kk, art. 13§1 kk w zw. z art. 148§1 kk i art. 157§1 kk w zw. z art. 11§2 kk na skutek apelacji obrońcy oskarżonego od wyroku Sądu Okręgowego w Katowicach z dnia 17 kwietnia 2018 roku sygn. akt V K 231/17 I. zmienia zaskarżony wyrok w ten sposób, że: 1. w miejsce ciągu przestępstw przypisanego oskarżonemu A. P. w punkcie 1 uznaje go za winnego popełnienia: a. zarzuconego mu, opisanego w punkcie I części wstępnej zaskarżonego wyroku czynu wyczerpującego znamiona występku z art. 157 § 2 k.k. w zw. z art.
i za to na mocy art. 157 § 2 k.k. w zw. z art.
skazuje oskarżonego na karę 2 (dwóch) lat pozbawienia wolności, b. zarzuconego mu, opisanego w punkcie II części wstępnej zaskarżonego wyroku czynu wyczerpującego znamiona zbrodni z art. 13 § 1 k.k. w zw. z art. 148 § 1 k.k. i art. 157 § 1 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k. i za to na mocy art. 14 § 1 k.k. w zw. z art. 148 § 1 k.k. przy zastosowaniu art. 11 § 3 k.k. skazuje oskarżonego na karę 13 (trzynastu) lat pozbawienia wolności, 2. na mocy art. 85 § 1 k.k. i art. 86 § 1 k.k. orzeka wobec oskarżonego karę łączną 14 (czternastu) lat pozbawienia wolności, na poczet której na mocy art. 63 § 1 k.k. zalicza mu okres rzeczywistego pozbawienia wolności w sprawie od dnia 25 listopada 2016 r. godz. 14.00 do dnia 26 października 2018 r., 3. uchyla rozstrzygnięcie z punktu 2, II. w pozostałym zakresie zaskarżony wyrok utrzymuje w mocy, III. zwalnia oskarżonego od ponoszenia kosztów postępowania odwoławczego, którymi obciąża Skarb Państwa. SSO del. Karina MaksymSSA Mirosław Ziaja SSA Alicja Bochenek Sygn. akt II AKa 295/18 UZASADNIENIE A. P. został oskarżony o to, że: I. w dniu 5 listopada 2016 roku w K. przy ul. (...), działając publicznie i bez powodu, uderzył R. J. nieustalonym przedmiotem w klatkę piersiową powodując u niej obrażenia ciała w postaci płytkiej rany z przerwaniem ciągłości skóry w dolnym przyśrodkowym kwadracie piersi, które to obrażenia spowodowały naruszenie czynności narządów ciała R. J. na okres do 7 dni, a przez to okazał rażące lekceważenie porządku prawnego, tj. czyn z art. 157 § 2 kk w związku z art. 57 a kk; II. w dniu 15 listopada 2016 roku w K. przy ul. (...), działając z zamiarem bezpośrednim pozbawienia życia B. L., dwukrotnie uderzył ją metalowym przedmiotem w głowę, powodując u niej obrażenia ciała w postaci złamania kości pokrywy czaski i rozległej rany tłuczonej okolicy skroniowej, które to obrażenia doprowadziły do naruszenia czynności narządów ciała B. L. na okres powyżej 7 dni, jednakże zamierzonego celu nie osiągnął z uwagi na fakt, że został spłoszony przez przypadkowego świadka i z tego powodu zaprzestał dalszego ataku na pokrzywdzoną, tj. o czyn z art. 13 § 1 kk w zw. z art. 148 § 1 kk i art. 157 § 1 kk w zw. z art. 11 § 2 kk Wyrokiem Sądu Okręgowego w Katowicach z dnia 17 kwietnia 2018 r. sygn. akt V K 231/17: - w punkcie 1 - uznano oskarżonego A. P. za winnego tego, że działając w krótkich odstępach czasu, z wykorzystaniem takiej samej sposobności, to jest w warunkach ciągu przestępstw z art. 91 § 1 kk oraz z zamiarem bezpośrednim pozbawienia życia:
