przez jego błędną wykładnię i przyjęcie, że zastrzeżenie przez pozwanego w aneksie prawa do dowolnego decydowania o wysokości kursu CHF, a przez to o wysokości rat kredytowych i zadłużenia powodów nie narusza rażąco interesów konsumenta, w sytuacji gdy naruszenie ww. przepisu winno stanowić podstawę do stwierdzenia niedozwolonego charakteru postanowień umownych oraz w konsekwencji uznanie umowy kredytowej za całkowicie nieważną;
przez jej zastosowanie i błędne przyjęcie, że jej wprowadzenie usankcjonowało niedozwolony charakter postanowień umownych stosowanych przez pozwanego w sytuacji, gdy wykładnia art.
potwierdzona jednoznacznie uchwałą 7 sędziów Sądu Najwyższego z 20 czerwca 2018 r. III CZP 29/17 stanowi, że oceny, czy postanowienie umowne jest niedozwolone dokonuje się według stanu z chwili zawarcia umowy (chwili dokonania czynności wprowadzającej dane postanowienia); 13. art. 12 ust. 1 pkt. 4 w zw. z art. 5 i 6 ustawy z dnia 23 sierpnia 2007 r. o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym poprzez ich błędną wykładnię polegającą na błędnym przyjęciu, że pozwany nie zaniechał przedstawienia istotnych informacji o kredycie i umowie kredytowej, a także pominięciu faktu, że pozwany przedstawił powodom nieprawdziwe informacje dotyczące istotnych dotyczące kredytu, podczas gdy w niniejszym stanie faktycznym postępowanie pozwanego w zakresie wypełnienia obowiązku informacyjnego winno być uznane za nieuczciwą praktykę rynkową. W oparciu o powyższe zarzuty powodowie wnieśli o zmianę zaskarżonego wyroku i rozstrzygnięcie co do istoty sprawy poprzez pozbawienie w całości wykonalności spornego bankowego tytułu egzekucyjnego, ewentualnie o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy sądowi I instancji do ponownego rozpoznania. W uzasadnieniu apelacji skarżący stwierdzili, że kwestionują ważność Aneksu nr (...) ponieważ przy jego zawieraniu otrzymali od pracownika pozwanego jedynie wybiórczo dobrane informacje, koncentrujące się na pozornych zaletach umowy (niższe raty). Nie mieli jednak informacji o tym, że wskutek zmian kursowych możliwy jest wzrost kapitału kredytu w złotówkach. Natomiast sam aneks przedłożony im do podpisu stanowił wzorzec umowny stosowany przez pozwanego, nie podlegający negocjacjom, ani zmianom. Zdaniem skarżących, w złożonym przez nich oświadczeniu o poddaniu się egzekucji na podstawie bankowego tytułu egzekucyjnego nie została sprecyzowana kwota zadłużenia. Wskazano jedynie kwotę, do której dług może być egzekwowany. Dodatkowo kwota wskazana w (...) i oświadczeniu o poddaniu się egzekucji została określona w CHF bez wskazania sposobu przeliczenia na złotówki, co samo w sobie jest podstawą pozbawienia tego tytułu wykonalności. Co więcej, pozwany nie wykazał, aby kwoty, na które wypełniony został tytuł egzekucyjny, były zgodne z rzeczywistością. Zdaniem powodów samo skorzystanie przez bank w niniejszej sprawie z wypowiedzenia umowy rażąco narusza ich interesy, ponieważ wypowiedzenie takie powoduje postawienie w stan wymagalności całego zadłużenia kredytowego. Skorzystanie z tego prawa przez bank wywołuje tym samym skutek nieproporcjonalny do skali rzekomego naruszenia umowy. Szczególnie, że bank miał możliwość dochodzenia na drodze sądowej zaległych rat. Rozważenia wymagało też, czy wypowiedzenie umowy kredytowej nie stanowiło nadużycia prawa w sytuacji, gdy pozwany uzależnił rozwiązanie umowy z powodami od spełnienia świadczenia w całości. Pozwany – Bank (...) S.A. w W. wniósł o oddalenie apelacji i zasądzenie od powodów kosztów postępowania w II instancji. Sąd Apelacyjny zważył, co następuje: Apelacja powodów nie mogła odnieść spodziewanego przez nich skutku, choć część zarzutów jest uzasadniona. Odnosząc się w pierwszym rzędzie do