← Polska

V ACa 689/13

Sygn. akt V ACa 689/13 V ACz 1018/13 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 25 lutego 2014 r. Sąd Apelacyjny w Katowicach V Wydział Cywilny w składzie: Przewodniczący : SSA Iwona Wilk (spr.) S

§ 1k.p.c.

przez dopuszczenie dowodów zgłoszonych przez powodów w piśmie z 8 maja 2012 r., art. 232 k.p.c. i art. 233 § 1 k.p.c. poprzez dowolną, a nie swobodną ocenę dowodów i w rezultacie przyjęcie, że ustalenie wysokości szkody powinno nastąpić według wartości odtworzeniowej, a nie według wartości rzeczywistej zniszczonego w pożarze mienia powodów pomimo, iż powodowie nie rozpoczęli zgodnie ze stanowiącymi integralną część umowy ubezpieczenia Ogólnymi Warunkami Ubezpieczenia odbudowy, naprawy lub remontu zniszczonego mienia w terminie 12 miesięcy od daty powstania szkody oraz uznania, że powodowie nie rozpoczęli odbudowy, remontu ponieważ pozwany nie zapłacił powodom odszkodowania a także, iż powodom należy się odszkodowanie w pełnej wysokości, wyliczone na podstawie wartości odtworzeniowej ubezpieczonego mienia, w sytuacji gdy w przedmiotowej sprawie miało miejsce niedoubezpieczenie mienia przez powodów oraz naruszenie prawa materialnego tj. art. 12a ust. 4 ustawy o działalności ubezpieczeniowej z dnia 22 maja 2003 r. poprzez jego niewłaściwe zastosowanie, art. 65 k.c. poprzez błędną wykładnię oświadczeń woli zawartych w § 28 ust. 2 OWU, § 7 ust. 1 OWU, § 2 pkt 18 OWU, § 2 pkt 43 O.W.U. i § 30 §; art. 353 1 k.c. poprzez niezastosowanie; art. 481 k.c. w zw. z art. 817 k.c. poprzez przyjęcie, iż odszkodowanie za ubezpieczone mienie, należy się od dnia następującego po upływie 14-dniowego terminu biegnącego od dnia, w którym wyjaśnienie okoliczności koniecznych do ustalenia odpowiedzialności stało się możliwe, a nie od dnia wyrokowania wniósł o zmianę wyroku w zaskarżonej części i oddalenie powództwa w tym zakresie oraz zasądzenie kosztów postępowania za obie instancje, ewentualnie o uchylenie wyroku i przekazanie sprawy w tym zakresie do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji przy uwzględnieniu kosztów postępowania przed Sądem II instancji. Sąd Apelacyjny zważył, co następuje: Apelacja jest częściowo uzasadniona. Sąd Apelacyjny podziela i uznaje za swoje ustalenia faktyczne poczynione przez Sąd I instancji jako, że ustalenia te znajdują oparcie w treści zebranych dowodów, które to dowody Sąd ten ocenił w granicach zakreślonych przepisem art. 233 § 1 k.p.c. Okoliczności sprawy można jedynie uzupełnić o te ustalenia, wynikające z treści dokumentów finansowych z lat 2010-2011 strony powodowej, a w szczególności to, iż w 2010 roku powodowie uzyskali przychody z prowadzonej działalności gospodarczej w wysokości 2.634.013,08 zł osiągając ostatecznie na koniec 2010 roku dochód w kwocie 57.355,95 zł, zaś w 2011 roku, gdy w styczniu tego roku doszło do przedmiotowego pożaru, przedsiębiorstwo powodów przyniosło przychody już tylko w kwocie 364.775,35 zł przy stracie w prowadzonej działalności gospodarczej na koniec 2011 roku w wysokości 57.531,97 zł, gdy poczynając od października 2011 roku powodowie nie uzyskiwali już żadnych przychodów (k. 204 – 231). Rację ma apelujący, że wnioski Sądu I instancji co do tego, iż powodowie nie przystąpili do remontu uszkodzonego mienia w ciągu roku od powstania szkody z uwagi na brak wypłaty