Nie ulega bowiem kwestii, iż słusznie oskarżyciel publiczny uznał, że był to występek chuligański. Polegał bowiem na umyślnym zamachu na zdrowie przez oskarżonego działającego publicznie i bez powodu, przez co okazał rażące lekceważenie porządku prawnego. Słusznie wskazuje się w literaturze przedmiotu, że znamię działania bez powodu albo z oczywiście błahego powodu należy rozumieć tak, iż nie istnieje racjonalny motyw działania lub w działaniu brak wszelkiej racji (K. Mioduski, w: J. Bafi a, K. Mioduski, M. Siewierski, Kodeks karny. Komentarz, Warszawa 1971, s. 197) i tak to właśnie było w realiach analizowanego przypadku. Jedną z cech występku o charakterze chuligańskim jest konieczność wystąpienia przesłanki "działania publicznego", a zatem zachowanie sprawcy musi być spełniane w miejscu, do którego istnieje swobodny dostęp nieoznaczonych indywidualnie osób, np. skwer, park miejski, czy jak w sprawie niniejszej zabudowana i z reguły zatłoczona ulica w centrum dużego miasta, gdzie czyn oskarżonego mógł być dostrzeżony przez nieokreśloną liczbę osób. Zgodnie z ustalonym od dawna orzecznictwem Sądu Najwyższego - działanie jest publiczne, m.in. gdy odbywa się w miejscu publicznym, przy czym za miejsce takie uważa się każde miejsce dostępne dla nieokreślonej liczby osób. W tym aspekcie obecność w czasie zajścia w miejscu publicznym większej liczby osób dla bytu przestępstwa o charakterze chuligańskim nie jest konieczna (wyrok SN z 9 listopada 1971 r., V KRN 219/71, OSNPG 1972, nr 2, poz. 25). Idąc dalej wskazać trzeba, iż podjęta przez obrońcę próba podważenia zasadności przypisania oskarżonemu zbrodni usiłowania zabójstwa B. L. okazała się całkowicie nieskuteczna. Sąd Okręgowy w tym bowiem przypadku całkowicie bezbłędnie zrekonstruował fakty i dokonał ich subsumcji pod właściwą normę prawną słusznie kwalifikując czyn A. P. z dnia 15 listopada 2016 r. jako zbrodnię popełnioną z zamiarem bezpośrednim z art. 13 § 1 k.k. w zw. z art. 148 § 1 k.k. i z art. 157 § 1 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k. Wnioski Sądu I instancji w zakresie sprawstwa, winy, prawnokarnego wartościowania zachowania oskarżonego wyprowadzone zostały w tym przypadku z całokształtu okoliczności sprawy. Argumenty przywołane na poparcie tegoż stanowiska w sposób klarowny i całkowicie przekonywający przywołano w treści pisemnego uzasadnienia wyroku, do którego należy apelującego odesłać, aby uniknąć zbędnych powtórzeń. Podważenie zatem zasadności przypisania oskarżonemu usiłowania zabójstwa i nie ograniczenie się do spowodowania skutku z art. 157 § 1 k.k., czego domaga się apelujący, nie mogło się powieść. Poza przytoczeniem w apelacji kilku judykatów tyczących się okoliczności istotnych dla ustalenia zamiaru sprawcy zabójstwa, nie wynika też z ich lektury żaden argument mogący prowadzić do zanegowania słuszności kwestionowanego rozstrzygnięcia Sądu Okręgowego. Nie wydaje się także, aby w którymkolwiek momencie orzekając w sprawie oskarżonego, w przypadku drugiego z poddanych osądowi czynów, sąd meriti postąpił wbrew tym utrwalonym w orzecznictwie poglądom, co więcej niczego takiego nie zarzuca sam apelujący. Przypomnieć zatem tylko można, że ustalenie zamiaru bezpośredniego zabójstwa pokrzywdzonej B. L. oparte zostało na całym spektrum okoliczności przesądzających taką właśnie postać zamiaru towarzyszącego A. P., co do czego żadnych wątpliwości nie było i być nie może. Zaatakował on bowiem bezbronną, przypadkową kobietę, w sposób niezwykle brutalny uderzając ją narzędziem przypominającym lewarek samochodowy dwukrotnie w głowę ze znaczną i dość znaczną siłą. Ataku tego zaprzestał tylko dlatego, iż został spłoszony przez przypadkowego przechodnia, co odtworzono w stanie faktycznym sprawy, a czego apelujący nie kwestionuje. Rozmiar, umiejscowienie, skutki obrażeń także nie wskazują na brak zamiaru zabójstwa, lecz go