Sygn. akt VI P 84/19 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 7 lutego 2020 roku. Sąd Rejonowy dla Warszawy Pragi - Południe w Warszawie VI Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w składzie: Przewodniczący sędzia Przemysław Chrzanowski Protokolant stażysta Beata Ignaczak po rozpoznaniu w dniu 27 stycznia 2020 roku w Warszawie na rozprawie sprawy z powództwa W. K. przeciwko E. M. o wynagrodzenie za pracę, wynagrodzenie za pracę w godzinach nadliczbowych, wynagrodzenie za pracę w soboty, ekwiwalent pieniężny za urlop, odprawę pieniężną, odszkodowanie z tytułu niewydania świadectwa pracy w terminie 1. oddala powództwo, 2. zasądza od W. K. na rzecz E. M. kwotę 2.700 zł (dwa tysiące siedemset złotych) tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego. Sygn. akt VI P 84/19 UZASADNIENIE Pozwem z dnia 8 lutego 2019 r. (data prezentaty) powódka W. K. wniosła o zasądzenie od pozwanej E. M. łącznej kwoty 46 200 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia płatności oraz zwrot kosztów procesu według norm przepisanych, a także nadanie wyrokowi rygoru natychmiastowej wykonalności. W uzasadnieniu powódka wskazała, że przez okres lat 2006 – 2016 pracowała w godzinach nadliczbowych (9 godzin dziennie). Ponadto, w tym samym czasie pracowała w każde dwie soboty w miesiącu (3 godziny dziennie). Od 2015 r. do 2016 r. powódka nie miała także możliwości korzystania z przysługujących jej przerw w pracy (15 min dziennie), gdyż była jedynym pracownikiem w firmie i nie mogła opuścić swojego stanowiska pracy. Powódka nie wykorzystała również urlopu za lata 2014-2015 i nie otrzymała żadnego ekwiwalentu z tego tytułu. Powódka dodała także, że po zakończeniu urlopu macierzyńskiego chciała wrócić do pracy, co spotkało się z niezadowoleniem pracodawcy, który już kogoś zatrudnił. W związku z tym pozwana wręczyła powódce rozwiązanie umowy o pracę bez wypowiedzenia z winy pracownika. Powódka ostatecznie zawarła porozumienie co do rozwiązania umowy o pracę. Powódka podnosi, że należy się jej odprawa w wysokości trzech miesięcznych wynagrodzeń w związku z faktycznym rozwiązaniem umowy o pracę z przyczyn dotyczących wyłącznie pracodawcy. Co więcej, powódka otrzymała rozwiązanie umowy o pracę w dniu 24 września 2018 r., natomiast świadectwo pracy otrzymała dopiero 16 stycznia 2019 r. i w związku z tym żąda odszkodowania, gdyż nie mogła w tym czasie podjąć nowego zatrudnienia, zarejestrować się urzędzie pracy oraz pobierać jako osoba bezrobotna świadczenia „rodzina 500+”. Ponadto, w świadectwie pracy zawarta jest błędna informacja, iż w okresie 17 grudnia 2018 r. – 21 grudnia 2018 r. powódka z przyczyn usprawiedliwionych była nieobecna w pracy i okres ten był niepłatny. Ostatecznie powódka domagała się: 3 600 zł tytułem ekwiwalentu pieniężnego za zaległy urlop za okres 2014-2015; 19 200 zł tytułem wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych za okres od marca 2006 r. do maja 2016 r.; 6 200 zł – tytułem pracy w soboty; 7 200 zł – tytułem pracy bez przysługujących przerw w latach 2015 - 2016; 300 zł – tytułem należnego wynagrodzenia za okres 14-21 grudnia 2018 r., 4 500 zł – tytułem odprawy pieniężnej z tytułu rozwiązania umowy o pracę oraz 5 200 zł – tytułem odszkodowania za niewydanie świadectwa pracy w terminie. (pozew – k. 1-4) W odpowiedzi na pozew pozwana E. M. wniosła o oddalenie powództwa w całości oraz zasądzenie kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm prawem przewidzianych. W pierwszej kolejności pozwana podniosła zarzut przedawnienia w zakresie zgłoszonych przez powódkę roszczeń. W uzasadnieniu wskazano, że pracodawca złożył powódce oświadczenie o rozwiązaniu umowy o pracę bez wypowiedzenia z winy pracownika. Z inicjatywy powódki prowadzono rozmowy na temat zmiany formy rozwiązania umowy o pracę. W efekcie 21 grudnia 2018 r. strony zawarły porozumienie, mocą którego postanowiły o zmianie trybu rozwiązania umowy. Ponadto, wskazano, że powódka nie świadczyła pracy w godzinach nadliczbowych, a urlop wykorzystywała podczas wieloletniego zatrudnienia u pozwanej, natomiast ekwiwalent za urlop wypoczynkowy został powódce wypłacony. Ponadto to powódka kontaktowała się z pracodawcą celem zmiany w świadectwie pracy stanowiska zajmowanego przez powódkę, co w połączeniu z okresem świątecznym spowodowało, że świadectwo pracy zostało wydane w okresie nieco późniejszym. Pozwana dodała także, że wypłata ekwiwalentu wypoczynkowego była dokonywana w miesięcznych odstępstwach na prośbę samej powódki. Odnośnie braku wynagrodzenia za okres 14-21 grudnia 2018 r. pozwana podniosła, że powódka nie świadczyła wówczas pracy. Powódce nie przysługuje również odprawa pieniężna, bowiem pracodawca zatrudnia mniej niż 20 pracowników, a o rozwiązania umowy o pracę doszło ostatecznie na mocy porozumienia stron, nie zaś z wyłącznej przyczyny leżącej po stronie pracodawcy. Jednocześnie powódka nie wnosiła odwołania od rozwiązania umowy o pracę, jak również nie uchyliła się od skutków prawnych złożonego oświadczenia woli co do zawarcia porozumienia o zakończeniu stosunku pracy. Odnosząc się do twierdzonej szkody spowodowanej niewydaniem świadectwa pracy pozwana wskazała, że to powódka nie chciała legitymować się świadectwem pracy, które przewidywało rozwiązanie stosunku pracy w trybie przepisu art. 52 k.p. Świadectwo pracy zostało ostatecznie wysłane 3 stycznia 2019 r., a więc z kilkudniowym opóźnieniem. Co więcej, powódka nie uwodniła, by poniosła jakąkolwiek szkodę. Wniosek o świadczenia 500+ można było składać od 1 lipca, a więc kiedy powódka była zatrudniona. Odnośnie zaś zasiłku dla bezrobotnych, pozwana wysłała świadectwo pracy tylko z kilkudniowym opóźnieniem. Pozwana dodała także, że powódka miała prawo do 15 minut przerwy w pracy. (odpowiedź na pozew – k. 24-45) Sąd Rejonowy ustalił następujący stan faktyczny: E. M. prowadzi jednoosobową działalność gospodarczą pod firmą (...) finansowe. W dniu 1 marca 2006 r. E. M. zawarła z W. K. umowę o pracę na czas nieokreślony w pełnym wymiarze czasu pracy na stanowisku kasjer. Miesięczne wynagrodzenie W. K. liczone jako ekwiwalent za niewykorzystany urlop w okresie poprzedzającym ustanie stosunku pracy wynosiło 2 100 zł brutto. Od czerwca 2016 r. W. K. przebywała na urlopie macierzyńskim, a w związku z zajściem w drugą ciążę otrzymała zwolnienie lekarskie. Po urodzeniu drugiego dziecka ponownie przebywała na urlopie macierzyńskim. W okresie od stycznia 2015 r. do czerwca 2016 r. W. K. nie pracowała w godzinach nadliczbowych. Występowały przypadki świadczenia przez W. K. pracy w sobotę, za co otrzymywała inny dzień wolny od pracy we właściwym wymiarze. W okresie 2015 i 2016 r. E. M. nie czyniła przeszkód w korzystaniu przez pracowników z 15-minutowej przerwy w pracy. (dowód: informacja z CEIDG – k. 52, umowa o pracę – akta osobowe, zaświadczenie