kc poprzez jego niewłaściwe zastosowanie i wskutek tego przyjęcie, że roszczenia dochodzone w niniejszym procesie nie uległy przedawnieniu. Wobec powyższego skarżący wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez oddalenie powództwa, zasądzenie od powoda na rzecz pozwanego kosztów procesu według norm prawem przepisanych; zasądzenie kosztów postępowania apelacyjnego także według norm prawem przepisanych. Powód wniósł o oddalenie powództwa i zasądzenie kosztów postępowania apelacyjnego także według norm prawem przepisanych. Sąd Okręgowy zważył, co następuje: Apelacja okazała się zasadna. Sąd Rejonowy poczynił prawidłowe ustalenia, co do wszystkich okoliczności faktycznych istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy. Nie były one także kwestionowane w postępowaniu apelacyjnym. Z tych względów Sąd Okręgowy w całości jej podziela i przyjmuje za własne. Sąd drugiej instancji rozpoznaje sprawę w granicach apelacji, a graniach zaskarżenia bierze pod uwagę naruszenia przepisów prawa procesowego. Oznacza to także i to, że z urzędu stosuje przepisy prawa materialnego. Realizując tę powinność w pierwszej kolejności zauważyć należy, że Sąd Rejonowy wadliwie zakwalifikował charakter dochodzonego przez powoda roszczenia, skoro doszedł do wniosku, że jest to odszkodowanie w rozumieniu art. 444 § 1 kc. Skoro powód niespornie wywodził swoje roszczenie z tytułu utraty zdolności do pracy zarobkowej (w ramach prowadzonej działalności gospodarczej), to nie ulega żadnej wątpliwości, że żądał z tego tytułu renty (w kwocie po 3481,80 zł) – w rozumieniu art. 444 § 2 kc. Oczywiście jest to roszczenie odszkodowawcze „sensu largo”, ale mające postać renty „wyrównawczej”, a tej treści konkluzja znajduje potwierdzenie także w ukształtowanym od kilkudziesięciu lat orzecznictwie (p. m.in. wyrok SN z dnia 4.10.2011r. I PK 48/11, ale i analogicznie – wyrok SN z dnia 3.12.2009r. II CSK 278/09; analogicznie – wyrok SN z dnia 19.02.2015r. III CSK 167/14). Ta zmieniona przez Sąd Okręgowy na prawidłową, prawnomaterialna kwalifikacja postaci dochodzonego w niniejszym postępowaniu roszczenia, miała bezpośredni wpływ na ostateczną weryfikację zgłoszonego przez pozwanego zarzutu przedawnienia. Ma rację skarżący, o ile zarzuca Sądowi pierwszej instancji naruszenie przywołanych w apelacji przepisów prawa materialnego i wyprowadzenie błędnego wniosku, co do tego, że zgłoszone przez powoda roszczenie nie uległo przedawnieniu. Sąd pierwszej instancji wadliwie przyjął, że przedmiotem dochodzonego w niniejszym postępowaniu roszczenia jest odszkodowanie (w rozumieniu art. 444 § 1 kc), którego przedawnienie należy oceniać na podstawie art. 442 2 § 2 kc. Tym czasem, okresowy – co oczywiste – charakter świadczenia rentowego z tytułu utraty zdolności do pracy zarobkowej, a więc i utraty zdolności do wypracowywania dochodu z tytułu prowadzenia działalności gospodarczej, obligował do oceny zarzutu przedawnienia z uwzględnieniem owej „okresowości”. W tym miejscu w zasadzie można by poprzestać jedynie na przywołaniu trafnego stanowiska, jakie skarżący przedstawił w apelacji, wraz z zawartą w niej argumentacją, popartą właściwie wskazanym orzecznictwem. To wszystko Sąd Okręgowy w całości podziela. Niezależnie od tego, raz jeszcze podkreślić należy, że czym innym jest przedawnienie samego roszczenia o rentę - co do samej zasady, które należy ocenić na podstawie art.
kc (o ile oczywiście źródłem roszczenia o rentę, jak w niniejszej sprawie jest występek), a czym innym – pozostaje już przedawnienie roszczenia o poszczególne, okresowo wymagalne, części renty, co należy oceniać już na podstawie art. 118 zd. 1 in fine kc. Istota tego rozróżnienia tkwi w prawidłowej wykładni relacji, w jakiej pozostaje przepis art.
