Sygn. akt I ACa 620/19 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 20 grudnia 2019 r. Sąd Apelacyjny w Katowicach I Wydział Cywilny w składzie: Przewodniczący : SSA Roman Sugier Sędziowie : SA Toma
§ 1a
kodeksu karnego wykonawczego z 6 czerwca 1997 r., skazanemu zapewnia się bezpłatne świadczenia zdrowotne, leki i artykuły sanitarne. Skazanemu odbywającemu karę pozbawienia wolności nie przysługuje prawo wyboru lekarza i pielęgniarki podstawowej opieki zdrowotnej, świadczeniodawcy udzielającego ambulatoryjnych świadczeń opieki zdrowotnej, lekarza dentysty oraz szpitala, określone w ustawie z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych. Zasadą jest, że świadczenia zdrowotne udzielane są skazanemu przez zakłady opieki zdrowotnej dla osób pozbawionych wolności (§ 4). Zakłady opieki zdrowotnej współdziałają ze służbą zdrowia w zakładach karnych w zapewnieniu skazanym świadczeń zdrowotnych, gdy konieczne jest w szczególności natychmiastowe udzielenie świadczeń ze względu na zagrożenie życia lub zdrowia skazanego, przeprowadzenie specjalistycznych badań, leczenia lub rehabilitacji skazanego, zapewnienie świadczeń zdrowotnych skazanemu, który korzysta z przepustki lub czasowego zezwolenia na opuszczenie zakładu karnego (§ 5). Jedynie w szczególnie uzasadnionych wypadkach dyrektor zakładu karnego, po zasięgnięciu opinii lekarza zakładu karnego, może zezwolić skazanemu, na jego koszt, na leczenie przez wybranego przez niego innego lekarza, niż zakładu określonego w § 4, oraz na korzystanie z dodatkowych leków i innych środków medycznych. Zasadnicze znaczenie dla wykładni art. 115 ma dyrektywa sformułowana w art. 102 pkt 1 k.k.w., zgodnie z którą skazanemu zapewnia się prawo do takich świadczeń zdrowotnych i warunków higieny, które są odpowiednie ze względu na zachowanie zdrowia. Z opinii biegłego sądowego z zakresu kardiologii prof. dr hab. n.med. L. P.
(1)wynika, że pomoc medyczna udzielona powodowi u pozwanego była prawidłowa i adekwatna do sytuacji i zgłaszanych dolegliwości. Z opinii biegłego wynika, że same skutki zawału były ograniczone, a udzielona pomoc medyczna adekwatna do zgłaszanych dolegliwości oraz wcześniejszych schorzeń powoda. Jak wskazał biegły, dolegliwości, które zgłaszał powód nie stanowiły podstawy do natychmiastowej interwencji kardiologicznej. Biegły wyjaśnił, że dolegliwości, na które powołuje się obecnie powód są efektem progresji choroby wieńcowej i licznych dodatkowych obciążeń. Brak jest zatem podstaw do stwierdzenia, że szybsza pomoc medyczna w postaci hospitalizacji, spowodowałaby pozytywne efekty dla obecnego stanu zdrowia powoda i pozwoliła na uniknięcie istniejącego uszczerbku na zdrowiu lub jego zmniejszenie. Z powyższych względów sąd na podstawie art. 417 § 1 k.c. oddalił powództwo. O kosztach postępowania Sąd Okręgowy orzekł na podstawie art. 102 k.p.c. Sąd ocenił, że zastosowanie tego przepisu uzasadnia trudna sytuacja materialna powoda w jakiej się znalazł się w związku z problemami zdrowotnymi. O kosztach zastępstwa procesowego orzeczono na podstawie art. 29 ustawy prawo o adwokaturze i § 2 pkt 7 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie z uwzględnieniem podatku VAT. Apelację od tego wyroku wniósł powód, zaskarżając go w zakresie w jakim oddalono powództwo. Skarżący zarzucił: -naruszenie przepisów prawa materialnego, a to art. 445 § 1 k.c. w zw. z art. 444 §
§ 2k.c.