pracodawcy – k. 50, kopia świadectwa pracy – k. 5, przesłuchanie pozwanej – k. 162, zeznania świadków: M. L. – k. 147, pośrednio B. P. – k. 147v oraz E. S. – k. 161) 19 września 2018 r. pracodawca uiścił na rzecz W. K. kwotę 476,64 zł tytułem „płatności urlop wypoczynkowy”. Podobnie w dniach 10 października, 12 listopada i 11 grudnia 2018 r. E. M. przelała na konto bankowe W. K. kwoty po 1535 zł również tytułem „płatności za urlop wypoczynkowy”. Ponadto kwotę 841,89 zł pozwana przelała dnia 10.01.2019r. (dowód: wydruki potwierdzenia operacji – k. 10-13, k. 63) Po zakończonym urlopie macierzyńskim W. K. wyraziła gotowość powrotu do pracy, jednakże z uwagi na przeprowadzony u pracodawcy audyt i powzięcie przez E. M. wątpliwości co do działań pracownicy i tym samym utraty zaufania, E. M. zdecydowała się na zakończenie stosunku pracy z W. K.. Pismem z dnia 24 września 2018 r. pracodawca sporządził pismo dotyczące rozwiązania umowy o pracę bez wypowiedzenia z winy pracownika. W treści wskazano, że pracownik dopuścił się ciężkiego naruszenia podstawowych obowiązków pracowniczych w postaci dokonania przelewów na swoją rzecz, narażających pracodawcę na utratę prawa do świadczeń usług finansowych. Jednocześnie poinformowano o możliwości podjęcia rozmowy z pracodawcą celem zmiany podstawy rozwiązania stosunku pracy oraz pouczono pracownika o możliwości złożenia odwołania w terminie 21 dni do właściwego sądu pracy. Pismo to zostało doręczone pracownicy 8 października 2018 r. (dowód: przesłuchanie powódki – k. 161, przesłuchanie pozwanej – k. 162, rozwiązanie umowy o pracę – k. 54, porozumienie – k. 56) Po otrzymaniu przez powódkę rozwiązania umowy o pracę bez wypowiedzenia powódka zwróciła się do pracodawcy z prośbą o rozważenie zmiany sposobu ustania stosunku pracy. W wyniku prowadzonych między stronami negocjacji ostatecznie zostało sporządzone porozumienie o rozwiązaniu umowy o pracę. W dniu 21 grudnia 2018 r. strony zawarły porozumienie co do rozwiązania umowy o pracę wskazując, że zmieniają tryb rozwiązania umowy o pracę, która ostatecznie ustaje na mocy porozumienia stron. W myśl § 3 porozumienia pracownik potwierdza, że nie przysługuje mu żadne dodatkowe wynagrodzenie z tytułu pracy w godzinach nadliczbowych, zwrot należności z tytułu jakichkolwiek wydatków poniesionych przez pracownika oraz inne kwoty. Pracownikowi do dnia 10 stycznia 2019 r. zostanie wypłacony ekwiwalent za niewykorzystany urlop wypoczynkowy. Zgodnie z § 6 porozumienia pracodawca zobowiązuje się przesłać świadectwo pracy w ciągu 7 dni od dnia podpisania porozumienia, za pośrednictwem operatora pocztowego. Powódka podpisała powyższe porozumienie dnia 21 grudnia 2018 roku. Przed jego podpisaniem analizowała jego treść razem ze swoim mężem i pracownikiem kancelarii adwokackiej obsługującej pozwaną. Powódka podczas analizowania porozumienia zgłaszała uwagi i na jej prośbę treść porozumienia była uzupełniania zgodnie z tymi uwagami. Tak sporządzone porozumienie powódka podpisała, nie była ona do tego w żaden sposób zmuszana przez pracownika kancelarii. W dniach 14-21 grudnia 2018 r. W. K. nie świadczyła pracy na rzecz pracodawcy, jak również nie była w tych dniach w gotowości do świadczenia pracy na rzecz E. M.. (dowód: porozumienie – k. 56-58, przesłuchanie powódki – k. 161, przesłuchanie pozwanej – k. 162) Świadectwo pracy zostało nadane drogą pocztową 3 stycznia 2019 r., zaś