← Polska

III AUa 228/20

Sygn.akt III AUa 228/20 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 23 lipca 2020 r. Sąd Apelacyjny w Białymstoku, III Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w składzie: Przewodniczący: sędzia Bar

§ 1pkt 2, art.

232 i art. 292 k.p.c. poprzez pominięcie wniosku o przeprowadzenie dowodu z oględzin systemu informatycznego, podczas gdy przeprowadzenie tego dowodu wykazałoby, że:

  1. a)płatnik składek na podstawie zamówień składanych przez system informatyczny zawierał z tłumaczami, w tym z zainteresowaną, umowy o dzieło oraz że pisemne umowy o dzieło były generowane jedynie w celu rozliczenia wykonanych zamówień,
  2. b)wbrew arbitralnemu i niemającemu poparcia w materiale dowodowym stanowisku Sądu pierwszej instancji nie stanowi to „konsekwencji obranej taktyki procesowej i dopasowania stanu faktycznego do nurtu orzeczniczego”; 2. art. 227, art.

§ 1pkt 3, art.

232 k.p.c. poprzez pominięcie wniosku o przeprowadzenie dowodu z zeznań świadków R. R. i M. P., podczas gdy przeprowadzenie tych dowodów wykazałoby, że:

  1. a)płatnik składek na podstawie zamówień składanych przez system informatyczny zawierał z tłumaczami, w tym z zainteresowaną, umowy o dzieło oraz że pisemne umowy o dzieło były generowane jedynie w celu rozliczenia wykonanych zamówień;
  2. b)wbrew arbitralnemu i niemającemu poparcia w materiale dowodowym stanowisku Sądu pierwszej instancji nie stanowi to „konsekwencji obranej taktyki procesowej i dopasowania stanu faktycznego do nurtu orzeczniczego”; 3. art. 227, art.

§ 1pkt 3, art.

241, art. 299 k.p.c. poprzez pominięcie wniosku o przeprowadzenie dowodu z uzupełniającego przesłuchania stron (po oględzinach systemu lub w połączeniu z tymi oględzinami), podczas gdy wykazałoby one, że:

  1. a)płatnik składek na podstawie zamówień składanych przez system informatyczny zawierał z tłumaczami, w tym z zainteresowaną, umowy o dzieło oraz że pisemne umowy o dzieło były generowane jedynie w celu rozliczenia wykonanych zamówień;
  2. b)wbrew arbitralnemu i niemającemu poparcia w materiale dowodowym stanowisku Sądu pierwszej instancji nie stanowi to „konsekwencji obranej taktyki procesowej i dopasowania stanu faktycznego do nurtu orzeczniczego”; 4. art. 327 1 § 1 pkt 1 w zw. z art. 233 § 1 k.p.c. poprzez nieuzasadnioną odmowę wiary zeznaniom świadka J. T., złożonym po odebraniu przyrzeczenia oraz wyjaśnieniom stron, że strony zawierały umowy o dzieło na podstawie zamówienia składanego zainteresowanej przez płatnika składek za pośrednictwem systemu informatycznego, a pisemne umowy były zawierane wyłącznie w celach rozliczeniowych, mimo że twierdzenia te są logiczne, spójne i w pełni ze sobą korespondują (stosowne fragmenty wskazane w tabeli poniżej); 5. art. 327 1 § 1 pkt 1 k.p.c. poprzez dokonanie ustaleń stanu faktycznego niezgodnie z rzeczywistym stanem, w oderwaniu od materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie, w oczywistej sprzeczności z zaprezentowanym przez strony materiałem dowodowym lub niedokonanie ustaleń faktycznych istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy, a w konsekwencji naruszenie art. 233 § 1 k.p.c. poprzez dokonanie dowolnej, a nie swobodnej oceny dowodów i zgodnie z art. 368 § l 1 k.p.c. wskazuję na:
  3. a)nieustalenie faktu, że przed złożeniem zamówienia zainteresowanej płatnik składek weryfikował, czy zainteresowana posiada indywidualne kwalifikacje i predyspozycje do wykonania konkretnego tłumaczenia, a jeżeli weryfikacja wypadła pomyślnie, to płatnik składek wysyłał zainteresowanej (i innym tłumaczom posiadającym stosowne kwalifikacje) e-maila z linkiem do projektu, który zawierał wszystkie przedmiotowo istotne elementy umowy o dzieło, pomimo że fakt ten powinien zostać ustalony na podstawie złożonych po odebraniu przyrzeczenia zeznania świadka J. T. oraz na podstawie twierdzeń przesłuchiwanych w charakterze stron N. W., M. M. i K. B. (stosowne fragmenty wskazane w tabeli poniżej);
