku z udzieleniem pozwanej pożyczki pobiera prowizję z wysokości 2 250zł. Wskazana prowizja stanowi 75% całkowitej kwoty pożyczki. Stosując ustawowy wzór z art. 36a ust. 1 ustawy o kredycie konsumenckim ( 3 000zł stanowiąca całkowitą kwotę kredytu x 25%) +( 3 000zł x 758dni okres spłaty/ 365 dni x 30%) maksymalna wysokość pozaodsetkowych kosztów kredytu wynosiła 2 622zł. Pobrana prowizja zatem, chociaż jest niższa od maksymalnej wysokości pozaodsetkowych kosztów kredytu, to jest wygórowana. Powodowie nie wyjaśnili z czego wynika tak wysoka prowizja i co na nią się składa, W ocenie Sądu mając na uwadze, iż do dyspozycji pozwanej została przekazana kwota 3 000zł, kwota 2 250zł pobrana przez pożyczkodawcę tytułem prowizji jest zbyt wysoka. Pożyczka była również oprocentowana odsetkami umownymi, których wysokość wynosiła 603,07zł, co odpowiada 20% całkowitej kwoty pożyczki. A zatem pełny koszt pożyczki wynosił 95% całkowitej kwoty pożyczki. Podkreślić należy, że w art. 36 a ustawy o kredycie konsumenckim mowa jest o „pozaodsetkowych kosztach”, a nie „pozaodsetkowym wynagrodzeniu”. W związku z powyższym jak sama nazwa wskazuje przywołany przepis dotyczy kosztów jakie pożyczkodawca poniósł w związku z udzieleniem pożyczki. Pobrane zatem opłaty oraz prowizje powinny znajdować uzasadnienie i odzwierciedlenie w wydatkach poniesionych przez pożyczkodawcę. Nie mogą natomiast stanowić dla pożyczkodawcy dodatkowego źródła zysku. Wynagrodzeniem bowiem dla pożyczkodawcy za udzielenie pożyczki są odsetki. Jako nieuczciwe w ocenie Sądu należy ocenić postępowanie pożyczkodawcy polegające na wyliczeniu maksymalnej wysokości pozaodsetkowych kosztów kredytu zgodnie z art. 36a ustawy o kredycie konsumenckim, a następnie obniżenie tak wyliczonej kwoty o niewielką, symboliczną sumę dla stworzenia jedynie pozorów, że wyliczona opłata uzasadniona jest poniesionymi rzeczywiście kosztami i obciążenie tak skalkulowaną kwotą pożyczkobiorcy pod postacią np. prowizji. Czym jest prowizja, o której mowa w ustawie o kredycie konsumenckim nie da się ustalić z treści tej ustawy. Także w literaturze prawniczej nie ma zgodności co do treści tego zwrotu. Uważa się nawet, iż pojęcia takie jak prowizja czy opłata są sformułowaniami tożsamymi, a ich rozróżnienia nie ma większego znaczenia praktycznego. Z tą ostatnia myślą należy się zgodzić, albowiem w samej rzeczy chodzi wyłącznie o kwestie obciążenia konsumenta określonymi kosztami, nie zaś o literalną relację między pojęciami. O wiele istotniejsze okazuje się jednak to, czym w istocie są prowizje. Jak się uważa mają one charakter wynagrodzenia za dokonanie konkretnej czynności np. bankowej, jednakże nie w znaczeniu wynagrodzenia za oddanie kapitału do dyspozycji pożyczkobiorcy (gdyż tę rolę spełniają odsetki kapitałowe, stąd potrzeba ograniczenia ich wysokości na stosunkowo niskim poziomie), ale wynagrodzenia za konkretną czynność, czyli zawarcie samej umowy. Takie rozumowanie jest oczywiście całkowicie uzasadnione i odpowiada funkcji jaka przyświeca powołanemu wyżej art. 36a ustawy o kredycie konsumenckim. Wszak skoro system prawny chroni konsumenta przed zakusami lichwiarskimi, jakie krążą wokół pożyczkodawcy, to z natury rzeczy każde obciążenie konsumenta musi mieć swe uzasadnienie w racjonalnych korzyściach dla jednej jak i dla drugiej strony umowy. Innymi słowy skoro ustawodawca dopuszcza obciążeniem konsumenta pozaodsetkowymi kosztami pożyczki, to sumy te muszą pozostawać w słusznym związku z zakazem określonym w art. 359 k.c. Nie może być przecież takiej sytuacji, aby przepisy art. 359 k.c. i art. 481 k.c. zakazywały obciążania konsumenta nadmiernymi odsetkami, a jednocześnie zezwalały na obciążenie prowizją w wysokości wielokrotnie wyższej od odsetek ustawowych. Pozaodsetkowe koszty powinny zatem być kształtowane w sposób zgodny z rzeczywistym kosztem dokonywanych czynności w związku, z którymi pozostają (wyrok Sądu Okręgowego – Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumenta z dnia 27 kwietnia 