k.c., 385 2 k.c. i 22 1 k.c. Jak ustalił Sąd I instancji powód M. W. domagał się zasądzenia od pozwanego (...) Spółki Akcyjnej z siedzibą w W. kwoty 3.264,75 zł wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 25 lipca 2017 roku do dnia zapłaty, jako nienależnie pobranych przez Bank środków z tytułu ubezpieczenia niskiego wkładu własnego zawartego jako prawne zabezpieczenie kredytu w Umowie numer (...) o kredyt hipoteczny dla osób fizycznych (...) waloryzowany kursem CHF z dnia 12 stycznia 2007 roku. Powód kwestionował postanowienia § 3 ust. 3 łączącej strony Umowy kredytowej, które obligują kredytobiorcę do ponoszenia kosztów ubezpieczenia niskiego wkładu podnosząc, że przedmiotowy zapis zabezpiecza wyłącznie interesy pozwanej instytucji finansowej, a zatem to kredytodawca powinien ponosić koszty ochrony ubezpieczeniowej. Pozwany podnosił liczne argumenty dotyczące charakteru prawnego oraz dopuszczalności i prawidłowości zapisu stosowanego przez niego wzorca umownego, dążąc w ten sposób do wykazania, że kwota pieniężna z tytułu kosztów ubezpieczenia niskiego wkładu została przez niego pobrana zasadnie, a tym samym powodowi nie należy się zwrot kwoty wskazanej w pozwie. Dodatkowo pozwany podnosił, że powód M. W. zawarł umowę nie jako konsument lecz jako przedsiębiorca. W pierwszej kolejności Sąd Rejonowy dokonał analizy postanowień § 3 ust. 3 Umowy kredytowej w kontekście przesłanek, o jakich mowa w przepisie art.
k.c., Przepis art.
znajduje zastosowanie do umów obligacyjnych zawieranych przez przedsiębiorców z konsumentami, z użyciem lub bez użycia wzorców, ale także do klauzul wzorców umownych używanych przy zawieraniu umów (wyrok SN z 9 października 2003 r., V CK 277/02, OSNC 2004, nr 11, poz. 184 oraz z 7 grudnia 2006 r., III CSK 266/06). Sąd I instancji podkreślił, że w każdym postępowaniu sądowym, w którym strona powołuje się na fakt inkorporowania do treści umowy niedozwolonych postanowień umownych, w rozumieniu przepisu art.
k.c., sąd jest w pełni uprawniony do badania treści postanowień konkretnej umowy a w sytuacji, gdy przy jej zawieraniu posłużono się wzorcem umowy, badanie to obejmować powinno również postanowienia tego wzorca (SO w Kielcach w wyroku z dnia 11.06.2014 r., II Ca 452/14). Sąd Rejonowy w pełni podzielił stanowisko Sądu Najwyższego wyrażone w orzeczeniu z dnia 16 lutego 2015 roku – sygn. akt I III CZP 17/15 zgodnie z którym prawomocność materialna wyroku uznającego postanowienie wzorca umowy za niedozwolone wyłącza powództwo o uznanie za niedozwolone postanowienia tej samej treści normatywnej, stosowanego przez przedsiębiorcę pozwanego w sprawie, w której wydano ten wyrok (art. 365 i 366 k.p.c.). W konsekwencji tego stanowiska uprawnione jest twierdzenie, że klauzula wpisana pod numerem (...) ma bezpośredni skutek w stosunku do każdego kontrahenta (...). Wyrokiem Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów w Warszawie z dnia 24 sierpnia 2012 roku sygn. akt XVII AmC 2600/11, za niedozwolone zostało uznane postanowienie umowne stosowane przez (...) we wzorcu umownym o następującej treści: „jeśli z upływem pełnych 36 miesięcy okresu ubezpieczenia nie nastąpi całkowita spłata zadłużenia objętego ubezpieczeniem ani inne zdarzenie kończące okres ubezpieczenia, ubezpieczenie podlega automatycznej kontynuacji, przy czym łączny okres ubezpieczenia nie może przekroczyć 108 miesięcy, licząc od miesiąca, w którym nastąpiła wypłata kredytu. Kredytobiorca upoważnia (...) do pobrania środków tytułem zwrotu kosztów ubezpieczenia w wysokości 3,50% różnicy pomiędzy wymaganym wkładem własnym kredytobiorcy, a wkładem wniesionym faktycznie, tj. (…) oraz zwrotu kosztów z tytułu kontynuacji przedmiotowego ubezpieczenia z rachunku wskazanego w § 6 bez odrębnej dyspozycji”. Jak zauważył Sąd I instancji klauzula użyta w umowie powoda jest tożsama z powyższą klauzulą. Nie przedstawiono jednocześnie innych sposobów zabezpieczenia w sytuacji, gdyby kredytobiorca nie chciał kontynuowania tejże umowy ubezpieczenia, co oznacza iluzoryczne uprawnienie kredytobiorcy do jakichkolwiek zmian w tym zakresie. Przeprowadzając jednakże kontrolę incydentalną na tle konkretnej umowy łączącej strony, Sąd Rejonowy doszedł do wniosku, iż nie zostały spełnione wszystkie przesłanki warunkujące zastosowanie normy zawartej w art.
