k.c.) oraz nakłada na konsumenta, który nie wykonał zobowiązania lub odstąpił od umowy, obowiązek zapłaty rażąco wygórowanej kary umownej lub odstępnego w rozumieniu art. 385 3 pkt 17 k.c. Podzielił przy tym argumentację strony powodowej, że wysokość tej opłaty, zwłaszcza w początkowym okresie trwania umowy, jest rażąco wygórowana i powoduje, że w przypadku wygaśnięcia umowy ubezpieczony pozbawiony zostaje możliwości uzyskania zwrotu wpłaconych przez siebie uprzednio składek, które przepadają na rzecz ubezpieczyciela. Zaznaczył też, że rozwiązanie to jest przy tym całkowicie niezależne od wartości środków, jakie wpłacił ubezpieczony. W ocenie Sądu Okręgowego takie ukształtowanie stosunku prawnego pomiędzy pozwaną - ubezpieczycielem a ubezpieczonym konsumentem – powodem jest sprzeczne z dobrymi obyczajami i rażąco narusza interesy słabszej strony tego stosunku prawnego, tj. konsumenta. Rozwiązanie to narusza wewnętrzną równowagę umowy i słuszność kontraktową, dyskryminując konsumenta. Sąd Okręgowy uznał, że omawianą opłatę likwidacyjną należy traktować jako odstępne – w ujęciu w/w przepisu – w sytuacji, gdy ubezpieczony odstępuje od umowy ubezpieczenia, co prowadzi do jej wygaśnięcia. Zważywszy zaś na wysokość tego ,,odstępnego” nie sposób przyjąć, że nie jest ono rażąco wygórowane. Jednocześnie Sąd podkreślił, że przedsiębiorca może stosować postanowienia wzorca umownego określające zasady odpowiedzialności finansowej konsumenta w przypadku wcześniejszego wypowiedzenia umowy, jednak zasady tej odpowiedzialności muszą pozostawać w związku z kosztami i ryzykiem przedsiębiorcy (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 19 marca 2007 r. IIISK 21/06 OSNP 2008/11-12/181). Uznał też, że pozwana nie wykazała, by uregulowanie zasad odpowiedzialności finansowej konsumenta w przypadku wygaśnięcia umowy, na skutek wcześniejszego jej wypowiedzenia przez konsumenta, było uzasadnione ze względu na koszty i ryzyko ponoszone przez pozwaną, nie został bowiem wykazany związek tak wysokich opłat ani z ponoszonymi kosztami ani z ryzykiem ekonomicznym. Powołał się w tym zakresie także na pogląd orzecznictwa, zgodnie z którym brak zachowania proporcji w postanowieniach umów o ubezpieczenie na życie, przejawiający się obciążaniem konsumenta (nieuzasadnionymi i znacznej wysokości) opłatami likwidacyjnymi, pozwala uznać zapisy takie za niedozwolone klauzule umowne (por. wyrok Sądu Najwyższego z 18 grudnia 2013 r. sygn. I CSK 149/13 Legalis nr 753681). Sąd Okręgowy wskazał również na to, że jeżeli wysokość opłaty likwidacyjnej (wartości wykupu) pochłania całość bądź znaczną część powierzonych na daną inwestycję środków pieniężnych, to istnieje wówczas wysokie prawdopodobieństwo, że opłata w takiej formie stanowi rodzaj sankcji za brak możliwości dalszego kontynuowania umowy. Tak sformułowane zaś postanowienie umowne narusza dobre obyczaje, gdyż sankcjonuje przejęcie przez ubezpieczyciela całości wykupionych środków w całkowitym oderwaniu od skali poniesionych przez ten podmiot wydatków, stanowiąc przykład swoistej kary umownej. Stosowanie wygórowanej opłaty likwidacyjnej, której wysokość nie ma pokrycia w wydatkach ubezpieczyciela, jego zdaniem wypełnia zatem dyspozycję przepisu art.
W rezultacie Sąd pierwszej instancji uznał, że postanowienia zawarte w Ogólnych Warunkach Ubezpieczenia i Tabeli opłat i limitów, zgodnie z którymi rezygnacja przez powoda z dalszego wnoszenia składek ubezpieczeniowych w okresie trwania umowy wiązała się z pomniejszeniem wartości polisy o opłatę likwidacyjną, spełniają przesłanki uznania ich za niedozwolone postanowienia umowne w ramach incydentalnej kontroli wzorca umownego, bowiem naruszają dobre obyczaje oraz rażąco naruszają interes konsumenta. Jednocześnie Sąd Okręgowy uznał, że postanowienia umowne dotyczące opłaty od wykupu, analizowane przez pryzmat art.