poprzez ich niewłaściwe zastosowanie, wobec przyjęcia, że powodowi nie przysługuje zadośćuczynienie i renta w związku z rozstrojem zdrowia powstałym na skutek nieudzielania właściwej pomocy medycznej podczas pobytu w Zakładzie Karnym w (...); -naruszenie przepisów prawa materialnego, a to art. 417 § 1 k.c. poprzez jego niewłaściwe zastosowanie wobec przyjęcia, że pozwany Skarb Państwa nie ponosi odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną powodowi przez niezgodne z prawem działanie lub zaniechanie przy wykonywaniu władzy publicznej przez funkcjonariuszy Zakładu Karnego w (...); -naruszenie przepisów postępowania, tj. art. 233 k.p.c. w zw. z art. 227 k.p.c. poprzez naruszenie granic swobodnej oceny dowodu i dokonanie dowolnej oceny zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, w szczególności opinii biegłego sądowego L. P.
(1), wobec braku wszechstronnego rozważenia wniosków opinii w kontekście całości zgromadzonego materiału dowodowego w sprawie; -nierozpoznanie istoty sprawy bowiem sąd pierwszej instancji nie orzekł merytorycznie o żądaniach powoda i zaniechał zbadania materialnej podstawy roszczenia. W konsekwencji postawionych zarzutów skarżący wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku i uwzględnienie powództwa w całości oraz zasądzenie kosztów procesu, w tym wynagrodzenia pełnomocnikowi z urzędu, ewentualnie o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania sądowi pierwszej instancji. Uzasadniając zarzuty apelacyjne skarżący wyjaśnił, że Sąd Okręgowy oparł swe ustalenia na opinii biegłego sądowego L. P.
(1), której wnioski są wewnętrznie sprzeczne, a nadto przeczą podstawowym zasadom logiki i doświadczenia życiowego. Skarżący podniósł, że pielęgniarka, która dokonywała wpisów w książce zdrowia osadzonego, nie odnotowała, iż po raz pierwszy zgłosił się do ambulatorium o godzinie 11:00 i już wówczas domagał się wezwania pogotowia ratunkowego. Zatem, gdyby funkcjonariusze pozwanego prawidłowo wykonywali swoje obowiązki, udzielono by pomocy powodowi już o godzinie 11:00. Twierdzenia biegłego, że wówczas nie było wystarczających podstaw do wzywania pogotowia są sprzeczne z kanonami wiedzy medycznej. W szczególności konieczność wezwania pogotowia i przetransportowania powoda do szpitala wynikała z tego, że zgłaszane przez niego dolegliwości bólowe nie były charakterystyczne dla choroby kręgosłupa. W zakładzie karnym nie było lekarza, nie było możliwości wykonania badania EKG i jego odczytania, zatem należało wezwać pogotowie ratunkowe. Biegły L. P.