k.c. W pierwszej kolejności Sąd ustalił, czy powód M. W. był konsumentem w relacji do pozwanego banku. Niewątpliwie kredytodawcą był przedsiębiorca – pozwany Bank w zakresie prowadzonej przez niego działalności gospodarczej (szeroko opisanej we właściwych rubrykach odpisu z KRS pozwanego). Powołując się na art. 22 1 k.c. oraz dorobek orzecznictwa Sąd wskazał, że za konsumenta może być uważna tylko osoba fizyczna znajdująca się w sytuacji prawnej, polegającej na dokonywaniu czynności cywilnoprawnej, mającej wywołać skutek prawny w jej relacji z przedsiębiorcą, a ta czynność nie może być bezpośrednio związana z prowadzoną przez tę osobę działalnością gospodarczą lub zawodową (wyrok SA Szczecin z dnia 06-04-2017, sygn. akt I ACa 892/16). Jak zeznał sam powód - lokal nabył w celu inwestycyjnym nie wykluczając również zamieszkania w nim, ponieważ w tamtym czasie pracował w dużej części w W.. W latach 2004-2009 nabył 5 lokali w W.. Wszystkie lokale były na kredyt, ponieważ oprocentowanie kredytów w tamtym okresie było korzystniejsze niż inwestowanie własnej gotówki. W chwili zawierania umowy posiadał środki, które mógł wpłacić tytułem wkładu własnego, na co pozwalały mu uzyskiwane zarobki jak i oszczędności. Cel nabywania kolejnych mieszkań był taki sam jak poprzednich, czyli inwestycja gotówki i cel mieszkaniowy. To była kolejna umowa. Lokal mieszkalny przy ul. (...) w W., został zakupiony w stanie deweloperskim. Od momentu zakupu trwał remont w przedmiotowym lokalu. Mieszkanie zostało oddane w 2007 roku, przynajmniej przez 3/4 tego okresu do chwili obecnej było wynajmowane. Mając na podstawie zeznania powoda Sąd uznał, iż zawarł on przedmiotową umowę kredytową jako przedsiębiorca i jak wykazało postępowanie dowodowe nabył lokal w celach inwestycyjnych. W rezultacie nie mają zastosowania w niniejszej sprawie regulacje dotyczące ochrony konsumentów. Sąd Rejonowy podkreślił, że z uwagi na zawodowy charakter nabywania nieruchomości i ich wynajmu, nie sposób uznać, aby postanowienia dotyczące ubezpieczenia niskiego wkładu własnego stanowiły rażące naruszenie interesów powoda, który de facto posiadał środki na uiszczenie wkładu własnego, jednakże korzystniejszym finansowo było dla niego wzięcie kredytu niż lokowanie własnych środków w zakup nieruchomości. Niewątpliwie inwestycje poprzez zakup i wynajem nieruchomości stanowiły dla powoda źródło dochodu. W ocenie Sądu, nawet gdyby powoda uznać za konsumenta w niniejszej sprawie, to powództwo i tak podlegałoby oddaleniu w oparciu o art. 5 k.c. W okolicznościach niniejszej sprawy, mając na uwadze poczynione przez Sąd ustalenia, żądanie powodów oparte na przepisach dotyczących abuzywności postanowień umownych, zostało uznane za nadużycie prawa. Zdaniem Sądu Rejonowego powód nie zasługuje na taką samą ochronę prawną jak konsumenci, którzy rzeczywiście zawierają umowę kredytu w celach mieszkaniowych, nie mając zaspokojonych tych potrzeb, tj. dokonując zakupu pierwszego mieszkania lub kolejnego większego mieszkania na potrzeby rodziny. Powód w niniejszej sprawie mieli zaspokojone swoje potrzeby mieszkaniowe i na przestrzeni pięciu lat nabył pięć mieszkań w W. przede wszystkim w celach inwestycyjnych. Ubocznie Sąd wskazał, iż gdyby przedmiotowa umowa była zawarta z konsumentem zasadnym byłoby uznania postanowień zawartych w § 3 ust. 3 Umowy za abuzywne. Rozstrzygnięcie o kosztach procesu zapadło na podstawie art. 98 k.p.c. statuującego zasadę odpowiedzialności za wynik procesu. Apelację od powyższego wyroku wywiódł powód zaskarżając go w całości, zarzucając:
