k.c., jednakże w tym zakresie jednak również powód nie sprostał ciężarowi dowodu. Zdaniem Sądu I instancji, na gruncie niniejszej sprawy, odnosząc się do podstaw wskazywanych przez powoda dla odstąpienia od umowy, można było przyjąć, że za takie uznawał niezapłacenie mu wynagrodzenia za częściowy odbiór robót. Sąd pierwszej instancji, stanął jednak na stanowisku, iż analizując całokształt stosunków stron oraz opierając się na zwykłych praktykach rynkowych, nie sposób było przyjąć takiej argumentacji za słuszną. Wskazano, iż z zawartych umów wynikało jednoznacznie, że na powodzie spoczywał obowiązek prowadzenia robót przy wykorzystaniu własnych materiałów, pracowników, to on zobowiązany był do zatrudnienia podwykonawców i zapłaty za wykonane przez nich prace. Podejmując się umówionych robót powinien więc mieć zabezpieczone środki na to, aby móc wykonać swoją część zobowiązania. Odmowa inwestora zapłaty za część prac nie powinna w takiej sytuacji prowadzić do zaniechania dalszych robót przez wykonawcę. Fakt, że do tego doszło, z przyczyn związanych z tym, że powód nie miał własnych środków na ich prowadzenie, nie mógł w takiej sytuacji obciążać pozwanego, gdyż obiektywnie nie było to w jakikolwiek sposób przez niego spowodowane. W ocenie Sądu Okręgowego, brak częściowego rozliczenia prac, nie oznaczało, że nie dojdzie do niego po końcowym odbiorze budowli objętej umową i nie powinno to prowadzić do zaniechania dalszego wykonywania robót przez powoda. Z tych względów, zdaniem Sądu I instancji, nie można było uznać, że powód był gotowy do dalszego wykonywania prac, jednakże doznał przeszkód z przyczyn dotyczących inwestora. Wskazano również, że inne zarzuty stawiane pozwanemu w piśmie, którym powód odstąpił od umowy, dotyczyły w istocie zakresu umówionych pomiędzy stronami prac oraz braku współpracy ze strony (...) Centrum. Nie były onej jednakże w jakikolwiek sposób wykazywane w niniejszej sprawie, nie powoływano dowodów w tym kierunku. Ciężar dowodzenia w tym zakresie, zgodnie z art. 6 k.c., obciążał powoda. Wobec tego nie sposób było ustalić, czy i jakie przeszkody związane ze współpracą stron spowodowały niemożność prowadzenia dalszych robót przez wykonawcę. Kwestia zamiany stropów, czy problemy z rodzajem wentylacji były przedmiotem rozmów i uzgodnień między stronami, jednakże w świetle zgromadzonych dowodów nie można było ocenić, czy i w jakim zakresie okoliczności te wpłynęły ostatecznie na niemożliwość kontynuowania prac oraz dlaczego stanowić miały przyczyny zależne wyłącznie od pozwanego. Oparcie się na samych twierdzeniach powoda nie mogło mieć miejsca, wobec kwestionowania przez przeciwnika zasadności odstąpienia od umowy i prawdziwości okoliczności wskazywanych przez powoda jako podstawa tej czynności. Z powyższych względów, Sąd Okręgowy uznał, że brak było podstaw do uwzględnienia roszczenia powoda na podstawie art.
O kosztach procesu orzeczono na podstawie art. 98 § 1 i 3 w zw. z art. 99 k.p.c., zaś o nieopłaconych kosztach sądowych orzeczono na podstawie art. 83 ust. 2 w zw. z art. 113 ust. 1 i 98 k.p.c. O zwrocie niewykorzystanej zaliczki Sąd Okręgowy orzekł na podstawie art. 84 u.k.s.c. Z powyższym rozstrzygnięciem nie zgodził się powód, wnosząc apelację i zaskarżając je w zakresie oddalenia powództwa w całości i w części dotyczącej orzeczenia o kosztach procesu, tj. w zakresie punktów 1-3. Zaskarżonemu orzeczeniu powód zarzucił: 1. naruszenie art.
