k.c., ponadto generalny wykonawca - spółka (...) (...) S.A. nie zawiadomił inwestora o zamiarze powierzenia robót podwykonawcom. Powodowie pięciokrotnie wzywali generalnego wykonawcę do zapłaty kwot wskazanych w wezwaniach do zapłaty z 4 sierpnia 2011 r., 2 września 2011 r.,10 października 2011 r., 20 grudnia 2011 r., 9 lutego 2012 r. Generalny wykonawca poinformował powodów o braku możliwości finansowych do zrealizowania roszczeń powodów i innych podwykonawców. Generalny wykonawca pismem z 16 lutego 2012 r. poinformował inwestora (...) oraz Inżyniera Kontraktu, że wartość wykonanych robót wynosi 6 106 556 zł netto. (...) przelał na rzecz generalnego wykonawcy 16 czerwca 2011 r. kwotę 605 904,42 zł oraz 5 lipca 2011 r. kwotę 318 013,62 zł. Następnie, 21 września 2011 r. dokonał przelewu kwoty 689 817,25 zł, natomiast 19 października 2011 r. kwoty 321 287,02 zł oraz 8 listopada 2011 r. kwot 1 508 339,04 zł i 834 643,51 zł. 20 kwietnia 2012 r. Inżynier Kontraktu sporządził raport z zaawansowania rzeczowego i finansowego robót oraz wyceny na dzień rozwiązania kontraktu. Z raportu wynikało, że wskaźnik zaawansowania rzeczowego robót wynosił 58,3%, a finansowego 60,4%. Kwota wypłacona wykonawcy wyniosła natomiast łącznie na 2 listopada 2011 r. 12 037 955,61 zł. 29 lipca 2012 r. został sporządzony raport z inwentaryzacji robót i dostaw wykonanych przez (...) (...) S.A. 30 sierpnia 2012 r. kierownik kontraktu M. B. potwierdziła odbiór od inwestora dokumentacji inwentaryzacyjnej - 10 segregatorów. Inżynier Kontraktu, wykonawca i zamawiający przeprowadzili 13 lutego 2013 r. oraz 12 marca 2013 r. narady co do usunięcia wad robót wykonanych oraz wykonania robót dodatkowych z nowym wykonawcą. Dokończeniem robót zajmowali się (...) sp. z o.o. i (...) sp. z o.o. W toku postępowania upadłościowego (...) (...) S.A. powodowie zgłosili swoją wierzytelność w kwocie 1 842 531,50 zł. Syndyk uznał wierzytelność do kwoty 1 215 325,84. W szczególności syndyk nie uznał roszczeń z tytułu FV (...) w kwocie 531 915,10 zł wraz z naliczonymi odsetkami w kwocie 59 487,05 zł, gdyż roszczenie to nie miało potwierdzenia w zapisach księgowych upadłej spółki, a dowody przedstawione przez wierzyciela nie potwierdzały dokonania rozliczenia wykonanych napraw metodą iniekcji żywicznej w systemie (...). 7 maja 2014 r. w sprawie o sygn. akt VIII GCo 71/14 przed Sądem Rejonowym w Skierniewicach syndyk masy upadłości (...) (...) S.A. w upadłości likwidacyjnej oraz (...) zawarli ugodę dotyczącą umowy z 10 maja 2010 r., na podstawie której strony ustaliły, że wynagrodzenie należne (...) (...) S.A. z tytułu rozliczenia kontraktu wynosi 1 736 407,96 zł brutto, która to kwota miała zostać zapłacona syndykowi w terminie 30 dni od dnia zawarcia niniejszej ugody. Faktury VAT zapłacone powodom dotyczące robót rozbiórkowych, robót ziemnych, robót budowlanych oraz robót wykończeniowych na budynku wielofunkcyjnym (obiekt 01) w Ż. wraz z protokołami zaawansowania wykonanych robót (bez pomniejszonej wartości netto o kaucję gwarancyjną wynoszącą 5%):
