Pełnomocnik powoda zobowiązany do sprecyzowania tego wniosku dowodowego poprzez wskazanie danych i adresu świadka oraz tezy dowodowej dla świadka, nie odpowiedział na zobowiązanie Sądu. W konsekwencji, przeprowadzenie owego dowodu było niemożliwe. Na rozprawie dniu 28 stycznia 2020 roku, na podstawie art.
pkt 2 k.p.c., Sąd pominął dowód dotyczący zobowiązania (...) Spółki Akcyjnej z siedzibą w W. do przesłania potwierdzenia przelewu bankowego kwoty 3.345,60 zł oraz kwoty 153,75 zł na rachunek powoda, bowiem okoliczności te pozostawały poza sporem stron w niniejszym postępowaniu, a pełnomocnik powoda w piśmie z dnia 19 czerwca 2019 roku wyraźnie przyznał fakt otrzymania owych kwot przez powoda. Ponadto, na rozprawie dniu 28 stycznia 2020 roku, na podstawie art.
pkt 2 k.p.c., Sąd pominął dowód zgłoszony przez pełnomocnika pozwanej w zakresie zobowiązania J. L. do udzielenia informacji, na podstawie jakiego tytułu prawnego w okresie od dnia 9 lutego 2016 roku do dnia 21 marca 2016 roku władał pojazdem, który wynajął powodowi. Zgłoszony przez stronę pozwaną dowód pozostawał bez znaczenia dla rozstrzygnięcia, gdyż dla zawarcia ważnej umowy najmu bez znaczenia pozostaje okoliczność, czy wynajmujący posiada tytuł prawny do rzeczy stanowiącej jej przedmiot i jakiego rodzaju. Sąd Rejonowy zważy, co następuje: Powództwo podlegało uwzględnieniu w części. W niniejszej sprawie, G. S. wniósł o zasądzenie od (...) Spółki Akcyjnej z siedzibą w W. kwoty 11.209,82 zł tytułem zwrotu kosztów wynajęcia pojazdu zastępczego oraz kosztów usługi holowania, w związku ze szkodą wyrządzoną w pojeździe marki J. o numerze rejestracyjnym (...), na skutek kolizji z dnia 4 lutego 2016 roku. Ostatecznie okolicznością bezsporną w sprawie był fakt, iż ubezpieczycielem sprawcy szkody była (...) Spółka Akcyjna w W.. Z kolei, (...) Spółka Akcyjna w W. likwidowała jedynie tę szkodę w ramach tak zwanej „likwidacji bezpośredniej”. (...) Spółka Akcyjna w W., podejmując na zlecenie poszkodowanego czynności w ramach bezpośredniej likwidacji szkody, nie ponosiła względem powoda odpowiedzialności w takim samym zakresie jak pozwana, udzielająca, w ramach umowy ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadacza pojazdu mechanicznego, ochrony ubezpieczeniowej sprawcy zdarzenia. W przedmiotowej sprawie, zdarzeniem wywołującym szkodę była kolizja z dnia 4 lutego 2016 roku. Zgodnie z treścią art. 436 § 2 k.c., odpowiedzialność samoistnego posiadacza za szkodę na osobie lub mieniu, wyrządzoną komukolwiek przez ruch tego pojazdu kształtowała się na zasadzie winy. Bezspornym jest, że sprawca kolizji ubezpieczony był od odpowiedzialności cywilnej w (...) Spółce Akcyjnej w W.. Odpowiedzialność pozwanej w stosunku do powoda wynika z umowy ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadacza pojazdu mechanicznego zawartej ze sprawcą kolizji. W świetle art. 822 § 1 k.c. przez umowę ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej zakład ubezpieczeń zobowiązuje się do zapłacenia określonego w umowie odszkodowania za szkody wyrządzone osobom trzecim, względem których odpowiedzialność ponosi ubezpieczający albo osoba, na rzecz której została zawarta umowa ubezpieczenia. Stosownie do art. 19 ust. 1 ustawy z dnia 22 maja 2003 roku o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych (Dz. U. z 2003 r. Nr 124, poz. 1152 z zm.), poszkodowany w związku ze zdarzeniem objętym umową ubezpieczenia obowiązkowego odpowiedzialności cywilnej może dochodzić roszczeń bezpośrednio od zakładu ubezpieczeń. W tym miejscu wskazać należy, iż podstawą prawną działań podejmowanych w związku z likwidacją szkody z dnia 4 lutego 2016 roku przez (...) Spółkę Akcyjną w W. był obowiązujący od dnia 1 stycznia 2016 roku przepis art. 4 ust. 10 ustawy z dnia 11 września 2015 roku o działalności ubezpieczeniowej i reasekuracyjnej (t.j. Dz.U. z 2018, poz. 999 ze zm.) przewidujący, że zakład ubezpieczeń może – również na wniosek uprawnionego z umowy ubezpieczenia – podjąć się wykonania czynności ubezpieczeniowych związanych z ustalaniem przyczyn i okoliczności zdarzeń losowych, ustalaniem wysokości szkód oraz rozmiaru odszkodowań (art. 4 ust. 9 pkt 1 i 2 wskazanej ustawy), a także ich wypłacaniem i to także w przypadku, gdy umowy te zawarte są z innym zakładem ubezpieczeń. Tak zwana bezpośrednia likwidacja szkody polega na tym, że na podstawie umowy zlecenia zawartej z poszkodowanym zakład ubezpieczeń ustala sprawcę określonej szkody komunikacyjnej, rozmiar i wysokość tej szkody i wypłaca świadczenie równe temu, jakie przysługuje poszkodowanemu z polisy OC sprawcy. Cały ten system opiera się z kolei na umowie pomiędzy zainteresowanymi ubezpieczycielami, na mocy której zgadzają się oni na rozliczanie szkód spowodowanych przez sprawców ubezpieczonych w drugim zakładzie ubezpieczeń. Umowa taka nie ma jednak żadnego wpływu na ustalenie odpowiedzialności za wypadek drogowy. W dalszym ciągu zobowiązanym do naprawienia szkody wobec poszkodowanego pozostaje sprawca kolizji oraz jego ubezpieczyciel od odpowiedzialności cywilnej w ramach odpowiedzialności gwarancyjnej za szkodę. Z momentem wypłaty bezspornej części odszkodowania stosunek zobowiązaniowy łączący poszkodowanego z ubezpieczycielem, wynikający z zawartej umowy zlecenia w ramach bezpośredniej likwidacji szkody, wygasa. Natomiast, w pozostałym zakresie, czyli w odniesieniu do dalszych roszczeń podnoszonych przez poszkodowanego, w związku z jego niezadowoleniem z wysokości przyznanego i wypłaconego odszkodowania, poszkodowanemu pozostaje dochodzenie roszczenia przeciwko ubezpieczycielowi sprawcy zdarzenia. Skoro bowiem poszkodowany uzyskał preferencje co do wyboru fachowego podmiotu, mającego zaspokoić jego finansowe pretensje, to jego samego następczo obciąża ryzyko niezadowolenia ze sposobu ustalenia i wysokości odszkodowania. Dzieje się tak dlatego, że źródłem i podstawą dalszych roszczeń odszkodowawczych pozostaje przecież umowa OC zawarta pomiędzy sprawcą zdarzenia szkodzącego, a jego ubezpieczycielem. Bezpośrednia likwidacja szkody nie legitymuje zatem biernie zakładu ubezpieczeń, który takiej likwidacji na podstawie umowy zlecenia się podjął celem przyspieszenia procedury likwidacji szkody (tak między innymi Sąd Okręgowy w Łodzi w wyrok z dnia 11 lutego 2019 roku, w sprawie o sygnaturze III Ca 1639/18, LEX nr 2691667). Przedmiot sporu w niniejszym postępowaniu stanowiła zasadność najmu pojazdu zastępczego i jego okres oraz zasadność holowania pojazdu do miejscowości M.. Zgodnie z treścią przepisu art. 361 k.c. statuującego zasadę pełnego odszkodowania w