← Polska

I C 346/18

Sygn. akt: I C 346/18 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 25 czerwca 2019 r. Sąd Rejonowy w Gdyni I Wydział Cywilny w składzie następującym: Przewodniczący: SSR Małgorzata Żelewska Protokol

§ 1kc.

Zgodnie z art. 822 § 1 i 4 kc przez umowę ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej zakład ubezpieczeń zobowiązuje się do zapłacenia określonego w umowie odszkodowania za szkody wyrządzone osobom trzecim, względem których odpowiedzialność za szkodę ponosi ubezpieczający albo osoba, na której rzecz została zawarta umowa ubezpieczenia. Uprawniony do odszkodowania w związku ze zdarzeniem objętym umową ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej może dochodzić roszczenia bezpośrednio od zakładu ubezpieczeń. Na mocy natomiast art.

§ 1

kc o ile nie umówiono się inaczej, suma pieniężna wypłacona przez zakład ubezpieczeń z tytułu ubezpieczenia nie może być wyższa od poniesionej szkody. Dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy istotne znaczenie miały także przepisy art. 361 § 2 kc, zgodnie z którym w braku odmiennego przepisu ustawy lub postanowienia umowy, naprawienie szkody obejmuje straty, które poszkodowany poniósł, oraz art. 363 § 1 kc, który stanowi, że co do zasady naprawienie szkody winno nastąpić według wyboru poszkodowanego, bądź przez przywrócenie do stanu poprzedniego, bądź przez zapłatę odpowiedniej sumy pieniężnej, przy czym gdyby przywrócenie do stanu poprzedniego pociągało za sobą dla zobowiązanego nadmierne koszty, roszczenie poszkodowanego ogranicza się do świadczenia w pieniądzu. Należy mieć na uwadze, że odpowiedzialność ubezpieczyciela nie ma charakteru samoistnego, niezależnego od odpowiedzialności ubezpieczonego tj. sprawcy szkody, lecz akcesoryjny, jako że ubezpieczyciel odpowiada tylko w takim zakresie, w jakim odpowiedzialność ponosi ubezpieczony, i tylko jeśli ubezpieczonemu odpowiedzialność taką można przypisać. Podstawę odpowiedzialności ubezpieczonego stanowi natomiast art. 415 kc, zgodnie z którym kto z winy swej wyrządził drugiemu szkodę, obowiązany jest do jej naprawienia. Przesłankami odpowiedzialności w świetle art. 415 kc są: zaistnienie zdarzenia szkodzącego (czynu niedozwolonego), wystąpienie szkody, zaistnienie adekwatnego związku przyczynowego pomiędzy zdarzeniem szkodzącym a szkodą, bezprawność zachowania sprawcy czynu niedozwolonego oraz wina sprawcy takiego zdarzenia. Podstawową przesłanką odpowiedzialności deliktowej za czyn własny jest bezprawność zachowania sprawcy. W świetle stanowiska judykatury bezprawne jest zachowanie sprzeczne z obowiązującym porządkiem prawnym, przez który rozumie się nakazy i zakazy wynikające z normy prawnej, jak również nakazy i zakazy wynikające z norm moralnych i obyczajowych, czyli zasad współżycia społecznego (por. wyrok SN z dnia 21 maja 2015r., IV CSK 539/14, L.). Bezprawność jest kategorią obiektywną (obiektywna nieprawidłowość postępowania). Czyn będzie cechował się bezprawnością, jeżeli będzie sprzeczny przede wszystkim z obowiązującym prawem. Nie chodzi tu wyłącznie o sprzeczność z normami prawa cywilnego, ale o sprzeczność z normami prawa pozytywnego bez względu na ich źródła czy przyporządkowanie do określonej gałęzi prawa. Normy te muszą mieć charakter abstrakcyjny, nakładając powszechny obowiązek określonego zachowania, a więc nakazując lub zakazując generalnie oznaczonym podmiotom określonych zachowań w określonych sytuacjach (por. M. Gutowski (red.), Kodeks cywilny. Tom II. Komentarz. Art. 353–626. Wyd. 2, Warszawa 2019). Zdaniem Sądu, w ustalonym stanie faktycznym nie ma podstaw do stwierdzenia bezprawności zachowania ubezpieczonego przedsiębiorcy. Taki wniosek przede wszystkim wynika z treści opinii przedstawionej przez biegłą sądową z zakresu budownictwa. Na wstępie należy określić miejsce i okoliczności zdarzenia. Z zeznań powódki – stanowiących jedyny dowód na tę okoliczność – wynika, że do upadku doszło po przekroczeniu progu drzwi wyjściowych na ogródek. Powódka ześlizgnęła się lewą nogą ze stopnia schodów, straciła równowagę i upadła. W świetle opinii biegłej stan techniczny schodów, na których doszło do upadku nie budzi wątpliwości. Jak wskazała biegła E. C. stopnie obłożone są drobnowymiarową kostką betonową barwioną w kolorze czerwonym, a krawędzie są obłożone dookoła okrągłymi elementami betonowymi o szarym kolorze. Nawierzchnia schodów nie ma żadnych odkształceń, spękań ani wyszczerbień. Biegła wskazała także, że stopnie wyjściowe z budynku kontrastują z szarą barwą posadzki korytarza budynku. A zatem zachowane zostały warunki techniczne, o jakich mowa w przepisach wykonawczych. Zgodnie bowiem z treścią § 71 ust. 4 rozporządzenie Ministra Infrastruktury w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie z dnia 12 kwietnia 2002r. (Dz.U. z 2019 r. poz. 1065) krawędzie stopni schodów w