13 ustawy z dnia 22 maja 2003r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych. Zgodnie z art. 822 § 1 i 4 kc przez umowę ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej zakład ubezpieczeń zobowiązuje się do zapłacenia określonego w umowie odszkodowania za szkody wyrządzone osobom trzecim, względem których odpowiedzialność za szkodę ponosi ubezpieczający albo osoba, na której rzecz została zawarta umowa ubezpieczenia. Uprawniony do odszkodowania w związku ze zdarzeniem objętym umową ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej może dochodzić roszczenia bezpośrednio od zakładu ubezpieczeń. Na mocy natomiast art.
kc o ile nie umówiono się inaczej, suma pieniężna wypłacona przez zakład ubezpieczeń z tytułu ubezpieczenia nie może być wyższa od poniesionej szkody. Z treści art. 13 ust. 2 ustawy z dnia 22 maja 2003r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych (tekst jednolity Dz.U. z 2013r., poz. 392) wynika, iż w obowiązkowych ubezpieczeniach odpowiedzialności cywilnej odszkodowanie wypłaca się w granicach odpowiedzialności cywilnej podmiotów objętych ubezpieczeniem, nie wyżej jednak niż do wysokości sumy gwarancyjnej ustalonej w umowie. Dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy istotne znaczenie miały także przepisy art. 361 § 2 kc, zgodnie z którym w braku odmiennego przepisu ustawy lub postanowienia umowy, naprawienie szkody obejmuje straty, które poszkodowany poniósł, oraz art. 363 § 1 kc, który stanowi, że co do zasady naprawienie szkody winno nastąpić według wyboru poszkodowanego, bądź przez przywrócenie do stanu poprzedniego, bądź przez zapłatę odpowiedniej sumy pieniężnej, przy czym gdyby przywrócenie do stanu poprzedniego pociągało za sobą dla zobowiązanego nadmierne koszty, roszczenie poszkodowanego ogranicza się do świadczenia w pieniądzu. Przechodząc do szczegółowych rozważań wskazać należy, iż pomiędzy stronami nie było sporu ani co do okoliczności kolizji drogowej z dnia 11 stycznia 2017r., winy kierowcy posiadającego obowiązkowe ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych w pozwanym towarzystwie ubezpieczeń ani tego, że odpowiedzialność za szkodę ponosi pozwany w związku z zawartą ze sprawcą umową ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej. Należało mieć również na uwadze, iż w toku postępowania likwidacyjnego pozwany zakład ubezpieczeń przyjął co do zasady odpowiedzialność za szkodę i przyznał powodowi odszkodowanie w wysokości 27.742,12 zł tytułem kosztów naprawy. Kwestiami spornymi w przedmiotowej sprawie były natomiast zakres koniecznej naprawy pojazdu oraz wysokość szkody. W opinii biegły M. P. uwzględnił bowiem wymianę zwrotnicy koła przedniego prawego i amortyzatora przedniego lewego, co zostało zakwestionowane przez pozwanego. Zdaniem ubezpieczyciela pomiar geometrii nie daje podstaw do uznania konieczności wymiany zwrotnicy, gdyż nieprawidłowy kąt pochylenia koła wynika ze zgięcia amortyzatora. Pozwany wskazał, że nie ma także technologicznej konieczności wymiany tego elementu. Ubezpieczyciel zwrócił również uwagę, że technologia producenta pojazdu zawarta w systemie A. nie wymaga konieczności wymiany obu amortyzatorów położonych na tej samej osi. Wymiana obu amortyzatorów – jak wskazał pozwany – może być uzasadniona, gdy po wymianie amortyzatora okaże się, że różnice tłumienia pomiędzy lewą i prawą stroną sięgają 20 %, zaś w przedmiotowej sprawie nie przedstawiono pomiaru uzasadniającego przeprowadzenie takiej wymiany. W ocenie Sądu zarzuty pozwanego były bezpodstawne w świetle wyjaśnień udzielonych przez biegłego sądowego z zakresu techniki motoryzacyjnej. Biegły M. P. wskazał, że