2012 r., XVII AmC 5533/11, Legalis nr 739471). W uzasadnieniu powołanego orzeczenia Sąd Okręgowy wskazał, że brak ekwiwalentności świadczeń w ramach umowy pożyczki, poprzez ustalenie zawyżonych opłat okołopożyczkowych, „w sposób rażący narusza interesy konsumentów i dobre obyczaje. Przedsiębiorca powinien bowiem działać na rynku w sposób rzetelny i tego oczekują od niego konsumenci”. Wyjaśnić należy, że powodowie nie przedstawili żadnych danych na temat szczegółowych zasad działalności pożyczkodawcy, stopnia ponoszonego ryzyka, sposobu doboru klientów i wreszcie poziomu nieściągalnych należności, pozwalających na ocenę w powyższym kontekście określonych umową opłat. Strona powodowa nie zaprezentowała żadnych kalkulacji, co składa się na tak wysoką prowizję i czym jest ona uzasadniona. Nie można wreszcie wykluczyć, że bardzo wysoka niczym nieuzasadniona prowizja w przypadku przedmiotowej umowy przynajmniej w pewnym zakresie ma służyć obejściu przepisów o odsetkach maksymalnych. Oprócz bowiem odsetek, które stanowią wynagrodzenie pożyczkodawcy za udzielnie pożyczki, poprzednik prawny powodów zastrzegł sobie prawo pobrania dodatkowego bardzo wysokiego niczym nie uzasadnionego wynagrodzenia (prowizji). Zastrzeganie dla siebie przez przedsiębiorcę bardzo wysokich świadczeń obciążających konsumenta jest sprzeczne z dobrymi obyczajami, zasadą ekwiwalentności świadczeń stron, rzetelnością kupiecką i normalnym zyskiem uczciwie prowadzącego interes przedsiębiorcy. Nie uzasadnia jej również ryzyko prowadzonej działalności gospodarczej. Ustalona prowizja nie ma odzwierciedlenia w kosztach udzielenia pożyczki i nie uzasadnia zarobku pożyczkodawcy. W rozpoznawanej sprawie doszło zatem do zachwiania równowagi kontraktowej wyrażające się w tym, że pożyczkodawca wykorzystując trudną sytuację pozwanej zastrzegł dla siebie nadmierne korzyści, wyraźnie i w znacznym stopniu przewyższające korzyści uzyskane przez pożyczkobiorcę. Przy umowie pożyczki, głównymi świadczeniami stron są: po stronie pożyczkodawcy udostępnienie określonych środków finansowych do korzystania na określony okres czasu, a ze strony pożyczkobiorcy, zwrot tych środków. W przypadku zawarcia przez strony odpłatnej umowy pożyczki, wynagrodzenie pożyczkodawcy powinno być wyraźnie w umowie określone. Zwyczajowo zaś formę wynagrodzenia za korzystanie z cudzego kapitału stanowią odsetki. Jak wynika z powyższego prowizja nie stanowi głównego świadczenia stron. W wyroku z 3 lutego2006 r. (I CK 297/05, W.. 2006, Nr 7-8) Sąd Najwyższy podkreślił, że uznanie postanowień umowy lub wzorca za sprzeczne z dobrymi obyczajami nie polega na wskazaniu, jaki „dobry obyczaj” został in casu naruszony, gdyż celem klauzul generalnych jest rozszerzenie granic swobody sędziowskiej w orzekaniu. Niemniej sąd powinien „w sposób pełny uzasadnić, z jakich powodów uznaje poszczególne postanowienia za niedozwolone, odwołując się do reguł etycznych uczciwego i lojalnego postępowania w obrocie”. Ocena rzetelności określonego postanowienia wymaga zatem rozważenia indywidualnego rozkładu obciążeń, kosztów i ryzyka, jakie wiążą się z przyjętymi rozwiązaniami oraz zbadania, jak wyglądałyby prawa lub obowiązki konsumenta w sytuacji, w której postanowienie to nie zostałoby zastrzeżone. Sąd dokonując oceny legalności wysokości pozaodsetkowych kosztów pożyczki nie ma żadnych instrumentów pozwalających na ustalanie jakie są uzasadnione pozaodsetkowe koszty pożyczki (w kwestii tej ciężar dowodu spoczywa na samym powodzie) i w tym zakresie dokonywanie zmian warunków umowy. Sąd co najwyżej może ocenić, iż w relacji do art. 359 k.c. oraz art. 481 k.c. pozaodsetkowe koszty kredytu są nadmiernie wygórowane. W kwestii tej odwołać należy się do regulacji europejskiego porządku prawnego i bogatego w tym zakresie orzecznictwa Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości. Zgodnie z art. 3 ust 1 i 2 dyrektywy rady 93/13/EWG z dnia 05.04.1993r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich (DZ. U.UE.L.1993.95.29 