  4. b)ustalenie niezgodne z rzeczywistym stanem rzeczy, że w przypadku nieosiągnięcia rezultatu w postaci prawidłowo wykonanego tłumaczenia zainteresowana nie ponosiła konsekwencji, pomimo że na podstawie złożonych po odebraniu przyrzeczenia zeznania świadka J. T. oraz na podstawie twierdzeń przesłuchiwanych w charakterze stron N. W., M. M. i K. B. (stosowne fragmenty wskazane w tabeli poniżej) Sąd pierwszej instancji powinien był ustalić, że strony interesował jedynie rezultat w postaci wykonanego tłumaczenia, a w przypadku nieprawidłowego (wadliwego lub nieterminowego) wykonania tłumaczenia płatnik składek był uprawniony do dochodzenia roszczeń z tytułu rękojmi;
  5. c)ustalenie niezgodne z rzeczywistym stanem rzeczy, że tłumaczeń wykonywanych przez zainteresowaną nie dało się zweryfikować pod kątem ewentualnych wad, pomimo że na podstawie złożonej do akt sprawy normy ISO, złożonego po odebraniu przyrzeczenia zeznania świadka J. T. oraz na podstawie twierdzeń przesłuchiwanych w charakterze stron M. M. i K. B. (stosowne fragmenty wskazane w tabeli poniżej) Sąd pierwszej instancji powinien był ustalić, że wykonane tłumaczenia są weryfikowane na zgodność z terminologią typową dla danej dziedziny i klienta lub innymi dostarczonymi materiałami referencyjnymi i zachowanie spójności terminologicznej w całym tłumaczeniu, wierność znaczeniowa w języku docelowym, zachowanie odpowiedniej składni, ortografii, interpunkcji, znaków diakrytycznych i innych konwencji ortograficznych języka docelowego, dbanie o spójność leksykalną i frazeologię, zgodność z własnymi lub otrzymanymi od klienta wytycznymi dotyczącymi stylu, poprawne oddanie specyfiki lokalnej i innych stosownych norm, poprawne formatowanie i uwzględnienie odbiorców docelowych i przeznaczenia treści w języku docelowym;
  6. d)ustalenie niezgodne z rzeczywistym stanem rzeczy, że zainteresowana nie posiada indywidualnych cech i kwalifikacji predysponujących ją do wykonywania określonego rodzaju tłumaczeń technicznych i marketingowych, pomimo że na podstawie złożonej do akt sprawy normy ISO i złożonych po odebraniu przyrzeczenia zeznań świadka J. T. oraz na podstawie twierdzeń przesłuchiwanych w charakterze stron N. W., M. M. i K. B. (stosowne fragmenty wskazane w tabeli poniżej), Sąd pierwszej instancji powinien był ustalić, że zainteresowana posiada indywidualne kwalifikacje predysponujące ją do wykonywania ściśle określonego rodzaju tłumaczeń;
  7. e)ustalenie niezgodne z rzeczywistym stanem rzeczy, że zainteresowana zobowiązała się do „swoistej gotowości do wykonywania projektu” oraz że „obie strony zainteresowane były stałym i cyklicznym wykonywaniem tłumaczeń”, pomimo że na podstawie złożonych po odebraniu przyrzeczenia zeznania świadka J. T. oraz na podstawie twierdzenia przesłuchiwanych w charakterze stron N. W., M. M. i K. B. (stosowne fragmenty wskazane w tabeli poniżej) Sąd pierwszej instancji powinien był ustalić, że zainteresowana nigdy nie zobowiązywała się do przyjmowania tłumaczeń, co więcej, jak sama podała, współpraca między stronami miała różny stopień nasilenia, a jeśli zainteresowana „pracowała dla innej firmy, to nie przyjmowała zleceń od (...);