k.c., podnosząc, że pozwani jako generalny wykonawca i inwestor robót związanych z realizacją zadania inwestycyjnego pod nazwą „Rozbudowa i przebudowa oczyszczalni ścieków o przepustowości Q=7000 m 3/d dla miasta R. (...)”, są odpowiedzialni solidarnie za zapłatę wynagrodzenia powodom z tytułu wykonania robót związanych z ww. zadaniem inwestycyjnym, na podstawie umowy podwykonawstwa łączącej powodów ze spółką (...) (...) S.A. Sąd I instancji wskazał, że rozpoznał sprawę jedynie w stosunku do (...) (inwestora), albowiem wobec (...) (...) S.A. (generalnego wykonawcy) postępowanie zostało zawieszone z uwagi na ogłoszenie upadłości obejmującej likwidację majątku tej spółki oraz nadal toczące się postępowanie upadłościowe. Pozwany kwestionując powództwo powoływał się przede wszystkim na brak zatwierdzenia powodów jako podwykonawców (...) (...) S.A., co zdaniem (...) skutkowało brakiem jego odpowiedzialności solidarnej za wykonane przez nich roboty. Wskazał również, na fakt rozwiązania umowy o roboty budowlane z winy generalnego wykonawcy. Stosownie do treści art.
k.c., inwestor odpowiada solidarnie z wykonawcą (generalnym wykonawcą) za zapłatę wynagrodzenia należnego podwykonawcy z tytułu wykonanych przez niego robót budowlanych, których szczegółowy przedmiot został zgłoszony inwestorowi przez wykonawcę lub podwykonawcę przed przystąpieniem do wykonywania tych robót, chyba że w ciągu trzydziestu dni od dnia doręczenia inwestorowi zgłoszenia inwestor złożył podwykonawcy i wykonawcy sprzeciw wobec wykonywania tych robót przez podwykonawcę. Powyższy przepis statuuje odpowiedzialność solidarną inwestora i wykonawcy za zapłatę wynagrodzenia za roboty budowlane wykonane przez podwykonawców. Wystąpienie odpowiedzialności solidarnej wymaga udzielenia przez inwestora zgody na zawarcie przez jego wykonawcę umowy o roboty budowlane z dalszymi podwykonawcami. Zgoda ta może być wyrażona w różny sposób. Inwestor może udzielić jej wprost, może udzielić jej w sposób milczący, jeżeli w terminie czternastu dni od przedstawienia mu przez wykonawcę umowy z podwykonawcą lub jej projektu nie zgłosił na piśmie sprzeciwu lub zastrzeżeń, wreszcie może udzielić jej w sposób konkludentny, np. obejmując świadomością i tolerując fakt wykonywania robót przez podwykonawcę. Przepisy nie przewidują bowiem żadnej szczególnej formy udzielania zgody w trybie art.
Poza sporem w niniejszej sprawie było to, że pozwany nigdy nie udzielił wprost zgody na zawarcie przez jego wykonawcę - spółkę (...) (...) S.A., umowy podwykonawczej z powodami M. N. i B. N.