odebrane przez W. K. 16 stycznia 2019 r. W świadectwie pracy wskazano, że od 1 marca 2006 r. do 21 grudnia 2018 r. W. K. była zatrudniona na stanowisku: specjalista ds. obsługi klienta, kasjer, w wymiarze pełnego etatu, zaś stosunek pracy ustał na mocy porozumienia stron. W dniu 10 stycznia 2019 r. E. M. przelała na rzecz W. K. kwotę 841,89 zł tytułem ekwiwalentu za niewykorzystany urlop wypoczynkowy. (dowód: wydruk danych przesyłki – k. 14-15, świadectwo pracy, wydruk przelewu – k. 63) Powyższy stan faktyczny Sąd ustalił na podstawie przywołanych dowodów z dokumentów oraz zeznań wskazanych świadków, a także przesłuchania stron. Odnosząc się w pierwszej kolejności do dowodu z dokumentów wskazać należy, że większość z nich miała charakter urzędowy, a ich treść i pochodzenie nie były kwestionowane przez żadną ze stron, a również Sąd nie znalazł ku temu żadnych podstaw. Odnosząc się do dokumentów prywatnych, Sąd nadał im walor nie tylko wynikający z treści art. 245 k.p.c.; biorąc pod uwagę, że pozostawały one w zgodzie z resztą zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, Sąd obdarzył je przymiotem wiarygodności i poczynił na ich podstawie ustalenia faktyczne. Przechodząc do oceny zeznań świadków I. K., M. L., B. P. oraz E. S. Sąd dał im wiarę w całości, albowiem były one logiczne, spójne, konsekwentne, wzajemnie uzupełniały się oraz korespondowały z pozostałą częścią zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego. Okoliczność, iż powyżsi świadkowie pewnych okoliczności nie pamiętają lub nie są ich do końca pewni jest okolicznością naturalną, wynikającą z upływu czasu. W szczególności świadek B. P. wskazała, że widziała powódkę, jak w czasie pracy robi zakupu oraz że jest wystawiana tabliczka oznaczająca, że w danej chwili w lokalu nie są obsługiwani klienci. W podobnym tonie wypowiadała się również świadek E. S., a także świadek M. L. zeznał, że w trakcie, gdy miał styczność z powódką nie zaobserwował, by pracodawca utrudniał pracownikom korzystanie z przysługujących im przerw w pracy. Jak powyżej wskazano, Sąd uznał za wiarygodne w całości zeznania świadków B. P. i M. L., wzajemnie się one bowiem potwierdzają co do kwestii organizacji pracy u pozwanej, w szczególności co do tego, że po upływie 8 godzin pracy pracownika, na zastępstwo za tego pracownika przychodziła sama pozwana, lub ktoś z jej rodziny. Świadkowie ci zgodnie potwierdzają, że pracownicy pozwanej nie pracowali co do zasady w nadgodzinach, a nawet jeśli zdarzyło się pracownikowi trochę dłużej zostać, to mógł on następnego dnia odebrać w postaci wcześniejszego wyjścia z pracy. Ponadto świadek B. P. potwierdza, że powódka nie pracowała w nadgodzinach oraz, że wykorzystywała przerwy; zeznania tego świadka są istotne, ponieważ pracowała ona na stanowisku sąsiadującym ze stanowiskiem powódki, więc miała wiele okazji, by zaobserwować pracę powódki. Zeznania świadka B. K. Sąd uznał również za wiarygodne poza wskazaniem, że za pracę w soboty nie przysługiwał inny dzień wolny od pracy, albowiem w uznanej za wiarygodne części były one w zasadniczej mierze spójne i logiczne. Okoliczność, że świadek pewnych okoliczności nie pamięta lub też określone fakty mu się mylą jest uzasadniona znacznym upływem czasu od zdarzeń, co do których świadek relacjonował przebieg. W szczególności powyższy świadek zeznał, że od około 2012-2014 r. u pracodawcy nie występowała praca w godzinach