umową, dokonując posypania dróg na terenie F.. Pozwany należycie wykonał swoje obowiązki, a zatem nie wystąpiły po jego stronie zaniechania czy zaniedbania skutkujące powstaniem szkody. Sąd ustalił następujący stan faktyczny: W dniu 16 grudnia 2017 r. około godz. 17.00 powódka H. D.
3 umowy w zakres przedmiotu zamówienia wchodziło zimowe utrzymanie dróg gminnych na terenie F. w ilości 90 godzin z prawem opcji 250 godzin, tj. maksymalnie 340 godzin. W umowie wskazano poszczególne ulice, które są przedmiotem utrzymania, w tym ul. (...).
4 umowy wspomniane prawo opcji zwiększenia liczby godzin (powyżej 90) było uprawnieniem zamawiającego, z którego może a nie musi skorzystać w ramach realizacji zamówienia. W umowie przewidziano standard utrzymania dróg „na biało”, tj. dozwolono na odśnieżanie w taki sposób, aby na jezdni zalegała równa warstwa śniegu posypana środkami szorstkimi (§ 8 ust. 4).
1 pozwany jako wykonawca miał rozpoczynać prace nie później niż do 30 minut od wezwania przez upoważnionych przedstawicieli Gminy, ewentualnie nie później niż do 1 godziny po zakończeniu opadu. dowód: umowa – k. 16-20. Osobą uprawnioną do wydawania dyspozycji rozpoczęcia prac związanych z zimowym utrzymaniem dróg we F. był sołtys J. B., który musi odnotować liczbę godzin prac wykonanych
opisaną wyżej umową. W dniu zdarzenia nie było opadów, było natomiast mroźno. Około godziny 15.00 pracownik pozwanego S. S.
ogólną regułą wynikającą z art. 6 k.c. na powódce. Powódka zobowiązana była wykazać: 1) szkodę (krzywdę); 2) zawinienie pozwanego jako sprawcy szkody (krzywdy) 3) związek przyczynowo-skutkowy pomiędzy zawinionym działaniem (zaniechaniem) pozwanego a szkodą (krzywdą) powódki. Niewątpliwie powódka w wyniku wypadku doznała krzywdy, której rozmiaru Sąd nie ustalał, gdyż okazało się, że brak podstaw do uznania winy pozwanego oraz związku przyczynowo-skutkowego pomiędzy zaniechaniem pozwanego a krzywdą, której doznała powódka. Zawinienie pozwanego należałoby uznać, gdyby wykazane zostało, że zaniechał on wykonania obowiązków, które spoczywały na nim z mocy obowiązujących przepisów lub umowy. Można by wówczas mówić o szeroko rozumianej bezprawności, która stanowiłaby podstawę odpowiedzialności pozwanego. W realiach niniejszej sprawy nie można jednak zarzuć pozwanemu, aby w sposób zawiniony zaniechał swoich obowiązków. Przede wszystkim zwrócić należy uwagę, że w ramach powierzonych mu obowiązków pozwany nie był zobowiązany do nieustannego czuwania nad właściwym stanem dróg w miejscowości F., lecz do wykonania usługi polegającej na utrzymaniu dróg w łącznej liczbie 90 godzin w sezonie, z opcją zwiększenia (zależną nie od pozwanego, ale do Gminy Ł.) o dodatkowe 250 godzin. Pozwany nie był władny sam podejmować decyzji o rozpoczęciu prac w przypadku braku opadów.