  8. f)ustalenie niezgodne z rzeczywistym stanem rzeczy, że tłumaczenia powierzone do wykonania zainteresowanej przez płatnika składek nie były zindywidualizowane, pomimo że na podstawie złożonych po odebraniu przyrzeczenia zeznań świadka J. T. oraz twierdzenia przesłuchiwanych w charakterze stron N. W., M. M. i K. B. (stosowne fragmenty wskazane w tabeli poniżej) oraz ze złożonej do akt sprawy listy kontrolnej tłumacza Sąd pierwszej instancji powinien był ustalić, że zamówieniom składnym przez płatnika składek towarzyszyły indywidualne instrukcje, w jaki sposób należy je wykonać, w jakim formacie powinny zostać wykonane oraz informacje o grupie docelowej (w przypadku materiałów marketingowych) czy informacje o produkcie/programie, którego dotyczyły, a w konsekwencji dowolną ocenę materiału dowodowego i przyjęcie, że strony łączyła umowa o świadczenie usług, a nie umowy o dzieło; II. naruszenie przepisów prawa materialnego: 1. art. 627 k.c. poprzez jego błędną wykładnię i niezastosowanie oraz art. 750 k.c. w związku z art. 734 § 1 k.c. przez ich niewłaściwe zastosowanie i przyjęcie, że płatnik składek zawarł umowy świadczenia usług w rozumieniu tych przepisów, w sytuacji gdy istotą umów było osiągnięcie i wypracowanie przez zainteresowaną określonego rezultatu, a nie tylko staranne działanie, a w konsekwencji niewłaściwe zastosowanie art. 6 ust. 1 pkt 4, art. 12 ust. 1, art. 13 pkt 2 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych („u.s.u.s."), przez ich niewłaściwe zastosowanie polegające na przyjęciu, że zainteresowana podlega ubezpieczaniom społecznym i ubezpieczeniu zdrowotnemu, choć w istocie obowiązek ubezpieczeniowy z tego tytułu na nich nie ciążył; 2. art. 628 § 1 k.c. poprzez jego niezastosowanie, wskutek czego Sąd przyjął, że ustalenie stawki za słowo i uzależnienie wynagrodzenia zainteresowanej od ilości słów w tekście źródłowym świadczy o zawarciu umowy o świadczenie usług, podczas gdy wynagrodzenie za wykonane dzieło można ustalić poprzez wskazanie podstaw do jego ustalenia (iloczyn wynegocjowanej przez tłumacza stawki za słowo i słów w tekście źródłowym); 3. art. 638 § 1 k.c. przez jego niezastosowanie, skutkujące nieuwzględnieniem przez Sąd, że w przypadku dzieł wykonywanych przez zainteresowaną możliwe było przeprowadzenie testu na istnienie wad fizycznych i testy takie były w rzeczywistości przeprowadzane, co świadczy o zawarciu przez strony umów o dzieło; 4. art. 642 § 1 i art. 643 k.c. przez ich niezastosowanie, w wyniku czego Sąd nie uwzględnił, że warunkiem wypłaty wynagrodzenia za wykonane dzieła nie było dołożenie należytej staranności, lecz rezultat w postaci dostarczenia wolnego od wad dzieła; 5. art. 355 § 1 k.c. poprzez jego niezastosowanie, skutkujące przyjęciem przez Sąd, że staranność wykonywania zobowiązań jest charakterystyczna tylko dla umów zlecenia/o świadczenie usług, podczas gdy staranne działanie jest obowiązkiem każdego dłużnika wykonującego zobowiązanie, w tym także umowę o dzieło; 6. art. 353 1 k.c. przez jego niewłaściwe zastosowanie i przyjęcie, że treść umów zawartych przez strony sprzeciwiała się naturze zawartego stosunku prawnego jako zawarta wyłącznie z zamiarem obejścia obowiązkowego ubezpieczenia społecznego; 7. art. 65 § 1 i 2 k.c. przez jego niewłaściwe zastosowanie polegające na dokonaniu błędnej wykładni oświadczeń złożonych przez strony w ramach zawartych umów, a w konsekwencji wadliwe przyjęcie, że przedmiotem kwestionowanych umów nie było osiągnięcie konkretnego rezultatu, ale wykonanie czynności bez względu na to, jaki rezultat czynność ta przyniesie, podczas gdy zamiar stron potwierdza, iż ich wolą było osiągnięcie określonego z góry rezultatu, tj. wykonanie przez zainteresowane określonych z góry dzieł w postaci tłumaczeń. W apelacji zostały również wskazane fragmenty nagrań dotyczące faktów wykazanych dowodami utrwalonymi za pomocą urządzenia rejestrującego dźwięk i oznaczam części zapisów dotyczące tych faktów. Wskazując na te zarzuty, (...) sp. z o.o. sp.k. wniosła o zmianę zaskarżonego wyroku i poprzedzającej go decyzji Zakładu Ubezpieczeń Społecznych Oddział w O. z 21 stycznia 2019 r. poprzez stwierdzenie, że K. B. nie podlega obowiązkowym ubezpieczeniom społecznym (emerytalnemu, rentowemu i wypadkowemu) z tytułu wykonywania umowy zlecenia u płatnika składek: (...) sp. z o.o. sp.k. w O. w okresie od 30 października 2014 r. do 18 grudnia 2014 r., od 