zarzutu naruszenia art. 480 § 1 pkt 2 k.p.c., którego uwzględnienie niweczyłoby potrzebę badania pozostałych kwestii spornych w tej sprawie, Sąd Apelacyjny zważył, że stanowisko Sądu Okręgowego dotyczące obowiązywania art. 96 ust 1 i 2 Prawa bankowego w dacie wystawienia bankowego tytułu egzekucyjnego nr (...), to jest w dniu 17 lutego 2015 r., jest prawidłowe. Należy podkreślić, że sporny bankowy tytuł egzekucyjny został wystawiony przed datą orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego, a więc w czasie, gdy nie było podstaw do uznania podstawy prawnej jego wystawienia za sprzeczną z Konstytucją R.P. Kwestia jego legalności nie budzi też wątpliwości w świetle art. 11ust 3 ustawy z 25 września 2015 r. o zmianie ustawy – Prawo bankowe oraz niektórych innych ustaw, którego legalność i konstytucyjność nie jest kwestionowana. Przede wszystkim zaś Sąd Apelacyjny podziela w całości zaprezentowaną w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku ocenę skutków wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 14 kwietnia 2015 r., (...) i zawartego w nim orzeczenia o odroczeniu utraty mocy uznanych za niekonstytucyjne przepisów art. 96 ust 1 i 97 ust 1 Prawa bankowego. Pomimo więc utraty z dniem 1 sierpnia 2016 r. mocy obowiązującej przez art. 96 ust. 1 i art. 97 ust. 1 Prawa bankowego, bankowy tytuł egzekucyjny wystawiony przed tą datą, w stosunku do którego przed 1 sierpnia 2016 r. wystąpiono o nadanie klauzuli wykonalności, a więc także tytuł sporny w tej sprawie, zachowuje skuteczność i po zaopatrzeniu w klauzulę wykonalności może stanowić podstawę egzekucji. Odnosząc się do pozostałych podniesionych w apelacji zarzutów naruszenia prawa procesowego Sąd Apelacyjny zważył, że zarzut dotyczący naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. skarżący uzasadnili przypisując sądowi I instancji uznanie za wiarygodne twierdzeń tylko jednej ze stron, choć wyjaśnienia powodów były spójne i logiczne, a ich nacechowanie emocjonalne stanowiło naturalną konsekwencję sytuacji, w której się znaleźli. Tymczasem jednak Sąd Okręgowy omówił wyczerpująco zeznania powodów w zakresie, w którym uznał je za niewiarygodne, a dotyczące: przyczyn zawierania trzech kolejnych Ugód, przyczyn złożenia wniosku o przewalutowanie kredytu oraz zakresu ich wiedzy o mechanizmie indeksacji kredytu i stosowanych kursów przeliczeniowych i ocenił je w świetle całego zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, przytaczając również sekwencję poszczególnych zdarzeń i poddając twierdzenia powodów analizie z punktu widzenia zasad logiki i doświadczenia życiowego. Sąd Apelacyjny miał też na uwadze, że zeznania stron cechowały się nie tylko chaotycznością wynikającą z wyrażanego przez nich poczucia pokrzywdzenia i bezradności wobec konsekwencji przewalutowania kredytu w zaufaniu do banku i udzielanych przez niego informacji. Powodowie prezentowali też stanowisko pozostające w oczywistej sprzeczności z treścią dokumentów, których istnienie i zaakceptowanie przez złożenie własnoręcznych podpisów ostatecznie przyznali. Dotyczy to w szczególności liczby i rodzaju umów kredytowych, których spłata była istotą spornego kredytu konsolidacyjnego, jak również decyzji o powiększeniu sumy kredytu przeznaczonego na cele konsumpcyjne. W ocenie Sądu Apelacyjnego Sąd Okręgowy ocenił więc zebrany materiał dowodowy w sposób odpowiadający wymogom art. 233 § 1 k.p.c. Przepis ten daje wyraz obowiązującej w procedurze cywilnej zasadzie swobodnej oceny dowodów. Jej założenia sprowadzają się do przyjęcia, że ocena dowodów zgromadzonych w sprawie pod względem ich wiarygodności i mocy stanowi element dyskrecjonalnej władzy sądu. Jest jego podstawowym zadaniem, wyrażającym istotę sądzenia, a więc rozstrzygania