wprawdzie w aktach szkody nie ma dokumentacji fotograficznej przedstawiającej bezpośrednio uszkodzenie zwrotnicy koła przedniego prawego, jednak uszkodzenie tego elementu można przyjąć z wysokim prawdopodobieństwem na podstawie analizy zdjęć przedstawiających uszkodzenia układu zawieszenia, okoliczności zdarzenia, a także zakresu uszkodzeń układu zawieszenia (uszkodzenia piasty koła przedniego prawego, amortyzatora przedniego prawego). Jak wyjaśnił biegły w jednej z opinii uzupełniających amortyzator jest bezpośrednio zamocowany do zwrotnicy, w związku z czym oddziaływanie siły zginającej działającej w czasie kolizji musiało obejmować również zwrotnicę, doprowadzając do powstania mikropęknięć. Wedle biegłego na wysokie prawdopodobieństwo uszkodzenia zwrotnicy wskazują także wyniki pomiaru geometrii zawieszenia znajdujące się w aktach szkody. Odnosząc się natomiast do zarzutu dotyczącego konieczności wymiany obu amortyzatorów umieszczonych na osi przedniej pojazdu biegły wskazał, że zgodnie z ogólnie przyjętymi zaleceniami technologicznymi taka operacja jest uzasadniona z uwagi na konieczność zachowania odpowiednich właściwości trakcyjnych poprzez zniwelowanie różnic w skuteczności tłumienia, co przekłada się na bezpieczeństwo jazdy, w szczególności skuteczność hamowania z systemem (...). Wedle wyjaśnień biegłego pojedynczy, mniej sprawny amortyzator powoduje pogorszenie działania hamulców, gdyż w przypadku istniejących różnic sprawności amortyzatorów system (...) dostosowuje siłę hamowania koła ze sprawnym amortyzatorem do koła z mniej sprawnym amortyzatorem. Przy wystąpieniu mniejszej przyczepności do podłoża pojedynczego koła w stosunku do pozostałych, cały układ będzie hamował tak jak pozwala element najsłabszy. W razie wpadnięcia jednego z kół w poślizg i utraty przyczepności do podłoża, układ (...) automatycznie zmniejszy ciśnienie płynu hamulcowego doprowadzonego do pozostałych kół, by nie doszło do niekontrolowanego obrócenia pojazdu. Biegły zwrócił uwagę, że przedmiotowy pojazd ma przebieg ponad 170 000 km, co oznacza, że brak wymiany drugiego, amortyzatora znacząco wpłynie na skuteczność hamowania. Jak dodał biegły w przypadku, gdy obie osie samochodu są niestabilne znacznie zostaje wydłużona droga hamowania, co biegły zobrazował konkretnymi wyliczeniami. Wyjaśnienia biegłego dotyczące zakresu naprawy są niezwykle wyczerpujące, logicznie uzasadnione i nie budzą żadnych wątpliwości w świetle zasad doświadczenia życiowego czy wiedzy powszechnej. Stąd, też Sąd uznał, że w przedmiotowym przypadku zaistniała konieczność zarówno wymiany zwrotnicy koła przedniego prawego jak również amortyzatora przedniego lewego położonego na tej samej osi, co uszkodzony amortyzator prawy. Kolejną okolicznością sporną pomiędzy stronami była wysokość poniesionej przez powoda szkody. W ocenie strony powodowej wypłacone jej odszkodowanie zostało zaniżone, albowiem – jak argumentowała – pozwany zakład ubezpieczeń bezzasadnie zastosował stawki za prace blacharskie i lakiernicze w wysokości 55 zł/rbg, które rażąco odbiegają od stawek występujących na rynku, zastosował ceny części zamiennych o jakości P i Q w miejsce uszkodzonych części oryginalnych, bezzasadne pomniejszył ceny części zamiennych o 24 % oraz zastosował bezpodstawnie współczynnik odchylenia z tytułu kosztów materiału lakierniczego w wysokości 40 %. Strona pozwana replikowała, że wyżej wymienione procentowe ograniczenia stanowią rabaty na części i materiały lakiernicze, jakie stosują dostawcy współpracujący z pozwanym, a jakie mógłby powód uzyskać, gdyby skorzystał z oferty pozwanego. W ocenie Sądu w przedmiotowej sprawie brak było