potwierdzają. U pokrzywdzonej na skutek zadanych uderzeń doszło do złamania kości pokrywy czaszki i rozległej rany tłuczonej okolicy skroniowej, a biegli medycy sądowi uznali, ze obrażenia te narażały ofiarę na bezpośrednie niebezpieczeństwo co najmniej ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, a nawet śmierć. Jest rzeczą przypadku oraz przebiegu zajścia, a nadto udzielenia pokrzywdzonej szybkiej pomocy medycznej, a nie woli oskarżonego, że poważniejsze następstwa dla jej życia i zdrowia nie nastąpiły mimo zadanych ofierze dwóch silnych ciosów w głowę. Częściowo przywołane już okoliczności podmiotowe czynu przypisanego oskarżonemu, również wskazują na trafność przyjętej formy zamiaru sprawcy, tj. zamiaru zabójstwa. Oskarżony z pewnością nie działał z zamiarem nagłym, planował ten czynu i do niego odpowiednio się przygotowywał. Jako osoba dorosła i w pełni poczytalna, dysponująca sprawnością intelektualną mieszczącą się w granicach normy, miał z pewnością świadomość tego, że zadając z dużą siłą ciosy w głowę, może spowodować śmierć pokrzywdzonej i taki skutek chciał osiągnąć. Nie licząc się bowiem z konsekwencjami i używając nieustalonego narzędzia, zadał nim dwukrotnie uderzenia ze znaczną siłą w jedną z najbardziej newralgicznych dla życia i zdrowia część ciała, bez względu na następstwa powodując złamanie kości pokrywy czaszki i rozległą ranę tłuczoną okolicy skroniowej, wykazując przez to równocześnie zamiar wywołania najdalej idącego skutku w postaci śmierci ofiary. Wniosek o działaniu oskarżonego z zamiarem bezpośrednim pozbawienia życia pokrzywdzonej jest zatem trafny i wynika z analizy ujawnionych okoliczności podmiotowych i przedmiotowych zajścia: cech nieprawidłowej osobowości oskarżonego, negatywnego stosunku do napadniętej kobiety, liczby i umiejscowienia ciosów, kontynuowania ataku mimo zadania obrażeń, ucieczki oskarżonego spłoszonego przez przypadkowego przechodnia, a nadto zabezpieczonej korespondencji wyrażającej wolę pozbawienie jakiejś osoby życia. Zdarzenie to przystaje przy tym do cech osobowościowych oskarżonego i jego charakterystyki psychologicznej. W tym świetle oczywistym jest, że przyjęta przez sąd meriti kwalifikacja prawna tego czynu jest prawidłowa i jako taka zasługuje na pełną aprobatę instancji odwoławczej. Wnioskowanie, że oskarżony zadając uderzenie nożem tak miarkował cios, aby spowodować tylko obrażenia ciała w rozumieniu art. 157 § 2 k.k., a nawet z art. 156 k.k., nie może zyskać akceptacji. W konsekwencji Sąd Apelacyjny częściowo zreformował zaskarżony wyrok na korzyść oskarżonego we wskazanym powyżej kierunku i przypisał A. P. dwa przestępstwa w postaci mu zarzuconej i zgodnie z ich opisem z punktów I i II części wstępnej zaskarżonego wyroku. W świetle powyższego na aktualności stracił argument podniesiony w apelacji, obliczony na podważenie zasadności przyjęcia działania oskarżonego w warunkach art. 91 § 1 k.k. Marginalnie można jedynie wskazać, iż przytoczone przez skarżącego poglądy o wymaganej tożsamej kwalifikacji prawnej składających się na ciąg przestępstw adekwatne były do desygnatów cytowanego przepisu do czasu jego nowelizacji, która weszła w życie 01 lipca 2015 r. Odnosząc się do kolejnego zarzutu odwoławczego, szeregowanego jako obraza przepisu art. 337 § 1 k.p.k., to nie sposób podzielić prezentowanego prze obrońcę punktu widzenia. Nie ulega bowiem kwestii, iż zamieszczenie w treści uzasadnienia aktu oskarżenia kwestionowanego przez obronę fragmentu, choć w rzeczywistości