k.c.). Powód zaoferował on jedynie na tę okoliczność dowód z jego zeznań. Tymczasem należy zwrócić uwagę, że zgodnie z art. 299 k.p.c. dowód z przesłuchania stron ma charakter posiłkowy, gdyż dopuszczalność jego przeprowadzenia powstaje tylko wówczas, gdy za pomocą innych środków dowodowych nie można dojść do wyjaśnienia faktów istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy. Postępowanie dowodowe można ograniczyć do przesłuchania stron jedynie wówczas, gdy nie ma innych dowodów w sprawie (wyrok SN z 22 listopada 1996 r., II UKN 14/96, OSNAPiUS 1997, Nr 12, poz. 222). Sąd orzekający podziela również stanowisko, iż z uwagi na charakter dowodu z przesłuchania stron, jego przeprowadzenie nie może służyć sprawdzeniu wyników dotychczasowego postępowania dowodowego ani ich przesądzać (wyrok SA w Krakowie z 14 października 2010 r., I ACa 875/10, niepubl, wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 8 lutego 2019 r. sygn. akt V ACa 702/18). Przypomnieć należy, że z materiału dowodowego zgromadzonego w niniejszej sprawie wynika, iż powód prowadzi działalność gospodarczą od 1993 r. głównie polegającą na sprzedaży ubezpieczeń. W okresie 2004 – 2009, z uwagi na niezwykle korzystne warunki kredytów „frankowych” zakupił pięć mieszkań i zawarł w związku z tym, pięć umów o kredyt hipoteczny. Czynności te były z cała pewnością zorganizowane i miały na celu wygenerowanie zysku, a nie zaspokojenie potrzeb mieszkaniowych powoda lub jego rodziny. Inwestowanie w nieruchomości, a więc m.in. ich nabywanie, a następnie wynajmowanie bądź odsprzedaż z zyskiem również przez polskie prawo podatkowe klasyfikowane jest jako działalność gospodarcza. Przeprowadzanie transakcji kupna nieruchomości i zaciągania kredytu jako osoba fizyczna, która oficjalnie nie prowadzi działalności gospodarczej w tym obszarze, nie musi więc przesądzać o kwalifikacji tych transakcji jako konsumenckich. Podkreślić należy, że jeżeli takie transakcje, takie zachowania w stosunkowo krótkim okresie czasu, stale się powtarzają i z okoliczności wynika, że ich celem jest zarobek, racjonalna ocena musi prowadzić do wniosku, że jest to działalność handlowa. Ustawa podatkowa wskazuje że, jeżeli czynność zarobkowa jest dokonywana częściej niż dwa razy, to już może to zostać potraktowane przez urząd skarbowy jako prowadzenie działalności gospodarczej - mowa oczywiście o rynku nieruchomości. Z materiału dowodowego wynika, że powód zaplanował cały proces inwestycyjny, dotyczący nie tylko jednej, ale i kilku kolejnych transakcji kupna mieszkań i zaciągnięcia kredytu. Kredyt będący przedmiotem tego postępowania został zawarty na zakup mieszkania na ul. (...) w W. i był częścią procesu inwestycyjnego powoda. Przed zakupem tego mieszkania powód posiadał w swoim majątku już cztery inne mieszkania o wartości ok. 2 00 000 zł. Nie jest sporne, co przyznał sam powód, że to mieszkanie było wynajmowane komercyjnie przez większość (3/4) okresu od momentu zakupu. W tym miejscu należy dodatkowo odwołać się do definicji konsumenta znajdującej się w dyrektywach Unii Europejskiej (w tym art. 2 lit. b) dyrektywy 93/13/EWG) oraz odpowiadającej terminologii Konwencji Rzymskiej z dnia 19 czerwca 1980 r o prawie właściwym dla zobowiązań umownych. Sąd Wspólnotowy zdefiniował transakcje konsumenckie jako transakcje zawieraną przez osobę fizyczną działającą z przyczyn pozostających poza jej działalnością handlową lub zawodową będącą jedną stroną umowy i podmiotem działającym z przyczyn związanych z działalnością handlową lub zawodową jako drugą stroną umowy. Tylko umowy zawarte dla celów zaspokojenia własnych potrzeb jednostki w ramach