granicach odpowiedzialności odszkodowawczej za normalne następstwa działania lub zaniechania, z którego szkoda wynikła, naprawienie szkody obejmuje wszelkie poniesione straty (utracone korzyści pozostają poza sferą zainteresowania w niniejszym sporze). Najogólniej rzecz ujmując szkodą jest powstała wbrew woli poszkodowanego różnica pomiędzy obecnym jego stanem majątkowym, a tym stanem, jaki zaistniałby, gdyby nie nastąpiło zdarzenie wywołujące szkodę. Jest nią zatem utrata lub zmniejszenie aktywów, bądź powstanie lub zwiększenie pasywów osoby poszkodowanej. Stosownie zaś do przepisu art. 363 § 1 k.c. naprawienie szkody powinno nastąpić, według wyboru poszkodowanego, bądź przez przywrócenie stanu poprzedniego, bądź przez zapłatę odpowiedniej sumy pieniężnej. Jednakże, gdyby przywrócenie stanu poprzedniego było niemożliwe albo gdyby pociągało za sobą dla zobowiązanego nadmierne trudności lub koszty, roszczenie poszkodowanego ogranicza się do świadczenia w pieniądzu. Jak podkreśla się w orzecznictwie, utrata możliwości korzystania z rzeczy wskutek jej zniszczenia czy uszkodzenia stanowi szkodę majątkową. Odszkodowanie, jakie zobowiązany jest w takiej sytuacji wypłacić zakład ubezpieczeń, obejmuje wszelkie celowe i ekonomicznie uzasadnione wydatki poniesione w celu przywrócenia stanu poprzedniego rzeczy. Niemożność korzystania z rzeczy, np. z samochodu, który został uszkodzony i wymaga naprawy, jest normalnym następstwem szkody, o której mowa w art. 361 § 1 k.c., powodującym obowiązek wypłaty odszkodowania, w szczególności gdy zastąpienie rzeczy uszkodzonej w okresie jej naprawy wymagało wydatków. Co do możliwości zaliczenia kosztów najmu pojazdu zastępczego do normalnych następstw uszkodzenia samochodu Sąd Najwyższy wypowiedział się w wyroku z dnia 8 września 2004 roku (IV CK 672/03, Lex nr 146324), w którym wskazał m.in., że postulat pełnego odszkodowania przemawia za przyjęciem stanowiska o potrzebie zwrotu przez ubezpieczyciela tzw. wydatków koniecznych, potrzebnych na czasowe używanie zastępczego środka komunikacji w związku z niemożliwością korzystania z niego wskutek zniszczenia. W przypadku wystąpienia wymienionych przesłanek, naprawienie szkody przez podmiot do tego zobowiązany, powinno polegać na przywróceniu w majątku poszkodowanego stanu rzeczy naruszonego zdarzeniem wyrządzającym szkodę, nie może przewyższać jednak wysokości faktycznie poniesionej szkody. Postulat pełnego odszkodowania przemawia za przyjęciem stanowiska o potrzebie zwrotu przez ubezpieczyciela tzw. wydatków koniecznych, potrzebnych na czasowe używanie zastępczego środka komunikacji w związku z niemożliwością korzystania z niego wskutek zniszczenia albo uszkodzenia. Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 17 listopada 2011 roku wskazał, że odpowiedzialność ubezpieczyciela z tytułu umowy obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych za uszkodzenie albo zniszczenie pojazdu mechanicznego niesłużącego do prowadzenia działalności gospodarczej obejmuje celowe i ekonomicznie uzasadnione wydatki na najem pojazdu zastępczego. W przypadku definitywnej utraty rzeczy odszkodowanie przysługuje za okres od jej utraty do uzyskania odszkodowania (zwrotu innego przedmiotu), a w przypadku utraty czasowej - do chwili odzyskania rzeczywistej