Sygn. akt: I C 1962/17 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 11 września 2019 r. Sąd Rejonowy w Krośnie I Wydział Cywilny w składzie następującym: Przewodniczący: SSR Bartłomiej Fiejdasz Protokolant: starszy sekretarz sądowy Agnieszka Woźniak po rozpoznaniu w dniu 11 września 2019 r. na rozprawie sprawy z powództwa E. Ż. przeciwko (...) SA w W. o zapłatę kwoty 15.179,19 zł I. zasądza od strony pozwanej A. (...) i (...) SA w W. na rzecz powódki E. Ż. kwotę 7 386,94 zł (słownie: siedem tysięcy trzysta osiemdziesiąt sześć złotych i 94/100) wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 24 lutego 2017 r. do dnia zapłaty. II. w pozostałym zakresie powództwo oddala. III. zasądza od strony pozwanej strony pozwanej (...) SA w W. na rzecz powódki E. Ż. kwotę 1 118,27 zł (słownie: jeden tysiąc sto osiemnaście złotych i 27/100) tytułem zwrotu kosztów procesu. IV. tytułem brakującej części wynagrodzenia biegłych nakazuje Kasie Sądu Rejonowego w Krośnie ściągnąć: 1) od powódki E. Ż. kwotę 85,40 zł (słownie: osiemdziesiąt pięć złotych i 40/100), 2) od strony pozwanej A. (...) i (...) SA w W. kwotę 85,41 zł (słownie: osiemdziesiąt pięć złotych i 41/100). Sygn. akt I C 1962/17 UZASADNIENIE wyroku z dnia 11 września 2019 r. Pozwem z dnia 12 maja 2017 r. powódka E. Ż. wniosła o zasądzenie na jej rzecz od pozwanego (...) S.A. z siedzibą w W.: - kwoty 15 000,00 zł tytułem zadośćuczynienia za doznaną krzywdę wraz z odsetkami ustawowymi od dnia 23 lutego 2017 r. do dnia zapłaty, - kwoty 179,19 zł z tytułu odszkodowania wraz z ustawowymi odsetkami liczonymi również od dnia 23 lutego 2017 r. do dnia zapłaty, - kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego. W uzasadnieniu powyższego powódka podała, iż w dniu 26 października 2016 r. uległa wypadkowi komunikacyjnemu. Sprawcą zdarzenia był W. K., objęty ubezpieczeniem przez pozwanego. Pierwotnie powódka nie odczuwała skutków wypadku. Jednakże w nocy zaczęła odczuwać ból szyi i kręgosłupa, miała problemy z oddychaniem,. Wskutek powyższego postanowiła udać się, w dniu 27 października 2016 r., na Szpitalny Oddział Ratunkowy w K. w celu zdiagnozowania doświadczanych dolegliwości. Wynikiem wizyty w tejże placówce było zalecenie noszenia kołnierza ortopedycznego, skierowanie do neurologa i chirurga oraz 4-dniowe zwolnienie lekarskie. Skutkiem wizyty u chirurga było skierowanie powódki do laryngologa, który stwierdził stan zapalny dróg oddechowych. W uzasadnieniu tym wskazano również, iż powódka nadal prowadzi leczenie neurologiczne oraz rehabilitację. Jednak jej zdaniem, nie przynosi to pożądanych efektów bowiem w dalszym ciągu odczuwa ona skutki wypadku w postaci bólu szyi i głowy, miewa jej zawroty oraz drętwienie prawej ręki. Powódka poddała się również badaniom psychologicznym, gdyż odczuwa lęk przed prowadzeniem samochodu. Dotychczas prowadzone leczenie laryngologiczne zostało zakończone. W dalszej części pozwu powódka podkreśliła, iż przedmiotowy wypadek wpłynął negatywnie również na jej życie zawodowe oraz rodzinne. Wiązało się to zwłaszcza z trudnościami ze znalezieniem opieki dla swych małoletnich dzieci. W pracy natomiast z powodu złego samopoczucia oraz braku koncentracji powódka często musiała wcześniej wychodzić do domu. Powódka podała również, że poniosła szkody majątkowe. Na koszty te składa się kwota: 223,61 zł (koszt zakupionych lekarstw), 80,00 zł (koszt dojazdów celem konsultacji lekarskich), 300,00 zł (koszt terapii psychologicznej) oraz 200,00 zł z tytułu utraconych korzyści wskutek przebywania na zwolnieniu lekarskim. Łącznie 803,61 zł. Zaznaczyła, iż wskutek przeprowadzonego postępowania likwidacyjnego pozwany wypłacił jej kwotę 700,00 zł z tytułu zadośćuczynienia za doznaną krzywdę oraz kwotę 624,42 zł z tytułu odszkodowania. Jej zdaniem kwoty te są znacznie zaniżone i nie spełniają swych funkcji. Nakazem zapłaty z dnia 12 czerwca 2017 r., sygn. akt I Nc 1348/17, wydanym w postępowaniu upominawczym, tut. Sąd uwzględnił w całości roszczenia powódki, nakazując pozwanemu zapłatę na jej rzecz kwoty 15 179,19 