← Polska

VI P 898/13

Sygn. akt VI P 898/13 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 17 grudnia 2019 roku Sąd Rejonowy dla Warszawy Pragi - Południe w Warszawie VI Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w składzie:

§ 2

KP mobbing oznacza działania lub zachowania dotyczące pracownika lub skierowane przeciwko pracownikowi, polegające na uporczywym i długotrwałym nękaniu lub zastraszaniu pracownika, wywołujące u niego zaniżoną ocenę przydatności zawodowej, powodujące lub mające na celu poniżenie lub ośmieszenie pracownika, izolowanie go lub wyeliminowanie z zespołu współpracowników. W niniejszej sprawie zachowania względem powódki były uporczywe i długotrwałe, istniały od samego początku zatrudnienia powódki, polegały one na nękaniu pracownika, miały też na celu jego poniżenie lub ośmieszenie poprzez używanie różnego rodzaju przezwisk, a także miały doprowadzić w zamyśle mobberów do izolacji pracownika, a następnie wyeliminowania go z zespołu współpracowników i usunięcia go z zakładu pracy. Należy więc uznać, że spełnione są wszystkie znamiona ustawowe mobbingu. Z treści pisma precyzującego powództwo (k. 109 – 116 akt sprawy) wynika, że w istocie powódka podniosła dwa roszczenia – jedno o zadośćuczynienie za stosowanie mobbingu w kwocie łącznie 38.000,00 zł (uzasadnienie pisma procesowego z k. 114), ewentualnie powódka wniosła o zasądzenie tej kwoty tytułem naruszenia dóbr osobistych. Wobec tego Sąd miał na uwadze, że z art.

§3

KP wynika, że pracownik, u którego mobbing wywołał rozstrój zdrowia, może dochodzić od pracodawcy odpowiedniej sumy tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę. Przesłanką zasądzenia zadośćuczynienia powódce jest więc najpierw wykazanie przez nią zaistnienia rozstroju zdrowia po jej stronie, a także wykazanie związku przyczynowego pomiędzy tym rozstrojem zdrowia, a mobbingiem. W toku postępowania Sąd ustalił, że powódka doznała rozstroju zdrowia, przebyła ona bowiem zaburzenia adaptacyjne, lękowo – depresyjne. Jednocześnie został potwierdzony związek rozstroju zdrowia z mobbingiem doświadczanym w pracy. Wobec tego spełnione są przesłanki przyznania zadośćuczynienia. Odnośnie kwoty dochodzonego zadośćuczynienia Sąd miał na uwadze, że powódka nie doznała ciężkiego, czy trwałego uszczerbku na zdrowiu w wyniku mobbingu. Zdołała ona powrócić do pełni zdrowia psychicznego i znaleźć nową pracę. Jednocześnie jednak wywołane przez mobbing zaburzenia adaptacyjne spowodowały u niej rozstrój zdrowia trwający około 6 miesięcy. Powódka przez 6 miesięcy ponosiła więc skutki zdrowotne stosowanych wobec niej praktyk mobbingowych, którym pracodawca wbrew ustawowemu obowiązkowi nie zapobiegł. Ponadto sytuacja ta nie była bez znaczenia dla rodziny powódki. Reasumując, Sąd uznał, że adekwatnym do doznanego rozstroju zdrowia będzie zasądzenie na rzecz powódki zadośćuczynienia w wysokości odpowiadającej jej 6-miesięcznemu wynagrodzeniu osiąganemu w pozwanym. Zgodnie z zaświadczeniem o wynagrodzeniu, wynosiło ono 3.916,33 zł, wobec czego sześciomiesięczne wynagrodzenie wyniesie 23.497,98 zł i taką też kwotę Sąd zasądził na rzecz powódki tytułem zadośćuczynienia w związku z mobbingiem. Sąd jednocześnie, mając na uwadze, że powódka domagała się z tego tytułu zasądzenia kwoty łącznie 38.000,00 zł, oddalił powództwo w pozostałym zakresie co do tego roszczenia. W tym miejscu należy przejść do oceny roszczenia odszkodowawczego. Powódka oparła je również na regulacji dotyczącej mobbingu. Zgodnie z brzmieniem art.

