← Polska

I ACa 212/19

Sygn. akt I ACa 212/19 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 30 października 2019 r. Sąd Apelacyjny w Poznaniu I Wydział Cywilny w składzie: Przewodniczący: Sędzia Ewa Staniszewska Sędziowie:

§ 1k.c.

roszczenie o naprawienie szkody wyrządzonej czynem niedozwolonym ulega przedawnieniu z upływem lat trzech od dnia, w którym poszkodowany dowiedział się o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia. Jednakże termin ten nie może być dłuższy niż dziesięć lat od dnia, w którym nastąpiło zdarzenie wywołujące szkodę. Sąd podzielił pogląd prawny wyrażony w wyroku Sądu Najwyższego z dnia 6 października 2017 r. w sprawie V CSK 36/17 ( Lex nr 2429631), że zgodnie z art.

§ 1k.c.

nie chodzi o zdobycie przez poszkodowanego całkowicie pewnej wiedzy o dwóch podstawowych elementach współkształtujących odpowiedzialność odszkodowawczą, gdyż prowadziłoby do subiektywizacji tych przesłanek i oceniania ich wyłącznie z punktu widzenia stanu świadomości poszkodowanego, co jest w naszym systemie prawnym niedopuszczalne. Dlatego też przyjmuje się na ogół zgodnie, że bieg przedawnienia terminu liczonego a tempore scientiae, jak to ma miejsce w wypadku terminu z art.

§ 1

k.c., rozpoczyna się od otrzymania przez poszkodowanego takich informacji, które, oceniając obiektywnie, pozwalają z wystarczającą dozą prawdopodobieństwa przypisać sprawstwo szkody konkretnemu podmiotowi. Raport końcowy Szwajcarskiej Komisji Badania Wypadków Lotniczych z dnia 2 lipca 2012 r. zatwierdzony został w dniu 9 sierpnia 2012 r. Termin przedawnienia roszczeń powódek liczyć zatem należy najwcześniej od dnia 2 lipca 2012 r., albowiem dopiero w dacie tej powódki dowiedziały się, że M. W.