ze zm.). warunki umowy, które nie były indywidualnie negocjowane, mogą być uznane za nieuczciwe, jeśli stoją w sprzeczności z wymogami dobrej wiary, powodują znaczącą nierównowagę wynikających z umowy, praw i obowiązków stron ze szkodą dla konsumenta. Warunki umowy zawsze zostaną uznane za niewynegocjowane indywidualnie, jeżeli zostały sporządzone wcześniej i konsument nie miał w związku z tym wpływu na ich treść, zwłaszcza jeśli zostały przedstawione konsumentowi w formie uprzednio sformułowanej umowy standardowej .Fakt, że niektóre aspekty warunku lub jeden szczególny warunek były negocjowane indywidualnie, nie wyłącza stosowania niniejszego artykułu do pozostałej części umowy, jeżeli ogólna ocena umowy wskazuje na to, że została ona sporządzona w formie uprzednio sformułowanej umowy standardowej. Jeśli sprzedawca lub dostawca twierdzi, że standardowe warunki umowne zostały wynegocjowane indywidualnie, ciężar dowodu w tym zakresie spoczywa na nim. Według zaś z art. 6 ust. 1 przywołanej dyrektywy Państwa Członkowskie stanowią, że na mocy prawa krajowego nieuczciwe warunki w umowach zawieranych przez sprzedawców lub dostawców z konsumentami nie będą wiążące dla konsumenta, a umowa w pozostałej części będzie nadal obowiązywała strony, jeżeli jest to możliwe po wyłączeniu z niej nieuczciwych warunków. W wyroku z dnia 21.02.2013r. w sprawie C-472/11, Banif Plus Bank Zrt Trybunał Sprawiedliwości wskazał, że zgodnie z art. 3 ust. 1 dyrektywy 93/13 w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich warunki umowy mogą być uznane za nieuczciwe, jeśli stojąc w sprzeczności z wymogami dobrej wiary, powodują znaczącą nierównowagę wynikających z umowy praw i obowiązków stron ze szkodą dla konsumenta. Zgodnie z art. 4 ust. 1 tej dyrektywy ocena ta powinna być dokonywana z uwzględnieniem charakteru usług będących przedmiotem umowy oraz przy uwzględnieniu wszystkich okoliczności towarzyszących jej zawarciu, podobnie jak i wszystkich innych postanowień tej umowy lub innej umowy, od której umowa ta jest zależna (podobnie w postanowieniu z dnia 16 listopada 2010 r. w sprawie C-76/10 Pohotovosť, pkt 59-61,63, pkt 2 sentencji) W wyroku z dnia 14.06.2012r. w sprawie C-618/10 Banco Español de Crédito Trybunał Sprawiedliwości wskazał, że z brzmienia art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich, wynika, że sądy krajowe są zobowiązane wyłącznie do zaniechania stosowania nieuczciwego warunku umownego, aby nie wywierał on obligatoryjnych skutków wobec konsumenta, przy czym nie są one uprawnione do zmiany jego treści. Umowa ta powinna bowiem w zasadzie nadal obowiązywać, bez jakiejkolwiek zmiany innej niż wynikająca z uchylenia nieuczciwych warunków, o ile takie dalsze obowiązywanie umowy jest prawnie możliwe zgodnie z zasadami prawa wewnętrznego. Art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, iż sprzeciwia się on uregulowaniu państwa członkowskiego, który zezwala sądowi krajowemu, przy stwierdzeniu nieważności nieuczciwego warunku w umowie zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem, na uzupełnienie rzeczonej umowy poprzez zmianę treści owego warunku (podobnie w wyroku z dnia 30.05.20113r. w sprawie C-488/11 Dirk Frederik Asbeek Brusse pkt 54-61). Wykładnię tę potwierdzają ponadto cel i ogólna struktura dyrektywy 93/13. Na podstawie charakteru i znaczenia interesu publicznego, na którym oparta jest ochrona zagwarantowana konsumentom znajdującym się na słabszej pozycji względem przedsiębiorców, dyrektywa 93/13 zobowiązuje państwa członkowskie, jak wynika z jej art. 7 ust. 1 w związku z jej motywem 24, do zapewnienia stosownych i skutecznych środków „mających na celu zapobieganie stałemu stosowaniu nieuczciwych warunków w umowach zawieranych przez sprzedawców i dostawców z konsumentami”. W tym kontekście należy zatem stwierdzić, jak podniósł rzecznik generalny w pkt 86-88 opinii (przywołanego wyroku C-618/10), że gdyby sąd krajowy mógł zmieniać treść nieuczciwych warunków zawartych w takich umowach, takie