ust 2 OWU w przypadku kradzieży pojazdu ubezpieczający ma obowiązek przedłożyć E. Hestia dokumenty potwierdzające pochodzenie pojazdu, umożliwiające jego identyfikację ( w szczególności: brief, dokumenty odprawy celnej, umowę sprzedaży, fakturę zakupu, pozwolenie czasowe w przypadku pojazdów zarejestrowanych po raz pierwszy poza RP, zaświadczenie o sprawności urządzeń antykradzieżowych), wszystkie komplety kluczy służących do otwarcia pojazdu w liczbie nie mniejszej niż podawana we wniosku ubezpieczeniowym wraz ze sprawnym kompletem urządzeń uruchamiających urządzenia zabezpieczające przed kradzieżą, chyba że pojazd utracono na skutek rozboju. Wyliczenie to jest przykładowe. Powód tymczasem przedłożył: certyfikat własności pojazdu stanu O. - k. 22, formularz cesji i retrocesji pojazdu, oświadczenie dotyczące zwolnienia z podatku z tytułu użytkowania, dokument celny o kontroli przez urząd celny z dnia 2.11.2009 roku k. 28 z uwierzytelnionym tłumaczeniem. Co więcej samochód M. (...) nr VIN (...) na podstawie tych dokumentów został zarejestrowany w Polsce. Strona pozwana zawierając z powodem umowę ubezpieczenia nie wymagała od niego w/w dokumentów, poza dowodem rejestracyjnym, z którego wynikało, że pojazd pochodził z zagranicy. Zdaniem Sądu to dokument Zaświadczenia Europejskiego Rejestru (...) z dnia 8.04.2013 roku podpisany przez K. M. oraz wydruki z systemów C. (k. 34-36) i A. (k.74-79) nie mając walorów dokumentów urzędowych nie potwierdzają w żadnym stopniu twierdzeń pozwanej o tym, że powód nie udowodnił prawa własności do spornego samochodu. Przedłożony przez stronę pozwaną dokument Zaświadczenia Europejskiego Rejestru (...) z dnia 8.04.2013 roku jest dokumentem prywatnym. Nie wiadomo na jakiej podstawie uzyskano określone w nim informację. Ponadto z samej treści tego dokumentu wynika, że ma ono jedynie charakter informacyjny i nie przesądza o legalności pochodzenia pojazdu, w szczególności nie oznacza, że sprawdzany nr VIN jest oryginalny. Wydruki z systemów C. i A. są natomiast tylko wydrukiem komputerowym z systemu internetowego, nie stanowią nawet dokumentu prywatnego, nie zawierając podpisu. Dodatkowo dokumenty te zostały zakwestionowane przez powoda, a pozwana chcąc uwiarygodnić swoje twierdzenia złożyła tylko wniosek dowody dotyczący zwrócenia się przez Sąd do instytucji zagranicznych. Instytucje te poza jedną, która przesłała jedynie formularz do uzupełnienia, nie ujawniły żadnych informacji o spornym samochodzie. Także pozwanej nie udało się uzyskać od tych instytucji żadnych potwierdzonych urzędowo informacji. Wynikało to jak słusznie podkreślał powód z systemu prawa amerykańskiego, braku umów łączących w takim zakresie Polskę i USA oraz restrykcje jakie prawo amerykańskie nakłada na ujawnienie podmiotowi nieuprawnionemu danych wrażliwych. Przedłożone przez pozwaną dokumenty mające tylko charakter informacyjny nie wytrzymują konfrontacji z dokumentami dokumentującymi własność przedłożonymi przez powoda. Zarzuty pozwanej o niewykazaniu przez powoda przy zawieraniu umowy prawa własności do spornego samochodu wobec powyższego okazały się bezzasadne. Biorąc także pod uwagę powyższe strona pozwana niezasadnie uchyliła się od skutków prawnych zawarcia umowy ubezpieczenia autocasco. Jak słusznie podał powód pozwana opierając się na dokumentach o nikłej wartości dowodowej uchyliła się od skutków prawnych zawarcia umowy autocasco tylko po to by uniknąć swojej odpowiedzialności odszkodowawczej. Nie można natomiast aprobować działań ubezpieczyciela, który niezbyt dokładnie weryfikuje przedmiot umowy ubezpieczenia, zawiera umowę, pobierając wysokie składki ubezpieczeniowe, a następnie za wszelką cenę szuka wybiegów, aby tej odpowiedzialności uniknąć. Zastanowienie budzi fakt, dlaczego ubezpieczając samochód pochodzący z zagranicy, o czym ubezpieczyciel wiedział, bo powód dostarczył mu kserokopię dowodu rejestracyjnego do zawarcia umowy ubezpieczenia, zanim ubezpieczył ten samochód nie skorzystał z programu C. i autocheck i nie zweryfikował nr VIN. Pozwana powołała się też na niezgodność