7 stycznia 2015 r. do 29 lipca 2015 r., od 31 lipca 2015 r. do 18 sierpnia 2015 r., od 3 września 2015 r. do 29 października 2015 r. oraz stwierdzenie, że płatnik składek: (...) sp. z o.o. sp.k. w O. nie ponosi składek należnych na obowiązkowe ubezpieczenia społeczne (emerytalne, rentowe, wypadkowe) i ubezpieczenie zdrowotne za: styczeń 2015 r., luty 2015 r., marzec 2015 r., kwiecień 2015 r., maj 2015 r., czerwiec 2015 r., lipiec 2015 r., sierpień 2015 r., wrzesień 2015 r., październik 2015 r., listopad 2015 r., grudzień 2015 r., ewentualnie o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania sądowi pierwszej instancji. Wniosła również o zasądzenie od organu rentowego na rzecz płatnika składek kosztów postępowania przed sądami obu instancji według norm przepisanych. Ponadto spółka wniosła o: 1) rozpoznanie apelacji na rozprawie; 2) przeprowadzenie dowodu z oględzin systemu informatycznego w siedzibie płatnika składek w celu wykazania faktu, że płatnika składek i zainteresowaną łączyły umowy o dzieło zawierane na podstawie zamówień składanych przez płatnika składek tłumaczom za pomocą systemu informatycznego oraz że każde z tłumaczeń zamawianych przez płatnika składek jest zindywidualizowane i ma swój początek i koniec; 3) przeprowadzenie dowodu z zeznań świadków: R. R. i M. P. w celu wykazania faktu, że płatnika składek i zainteresowaną łączyły umowy o dzieło zawierane na podstawie zamówień składanych przez płatnika składek tłumaczom za pomocą systemu informatycznego oraz że każde z tłumaczeń zamawianych przez płatnika składek jest zindywidualizowane i ma swój początek i koniec; 4) przeprowadzenie uzupełaniającego przesłuchania stron (po dokonaniu oględzin i zeznaniach świadków) w celu wykazania faktu, że płatnika składek i zainteresowaną łączyły umowy o dzieło zawierane na podstawie zamówień składanych przez płatnika składek tłumaczom za pomocą systemu informatycznego oraz że każde z tłumaczeń zamawianych przez płatnika składek jest zindywidualizowane i ma swój początek i koniec, przy czym stosownie z art. 302 § 1 k.p.c. dowód przeprowadzić z ograniczeniem do płatnika składek. Sąd Apelacyjny ustalił i rozważył: Sąd Apelacyjny nie dostrzegł podstaw do odmowy uznania za wiarygodne we wskazanym w apelacji zakresie twierdzeń odwołującej K. B., a także zeznań N. W. i M. M., będących wspólnikami (...) sp. z o.o. sp.k., o zawieraniu przez (...) sp. z o.o. sp.k. umów na podstawie zamówień składanych za pośrednictwem systemu informatycznego i zawieraniu pisemnych umów wyłącznie w celach rozliczeniowych. Z uwagi na wielość zamówień, które odwołująca przyjmowała w spornych okresach, taki sposób rozliczeń mógł być rzeczywiście dogodny dla stron umów, co nie musiało stanowić zamierzonej taktyki procesowej. Ponadto, oczywistym jest, że aby dokonać wiernego tłumaczenia danego tekstu, zwłaszcza specjalistycznego, wymagane są indywidualne cechy i kwalifikacje tłumacza. Musi być to osoba, która zna język obcy, na który lub z którego ma zostać przetłumaczony tekst. Nie jest to jednak wystarczające kryterium do tego, aby rozróżnić czy sporne umowy były umowami o dzieło czy umowami o świadczeniu usług (należącymi do kategorii czynności faktycznych), ponieważ powierzając danemu podmiotowi określone czynności, zazwyczaj bierze się pod uwagę jego kwalifikacje. Takie kryterium stosuje się zarówno przy wyborze osoby, która ma wykonać czynności na podstawie umowy o dzieło (o której mowa w art. 627 Kodeksu cywilnego, zwanego dalej „k.c.”), umowy zlecenia (o której mowa w art. 735 k.c.) czy umowy o świadczenie usług (o której mowa w art. 750 k.c.). Nie jest również kryterium takiej oceny wykonywanie czynności zgodnie z normą ISO, ponieważ jest to ogólna norma systemu zarządzania jakością i nie oznacza, że podmiot, który stosuje się do niej wykonuje dzieła. Z tego względu samo dokonanie tłumaczeń