im świadczenia ubezpieczeniowego nie znajdują oparcia w treści zebranych dowodów. Niemniej jednak argumentacja Sądu I instancji może być odczytana jako odwołanie się przez ten Sąd do instytucji nadużycia prawa w sposób sprzeczny z zasadami współżycia społecznego, o czym stanowi art. 5 k.c. wtedy, gdy pozwany ubezpieczyciel, poza odwołaniem się do tzw. niedoubezpieczenia, zmniejszającego wypłacane ubezpieczonemu świadczenie, domaga się dalszego obniżenia tego świadczenia wobec braku przystąpienia do naprawy uszkodzonego mienia w ciągu 12 miesięcy od daty powstania szkody. Z tego punktu widzenia takie stanowisko Sądu I instancji należy zaaprobować. Nie ulega wątpliwości, że umowa ubezpieczenia stron, co jest zresztą okolicznością bezsporną, przewidywała wypłatę odszkodowania według wartości odtworzeniowej ubezpieczonego mienia, ale także według tej wartości pozwany ubezpieczyciel ustalał wysokość uiszczonej przez powodów składki. Jednocześnie, w umowie stron, zabezpieczony został interes ubezpieczyciela na wypadek ustalenia w umowie sumy ubezpieczenia poniżej wartości odtworzeniowej mienia ubezpieczonego poprzez wprowadzenie instytucji tzw. niedoubezpieczenia. Według postanowienia § 30 Ogólnych Warunków Ubezpieczenia mienia od ognia i innych zdarzeń losowych (OWU), stanowiących integralną część umowy ubezpieczenia stron, w takim przypadku stosuje się zasadę proporcji skutkującą ustaleniem wysokości odszkodowania w takiej proporcji, w jakiej przyjęta w umowie ubezpieczenia mienia dotkniętego szkodą pozostaje do jego wartości, na podstawie której została ustalona suma ubezpieczenia (§ 2 pkt 43 OWU). Niedoubezpieczenie to zaś taka sytuacja, gdy ustalona w umowie suma ubezpieczenia mienia dotkniętego szkodą jest w dniu szkody niższa od faktycznej wartości tego mienia, na podstawie której ubezpieczający ustalił sumę ubezpieczenia (§ 2 pkt 20 OWU). Nie budzi wątpliwości, że takie uregulowanie umowne w istocie zmniejsza wysokość świadczenia ubezpieczeniowego przypadającego od ubezpieczyciela, wyrównując ewentualne różnice w wysokości składki należnej ubezpieczycielowi od ubezpieczonego. Jednakże postanowienie § 28 ust. 2 OWU przewiduje dalszą możliwość obniżenia świadczenia ubezpieczeniowego w drodze pomniejszenia wartości odtworzeniowej o stopień zużycia technicznego budynku, maszyn czy urządzeń (§ 2 pkt 38 i 39 OWU) jeśli ubezpieczony nie przystąpi do naprawy przedmiotu ubezpieczenia w ciągu 12 miesięcy od daty powstania szkody, przy czym ubezpieczyciel ma obowiązek wypłacić świadczenie w ciągu 30 dni od zawiadomienia o szkodzie, a najpóźniej w ciągu 14 dni od dnia, w którym przy zachowaniu należytej staranności wyjaśnienie okoliczności potrzebnych do ustalenia odpowiedzialności ubezpieczyciela było możliwe (§ 34 ust. 2 i 3 OWU). W istocie zatem zastrzeżenie przystąpienia do naprawy szkody odnosić się może do sytuacji, w której ubezpieczyciel odmawia wypłaty świadczenia ubezpieczeniowego i niewątpliwie postanowienie to nakłada na ubezpieczonego obowiązek przystąpienia do naprawy szkody, gdy nie ma on pewności uzyskania świadczenia ubezpieczeniowego, a nadto wtedy, gdy takie zachowanie poszkodowanego nie ma już żadnego wpływu ani na rozmiar szkody, ani tym bardziej na jej powstanie skoro wypadek objęty odmową ubezpieczeniową już nastąpił. W okolicznościach tej sprawy