(2)ponosi odpowiedzialność za zaistniały wypadek samolotowy. Pozew w przedmiotowej sprawie wniesiony został w dniu 13 października 2014 r., a więc przed upływem terminu przedawnienia. Nadto rację ma strona powodowa, że z uwagi na złożenie przez powódki w dniu 14 października 2011 r. w Sądzie Rejonowym w Zielonej Górze wniosków o zawezwanie do próby ugodowej, doszło do przerwania biegu przedawnienia wobec pozwanych zgodnie z art. 123 § 1 k.c. Zgodnie z wyrokiem Sądu Najwyższego z dnia 16 kwietnia 2014 r. w sprawie V CSK 274/13 ( Lex nr 1460982 ), zawezwanie do próby ugodowej (art. 185 k.p.c.) może prowadzić do przerwania biegu przedawnienia roszczenia, jeżeli w treści wniosku w sposób jednoznaczny oznaczono przedmiot żądania i jego wysokość. Złożenie wniosku o przeprowadzenie posiedzenia pojednawczego jest bowiem także dochodzeniem roszczenia, skoro w ten sposób może być osiągnięty cel, jakiemu służy dochodzenie roszczenia poprzez wniesienie pozwu. Skutek w postaci przerwy biegu przedawnienia następuje niezależnie od tego, czy ugoda została zawarta, a więc także wtedy, gdy postępowanie zakończyło się stwierdzeniem sądu, że do ugody nie doszło. We wnioskach złożonych przez powódki w dniu 13 października 2014 r. precyzyjnie określono przedmiot żądania i jego wysokość. Mimo błędnego oznaczenia solidarnej odpowiedzialności zawezwanych do próby ugodowej brak jest podstaw do uznania, że nie doszło do przerwania biegu przedawnienia roszczeń powódek. W odpowiedzi na pozew pozwane M. W.
(1), J. W. i B. W.
(1)podniosły również, że powództwo pozostaje w sprzeczności z zasadami współżycia społecznego ( art. 5 k.c.) „Zasady współżycia społecznego" w rozumieniu art. 5 k.c. są pojęciem pozostającym w nierozłącznym związku z całokształtem okoliczności danej sprawy i w takim całościowym ujęciu wyznaczają podstawy, granice i kierunki jej rozstrzygnięcia w wyjątkowych sytuacjach, które przepis ten ma na względzie. Dlatego dla zastosowania tego przepisu konieczna jest ocena całokształtu szczególnych okoliczności danego rozpatrywanego wypadku w ścisłym powiązaniu nadużycia prawa z konkretnym stanem faktycznym. Z tej też przyczyny w świetle art. 5 k.c. na podstawie zasad współżycia społecznego nie można formułować dyrektyw o charakterze ogólnym. Zasady współżycia społecznego mogą stanowić podstawę dokonania korektury w ocenie nietypowego przypadku, nie służą jednak do uogólnień w sytuacjach uznawanych za typowe ( tak wyrok Sądu Najwyższego z dnia 28 listopada 1967 r. ,I PR 415/67 , OSP 1968,z.10 , poz.210 ). Na poparcie zarzutu naruszenia art. 5 k.c. pozwane wskazały jedynie okoliczność, że są osobami także mocno doświadczonymi przez los, albowiem podobnie jak powódki utraciły w wyniku zdarzenia najbliższą osobę, męża i ojca. Przy tak ogólnie skonstruowanym zarzucie Sąd uznał, że jest on bezzasadny. Odwołanie się do zasad współżycia społecznego oznacza odwołanie się do idei słuszności w prawie i do powszechnie uznawanych wartości w kulturze naszego społeczeństwa, a przez zasady współżycia społecznego należy rozumieć podstawowe zasady etycznego i uczciwego postępowania (por. m.in. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 4 października 2001 r., I CKN 458/00, nie publ. ). Zainicjowanie przez powódki procesu o zapłatę w okolicznościach rozpoznawanej sprawy, mimo że pozwanymi są także osoby najbliższe sprawcy wypadku, także skrzywdzone tym wypadkiem, nie zasługuje na negatywną ocenę. Brak podstaw do wnioskowania, by doszło ze strony powódek do nadużycia prawa, czy jakiekolwiek naruszenia zasad uczciwego postępowania. Mając powyższe na uwadze Sąd uznał, że roszczenia powódek ( w zakresie odszkodowania, zadośćuczynienia i renty zgłoszone w oparciu o art. 446 § 3 k.c., art. 446 § 4 k.c., art. 446 § 2 k.c. ) są usprawiedliwione wobec wszystkich pozwanych w zasadzie . Wydany w sprawie wyrok jest wyrokiem wstępnym w rozumieniu art. 318 k.p.c. Apelację od powyższego wyroku wniosły pozwane:M. W.
(1), J. W. i B. W.
(1), zaskarżyły go w całości. Pozwane zarzucały rozstrzygnięciu: - naruszenie art. 120 k.p. poprzez jego niezastosowanie w efekcie błędnego uznania, że pracodawca M. W.
(2)- (...) Polska spółka nie ponosi odpowiedzialności za skutki zdarzenia, a po stronie pozwanych ad. 1, 2, 3 zachodzi legitymacja procesowa bierna; - naruszenie art. 233 § 1 k.p.c. poprzez nieprawidłową ocenę zebranych dowodów i sprzeczność istotnych ustaleń z treścią zebranego w sprawie materiału dowodowego przejawiającą się uznaniem, że szkoda nie obciąża zakładu pracy - (...) sp. z o.o., w którym zatrudniony był M. W.
(2); poprzez uznanie, że do wypadku doszło nie przy wykonywaniu przez M. W.
(2)obowiązków pracowniczych, lecz przy sposobności zatrudnienia w spółce (...) sp. z o.o. Na wypadek nie uwzględnienia powyższych zarzutów powódki zarzucały naruszenie: - art.