art. 118 kc. Jak wyjaśnił to Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 4.10.2011r. I PK 48/11, ale także i w wyroku z dnia 19.02.2015r. III CSK 167/14 (w tym drugim przypadku na potrzeby oceny przedawnienia roszczenia o rentę z art. 446 § 2 k.c.) poszczególne świadczenia (raty) rentowe przedawniają się - jako świadczenia okresowe - w terminie trzech lat od dnia wymagalności każdej z rat (art. 118 k.c.). Natomiast roszczenie o rentę (o prawo do renty) - jak każde roszczenie majątkowe - ulega przedawnieniu, ale zasady przedawnienia tego roszczenia w pierwszej kolejności zostały określone w przepisach dotyczących tego świadczenia, a dopiero w drugiej kolejności, w sprawach w nich nieuregulowanych, stosuje się przepisy ogólne. Do przedawnienia roszczenia o rentę z tytułu rozstroju zdrowia lub uszkodzenia ciała (w wyniku czynu niedozwolonego) i utraty wskutek tego (całkowitej lub częściowej) zdolności do pracy zarobkowej zastosowanie ma art.
k.c. Przy ocenie biegu terminu przedawnienia roszczenia o rentę wyrównawczą każdorazowo należy dokonać rozróżnienia pomiędzy roszczeniem o rentę rozumianym jako roszczenie o przyznanie prawa do renty wyrównawczej, a roszczeniem o wymagalną rentę, czyli o zapłatę poszczególnych rat renty. Rozróżnienie to zostało w orzecznictwie szczegółowo opisane w uchwale składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z 19 listopada 1965 r., III PO 32/64 (OSNCP 1966, nr 6, poz. 90). Według Sądu Najwyższego należy odmiennie traktować - w świetle przepisów o przedawnieniu - roszczenia o rentę oparte na przepisach o czynach niedozwolonych, a odmiennie - roszczenia o poszczególne świadczenia okresowe tej renty. Gdy jednak przedawni się prawo do renty, to tym samym przedawni się roszczenie o zaległe świadczenie okresowe. Jak wskazał Sąd Najwyższy, wprawdzie uchwała ta została podjęta w odniesieniu do przepisów Kodeksu zobowiązań, jednak wyrażony w niej pogląd na temat różnic pomiędzy roszczeniem o rentę, a roszczeniem o zaległe świadczenie okresowe tej renty nie utracił aktualności pod rządami Kodeksu cywilnego. O zachowaniu aktualności wskazanego rozróżnienia po wejściu w życie Kodeksu cywilnego - z tym zastrzeżeniem, że roszczenia o zaległe świadczenia okresowe renty przedawniają się z upływem trzech lat (powód nie może dochodzić zaległych rat renty za okres dłuższy niż trzy lata wstecz od daty wniesienia pozwu) - Sąd Najwyższy wielokrotnie przypominał w późniejszych orzeczeniach (por. np. wyrok z 5 marca 1970 r., I PR 2/70, OSNCP 1970 nr 11, poz. 205). To rozróżnienie przekłada się na sposób ustalenia początku biegu przedawnienia roszczenia powoda o rentę. Bieg przedawnienia roszczeń o zaległe raty rentowe nie może rozpocząć się wcześniej niż bieg przedawnienia roszczenia o rentę (o prawo do renty). Stąd też początek biegu przedawnienia roszczenia o rentę może być wcześniejszy, ale nigdy późniejszy, od początku biegu przedawnienia roszczenia o zaległe świadczenia okresowe (por. wyrok Sądu Najwyższego z 5 czerwca 1974 r., I PR 184/74, LEX nr 14261). Wprawdzie początek biegu przedawnienia roszczeń z czynu niedozwolonego został określony w art. 442 § 1 k.c. (podobnie w art.
120 § 1 w związku z art. 118 k.c., jednakże wymagalność poszczególnych rat renty łączy się na tyle ściśle z wymagalnością samej renty, że podlegają one temu samemu reżimowi. Inaczej mówiąc, skuteczne podniesienie zarzutu przedawnienia roszczenia o rentę (o prawo do renty) według art.