kwestii spornych w warunkach niezawisłości, na podstawie własnego przekonania sędziego, przy uwzględnieniu całokształtu zebranego materiału (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 16 lutego 1996 r., II CRN 173/95, LEX nr 1635264). Przy czym swoboda nie oznacza tu dowolności. W wyroku z dnia 10 czerwca 1999 r., II UKN 685/98 (OSNAPiUS 2000, nr 17, poz. 655), Sąd Najwyższy stwierdził, że normy swobodnej oceny dowodów wyznaczone są wymaganiami prawa procesowego, doświadczenia życiowego oraz regułami logicznego myślenia, według których sąd w sposób bezstronny, racjonalny i wszechstronny rozważa materiał dowodowy jako całość, dokonuje wyboru określonych środków dowodowych i ważąc ich moc oraz wiarygodność, odnosi je do pozostałego materiału dowodowego. Aby więc skutecznie zarzucić sądowi naruszenie art. 233 § 1 k.p.c. należy wskazać na takie słabości w zaprezentowanej ocenie zgromadzonych dowodów, które dyskwalifikują ją z uwagi na naruszenie zasad logicznego rozumowania; oparcie się na dowodach przeprowadzonych z naruszeniem zasady wszechstronnego rozważenia zebranego materiału dowodowego, bez uwzględnienia wymagań dotyczących źródeł dowodzenia oraz uchybienie zasadzie bezpośredniości, a także uchybienie wymaganej od sędziego znajomości przepisów, doktryny i orzecznictwa oraz zaniechanie uwzględnienia aktualnych informacji dotyczących różnych faktów życia społecznego, wymogów ogólnej kultury prawnej, jak również znajomości systemu pozaprawnych reguł i ocen społecznych, do których odsyłają przepisy obowiązującego prawa. W tym kontekście podniesione przez skarżących zarzuty naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. nie mogą być uznane za uzasadnione. Poza przedstawieniem adekwatnego ich zdaniem w tej sprawie wyjaśnienia przyczyn prezentowanego przez nich w toku rozprawy emocjonalnego zaangażowania w treść zeznań (które także Sąd Okręgowy uwzględnił w swojej ocenie), powodowie nie wskazali takich wad rozumowania zaprezentowanego przez sąd I instancji, które podważałyby jego prawidłowość. Nie wyjaśnili też w uzasadnieniu apelacji, jakie ewentualnie błędne ustalenia co do faktów miałyby wynikać z kwestionowanej przez nich oceny ich zeznań. Tak uzasadnione zarzuty nie są zaś wystarczające dla skutecznego zakwestionowania dokonanej przez sąd oceny materiału dowodowego. W tej sytuacji Sąd Apelacyjny uznał ustalony przez Sąd Okręgowy stan faktyczny sprawy za wyczerpujący i odpowiadający wynikom postępowania dowodowego, a w konsekwencji za prawidłowo zakreśloną podstawę faktyczną rozstrzygnięcia. W ocenie Sądu Apelacyjnego po części uzasadniony był natomiast zarzut naruszenia art. 232 k.p.c. w zw. z art. 840 § 1 pkt 1 k.p.c.: Skarżący stoją tu na stanowisku, że to na pozwanym spoczywał w tej sprawie ciężar udowodnienia kwoty objętej tytułem wykonawczym. Sąd Apelacyjny w pierwszym rzędzie stwierdził jednak, że kwestia ta należy do sfery stosowania prawa materialnego, to jest art. 6 k.c. w zw. z art. 480 § § 1 pkt 1 k.p.c. Choć bowiem zgodnie z art. 232 k.p.c. w procesie cywilnym strona zobowiązana jest powołać fakty, z których wywodzi skutki prawne, a na ich poparcie przedstawić dowody, przepis ten reguluje zasady postępowania dowodowego w procesie cywilnym, a jego adresatami są strony. Natomiast kwestie rozkładu ciężaru dowodów w rozumieniu materialnoprawnym reguluje powołany także w apelacji art. 6 k.c., który stanowi, że ciężar udowodnienia faktu spoczywa na osobie, która z faktu tego wywodzi skutki prawne. Jego adresatem jest więc przede wszystkim sąd stosujący prawo materialne w sporze między stronami. Norma ta służy też stronom do ustalenia, jakie fakty powodowie zobowiązani są udowodnić na poparcie swoich żądań, a jakich faktów powinien dowodzić