prywatnej konsumpcji podlegają przepisom mającym na celu ochronę konsumenta. Ochroną prawną według tych przepisów zarówno wobec norm krajowych jak i europejskich objęty jest konsument dokonujący czynności w celu - ogólnie ujmując – niekomercyjnym, definiowanym w sposób negatywny. Umowa taka, wobec tego, powinna zmierzać do zaspokojenia potrzeb osobistych nabywcy ewentualnie osób mu bliskich. Co prawda dyrektywa 2011/83/UE (zob. art. 2 oraz motyw 17 jej preambuły) przesądza, że przewidziane w niej mechanizmy ochrony konsumenta powinny obejmować osoby fizyczne zawierające umowy o podwójnym charakterze, tj. umowy zawierane w celach, które "częściowo są związane z działalnością handlową danej osoby, a częściowo nie są z nią związane, a cel handlowy jest do tego stopnia ograniczony, że nie jest dominujący w ogólnym kontekście umowy" (np. osoba prowadząca działalność gospodarczą kupuje komputer, z którego korzysta na potrzeby tej działalności, ale także w celach prywatnych, a ten prywatny cel przeważa; por. J. Pisuliński, w: SPP, t. 7, 2011, s. 177, E. Gniewek, P. Machnikowski (red.), Kodeks cywilny. Komentarz. Wyd. 9, Warszawa 2019). Jednakże okoliczności niniejszej sprawy wskazywały, iż przedmiotowa umowa została zawarta jako kolejna, w związku z zorganizowanymi, stale powtarzającymi się działaniami zarobkowo-inwestycyjnymi, a więc co najmniej w dominującej części, w celu handlowym. Poza wyżej opisanymi okolicznościami, ścisłe obiektywnymi, ocenianymi w oderwaniu od intencji dokonującego transakcji należało poddać analizie również intencje powoda w świetle jego stanu majątkowego, w tym posiadanych już nieruchomości lokalowych, a także stanu rodzinnego jaki istniał w chwili dokonania przedmiotowej czynności prawnej. Tylko ta chwila może bowiem decydować o tym czy osobie która zawiera umowę przysługuje przymiot konsumenta w rozumieniu art. 22 1 k.c. (por. wyr. SA w Gdańsku z 09 lutego 2012 r., V ACa 96/12). W ocenie Sądu Okręgowego Sąd I instancji prawidłowo ocenił, że również ta umowa kupna nieruchomości miała charakter komercyjny i wynikała ze zorganizowanej działalności handlowej nastawionej na zysk, której powód dokonał w konsekwencji zawartej umowy. Jak słusznie przyjął Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach w wyroku z 29 lipca 2014 r., sygn. akt I Sa/GI 1734/13 nie ma znaczenia, że sam podmiot prowadzący konkretną działalność gospodarczą nie ocenia jej subiektywnie jako działalności gospodarczej. Twierdzenia powoda, ze nie wykluczał zamieszkania w tej nieruchomości są czysto hipotetyczne i nie mogą przesądzać o kwalifikacji takiej transakcji. Samo nazwanie bądź nienazwanie danej czynności nie przesądza jeszcze o istnieniu, nieistnieniu, cechach czy też charakterze zarówno dla podmiotów, jak i przedmiotów czynności oraz jej kontrahentów lub innych osób wywodzących z niej określone skutki – faktyczne lub prawne. Nabywanie kolejnych lokali mieszkalnych miało na celu uzyskiwanie korzyści majątkowych z najmu lub sprzedaży ich z zyskiem, a więc zawarcie umów kredytowych umożliwiających zakup nieruchomości nie miały celu (a w konsekwencji charakteru) konsumenckiego w postaci zaspokojenia potrzeb osobistych, życiowych powoda. Z tych też względów apelacja powoda jako nieuzasadniona na podstawie przepisu art. 385 k.p.c. podlegała oddaleniu. O kosztach postępowania odwoławczego Sąd Okręgowy orzekł na podstawie przepisu art. 98 § 1 i 3 k.p.c. w zw. z art. 391 k.p.c. w zw. z § 2 pkt 3 w zw. z § 10 ust.1 pkt 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radcowskie.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.