§ 1k.c.

poprzez jego niezastosowanie w efekcie: błędnego przyjęcia, że termin przedawnienia roszczeń powódek winien być liczony od dnia 2 lipca 2012 r., podczas gdy strona powodowa dowiedziała się o „osobie obowiązanej do naprawienia szkody” w dniu 22 października 2008 r.; błędnego przyjęcia, że z uwagi na złożenie przez powódki w dniu 14 października 2011 r. w Sądzie Rejonowym w Zielonej Górze wniosków o zawezwanie do próby ugodowej doszło do przerwania biegu przedawnienia wobec pozwanych; nieuprawnionego przyjęcia, że mimo błędnego oznaczenia przez stronę powodową solidarnej odpowiedzialności zawezwanych do próby ugodowej pozwanych ad. 1,2,3 oraz zakładu ubezpieczeń doszło do przerwania biegu przedawnienia roszczeń powódek wobec pozwanych; - art. 5 k.c. poprzez jego niezastosowanie w sprawie, w efekcie nieuzasadnionego przyjęcia, że ze strony powódek nie doszło do nadużycia prawa. Wskazując na powyższe zarzuty pozwane ad. 1, 2 i 3 wniosły o zmianę zaskarżonego wyroku wstępnego w całości poprzez uznanie, że nie są usprawiedliwione w zasadzie: roszczenia powódki K. S. o zapłatę zadośćuczynienia za doznaną krzywdę i odszkodowanie; roszczenia powódek M. S.