pozwany broniąc się przed ich żądaniami. Odnosząc się zaś do istoty podniesionego zarzutu Sąd Apelacyjny zważył, że kwestia rozkładu ciężaru dowodów w procesie wywołanym powództwem opozycyjnym dotyczącym tytułu wykonawczego powstałego na skutek opatrzenia klauzulą wykonalności tytułu egzekucyjnego nie pochodzącego od sądu, była wielokrotnie przedmiotem wypowiedzi sądów powszechnych i Sądu Najwyższego, a tezie przytoczonej w uzasadnieniu wyroku przez Sąd Okręgowy można niewątpliwie przeciwstawić tezy przeciwne, przywołane obficie przez powodów. Sąd Apelacyjny zważył zaś, że rozbieżność ta wiąże się przede wszystkim z kwestią oceny mocy dowodowej bankowego tytułu egzekucyjnego w procesie cywilnym. Tytuł ten jest bowiem dokumentem wystawionym przez bank na podstawie ksiąg rachunkowych banku, który ma moc prawną dokumentu urzędowego (art. 95 ust 1 Prawa bankowego). Jednak poczynając od 20 lipca 2013 r. moc taka w odniesieniu do ksiąg rachunkowych banków i sporządzonych na ich podstawie wyciągów oraz innych oświadczeń podpisanych przez osoby upoważnione do składania oświadczeń w zakresie praw i obowiązków majątkowych banków i opatrzonych pieczęcią banku, jak również sporządzonych w ten sposób pokwitowań odbioru należności nie obowiązuje w postępowaniu cywilnym (art. 95 ust 1a Prawa bankowego). Sąd Apelacyjny zważył, że konieczność nowelizacji art. 95 Prawa bankowego wynikał z okoliczności wskazanych w wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 15 marca 2011 r. (...), w którym orzeczono, że przepis ten w części, w jakiej nadaje moc prawną dokumentu urzędowego księgom rachunkowym i wyciągom z ksiąg rachunkowych banku w odniesieniu do praw i obowiązków wynikających z czynności bankowych w postępowaniu cywilnym prowadzonym wobec konsumenta, jest niezgodny z art. 2, art. 32 ust. 1 zdanie pierwsze i art. 76 Konstytucji R.P. Podstawą tego orzeczenia było stwierdzenie, że w przeciwieństwie do okresu kiedy ta regulacja powstawała, banki są obecnie prywatnymi podmiotami na wolnym rynku, nie są więc elementem systemu organów władzy publicznej. Ponadto Trybunał zwrócił uwagę na " zmiany techniczne jakie dokonały się w ostatnich latach w wykonywaniu operacji bankowych oraz ich konsekwencje. Wprowadzony został na szeroką skalę obrót bezgotówkowy, nastąpiła informatyzacja działalności banków, w tym ich systemów rachunkowych". Przepisy dopuszczają "prowadzenie ksiąg rachunkowych przy użyciu komputera, uznając za równoważne z księgami komputerowe zbiory danych rachunkowych. Oznacza to m.in., że księgi rachunkowe przestają mieć tradycyjną formę papierową. Rozwój bankowości elektronicznej powoduje, że zaksięgowanie operacji dokonywanych przez klientów banku odbywa się często w dużej odległości od miejsca złożenia dyspozycji, w centrach rozliczeniowych, co dodatkowo utrudnia możliwość osobistej interwencji albo kontroli poprawności zapisów w księgach rachunkowych". Przewidziane zaś w art. 244 § 1 k.p.c. domniemanie zgodności z prawdą dokumentu urzędowego powoduje, że jest to najbardziej wiarygodny środek dowodowy w postępowaniu cywilnym, najczęściej mający dla sądu rozstrzygające znaczenie. Nadanie mocy prawnej dokumentu urzędowego ma więc istotne konsekwencje praktyczne, ponieważ dokument taki jest traktowany jako tzw. dowód zupełny, ograniczający lub nawet wyłączający stosowanie wobec niego zasady swobodnej oceny dowodów. Trybunał Konstytucyjny zwrócił uwagę, że w analizowanym przypadku mamy do czynienia z przywilejem przysługującym profesjonalnemu podmiotowi w stosunku do nieprofesjonalnego klienta. W konsekwencji kwestionowany przepis zróżnicował sytuację podmiotów uczestniczących procesie cywilnym. A biorąc pod uwagę cel tej regulacji, brak obecnie dostatecznego uzasadnienia dla tego