nie powinno mieć miejsca, nie stanowiło w żadnym razie okoliczności tego rodzaju, która uprawniałaby sąd orzekający w sprawie do dokonania zwrotu skargi w trybie powołanego przepisu. Wszak nie służy on korygowaniu tego typu stwierdzeń, przy odrzuceniu także poglądu skarżącego, iż mogłoby to stwierdzenie być rozpatrywane pod kątem nie spełnienia wymogu formalnego aktu oskarżenia, o którym mowa w art. 332 § 2 k.p.k. Nie podzielając zatem w żadnej mierze argumentacji zawartej w apelacji, godzi się odnotować, iż z pisemnych motywów zaskarżonego wyroku nie wynika nic takiego, co mogłoby chociażby sugerować, iż sąd a quo uwzględnił tę okoliczność jako mającą jakikolwiek wpływ na treść zapadłego wyroku. Do stawiania tego typu hipotez nie ma żadnych podstaw. Co więcej, poza ogólnikową w swojej wymowie uwagą także sam apelujący nie wskazuje na żadne konkretne dane, które świadczyłyby o uznania związku (...) z zabójstwem D. B., a co było oczywiście wykluczone, skoro nigdy pod takim zarzutem nie stanął. Świadomość tych ograniczeń niewątpliwie Sąd Okręgowy posiadał, o czym świadczy właśnie to, że do tegoż stwierdzenia aktu oskarżenia, w żaden sposób nie nawiązuje, a co za tym idzie nie wyciąga z niego żadnych obciążających oskarżonego wniosków. Podzielając zatem opinię obrońcy oskarżonego, że tego typu sugestie nie powinny być zamieszczane w akcie oskarżenia, nie dostrzeżono jednak, aby w realiach sprawy niniejszej miało to jakiekolwiek znaczenie dla jej rozstrzygnięcia. Za przypisany oskarżonemu przez Sąd Apelacyjny występek z art. 157 § 2 k.k. w zw. z art.
wymierzono mu karę 2 lat pozbawienia wolności uwzględniając przy tym, iż chuligański charakter czynu stanowi podstawę nadzwyczajnego obostrzenia wymiaru kary. Zdaniem Sądu odwoławczego wymierzona sankcja w odniesieniu do strony podmiotowej i przedmiotowej zachowania oskarżonego podjętego w ramach realizacji znamion spełnia kryteria odpowiedniej surowości, współmierności do czynników mających wpływ na określanie stopnia społecznej szkodliwości czynu i pozostałych. Okoliczności tego zdarzenia, w czasie którego napadł on na przypadkową i nie spodziewającą się tego samotnie idącą kobietę, wyrządzając jej określoną krzywdę fizyczną, w efekcie czego koniecznym było udzielenie jej pomocy medycznej, a wszystko to działo się w późnych godzinach wieczornych, jak też chuligański jego charakter, wymagały odpowiedniego surowego potraktowania. Nasuwa się przy tym pytanie kiedy należy orzekać karę w górnej granicy ustawowego zagrożenia, jeśli nie w sprawach o stanie faktycznym jak w rozważanym przypadku. Podejmując rozważania nad karą, jaką należało wymierzyć oskarżonemu za przypisaną mu zbrodnię, zacząć trzeba od tego, że Sąd Apelacyjny nie podzielił stanowiska sądu a quo, że winna to być kara 25 lat pozbawienia wolności orzeczona zaskarżonym wyrokiem, które to rozstrzygnięcie straciło częściowo na aktualności, jako tyczące się ciągu przypisanych pierwotnie A. dwóch zbrodni usiłowania zabójstw. W tym miejscu podkreślić należy, czego nie dostrzegł sąd a quo, iż kara 25 lat pozbawienia wolności to, po dożywotnim pozbawieniu wolności, druga pod względem surowości kara przewidziana w polskim systemie prawnym. Jest to kara o charakterze przede wszystkim eliminacyjnym (zabezpieczającym). Ze względu na bardzo długi czas izolacji skazanego, trudno byłoby przypisywać jej pełnienie funkcji resocjalizacyjnej. Takie jest niemal jednolite orzecznictwo Sądu Najwyższego i Sądów Apelacyjnych, które przyjmują, że kara 25 lat pozbawienia wolności ma w istocie charakter eliminacyjny i jej podstawowym celem nie jest resocjalizacja sprawcy. Przeciwnie, w okresie długotrwałego pozbawienia wolności powstają na ogół nieodwracalne zmiany w psychice skazanego (syndrom trwałej izolacji) powodujące z reguły poważne trudności adaptacyjne po opuszczeniu zakładu karnego (zob. tak SN w wyroku z dnia 16 listopada 1995 r., III KRN 41/95, Prok. i Pr.