(1)przecież ex post stwierdził, że pomoc udzielona powodowi w ambulatorium nie była wystarczająca. W konsekwencji skarżący zarzucił, że sąd pierwszej instancji nieprawidłowo zastosował art. 417 § 1 k.c. z przyczyn wyżej wskazanych. Dalej skarżący podniósł, że Sąd Okręgowy nie ustalił stopnia jego krzywdy, oraz podstaw do oceny roszczenia o rentę, gdy jego obecny stan zdrowia jest konsekwencją przebytego zawału serca. Oznacza to, że doszło do nie rozpoznania istoty sprawy. Sąd Apelacyjny zważył: Apelacja powoda nie jest uzasadniona. Sąd Apelacyjny przyjmuje za własne wszystkie ustalenia faktyczne poczynione przez Sąd Okręgowy. Powód zarzucał pozwanemu, iż ze względu na zaniedbania personelu zakładu karnego, w którym był osadzony, zbyt późno udzielono mu pomocy w czasie przechodzenia zawału serca, to zaś stało się przyczyną jego aktualnego stanu zdrowia. Sąd Okręgowy trafnie ocenił przesłanki stosowania art. 417 § 1 k.c. podkreślając, że ewentualna odpowiedzialność pozwanego jest możliwa tylko wówczas, gdyby wykazano, iż funkcjonariusze zatrudnieni w zakładzie karnym postępowali niezgodnie z prawem. Trafnie odwołał się do przepisów kodeksu karnego wykonawczego, bowiem z nich wynika obowiązek Skarbu Państwa zapewnienia osadzonym dostępu do świadczeń zdrowotnych (art. 115 k.k.w.). Z ww. przepisu wynika, że choć świadczenia zdrowotne są udzielane skazanym przede wszystkim przez podmioty lecznicze dla osób pozbawionych wolności, to jednak w sytuacjach nagłych, gdy konieczne jest natychmiastowe udzielenie świadczeń zdrowotnych, nie ma przeszkód do korzystania z pomocy u innych świadczeniodawców (art. 115 § 4 i § 5 k.k.w.). Uszczegółowienie tych zasad uregulowano w rozporządzeniu Ministra Sprawiedliwości z 14 czerwca 2012 r. w sprawie udzielania świadczeń zdrowotnych przez podmioty lecznicze dla osób pozbawionych wolności. Z przepisów tych wynika zatem bezspornie, że Skarb Państwa ma obowiązek zapewnić osadzonym dostęp do świadczeń zdrowotnych i naruszenie tego obowiązku należy traktować jako zachowanie niezgodne z prawem, potencjalnie wyczerpujące dyspozycję art. 417 § 1 k.c. Sąd pierwszej instancji ustalając stan faktyczny prawidłowo wskazał sekwencję i przebieg zdarzeń z 29 września 2013 r. Ustalił zatem, że po raz pierwszy powód zgłosił się do ambulatorium ok. godziny 11:00. Ponownie około godziny 14:00, wtedy pielęgniarka wezwała pogotowie ratunkowe, po raz trzeci powód porosił o pomoc około 22:00, znowu wezwano pogotowie ratunkowe i przetransportowano powoda do szpitala. Ocena prawidłowości reakcji personelu zakładu karnego na dolegliwości zgłaszane przez powoda wymagała wiadomości specjalnych. Sąd Okręgowy w tym względzie zasięgnął opinii biegłego kardiologa. W sprawie wydano dwie opinie. Sporządzili je dr n.med. M. W., oraz prof. dr hab. n.med. L. P.
(1). Potrzeba zwrócenia się o wydanie opinii przez biegłego L. P. wynikała jedynie z tego, że M. W. z powodu stanu zdrowia nie mogła wydać opinii uzupełniającej. W istocie obie opinie w kwestiach zasadniczych są zbieżne. Wykluczają możliwość oceny zachowania funkcjonariuszy zakładu karnego jako błędnego, niewłaściwego. Biegli szeroko umotywowali swe stanowisko. Proces zawału mięśnia sercowego u powoda trwał już od 2-3 dni przed 29 września 2013 r. Powód jednak nie zgłaszał między 26 a 28 września dolegliwości. Po raz pierwszy zgłosił się do ambulatorium ok. 11:00, w dniu 29 września 2013 r. Jednak podawał wówczas jako objawy ból kręgosłupa. Objawy, które przedstawił nie wskazywały na chorobę wieńcową, czy rozwijający się zawał serca. Nie były typowe dla tego rodzaju choroby. Była to niedziela. W zakładzie karnym nie było lekarza. Pielęgniarka poprzestała na podaniu powodowi leku przeciwbólowego, w tym celu zresztą powód do niej się udał. Biegły L. P.