ubezpieczyciel bezzasadnie odmówił powodom wypłaty świadczenia ubezpieczeniowego, a jednocześnie żądał jego pomniejszenia do wartości rzeczywistej mienia uszkodzonego (tj. wartości odtworzeniowej pomniejszonej o stopień zużycia technicznego - § 2 pkt 38 i 39 OWU). Takie zachowanie pozwanego ubezpieczyciela należy ocenić jako sprzeczne z zasadami współżycia społecznego, które w stosunkach między przedsiębiorcami określić należy jako dobre obyczaje kupieckie. W szczególności zachowanie pozwanego ubezpieczyciela nie odpowiada zasadzie rzetelności i lojalności w stosunku do powodów, jako partnera umowy. Jeśli bowiem odmawia się spełnienia własnego świadczenia umownego i to nie mając do tego podstaw faktycznych, a jednocześnie wymaga się od partnera zachowania wprawdzie zgodnego z umową, ale wymagającego od niego poczynienia nakładów finansowych bez pewności ich wyrównania, a następnie żąda się korzyści dla siebie, gdy partner nie zachowa się w ten sposób, to niewątpliwie takiemu zachowaniu nie sposób przypisać cech przyzwoitego, rzetelnego, lojalnego, czy uczciwego zachowania. Tym bardziej, iż celem świadczenia ubezpieczeniowego jest naprawienie szkody, którą ubezpieczony ponosi na skutek wystąpienia zdarzenia objętego ochroną ubezpieczeniową, zaś to, czy ubezpieczony przystąpi do naprawy szkody w żaden sposób nie wpływa na powstanie ryzyka ubezpieczyciela, gdy to zależy wyłącznie od ziszczenia się wypadku objętego ochroną, co wynika już tylko z uregulowania art. 805 § 1 k.c., nie mówiąc o tym, że pozwany otrzymał świadczenie powodów w postaci umówionej składki, zaś sytuacja finansowa powodów, wyżej wskazana, w istocie uniemożliwiała im przystąpienie do naprawy szkody. W konsekwencji uzasadnione jest przyjęcie, że powoływanie się pozwanego ubezpieczyciela na postanowienia umowy stron skutkujące obniżeniem świadczenia ubezpieczeniowego do wartości rzeczywistej jest zachowaniem sprzecznym z dobrymi obyczajami kupieckimi (zasadami współżycia społecznego) i jako takie stanowi niedopuszczalne nadużycie prawa w świetle uregulowania art. 5 k.c. Stąd też ostatecznie zaaprobować należy ten wniosek Sądu I instancji, iż pozwany ubezpieczyciel, w okolicznościach tej sprawy, nie może skutecznie żądać obniżenia świadczenia ubezpieczeniowego obliczonego według wartości odtworzeniowej zniszczonego, czy też uszkodzonego w pożarze mienia powodów objętych ochroną ubezpieczeniową. W tym zatem zakresie apelacja pozwanego nie może odnieść zamierzonego skutku, a jest ona uzasadniona natomiast wtedy, gdy kwestionuje te wnioski Sądu I instancji, iż pozwany nie może skutecznie powołać się na postanowienia umowy stron odnoszące się do tzw. niedoubezpieczenia mienia objętego ochroną ubezpieczeniową. Przede wszystkim zauważyć trzeba, iż wartość odtworzeniowa budynków ustalona w postępowaniu likwidacyjnym przez pozwanego, a także stopień niedoubezpieczenia tego mienia ustalona w tymże postępowaniu na 43,32% jest okolicznością przyznaną przez powodów (art. 230 k.p.c.) jeśli zauważyć, że po przedstawieniu takich zarzutów i twierdzeń w odpowiedzi na pozew popartych nadto ekspertyzami przygotowanymi przez pozwanego ubezpieczyciela na potrzeby postępowania likwidacyjnego (k. 262–277, 435–553) nie wypowiedzieli się co do tych twierdzeń i dowodów, w żaden sposób ich nie kwestionując, ani też ich nie