tekstu nie świadczy o wykonywaniu dzieła w rozumieniu art. 627 k.c. Jednakże może świadczyć o tym m.in. treść tłumaczenia, sposób jego weryfikacji i zasady ponoszenia odpowiedzialności wykonawcy tłumaczenia. Kwestia ponoszenia odpowiedzialności może stanowić kryterium do takiej oceny, ponieważ do odpowiedzialności za wady dzieła, w wypadku zawarcia umowy o dzieło, stosuje się odpowiednio przepisy o rękojmi przy sprzedaży, o czym mowa w art. 638 § 1 k.c. Aby jednak przyjmujący zamówienie ponosił taką odpowiedzialność, istotne jest ustalenie, że przedmiotem umów było dzieło w rozumieniu art. 627 k.c. Materiał dowodowy sprawy był wystarczający do oceny charakteru spornych umów. Nie było zatem potrzeby dopuszczania dowodu z oględzin systemu informatycznego spółki, tylko po to, aby wykazać, że płatnik składek na podstawie zamówień składanych przez system informatyczny zawierał z tłumaczami, w tym z K. B., umowy o dzieło oraz że pisemne umowy o dzieło były generowane jedynie w celu rozliczenia wykonanych zamówień. Nie było też potrzeby dopuszczania dowodu z zeznań świadków R. R. i M. P., a także uzupełniającego dowodu z zeznań odwołujących, którzy mieliby zeznawać na ten fakt. Sposób rozliczania wykonanych tłumaczeń nie miał najistotniejszego znaczenia do ustalenia, czy sporne umowy były umowami o dzieło czy umowami o świadczenie usług, ponieważ istotne był ustalenie, czy czynności K. B., jakimi były wykonywanie tłumaczeń mogły być uznane za dzieła w rozumieniu art. 627 k.c. Z tych powodów Sąd Apelacyjny pominął te wnioski dowodowe na podstawie art.

§ 1pkt 5 w zw.

z art. 391 § 1 k.p.c. Zdaniem Sądu Apelacyjnego istotne w sprawie było to, czego dotyczyły zamówienia na dokonanie tłumaczenia. Z twierdzeń J. T., N. W., M. M. i K. B. wynikało, że wykonane tłumaczenia miały być zgodne z terminologią typową dla danej dziedziny i klienta lub innymi dostarczonymi materiałami i instrukcjami technicznymi, zwłaszcza gdy chodziło o tłumaczenie instrukcji urządzenia lub programu, którego nie ma jeszcze w sprzedaży. Język tłumaczenia miał być dostosowany do odbiorcy tekstu. Tłumacz miał wybrać takie słowo z wachlarza słów i synonimów, które miało pasować do odbiorcy tekstu. Wymagane było zachowanie spójności terminologicznej w całym tłumaczeniu, odpowiedniej składni, ortografii, interpunkcji, lokalnych norm kulturowych, właściwego formatowania tekstu. Choć są to typowe czynności, które bierze się pod uwagę przy wykonaniu tłumaczeń, to jednak zamówieniom składanym przez spółkę towarzyszyły indywidualne instrukcje, w jaki sposób należy je wykonać, w jakim formacie powinny zostać wykonane oraz informacje o grupie docelowej (w przypadku materiałów marketingowych) czy informacje o specjalistycznym produkcie/programie, którego dotyczyły, przez co wykonane tłumaczenie można było potraktować jako dzieło, czyli rzeczy o indywidualnych cechach. Jak wskazał Sąd Najwyższy w wyroku z 22 listopada 2018 r. (II UK 362/17), podstawowe znaczenie dla oceny stosunku zobowiązaniowego ma nie literalne brzmienie umowy, ale przede wszystkim zgodny zamiar stron i cel umowy. Jeżeli strony chcą zawrzeć umowę danego rodzaju i sporządzają jej treść tylko na potrzeby osiągnięcia korzystnego dla siebie skutku prawnego, to podstawowym kryterium kwalifikacji natury stosunku prawnego jest charakter umowy faktycznie wykonywanej. O prawidłowym określeniu rodzaju umowy cywilnoprawnej nie decyduje ani wyłącznie nazwa umowy, ani jej formalne postanowienia. Zasadniczo oceniany jest sposób wykonywania umowy, a w szczególności realizowanie przez strony - nawet wbrew postanowieniom umowy - cech charakterystycznych dla danego stosunku prawnego, które odróżniają zawartą i realizowaną umowę od innych umów cywilnoprawnych. Sąd Najwyższy wskazał również, że umowa o dzieło, należąca do kategorii umów o świadczenie usług, regulowana w art. 627 