zdanie 2 kc albowiem nie oprotestował złożonej mu umowy o podwykonawstwo w terminie 14 dni. Zarzut pozorności uznał za gołosłowny, zaś co do wadliwej reprezentacji powódki przy podpisywaniu umowy uznał, że czynność ta została potwierdzona przez powódkę. Nie uwzględnił też zarzutu, że powódka prac nie wykonała. Z takim rozstrzygnięciem nie zgodził się pozwany i zaskarżonemu wyrokowi zarzucił:
kpc poprzez błędną interpretację i niewłaściwe zastosowanie poprzez uznanie, iż w ustalonych przez Sąd okolicznościach sprawy doszło do powstania solidarnej odpowiedzialności pozwanego za roboty budowlane wykonane rzekomo przez powódkę,
kc Sąd Apelacyjny uznał go za uzasadniony, albowiem aby uznać, że inwestor wyraził zgodę w sposób bierny przewidziany art.
zdanie drugie kc konieczne jest ścisłe wypełnienie przesłanek tam wymienionych, a więc inwestorowi musi być przedstawiona umowa lub jej projekt wraz z częścią dokumentacji, która dotyczy zawartej umowy. Sąd ten stwierdził, że w okolicznościach niniejszej sprawy taka sytuacja nie zachodzi, bo przedłożona pozwanemu umowa o podwykonawstwo z dnia 8 sierpnia 2011r. jedynie w ogólny sposób określała zakres prac powierzonych powódce do wykonania oraz jej wynagrodzenie. Do umowy tej nie dołączono dokumentacji obejmującej roboty będące jej przedmiotem, a zatem umowa ta nie obejmowała postanowień istotnych dla określenia odpowiedzialności solidarnej pozwanego za wynagrodzenie powódki. Sąd Apelacyjny wskazał, że Sąd Okręgowy rozpoznając sprawę zbada i poczyni ustalenia w kierunku tego, czy pozwany nie wyraził zgody na zawarcie umowy o podwykonawstwo w sposób czynny dorozumiany. W tym celu zalecił, by dopuszczono dowód z zeznań wnioskowanych przez pozwanego świadków M. T. i I. S., którzy zgłoszeni zostali na okoliczność, że pozwany nie wyraził zgody w sposób dorozumiany. Sąd Apelacyjny zalecił także dopuszczenie dowodu z opinii biegłego sądowego na okoliczność wysokości wynagrodzenia należnego powódce, albowiem wysokość ta była przez pozwanego kwestionowana. Sąd Okręgowy rozpoznając sprawę ponownie przyjął za własne ustalenia stanu faktycznego poczynione przy pierwszym rozpoznaniu sprawy, a przytoczone na wstępie uzasadnienia i dodatkowo ustalił, że: Z ramienia pozwanego nadzór nad inwestycją sprawowała M. T. będąca dyrektorem d/s administracyjno-technicznych. Inwestycja miała od początku opóźnienia. Na budowie było kilku podwykonawców, z którymi generalny wykonawca się nie rozliczał. Przedstawicielka pozwanego nie wyrażała zgody na wykonywanie robót przez firmę powódki. Samej powódki ani jej pracowników nigdy na budowie nie widziała, choć bywała na budowie kilka razy w tygodniu. Także koordynator robót nie spotkał na budowie pracowników powódki. Pracownicy na budowie byli od początku ci sami i pochodzili z firmy budowlanej (...). O istnieniu tej firmy koordynator robót dowiedział się dopiero podczas inwentaryzacji robót w związku z zaprzestaniem wykonywania prac przez generalnego wykonawcę, tj. w dniu 9 listopada 2011 r. W dniu 25 listopada 2011 r. na teren budowy przyjechał transport po materiały budowlane (między innymi) należące rzekomo do powódki, lecz inwestor nie wydał materiałów i wezwał Policję. Powyższe ustalenia Sąd poczynił na podstawie zeznań świadków M. T. i I. S., którym w całości, jako spójnym i przekonującym, dał wiarę. Sąd Okręgowy zważył, co następuje: Powództwo nie zasługiwało na uwzględnienie w oparciu o powyżej ustalony stan faktyczny sprawy. Dla powstania gwarancyjnej odpowiedzialności inwestora za wypłatę wynagrodzenia podwykonawcy niezbędne jest wypełnienie przesłanek z art.