podważając. Nie sposób zgodzić się z argumentacją Sądu I instancji, iż pozwany nie może powoływać się na niedoubezpieczenie mienia, skoro jego wartość odtworzeniowa została wskazana przez powodów według sugestii agenta zawierającego umowę ubezpieczenia w imieniu i na rzecz pozwanego. Nie ulega bowiem wątpliwości, że to rzeczą powodów było wskazanie wartości odtworzeniowej mienia objętego ochroną ubezpieczeniową i dostosowanie do tej wartości sumy ubezpieczenia, a jeśli w tym zakresie zdali się na ocenę osoby reprezentującej ubezpieczyciela to uczynili to na własne ryzyko i to ich obciążają konsekwencje błędnych ustaleń w tym zakresie. Tym bardziej, że według definicji niedoubezpieczenia z § 2 pkt 20 OWU chodzi tu o faktyczną wartość mienia na chwilę zawarcia umowy i tak też tę wartość ustalał pozwany ubezpieczyciel, co wynika z operatu szacunkowego sporządzonego w postępowaniu likwidacyjnym, gdy wartość odtworzeniowa budynków została określona według cen z grudnia 2010 roku, a więc z daty zawarcia przez strony umowy ubezpieczenia (k. 26 – 32). Według niekwestionowanej obecnie opinii biegłego sądowego wartość odtworzeniowa budynku odpowiadająca wysokości szkody powodów wynosi 893.671,81 zł netto, co oznacza, iż przy przyjęciu niedoubezpieczenia na poziomie 43,32% należne powodom odszkodowanie za uszkodzony w pożarze budynek wynosi 506.533,18 zł, tj. po obniżeniu w/w kwoty 899.671,81 zł o kwotę 387.138,62 zł stanowiącej 43,32% wartości odtworzeniowej budynku. Nie ma natomiast niedoubezpieczenia w zakresie uszkodzonych w pożarze maszyn i urządzeń, bowiem ich wartość biegła ustaliła na 115.410 zł przy sumie ubezpieczenia wskazanej w umowie ubezpieczenia na 1.000.000 zł. Bowiem według § 30 OWU zasady proporcji (niedoubezpieczenia) nie stosuje się o ile wysokość szkody nie przekracza 20% sumy ubezpieczenia, a nie budzi wątpliwości, że wysokość szkody obejmująca maszyny i urządzenia wynosząca 115.410 zł (obecnie nie kwestionowane) nie sięga 20% sumy ubezpieczenia. Ostatecznie więc należne powodom odszkodowanie za mienie uszkodzone w pożarze wynosi 697.809,17 zł, gdy pozwany nadto nie kwestionuje wysokości szkody w zakresie pozostałego mienia powodów wynoszącej 75.866 zł. W konsekwencji zasądzone na rzecz powodów na podstawie art. 805 § 1 k.c. świadczenie ubezpieczeniowe w kwocie 810.373,49 zł objęte zaskarżeniem podlegało obniżeniu do 387.138,62 zł przy uwzględnieniu tego, iż pozwany nie objął zaskarżeniem kwoty 274.574,40 zł, zaś suma obu wskazanych kwot daje 697.809,17 zł odszkodowania należnego powodom i w tym zakresie apelacja musi odnieść zamierzony skutek. Nie jest trafny zarzut naruszenia art. 481 k.c. w zw. z art. 817 k.c., bowiem to, iż w toku niniejszej sprawy stwierdzono, że odmowa wypłaty odszkodowania była nieuzasadniona nie zmienia tej oceny, iż pozwany pozostawał w opóźnieniu w spełnieniu świadczenia pieniężnego w czasie przewidzianym w umowie stron do zapłaty odszkodowania (§ 34 ust. 2 i 3 OWU). Bowiem dłużnik popada w opóźnienie w spełnieniu świadczenia wtedy, gdy nie spełnia tego świadczenia w terminie bez względu na przyczyny takiego stanu rzeczy i nie zwalnia go od tego obowiązku to, iż ostatecznie bezzasadnie przyjął, iż w ogóle nie spoczywa na nim obowiązek świadczenia na rzecz wierzyciela. Wreszcie nie jest trafny zarzut apelacji naruszenia art.