oświadczeń powoda złożonych do umowy ubezpieczenia, jako że podał, iż był pierwszym właścicielem tego samochodu, opisanego jako nowy, a zakup miał miejsce w Polsce (k.91/2). Zgodnie z art. 815 §1 KC ubezpieczający obowiązany jest podać do wiadomości ubezpieczyciela wszystkie znane sobie okoliczności, o które ubezpieczyciel zapytywał w formularzu oferty albo przed zawarciem umowy w innych pismach. Jeżeli ubezpieczający zawiera umowę przez przedstawiciela, obowiązek ten ciąży również na przedstawicielu i obejmuje ponadto okoliczności jemu znane. W razie zawarcia przez ubezpieczyciela umowy ubezpieczenia mimo braku odpowiedzi na poszczególne pytania, pominięte okoliczności uważa się za nieistotne. Jeżeli w umowie ubezpieczenia zastrzeżono, że w czasie jej trwania należy zgłaszać zmiany okoliczności wymienionych w paragrafie poprzedzającym, ubezpieczający obowiązany jest zawiadamiać o tych zmianach ubezpieczyciela niezwłocznie po otrzymaniu o nich wiadomości. Przepisu tego nie stosuje się do ubezpieczeń na życie-§ 2. Ubezpieczyciel nie ponosi odpowiedzialności za skutki okoliczności, które z naruszeniem paragrafów poprzedzających nie zostały podane do jego wiadomości. Jeżeli do naruszenia paragrafów poprzedzających doszło z winy umyślnej, w razie wątpliwości przyjmuje się, że wypadek przewidziany umową i jego następstwa są skutkiem okoliczności, o których mowa w zdaniu poprzedzającym-§ 3. Artykuł 815 KC nakłada na ubezpieczającego obowiązek przekazania przed zawarciem umowy posiadanych wiadomości dotyczących przedmiotu ubezpieczenia istotnych dla oceny przez ubezpieczyciela przyjmowanego ryzyka, tzw. obowiązek deklaracji. Obowiązek ten dotyczy okoliczności zawartych w pytaniach wniosku ubezpieczeniowego. Powtórzenie tej kodeksowej regulacji zawierał § 46 OWU. W toku tego postępowania pozwany ubezpieczyciel nie udowodnił, że powód zarówno przy zawieraniu umowy ubezpieczenia AC jak też jej przedłużeniu zataił, że samochód zakupił w USA. W umowie polisy w pkt IV wpisano, że pojazd jest nowonabyty w kraju i nabyty jako nowy. Zaznaczyć należy, jednak, że formularz wypełniał agent ubezpieczeniowy w systemie internetowym. Ponadto była to kontynuacja umowy odnawiana po raz trzeci. Przy zawarciu pierwotnej umowy powód do umowy tej dołączył kopię dowodu rejestracyjnego, w której wyraźnie wskazano, że data pierwszej rejestracji w kraju to 9.11.2009 roku, a także dokument celny potwierdzający sprowadzenie samochodu z zagranicy. Powód nie może ponosić odpowiedzialności za błędy dokonane przez agenta ubezpieczeniowego, czy brak analizy przez pozwaną dokumentów dołączonych przez powoda do umowy ubezpieczenia, w kontekście jej zapisów. Sąd nie podzielił zarzutów pozwanej, która wskazywała, że powód nie wykazał ryzyka objętego zakresem umowy ubezpieczenia, a okoliczności zaginięcia pojazdu wzbudzają wątpliwości.
278 kk.
ust 1 pojazd i wyposażenie dodatkowe określone w umowie ubezpieczenia za opłatą dodatkowej składki, zostają objęte ochroną ubezpieczeniową od szkód polegających na kradzieży pojazdu lub jego części pod warunkami wynikającymi z pkt 1 i2. Z umowy z dnia 3.11.2011 roku łączącej strony wynika, że objęto nią ryzyko kradzieży. Powód udowodnił, że samochód stanowiący jego własność marki M. (...) nr VIN (...) został mu ukradziony w P. Czeskiej w dniu 21.10.2012 roku, gdy był w użytkowaniu W. L.
OWU w ubezpieczeniu pojazdów mechanicznych od utraty, zniszczenia i uszkodzenia sumę ubezpieczenia deklaruje ubezpieczający. Suma ubezpieczenia powinna odpowiadać wartości rynkowej pojazdu na dzień zawarcia umowy. Wartość rynkowa pojazdu była ustalana w oparciu o system E. lub miesięcznik (...)expert. Z powyższej regulacji wynika, że pozwana weryfikowała wartość rynkową samochodu podaną przez ubezpieczającego -powoda. Skoro strona pozwana na podstawie własnych procedur zweryfikowała wartość samochodu w umowie z dnia 3.11.2011 roku na kwotę 169.580 zł obecnie nie może skutecznie podważać tej wartości. Ponadto powód udowodnił, za pomocą wiarygodnych zeznań świadka W. L.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.