podstaw do uwzględnienia cen części zamiennych pomniejszonych o wskazane rabaty. Zgodnie z ugruntowaną linią orzeczniczą Sądu Najwyższego roszczenie o naprawienie szkody powstaje niezależnie od faktu dokonania naprawy przez osobę poszkodowaną. W wyroku z dnia 7 sierpnia 2003r. w sprawie IV CKN 387/01, LEX nr 141410 Sąd Najwyższy wskazał, że „szkoda powstaje zwykle w chwili wypadku komunikacyjnego i podlega naprawieniu według zasad określonych w art. 363 § 2 kc. Obowiązek naprawienia szkody przez wypłatę odpowiedniej sumy pieniężnej powstaje z chwilą wyrządzenia szkody i nie jest uzależniony od tego, czy poszkodowany dokonał naprawy rzeczy i czy w ogóle zamierza ją naprawiać”. Powyższą linię orzeczniczą Sąd Najwyższy potwierdził w wyroku z dnia 16 maja 2002r., V CKN 1273/00, LEX nr 55518 wskazując, iż „roszczenie o świadczenie należne od zakładu ubezpieczeń w ramach ubezpieczenia komunikacyjnego odpowiedzialności cywilnej z tytułu kosztów przywrócenia uszkodzonego pojazdu do stanu pierwotnego jest wymagalne niezależnie od tego, czy naprawa została dokonana. Jeśli zatem naprawa samochodu i rzeczywiste poniesienie kosztów z tego tytułu nie jest warunkiem koniecznym dla dochodzenia odszkodowania, to nie sposób podzielić poglądu, iż koszty naprawy określone przez specjalistyczny warsztat nie mogą być miernikiem dla ustalenia odszkodowania należnego powodowi, gdyż ten nie dokonał naprawy samochodu”. Poszkodowanemu przysługuje bowiem prawo wyboru naprawienia szkody tzw. metodą kosztorysową, według hipotetycznych kosztów naprawy. Zgodnie z utrwalonym na gruncie spraw o zapłatę odszkodowania z tytułu odpowiedzialności cywilnej sprawcy orzecznictwem Sądu Najwyższego, poszkodowany może nie tylko domagać się zwrotu hipotetycznych kosztów naprawy samochodu, nawet jeżeli go faktycznie nie naprawił, lecz także może domagać się odszkodowania uwzględniającego ceny nowych i oryginalnych części zamiennych oraz stawki stosowane w warsztacie wybranym przez poszkodowanego, o ile są to stawki stosowane i występując na lokalnym rynku. Pogląd taki wyrażono m. in. w uchwale Sądu Najwyższego z dnia 13 czerwca 2003r. w sprawie III CZP 32/03, opubl. M.Prawn. 2004/2/81 (podobnie wyrok SN z dnia 16 maja 2002r., (...), L.; wyrok SN z dnia 7 sierpnia 2003r., IV CKN 387/01, L.), gdzie stwierdzono, że „odszkodowanie przysługujące od ubezpieczyciela odpowiedzialności cywilnej za uszkodzenie pojazdu mechanicznego obejmuje niezbędne i ekonomicznie uzasadnione koszty naprawy pojazdu, ustalone według cen występujących na lokalnym rynku”. W uzasadnieniu powyższej uchwały w sprawie III CZP 32/03 Sąd Najwyższy podkreślił, iż poszkodowanemu przysługuje wybór odpowiedniego warsztatu naprawczego, któremu powierzy on dokonanie naprawy uszkodzonego pojazdu. Warsztaty te mogą posługiwać się różnymi cenami w zakresie tych samych lub podobnych prac naprawczych. Co więcej, ceny te mogą odbiegać w odpowiedniej skali od cen stosowanych przez warsztaty naprawcze działające na odpowiednim rynku lokalnym (np. na terenie określonego miasta lub gminy). Sąd Najwyższy wskazał też, iż „zgodnie z zasadą pełnej kompensaty poniesionej szkody (art. 361 § 2 kc), poszkodowany będzie mógł domagać się od podmiotu odpowiedzialnego (ubezpieczyciela) odszkodowania obejmującego poniesione koszty wspomnianych prac naprawczych. Za kategorię "niezbędnych" kosztów naprawy należałoby uznać takie koszty, które zostały poniesione w wyniku przywrócenia uszkodzonego pojazdu do stanu jego technicznej używalności istniejącej przed wyrządzeniem szkody przy zastosowaniu technologicznej metody odpowiadającej rodzajowi uszkodzeń pojazdu mechanicznego. Kosztami "ekonomicznie uzasadnionymi" będą koszty ustalone według cen, którymi posługuje się wybrany przez poszkodowanego warsztat naprawczy dokonujący naprawy samochodu. Nie ma przy tym znaczenia fakt, że ceny te odbiegają (są wyższe) od cen przeciętnych dla określonej kategorii usług naprawczych na rynku napraw samochodu. Jeżeli nie kwestionuje się bowiem uprawnienia do wyboru przez poszkodowanego warsztatu samochodowego mającego dokonać naprawy, miarodajne w tym zakresie powinny być ceny stosowane właśnie przez ten warsztat naprawczy w związku z naprawą indywidualnie oznaczonego pojazdu mechanicznego”. Podzielając w pełni stanowisko SN, należy uznać, że wymaganie od powoda, aby skorzystał z propozycji ubezpieczyciela i naprawił pojazd z uwzględnieniem rabatów oferowanych przez dostawców, z którymi pozwany zawarł stosowne porozumienia, stanowiłoby nieuzasadniony przejaw dyskryminacji i próbę narzucania poszkodowanemu sposobu naprawienia szkody. Zważywszy, że części zamienne objęte rabatami możliwe były do zakupienia jedynie w ściśle określonych punktach sprzedaży, wymienionych każdorazowo w załączniku do porozumienia, to możliwość wyboru zarówno sposobu naprawienia szkody jak i warsztatu zostałaby istotnie ograniczona. Zwrócić należy uwagę, że z wyżej opisanych porozumień nie wynika jednoznacznie, że naprawa pojazdu mogła zostać wykonana w innym warsztacie aniżeli warsztat wskazany przez pozwanego przy zastosowaniu części objętych rabatem. W piśmie przewodnim dołączonym do kalkulacji naprawy sporządzonej przez pozwanego w toku postępowania likwidacyjnego wskazano m.in., że „przywrócenie pojazdu do stanu sprzed szkody jest możliwe w sieci warsztatów współpracujących z Towarzystwem (...)”. Jeśli zatem naprawa z zastosowaniem rabatów możliwa była tylko w sieci warsztatów współpracujących z pozwanym zakładem ubezpieczeń to stanowiłoby to kolejny przejaw ograniczania wolności wyboru poszkodowanego w zakresie naprawy pojazdu, co stoi w sprzeczności z aprobowaną przez Sąd orzekający linią orzeczniczą. Co istotne, z treści przedłożonych do akt niniejszej sprawy umów zawartych przez pozwany zakład ubezpieczeń z dostawcami wynika również, że rabatami były objęte wyłącznie części o jakości Q i P, a więc części nieoryginalne. Tymczasem, w świetle przytoczonych powyżej judykatów, poszkodowany może domagać się odszkodowania uwzględniającego ceny nowych i oryginalnych części zamiennych. Części o jakości Q i P uwzględniono również w kosztorysach przygotowanych przez pozwanego, które były podstawą wyliczenia szkody w wypadku skorzystania przez poszkodowanego z propozycji ubezpieczyciela. Nadto, w przywołanym już powyżej piśmie przewodnim do kalkulacji pozwany wskazuje, że odszkodowanie wypłaca za naprawę tylko tych części, które zostały wymienione w załączonej kalkulacji kosztów naprawy i pozostają w związku przyczynowo - skutkowym z zaistniałą szkodą. Zatem, w przypadku skorzystania z propozycji pozwanego powód nie miałby możliwości naprawy samochodu wyłącznie za pomocą części nowych i oryginalnych, co również naruszałoby uprawnienia poszkodowanego przysługujące w przypadku wyrządzenia szkody. Dodatkowo należy zauważyć, że w prowadzonej przez strony korespondencji w toku postępowania likwidacyjnego pozwany informował powoda, że w przypadku trudności z nabyciem części oryginalnych w cenach podanych w kosztorysie oraz materiałów lakierniczych w cenach podanych w kosztorysie poszkodowany winien skontaktować się z pozwanym. Oznacza to, że to na poszkodowanym spoczywał obowiązek szukania części zamiennych objętych rabatami, co mogłoby przedłużyć proces likwidacji szkody. Stanowiłoby to z pewnością dodatkową