poprzez przyjęcie, że brak podstaw do uwzględnienia powództwa na podstawie tego przepisu, podczas gdy okoliczności faktyczne niniejszej sprawy stanowiły aktualizację jego przesłanek;
Odnosząc powyższe rozważania do realiów niniejszej sprawy, w pierwszej kolejności należało wskazać, iż Sąd Apelacyjny podziela częściowo ustalenia faktyczne poczynione przez Sąd pierwszej instancji. Przede wszystkim zasadnie Sąd Okręgowy uznał, iż zgromadzony w sprawie materiał dowodowy, w szczególności protokoły inwentaryzacji, a także zeznania świadków, czy wreszcie zeznania powoda, co do zasady pozwalały na przyjęcie, iż sporne faktury zostały wystawione w związku z rzeczywiście zrealizowanymi przez powoda robotami. Jak bowiem wynika z treści sporządzonego uzasadnienia, u podstaw rozstrzygnięcia Sądu I instancji oddalającego powództwa, legło przekonanie Sądu co do niemożności uwzględnienia roszczenia powoda z powodu braku wystraczającego materiału dowodowego. Sąd Okręgowy wskazywał bowiem, iż o ile sam zakres wykonania przez powoda prac na chwilę odstąpienia od budowy, nie budził wątpliwości, o tyle, było to ogólne określenie stanu budowy, bez wskazania jednostek pomiarowych, które pozwoliłyby odnieść się do poszczególnych etapów robót. Tym niemniej, powyższe uchybienia dowodowe w postępowaniu pierwszoinstancyjnym, które nie pozwoliły na poczynienie relewantnych dla rozstrzygnięcia, ustaleń faktycznych, zostały usunięte na etapie postępowania apelacyjnego. W toku postępowania przed Sądem II instancji, uzupełniono bowiem postępowanie dowodowe w ten sposób, że dopuszczono dowód z opinii biegłego z zakresu budownictwa i kosztorysowania celem stwierdzenia, czy prace objęte załączonymi do pozwu fakturami wchodziły w zakres zawartej przez strony umowy, czy prace te zostały wykonane przez powoda do dnia 10 stycznia 2012 roku i czy prace te zostały rozliczone na podstawie wcześniej wystawionych przez powoda faktur (vide: opinia biegłego – k. 924-948 wraz z ustną opinią uzupełniającą złożoną na rozprawie w dniu 26.11.2019 r. – k. 990-990v., e –protokół – k. 991). Powyższe pozwoliło Sądowi odwoławczemu na uzupełnienie i dalsze uszczegółowienie ustaleń poczynionych przez Sąd pierwszej instancji, a w konsekwencji na wydanie rozstrzygnięcia reformatoryjnego poprzez częściowe uwzględnienie powództwa. Oceniając zasadność roszczenia powoda o zapłatę i wystawienia przez niego spornych, objętych pozwem faktur i żądania ich zapłaty, należało wskazać, iż co do faktury nr (...) z dnia 14 maja 2013 roku dotyczącej ,,Wykonania robót zgodnie z kosztorysem ofertowo-różnicowym z dnia 22.02.2011 na zmianę stropów prefabrykowanych na monolityczne, prace budowlano-montażowe” opiewającej na kwotę 81 649,66 zł, to jej wystawienie było niezasadne i nie powinno być zrealizowane, albowiem nie były nią objęte prace dodatkowe, co trafnie podniosła strona pozwana w toku postępowania. Wbrew bowiem twierdzeniom powoda, brak jest podstaw do uznania, iż jakoby rzekomo wadliwe zaprojektowana konstrukcja stropów spowodowała konieczność zmiany technologii wykonania stropów, poprzez zamianę tej technologii ze zmonolityzowanej płyty żelbetowej z płyt kanałowych prefabrykowanych na żelbetową, monolityczną, wylewaną na miejscu budowania. Nie można uznać, aby powyższe okoliczności były niezależne od powoda, a tylko takie mogłyby uzasadniać konieczność zmiany technologii i uznania tych robót za prace dodatkowe. W Projekcie Budowlanym przewidziano bowiem umiejscowienie