zróżnicowania (czynności bankowe nie stanowią wykonywania zadań publicznych, a nadanie dokumentom bankowym mocy urzędowej służy ochronie interesów samego banku), a także brak innych wartości konstytucyjnych, które uzasadniałyby to zróżnicowanie. Trybunał Konstytucyjny uznał więc takie uprzywilejowanie strony i tak silniejszej, za sprzeczne z zasadą sprawiedliwości społecznej. Powyższe nie pozbawia natomiast banków możliwości korzystania - na ogólnych zasadach - z przewidzianych w procedurze cywilnej instrumentów służących dowodzeniu swoich twierdzeń i dowodzeniu prawdziwości informacji zawartych w dokumentach bankowych, a dokumentów bankowych roli dowodu w sprawie. Zatem, z art. 95 Prawa bankowego w brzmieniu obowiązującym do 20 lipca 2013 r. wynikało, że w sporze sądowym dokumenty sporządzone przez bank traktowane były jako dokumenty urzędowe, do których miały zastosowanie przepisy art. 244 § 1 k.p.c. i art. 252 k.p.c. W konsekwencji to strona zaprzeczająca prawdziwości dokumentu w postaci wyciągu z ksiąg banku obowiązana była udowodnić podnoszone okoliczności. Dodanie zaś ust. 1a spowodowało, że dokumenty takie nie są dowodem zupełnym w sprawie i nie korzystają już z domniemania swojej autentyczności oraz domniemania zgodności z prawdą tego, co zostało w nich zaświadczone. Zmiana ta nie uchyliła natomiast ustalonej w art. 6 k.c. materialnoprawnej zasady rozkładu ciężaru dowodu, zgodnie z którą interes strony, jakim jest wygranie procesu, nakazuje jej podjąć wszelkie możliwe czynności w celu udowodnienia przedstawionych twierdzeń o faktach. O tym zaś, co strona powinna udowodnić w konkretnym procesie decydują przede wszystkim: przedmiot sporu, prawo materialne regulujące określone stosunki prawne i prawo procesowe normujące zasady postępowania dowodowego (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 17 czerwca 2009 r. IV CSK 71/09). Przy czym art. 840 k.p.c. nie jest przepisem prawa materialnego, a istotą powództwa opozycyjnego jest wykazanie, że sam tytuł wykonawczy nie odpowiada istotnemu i rzeczywistemu stanowi rzeczy. Bankowy tytuł egzekucyjny, w odróżnieniu od tytułów egzekucyjnych w postaci prawomocnych orzeczeń sądowych, nie korzysta też z powagi rzeczy osądzonej. Sąd Apelacyjny podziela więc stanowisko Sądu Najwyższego wyrażone w uzasadnieniu wyroku z 25 maja 2019 r., wydanego w sprawie I CSK 250/18 (Lex nr 2675051), że (…) proces opozycyjny wszczęty powództwem opartym na art. 840 § 1 pkt 1 k.p.c. prowadzi wprawdzie do odwrócenia ról procesowych sytuując potencjalnego dłużnika w roli czynnej strony postępowania, nie modyfikuje jednak materialnoprawnych reguł rozkładu ciężaru dowodu w zakresie istnienia wierzytelności. Ciężar dowodu co do wykazania istnienia i wysokości wierzytelności spoczywa na wierzycielu nie tylko wtedy, gdy wytacza on powództwo o zasądzenie świadczenia, lecz także gdy broni się w procesie opozycyjnym, w którym badaniu podlega istnienie wierzytelności stwierdzonej tytułem wykonawczym niekorzystającym z prawomocności materialnej.” Stanowisko to wymaga jedynie uzupełnienia o stwierdzenie, że wierzyciel niewątpliwie nie może być obciążony obowiązkiem wykazania okoliczności negatywnej, to jest tego, że zobowiązanie dłużnika nie zostało spłacone. To dłużnik ma bowiem narzędzia dla udowodnienia, że należność spłacił. Rolą powodów w tej sprawie było więc wskazanie przyczyn, dla których zawarte w kwestionowanym tytule oświadczenie banku o istnieniu, wymagalności i wysokości ich zobowiązania nie jest zgodne z rzeczywistym stanem rzeczy. Pozwany winien był zaś udowodnić istnienie faktów przez nich zakwestionowanych. Należy więc przyznać rację skarżącym, że zaprezentowana w uzasadnieniu Sądu Okręgowego teza, jakoby to na stronie powodowej spoczywał