uprawnienie mogłoby zagrażać realizacji długoterminowego celu ustanowionego w art. 7 dyrektywy 93/13. Uprawnienie to przyczyniłoby się bowiem do wyeliminowania zniechęcającego skutku wywieranego na przedsiębiorców poprzez zwykły brak stosowania takich nieuczciwych warunków wobec konsumentów (zob. podobnie w postanowieniu z dnia 16 listopada 2010 r. w sprawie C-76/10 Pohotovosť, pkt 41 oraz przytoczone tam orzecznictwo), ponieważ nadal byliby oni zachęcani do stosowania rzeczonych warunków wiedząc, że nawet gdyby miały one być unieważnione, to jednak umowa mogłaby zostać uzupełniona w niezbędnym zakresie przez sąd krajowy, tak aby zagwarantować w ten sposób interes rzeczonych przedsiębiorców. Z tego względu, nawet gdyby takie uprawnienie zostało przyznane sądowi krajowemu, samo nie mogłoby zagwarantować równie skutecznej ochrony konsumenta, jak ta wynikająca z niestosowania nieuczciwych warunków. Ponadto uprawnienie to nie może być też oparte na art. 8 dyrektywy 93/13, który pozostawia państwom członkowskim możliwość przyjęcia lub utrzymania bardziej rygorystycznych przepisów prawnych zgodnych z prawem Unii w dziedzinie objętej ową dyrektywą w celu zapewnienia wyższego stopnia ochrony konsumenta (zob. wyrok z dnia 3 czerwca 2010 r. w sprawie C-484/08 Caja de Ahorros y Monte de Piedad de Madrid, pkt 28, 29; a także wyrok z dnia 15 marca 2012 r. w sprawie C-453/10 Pereničová i Perenič pkt 34). Z rozważań tych wynika zatem, że art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 nie można rozumieć jako umożliwiającego sądowi krajowemu, w wypadku gdy stwierdzi on istnienie nieuczciwego warunku w umowie zawartej pomiędzy przedsiębiorcą a konsumentem, zmianę treści rzeczonego warunku zamiast zwykłego niestosowania go. W tej kwestii do sądu krajowego należy zbadanie, jakie są krajowe przepisy proceduralne mające zastosowanie do rozpatrywanego przezeń sporu i uczynienie wszystkiego, co leży w zakresie jego kompetencji, uwzględniając wszystkie przepisy prawa krajowego i stosując uznane w porządku krajowym metody wykładni, by zapewnić pełną skuteczność art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 i dokonać rozstrzygnięcia zgodnego z realizowanymi przez nią celami (zob. podobnie wyrok z dnia 24 stycznia 2012 r. w sprawie C-282/10 Dominguez, pkt 27 oraz przytoczone tam orzecznictwo). W wyroku z dnia 30.05.2013r. w sprawie C-397/1, Erika Jőrös Trybunał Sprawiedliwości wskazał, że artykuł 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich należy interpretować w ten sposób, że sąd krajowy, który stwierdza nieuczciwy charakter warunku umownego, ma obowiązek, po pierwsze, wyciągnięcia wszystkich konsekwencji wynikających na podstawie prawa krajowego z takiego stwierdzenia bez oczekiwania na wniosek konsumenta w tym zakresie w celu zapewnienia, iż konsument nie będzie związany takim warunkiem, oraz po drugie, oceny co do zasady na podstawie obiektywnych kryteriów, czy dana umowa może dalej istnieć bez takiego warunku. Również w przywołanym już wyroku z dnia 15.03.2012r. w sprawie C-453/10, Trybunał Sprawiedliwości podkreślił, że dyrektywa 93/13 nie stoi na przeszkodzie temu, aby państwo członkowskie przewidziało, z poszanowaniem prawa Unii, że zawarta przez przedsiębiorcę z konsumentem umowa zawierająca jeden lub więcej nieuczciwych warunków jest nieważna w całości, jeśli takie rozwiązanie zapewnia konsumentowi lepszą ochronę. Na zakończenie wskazać należy, że Trybunał Sprawiedliwości skonkretyzował obowiązek wykładni zgodnej z prawem wspólnotowym jako nakaz powstrzymania się od takiej wykładni prawa krajowego, która byłaby sprzeczna z postanowieniami mającej zastosowanie regulacji UE. W wyroku z dnia 13 listopada 1990 r. w sprawie Marleasing (C - 106/89) Trybunał Sprawiedliwości wskazał wymóg interpretacji prawa krajowego zgodnie z prawem wspólnotowym „tak dalece, jak jest to możliwe", TS nakazał sądowi krajowemu powstrzymać się od takiej wykładni prawa krajowego, która byłaby sprzeczna z postanowieniami mającej