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 23 lutego 2017 r. do dnia zapłaty. Sąd obciążył również pozwanego kosztami postępowania. Sprzeciwem od powyższego orzeczenia z dnia 28 września 2017 r., pozwany zaskarżając je, wniósł o oddalenie powództwa w całości oraz o zasądzenie na jego rzecz od powódki kosztów postępowania wraz z kosztami zastępstwa procesowego. W uzasadnieniu powyższego pozwany podał, iż nie kwestionuje swej odpowiedzialności za skutki wypadku mającego miejsce w dniu 26 października 2016 r. aczkolwiek podważa okoliczności przytoczone przez powódkę w pozwie prowadzące do uznania, iż doznała istotnych urazów. Neguje przy tym stanowczo związek przyczynowo-skutkowy pomiędzy wypadkiem a chorobą dróg oddechowych, której doświadczyła powódka. Nadto, jego zdaniem, nie zaistniały żadne okoliczności mogące wpłynąć na rozszerzenie się skutków przedmiotowego zdarzenia od chwili zakończenia postępowania likwidacyjnego, tym samym należy więc uznać, iż wypłacona przez pozwanego kwota 700,00 zł z tytułu zadośćuczynienia jest zasadna oraz spełnia w pełni swój kompensacyjny charakter. W uzasadnieniu tym pozwany zakwestionował również kwotę dochodzonego odszkodowania, gdyż uważa on, iż dotychczas zapłacona przez niego na rzecz powódki kwota odzwierciedla odpowiednio realnie poniesione przez nią koszty. Wskazał również, iż ewentualne odsetki powinny być naliczane od dnia wyrokowania. Sąd ustalił następujący stan faktyczny: Powódka E. Ż. uczestniczyła w wypadku samochodowym mającym miejsce w K. w dniu 26 października 2016 r. Sprawcą wypadku był W. K., który to, nie zachowując odpowiedniej ostrożności, uderzył w tył pojazdu prowadzonego przez powódkę. Sprawca zdarzenia przyjął winę za jego wystąpienie składając oświadczenie o jego spowodowaniu. Powódka wskutek znacznego uszkodzenia samochodu została zabrana do domu przez przybyłego wcześniej na miejsce wypadku męża. Pierwotnie stan zdrowia powódki nie wskazywał, iż odnieść mogła jakiekolwiek szkody w powyżej opisanym wydarzeniu. Jednakże pierwsza noc po nim była dla powódki bardzo ciężka. Doskwierał jej ból szyi oraz głowy, nie mogła zasnąć, ciężko też oddychała. Postanowiła więc udać się następnego dnia na Szpitalny Oddział Ratunkowy w K.. Wskutek przeprowadzonych tam badań KT głowy i kręgosłupa nie stwierdzono żadnych zmian pourazowych w zakresie struktur kostnych czaszki i kręgów. W zakresie kręgosłupa szyjnego stwierdzono początkowe zmiany zwyrodnieniowe i dyskopatyczne. Powódkę wypisano do domu z zaleceniem unieruchomienia szyi poprzez noszenie kołnierza ortopedycznego miękkiego. Zalecono także kontrolę lekarza podstawowej opieki zdrowotnej. Powódka wskutek utrzymujących się bólów głowy oraz szyi, a także ograniczeń ruchomości kręgosłupa szyjnego rozpoczęła leczenie w poradni neurologicznej. Otrzymała trzykrotnie serię zabiegów fizjoterapeutycznych oraz leki przeciwbólowe m.in.: w postaci K.. Ostatnią taką wizytę odbyła w październiku 2018 r. Powódka E. Ż. wskutek przedmiotowego wypadku doznała urazu zgięciowo-odgięciowego kręgosłupa w odcinku szyjnym z możliwym naruszeniem aparatu więzadłowego w tej okolicy. Nadto doznała miernego stopnia urazu głowy bez utraty przytomności bądź wtórnych objawów wstrząśnienia mózgu. Obecny stan zdrowia powódki pozostaje stabilny. Powódka wskutek wypadku doznała bólu na poziomie 3/4 stopnia w 10-stopniowej skali (...). Odczuwane dolegliwości z czasem malały. Obecnie występują okresowo oraz ze zmiennym nasilenie, dlatego też obecnie można je określić na poziomie 1 stopnia w skali (...). Aktualnie nie ma potrzeby prowadzenia intensywnej terapii farmakologicznej czy rehabilitacyjnej. Rokowania w zakresie stanu zdrowia powódki na przyszłość są umiarkowanie korzystne, gdyż nie da się wykluczyć w chwili obecnej potrzeby dalszej terapii, zwłaszcza przy zaostrzeniu dolegliwości. Niezbędna jest nadto dalsza kilkumiesięczna obserwacja. Skutkiem wypadku jest trwały uszczerbek na zdrowiu powódki o charakterze neurologicznym w wysokości 4%. Po wypadku u powódki pojawiły się objawy o typie wczesnego zespołu pourazowego. Zaliczyć do