w tej sprawie ciężar wykazania, że roszczenie objęte bankowym tytułem egzekucyjnym nie istnieje, bądź istnieje w innej wysokości, niż wynika to z treści tego tytułu, nie jest prawidłowa. Nie przesądza to jednak o zasadności apelacji. Jak bowiem trafnie stwierdził Sąd Okręgowy, okolicznością przesądzającą o niezasadności powództwa skierowanego przeciwko pozwanemu jest to, że sporny tytuł egzekucyjny został wystawiony, nie w wyniku wypowiedzenia przez bank umowy kredytowej, a na skutek niewywiązania się przez powodów z umowy (...) nr (...). W ocenie Sądu Apelacyjnego umowa ta spełnia zaś wymogi określone w art. 917 k.c. Stosunek prawny istniejący między stronami powstał w tej sprawie wskutek zawarcia umowy z 13 grudnia 2007 r. o kredyt konsolidacyjny, złotówkowy. Jego warunki nie są kwestionowane przez powodów w zarzutach formułowanych w tej sprawie. Skarżący twierdzili natomiast, że nieważna jest umowa kredytu konsolidacyjnego ustalona Aneksem nr (...) i że to z niej pozwany wywodzi swoje roszczenia. Zdaniem skarżących po zawarciu Aneksu nr (...)umowa kredytowa przekształciła się w typowy kredyt złotówkowy indeksowany do CHF. A skoro zgodnie z art. 69 ust 1 Prawa bankowego bank nie może żądać zwrotu sumy większej, niż suma wypłaconego kapitału i odsetek, kwota kredytu zwracana w ratach oznaczonych co do terminu zapłaty i co do wysokości, musi być z góry oznaczona i niezmienna przez cały czas trwania umowy. Nie jest też możliwa ich zdaniem jej waloryzacja na podstawie art. 358 1 k.c. Tymczasem umowa w brzmieniu nadanym Aneksem nr (...) wprowadza mechanizm destabilizujący kwotę kredytu w czasie z uwagi na zmienność kursu waluty, do której kredyt i raty są indeksowane. Indeksacja jest też metodą waloryzacji kwoty kredytu. Co więcej, wprowadzony mechanizm pozwala bankowi na uzyskiwanie dodatkowych zysków w postaci spreadu walutowego, który już w dniu zawarcia umowy wpływał na wysokość kwoty zadłużenia głównego podwyższając go w stosunku do sumy wykorzystanego kredytu. Odnosząc się do tych zarzutów, powtórzonych w apelacji, Sąd Apelacyjny podzielił stanowisko Sądu Okręgowego, że podpisując w dniu 3 lipca 2008 r. Aneks nr (...) powodowie niewątpliwie świadomie wyrazili zgodę na przyjętą w nim zasadę indeksacji kwoty zadłużenia głównego. Zarówno jego kwota w PLN, jak i równowartość w CHF, ustalona po kursie sprzedaży z dnia złożenia wniosku o przewalutowanie, zostały bowiem jednoznacznie określone. Kredytobiorcy dokonali także wyboru sposobu spłaty kredytu, nie decydując się na spłacanie go w CHF, a godząc się na obliczanie kwoty raty według aktualnego kursu sprzedaży dewiz dla danej waluty, obowiązującego w Tabeli Kursów Walut Obcych Banku w dniu spłaty raty, co było równoznaczne z pobieraniem przez bank dodatkowych dochodów w postaci spreadu walutowego. Sąd Apelacyjny zważył też, że wbrew stanowisku skarżących umowa kredytu indeksowanego, w tym przewidującego spread walutowy, mieści się w konstrukcji umowy kredytu bankowego, przyjętej w art. 69 Prawa bankowego i jak stwierdził Sąd Najwyższy w wyroku z 22 stycznia 2016 r., I CSK 1049/14 (OSNC 2016/11/134), stanowi jej możliwy wariant. I choć w rezultacie zastosowania indeksacji przewidującej spread kwota kredytu ustalona w Aneksie nr (...) w PLN jest niższa od kwoty podlegającej zwrotowi, oznacza to jedynie akceptację przez kredytobiorców, że spread może być źródłem dodatkowych korzyści banku (tak Sąd Najwyższy w wyroku z 14 lipca 2017 r., II CSK 803/16, OSNC 2018/7-8/79). Ostatecznie więc zaskarżony wyrok nie narusza art. 353 1 k.c. w zarzucany sposób. W ocenie Sądu Apelacyjnego nie jest też słuszny zarzut naruszenia przez Sąd Okręgowy art. 4 ustawy z dnia 29 lipca 2011 r. o zmianie ustawy - Prawo bankowe i innych w zw. z art.