§4

KP z chwili wniesienia pozwu, czy z chwili sprecyzowania powództwa, pracownik, który wskutek mobbingu rozwiązał umowę o pracę, ma prawo dochodzić od pracodawcy odszkodowania w wysokości nie niższej niż minimalne wynagrodzenie za pracę, ustalane na podstawie odrębnych przepisów. Z brzmienia tego unormowania wynika jasno, że jedną z przesłanek roszczenia odszkodowawczego jest rozwiązanie umowy o pracę przez pracownika wskutek mobbingu. W niniejszej zaś sprawie umowa o pracę nie została rozwiązana przez żadną ze stron, stosunek pracy ustał bowiem ze względu na upływ czasu, na jaki umowa terminowa została zawarta. Brak jest więc spełnienia wskazanej przesłanki. Należy jednak zauważyć, że w wyniku zmiany, która weszła w życie dnia 7 września 2019 roku, w treści art.

§ 4

KP dodano jako przesłankę dochodzenia roszczenia odszkodowawczego samo doznanie mobbingu. Zgodnie z aktualnym brzmieniem tego przepisu pracownik, który doznał mobbingu lub wskutek mobbingu rozwiązał umowę o pracę, ma prawo dochodzić od pracodawcy odszkodowania w wysokości nie niższej niż minimalne wynagrodzenie za pracę, ustalane na podstawie odrębnych przepisów. W niniejszej zaś sprawie powódka niewątpliwie mobbingu doznała, co było już wyżej przedmiotem analizy. Przepisy przejściowe zawarte w ustawie zmieniającej Kodeks pracy w powyższym zakresie nie zawierają szczególnego unormowania co do zasady stosowania nowych przepisów. Wobec tego Sąd uznał, że nowa regulacja ma pełne zastosowanie w niniejszej sprawie, a to ze względu na brzmienie art. 316 § 1 KPC, zgodnie z którym po zamknięciu rozprawy sąd wydaje wyrok biorąc za podstawę stan rzeczy istniejący w chwili zamknięcia rozprawy. Według Sądu chodzi tu nie tylko o stan faktyczny, ale i o stan prawny. Wobec powyższego należy uznać, że skoro w chwili zamknięcia rozprawy przepis art.