Kodeksu cywilnego, jest kwalifikowana jako zobowiązanie rezultatu i odróżniana od zobowiązań starannego działania. Przyjmuje się, że rezultat, na który umawiają się strony, musi być z góry określony; powinien mieć byt samoistny, obiektywnie osiągalny i pewny. Element konstrukcyjny tej umowy stanowi zobowiązanie do wykonania oznaczonego dzieła, więc starania przyjmującego zamówienie na dzieło mają doprowadzić w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu (art. 628 § 1, art. 629, art. 632 Kodeksu cywilnego). W doktrynie i judykaturze dzieło określane jest jako rezultat pracy fizycznej lub umysłowej, materialny lub ucieleśniony materialnie, mający cechy pozwalające uznać go za przedmiot świadczenia przyjmującego zamówienie (por. wyroki Sądu Najwyższego: z 18 czerwca 2003 r., II CKN 269/01; z 5 marca 2004 r., I CK 329/03). Wykonanie dzieła najczęściej przybiera więc postać wytworzenia rzeczy lub dokonania zmian w rzeczy już istniejącej (naprawienie, przerobienie, uzupełnienie); takie dzieła uważane są za rezultaty materialne umowy. Poza rezultatem materialnym (corpus mechanicum), dzieło może jednak powstać także w postaci niematerialnej. Przyjmuje się więc, że dziełem są również rezultaty niematerialne, które mogą, lecz nie muszą być ucieleśnione w jakimkolwiek przedmiocie materialnym, byle zostały utrwalone w postaci poddającej się ocenie ze względu na istnienie wad lub gdy można uchwycić istotę osiągniętego rezultatu (por. postanowienie Sądu Najwyższego z 9 października 2012 r., II UK 125/12; wyrok Sądu Najwyższego z 3 listopada 1999 r., IV CKN 152/00). Dzieło nie musi wprawdzie być czymś nowatorskim i niewystępującym jeszcze na rynku, jednak powinno posiadać charakterystyczne, wynikające z umowy cechy, umożliwiające zbadanie, czy dzieło zostało wykonane prawidłowo i zgodnie z indywidualnymi wymaganiami bądź upodobaniami zamawiającego. Przedmiotem umowy o dzieło jest doprowadzenie do weryfikowalnego i jednorazowego rezultatu, zdefiniowanego przez zamawiającego w momencie zawierania umowy. Dzieło jest wytworem, który w momencie zawierania umowy nie istnieje, jednak jest w niej z góry przewidziany i określony w sposób wskazujący na jego indywidualne cechy. Dlatego też jednym z kryteriów umożliwiających odróżnienie umowy o dzieło od umowy o świadczenie usług jest możliwość poddania dzieła sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych. Sprawdzian taki jest zaś niemożliwy do przeprowadzenia, jeśli strony nie określiły w umowie cech i parametrów indywidualizujących dzieło. Przedmiot umów z udziałem profesjonalisty stanowi elementarną cechę kontraktu opisanego w treści art. 627 Kodeksu cywilnego. Powinien on być oznaczony in concreto, ściśle według schematu właściwego dla danego rodzaju umowy, niezależnie od rodzaju prowadzonej działalności i oczywistości jego powstania z racji określonych umiejętności, cech osobistych wykonawcy. Oznaczenie dzieła następuje przy tym pierwotnie - już w trakcie układania postanowień umownych. Ułomna konstrukcja przedmiotu umów nie rodzi z kolei żadnego domniemania (faktycznego ani prawnego), że chodzi wyłącznie o uzyskanie konkretnego rezultatu. Ten może być osiągnięty w toku wykonania różnych rodzajów umów. Wynika z tego, że na gruncie ubezpieczenia społecznego umowa, której przedmiot został przez profesjonalistę określony nieprecyzyjnie, nie może być kwalifikowana jako wyjątek od reguły, usprawiedliwiający fakt niepodlegania ubezpieczeniu społecznemu (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 2 czerwca 2017 r., II UK 147/16). Taki brak kryteriów określających pożądany przez zamawiającego wynik (wytwór) umowy prowadzi natomiast do wniosku, że przedmiotem zainteresowania zamawiającego jest wykonanie określonych czynności, a nie ich rezultat. Wykonanie określonej czynności (szeregu powtarzających się czynności), bez względu