nadliczbowych. Świadek wskazał wprawdzie, że zdarzało się, że praca odbywała się niekiedy w soboty, czemu nie zaprzeczyła sama pozwana. Wbrew temu, co jednak twierdzi, istniała możliwość odbioru innego dnia wolnego od pracy, na co wyraźnie zwróciła uwagę pozwana. Odnosząc się w dalszej kolejności do dowodu z przesłuchania strony powodowej Sąd dał im wiarę jedynie w zakresie, w jakim powódka wskazywała na sam fakt zatrudnienia u pozwanej, odbywania urlopu macierzyńskiego, chęci powrotu do pracy oraz faktu zawarcia porozumienia oraz ubiegania się wcześniej o świadczenie „500+”. Sąd nie dał natomiast wiary w zakresie dotyczącym pracy w godzinach nadliczbowych, braku otrzymania ekwiwalentu za niewykorzystany urlop, braku prawa do przerw w pracy oraz szkody spowodowanej rzekomym „przetrzymywaniem” świadectwa pracy. Żaden z przeprowadzonych dowodów z zeznań świadków nie potwierdził, by powódka w latach 2015-2016 wykonywała pracę w godzinach nadliczbowych oraz by w tym okresie doznawała ze strony pracodawcy przeszkód w wykorzystywaniu 15-minutowej przerwy w pracy. Ciężar dowodu w tym zakresie spoczywał na stronie powodowej, która jednak mu nie sprostała, nie przedstawiła chociażby jakiejkolwiek prowadzonej przez siebie dokumentacji obrazującej, że rzeczywiście w określonych dniach świadczyła pracę ponad obowiązujące ją normy czasu pracy. Co więcej, świadek B. K. wskazała, że od około 2012-2014r. u pozwanej nie występowało świadczenie pracy w godzinach nadliczbowych. Ponadto, przechodząc do dalszej części roszczeń, z przesłuchania powódki jasno wynika, że nie pracowała w dniach 14-21 grudnia 2018r., lecz żądanie wypłaty za ten okres zatrudnienia wiąże z „przedłużeniem stosunku pracy”. Ponadto wprawdzie pozwana potwierdzała okoliczność pracy powódki w niektóre soboty, to jednak E. M. podniosła, że powódka odbierała sobie za to inny dzień wolny od pracy. Powódka nie udowodniła natomiast, by faktycznie pracowała po pierwsze, jak twierdzi, w każde dwie soboty w miesiącu, a po drugie by nie otrzymywała za to innego dnia wolnego w pracy, na co wskazuje pozwana. Należy także zwrócić na niekonsekwencję powódki co do roszczenia z tytułu ekwiwalentu za niewykorzystany urlop wypoczynkowy, gdyż początkowo sama w pozwie podała, że niewykorzystany urlop wypoczynkowy w 2014 r. wynosił 19 dni, natomiast podczas przesłuchania podała, że wynosił on już 7 dni w tymże roku. Powyższe w ocenie Sądu dowodzi niewiarygodności twierdzeń powódki. Ponadto nie wykazała powódka, by pracodawca nie rozliczył się z nią za jakikolwiek zaległy urlop wypoczynkowy lub też za dany rok nie udzielił przysługującego urlopu wypoczynkowego. Sama powódka wskazała, że korzystała z urlopu wypoczynkowego. Przechodząc do oceny dowodu z przesłuchania pozwanej Sąd dał im wiarę w całości, były one bowiem logiczne, spójne, szczere, nie nosiły cech konfabulacji oraz pozostawały w zgodzie z pozostałym zgromadzonym w sprawie materiałem dowodowym. Pozwana przyznała sama, że miały miejsce sytuacje, gdy praca odbywała się także w soboty, co dowodzi jej prawdomówności, lecz podała, że pracownica wykorzystywała w zamian inny dzień wolny od pracy. Ponadto, wskazała, że nie widziała przeszkód, by pracownik korzystał z przerw w pracy. Także żadne inne dowody, poza samymi twierdzeniami powódki, nie potwierdziły, by pozwana stawiała jakiekolwiek przeszkody w korzystaniu z 15-minutowych przerw. Sąd oddalił wniosek strony