§4

KP przewiduje możliwość zasądzenia odszkodowania na rzecz pracownika za samo doznanie mobbingu, to należy uznać, że ta przesłanka roszczenia odszkodowawczego powódki w niniejszej sprawie jest spełniona. Jednak oprócz samego doznania mobbingu powódka powinna udowodnić również wysokość doznanej szkody majątkowej. Jak wskazuje art. 361 § 2 KC w zw. z art. 300 KP naprawienie szkody obejmuje straty, które poszkodowany poniósł oraz korzyści, które mógłby osiągnąć, gdyby mu szkody nie wyrządzono. W niniejszej sprawie powódka argumentowała, że w wyniku mobbingu utraciła pracę z dniem 5 listopada 2013 roku, nie przedłużono z nią bowiem umowy o pracę w wyniku uzyskania negatywnej oceny przez przełożonego. Sąd miał na uwadze, że z nagrań, z których sporządzono w toku sprawy stenogram przez biegłego wynika, że pracownicy pozwanej, w tym właśnie bezpośredni przełożony powódki D. S., który ocenę pracownika przygotował, mieli zamiar usunąć powódkę z pracy. Potwierdza to bieg zdarzeń, gdy na początku powódka otrzymuje zapewnienia o pozytywnej ocenie, by potem nagle otrzymać ocenę negatywną. Jednocześnie otrzymanie tej oceny jest według Sądu również przejawem mobbingu, z nagrań wynika wyraźnie, że było to elementem działań mających wykluczyć powódkę z pracy w pozwanym. Wobec tego Sąd uznał, że faktycznie utrata pracy przez powódkę pozostaje w związku przyczynowym ze stosowanym wobec niej mobbingiem. W kwestii wysokości szkody powódka argumentowała, że przyjęła za podstawę szkody sześciokrotność minimalnego wynagrodzenia za 2014 rok, a to w związku z pozostawaniem bez pracy przez 6 miesięcy. Sąd miał na uwadze, że powódka znalazła pracę dopiero w kwietniu 2014 roku, co oznacza, że pozostawała bez pracy przez 5 miesięcy od listopada 2013 roku do marca 2014 roku, w kwietniu 2014 roku miała już bowiem pracę. Jednocześnie nie stoi to w sprzeczności z ustaleniami wynikającymi z opinii biegłego co do jej rozstroju zdrowia trwającego przez 6 miesięcy, nie oznacza to bowiem jednocześnie, że w tym okresie powódka nie mogła jednak, pomimo złego stanu zdrowia, faktycznie wykonywać pracy. Ponadto z opinii biegłego wynika wyraźnie, że biegły opierał się na swoim doświadczeniu wskazując jak długo zwykle trwa leczenie takiej jednostki chorobowej. Sąd miał również na uwadze, że powódka miała przepisywane leki jeszcze w okresie, gdy już znalazła nową pracę. Wreszcie należy podkreślić, że zadośćuczynienie ma inne cele i pokrywa występującą krzywdę, a nie szkodę majątkową, którą pokrywa odszkodowanie. W niniejszej sprawie Sąd przyznał zadośćuczynienie powódce w wysokości jej średniego wynagrodzenia za okres odpowiadający trwaniu rozstroju jej zdrowia, ale nie ma to stanowić odszkodowania za utracony przez nią zarobek. Okres rozstroju zdrowia powódki oraz średnie miesięczne wynagrodzenie to jedynie pewne wartości, które zostały przez Sąd przyjęte dla oceny rozmiaru krzywdy i próby wyrażenia zadośćuczynienia w pieniądzu. Czynniki te ułatwiają umiejscowienie w stanie faktycznym i uzasadnienie przyznania takiej, a nie innej kwoty tytułem zadośćuczynienia, pomagają również w pewien sposób wycenić krzywdę, która jako szkoda niemajątkowa nie jest prosta przeliczeniu na wartości materialne. Podsumowując należy wskazać, że zadośćuczynienie nie pokrywa w żaden sposób szkody majątkowej poniesionej wskutek utraty pracy przez powódkę, ale ma ono za zadanie pokrycie powstałej u niej krzywdy. Wracając zaś na grunt odszkodowania ma ono na celu pokrycie konkretnej, mierzalnej w pieniądzu szkody majątkowej, której powódka doznała. Z zeznań powódki wynika, że rozpoczęła ona nową pracę w kwietniu 2014 roku, wobec czego pozostała bez pracy przez prawie cały listopad 2013 roku, przez cały grudzień 2013 roku oraz przez trzy kolejne miesiące 2014 roku (styczeń, luty i marzec). Tym samym Sąd uznał, że wykazaną przez nią szkodą majątkową jest kwota równa 5-miesięcznemu minimalnemu wynagrodzeniu. Jednocześnie Sąd miał na uwadze, że minimalne wynagrodzenie za listopad i grudzień 2013 roku wynosiło 1.600,00 zł, co daje łącznie kwotę 3.200,00 zł, zaś minimalne wynagrodzenie za 2014 rok wynosiło 1.680,00 zł, co po przemnożeniu przez trzy miesiące daje kwotę 5.040,00 zł. Łącznie wysokość szkody wykazanej przez powódkę Sąd określił na kwotę 8.240,00 zł i w takiej też wysokości Sąd przyznał powódce odszkodowanie, oddalając powództwo jeśli chodzi o to roszczenie w pozostałym zakresie. W tym miejscu należy również wskazać, że powódka w dniu 5 listopada 2013 roku otrzymała propozycję nowej pracy od strony pozwanej, której nie przyjęła. Zgodnie zaś z art. 362 KC w zw. z art. 300 KP jeżeli poszkodowany przyczynił się do powstania lub zwiększenia szkody, obowiązek jej naprawienia ulega odpowiedniemu zmniejszeniu stosownie do okoliczności, a zwłaszcza do stopnia winy obu stron. W toku postępowania