niedogodność dla poszkodowanego. W ocenie Sądu w przedmiotowej sprawie nie istnieją żadne przesłanki, które przemawiałyby za koniecznością uwzględnienia cen części innych niż nowe i oryginalne. Zgodnie z utrwalonym poglądem prawnym Sądu Najwyższego zakład ubezpieczeń zobowiązany jest na żądanie poszkodowanego do wypłaty, w ramach odpowiedzialności z tytułu ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadacza pojazdu mechanicznego, odszkodowania obejmującego celowe i ekonomicznie uzasadnione koszty nowych części i materiałów służących do naprawy uszkodzonego pojazdu. Jeżeli ubezpieczyciel wykaże, że prowadzi to do wzrostu wartości pojazdu, odszkodowanie może ulec obniżeniu o kwotę odpowiadającą temu wzrostowi (por. uchwała składu siedmiu sędziów SN z dnia 12 kwietnia 2012r. III CZP 80/11, L.). W niniejszej sprawie biegły jednoznacznie wskazał, że w wyniku zastosowania do naprawy części nowych i oryginalnych nie dojdzie do wzrostu wartości pojazdu w stosunku do jego wartości rynkowej sprzed kolizji. Jak wyjaśnił biegły zastosowanie do naprawy części oryginalnych z logo producenta niweluje skutki naprawy pokolizyjnej, a klasa części potwierdza, że naprawa została dokonana profesjonalnie, a nie najtańszym kosztem, bez dbałości o długotrwałą sprawność, niezawodność i bezpieczeństwo. Zatem, również z tego względu nie ma podstaw do uwzględnienia części innych niż nowe i oryginalne. Dodatkowo, należy stwierdzić, że zgodnie z obowiązującą w postępowaniu cywilnym zasadą rozkładu ciężaru dowodowego wyrażoną w art. 6 kc ciężar udowodnienia faktu spoczywa na osobie, która z faktu tego wywodzi skutki prawne. Jeśli zatem pozwany domagał się uwzględnienia przy wycenie szkody cen części innych aniżeli części nowe i oryginalne, to winien był udowodnić, że stan techniczny pojazdu uzasadniał użycie tzw. zamienników o cenach niższych niż ceny części nowych i oryginalnych. Tymczasem, z zebranego w niniejszej sprawie materiału dowodowego nie wynika w żaden sposób, aby istniały podstawy do zastosowania innych części aniżeli nowe i oryginalne. Pozwany nie wykazał i nawet nie twierdził, że elementy uszkodzone w wyniku kolizji nosiły ślady wcześniejszych uszkodzeń czy napraw przeprowadzonych niezgodnie z technologią producenta. Sądowi znane jest orzecznictwo Sądu Najwyższego, który dopuścił możliwość uwzględnienia w wysokości zasądzanego odszkodowania cen części zamiennych niepochodzących od producenta pojazdu stwierdzając, iż naprawa przy użyciu części równoważnych oryginalnym lub o porównywalnej jakości może spełniać wymogi pełnej restytucji. W postanowieniu z dnia 12 kwietnia 2012r., III CZP 80/11, L., Sąd Najwyższy stwierdził bowiem, że użycie do naprawy tzw. zamienników może być uzasadnione zwłaszcza w sytuacji, kiedy historia napraw pojazdu nie wskazuje na jego serwisowanie czy używanie do naprawy wyłącznie oryginalnych części. Jednak w przedmiotowej sprawie nie zachodzą okoliczności o jakich mowa w przywołanym judykacie. Biegły stwierdził bowiem, że z akt szkody nie wynika, aby wśród uszkodzonych wskutek kolizji z dnia 11 stycznia 2017r. części były części nieoryginalne. Jak wskazano powyżej zakład ubezpieczeń nie ma również prawa narzucać poszkodowanym stawek za prace naprawcze i lakiernicze. Zgodnie z zasadą pełnej kompensacji szkody poszkodowany ma prawo domagać się od podmiotu odpowiedzialnego (ubezpieczyciela) odszkodowania obejmującego koszty niezbędnych i ekonomicznie uzasadnionych prac naprawczych. Na podstawie opinii biegłego Sąd ustalił, że średnimi stawkami na rynku lokalnym były stawki za prace blacharskie w wysokości 135 zł/rbg i prace lakiernicze w wysokości 140 zł/rbg. Mając