pozwanej o zobowiązanie banku (...) do przedłożenia wykazu logowań i wylogowań (k. 149), bowiem strona pozwana – pomimo zobowiązania Sądu – nie wykazała dostatecznie, że sama nie mogła uzyskać rzeczonego wykazu. W toku postępowania Sąd oddalił również wniosek strony pozwanej o wydanie wyroku częściowego na podstawie art. 317 KPC. Sąd miał na uwadze, że wydanie wyroku częściowego jest fakultatywne, w ocenie Sądu zaś w niniejszej sprawie nie zachodzi potrzeba wydania takiego wyroku, orzeczenie kończące postępowanie w sprawie obejmuje swym zakresem całość roszczeń podniesionych przez powódkę. Sąd przy ustaleniu stanu faktycznego pominął pozostałe zgromadzone w aktach dokumenty, jako niewnoszące niczego nowego do obrazu sprawy i nie przybliżające sprawy do merytorycznego rozstrzygnięcia. Sąd Rejonowy zważył, co następuje: Na rozprawie w dniu 28 października 2019 roku powódka sprecyzowała powództwo, wnosząc ostatecznie o zasądzenie na jej rzecz: - kwoty 3.600,00 zł tytułem zaległego urlopu za lata 2014 – 2015, - kwoty 19.200,00 zł tytułem 9-godzinnego czasu pracy w latach 2006 – 2016, - kwoty 6.200,00 zł za pracujące soboty w latach 2006 – 2016, - kwoty 7.200,00 zł za pracę bez przysługujących przerw w latach 2015 – 2016, - kwoty 300,00 zł za brak wynagrodzenia za okres od 21 grudnia do 30 grudnia 2018 r., - kwoty 4.500,00 zł jako trzykrotność wynagrodzenia tytułem odprawy, - kwoty 5.200,00 zł tytułem odszkodowania za niewydanie świadectwa pracy. Powódka wskazała, że domaga się podanych wyżej kwot wraz z ustawowymi odsetkami od daty wniesienia pozwu. Odnosząc się w pierwszej kolejności do żądania wypłaty ekwiwalentu za niewykorzystany urlop wypoczynkowy za lata 2014 i 2015 w wysokości 3 600 zł wskazać należy, że roszczenie to nie zasługuje na uwzględnienie. Materialnoprawną podstawą roszczenia w tym zakresie jest art. 171 § 1 k.p., zgodnie z którym w przypadku niewykorzystania przysługującego urlopu w całości lub w części z powodu rozwiązania lub wygaśnięcia stosunku pracy pracownikowi przysługuje ekwiwalent pieniężny. Pozwana natomiast podniosła zarzut przedawnienia, który w realiach rozpoznawanej sprawy jest skuteczny w odniesieniu do ekwiwalentu za niewykorzystany urlop za 2014 rok. W myśl art. 291 § 1 k.p. roszczenia ze stosunku pracy ulegają przedawnieniu z upływem 3 lat od dnia, w którym roszczenie stało się wymagalne. W przypadku niewykorzystania przysługującego urlopu w całości lub w części z powodu rozwiązania lub wygaśnięcia stosunku pracy prawo pracownika do urlopu w naturze na podstawie art. 171 k.p. przekształca się w prawo do ekwiwalentu pieniężnego za niewykorzystany urlop. Przekształcenie to następuje z dniem rozwiązania stosunku pracy i w tym też dniu rozpoczyna bieg termin przedawnienia roszczenia o ekwiwalent pieniężny za niewykorzystane w naturze, za nieprzedawnione urlopy wypoczynkowe (zob. wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z dnia 16 marca 2016 r., sygn. akt APa 2/16, System Informacji Prawnej LEX nr 2109281). Z kolei roszczenie o udzielenie urlopu wypoczynkowego przedawnia się z upływem trzech lat od dnia, w którym stało się wymagalne (art. 291 § 1 KP), przy czym rozpoczęcie biegu tego terminu następuje bądź z końcem roku kalendarzowego, za który urlop przysługuje (art. 161 KP), bądź najpóźniej z końcem pierwszego kwartału roku następnego, jeżeli urlop został przesunięty na ten rok z przyczyn leżących po stronie