na to, jaki rezultat czynność ta przyniesie, jest zaś cechą charakterystyczną tak dla umów zlecenia (gdy chodzi o czynności prawne - art. 734 § 1 Kodeksu cywilnego), jak i dla umów o świadczenie usług nieuregulowanych innymi przepisami (gdy chodzi o czynności faktyczne - art. 750 Kodeksu cywilnego). W odróżnieniu od umowy o dzieło, przyjmujący zamówienie w umowie zlecenia (umowie o świadczenie usług) nie bierze więc na siebie ryzyka pomyślnego wyniku spełnianej czynności. Jego odpowiedzialność za właściwe wykonanie umowy oparta jest na zasadzie starannego działania (art. 355 § 1 Kodeksu cywilnego), podczas gdy odpowiedzialność strony przyjmującej zamówienie w umowie o dzieło niewątpliwie jest odpowiedzialnością za rezultat (por. wyroki Sądu Najwyższego: z 11 sierpnia 2016 r., II UK 316/15; z 12 sierpnia 2015 r., I UK 389/14; z 28 sierpnia 2014 r., II UK 12/14; z 8 października 2013 r., III UK 126/12). Podkreśla się także, że czynności stanowiące przedmiot umowy o świadczenie usług również prowadzą do wystąpienia określonych skutków, gdyż każda czynność człowieka rodzi następstwa i prowadzi do zmiany rzeczywistości, w której następuje. Tak więc wynikiem umowy o świadczenie usług jest również określony rezultat, tyle tylko że w tym przypadku nie stanowi on elementu istotnego tej więzi prawnej, jak ma to miejsce w umowie o dzieło. Użyty w treści art. 627 Kodeksu cywilnego termin „oznaczenie” odnosi się do - następującego pierwotnie w trakcie układania postanowień umownych - „oznaczenia” indywidualnego efektu, natomiast w przypadku umowy „o świadczenie usług” (art. 750 w zw. z art. 734 Kodeksu cywilnego) - użycie zwrotu „świadczenie usług”, opisuje - przez samo użycie liczby mnogiej - kategorię powtarzających się działań (zobowiązanie ciągłe). Stosunek prawny wynikający z umowy o dzieło nie ma charakteru zobowiązania trwałego (ciągłego). Stanowi zobowiązanie do świadczenia jednorazowego i to po obu stronach tego stosunku zobowiązaniowego. Zarówno świadczenie zamawiającego, jak i wykonawcy dzieła, uznawane są za świadczenia jednorazowe, a jego ramy czasowe wyznacza powierzenie wykonania i wykonanie dzieła. Czas ten jest zatem z zasady warunkowany właściwościami samego dzieła, determinowany przez jego wykonawcę, a nie zamawiającego (por. wyrok Sądu Najwyższego z 28 sierpnia 2014 r., II UK 12/14). W świetle stanowiska Sądu Najwyższego należało podzielić spostrzeżenie odwołującej spółki, że staranność wykonywania zobowiązań jest charakterystyczna nie tylko dla umów zlecenia czy umów o świadczenie usług. W istocie staranne działanie jest obowiązkiem każdego dłużnika wykonującego zobowiązanie, w tym także umowę o dzieło. Z tego względu skutkiem umowy o dzieło jest również staranne wykonanie, o jakim mowa w art. 355 Kodeksu cywilnego, przez co można było uznać, że zarzut ten był zasadny. Należy jednak pamiętać, że w umowie o dzieło, w przeciwieństwie do umowy zlecenia czy umowy o świadczenie usług, rezultat jest istotnym elementem więzi prawnej. Przedmiotem spornych umów zawieranych spółkę z odwołującą było wprawdzie wykonanie tłumaczeń tekstów, jednakże mających bardzo szczególny charakter. Były to tłumaczenia instrukcji obsługi ciśnieniomierza do pomiaru ciśnienia w oponie, osuszacza powietrza, nagrzewnicy elektrycznej, specjalistycznych instrukcji obsługi i konserwacji innych urządzeń, a także instrukcji przeprowadzania przez pracownika samodzielnej oceny swoich kompetencji i realizacji celów w Systemie zarządzania talentami ( (...)) oraz przebieg procesu z udziałem przełożonego, instrukcja obsługi narzędzia Manager’s P., ankiet. Były określone również szczególne wymogi, które należało stosować przy dokonaniu tłumaczeń. Tłumacze, w tym także odwołująca, musieli się ściśle kierować instrukcją tłumaczenia, mogli korzystać tylko z konkretnie oznaczonych instrukcji i słowników. Tłumaczenie