możliwości korzystania z niej (por. uzasadnienie uchwały Sądu Najwyższego z 17 listopada 2011 roku, III CZP 5/11). Z art. 361 § 1 i 2 k.c. wynika zasada pełnego odszkodowania w granicach adekwatnego związku przyczynowego. Zobowiązany do naprawienia szkody ponosi więc odpowiedzialność za wszystkie normalne następstwa zdarzenia, pozostające z tym zdarzeniem w adekwatnym związku przyczynowym. Niewątpliwie normalnym następstwem w rozumieniu art. 361 § 1 k.c. jest niemożność korzystania z samochodu przez poszkodowanego, w sytuacji jego uszkodzenia lub zniszczenia. Jeżeli więc poszkodowany poniósł w związku z tym koszty, które były konieczne, na wynajem pojazdu zastępczego, to mieszczą się one w granicach skutków szkodowych podlegających wyrównaniu. Jak wskazano powyżej koszty najmu samochodu zastępczego winny obejmować tylko okres konieczny i niezbędny do naprawy pojazdu. W świetle orzecznictwa, w przypadku uszkodzenia samochodu, odszkodowanie z tytułu kosztów najmu pojazdu zastępczego przysługuje poszkodowanemu za okres od momentu wyrządzenia szkody w pojeździe do chwili odzyskania rzeczywistej możliwości korzystania z niego po naprawie. Pozwana kwestionowała, aby konieczność wynajęcia pojazdu zastępczego przez powoda pozostawała w adekwatnym związku przyczynowym z kolizją z dnia 4 lutego 2016 roku, wskazując, iż powód poza uszkodzonym pojazdem marki J. posiadał co najmniej pojazd marki A. (...), z którego mógł korzystać w miejsce uszkodzonego pojazdu. Pozwany kwestionował również okres najmu pojazdu zastępczego. Jak wynika ze zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, w okresie zdarzenia powód zamieszkiwał w miejscowości M. w województwie (...), pracował natomiast w Niemczech. Potrzebował samochodu w celu dojazdów do pracy. Wbrew twierdzeniom strony pozwanej, powód w chwili przedmiotowego zdarzenia nie dysponował innym sprawnym pojazdem. Wprawdzie powód był wówczas i jest nadal właścicielem samochodu marki A. (...) o numerze rejestracyjnym (...), jednakże jak wynika z przesłuchania powoda pojazd ten miał uszkodzony silnik, co uniemożliwiało poruszanie się nim. Natomiast, samochód marki N. (...) o numerze rejestracyjnym (...) został przez powoda sprzedany jeszcze przed zdarzeniem z dnia 4 lutego 2016 roku. Pozwana kwestionowała także okres najmu pojazdu zastępczego. W ocenie Sądu, G. S. nie wykazał zasadności okresu najmu pojazdu zastępczego w wymiarze 41 dni. Powód twierdził, że proces naprawczy uszkodzonego pojazdu trwał długo z uwagi na konieczność sprowadzenia zamówionych części oraz problemy z ustaleniem właściwych dla tego modelu pojazdu części zamiennych. Ponadto, mechanik, który podjął się naprawy uszkodzonego pojazdu powoda wobec utrudnień w naprawie zwrócił się do serwisu samochodowego, co dodatkowo wydłużyło proces naprawczy. Powód nie wykazał jednak, w jakiej dacie pojazd został oddany do warsztatu naprawczego i po jakim czasie go odebrał. W tym zakresie zaoferował jedynie ogólnikowe twierdzenia ze swego przesłuchania. Powód nie udowodnił ani technologicznie uzasadnionego czasu naprawy pojazdu po kolizji z dnia 4 lutego 2016 roku, obiektywnych trudności z pozyskaniem części do pojazdu, ani tego ile faktycznie trwały czynności naprawcze. Zdaniem Sądu, jak zasadnie podnosił pełnomocnik pozwanej, ustalenie