pozwana argumentowała, że powódka nie przyjmując nowej propozycji pracy przyczyniła się do powstania szkody w postaci braku zatrudnienia i zarobków przez okres kilku miesięcy. W ocenie Sądu jednak nie można uznać zachowania powódki za przyczynienie się do powiększenia, czy powstania szkody. Sąd miał bowiem na uwadze, że propozycja nowej pracy dla powódki była dla niej niekorzystna, wiązała się z o wiele dłuższym dojazdem do pracy, co oznacza większe nakłady finansowe na ten dojazd oraz konieczność przeorganizowania życia prywatnego, powódka jako matka opiekowała się bowiem dzieckiem. Z ustaleń Sądu wynika również, że powódka podnosiła te negatywne dla niej okoliczności w rozmowie z przełożonymi przeprowadzonej dnia 5 listopada 2013 roku, zachowała się więc lojalnie w stosunku do pracodawcy. Jednocześnie uzyskała informację, że gorsze z jej punktu widzenia warunki pracy nie zostaną w żaden sposób zrekompensowane zwiększeniem wynagrodzenia. W tej sytuacji nie można zasadnie wymagać od powódki, aby przyjęła tę propozycję ze strony pozwanego pracodawcy, była to bowiem propozycja gorsza niż poprzednie warunki pracy i płacy. Odmowa powódki nie może więc być oceniana jako jej przyczynienie się do powstania szkody. Niezasadna jest też argumentacja pozwanej, że powódka po pewnym czasie sama zgłaszała się na analogiczne stanowisko jak to, którego przyjęcia odmówiła. Powódka wskazała w toku postępowania, że stanowiska, na które się zgłaszała nie wiązały się jednak z aż tak dużą koniecznością zmiany organizacji życia i z tak długimi dojazdami do miejsca pracy. Nie może się też ostać argumentacja pozwanej, że powódka dopiero na etapie postępowania sądowego podnosiła, że nie zaakceptowała propozycji pracodawcy ze względu na zbyt długi dojazd do pracy, bowiem kwestia dojazdów powódki pojawiła się od razu podczas spotkania z dnia 5 listopada 2013 roku, co znajduje swoje potwierdzenie w treści notatki z k. B-24 a/o powódki oraz zostało potwierdzone zeznaniami świadka L. S.. Reasumując, Sąd uznał, że powódka nie przyczyniła się do powstania szkody. Jeśli chodzi o odsetki powódka wniosła o zasądzenie na jej rzecz odsetek ustawowych liczonych od dnia doręczenia pozwu pozwanemu do dnia zapłaty. Sąd miał jednak na uwadze, że odsetki należy naliczać dopiero od dnia następnego po dniu wymagalności roszczenia. Dniem wymagalności w tym wypadku będzie dzień doręczenia odpisu pozwu, wobec czego odsetki powinny być przyznane dopiero od dnia następnego po dniu doręczenia pozwu pozwanemu. W niniejszej sprawie odpis pozwu został doręczony pozwanemu dnia 16 grudnia 2013 roku (k. 58 akt sprawy), wobec czego odsetki należne będą od dnia 17 grudnia 2013 roku do dnia zapłaty. Mając na uwadze powyższe Sąd orzekł jak w sentencji wyroku. W kwestii kosztów postępowania Sąd orzekł na podst. art. 98 i 99 KPC oraz §11 ust.1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 roku w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu (tekst jednolity - Dz. U. z 2013 roku, poz. 490, ze zm.), w jego brzmieniu z dnia wniesienia pozwu. Sąd miał na uwadze, że powódka łącznie domagała się zasądzenia kwoty 48.800,00 zł, ostatecznie zaś Sąd zasądził na jej rzecz kwotę 31.737,98 zł. Oznacza to, że powódka wygrała w 65%, przegrywając w 35%. Stawka kosztów zastępstwa procesowego w niniejszej sprawie wynosi 1.800,00 zł. Wobec tego na rzecz powódki powinny zostać zasądzone koszty w wysokości 1.170,00 zł (65% z 1.800,00 zł), a na rzecz pozwanego w wysokości 630,00 zł (35% z 1.800,00 zł). Po wzajemnym potrąceniu Sąd zasądził na rzecz powódki od pozwanego kwotę 540,00 zł tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego. Sąd nakazał również, na podst. art. 113 ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych, pobrać od pozwanego na rzecz Skarbu Państwa kwotę 1.586,90 zł tytułem opłaty od pozwu, obliczanej jako 5% od ostatecznie zasądzonej na rzecz powódki kwoty. Sąd miał również na uwadze, że w toku postępowania Skarb Państwa tymczasowo poniósł koszty wynagrodzenia biegłego w wysokości łącznie 2.956,43 zł (k. 341 i 455 akt sprawy). Jak już wyżej wskazano powódka wygrała w 65%, a przegrała w 35% Wobec tego Sąd, działając na podstawie wskazanego wyżej art. 113 ustawy o kosztach sadowych w sprawach cywilnych, nakazał pobrać od pozwanego na rzecz Skarbu Państwa również kwotę 1.921,68 zł, która odpowiada 65% z kwoty 2.956,43 zł. Sąd nie nakazał pobrać pozostałej kwoty tych kosztów od powódki, w niniejszej sprawie nie zostały bowiem spełnione przesłanki z art. 97 ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych. Wobec tego Sąd w pozostałej części przejął koszty na rachunek Skarbu Państwa. Sąd nadał również wyrokowi rygor natychmiastowej wykonalności do kwoty 3.916,33 zł, mając na uwadze brzmienie art. 477 2 §1 KPC.

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.