nich można zaburzenia koncentracji, bezsenność, deficyty uwagi z towarzyszącym poczuciem lęku. Ten ostatni przejawiał się zwłaszcza w postaci strachu przez podróżowaniem, nawet w roli pasażera, utrudniający znacznie korzystanie z tego środka lokomocji. Obecnie powódka prowadzi samochód jedynie z konieczności, w sposób nerwowy, niepewny oraz lękliwy. Objawy wyżej wskazane stanowiły asumpt do skorzystania ze wsparcia psychologicznego. Powódka uczestniczyła w pięciu spotkaniach z psychologiem, jednak obecnie nie korzysta już z tej terapii. Wypadek spowodował u powódki przejściowe zaburzenia w postaci zaburzeń emocjonalnych z komponentą lękową, które nie wymagały hospitalizacji oraz leczenia psychiatrycznego. Nie miały one nadto charakteru trwałego ani długotrwałego. Aktualny stan psychiczny powódki jest stabilny, noszący cechy równowagi, dlatego też i obecnie nie ma potrzeby prowadzenia terapii psychologicznej ani leczenia psychiatrycznego. Powódka nie doznała trwałego uszczerbku na zdrowiu psychicznym. W związku z trudnościami z oddychaniem powódka skorzystała również z konsultacji laryngologicznej. Lekarz laryngolog stwierdził, że skutkiem obrzęku po uderzeniu jest stan zaplany górnych dróg oddechowych. Powódka otrzymała zalecenie antybiotykoterapii. Wypadek, który miał miejsce w dniu 26 października 2016 r., miał również negatywny wpływ na życie rodzinne oraz zawodowe powódki. Wskutek doświadczanych bólów zobligowana była do poszukiwania u innych osób pomocy przy zajmowaniu się małoletnimi dziećmi (w chwili wypadku w wieku 16 miesięcy oraz 9 lat). W chwili wypadku powódka wraz z mężem zatrudniali już opiekunkę, jednak po jego wystąpieniu zmuszeni byli zatrudnić ją w większym wymiarze godzin. Powódka w zakresie opieki nad dziećmi miewała trudności z ich przenoszeniem, gdyż doznawane bóle nie pozwalały jej na wzmożony wysiłek fizyczny. Nadto nie mogła wykonywać wszystkich czynności związanych z prowadzeniem gospodarstwa domowego. Będąc dotychczas osobą w pełni samodzielną, po wypadku stała się zależna od innych. Potrzebowała pomocy podczas przyrządzania posiłków, nie mogła pozwolić sobie na wysiłek związany z myciem okiem czy sprzątaniem. W tym zakresie również zmuszona była szukać pomocy u innych osób, np. teściowej. Stan taki trwał około 1 miesiąca, a rozmiar pomocy osób trzecich należy określić na 1 godzinę dziennie. W chwili obecnej stan ten uległ pozytywnej zmianie, choć niekiedy powódka ma trudności z wykonywaniem czynności związanych z unoszeniem rąk nad głową. Nadto powódka po wypadku skorzystała z czterodniowego zwolnienia chorobowego od pracy (27 październik 2016 r.-31 październik 2016 r.). Nie chciała go wydłużać, gdyż niedawno powróciła do pracy po urlopie macierzyńskim i obawiała się zwolnienia. Poza tym konieczność noszenia, przez około 2 tygodnie, kołnierza ortopedycznego dodatkowo utrudniała wykonywanie zawodowych powinności, związanych zwłaszcza z obsługą klientów. Powódka zaprzestać musiała również swej dotychczasowej aktywności fizycznej. Przed wypadkiem jeździła na rowerze, uczęszczała na aerobik, a także na zajęcia ruchowo-taneczne z dziećmi. Po wypadku zrezygnowała z wszystkich tych czynności. Podjęła wprawdzie wraz z mężem próbę biegania, ale w związku z tym, iż był to dla niej zbyt duży wysiłek, a nadto powodujący zawroty głowy, również i z niego zrezygnowała. Powódka zgłosiła pozwanemu szkodę w dniu 23 stycznia 2017 r. Wskutek przeprowadzonego postępowania likwidacyjnego pozwany wypłacił powódce 700,00 zł z tytułu zadośćuczynienia za doznaną krzywdę oraz kwotę 624,42 zł rekompensaty za poniesione koszty związane z leczeniem, na które składała się kwota: 70,56 zł (koszty dojazdu), 103,71 zł (utracone dochody) i 450,15 zł (koszty leczenia). Powódka poniosła również inne koszty w okresie leczenia niż te, na których pokrycie zdecydował się pozwany. W zakres tych kosztów wchodzi kwota: 9,44 zł z tytułu dojazdów na potrzeby leczenia oraz 77,50 zł z tytułu poniesionych wydatków związanych z leczeniem laryngologicznym. Dowody:
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.