tomografu komputerowego, zaprojektowano strop pod tomograf o prawidłowej nośności, przyjęto do zastosowania płyty stropowe, kanałowe o nośności przewyższającej obciążenie pochodzące od urządzenia tomografu i wyraźnie je oznaczono oraz opisano. Nie było również konieczności zamiany stropu żelbetowego monolitycznego z płyt prefabrykowanych na strop żelbetowy monolityczny, wylewany na miejscu, ze względu na warunku ochrony przeciwpożarowej, czym powód argumentował rzeczoną zmianę. Co do robót zamiennych przy realizacji zamiennej technologii wykonania konstrukcji stropów, brak jest obiektywnych, niezależnych od wykonawcy, niedających się przewidzieć na etapie zawierania umowy, przesłanek implikujących wprowadzenie rzeczonych zmian na etapie projektu wykonawczego. Rzeczone roboty objęte były bowiem umowa nr (...) o roboty budowlane zawartej między stronami w dniu 13 października 2010 roku. Wobec powyższego, brak było podstaw do zakwalifikowania prac objętych fakturą nr (...) z dnia 14 maja 2013 roku, jako prace dodatkowe, które uzasadniałyby zapłatę dodatkowego wynagrodzenia, co implikowało oddalenie żądania pozwu w zakresie zapłaty kwoty wynikającej z faktury nr (...) z dnia 14 maja 2013 roku w całości. Przechodząc do oceny zasadności żądania zapłaty kwoty wynikającej z faktury nr (...) z dnia 14 maja 2013 roku za ,,Wykonanie robót zgodnie z umową nr (...) z dnia 13 października 2010 roku, częściowy odbiór robót budowlanych zgodny z harmonogramem rzeczowo-finansowym z dnia 10 stycznia 2012 roku” opiewającej na kwotę 169 426,44 zł, wskazać należało, iż z pozycji nią objętych, wykonano tylko inne roboty wykończeniowe ścian wewnętrznych – 3 000 zł oraz balustrady zewnętrzne – 18 072,57 zł, co łącznie daje kwotę 21 072,57 zł netto, tj. 25 919,26 zł brutto. Żądanie zaś wynagrodzenia za wykonanie pozostałych prac objętych powyższą fakturą nr (...), tj. dotyczących pozycji: projekty wykonawcze z oświadczeniem o kompletności – 12 154,50 zł, dach – konstrukcje – 5 125 zł, dach – pokrycie, obróbki blacharskie – 3 395 zł, okna i drzwi zewnętrzne, parapety wewnętrzne – 6 000 zł, tynki i oblicowania ścian i sufitów, sufity podwieszone – 14 962,50 zł, roboty malarskie – 4 125 zł, podłogi, posadzki, wykładziny – 28 250 zł, różne roboty wewnętrzne – 7 300 zł, instalacja uziemiająca – 3 000 zł, instalacja odgromowa, pomiary – 3 000 zł, przyłącze teletechniczne – 15 000 zł, chodniki i opaski – 3 650 zł, dojazd do budynku – 10 650 zł, było bezzasadne. Co się tyczy nieuwzględnienia poszczególnych pozycji, należało wskazać, iż dokumentacja wykonawcza wyceniona na kwotę 12 154,50 zł nie została wykonana. Z kolei za roboty ujęte pod pozycją ,,dach – konstrukcje” zostało częściowo wypłacone wynagrodzenie w wysokości 25 000 zł, a zatrzymana kwota 5 125 zł to kwota do odbioru końcowego, po przedstawieniu pełnej dokumentacji wykonawczej i powykonawczej. Prace uwzględnione pod pozycją ,,dach – pokrycie, obróbki blacharskie” nie zostały odebrane, stwierdzone zostały usterki w pokryciu dachowym, a kwota 3 395 zł została zatrzymana do czasu przedstawienia dokumentacji odbiorowej i powykonawczej. Co do robót uwzględnionych jako pozycja ,,okna i drzwi zewnętrzne, parapety wewnętrzne”, to zatrzymana kwota 6 000 zł to wynagrodzenie za zastępcze dokończenie robót, naprawę usterek i przygotowanie dokumentacji. Dalej, za roboty ujęte pod pozycją ,,tynki i oblicowania ścian i sufitów, sufity podwieszone”, zapłacono już kwotę 63 734 zł, co