(1)jednoznacznie wyjaśnił, że na tamtą chwilę nie było żadnych podstaw by zakładać możliwość zawału serca, wzywać pogotowie ratunkowe, dokonywać transportu powoda do szpitala. Skarżący w apelacji kwestionując stanowisko biegłego w tym zakresie zarzucił, że rzekomo nie wezwanie pogotowia ratunkowego było sprzeczne z kanonami wiedzy medycznej. Zarzut ten jest gołosłowny. Pogotowia ratunkowego nie wzywa się na żądanie, tylko wtedy, gdy istnieje uzasadniona przyczyna. Powód zgłaszał wówczas tylko ból kręgosłupa, zatem nie istniała żadna ważna i nagła potrzeba by skorzystać z pomocy pogotowia ratunkowego. Fakt, że w zakładzie karnym nie było wówczas lekarza, i nie można było wykonać badania EKG także nie uzasadniał wezwania pogotowia. Żaden przepis prawa nie nakłada na zakłady karne obowiązku zapewnienia obecności lekarza przez całą dobę. Fakt, że nie ma lekarza, nie oznacza, w wypadku zgłaszania dolegliwości bólowych np. kręgosłupa, że należy wezwać pogotowie i wykonać badanie EKG. Powód powoływał się na to, że boli go kręgosłup. Teza skarżącego, iż zgłaszane przez niego dolegliwości ok. 11:00 nie były charakterystyczne dla choroby kręgosłupa, jest więc błędna. Kwestia odnotowania przez pielęgniarkę w dokumentacji wizyty powoda o 11:00, lub zaniechania odnotowania tego zdarzenia, nie ma żadnego znaczenia dla oceny zasadności roszczenia powoda. Biegli dalej wyjaśnili, że po drugiej wizycie powoda w ambulatorium, około 14:00, pielęgniarka z zakładu karnego wezwała pogotowie, które zjawiło się w więzieniu po godzinie 16-tej. Powodem wezwania pogotowia ratunkowego przez pielęgniarkę było to, że dolegliwości bólowe u powoda nie ustąpiły, o on sam był „jęczący”, „pobudzony”. Nadal objawy, które zgłaszał powód, oraz to w jaki sposób się zachowywał, nie były charakterystyczne dla zawału serca. Jednak jak widać pielęgniarka dostrzegając dziwne zachowania powoda, zdecydowała się na wezwanie pomocy z zewnątrz. Zachowała się zatem prawidłowo. Dalsze decyzje co do powoda podjęła już załoga pogotowia ratunkowego. Po wykonaniu badań zdecydowali, że powód ma zostać w zakładzie karnym, nie rozpoznali trwającego zawału serca, polecili by zgłosił się do lekarza więziennego. Po odjeździe pogotowia funkcjonariusze zakładu karnego do godzin wieczornych (ok. 22:00), nie mieli żadnych podstaw, ani sygnałów, w tym od powoda, aby wezwać pogotowie ponownie. Wbrew twierdzeniom skarżącego, nie wykazano w postępowaniu aby współwięźniowie wzywali pogotowie do zakładu karnego, oraz by administracja nie potwierdzała dyspozytorowi potrzeby interwencji. Nie potwierdził tego żaden ze świadków. Twierdzenia powoda w tym zakresie są więc gołosłowne. Jeśliby takie sytuacje miały miejsce, zachowałyby się zapewne zapisy wezwań telefonicznych. Funkcjonariusze pozwanego w godzinach wieczornych, gdy powód zgłosił, że nadal źle się czuje, uskarżał się na mdłości, wezwali niezwłocznie pogotowie ratunkowe. Wtedy wykonano badanie EKG i przetransportowano powoda do szpitala. Rozumowanie biegłych kardiologów, ich argumentacja, uzasadnienie wniosków, są logiczne, racjonalne, oparte na wiedzy medycznej i wieloletnim doświadczeniu zawodowym. Celem przeprowadzenia dowodu z opinii biegłego jest dokonanie oceny przedstawionego mu materiału dowodowego z punktu widzenia posiadanej wiedzy naukowej danej specjalności i przedstawienie sądowi wniosków umożliwiających poczynienie właściwych ustaleń faktycznych i miarodajnej oceny prawnej okoliczności, które będą stanowić podstawę faktyczną