(2)i W. S. o zapłatę zadośćuczynienia za doznaną krzywdę, odszkodowania i renty oraz o zasądzenie od każdej z powódek na rzecz pozwanych kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego wg norm przepisanych bądź spisu kosztów przedłożonego na rozprawie, ewentualnie wniosły o uchylenie wyroku wstępnego w całości i przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania, pozostawiając temu sądowi orzeczenie o kosztach postępowania z uwzględnieniem kosztów za instancję odwoławczą. Apelację od powyższego wyroku wniósł także pozwany (...) S.A. z siedzibą w W., zaskarżył go w całości. Pozwany zarzucał rozstrzygnięciu: 1. naruszenie prawa materialnego tj.: - art. 822 k.c. w związku z umową obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej użytkowników statków powietrznych - polisa ZG (...), poprzez przyjęcie, że pozwany w ramach zawartej umowy ubezpieczenia ponosi odpowiedzialność za zdarzenie z dnia 22 października 2008 r., - art. 120 § 1 k.p. poprzez przyjęcie, że nie ma on zastosowania w sprawie, pomimo że lot samolotem (...) (...) w dniu 22 października 2008 r. z G. do Polski, z zaplanowanym międzylądowaniem w B., odbywał się w ramach podróży służbowej M. W.
(2), który na podstawie umowy najmu z dnia 1 września 2008 r. był uprawniony do wykorzystywania samolotu (...) (...) w celach podróży służbowych pracowników (...) Sp. z o.o., - art. 430 k.c. poprzez jego pominięcie w sytuacji, gdy (...) Sp. z o.o. powierzyła M. W.
(2)wykorzystywanie samolotu (...) (...) w celach podróży służbowych pracowników (...) Sp. z o.o., a jednocześnie M. W.
(2)jako pracownik (...) Sp. z o.o. podlegał kierownictwu Spółki i zobowiązany był stosować się do jej wskazówek; - art. 208 i art. 209 w związku z art. 2 pkt 13 ustawy 3 lipca 2002 r. Prawo lotnicze (tekst jednolity Dz. U. z 2018 poz. 1183) poprzez przyjęcie, że M. W.
(2)nie wykonywał przewozu lotniczego, w sytuacji gdy faktycznie M. W.
(2)wykonywał lot, w którym przewoził pasażerów za wynagrodzeniem na podstawie umowy najmu samolotu marki C. (...), zawartej dnia 1 września 2008 r., 2. naruszenie prawa procesowego tj. art. 233 k.p.c. poprzez: - pominięcie faktu, że z umowy najmu samolotu marki C. (...) z dnia 1 września 2008 r. wynikało, że: przedmiot najmu będzie wykorzystywany przez (...) Sp. z o.o. w celach podróży służbowych pracowników najemcy; najemca zobowiązał się płacić wynajmującemu czynsz za godzinę użytkowania przedmiotu najmu, - przyjęcie, że w dniu 22 października 2008 r. M. W.
(2)wykonywał lot poza umową najmu z dnia 1 września 2008 r. i nie był to lot odpłatny, - pominięcie zeznań świadka A. B.
(1), który podał, że: wystawiane polecenia wyjazdu służbowego na delegacje zagraniczne służyły oszacowaniu kosztów wyjazdu; zdarzały się takie sytuacje, że w poleceniu wyjazdu służbowego były ujęte koszty podróży samolotu rejsowego, a podróż odbywała się samolotem M. W.
(2); o tym kto i kiedy uda się w podróż służbową z M. W.
(2)(samolotem (...)) decydowały potrzeby biznesowe; podróże z M. W.
(2)(samolotem CIRRUS) zawsze były traktowane jako podróże służbowe, - przyjęcie, że nie ma znaczenia, iż zdarzenie z dnia 22 października 2008 r. było wypadkiem zrównanym z wypadkiem przy pracy, - pominięcie faktu, że M. W.
(2)zawarł z pozwanym ad. 4 umowę obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej użytkowników statków powietrznych - polisa ZG (...), - pominięcie faktu, że M. W.
(2)nie zawarł z pozwanym ad. 4 umowy obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej przewoźnika lotniczego, - przekroczenie granic swobodnej oceny dowodów, a w szczególności w zakresie oceny, że zgromadzony materiał dowodowy wskazywał, że zdarzenie z dnia 22 października 2008 r. było objęte ochroną ubezpieczeniową wynikającą z obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej użytkowników statków powietrznych - polisa ZG (...) . Wskazując na powyższe zarzuty pozwany ad. 4 wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku wstępnego i uznanie, że: roszczenia powódki K. S. o zapłatę zadośćuczynienia za doznaną krzywdę i odszkodowanie; roszczenia powódki M. S.