technologicznego i uzasadnionego okresu naprawy uszkodzonego wskutek kolizji pojazdu wymagało wiedzy specjalistycznej, a zatem w tym zakresie winien wypowiedzieć się biegły z zakresu techniki samochodowej i kosztów naprawy. Powód, reprezentowany przez zawodowego pełnomocnika, nie podjął żadnej inicjatywy dowodowej w tym zakresie. Zaś, zaoferowany dowód z przesłuchania powoda nie dostarcza w tym zakresie wystarczających danych. Zgromadzony w sprawie materiał dowodowy nie pozwala również na ustalenie daty zgłoszenia szkody przez powoda ani daty oględzin pojazdu po zdarzeniu. Natomiast, uzasadniony okres naprawy pojazdu, przy uwzględnieniu ewentualnych czynności koniecznych dla prawidłowego przeprowadzenia procesu likwidacji szkody, wyznaczał uzasadniony okres najmu pojazdu zastępczego. Wskazać przy tym należy, iż takie okoliczności jak zamówienie przez warsztat naprawczy wybrany przez powoda części zamiennych dopiero dwa tygodnie po oględzinach pojazdu, ponadstandardowy czas oczekiwania na części zamienne, jak również braki w organizacji czy kompetencjach warsztatu naprawczego nie mogą obciążać pozwanej. Skoro powód dokonał wyboru tego właśnie zakładu naprawczego, ponosi ryzyko przedłużającej się naprawy. W rezultacie, w przedmiotowej sprawie, nie został udowodniony przebieg postępowania naprawczego, występowanie obiektywnych przeszkód wydłużających ów proces ani przebieg likwidacji szkody, a w konsekwencji nieudowodniony jest uzasadniony okres najmu pojazdu zastępczego. Zaś ciężar dowodu w tym zakresie, zgodnie z art.6 k.c., obciążał powoda, który domagał się zrekompensowania kosztów najmu pojazdu zastępczego. Albowiem, to powód wywodził korzystne dla siebie skutki prawne z wykazania związku pomiędzy okresem naprawy uszkodzonego pojazdu i potrzebą najmu pojazdu zastępczego, a zdarzeniem. To powoda, nie zaś pozwaną, obciążał ciężar dowodu rzeczywistej potrzeby najmu pojazdu zastępczego przez cały okres, za jaki się domagał odszkodowania. Strony są obowiązane wskazywać dowody dla stwierdzenia faktów, z których wywodzą skutki prawne (art. 232 k.p.c.). Powód nie podołał ciążącemu na nim obowiązkowi. Tym samym powód nie wykazał, w jakim okresie nie mógł korzystać ze swojego pojazdu i zmuszony był wynająć pojazd zastępczy. Konkludując, w ocenie Sądu, powództwo w zakresie zwrotu kosztów najmu pojazdu zastępczego podlegało oddaleniu jako nieudowodnione ponad wypłaconą już powodowi z tego tytułu kwotę 3.345,60 zł za okres 17 dni najmu. G. S. żądał również kwoty 3.141,02 zł tytułem zwrotu kosztów za holowanie pojazdu. Sąd uznał za zasadne przyznanie powodowi odszkodowania w tym zakresie, ale w wysokości stanowiącej różnicę pomiędzy poniesionymi przez powoda kosztami holowania w kwocie 3.141,02 zł, a kwotą 153,75 zł wypłaconą za holowanie przez (...) Spółkę Akcyjną w W. w toku postępowania likwidacyjnego. Strona pozwana nie kwestionowała samej konieczności holowania pojazdu po zdarzeniu, lecz wysokość związanych z tym kosztów. Jak wynika ze zgromadzonego materiału dowodowego, samochód powoda marki J. po zdarzeniu z dnia 4 lutego 2016 roku nie nadawał się do dalszej jazdy. Powód domagał się zwrotu rzeczywiście poniesionych kosztów holowania, które udokumentował złożoną fakturą. W świetle zgromadzonych dowodów, nie zasługiwały na