Polega to na tym, iż inwestor wyrazić musi zgodę na zawarcie umowy z podwykonawcą. W zdaniu drugim tego przepisu wskazano także procedurę, której zastosowanie stwarza domniemanie, iż zgodę taką wyrażono w przypadku milczenia inwestora. Sąd Apelacyjny w uzasadnieniu swego wyroku przesądził, iż zdanie drugie art.
kc nie będzie miało tu zastosowania, albowiem niewątpliwym jest, iż inwestorowi przekazano umowę zawartą z powódką nie załączając części dokumentacji dotyczącej wykonania robót określonych w tej umowie a przepis ten należy interpretować ściśle. Z poglądem tym należy się zgodzić. Sąd zalecił natomiast zbadanie, czy nie wyrażono zgody z pierwszego zdania art.
Zdaniem Sądu Okręgowego powódka okoliczności takich nie udowodniła. Twierdzenie, że pismo z dnia 13 września 2011 r. należy traktować jako rezultat milczącej zgody na zawarcie umowy z powódką nie może się ostać w świetle treści samego pisma, jak i zeznań M. T.. Już z treści pisma wynika, że pozwany wystosował go do wykonawcy, bo nie miał pełnej wiedzy o podwykonawcach i stanie rozliczeń z nimi. Świadek zaś wyjaśniła, że w piśmie tym powódka znalazła się tylko dlatego, że do pozwanej wpłynęła złożona przez wykonawcę umowa. Nie jest w świetle tych zeznań oraz grożącej inwestorowi odpowiedzialności gwarancyjnej niczym dziwnym, że chce mieć wiedzę o sytuacji jaka wystąpiła w relacjach pomiędzy wykonawcą a jego podwykonawcami, zarówno tymi, na których się zgodził (np. E.), jak i z pozostałymi. Nie można pisma tego interpretować w oderwaniu od stanu faktycznego, jaki zaistniał na budowie (opóźnienia, brak frontu robót), co zaowocowało ostatecznie wypowiedzeniem umowy w dniu 9 listopada 2011 r. Milczącej lub dorozumianej zgody inwestora nie można również wywieść z innych zachowań inwestora. Jak zeznali świadkowie, powódki ani pracowników powódki nigdy nie widzieli na budowie i trwali w przekonaniu, że roboty przypadające wykonawcy wykonują jego pracownicy, gdyż byli to cały czas ci sami pracownicy. Za prawdziwością takiego stanu rzeczy przemawia także reakcja pozwanego na próbę odebrania przez powódkę materiałów budowlanych, kiedy to pozwany wezwał policję uważając, że materiały do powódki nie należą. Tak więc Sąd ostatecznie uznał, iż powódka nie udowodniła by inwestor w jakikolwiek sposób czynny (w tym wyraźny pisemny lub ustny bądź dorozumiany) przewidziany w art.
zdanie pierwsze kc lub bierny przewidziany w art.
zdanie drugie kc wyraził zgodę na zawarcie umowy z podwykonawcą w osobie powódki. Dlatego w oparciu o brak przesłanek odpowiedzialności gwarancyjnej pozwanego przewidzianej w art.
Wobec takiego rozstrzygnięcia dopuszczenie dowodu z opinii biegłego sądowego na okoliczność wartości wynagrodzenia przysługującego powódce stało się zbędne. O kosztach postępowania za obie instancje orzeczono po myśli art. 98 kpc, tj. stosownie do wyniku sporu. Sędzia SO Anna Tkaczyk
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.