ma chronić. Brak spełnienia tychże wymagań może skutkować jedynie odpowiedzialnością kontraktową upadłego głównego wykonawcy wobec inwestora. Sąd Okręgowy wskazał, że zgodnie z postanowieniami umowy art. 4 ust. 3 i 14 łączącej powodów z pozwanym, powodowie byli zobowiązani do przekazywania wszelkiej dokumentacji związanej z wykonanymi robotami w tym ksiąg obmiarów. Zeznania świadka G. W. potwierdziły, że to on opisał zakres prac wykonanych przez powodów. Pan M. z biura Inżyniera Kontraktu odbierał od niego książkę obmiarów. Inne firmy też wpisywały się do tych ksiąg obmiarów. Świadek wprawdzie nie uczestniczył w naradach koordynacyjnych, jednak był na nie zapraszany przez Z.. Protokoły odbiorów podpisywał J. M. i B. K.. Świadek zeznał, że W. K. (kierownik zespołu Inżyniera Kontraktu) wiedział, że on pracuje dla powodów i to przy nim świadek dokonywał wpisów w książkach obmiaru. Poza tym rozmawiał o tych pracach z K. z (...). Osobiście z M. i K. mierzyli roboty. Świadek zeznał, że robił również kopie książek obmiaru, ale nie wie co się z nimi stało. Oryginały przekazywał K., Z. i K.. Obmiar robót wykonanych przez powodów był opisywany przy przedstawicielach pozwanych. To również potwierdzało fakt, że (...) miał świadomość i akceptował wykonywanie robót na budowie przez podwykonawców - powodów. Powyższe uzasadniało przyjęcie, że pozwany jako inwestor ponosił solidarną odpowiedzialność wraz z generalnym wykonawcą spółką (...) (...) S.A. za roboty wykonane na budowie przez powodów jako podwykonawców. Sąd I instancji wskazał, że w celu dokonania ustaleń w zakresie wysokość roszczenia przysługującego powodom z tytułu wynagrodzenia za wykonane roboty, niezbędne było sięgnięcie do wiadomości specjalnych w drodze przeprowadzenia dowodu z opinii biegłego. Sąd Okręgowy dopuścił i przeprowadził dowód z opinii biegłego sądowego z zakresu budownictwa na okoliczność zakresu robót wykonanych przez powodów oraz wartości tych robót w związku z realizacją zadania inwestycyjnego pod nazwą „Rozbudowa i przebudowa oczyszczalni ścieków o przepustowości Q=7000 m 3/d dla miasta R. (...)”. Biegły sądowy S. B. określił zakres robót wykonanych przez powodów oraz ich wartość. Łączna wartość robót wykonanych przez powodów w budynku wielofunkcyjnym i budynku administracyjnym z pompownią wyniosła 1 005 464 zł netto, (1 236 720,72 zł brutto). Wartość robót nie zapłaconych stronie powodowej wyniosła 477 109,61 zł netto, 586 844,82 zł brutto. Faktury nr (...) wystawiona na kwotę 290 569,27 zł (zapłacona do wysokości 84 000 zł), 16/EB/11 wystawiona na kwotę 209 295,49 zł, 27/EB/11 wystawiona na kwotę 165 826,39 zł oraz 38/EB/11 wystawiona na kwotę 81 085,93 zł, stanowiły faktury wystawione z tytułu wykonanych przez powodów prac, nie zapłacone przez pozwanego. Łączna wartość tych faktur równa była kwocie 662 777,08 zł, powód natomiast, po częściowym cofnięciu pozwu dochodził kwoty niższej tj. 586 844,82 zł i taka też wartość została zasądzona na rzecz powodów. Sad I instancji podkreślił, że biegły przy wyliczaniu wynagrodzenia nie uwzględnił faktur VAT nr (...), co wynikało nie tylko z zeznań biegłego złożonych na rozprawie ale również z matematycznego rozliczenia faktur będących przedmiotem sporu. Biegły sądowy wskazał, że wykonane przez powodów roboty posiadały wady. Niemniej jednak pozwany w toku postępowania nie wnioskował o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego w celu ustalenia, czy wady te skutkowałby obniżeniem wartości przysługującego powodom wynagrodzenia. Pozwany nie wykazał również, że poniósł koszty usunięcia wad, a przede wszystkim nie podniósł zarzutu potrącenia tych kosztów z należnościami przysługującymi powodom. O odsetkach od kwoty zasądzonej w pkt 1 wyroku orzeczono stosownie do art. 481 § 1 k.c., zgodnie z którym jeżeli dłużnik opóźnia się ze spełnieniem świadczenia pieniężnego, wierzyciel może żądać odsetek za czas opóźnienia, chociażby nie poniósł żadnej szkody i chociażby opóźnienie było następstwem okoliczności, za które dłużnik odpowiedzialności nie ponosi. W związku ze zmianą treści art. 481 k.c., która weszła w życie z dniem 1 stycznia 2016 r., o odsetkach w pozostałym zakresie, tj. od dnia 1 stycznia 2016 r. do dnia zapłaty, orzeczono na postawie art. 481 § 2 k.c. który stanowi, że jeżeli stopa odsetek za opóźnienie nie była oznaczona, należą się odsetki ustawowe za opóźnienie w wysokości równej sumie stopy referencyjnej Narodowego Banku Polskiego i 5,5 punktów procentowych. Jednakże gdy wierzytelność jest oprocentowana według stopy wyższej, wierzyciel może żądać odsetek za opóźnienie według tej wyższej stopy. Sąd Okręgowy wskazał również, że zakres przedmiotowy odpowiedzialności inwestora ograniczony jest w art.