uwzględnienie zarzuty strony pozwanej, iż powód w chwili zdarzenia mieszkał w Ł., a holowanie pojazdu do miejscowości M. na P. było nieuzasadnione okolicznościami. Jak wynika z przesłuchania powoda, jego dowodu osobistego oraz dowodu rejestracyjnego pojazdu, w chwili przedmiotowego zdarzenia powód zamieszkiwał u swoich rodziców w miejscowości (...) (...)o czym w toku postępowania likwidacyjnego niejednokrotnie informował (...) Spółkę Akcyjną w W.. Pozwana nie wykazała, aby powód mieszkał wówczas w Ł., w szczególności nie stanowi dowodu w tym zakresie okoliczność wskazania pozwie, wniesionym w dniu 4 kwietnia 2017 roku (czyli 14 miesięcy po zdarzeniu) adresu powoda w Ł.. Zwłaszcza, że z treści pozwu nie wynika, aby był to adres zamieszkania powoda. Gołosłowne twierdzenia strony pozwanej nie dają podstaw do odmówienia wiarygodności przesłuchaniu powoda w zakresie jego miejsca zamieszkania w dacie zdarzenia. Nie zasługuje także na uwzględnienie zarzut braku zasadności doliczenia do kosztów holowania uszkodzonego pojazdu kosztów jego załadunku i rozładunku. Wbrew twierdzeniom pozwanego, czynności te stanowią część składową czynności, jaką jest holowanie. Zaś powód musiał ponieść koszty także tych czynności, aby jego samochód został przewieziony do miejsca jego zamieszkania. Nie miał możliwości wyeliminowania tych czynności czy samodzielnego ich wykonania. Mając na uwadze powyższe, Sąd zasądził od pozwanego na rzecz powoda kwotę 2.987,27 zł (3.141,02 zł - 153,75 zł) z tytułu kosztów holowania. W pozostałym zakresie powództwo podlegało oddaleniu jako nieudowodnione. O odsetkach Sąd orzekł na podstawie przepisu art. 481 § 1 k.c., zgodnie z którym, jeżeli dłużnik opóźnia się ze spełnieniem świadczenia pieniężnego, wierzyciel może żądać odsetek za czas opóźnienia, chociażby nie poniósł żadnej szkody i chociażby opóźnienie było następstwem okoliczności, za które dłużnik odpowiedzialności nie ponosi. Jeżeli stopa odsetek za opóźnienie nie była z góry oznaczona, należą się odsetki ustawowe (§ 2 art. 481 k.c.), a od dnia 1 stycznia 2016 roku odsetki ustawowe za opóźnienie. Stosownie do przepisu art. 817 § 1 k.c. ubezpieczyciel obowiązany jest spełnić świadczenie w terminie trzydziestu dni, licząc od daty otrzymania zawiadomienia o wypadku. Gdyby wyjaśnienie w powyższym terminie okoliczności koniecznych do ustalenia odpowiedzialności ubezpieczyciela albo wysokości świadczenia okazało się niemożliwe, świadczenie powinno być spełnione w ciągu 14 dni od dnia, w którym przy zachowaniu należytej staranności wyjaśnienie tych okoliczności było możliwe (art. 817 § 2 zd. 1 k.c.). Obowiązek udowodnienia istnienia okoliczności uzasadniających przekroczenie 30–dniowego terminu oraz ich zasięgu obciąża zakład ubezpieczeń (art. 6 k.c.). Natomiast, jak wskazał Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 6 lipca 1999 roku (III CKN 315/99), świadczenia odszkodowawcze zakładu ubezpieczeń mają charakter terminowy, jednakże zakład ubezpieczeń nie pozostaje w opóźnieniu co do kwot nie objętych jego decyzją, jeżeli poszkodowany po jej otrzymaniu lub wcześniej nie określi kwotowo swego roszczenia. Powód sprecyzował kwotowo swoje roszczenie względem pozwanej dopiero w pozwie z dnia 4 kwietnia 2017 roku, doręczonym pozwanej w dniu 24 kwietnia 2017 