orzeczenia. Konieczność zasięgnięcia opinii biegłego ogranicza samodzielność sądu w zakresie dokonywania ustaleń wymagających wiadomości specjalnych. Sąd nie jest związany opinią biegłego, ale nie może, nie podzielając jego merytorycznych wypowiedzi ingerować w treść opinii, wprowadzać w miejsce merytorycznych wywodów biegłego własnych stwierdzeń dotyczących przedmiotu opinii (por. wyroki Sądu Najwyższego z 5 lutego 2014 r., V CSK 140/13, z 8 września 2015 r., I UK430/14, z 21 marca 2017 r., I CSK 447/15, z 4 października 2017 r., III SK 49/16). Zdyskwalifikowanie w całości lub w części albo zweryfikowanie wywodów opinii biegłego nie może być dokonane bez posłużenia się wiedzą specjalistyczną. Sąd dokonuje oceny opinii biegłego w kontekście fachowości, rzetelności, zgodności z zasadami logicznego rozumowania. Jeżeli w ocenie sądu opinia nie jest przekonująca, nie wyjaśnia istotnych kwestii, czy jest niejednoznaczna, to powinien z własnej inicjatywy albo w uwzględnieniu wniosków stron zażądać od biegłego wyjaśnienia tych kwestii albo zażądać przedstawienia opinii przez innych biegłych. Do naruszenia art. 278 § 1 k.p.c. może dojść tylko wtedy, gdy sąd samodzielnie wypowiada się w kwestiach wymagających wiadomości specjalnych, z pominięciem dowodu z opinii biegłego. Sąd Okręgowy nie uchybił zasadom oceny dowodu z opinii biegłego, nie było żadnych podstaw by opinie zacytowanych wyżej biegłych kwestionować. Z powyższych względów zarzut naruszenia art. 233 k.p.c. w zw. z art. 227 k.p.c. jest bezpodstawny. Fakt, iż biegły L. P.
(1)ex post stwierdził, że właściwej pomocy udzielono powodowi zbyt późno, niczego tutaj nie zmienia. Stwierdzenie biegłego odnosiło się bowiem do wiedzy posiadanej po wykonaniu badania EKG u powoda. Biegły wyjaśnił to zresztą wskazując, że przy zawale serca należy podejmować czynności lecznicze jak najszybciej. Nie zmienia to jednak ustaleń, iż funkcjonariusze zakładu karnego nie mieli podstaw by rozpoznać zawał serca u powoda, by wzywać przed godziną 16:00 pogotowie ratunkowe, oraz by to uczynić przed 22:00, skoro załoga karetki nie rozpoznała zawału serca, a powód po ich pierwszej wizycie nie zgłaszał dodatkowych dolegliwości, które wymagałyby interwencji medycznej. W sytuacji gdy Sąd Okręgowy dokonał prawidłowego ustalenia stanu faktycznego i właściwie ocenił zgromadzone dowody, nie mogło dojść do naruszenia przepisów prawa materialnego tj. art. 445 § 1 k.c. w zw. z art. 444 §
§ 2k.c., oraz art.
417 § 1 k.c. Zachowanie personelu zakładu karnego było zgodne z prawem, zatem pozwany nie ponosi odpowiedzialności z tytułu uszczerbku na zdrowiu powoda lub rozstroju zdrowia. Nie doszło do nie rozpoznania sprawy co do istoty. Wobec wykluczenia przesłanek uzasadniających zastosowanie art. 417 § 1 k.c., Sąd Okręgowy trafnie nie ustalał okoliczności istotnych dla oceny stopnia krzywdy w rozumieniu art. 445 k.c., oraz wysokości renty wyrównawczej. Byłoby to bowiem bezprzedmiotowe. Z powyższych względów apelację oddalono na podstawie art. 385 k.p.c. Sąd przyznał adwokatowi M. Ł. z tytułu wynagrodzenia za pomoc prawną świadczoną powodowi z urzędu w postępowaniu apelacyjnym 6 642 zł, w tym 1 242 zł z tytułu podatku od towarów i usług. Orzeczono na podstawie § 8 pkt 7) w zw. z § 16 ust. 1 pkt 2) rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 3 października 2016 r. w sprawie ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej przez adwokata z urzędu. SSA Tomasz Ślęzak SSA Roman Sugier SSO del. Jacek Włodarczyk