na uwadze powyższe okoliczności, na podstawie opinii biegłego Sąd przyjął, że poniesiona przez powoda szkoda wynosi 40.224,28 zł. Biorąc pod uwagę, że na etapie postępowania likwidacyjnego pozwany przyznał powodowi odszkodowanie w wysokości 27.742,12 zł, do skompensowania pozostała kwota wynosząca 12.482,16 zł. Zważywszy jednak na fakt, że zgodnie z treścią art. 321 § 1 kpc Sąd związany jest żądaniem powoda, należało zasądzić kwotę 11.217,02 zł o przyznanie jakiej powód ostatecznie wnosił. Z uwagi na fakt, że początkowo żądanie powoda opiewało na kwotę 16.161,86 zł wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 11 lutego 2017r. do dnia zapłaty, zaś po doręczeniu pozwu pozwany uiścił na rzecz powoda kwotę 4.944,84 zł, to powodowi należały się także odsetki od wpłaconej kwoty od 11 lutego 2017r. do dnia faktycznej zapłaty tj. 30 maja 2017r. w łącznej kwocie 103,37 zł. Zatem, w sumie – na mocy na mocy art. 822 § 1 i 4 kc i art.
13 ustawy z dnia 22 maja 2003r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych należało zasądzić od pozwanego na rzecz powoda kwotę 11.320,39 zł. Na mocy art. 481 kc w zw. z art. 14 ustawy z dnia 22 maja 2003r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych od kwoty 11.217,02 zł stanowiącej kwotę pozostałego do zapłaty odszkodowania, Sąd zasądził odsetki ustawowe za opóźnienie od dnia następnego po upływie 30-dniowego terminu na wypłatę odszkodowania liczonego od dnia zgłoszenia szkody tj. od dnia 11 lutego 2017r. do dnia zapłaty. Natomiast, od kwoty 103,37 zł Sąd zasądził odsetki ustawowe za opóźnienie od dnia następnego po dniu częściowej zapłaty odszkodowania tj. od dnia 31 maja 2017r. do dnia zapłaty. Zważywszy na fakt, że powód cofnął pozew przed rozpoczęciem rozprawy co do kwoty 4.944,84 zł to w tym zakresie na mocy art. 355 kpc w zw. z art. 203 kpc Sąd umorzył postępowanie. Zgodnie z treścią art. 203 § 1 kpc pozew może być cofnięty bez zezwolenia pozwanego aż do rozpoczęcia rozprawy, a jeżeli z cofnięciem połączone jest zrzeczenie się roszczenia – aż do wydania wyroku. Sąd zważył, iż w niniejszej sprawie powód cofnął częściowo pozew przed rozpoczęciem rozprawy, toteż dla skuteczności tej czynności procesowej zgoda pozwanego nie była potrzebna. Nadto, oceniając czynność procesową powoda w myśl przepisu art. 203 § 4 kpc sąd nie dopatrzył się okoliczności wskazujących na to, aby czynność ta była sprzeczna z prawem lub zasadami współżycia społecznego albo zmierzała do obejścia prawa. O kosztach Sąd orzekł na mocy art. 98 kpc i zgodnie z zasadą odpowiedzialności za wynik sprawy – zasądził od przegrywającego w całości pozwanego na rzecz powoda kwotę 5.126 zł, na którą składają się: opłata sądowa od pozwu (809 zł), zaliczka na poczet opinii biegłego sądowego (700 zł), opłata za czynności fachowego pełnomocnika – radcy prawnego w stawce minimalnej ustalona stosownie do § 2 pkt 5 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (3.600 zł) oraz opłata skarbowa od pełnomocnictwa (17 zł). Nadmienić należy, iż pozwany winien zostać uznany za przegrywającego również w zakresie w jakim powód cofnął pozew, albowiem przyczyną częściowego cofnięcia pozwu była zapłata przez pozwanego kwoty 4.944,84 zł już po doręczeniu mu odpisu pozwu. Ponadto, na podstawie art. 98 kpc w zw. z art. 5 ust. 1 pkt 3, art. 8 ust.1 i art. 83 i 113 ust. 1 ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych (Dz.U.2014.1025 z późn. zm.) Sąd nakazał ściągnąć od pozwanego koszty wyłożone tymczasowo przez Skarb Państwa – Sąd Rejonowy w Gdyni na pokrycie kosztów opinii biegłego sądowego w wysokości 1.386,59 zł.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.