Ani bowiem sąd I instancji, ani nawet pozwany bank nie wywodzili z faktu wejścia do obrotu ustawy antyspreadowej wniosków takich, jakie przypisują im skarżący. Odwołując się do tej ustawy Sąd Okręgowy, w ślad za stanowiskiem wyrażanym powszechnie w orzecznictwie Sądu Najwyższego, analizował dopuszczalność w świetle przepisów prawa materialnego postanowień istotnych dla umów kredytu indeksowanego do waluty obcej. I ostatecznie – trafnie – uznał je za dopuszczalne. Tak przeprowadzony wywód prawny nie jest jednak tożsamy z zarzucanym w apelacji zabiegiem usankcjonowania niedozwolonych wcześniej postanowień umownych. Skarżący wywodzili też, że w sytuacji, gdy Aneks nr (...) wprowadził do umowy klauzule indeksacyjne, określające jedynie mechanizm indeksacji, lecz nie wyjaśniające, jaki kurs i z jakiej daty będzie przesądzał o ostatecznym koszcie zapłaty kolejnych rat kapitałowo – kredytowych, przyjęty mechanizm stanowi niedozwolone postanowienia umowne w rozumieniu art.
To samo dotyczy zapisu o przewalutowaniu kwoty kredytu w przypadku postawienia go w stan wymagalności. Choć bowiem powodowie byli świadomi zmienności kursu waluty obcej w czasie i związanego z tym ryzyka, nie zostali uprzedzeni o ryzyku związanym z arbitralnymi decyzjami banku. Nie byli też poinformowani o tym w jaki sposób bank ustala kursy walut i jak może to wpłynąć na wysokość spreadu, a przede wszystkim na ostateczną wysokość w PLN kapitału, który zobowiązani będą spłacić. Umowa przerzuciła też na nich ryzyko związane z niepewnością kursów waluty obcej, wyznaczanych przez bank. Kredytobiorcy byli więc narażeni na ryzyko dodatkowych kosztów, których wysokości nie byli w stanie przewidzieć. Powyższe zapisy, stanowiące niedozwolone postanowienia umowne, nie wiążą powodów, czego konsekwencją jest nieważność spornej umowy kredytowej. Odnosząc się do tych zarzutów Sąd Okręgowy stwierdził, że powodowie wyrazili zgodę na zasady oprocentowania kredytu i jego przewalutowania zaś w Regulaminie, stanowiącym od początku związania stron stosunkiem umownym integralną jego część, określone były sposoby ustalania kursów kupna i sprzedaży walut obcych. Zapisy te są jednoznaczne i nie dopuszczają żadnej dowolności pozwanego w zakresie ustalenia ww. kursów walut. Zatem nie naruszają interesów powodów, ani dobrych obyczajów. Szczególnie, że powodowie od początku obowiązywania zmienionych warunków udzielonego kredytu, to jest od 3 lipca 2008 r., mogli wnioskować o umożliwienie im spłaty w walucie obcej, czego jednak nie uczynili. Takie też stanowisko prezentował pozwany podkreślając uczciwość i rynkowość swoich działań, oraz to, że w rzeczywistości realizował jedynie obowiązki banku na rynku wewnętrznym i międzybankowym, nie odnosząc z tytułu kredytu indeksowanego do CHF żadnych ukrytych korzyści. W ocenie Sądu Apelacyjnego jednak, w świetle dotychczasowego dorobku orzecznictwa nie powinno budzić wątpliwości, że postanowienia umowy o kredyt konsolidacyjny, w brzmieniu ustalonym aneksami nr (...), w zakresie w jakim jej częścią stał się Regulamin kredytowania osób fizycznych w ramach usługi bankowości hipotecznej w Banku (...) S.A., w jego § 8 pkt 3 – określającym zasady przeliczania raty oraz § 9 ust. 4 - dotyczącym przewalutowania kwoty kredytu po upływie terminu wymagalności, mają charakter niedozwolony. Uznaje się bowiem, że określenie wysokości należności obciążającej konsumenta z