-wkł. 1996, nr 2-3, poz. 4). Karę 25 lat pozbawienia należy stosować w wypadkach najcięższych, gdy okoliczności obciążające zdecydowanie przeważają nad okolicznościami łagodzącymi (tak trafnie m.in. Sąd Najwyższy w wyroku z 20.12.1973 r., III KR 319/73, a także Sąd Apelacyjny w Gdańsku w wyroku z 15.10.2014 r., II AKa 354/14, LEX nr 1668566; Sąd Apelacyjny w Poznaniu w wyroku z 25.11.2014 r., II AKa 198/14). Karę tę wolno orzec tylko wówczas, gdy stopień winy w rozumieniu art. 53 § 1 jest na tyle wysoki, że uzasadnia jej zastosowanie, a in concreto kara pozbawienia wolności określona w art. 32 pkt 3 k.k., nawet w najwyższym wymiarze 15 lat, nie spełniłaby indywidualno-lub generalnoprewencyjnych celów kary określonych w art. 53 § 1 k.k. (zob. wyroki Sądu Apelacyjnego w Krakowie z 08.12.2010 r., II AKa 226/10 oraz Sądu Apelacyjnego w Poznaniu z 25.11.2014 r., II AKa 198/14). W kontekście okoliczności związanych z osobą sprawcy (właściwości i warunki osobiste sposób życia przed i po popełnieniu przestępstwa), to od razu stwierdzić należy, iż A. P. nie sposób zaliczyć do osób wysoce zdemoralizowanych, które należy, jako niebezpieczne jednostki, izolować od społeczeństwa na 25 lat. Oskarżony jest bowiem osobą dotychczas nie karaną, wcześniej pracował, pozostawał w kontakcie z rodziną, z którą miał dobre relacje, a jego matka i rodzeństwo nadal utrzymują z nim kontakty i troszczą się o jego losy. Przy tych okolicznościach nie sposób twierdzić, iż względy na prewencję tak ogólną, jak i szczególną przemawiają za wymierzeniem mu kary 25 lat pozbawienia wolności, czy surowszej niż 13 lat pozbawienia wolności. Nie można także pomijać tego, że oskarżony został skazany za zbrodnię usiłowania zabójstwa i choć jego atak na pokrzywdzoną spowodował wymierne skutki zdrowotne, to wynikowo jego działanie zakończyło się na etapie usiłowania zabójstwa i prowadziło do negatywnych skutków dla jej zdrowia przewidzianych w art. 157 § 1 k.k. Wprawdzie taki efekt nie był zasługą oskarżonego, a spłoszenia go przez przypadkowego przechodnia, a następnie udzielenia pokrzywdzonej szybkiej i skutecznej pomocy, niemniej jednak nie powinno się pomijać, że mimo identycznego zagrożenia karą za dokonanie i usiłowanie popełnienia przestępstwa stopień społecznej szkodliwości jest zazwyczaj niższy przy usiłowaniu z uwagi na brak skutku, a w efekcie kara wymierzona za usiłowanie powinna być w zasadzie łagodniejsza niż za dokonanie przestępstwa (zob. wyrok Sądu Najwyższego z 31.0.2017 r. sygn. akt V KK 201/17, OSNKW 2018/2/16). Z postawy procesowej oskarżonego także nie można wyciągać negatywnych konsekwencji w zakresie kary. Zaprzeczanie sprawstwu, nie wyrażenie żalu i skruchy, nie mogą bowiem być traktowane jako okoliczności obciążające, bo taka postawa mieści się w prawie do obrony. Biorąc to wszystko pod uwagę Sąd Apelacyjny doszedł do przekonania, że wymierzona oskarżonemu kara 13 lat pozbawienia wolności w odniesieniu do strony podmiotowej i przedmiotowej zachowania oskarżonego podjętego w ramach realizacji znamion art. 13 § 1 k.k. w