odwołanie od decyzji organu rentowego wnosi się na piśmie do organu, który wydał decyzję, lub do protokołu sporządzonego przez ten organ, w terminie miesiąca od doręczenia odpisu decyzji. Odwołanie wniesione po upływie terminu, stosownie do § 3 art.
k.p.c., sąd odrzuca, chyba że przekroczenie terminu nie jest nadmierne i nastąpiło z przyczyn niezależnych od odwołującego się. Z powołanego przepisu wynika jednoznacznie, że miesięczny termin do wniesienia odwołania rozpoczyna swój bieg od dnia doręczenia odpisu decyzji, a odwołanie winno być wniesione do organu, który skarżoną decyzję wydał. W przypadku stwierdzenia opóźnienia Sąd ma dyskrecjonalną możliwość potraktowania spóźnionego odwołania tak, jakby zostało wniesione w terminie. Może tego dokonać pod warunkiem uznania, że przekroczenie terminu nie jest nadmierne oraz że nastąpiło z przyczyn niezależnych od skarżącego. Obydwa te warunki muszą jednak wystąpić łącznie. Niespełnienie choćby jednego z nich przesądza o odrzuceniu odwołania / postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 1 czerwca 2010 r. sygn. II UK 404/09, LEX nr 611422/. Z poczynionych w sprawie ustaleń wynika jednoznacznie, iż decyzja z 25 lipca 2019 roku została wnioskodawcy doręczona osobiście w dniu 29 lipca 2019 roku. Termin do złożenia odwołania upłynął zatem w dniu 29 sierpnia 2019 roku. W prawie polskim obowiązuje zasada, iż przesyłka jest doręczona w dacie, w której adresat mógł zapoznać się z jej treścią. Data faktycznego zapoznania jest nieistotna, o tyle, o ile adresat mógł zapoznać się z jej treścią wcześniej, a za opóźnienie nie odpowiada wysyłający lub doręczyciel. Ponieważ wnioskodawca odebrał decyzję osobiście to już w dniu 29 lipca 2019 rok mógł zapoznać się z jej treścią jak również pouczeniem o sposobie i terminie odwołania. Odwołanie złożone zostało 9 września 2019 roku a zatem z przekroczeniem terminu miesięcznego, o którym mowa w art.
W kwestii tego jaki okres opóźnienia należy przyjąć za „znaczne przekroczenie terminu” w rozumieniu tegoż artykuły wypowiedział się Sąd Najwyższy w postanowieniu z 29 września 1999 r., II UKN 490/99, OSNAPiUS 2001, nr 2, poz. 57 i skonstatował, że nadmiernym opóźnieniem jest złożenie odwołania po upływie 18 miesięcy. Teza ta aprobowana jest także przez najnowsze orzecznictwo sądów powszechnych, tj. m. in. wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z dnia 19 grudnia 2016 r., III AUa 1404/16, LEX nr 2257034; wyrok Sądu Okręgowego w Częstochowie z dnia 3 listopada 2016 r., IV U 1098/16, LEX nr 2172585; postanowienie Sądu Apelacyjnego w Krakowie z dnia 12 września 2016 r., III AUz 178/16, LEX nr 2138338; wyrok Sądu Okręgowego Warszawa-Praga w Warszawie z dnia 30 czerwca 2016 r., VII U 246/16, LEX nr 2243096). W przedmiotowej sprawie, wnioskodawca złożył odwołanie 11 dni po upływie ustawowego terminu można zatem uznać, iż opóźnienie nie było nadmierne. Do przywrócenia terminu konieczne jest również ustalenie, iż nastąpiło z przyczyn niezależnych od odwołującego się. W ocenie sądu drugi z warunków nie został jednak przez ubezpieczonego zachowany. Za przyczyny niezależne od ubezpieczonego w złożeniu spóźnionego odwołania uważa się zwykle chorobę, nieporadność, brak właściwej porady i opieki, czy wprowadzenie w błąd przez organ rentowy. Stosownie do oceny tych okoliczności, odwołanie podlega odrzuceniu albo nadaje mu się bieg. Tymczasem wnioskodawca nie wskazał przyczyn usprawiedliwiających opóźnione złożenie odwołania, a w konsekwencji, że uchybienie ustawowemu terminowi do wniesienia odwołania nie nastąpiło z przyczyn niezależnych od odwołującego się. Fakt wyjazdu poza miejsce zamieszkania nie może usprawiedliwić opóźnienia zwłaszcza, że odwołujący wrócił 10 sierpnia 2019 roku a zatem miał jeszcze mnóstwo czasu na złożenia odwołania w terminie. Poza tym zaplanowany wjazd w granicach Polski też nie stanowi takiej przeszkody. Odwołanie nie wymaga szczególnej formy i może być złożone w każdym urzędzie pocztowym. Jedyna przyczyna niezachowania terminu jest fakt, iż ubezpieczony nie przeczytał pouczenia i nie podjął próby ustalenia czy złożenie odwołania ograniczone jest jakim\s terminem. Zachowanie odwołującego uznać w takiej sytuacji należy nie tylko za niefrasobliwe i lekkomyślne, ale wręcz za szczególnie niedbałe. Wskazać również należy, że w okresie biegnącego terminu do wniesienia odwołania wnioskodawca nie wskazał również innych przyczyn usprawiedliwiających opóźnienie. Wnioskodawca nie wykazał nie tylko należytej dbałości, ale nie wykazał jakiejkolwiek dbałości o swoje interesy. Zachowanie takie nie zasługuje zatem na ochronę prawną. Podkreślenia wymaga okoliczność, że przepis art.
c. stanowi samoistną podstawę przywrócenia terminu i reguluje sytuację, w której to odwołujący się ubezpieczony złoży spóźnione odwołanie. Stąd też w przypadku odrzucenia odwołania w trybie art.
ubezpieczonemu nie przysługuje prawo do wystąpienia z wnioskiem o przywrócenie terminu na podstawie art. 168 k.p.c. (zob. post. Sądu Administracyjnego w G. z 6.6.1994 r., III AUz 61/94, PP 1995, Nr 5, s. 46). Mając na uwadze powyższe stwierdzić należy, że o ile przekroczenie terminu do wniesienia odwołania nie było nadmierne, ponieważ wyniosło jedynie 11 dni, o tyle nie nastąpiło ono z przyczyn niezależnych od odwołującego się. W konsekwencji, brak jest podstaw do rozpoznania odwołania, mimo nieznacznego uchybienia terminu, ponieważ przesłanki z art.
c. muszą zostać spełnione kumulatywnie. Wobec powyższego na podstawie art.
odwołanie wnioskodawcy, jako spóźnione podlegało odrzuceniu, o czym Sąd orzekł sentencji postanowienia. ZARZĄDZENIE odpis postanowienia wraz z uzasadnieniem doręczyć pełnomocnikowi wnioskodawcy. 26 III 2020 roku.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.