roku. Brak jest dowodów, aby powód wcześniej wzywał pozwaną do zapłaty świadczeń pieniężnych, a w czasie przesłuchania G. S. przyznał, że wcześniejsze żądania kierował do (...) Spółki Akcyjnej w W.. Natomiast, działania (...) Spółki Akcyjnej w W. w ramach bezpośredniej likwidacji szkody nie mogą obciążać pozwanej. A zatem, w ocenie Sądu, dopiero w dniu następnym po doręczeniu odpisu pozwu pozwana pozostawał w opóźnieniu ze spełnieniem świadczenia dochodzonego w niniejszym postępowaniu. Bez znaczenia dla odpowiedzialności pozwanej w zakresie odsetek pozostaje przy tym okoliczność, iż pozwana na skutek omyłki odesłała doręczony jej odpis pozwu. Albowiem, pozwana jest profesjonalistą prowadzącym działalność gospodarczą w zakresie ubezpieczeń (vide art. 355 § 2 k.c.). W ocenie Sądu, dysponowała wszelkimi niezbędnymi zasobami, w tym finansowymi i osobowymi, umożliwiającymi jej rzetelne odniesienie się do żądań powoda zawartych w pozwie. W związku z tym, Sąd zasądził od kwoty 2.987,27 zł odsetki ustawowe za opóźnienie od dnia 25 kwietnia 2017 roku do dnia zapłaty. O kosztach procesu Sąd orzekł na podstawie art. 100 zd.1 k.p.c., stosując zasadę stosunkowego ich rozdzielenia. Powód żądał zasądzenia na jego rzecz kwoty 11.209,82 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 17 czerwca 2016 roku do dnia zapłaty. Sąd zasądził na rzecz powoda kwotę 2.987,27 zł. Powód wygrał zatem sprawę w 27 %, zaś przegrał w 73 % i w takim zakresie powinien ponieść koszty procesu. Na koszty procesu poniesione przez powoda w łącznej kwocie 6.539 zł złożyły się: opłata od pozwu w kwocie 561 zł, opłata od apelacji w kwocie 561 zł, opłata skarbowa od pełnomocnictwa w wysokości 17 zł oraz koszty zastępstwa procesowego w postępowaniu w I instancji w kwocie 3.600 zł oraz w postępowaniu w II instancji w kwocie 1.800 zł (ustalone zgodnie z § 2 pkt. 5 oraz § 10 ust. 1 pkt. 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości w sprawie opłat za czynności adwokackie z dnia 22 października 2015 roku, Dz.U. 2015 poz. 1800 ze zm.). Na poniesione przez pozwaną koszty procesu w łącznej wysokości 5.437 zł złożyło się wynagrodzenie pełnomocnika w postępowaniu w I instancji w kwocie 3.600 zł oraz w II instancji w kwocie 3.600 zł (ustalone zgodnie z § 2 pkt. 5 oraz § 10 ust. 1 pkt. 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości w sprawie opłat za czynności radców prawnych z dnia 22 października 2015 roku, Dz.U. 2015 poz. 1804 ze zm.), opłata skarbowa od pełnomocnictwa w wysokości 17 zł oraz opłata kancelaryjna w kwocie 20 zł. W świetle ugruntowanego stanowiska orzecznictwa, w sytuacji uchylenia wyroku sądu pierwszej instancji i ponownego rozpoznawania sprawy przez ten sąd, pełnomocnikowi należy się tylko jedno wynagrodzenia za reprezentowanie strony w pierwszej instancji. Albowiem, po uchyleniu wyroku sądu pierwszej instancji, cały czas toczy się to samo postępowanie przed sądem pierwszej instancji, a nie dwa różne postępowania (tak między innymi Sąd Apelacyjny w Rzeszowie, I Wydział Cywilny w postanowieniu z dnia 26 kwietnia 2013 roku, I ACz 221/13, opubl. L.). W rezultacie, ze względu na wynik postępowania, Sąd zasądził od powoda na rzecz pozwanej kwotę 2.203,48 zł tytułem zwrotu kosztów procesu.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.