zastosowanie dyrektywy. W sprawie Océano (wyrok z dnia 27 czerwca 2000r., C-240/98) pytanie prejudycjalne sądu krajowego dotyczyło kwestii, czy w świetle regulacji dyrektywy 93/13 sąd krajowy może – z urzędu – stwierdzić nieuczciwość klauzuli umownej. W przywołanym wyroku trybunał Sprawiedliwości wskazał, że cel art. 6 dyrektywy 93/13, zgodnie z którym Państwa Członkowskie są zobowiązane do zapewnienia, że nieuczciwe klauzule umowne nie będą wiążące dla konsumenta, nie zostałby osiągnięty, gdyby to sam konsument był zobowiązany do wniesienia o uznanie takich klauzul za nieuczciwe. W szczególności, zgodnie z obowiązkiem wykładni zgodnej, sąd krajowy „powinien dać pierwszeństwo interpretacji pozwalającej mu na stwierdzenie z urzędu braku właściwości przyznanej na podstawie nieuczciwej klauzuli umownej". Jak wskazuje zatem przywołane wyżej orzecznictwo Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości, sądy krajowe są zobowiązane do stwierdzania z urzędu nieuczciwego charakteru warunków umowy i zaniechania stosowania takich postanowień aby nie wywierały one skutku wobec konsumenta, przy czym sądy nie są uprawnione do zmiany treści tych warunków. W tym miejscu wskazać również należy, że istotna w kontekście prawa polskiego jest również relacja sankcji niezwiązania konsumenta nieuczciwym postanowieniem umownym do sankcji bezwzględnej nieważności czynności prawnej przewidzianej w art. 58 § 1 k.c. Co najbardziej istotne, obydwie instytucje prawne mają odrębny charakter. Wskazuje się w nauce prawa, że art.
stanowi lex specialis w stosunku do art. 58 § 3 k.c. przewidującego częściową nieważność czynności prawnej sprzecznej m.in. z zasadami współżycia społecznego. Materialnoprawną treść tej klauzuli generalnej utożsamia się bowiem z treścią pojęcia „dobrych obyczajów”, użytego w art.
Niemniej jednak w sytuacji, w której umowa konsumencka zawiera klauzule niedozwolone, a ponadto jest sprzeczna z ustawą lub zasadami współżycia społecznego, zastosowanie art. 58 § 1 lub 2 k.c., zmierzające do stwierdzenia nieważności czynności prawnej nie jest wykluczone, jeśli w okolicznościach danej sprawy stwierdzenie nieważności całej umowy nie pozostawałoby w sprzeczności z interesem konsumenta (M. Pecyna, J. Zatorska, Orzecznictwo Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w sprawach nieuczciwych praktyk i nieuczciwych postanowień umownych, Kwartalnik Prawa Prywatnego 2014r.). W określonych sytuacjach, zastrzeżenie nadmiernych świadczeń stanowić może naruszenie zasad współżycia społecznego w rozumieniu art. 58 § 2 kc jak i art. 353 1 k.c (por. uzasadnienia uchwał składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 22 maja 1991 r. III CZP 15/91, OSNCP 1992, nr 1, poz. 1 i z dnia 6 maja 1992 r., III CZP 141/91, OSNC 1992, nr 6, poz. 90). Umowa przewidująca takie świadczenia jest częściowo bezwzględnie nieważna na podstawie art. 58 § 2 w związku z art. 58 § 3 k.c. Należy jednak zauważyć, że nieważność bezwzględna umowy z powodu jej sprzeczności z zasadami współżycia społecznego istnieje z mocy prawa w zakresie ustalonym przez Sąd (zob. uzasadnienie wyroku SN z 8.01.2003 r„ II CKN 1097/00, OSNC 2004/4/55). Nieważność jako sankcja wadliwości czynności prawnej ma charakter ogólny i odnosi się do wszystkich czynności prawnych. Nieważność ma pierwotny charakter, tj. powstaje od samego początku, a zatem już od chwili jej dokonania czynność prawna nie wywołuje zamierzonych przez strony skutków. Ponadto powstaje z mocy prawa, dlatego nie jest konieczne podejmowanie żadnych dodatkowych czynności, w szczególności składanie przez strony jakichkolwiek oświadczeń albo uzyskanie konstytutywnego orzeczenia sądu. Wydany w takiej sprawie wyrok ma zawsze deklaratoryjny charakter – stwierdza jedynie pewien obiektywny stan w postaci nieważności czynności prawnej, ale go nie tworzy (Aleksandra Janas, Komentarz do art.58 Kodeksu cywilnego, stan prawny: 2018.01.01). Podsumowując należy stwierdzić, że umowę zawartą przez strony należy uznać za