Według Tabeli opłat i limitów opłata od wykupu w okresie od
k.c., art. 385 3 pkt 12, 13, 16 i 17 k.c. przez przyjęcie, że pozwana była uprawniona do zatrzymania części zgromadzonych środków z wartości rachunku powoda w sytuacji, gdy postanowienia umowy nie były indywidualnie ustalane z powodem, kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami oraz rażąco naruszają jego interesy, jak również nie dotyczą głównego świadczenia stron i w całości nie wiązały powoda; - art.
w związku z art.
oraz art. 405 k.c. w związku z art. 410 k.c. przez oddalenie powództwa co do części zatrzymanej kwoty podczas, gdy uznanie zapisu za niedozwolony skutkuje jego usunięciem z umowy w całości, w związku z czym cała zatrzymana kwota tytułem zmniejszonej wartości wykupu (swoistej opłaty likwidacyjnej) winna być zwrócona powodowi; - art. 5 k.c. przez przyjęcie, że powód nadużył swojego prawa podmiotowego, choć to pozwana nadużyła prawa wprowadzając do umowy niedozwolone zapisy, a powód powołując się na ich abuzywny charakter jedynie skorzystał z prawa celem ochrony swoich interesów. Sąd Apelacyjny zważył, co następuje: Apelacja powoda zasługiwała na uwzględnienie, doszło bowiem do naruszenia przez Sąd pierwszej instancji wskazanych w niej przepisów, w szczególności art. 410 § 2 k.c. w związku z art. 410 § 1 k.c. i art. 405 k.c. oraz art. 5 k.c. Sąd Okręgowy trafnie ocenił kwestionowane przez powoda w niniejszej sprawie postanowienia umowne dotyczące pobrania opłaty likwidacyjnej jako niedozwolone postanowienia, o których mowa w art.
k.c., jednak następnie nie zastosował należycie tego przepisu w części, w której stanowi on, że niedozwolone postanowienia umowne nie wiążą konsumenta oraz także art.
k.c., stosownie do którego, jeżeli postanowienie umowy nie wiąże konsumenta zgodnie z § 1, strony są związane umową w pozostałym zakresie. Skarżący zasadnie wskazuje na to, że uznanie za abuzywne w całości postanowienia uprawniającego pozwaną do pobrania ze środków stanowiących wartość polisy powoda opłaty likwidacyjnej (§ 29 ust. 4 OWU) winno skutkować brakiem możliwości potrącenia przez pozwaną kwoty tej opłaty w całości, tj. kwoty 180.000 zł, w uznaniu, że powyższe postanowienie nie wiąże powoda, a obowiązują pozostałe zapisy umowy, zgodnie z którymi pozwana po wypowiedzeniu umowy ubezpieczenia przez powoda była zobowiązana do wypłaty powodowi wartości podstawowej polisy. W ocenie Sądu Apelacyjnego brak było więc podstaw do uznania, że zobowiązanie to nie wiąże pozwanej w części obejmującej kwotę 30.000 zł jako równowartość tzw. bonusu, przyznanego powodowi w pierwszym roku polisy. Z zapisów umowy nie wynikał bowiem zwrotny charakter tego bonusu. Sąd Okręgowy sam zauważył też, że nie zawierały one żadnego postanowienia określającego zasady jego „rozliczenia” w przypadku rozwiązania umowy z inicjatywy ubezpieczającego. W treści OWU nie ma również żadnego zapisu, który potwierdzałby stanowisko pozwanej o tym, że przyznanie takiego bonusu następowało pod warunkiem, że umowa będzie trwać przez jakiś wskazany okres lub – co więcej – że powód zobowiązywał się do jej nierozwiązywania przez ten okres. Należy zauważyć, że przyznanie powodowi bonusu, w rezultacie zawarcia wcześniej w OWU stosownej regulacji, było suwerenną decyzją pozwanej, która nie była w żaden sposób zobowiązana do takiego działania. Jeśli pozwana świadomie - w celu zachęcenia konsumenta do skorzystania z jej produktów ubezpieczeniowych i uzyskania przewagi rynkowej nad konkurencyjnymi podmiotami oferującymi podobne produkty - zawarła w umowie zapisy mające uczynić jej produkt bardziej atrakcyjnym na samym początku trwania umowy, a tym samym