(1)o zapłatę zadośćuczynienia za doznaną krzywdę, odszkodowania i renty; roszczenia powódki W. S. o zapłatę zadośćuczynienia za doznaną krzywdę, odszkodowania i renty, nie są usprawiedliwione co do zasady, a także o zasądzenie od powodów na rzecz pozwanego ad. 4 kosztów postępowania apelacyjnego według norm przepisanych. Powódki wniosły o oddalenie apelacji wszystkich pozwanych oraz o zasądzenie solidarnie od pozwanych na ich rzecz kosztów postępowania apelacyjnego, w tym kosztów zastępstwa procesowego wg norm przepisanych. Sąd Apelacyjny, zważył, co następuje: Obie apelacje okazały się bezzasadne. Ustalenia faktyczne sądu I instancji nie budzą wątpliwości i stąd Sąd Apelacyjny przyjmuje je za podstawę własnego rozstrzygnięcia. Zostały one poczynione w oparciu o wszechstronne rozważenie całego zebranego w sprawie materiału dowodowego, którego ocena, przeprowadzona w pisemnym uzasadnieniu zaskarżonego orzeczenia, jest pełna, zgodna z zasadami logiki i doświadczenia życiowego. Ustalenia te nie zostały w przekonujący sposób wzruszone w zarzutach o charakterze procesowym, podnoszonych w obu środkach zaskarżenia. Sprowadzają się one bowiem do prezentowania przez apelujących własnych, korzystnych procesowo dla nich, wersji stanu faktycznego, opartych o odmienną ocenę mocy i wiarygodności poszczególnych elementów materiału dowodowego. Nie jest to jednak wystarczające dla skutecznego postawienia sądowi orzekającemu zarzutów „błędnych ustaleń faktycznych”, „sprzeczności ustaleń faktycznych z materiałem dowodowym” czy też naruszenia art. 233 § 1 kpc. W świetle ugruntowanego stanowiska judykatury do naruszenia tego przepisu mogłoby dojść tylko wówczas, gdyby skarżący wykazał uchybienie podstawowym regułom służącym ocenie wiarygodności i mocy poszczególnych dowodów, tj. zasadom logicznego myślenia, doświadczenia życiowego i właściwego kojarzenia faktów (tak m.in. Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 16 grudnia 2005 r. w spr. III CK 314/05, LEX nr 172176). Podobnie, zarzut błędnych ustaleń faktycznych nie może polegać jedynie na zaprezentowaniu przez skarżącego stanu faktycznego, ustalonego przez niego na podstawie własnej oceny dowodów, choćby ocena ta również była logiczna i zgodna z doświadczeniem życiowym (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 7 stycznia 2005 r. w spr. IV CK 387/04, LEX nr 177263). Jeżeli bowiem z materiału dowodowego sąd wyprowadził wnioski logicznie poprawne i zgodne z doświadczeniem życiowym, to taka ocena sądu nie narusza prawa do swobodnej oceny dowodów, choćby w równym stopniu, na podstawie tego samego materiału dowodowego, dawały się wysnuć wnioski odmienne (zob. np.. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 7 października 2005r w spr. IV CK 122/05, LEX nr 187124). Znaczna część zarzutów i wywodów obu apelacji opiera się na twierdzeniu, że w momencie wypadku samolotowego z dnia 22 października 2008r użytkownikiem (podmiotem eksploatującym) samolotu, odpowiedzialnym za szkody wynikające z przelotu, w rozumieniu przepisów art. 206 oraz art. 207 prawa lotniczego (oraz wchodzących w grę przepisów kodeksu cywilnego o odpowiedzialności za czyny niedozwolone), była spółka (...) sp. z o.o., a to na podstawie zawartej z M. W.
(2)umowy najmu okazjonalnego z dnia 1 września 2008r. Tymczasem w pisemnych motywach wyroku Sąd Okręgowy w sposób wyczerpujący i przekonująco wyjaśnił z jakich przyczyn dla odbywającego się krytycznego dnia lotu umowa ta nie znajdowała zastosowania. Przedstawioną w tym przedmiocie przez sąd I instancji argumentację Sąd Apelacyjny w pełni akceptuje, czyniąc ją integralną częścią niniejszego uzasadnienia. Odmiennego stanowiska nie mogły uzasadniać takie okoliczności, jak uznanie zdarzenia za wypadek zrównany z wypadkiem przy pracy, czy też zawarcie przez (...) sp. z o.o. ugód z pokrzywdzonymi w katastrofie, na podstawie których wypłacono im określone świadczenia. Poza sporem było przecież, że zarówno pilotujący statek powietrzny M. W.
(2)oraz pasażerowie samolotu odbywali podróż służbową, a więc zastosowanie znajdował przepis art. 3 ust. 2 pkt. 1) ustawy z dnia 30 października 2002r. o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych (ob. tekst jedn. Dz. U. 2019.1205). Nie przesądzało to jednak, per se, o odpowiedzialności odszkodowawczej pracodawcy, na podstawie przepisów o czynach niedozwolonych, za szkody wynikające z przedmiotowego lotu. Z kolei zgoda (...) sp. z o.o. na wypłatę pewnych kwot do rąk poszkodowanych czy też ich rodzin, pozostawała bez znaczenia dla oceny poprawności ustaleń sądu w rozpoznawanej sprawie. Mogła ona wynikać z faktu prowadzenia przez spółkę o światowym zasięgu określonej polityki, polegającej na unikaniu sporów sądowych w drażliwych sprawach związanych ze śmiercią pracowników, które mogą, niezależnie od rzeczywistej sytuacji prawnej spółki, rzutować negatywnie na jej wizerunek. W każdym razie w sprawie brak jest jakiegokolwiek przekonywującego dowodu, z którego możnaby wnioskować, że takie postępowanie spółki wynikało z faktu, iż uważała się ona za podmiot odpowiedzialny za skutki wypadku jako użytkownik samolotu, czy też zlecający przelot M. W.