nieważną z uwagi na sprzeczność zachowania pożyczkodawcy z zasadami współżycia społecznego. Ponadto jak wskazano wyżej przedmiotowa umowa nie tylko była sprzeczna z zasadami współżycia społecznego ale również zawierała ona niedozwolone klauzule umowne. Co za tym idzie, pozwaną nie obciąża obowiązek uiszczenia na rzecz strony powodowej wynikających z tej umowy świadczeń, a jedynie zwrot otrzymanego faktycznie świadczenia na podstawie art. 410 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 405 k.c. Świadczenie otrzymane na podstawie nieważnej umowy należy bowiem uznać za świadczenie nienależne. Zgodnie z twierdzeniami strony powodowej do dnia pozwu Z. B. tytułem umowy pożyczki z dnia 02.06.2017r. spłaciła łącznie kwotę 1 547,96zł. Z tytułu zwrotu otrzymanej kwoty pożyczki do zapłaty przez pozwaną pozostaje więc kwota 1 452,04 zł. Termin spełnienia świadczenia, wyznaczany powinien być zgodnie z art. 455 k.c., a zatem niezwłocznie po wezwaniu wzbogaconego do jego spełnienia. Termin ten powinien być rozpatrywany w okolicznościach konkretnego przypadku, przy uwzględnieniu regulacji art. 354 i 355 k.c. Jedynie bowiem taki sposób doprecyzowania terminu spełnienia świadczenia pozwala na postawienie zarzutu naruszenia regulacji art. 455 k.c. Ma to zasadnicze znaczenie z punktu widzenia zwłoki wzbogaconego w spełnieniu świadczenia oraz w tym w zakresie możliwości domagania się przez wierzyciela ewentualnych ustawowych odsetek za opóźnienie (Dariusz Fuchs, Adam Malik, Komentarz do art. 410 Kodeksu cywilnego, stan prawny: 01.03.2018r.). Zgodnie zatem z art. 455 k.c. jeżeli termin spełnienia świadczenia nie jest oznaczony ani nie wynika z właściwości zobowiązania, świadczenie powinno być spełnione niezwłocznie po wezwaniu dłużnika do wykonania. Zobowiązaniem bezterminowym, w rozumieniu art. 455, jest przykładowo zobowiązanie z tytułu nienależnego świadczenia (wyrok SN z dnia 3 kwietnia 1998 r., III CKN 436/97, LEX nr 519922). Określenie czasu spełnienia świadczenia zależy od aktywności wierzyciela wyrażającej się w wezwaniu dłużnika do spełnienia świadczenia. Z chwilą nadejścia terminu do spełnienia świadczenia roszczenie wierzyciela wobec dłużnika staje się wymagalne. Dłużnik niespełniający świadczenia w odpowiednim terminie dopuszcza się opóźnienia lub zwłoki (Tadeusz Wiśniewski, Komentarz do art. 455 kodeksu cywilnego, stan prawny: 01.12.2017r.). W rozpoznawanej sprawie strona powodowa wezwała pozwaną do spełnienia świadczenia pismem z dnia 21.05.2018r. (stanowiącym również wypowiedzenie zawartej umowy). W piśmie tym określono 7 dniowy termin spłaty od dnia otrzymania wezwania. Z. B. przedmiotowe pismo odebrała w dniu 25.05.2018r. Zatem od dnia 02.06.2018r. roszczenie strony powodowej wobec pozwanej stało się wymagalne i od tej daty stronie powodowej należą się ustawowe odsetki za opóźnienie. Art. 320 kpc stanowi, że w szczególnie uzasadnionych wypadkach sąd może w wyroku rozłożyć na raty zasądzone świadczenie, a w sprawach o wydanie nieruchomości lub o opróżnienie pomieszczenia - wyznaczyć odpowiedni termin do spełnienia tego świadczenia. Przewidziane w art. 320 k.p.c. uprawnienie sądu przysługuje w sytuacjach gdy ze względu na stan rodzinny lub majątkowy strony obowiązanej bezzwłoczne spełnienie przez nią świadczenia byłoby nadmiernie utrudnione i narażałoby ją na niepowetowaną szkodę. Chodzi więc o wyznaczenie takiego terminu który z jednej strony mógłby umożliwić pozwanemu wykonanie orzeczenia w sposób dla niego najmniej dotkliwy i nie narażający na nadmierne straty, termin ten musi jednakże z drugiej strony uwzględniać słuszne interesy powoda i nie narażać go na dalsze szkody. Przywołana norma ma charakter materialno- prawny i może być stosowana z urzędu (wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 10 sierpnia 2015 r. I ACa 186/15 LEX nr 1797171, por. również: M. Jędrzejewska (w opracowaniu K. Weitza) (w:) Kodeks postępowania cywilnego..., t. 2, red. T. Ereciński, s. 24 i n.; zob. też E. Gapska, Czynności..., s. 