stanowi 54 % całej pozycji, do wykonanych tynków zgłoszono wiele uwag podczas inwentaryzacji, zaś przewidziane w kosztorysie dokończenie robót tynkarskich i okładzinowych, sufitów podwieszonych przewyższa pozostawioną na wykonanie tych prac kwotę 55 023 zł. Kolejno, prace malarskie nie mogły być zakończone, gdyż nie było całości tynków i okładzin ścian. Co do pozycji ,,podłogi, posadzki, wykładziny” to nie zostały one wykonane. Z kolei roboty ujęte w pozycji ,,różne roboty wewnętrzne” weszły w zakres umowy nr (...). Co do instalacji uziemiającej i odgromowej, to za wykonanie instalacji uziemiającej zapłacono już uprzednio 3 825 zł, zaś dalsze wykonanie rzeczonych instalacji zlecono w wykonaniu zastępczym. Nie można było uznać za wykonane robót związanych z przyłączem teletechnicznym. Niezakończone zostały takie roboty ujęte pod pozycjami ,,chodniki i opaski” i ,,dojazd do budynku”. Co do robót objętych żądaniem zapłaty wynikającym z faktury nr (...) z dnia 14 maja 2012 roku, za ,,Wykonanie robót zgodnie z umową nr (...) z dnia 27 czerwca 2011 roku, dobudowa (...)piętra wraz z wykonaniem projektu budowlanego zamiennego do uzyskania pozwolenia na budowę”, opiewającej na kwotę 66 565,14 zł, należało uznać, iż wykonane zostały następujące pozycje: projekty budowlane: elektryka – 4 000 zł, wodno-kanalizacyjne i c.o. – 3 000 zł, wentylacja – 3 000 zł, elewacja ((...)piętro i poddasze od strony patio) – 13 333,33 zł (2/3 wynagrodzenia w kwocie 20 000 zł), pokrycie dachu – 930 zł, obróbki blacharskie – 1 000 zł, przedłużenie rur spustowych – 1 200 zł, szlichta cementowa – 3 000 zł, jednokrotne pokrycie z papy termozgrzewalnej – 714 zł (połowa wartości wskazanej pozycji), dodatkowa rura spustowa wraz z przewiertami przez stropy – 1 500 zł, dodatkowa instalacja elektryczna (skrzynka bezpiecznikowa) – 1 800 zł (90% wskazanej wartości całego elementu), dodatkowa instalacja wodno-kanalizacyjne (piony kanalizacyjne) – 900 zł (zatrzymanie 10 % wartości do chwili opracowania dokumentów badawczych i powykonawczych), dodatkowa instalacja c.o. – 1 800 zł (90% wartości), przerobienie instalacji c.o. – 800 zł, dodatkowa instalacja PPOŻ – 1 600 zł (80 % z 2 000 zł), co daje łączną kwotę należnego wynagrodzenia w wysokości 38 577,33 zł netto, tj. 47 450,12 zł brutto. Żądanie zaś wynagrodzenia za wykonanie pozostałych prac objętych powyższą fakturą nr (...), tj. dotyczących pozycji: dodatkowa warstwa papy na stropie nad (...)piętrem – 3 312 zł, zmiana części wełny a twardą (warstwa stropodachu) – 1 248 zł, warstwy dachowe podgrzewane (w stropodachu) – 1 200 zł, podkonstrukcja pod klimatyzatory – 1 500 zł, było nieuzasadnione z uwagi na ich niewykonanie. W konsekwencji, należało uznać, iż należna powodowi część ryczałtowego wynagrodzenia wynikająca z łączących strony umów o roboty budowlane, wyniosła łącznie kwotę 73 369,38 zł, tj. jako suma kwoty 47 450,12 zł i kwoty 25 919,26 zł, zaś dalej idące żądanie powoda nie zasługiwało na uwzględnienie. Jak już bowiem uprzednio wspomniano, w przypadku gdy w umowie o roboty budowlane umówione wynagrodzenie ma charakter ryczałtowy, jak miało to miejsce w niniejszej sprawie, a wykonawca spełnił świadczenie w części, przysługuje mu proporcjonalna część umówionego wynagrodzenia. W dalszej kolejności należało także wskazać, że chybiony okazał się zarzut stawiany przez powoda w apelacji, wedle którego, w niniejszej sprawy doszło do zaktualizowania się przesłanek statuowanych w przepisie art.