zw. z art. 148 § 1 k.k. i z art. 157 § 1 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k. (zamiar bezpośredni, usiłowanie wywołujące w ostateczności skutki z art. 157 § 1 k.k.) spełnia kryteria odpowiedniej surowości i współmierności do czynników mających wpływ na określanie stopnia społecznej szkodliwości czynu, a przy uwzględnieniu chęci pozbawienia życia przypadkowej bezbronnej ofiary, należy uznać za nieprzesadzoną i adekwatną do realiów sprawy. Jego działanie było bowiem przemyślane i dobrze się do niego przygotował zabierając ze sobą narzędzie zbrodni, co również ma znaczenie przy ocenie stopnia społecznej szkodliwości i winy sprawcy. Wymierzona oskarżonemu finalnie przez sąd odwoławczy kara łączna 14 lat pozbawienia wolności opiera się na zasadzie asperacji, gdyż w razie orzeczenia jej przy zastosowaniu pełnej absorpcji, za pierwszy ze swoich poważnych przestępstw oskarżony nie poniósłby de facto kary, co jest wykluczone skoro popełnił dwa różne przestępstwa na szkodę różnych osób pokrzywdzonych. Kara ta pozostaje wszak karą za całokształt przestępczej działalności A. P.. Do tego dodać należy, że zgodnie art. 85a k.k. "orzekając karę łączną, sąd bierze pod uwagę przede wszystkim cele zapobiegawcze i wychowawcze, które kara ma osiągnąć w stosunku do skazanego, a także potrzeby w zakresie kształtowania świadomości prawnej społeczeństwa". Przez cel zapobiegawczy rozumie się ukierunkowanie kary na zapobieżenie popełnieniu przez sprawcę kolejnych przestępstw. Temu zaś orzeczona kara łączna pozbawienia wolności niewątpliwie czyni zadość. W czasie bowiem jej wykonywania uniemożliwia skazanemu popełnianie kolejnych czynów zabronionych. Cel wychowawczy to z kolei kształtowanie dojrzałej osobowości, tak by sprawca po odbyciu kary mógł normalnie funkcjonować w społeczeństwie. Uwzględnienie potrzeby kształtowania świadomości prawnej społeczeństwa, jako jeden z celów kary jest podyktowana potrzebą przekonania społeczeństwa o nieuchronności kary za naruszenie dóbr chronionych prawem i nieopłacalności zamachów na te dobra, wzmożenia poczucia odpowiedzialności, ugruntowania poszanowania prawa i wyrobienia właściwego poczucia sprawiedliwości oraz poczucia bezpieczeństwa. Orzeczona kara winna mieć bowiem wpływ na każdego, kto w jakikolwiek sposób dowiedział się o popełnionych przestępstwach, skali działalności przestępczej skazanego i zapadłym orzeczeniu oraz ugruntować świadomość, że kto w przestępny sposób narusza dobra będące pod ochroną, zostanie sprawiedliwie ukarany. Taką jest zaś niewątpliwie orzeczona wobec oskarżonego kara łączna pozbawienia wolności, na poczet której zaliczono okres jego rzeczywistego pozbawienia wolności, uchylając tym samym rozstrzygnięcie z punktu 2 zaskarżonego wyroku, które w dotychczasowej postaci utraciło rację bytu. Finalnie Sąd Apelacyjny zmienił częściowo zaskarżony wyrok, utrzymując go w mocy w pozostałym zakresie, w tym co do orzeczonych wobec A. P. środków kompensacyjnych oraz sposobu zadysponowania dowodami rzeczowymi, a które to rozstrzygnięcia nie budzą żadnych zastrzeżeń i nie zostały także zakwestionowane przez apelującego. Z uwagi na obecną i przyszłą sytuację osobistą i majątkową oskarżonego, jak również ostateczny wynik postępowania sąd odwoławczy, na zasadzie art. 624 § 1 k.p.k. zwolnił oskarżonego od kosztów postępowania odwoławczego, którymi obciążył Skarb Państwa. SSO del. Karina Maksym SSA Mirosław Ziaja SSA Alicja Bochenek
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.