odwołaniem się do tabel kursów ustalanych jednostronnie przez bank, bez wskazania obiektywnych i dających się zweryfikować kryteriów, jest nietransparentne, pozostawia bankowi pole do działań arbitralnych i w konsekwencji obarcza kredytobiorcę nieprzewidywalnym ryzykiem, naruszając poważnie zasadę równorzędności stron umowy, a przez to kształtuje jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (patrz np. wyrok Sądu Najwyższego z 4 kwietnia 2019 r., III CSK 159/17, OSP 2019/12/115). Wbrew też wywodom strony pozwanej, dla powyższej oceny nie ma znaczenia to, w jaki sposób bank w rzeczywistości realizował, w wykonaniu spornej umowy, swoje uprawnienie do samodzielnego, wyłączonego z zakresu ustaleń stron, kształtowania kursów CHF przyjmowanych do obliczania kwot kolejnych rat. Bez znaczenia jest też to, że publikując Tabelę Kursów Walut Obcych bank realizował obowiązki nałożone na niego przez nadzór bankowy oraz, że każda transakcja walutowa banku na rynku wewnętrznym znajduje odbicie w odwrotnej transakcji na rynku międzybankowym. Jak bowiem jednoznacznie przesądzono w orzecznictwie Sądu Najwyższego, oceny czy postanowienie umowne jest niedozwolone (art.
k.c.), dokonuje się według stanu z chwili zawarcia umowy (uchwała Sądu Najwyższego 7 sędziów z dnia 20 czerwca 2018 r., III CZP 29/17. OSNC 2019/1/2). Sposób realizacji umowy nie ma zatem znaczenia. Istotne jest też, nie to, czy bank wykorzystywał w praktyce uzyskaną nierówność kontraktową, a to, że dysponował przewagą wynikającą z tej nierówności, natomiast powodowie - konsumenci pozbawieni byli kontroli nad zasadami, według których zobowiązani byli spłacać swoją należność. Nawet najrzetelniej ustalana Tabela Kursów Walut Obcych znajdowała się bowiem poza ich kontrolą. Jej zapisy ustalał zaś bank, decydując w ten sposób o wysokości zadłużenia (kapitałowego i ratalnego) powodów. Nie budzi przy tym wątpliwości, że choć powodowie samodzielnie zadecydowali o przewalutowaniu kredytu złotówkowego oraz wyborze zasad jego spłaty i byli zainteresowani możliwością uiszczania niższych rat w zamian za ryzyko wahań kursu waluty obcej, ostateczny kształt umowy o kredyt indeksowany do CHF nie był z nimi uzgodniony indywidualnie. Przyjmując zaś za Sądem Najwyższym (powołany wyżej wyrok z 4 kwietnia 2019 r., III CSK 159/17), że zastrzeżone w umowie kredytu złotowego indeksowanego do waluty obcej klauzule kształtujące mechanizm indeksacji określają główne świadczenie kredytobiorcy, a wobec ich niejednoznaczności, nie wiążą kredytobiorców, za uzasadniony uznać należy podniesiony w apelacji zarzut naruszenia przez Sąd Okręgowy art. 385
k.c. sankcja niezwiązania konsumentów niedozwolonymi postanowieniami umownymi czyni bezprzedmiotowym rozważanie podniesionych w apelacji zarzutów naruszenia przez Sąd Okręgowy art. 5 k.c. w zw. z art. 84 k.c. i art. 58 § 2 k.c. przez zaniechanie rozważenia, czy Aneks nr (...) pozostaje w zgodzie z dobrymi obyczajami. Powyższa wadliwość postanowień przyjętych w aneksach nr (...) nie przesądza jednak o nieważności umowy kredytu konsolidacyjnego. Jak bowiem trafnie podkreślił Sąd Okręgowy, umowa ta, przed podpisaniem przez strony spornych aneksów miała charakter umowy kredytu złotówkowego i tak była realizowana. Zarzuty nieważności kierowane zaś są przez powodów jedynie do umowy w brzmieniu nadanym jej aneksami z roku
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.