(2)w ramach jego obowiązków pracowniczych. W konsekwencji nie doszło także do naruszenia wskazywanych w obu apelacjach przepisów prawa materialnego. Z przyczyn, o których była mowa wyżej, to M. W.
(2)w momencie wypadku był posiadaczem i użytkownikiem samolotu, w rozumieniu zarówno w/w przepisów prawa lotniczego, jak i kodeksu cywilnego, odpowiadającym za szkodę wynikającą z jego ruchu na podstawie art. 436 § 1 kc w zw. z art. 435 kc, a wobec pasażerów przewożonych z grzeczności (w tym ojca i męża powódek) na podstawie art. 436 § 2 zd. 2 kc w zw. z art. 415 kc. Zaznaczyć należy, że wina pilota w doprowadzeniu do samego wypadku wynikała jednoznacznie zarówno z ustaleń komisji, badającej zdarzenie na terenie Szwajcarii, jak i z wniosków wydanej w sprawie opinii biegłego R. K.. W konsekwencji prawidłowo Sąd Okręgowy przyjął, że wypadek z 22 października 2008r. objęty był umową o odpowiedzialności cywilnej za jego skutki, zawartej między M. W.
(2)a pozwanym zakładem ubezpieczeń w dniu 25 kwietnia 2008r. Nie było bowiem jakichkolwiek przesłanek do przyjęcia, że w dacie wypadku czy to M. W.
(2), czy też (...) sp. z o.o. realizowali przelot jako przewoźnik lub dokonywali, nie będąc do tego uprawnionymi, przewozu osób w rozumieniu przepisów art. 2 pkt. 13) i pkt. 16) prawa lotniczego. Nie było też uzasadnienia do przyjęcia wyłącznej odpowiedzialności odszkodowawczej (...) sp. z o.o., jako pracodawcy M. W.
(2), za skutki wypadku na podstawie przepisu art. 120 § 1 kodeksu pracy. Nie ma bowiem dostatecznych podstaw do przyjęcia, że M. W.
(2)doprowadził do wypadku przy wykonywaniu swoich obowiązków pracowniczych. Na podstawie dostępnej dokumentacji, obrazującej jego status pracowniczy w (...) sp. z o.o. , nie sposób byłoby uznać, że do jego obowiązków pracowniczych należało pilotowanie statków powietrznych czy też dokonywanie przewozów lotniczych na rzecz pracodawcy, tym bardziej krytycznego dnia 22 października 2008r. Odpowiedzialność odszkodowawcza co do zasady pozwanego (...) S.A. za skutki wypadku w stosunku do powódek wynika zatem z przepisu art. 822 § 1 i 4 kc. Natomiast nie ulega wątpliwości, że obowiązek naprawienia szkody wyrządzonej czynem niedozwolonym należy do długów spadku po M. W.
(2). Pozostałe pozwane ponoszą zatem odpowiedzialność odszkodowawczą co do zasady na podstawie przepisu art. 922 § 1 kc. Wymaga przy tym jednak wyraźnego podkreślenia, że taka ocena prawna podstaw odpowiedzialności pozwanych nie ulegałaby zmianie także w przypadku przyjęcia, że krytyczny lot odbywał się przy zastosowaniu zawartej między M. W.
(2)a (...) sp. z o.o. umowy „najmu” z dnia 1 września 2008r. Jej rzeczywistą treść należy odtworzyć zgodnie z regułami wskazanymi w przepisie art. 65 § 2 kc. Z zeznań świadka A. B., najbardziej miarodajnych w tym przedmiocie, wynika, że intencją stron tej umowy nie było objęcie przez (...) w posiadanie samolotu, przez jego „oddanie”, w rozumieniu art. 659 § 1 kc. To w dalszym ciągu jedynie M. W. miał być jedynym dysponentem statku powietrznego, mającym prawo decydowania o jego przelotach. Natomiast umowa tej treści była próbą znalezienia formuły prawnej, pozwalającej pracodawcy na zwrot kosztów używania przez pracownika własnego samolotu dla celów służbowych. O ile bowiem na gruncie prawa polskiego istnieją przepisy pozwalające na refundowanie kosztów używania przez pracowników dla celów służbowych własnych pojazdów samochodowych i motocykli, to już brak adekwatnych uregulowań pozwalających na takie rozliczenia w przypadku samolotów. Natomiast z tytułu użytkowania samolotu dla celów służbowych M. W. miał, zgodnie z intencjami stron umowy „najmu”, otrzymywać jedynie zwrot faktycznych kosztów jego eksploatacji (zob. zeznania śwd. A B.), a nie jakieś dodatkowe korzyści finansowe, np. w postaci odrębnego wynagrodzenia. Niezrozumiałe jest w tej sytuacji twierdzenia pozwanego zakładu ubezpieczeń, zgodnie z którym krytyczny lot był lotem „odpłatnym”. Zatem także przy założeniu tego rodzaju hipotetycznego, a postulowanego przez skarżących stanu faktycznego, ocena prawna podstaw ich odpowiedzialności nie mogłaby ulec zmianie. W dalszym ciągu nie byłoby bowiem podstaw do uznania, że to (...) sp. z o.o. była podmiotem odpowiedzialnym za szkodę na podstawie przepisów art. 206 i art. 207 prawa lotniczego, jako użytkownik samolotu. Bezzasadny także okazał się zarzut apelacji pozwanych M., J. i B. W. naruszenia przepisu art.