będące przedmiotem każdej ze spornych umów było ponadto sprawdzane pod kątem błędów, pisowni, użytej terminologii, interpunkcji i frazeologii, a także zachowania wierności tekstu. Sprawdzenia tłumaczeń dokonywały zaś osoby specjalnie zatrudnione u odwołującej spółki w tym celu na podstawie umów o pracę. Wypłata każdorazowo oznaczonego w umowie wynagrodzenia była uzależniona od efektów owego sprawdzenia. Zdaniem Sądu Apelacyjnego wykonywane przez odwołującą tłumaczenia miały indywidualny charakter i spełniały przesłanki dzieła zdefiniowanego w art. 627 k.c. Odwołująca tłumaczyła na podstawie spornych umów specjalistyczny tekst. Sformułowane wobec tych tłumaczeń oczekiwania dowodzą, że posiadały ona charakterystyczne cechy, indywidualizujące je i odróżniające od innych tłumaczeń, a także umożliwiające zbadanie, czy zostały wykonane prawidłowo i zgodnie z indywidualnymi wymaganiami bądź upodobaniami zamawiającego. Tak precyzyjnie określone cechy umożliwiały również poddanie dzieła sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych. Nie można zatem uznać, że po wykonaniu tłumaczenia rezultat tych „czynności” nie miał bytu samodzielnego. Ryzyko związane z konsekwencjami ujawnionych wad tłumaczeń obciążało zaś ich wykonawcę, czyli odwołującą. Zdaniem Sądu Apelacyjnego te okoliczności były podstawą do uznania, że sporne umowy były umowami o dzieło, a nie umowami o świadczenie usług. Oznaczało to, że treść zawartych umów nie sprzeciwiała się naturze stosunku prawnego, przez co nie został naruszony art. 353 1 k.c. W tej sytuacji należało również podzielić zarzut naruszenia art. 750 w zw. z art. 734 § 1 k.c. poprzez jego zastosowanie oraz zarzut naruszenia art. 627 k.c. poprzez jego niezastosowanie. Mając na uwadze, że sporne umowy należało zakwalifikować do umów o dzieło, Sąd Apelacyjny zmienił wyrok Sądu Okręgowego i poprzedzającą go decyzję oraz ustalił, że K. B. nie podlega – na podstawie art. 6 ust. 1 pkt 4, art. 12 ust. 1 i art. 13 pkt 2 ustawy z 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych – obowiązkowym ubezpieczeniom społecznym z tytułu umów zawartych z płatnikiem składek (...) spółki z ograniczoną odpowiedzialnością spółki komandytowej w O. w okresie od 30 października 2014 r. do 18 grudnia 2014 r., od 7 stycznia 2015 r. do 29 lipca 2015 r., od 31 lipca 2015 r. do 18 sierpnia 2015 r., od 3 września 2015 r. do 29 października 2015 r. W tym zakresie orzeczono na podstawie art. 386 § 1 Kodeksu postępowania cywilnego. (punkt II sentencji wyroku). Sąd Apelacyjny sprostował również oczywistą omyłkę pisarską, którą było błędnie wskazana w wyroku Sądu Okręgowego w Olsztynie z 14 stycznia 2020 r. data wydania zaskarżonej w sprawie decyzji Zakładu Ubezpieczeń Społecznych Oddział w O.. Zamiast daty „21 stycznia 2019 r.” wpisano datę „21 lutego 2019 r.”. Z tego względów omyłka ta została sprostowana na podstawie art. 350 § 3 k.p.c., o czym orzeczono w punkcie I sentencji wyroku. O kosztach procesu w postępowaniu apelacyjnym orzeczono zgodnie z zasadą odpowiedzialności za wynik procesu, wynikającą z art. 99 w zw. z art. 98 k.p.c. Wysokość kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu przed Sądem Okręgowym zasądzonych na rzecz odwołującej spółki, została ustalona na podstawie § 9 ust. 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych, w brzmieniu obowiązującym od 30 stycznia 2018 r. (Dz.U. z 2015 r., poz. 1804 ze zm.), i wyniosła 180 zł, a wysokość kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu apelacyjnym została ustalona na podstawie § 10 ust. 1 pkt 2 w zw. z § 9 ust. 2 tego rozporządzenia i wyniosła 240 zł. Łącznie zasądzono od organu rentowego na rzecz odwołującej spółki 420 zł jako zwrot kosztów zastępstwa procesowego za obie instancje. (punkt III sentencji wyroku). M. B. O. S. B.

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.