budynkach mieszkalnych wielorodzinnych i użyteczności publicznej powinny wyróżniać się kolorem kontrastującym z kolorem posadzki. Zważyć należy, iż strona powodowa zarzucała brak należytego oznaczenia stopnia (brak ostrzeżenia o stopniu umieszczonego na stronie wewnętrznej drzwi wyjściowych na ogród), a także brak należytego oświetlenia awaryjnego schodów. W świetle opinii biegłej sądowej powyższe zarzuty należało jednak uznać za nieuzasadnione. Biegła E. C. wyjaśniła bowiem, że przepisy techniczno – budowlane nie przewidują ani obowiązku umieszczania na drzwiach wyjściowych ostrzeżenia o stopniu znajdującym się za tymi drzwiami, ani także nie wymagają instalowania w pomieszczeniach przeznaczonych dla mniej niż 200 osób żadnego dodatkowego oświetlenia na wypadek awarii. Wedle § 181 ust. 3 pkt 1 lit. b powołanego powyżej rozporządzenia Ministra Infrastruktury awaryjne oświetlenie ewakuacyjne należy stosować w pomieszczeniach audytoriów, sal konferencyjnych, czytelni, lokali rozrywkowych oraz sal sportowych, przeznaczonych dla ponad 200 osób. Przedmiotowy lokal nie był przeznaczony dla tak znacznej ilości osób, a zatem nie był objęty takim obowiązkiem. Jedynym stwierdzonym przez biegłą uchybieniem był brak wyróżnienia stopnia schodów kolorem kontrastującym od koloru chodnika, co stanowiło naruszenie wymogu określonego w § 306 ww. Rozporządzenia. Okoliczność ta jednak nie miała żadnego znaczenia dla powstania szkody i zaniechanie ubezpieczonego nie pozostaje w adekwatnym związku przyczynowym z upadkiem powódki. Podkreślić bowiem należy, iż do upadku powódki nie doszło na styku chodnika ze stopniem schodów, lecz na stopniu tuż po przekroczeniu progu drzwi wyjściowych. Nawet, gdyby stopnie schodów oraz chodnik były oznaczone kolorami kontrastującymi ze sobą, to nie miałoby to wpływu na możliwość zaistnienia wypadku, tym bardziej, że do zdarzenia doszło w zupełnej ciemności. Zatem, w świetle poczynionych powyżej ustaleń należało stwierdzić, że przedsiębiorca ubezpieczony w zakresie odpowiedzialności cywilnej w pozwanym zakładzie ubezpieczeń nie naruszył swoim zachowaniem żadnych przepisów technicznych związanych z utrzymaniem obiektu i tym samym jego zachowanie nie może zostać uznane za bezprawne. Ponadto, brak jest podstaw do przypisania mu winy za zaistnienie przedmiotowego zdarzenia w najlżejszej choćby postaci. S. S. w sposób należyty dbał o stan schodów, co potwierdza opinia biegłej. Nadto, gdy wskutek siły wyższej obiekt został pozbawiony dostępu do energii elektrycznej, pracownicy powoda porozstawiali na sali, a także w korytarzu i toalecie świece. Mało tego, sam ubezpieczony niezwłocznie przybył do restauracji, aby uruchomić agregat prądotwórczy i zapewnić prąd na potrzeby weselnego przyjęcia. Podkreślić przy tym należy, iż przepisy prawa nie wymagają w takiej nadzwyczajnej sytuacji bezwzględnego zapewnienia oświetlenia awaryjnego. W tych okolicznościach, skoro ubezpieczonemu nie można przypisać bezprawności i winy, nie ma podstaw do przyjęcia odpowiedzialności pozwanego zakładu ubezpieczeń za zaistniałe zdarzenie z udziałem powódki. Zwrócić także należy uwagę, że bezsporny w sprawie był fakt, że powódka – w odróżnieniu od innych uczestników zabawy weselnej – nie oświetlała sobie drogi latarką. Nawet, jeśli takiego urządzenia nie posiadała (np. w telefonie komórkowym), powinna je pożyczyć od innej osoby (tak jak pożyczyła nakrycie wierzchnie). Udając się w miejsce, które z powodu siły wyższej, nie było oświetlone, mając ubrane buty na wysokim obcasie, na podstawie zwykłego doświadczenia życiowego, powódka była w stanie przewidzieć, że może natrafić na jakąś przeszkodę i z tego względu powinna zachować należytą (wzmożoną) ostrożność. Mając powyższe na uwadze – na mocy art. art. 822 § 1 i 4 kc i art.

§ 1kc a contrario – powództwo podlegało oddaleniu.

O kosztach procesu Sąd orzekł na mocy art. 98 kpc i zgodnie z zasadą odpowiedzialności za wynik sprawy zasądził od przegrywającej niniejszy spór powódki na rzecz pozwanego kwotę 3.617 zł z tytułu kosztów zastępstwa procesowego. Na zasądzoną kwotę składają się: opłata za czynności fachowego pełnomocnika pozwanego będącego adwokatem w stawce minimalnej obliczonej od wartości przedmiotu sporu (3.600 zł), zgodnie z § 2 pkt 5 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015r. w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz opłata skarbowa od pełnomocnictwa (17 zł). Ponadto, na podstawie art. 98 kpc w zw. z art. 5 ust. 1 pkt 3, art. 8 ust.1 i art. 83 i 113 ust. 1 ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych (Dz.U.2018.300 z późn. zm.) Sąd nakazał ściągnąć od powódki, która przegrała niniejszy spór koszty wyłożone tymczasowo przez Skarb Państwa – Sąd Rejonowy w Gdyni na pokrycie kosztów opinii biegłego sądowego w wysokości 132,79 zł.

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.