podjęła ryzyko, że nie odzyska w czasie obowiązywania tej umowy (zważywszy na zastrzeżone dla drugiej strony uprawnienie do jej wypowiedzenia) poniesionych na początku kosztów (wobec niepobierania opłaty wstępnej – z tych samych przyczyn), to nie może skutkami swojej decyzji marketingowej obciążać drugiej strony umowy. Sąd Okręgowy trafnie zwrócił uwagę na to, że wartość polisy powoda obejmowała także kwotę, która jako bonus została doliczona w pierwszym roku polisy i że od tej wartości pozwana naliczyła opłatę od wykupu (1% wartości polisy), a także że od kwoty wartości polisy, uwzględniającej bonus, pozwana naliczała też w czasie trwania umowy pozostałe opłaty, jednak wywiódł z tego faktu niewłaściwy wniosek. Trzeba bowiem zauważyć, że w rezultacie doliczenia bonusu do wartości środków wpłaconych przez powoda jako składka w pierwszym roku polisy wysokość w/w opłat była wyższa niż gdyby były one liczone wyłącznie od środków wpłaconych przez powoda. W ten sposób pozwana też uzyskiwała korzyść z powiększenia wartości rachunku powoda przez dopisanie kwoty bonusu. Skoro brak było w umowie zapisów o zwrotnym charakterze bonusu ani też zapisów określających sposób jego rozliczenia, to należało uznać, że kwota bonusu nie podlegała żadnemu rozliczeniu ani zwrotowi na rzecz pozwanej w razie rozwiązania umowy, a tym samym, że jej potrącenie z wierzytelności powoda o wypłatę wartości podstawowej polisy nie miało podstawy prawnej. Oznacza to, że powodowi służyło w niniejszej sprawie roszczenie o zasądzenie kwoty 30.000 zł na podstawie art. 410 § 2 k.c. w związku z art. 410 § 1 k.c. i art. 405 k.c. Roszczeniu temu pozwana nie mogła skutecznie przeciwstawić zarzutu, że dochodzenie przez powoda tej kwoty stanowi nadużycie prawa. Niezależnie od rozważań zawartych w poprzednim akapicie należy uznać, że skarżąca trafnie wskazuje na to, że pozwana, która sama sformułowała niedozwolone postanowienia umowne, kształtujące prawa i obowiązki powoda jako konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy, nie może twierdzić, że ochrona tych interesów przez powoda w niniejszej sprawie stanowi nadużycie przez niego prawa podmiotowego. Z tych samych przyczyn pozwana nie może powoływać się na naruszenie przez powoda dobrych obyczajów czy zasad współżycia społecznego, zgodnie z zasadą „czystych rąk”. Należy zatem uznać, że w rezultacie uznania przez Sąd Okręgowy, że powództwo w części dotyczącej kwoty 30.000 zł podlega oddaleniu, doszło do naruszenia przepisu art. 5 k.c. Mając powyższe na względzie, Sąd Apelacyjny na podstawie art. 386 § 1 k.p.c. zmienił zaskarżony wyrok w punkcie drugim w ten sposób, że zasądził od pozwanej na rzecz powoda kwotę 30.000 zł z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 18 marca 2017 r. do dnia zapłaty. W rezultacie powyższej zmiany konieczne stała się modyfikacja orzeczenia o kosztach procesu, zawartego w punkcie trzecim zaskarżonego wyroku, z uwagi na zmianę proporcji, w jakich każda ze stron przegrała i wygrała proces. Wobec przyjęcia, że powód uległ w niewielkim zakresie swych żądań (relacja kwoty 3.969,27 zł w stosunku do kwoty 183.969,27 zł), należało zmienić to orzeczenie przez zasądzenie na podstawie art. 100 k.p.c. na rzecz powoda całości kosztów procesu w łącznej kwocie 14.599 zł, na którą składała się opłata od pozwu (9.199 zł) i wynagrodzenie pełnomocnika (5.400 zł). O kosztach postępowania apelacyjnego Sąd orzekł na podstawie art. 98 k.p.c. zasądzając od pozwanej na rzecz powoda kwotę 4.200 zł stanowiącą sumę opłaty sądowej od apelacji (1.500 zł) oraz wynagrodzenia pełnomocnika powoda (2.700 zł).
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.