W tym zakresie, Sąd Apelacyjny przychyla się do stanowiska Sądu pierwszej instancji, uznając, że, wbrew argumentacji apelującego, powyższy przepis nie mógł znaleźć zastosowania w niniejszym stanie faktycznym, wobec czego, powód mógł żądać jedynie wynagrodzenia za roboty faktycznie wykonane, a nie także za te, które byłby gotów wykonać. Wprawdzie ze względu na kontekst § 3 art. 649
i nie uzasadniała żądania przez powoda zapłaty wynagrodzenia mimo niewykonania robót budowalnych. Po pierwsze, jedynie na marginesie należało zauważyć, że co zresztą przyznawał sam skarżący w apelacji, nie żądał on, przed odstąpieniem od umowy, gwarancji zapłaty od inwestora. Po wtóre, analizując treść zawartych przez strony umów, należało dojść do wniosku, że powód miał prowadzić roboty przez wykorzystaniu własnych materiałów i pracowników, a za wykonanie robót strony ustaliły wynagrodzenie ryczałtowe. Trafnie Sąd Okręgowy przyjął, że okoliczność, iż powód nie miał zabezpieczonych środków finansowych pozwalających mu na prowadzenie dalszych robót, nie może być uznana za okoliczność obciążającą inwestora. Nie znajdują także potwierdzenia w zgromadzonym materiale dowodowym, pozostałe okoliczności podnoszone przez powoda, które uzasadniałyby przyjęcie, iż był on gotów wykonać prace, lecz doznał przeszkody leżącej po stronie inwestora. Co do roszczenia odsetkowego, datę początkową należnych powodowi odsetek określono, zgodnie z żądaniem pozwu, na dzień 22 maja 2013 roku, tj. po upływie siedmiodniowego terminu do zapłaty zakreślonego w fakturze nr (...) z dnia 14 maja 2013 roku. Wobec powyższego, Sąd Apelacyjny, na podstawie art. 386 § 1 k.p.c., zmienił częściowo zaskarżony wyrok w punkcie pierwszym, w ten sposób, że zasądził od pozwanego na rzecz powoda kwotę 73 369,68 zł z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 22 maja 2013 roku do dnia zapłaty, uwzględniając w części apelację powoda, zaś w pozostałym zakresie apelację oddalono, o czym orzeczono na mocy art. 385 k.p.c. Zmiana zaskarżonego rozstrzygnięcia poprzez częściowe uwzględnienie żądania pozwu, która nastąpiła na podstawie art. 386 § 1 k.p.c., skutkowała również zmianą rozstrzygnięcia akcesoryjnego w przedmiocie kosztów procesu i obowiązku pokrycia kosztów sądowych. Przechodząc do kwestii kosztów procesu za I instancję, Sąd Apelacyjny, mając na uwadze, ze powództwo zostało częściowo uwzględnione zmienił zaskarżony wyrok częściowo w punkcie drugim w ten sposób, że zasądził od powoda na rzecz pozwanego kwotę 4 032 zł. Powództwo zostało bowiem uwzględnione jedynie w niewielkiej części, co uzasadniało orzeczenie o kosztach procesu w oparciu o zasadę stosunkowego rozdzielenie kosztów przewidzianą w art. 100 k.p.c. Powód wygrał niniejszy proces w niemalże 22 %, przegrał w 78 %, pozwany zaś wygrał proces w 78 %, przegrał w 22 %. Powód i