pracownika lub pracodawcy (tak Sąd Najwyższy w uzasadnieniu orzeczenia z dnia 11 kwietnia 2001 r., sygn. akt I PKN 306/00, OSNAPiUS 2003 nr 2, poz. 38). W realiach rozpoznawanej sprawy roszczenia co do udzielenia urlopu ulegały przedawnieniu odpowiednio z dniem 31 grudnia 2017 r. (za rok 2014) oraz z dniem 31 grudnia 2018 r. (za rok 2015). Rozwiązanie umowy o pracę ostatecznie na podstawie zawartego porozumienia nastąpiło z dniem 21 grudnia 2018 r. W tej dacie uległo już przedawnieniu roszczenie o udzielenie urlopu wypoczynkowego za okres 2014 r., natomiast co się tyczy 2015 r. uległo przekształceniu w roszczenie o ekwiwalent za niewykorzystany urlop. Z dowodów zgromadzonych w aktach sprawy wynika jednakże, że ekwiwalent za niewykorzystany urlop został powódce wypłacony, na co wskazują dołączone do akt sprawy wydruki przelewów, a jednocześnie brak dowodów, by za rok 2015 r. lub za rok 2014 powódka nie wykorzystała urlopu wypoczynkowego w naturze, skoro – jak wskazała podczas przesłuchania – korzystała z przysługujących jej urlop przed przejściem na urlop macierzyński. Pozwana wypłaciła powódce tytułem należności za urlop następujący kwoty: - 476,64 zł przelewem z dnia 19.09.2018r., - 1.535,00 zł przelewem z dnia 10.10.2018r., - 1.535,00 zł przelewem z dnia 12.11.2018r., - 1.535,00 zł przelewem z dnia 11.12.2018r., - 841,89 zł przelewem z dnia 10.01.2019r. Łącznie więc powódka otrzymała kwotę 5.923,53 zł. Jednocześnie Sąd miał na uwadze, że powódka nie przedstawiła nigdzie jasnej kalkulacji, z które wynikałoby ile powinna jej zdaniem otrzymać ekwiwalentu, a ile już od pracodawcy otrzymała. Powódka ograniczyła się jedynie do oznaczenia kwotowego swojego roszczenia. W tej sytuacji należy w ocenie Sądu uznać, że powódka nie zdołała udowodnić, aby wypłacony jej przez pracodawcę ekwiwalent za urlop nie wyczerpywał całego jej roszczenia w tym przedmiocie. Wobec tego roszczenie podlega oddaleniu także jako nieudowodnione. Przechodząc w dalszej kolejności do żądania zasądzenia zaległego wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych w kwocie 19.200,00 zł za 9-godzinny czas pracy w latach 2006 – 2016 oraz kwoty 6.200,00 zł za pracujące soboty w latach 2006 – 2016 wskazać należy w pierwszej kolejności, iż za okres od 2006 r. do 7 lutego 2016 r. roszczenia w tym zakresie są przedawnione. Strona pozwana skutecznie bowiem podniosła w tym zakresie zarzut przedawnienia, który ze względu na wcześniej przywoływaną treść art. 291 § 1 k.p. ma zastosowanie. Jednocześnie tak postawiony zarzut w realiach rozpoznawanej sprawy nie może być uznany za nadużycie prawa podmiotowego. Tym samym Sąd nie dokonywał merytorycznej oceny tychże roszczeń. Ewentualnie zatem powódka może skutecznie domagać się wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych i w dni ustawowo wolne od pracy za okres od lutego 2016 r. do maja 2016 r. Zgodnie z art. 151 § 1 k.p. praca wykonywana ponad obowiązujące pracownika normy czasu pracy, a także praca wykonywana ponad przedłużony dobowy wymiar czasu pracy, wynikający z obowiązującego pracownika systemu i rozkładu czasu pracy, stanowi pracę w godzinach nadliczbowych. Z kolei w myśl art. 151 1 § 1 k.p. za pracę w godzinach nadliczbowych, oprócz normalnego wynagrodzenia, przysługuje dodatek w wysokości: 1) 100% wynagrodzenia - za pracę w godzinach nadliczbowych przypadających:
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.