oznacza bezzasadność roszczeń o poszczególne raty renty, choćby nie były one jeszcze przedawnione według art. 120 § 1 w związku z art. 118 k.c. (por. wyrok Sądu Najwyższego z 7 stycznia 2011 r., I PK 142/10, LEX nr 786795). Natomiast w odwrotnej sytuacji, tj. w przypadku, kiedy w dacie wytoczonego powództwa roszczenie o prawo do renty – co do zasady, nie jest jeszcze przedawnione, nie oznacza to, że roszczenie o wszystkie jej zaległe raty także nie zostaje przedawnione, skoro bieg terminu przedawnienia roszczeń o poszczególne części świadczenia rentowego łączy się ściśle z datami ich wymagalności w poszczególnych okresach. Te wszystkie uwagi z oczywistych względów zachowują aktualność także na potrzeby rozważenia przedawnienia roszczenia o prawo do świadczenia rentowego – co do samej zasady, jeżeli zachowanie stanowiące podstawę owego roszczenia ma charakter występku (art.
k.c.), jak i zachowują aktualność na potrzeby rozważenia przedawnienia roszczenia już o konkretne świadczenia rentowe z tego tytułu (art. 118 zd. 1 in fine k.c.) Reasumując, czym innym jest ocena przedawnienia roszczenia o rentę, co do samej zasady, a czym innym ocena przedawnienia roszczeń o kolejne – wymagalne w pewnych okresach, np. miesięcznych części świadczenia rentowego, czyli kolejne elementy świadczeń okresowych. Jeżeli w tym pierwszym przypadku, kiedy źródłem roszczenia jest odpowiedzialność deliktowa, a sam delikt ma postać występku, ocena zarzutu przedawnienia łączy się ze stosowaniem art.
(jako przepisu szczególnego wobec art. 118 zd. 1 in principio k.c.), w części dotyczącej 20 – to letniego terminu przedawnienia, to w tej drugiej sytuacji podstawą weryfikacji zarzutu przedawnienia jest już art. 118 zd. 1 in fine k.c. O ile bowiem art.
118 zd. 1 in principio k.c., to nie ma takiego przepisu szczególnego – w rozumieniu art. 118 zd. 1 in fine k.c., tj. odmiennie regulującego termin przedawnienia samego roszczenia okresowego, który derogowałby obowiązujący w tym zakresie przepis ogólny, czyli w brzmieniu wynikającym wprost z art. 118 zd. 1 in fine k.c. To, że art.
nie stanowi przepisu szczególnego w stosunku do ogólnej reguły przedawnienia roszczeń okresowych (stanowiącej o trzyletnim terminie), że taki przepis szczególny w tym przypadku nie istnieje, znajduje potwierdzenie także w jednym z orzeczeń przywołanych w samej apelacji, z trafnie wskazanym przykładem dotyczącym art. 125 k.c., gdzie ustawodawca rzeczywiście wprost odmiennie uregulował termin przedawnienia roszczenia o świadczenia okresowe, stwierdzone prawomocnym wyrokiem. Uwzględniając dotychczasowe rozważania, jak i biorąc pod uwagę okres czasu, za jaki powód dochodził roszczenia rentowego z tytułu utraty zdolności do pracy zarobkowej, nie ulega żadnej wątpliwości to, że w dacie wytoczenia powództwa o zasądzenie tego świadczenia, roszczenie o nie było już w całości przedawnione. Tym samym pozwany mógł uchylić od jego zaspokojenia, z czego skutecznie skorzystał (art.117 § 2 k.c.). W tym stanie rzeczy Sąd Okręgowy na podstawie art. 386 § 1 k.p.c. orzekł jak w pkt. 1.a sentencji. Konsekwencją zmiany zaskarżonego wyroku co do meritum, była także konieczność jego zmiany w zakresie rozstrzygnięcia o kosztach procesu (pkt. 1.b), czego Sąd Okręgowy dokonał stosownie do treści art. 98 § 1 k.p.c. oraz § 2 pkt. 6 Rozp. M.. Spr. z dnia 22.10.2015r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz.U.z 2018r. poz. 265). Stosując odpowiednio zasadę wyrażoną w art. 98 § 1 kpc poprzez art. 113 ust. 1 u.k.s.c zmianie uległo także zaskarżone orzeczenie w zakresie kosztów sądowych (pkt. 1.c sentencji). Z kolei o kosztach postępowania apelacyjnego Sąd Okręgowy orzekł (pkt. 2 sentencji) na podstawie art. 98 § 1 k.p.c. w zw. z art. 108 § 1 k.p.c. oraz § 2 pkt. 6, § 10 ust. 1 pkt. 1 Rozp. M.. Spr. z dnia 22.10.2015r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz.U.z 2018r. poz. 265). SSO Barbara Dziewięcka SSO Mariusz Broda SSO Bartosz Pniewski (...)
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.