umową (§ 8 ust. 5 pkt 2) w przypadku braku opadów miał on podejmować działania nie później niż do 30 minut od wezwania przez upoważnionego przedstawiciela zamawiającego. Jedynie w przypadku opadów miał rozpocząć prace nie później niż do godziny po zakończeniu opadu. W sprawie niniejszej zostało ustalone, że opadów nie było, co oznacza, że prace pozwany miał podjąć dopiero na wezwanie uprawnionego przedstawiciela Gminy, czyli sołtysa. Jak wynika z zeznań świadków zgłoszonych przez pozwanego, czynności zostały podjęte po ustaleniu z sołtysem potrzeby posypania dróg w dniu 16 grudnia 2017 r. Powódka nie wykazała, aby pozwany naruszył obowiązek wynikający z cytowanego postanowienia umowy. Brak zatem podstaw do uznania, iż pozwany nie dopełnił nałożonego na niego obowiązku. Wręcz przeciwnie: z zeznań świadków pozwanego wynika, że po ustaleniu potrzeby posypania dróg i konsultacji z sołtysem, niezwłocznie przystąpiono do prac przy posypywaniu dróg. Skoro pozwany dopełnił ciążącego na nim obowiązku, to nie można uznać, że ponosi odpowiedzialność za szkodę (krzywdę), której doznała powódka. Już tylko z tego względu powództwo podlegało oddaleniu. Niezależnie od tego należy zwrócić uwagę, że w samym uzasadnieniu pozwu lakonicznie wskazano podstawy odpowiedzialności pozwanego, które miały polegać na tym, że „miejsce, w którym doszło do zdarzenia, nie było utrzymane w sposób prawidłowy i stwarzało zagrożenie dla pieszych, jak i poruszających się drogą pojazdów”. Odnosząc się do tej kwestii należy podnieść, że pełnomocnik powódki nie wskazał normy, na podstawie której można by ustalić na czym ma polegać „prawidłowe utrzymanie drogi”. Obowiązek utrzymania dróg spoczywa na zarządcy drogi,
art. 5 ust. 4 ustawy z dnia z dnia 13 września 1996 r. o utrzymaniu czystości i porządku w gminach (t.j. Dz.U. z 2019 r., poz. 2010).
art. 4 pkt 20 ustawy z dnia 21 marca 1985 r. o drogach publicznych (t.j. Dz.U. z 2018 r., poz. 2068) przez utrzymanie drogi rozumie się m.in. wykonywanie robót zmierzających do zwiększenia bezpieczeństwa ruchu, w tym także odśnieżanie i zwalczanie śliskości zimowej. Obowiązku tego nie można jednak traktować w sposób absolutystyczny, tzn. jako bezwzględnego dbania o nieustannie idealny stan drogi, wykluczający jej śliskość w każdym momencie. Doświadczenie życiowe wskazuje bowiem, że wykonanie obowiązku w taki sposób nie jest możliwe z przyczyn fizycznych oraz wynikających z ograniczonych środków finansowych. W wyroku z 14 stycznia 1975 r., II CR 588/74, Lex 7644 Sąd Najwyższy stwierdził, że „obowiązek należytego utrzymania drogi publicznej w stanie zapewniającym bezpieczeństwo ruchu musi być oceniany w rozsądnych granicach w świetle zasad doświadczenia życiowego”. Z wyroku tego wynika, że zarządca drogi ma obowiązek utrzymywać drogę w takim zakresie, aby nie stwarzała ona zagrożenia dla bezpieczeństwa ruchu przy jednoczesnym uwzględnieniu możliwości technicznych, fizycznych oraz przy uwzględnieniu realnych możliwości finansowych. Oczywiste jest, że nie jest fizycznie możliwe natychmiastowe usunięcie zalodzenia z dróg, na których odbywa się ruch pojazdów. Wymaga to czasu, a nie jest możliwe usunięcie lodu ze wszystkich dróg w tym samym momencie. Zarządca drogi nie jest zobligowany do ponadprzeciętnej, ponadstandardowej dbałości o usuwanie zalodzenia z drogi, ale do podjęcia działań organizacyjnych umożliwiających wykonywanie obowiązku nałożonego cytowanymi przepisami. Obowiązek ten rozumiany w taki sposób został wykonany przez pozwanego, który działając na podstawie umowy z gminą, podjął działania zmierzające do usunięcia śliskości nawierzchni drogi. Jedynie na skutek nieszczęśliwego zbiegu okoliczności droga, na której powódka uległa wypadkowi nie została jeszcze posypana, choć pracownicy podjęli już czynności zimowego utrzymania dróg. Z powyższych względów powództwo podlegało oddaleniu, albowiem pozwanemu nie można postawić zarzutu zawinienia, jak również brak związku przyczynowo-skutkowego pomiędzy działaniem (zaniechaniem) pozwanego a wypadkiem powódki. O kosztach Sąd orzekł na podstawie art. 102 k.p.c. Sąd uznał, że powódka jako osoba fizyczna nie powinna ponosić kosztów na rzecz pozwanego, który jest podmiotem działającym w obrocie profesjonalnym, tym bardziej, że mogła być subiektywnie przekonana o zasadności swojego powództwa. SSR Przemysław Mościcki Z: 1) odnot. 2) odpis wyroku z uzasadnieniem doręczyć pełnomocnikom stron 3) kal. 14 dni SSR Przemysław Mościcki
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.