§ 1k.p.c.

przez dopuszczenie dowodów zgłoszonych przez powodów w piśmie z 8 maja 2012 r., bowiem aczkolwiek według unormowania tego przepisu powód w pozwie powinien podać wszystkie fakty, twierdzenia i dowody na poparcie dochodzonego roszczenia, to jednak nie może on antycypować zarzutów pozwanego wobec zgłoszonego roszczenia. Jeśli więc pozwany podjął w odpowiedzi na pozew obronę opartą na zarzutach wcześniej nie artykułowanych to niewątpliwie potrzeba powołania przez powoda twierdzeń i dowodów na ich odparcie powstała później niż w pozwie i w ten sposób nie została naruszona zasada prekluzji procesowej wynikającej z art.

§ 1k.p.c.

Zwłaszcza, że podnosząc powyższy zarzut, pozwany nie sformułował żadnych wniosków co do wpływu ewentualnego uchybienia przepisowi art.

§ 1k.p.c.

na wynik sprawy. Z tych przyczyn Sąd Apelacyjny orzekł jak w sentencji na podstawie art. 386 § 1 k.p.c. oraz art. 385 k.p.c. O kosztach postępowania w obu instancjach orzeczono na podstawie art. 100 k.p.c. przy uwzględnieniu tego, iż w postępowaniu przed Sądem I instancji powodowie utrzymali się w 47% ze swym roszczeniem. W tym miejscu stwierdzić trzeba, iż zażalenie pozwanego skierowane przeciwko rozstrzygnięciu Sądu I instancji o kosztach postępowania, którym Sąd ten zasądził od pozwanego na rzecz powodów koszty zastępstwa procesowego w kwocie 9.395,30 zł (pkt 4), a kwestionujące przyznanie powodom tych kosztów w wysokości dwukrotnej stawki minimalnej wynagrodzenia adwokackiego nie jest usprawiedliwione co do zasady. Wysokość kosztów poniesionych przez stronę reprezentowaną przez adwokata ustala sąd biorąc pod uwagę niezbędny nakład pracy pełnomocnika oraz czynności podjęte przez niego w sprawie, a także charakter sprawy i wkład pełnomocnika w przyczynienie się do jej wyjaśnienia i rozstrzygnięcia (art. 109 § 2 k.p.c.). Z tego punktu widzenia charakter sprawy z uwzględnieniem stanowiska procesowego pozwanego oraz nakład pracy pełnomocnika powodów uzasadniają podwyższenie jego wynagrodzenia do wysokości dwukrotnej stawki minimalnej tj. do kwoty 14.400 zł (§ 6 pkt 7 w zw. z § 2 ust. 1 i 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu - tekst jednolity Dz. U. z 2013 r., poz. 461). Tym samym, ustalając koszty poniesione przez strony w postępowaniu przed Sądem I instancji należało wziąć pod uwagę, iż powodowie ponieśli je w kwocie 14.417 zł, zaś pozwany w kwocie 4.897,18 zł wydatków na koszty opinii biegłego sądowego. Przy uwzględnieniu tego i stosunku 47% w jakim powodowie utrzymali się ze swym roszczeniem należało zasądzić na ich rzecz kwotę 4.181 zł. Stosownie do wyniku sprawy obniżono także kwotę opłaty od pozwu, którą należało pobrać od pozwanego, a od ponoszenia której powodowie byli zwolnieni (pkt 5 wyroku). Jeśli chodzi o koszty postępowania apelacyjnego to rozdzielono je przy uwzględnieniu tego, że pozwany utrzymał się ze swym żądaniem w tym postępowaniu w 47% i poniósł koszty w wysokości 40.519 zł opłaty od apelacji, zaś pozwany w wysokości 5.400 zł obejmujące wynagrodzenie adwokackie w postępowaniu apelacyjnym (§ 13 ust. 1 pkt 2 w zw. z § 6 pkt 7 cyt. rozporządzenia z 28.09.2002 r.). (...)

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.