§ 1kc, przez nieuwzględnienie podniesionego przez nich zarzutu przedawnienia.

Co prawda, sąd I instancji popadł w tym zakresie w pewną niekonsekwencję. Z jednej bowiem strony założył, że uprawnione powódki dowiedziały się o osobie odpowiedzialnej za szkodę dopiero po zapoznaniu się z raportem Szwajcarskiej Komisji Badań Wypadków, co miało miejsce w lipcu 2012r., z drugiej strony natomiast powołał się na złożenie przeciwko wszystkim pozwanym wniosku o zawezwanie do próby ugodowej, co nastąpiło w dniu 14 października 2011r. Zgodzić należy się z apelującymi, że złożenie w 2011r. wezwań do ugodowego załatwienia sporu (art. 185 kpc) przeciwko wszystkim obecnym pozwanym wskazuje, że już wówczas powódki miały wiedzę o osobach odpowiedzialnych za szkodę. Niemniej, wbrew poglądowi skarżących, zarazem wezwania te z chwilą ich wpływu do sądu przerwały bieg przedawnienia objętych nimi roszczeń (identycznych z dochodzonymi w rozpoznawanej sprawie) na podstawie przepisu art. 123 § 1 pkt. 1) kc. Sformułowana została w nich bowiem w sposób jednoznaczny podstawa faktyczna sporu oraz dokładnie określone roszczenia pieniężne z poszczególnych tytułów (por. wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 14 lipca 2010r w spr. V CSK 30/10, LEX nr 852596 oraz z dnia 19 marca 2012r w spr. II PK 175/11, LEX nr 1164729). Bez istotnego znaczenia jest natomiast okoliczność, że w wymienionych wezwaniach odpowiedzialność wspólna pozwanych określona została jako „solidarna”. Istotne jest jedynie, że powodowie domagali się w ten sposób zaspokojenia roszczeń w całości przez każdego z pozwanych, co przecież wynika z istoty odpowiedzialności solidarnej (art. 366 kc). Nie sposób byłoby też uznać, że, dochodząc roszczeń odszkodowawczych od spadkobierców M. W.

(2), powódki nadużywają swojego prawa podmiotowego w rozumieniu przepisu art. 5 kc. Nie jest w każdym razie ku temu wystarczające stwierdzenie, że także pozwane zostały pokrzywdzone poprzez utratę w wypadku męża i ojca. Dodać można, że pozwanym jako spadkobiercom sprawcy szkody nie grożą też w istocie żadne poważniejsze skutki finansowe przy uwzględnieniu dochodzonych pozwem roszczeń. Należy bowiem wziąć pod uwagę, że wchodzą one także w prawa i obowiązki zmarłego związane z zawarciem przez niego umowy ubezpieczenia z pozwanym (...) S.A. W związku z tym w praktyce obowiązek zaspokojenia roszczeń odszkodowawczych powódek spoczywać będzie wyłącznie na zakładzie ubezpieczeń. Z tych przyczyn na podstawie art. 385 kpc oraz powołanych wyżej przepisów prawa materialnego Sąd Apelacyjny orzekł jak w punkcie 1 sentencji wyroku. O kosztach postępowania apelacyjnego orzeczono w punkcie 2 wyroku na podstawie przepisu art. 108 § 1 zd. 1 kpc. Bogdan Wysocki Ewa Staniszewska Małgorzata Kaźmierczak

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.