pozwany ponieśli koszty postępowania pierwszoinstancyjnego w postaci wynagrodzenia pełnomocników w kwocie po 7 200 zł, łącznie koszty postępowania poniesione przez obie strony wyniosły 14 400 zł. Strony powinny ponieść koszty postępowania przed Sądem pierwszej instancji w takim stopniu, w jakim każda z nich przegrała sprawę, a więc powód – w kwocie 11 232 zł (14 400 zł x 78%) pozwany zaś – w kwocie 3 168 zł (14 400 zł x 22%). Wobec tego, że pozwany faktycznie poniósł koszty postępowania w kwocie 7 200 zł, a z powyższych wyliczeń wynika, że powinien je ponieść w kwocie 3 168 zł, stwierdzić należało, iż należy mu się od powoda zwrot kosztów postępowania pierwszoinstancyjnego w kwocie 4 032 zł, o czym orzeczono w punkcie I ppkt 2 sentencji. Analogicznie, w punkcie I ppkt 3 zmieniono punkt trzeci zaskarżonego wyroku w ten sposób, że stosownie do stopnia, w jakim każda ze stron przegrała proces, nakazano pobrać od stron, odpowiednio od powoda kwotę 7 506,47 zł, zaś od pozwanego kwotę 5 818,05 zł, tytułem nieuiszczonych kosztów sądowych, a w pozostałym zakresie koszty te przejęto na Skarb Państwa. O kosztach postępowania apelacyjnego również rozstrzygnięto w oparciu o zasadę stosunkowego rozdzielenia kosztów, przyjmując, że powód wygrał postępowanie apelacyjne jedynie w 22 % (zasądzono kwotę 73 369,38 zł z żądanych 336 420,65 zł). Powód i pozwany ponieśli koszty postępowania apelacyjnego w postaci wynagrodzenia pełnomocników w kwocie po 8 100 zł, obliczone stosownie do § 2 pkt 7 w zw. z § 10 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości w sprawie opłat za czynności radców prawnych z dnia 22 października 2015 r. (Dz.U. z 2018 r. poz. 265), łącznie koszty postępowania apelacyjnego poniesione przez obie strony wyniosły 16 200 zł. Strony powinny ponieść koszty postępowania przed Sądem Apelacyjnym w takim stopniu, w jakim każda z nich przegrała postępowanie odwoławcze, a więc powód – w kwocie 12 636 zł (16 200 zł x 78%) pozwany zaś – w kwocie 3 564 zł (16 200 zł x 22%). Wobec tego, że pozwany faktycznie poniósł koszty postępowania w kwocie 8 100 zł, a z powyższych wyliczeń wynika, że powinien je ponieść w kwocie 3 564 zł, stwierdzić należało, iż należy mu się od powoda zwrot kosztów postępowania apelacyjnego w kwocie 4 536 zł, o czym orzeczono w punkcie III sentencji. W odpowiednim stopniu, w jakim pozwany przegrał postępowanie apelacyjne (22 %) nakazano pobrać od strony pozwanej na rzecz Skarbu Państwa – (...) w W.kwotę 3 700,84 zł (22 % z 16 822 zł) tytułem części nieuiszczonej opłaty od apelacji w wysokości 16 822 zł, od której powód był zwolniony w całości, o czym orzeczono w punkcie IV sentencji. Do rozliczenia pozostał ponadto wydatki poniesione tymczasowo przez Skarb Państwa za sporządzoną przez biegłego sądowego Z. K.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.