134; A. Góra-Błaszczykowska, Orzeczenia..., s. 40; M. Uliasz, Kodeks postępowania cywilnego..., s. 422). Rozważając zatem zastosowanie art. 320 k.p.c., Sąd winien mieć na uwadze z jednej strony szczególną sytuację pozwanej, a z drugiej strony - interes powoda, który najczęściej będzie sprowadzać się do jak najszybszego wyegzekwowania świadczenia, w takiej wysokości, która stanowić będzie dla niego z ekonomicznego punktu widzenia realną wartość. Odnosząc się do powyższych rozważań, w ocenie Sądu w rozpatrywanej sprawie pozwana zasługiwała na rozłożenie zasądzonego świadczenia na raty. Wielokrotnie bowiem wskazywano na jej bardzo trudną sytuację finansową oraz zdrowotną. W związku z zaciągnięciem przez pozwaną wielu pożyczek tzw. chwilówek, które często związane są z bardzo wysokimi kosztami obciążającymi konsumentów, wpadła ona w spiralę zadłużenia. Pozwana z całą pewnością nie jest w stanie spłacić w całości, jednorazowo swojego zobowiązania na rzecz powodów, ponieważ kwota ta znajduje się w zupełności poza jej możliwościami finansowymi. Wskazać również należy, że wiek oraz stan zdrowia pozwanej nie pozwalają jej na podjęcie zatrudnienia, które przyniosłoby jej dodatkowy dochód. odkreślenia wymaga również okoliczność, że pozwana nie uchyla się od spłaty zadłużenia, pomimo tragicznej sytuacji finansowej, chce spłacić zaciągnięte zobowiązania o czym świadczy fakt, iż wniosła o rozłożenie zasądzonej kwoty na raty. Biorąc zatem pod uwagę przedstawione okoliczności należy uznać, iż rozłożenie na raty zasądzonej kwoty jest jak najbardziej uzasadnione. Pozwana pomimo trudnej sytuacji finansowej musi wygospodarować w swym domowym, skromnym budżecie kwoty, które pozwolą na spłatę rat ustalonych w orzeczeniu. Według Sądu rozwiązanie takie jest również korzystne dla strony powodowej, bowiem przy braku rozłożenia na raty zasądzonej kwoty, z całą pewnością konieczne byłoby wdrożenie postępowania egzekucyjnego i obciążenie dodatkowo kosztami tego postępowania pozwanej co niewątpliwie naraziłoby ją na niepowetowaną szkodę. Z. B. oprócz domu w którym mieszka nie ma żadnego majątku, w związku z czym egzekucja prowadzona byłaby z otrzymywanego przez nią świadczenia rentowego. Egzekucja taka również byłaby rozciągnięta w czasie, a biorąc ponadto pod uwagę fakt, że powodowie nie są jedynymi wierzycielami pozwanej nie wiadomo czy ich roszczenie zostałoby zaspokojone. Tymczasem zastosowanie instytucji z art. 320 k.p.c. ma właśnie na celu uchronienie pozwanej od postępowania egzekucyjnego i stworzenia jej warunków do wykonania wyroku w sposób dobrowolny, co jak wskazano wyżej jest również korzystne dla strony powodowej. Instytucja rozłożenia na raty jest często stosowana w praktyce sądowej zwłaszcza w sprawach nieprocesowych przy zasądzeniu spłat i dopłat wówczas gdy kwoty te są wyższe od dochodów osoby zobowiązanej do spłaty. Brak jest podstaw aby tej instytucji nie zastosować w obecnej sprawie. Tym bardziej, że strona powodowa nie sprzeciwiała się rozłożeniu kwoty dochodzonej pozwem na raty. W uchwale składu siedmiu sędziów Sąd Najwyższy - zasada prawna - z dnia 22 września 1970 r., III PZP 11/70, OSNC 1971, nr 4, poz. 61 wyraził następujący pogląd.: "Rozkładając z mocy art. 320 k p c zasądzone świadczenia pieniężne na raty, sąd nie może - na podstawie tego przepisu - odmówić przyznania wierzycielowi żądanych odsetek za okres do dnia wydania wyroku zasądzającego świadczenie; rozłożenie zasądzonego świadczenia na raty ma jednak ten skutek, że wierzycielowi nie przysługują odsetki od ratalnych świadczeń za okres od daty wyroku do daty płatności poszczególnych rat". Zapatrywanie to powtórzono w uchwale Sądu Najwyższego z dnia 15 grudnia 2006 r., III CZP 126/06, OSNC 2007, nr 10, poz. 147. Przytoczone stanowisko spotkało się z aprobatą w doktrynie. Podkreślić również trzeba, że niemożność naliczania odsetek za czas od wydania wyroku w przypadku rozłożenia świadczenia na raty ustaje z chwilą nadejścia terminu płatności poszczególnych rat. Jeśli zatem pozwany opóźnia się z zapłatą poszczególnych rat, powodowi należą się odsetki za zwłokę (H. Pietrzkowski, Metodyka pracy sędziego w sprawach cywilnych, Warszawa 2009, s. 336). Zgodnie zatem z panującym w doktrynie i orzecznictwie poglądem, w przypadku gdy sąd na podstawie art. 320 kpc rozkłada na raty zasądzone świadczenie, odsetki za opóźnienie w płatności całego świadczenia nalicza się tylko do daty wyroku, natomiast w odniesieniu do poszczególnych rat sąd może zastrzec ustawowe odsetki na wypadek opóźnienia, naliczane od każdego uchybionego terminu płatności poszczególnych rat. (por. Adamczuk A., Manowska M., Pruś P., Radwan M., Sieńko M., Stefańska E.: Kodeks postępowania cywilnego. Komentarz, Warszawa 2013, teza 2 do art. 320). W związku z powyższym odsetki narosłe od dnia wypowiedzenia umowy do dnia wydania wyroku Sąd skapitalizował, doliczył do roszczenia głównego i rozłożył na raty razem z zasądzonym świadczeniem. W niniejszej sprawie roszczenie główne wynosiło 1 452,04zł. Odsetki ustawowe za opóźnienie narosłe od dnia wypowiedzenia umowy do dnia wyroku wyniosły 86,05zł (https://kalkulatory.gofin.pl/) W rezultacie zatem od pozwanej solidarnie na rzecz powodów zasądzona została kwota 1538,09zł i należność tą Sąd rozłożył na 15 równych miesięcznych ratach po 100,00 zł każda i ostatnia 16 rata w wysokości 38,09 zł, płatne do dziesiątego dnia każdego kolejno następującego po sobie miesiąca, przy czym pierwsza rata płatna jest w miesiącu następnym po miesiącu w którym uprawomocni się wyrok w obecnej sprawie, z ustawowymi odsetkami za opóźnienie na wypadek opóźnienia w płatności którejkolwiek z rat. Strona powodowa wprawdzie wyraziła zgodę na rozłożenie zasądzonej kwoty na raty, domagała się jednak aby wysokość miesięcznej raty wynosiła co najmniej 400zł. W ocenie Sądu propozycja strony powodowej nie może zostać uwzględniona przez Sąd. Pozwana z uwagi na trudną sytuację finansową nie była w stanie spłacić zaciągniętego zobowiązania w miesięcznych ratach wysokości po 240zł miesięcznie, tym bardziej zatem nie byłaby w stanie spłacić rat prawie dwukrotnie wyższych. Rozłożenie zasądzonego świadczenia na raty po 400zł miesięcznie pozbawione byłoby zatem jakiegokolwiek sensu. Żądanie zaś zastrzeżenia aby brak terminowej spłaty co najmniej jednej raty w całości lub części skutkować miał natychmiastową wykonalnością całej pozostałej do zapłaty należności niezależnie od upływu terminu płatności poszczególnych rat, w ocenie Sądu jest zbyt daleko idące. Jednodniowe opóźnienie w zapłacie jednej raty skutkowałoby bowiem wymagalnością całego zasądzonego świadczenia. Według Sądu ustawowe odsetki za opóźnienie na wypadek opóźnienia w płatności którejkolwiek z rat, wydają się wystarczająco chronić interesy strony powodowej. Jeżeli pozwana nie będzie się stosowała do wyroku i nie będzie płaciła rat, zawsze strona powodowa może skierować wniosek egzekucyjny do komornika. Jednak w ocenie Sądu należy dać jej szansę na spłatę zadłużenia w ratach tak aby uregulowała swe zadłużenie względem powodów. Mając na uwadze powyższe okoliczności Sąd orzekł jak w sentencji na mocy powołanego przepisu. O kosztach postępowania Sąd orzekł na podstawie art. 100 k.p.c. w zw. z art. 108 § 1 k.p.c. Powództwo zostało uwzględnione tylko częściowo i to w większym zakresie zostało oddalone niż uwzględnione, w związku z powyższym koszty postępowania pomiędzy stronami zostały wzajemnie zniesione. Ponadto Sąd przyznał od Skarbu Państwa – Sądu Rejonowego w Brzesku na rzecz Kancelarii Adwokackiej adw. L. R. wynagrodzenie zgodnie z § 8 pkt 6 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 3 października 2016 r. w sprawie ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej przez adwokata z urzędu (Dz.U.2016.1714 ze zm.) w wysokości 600 zł wraz z podatkiem Vat w wysokości 138zł - łącznie 738zł z tytułu nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej pozwanej z urzędu. SSR Marek Jałowiecki- Paruch
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.