do wynagrodzenia należnego wykonawcy - należności głównej, nie obejmuje zaś odpowiedzialności za terminowe dokonanie zapłaty przez wykonawcę, odsetek za opóźnienie powstałych po stronie wykonawcy. Zobowiązanie inwestora wobec podwykonawcy do zapłaty wynagrodzenia za roboty budowlane wykonane przez podwykonawcę co do zasady ma charakter bezterminowy (art. 455 k.c.), a co za tym idzie termin jego spełnienia wyznacza wezwanie do zapłaty. Mając powyższe na uwadze oraz fakt, iż powodowie wezwali pozwanego do zapłaty zaległego wynagrodzenia pismem z 14 grudnia 2011 r., w którym wyznaczono (...) termin na spełnienie świadczenia do 28 grudnia 2011 r., to odsetki od zasądzonej kwoty należały się powodom od 29 grudnia 2011 r. W pozostałym zakresie roszczenie w zakresie odsetek podlegało oddaleniu. Sąd I instancji wskazał także, że strona powodowa jako ewentualną podstawę dochodzonego roszczenia wskazała art. 405 k.c. czyli bezpodstawne wzbogacenie. Stosownie do treści art. 405 k.c., kto bez podstawy prawnej uzyskał korzyść majątkową kosztem innej osoby, obowiązany jest do wydania korzyści w naturze, a gdyby to nie było możliwe, do zwrotu jej wartości. Żądanie powoda zasługiwało na uwzględnienie również na tej podstawie prawnej. Do przyjęcia bezpodstawnego wzbogacenia konieczne jest łączne zaistnienie następujących przesłanek: korzyść uzyskana zostaje bez podstawy prawnej jakiegokolwiek rodzaju, musi mieć wartość majątkową możliwą do określenia w pieniądzu, musi być uzyskana kosztem innej osoby - zubożonego. Przepisy art. 405-409 k.c. stosuje się w szczególności do świadczenia nienależnego: gdy ten kto je spełnił, nie był zobowiązany w ogóle lub względem osoby, której świadczył, jeżeli podstawa świadczenia odpadła lub zamierzony cel świadczenia nie został osiągnięty, jeżeli czynność prawna zobowiązująca do świadczenia była nieważna i nie stała się ważna po spełnieniu świadczenia. (art. 410 k.c.). W ocenie Sądu Okręgowego, w przedmiotowej sprawie, w przypadku nieuwzględnienia roszczenia powodów na podstawie art.
k.c., należałoby je uwzględnić na podstawie art. 405 k.c., albowiem zgromadzony w sprawie materiał dowodowy, w tym w szczególności opinia biegłego sądowego, potwierdziła fakt wykonania przez powodów robót na inwestycji (...). W opinii biegły ustalił również wartość wykonanych przez powodów robót. Wobec tego, że prace zostały wykonane, na rzecz (...), którego nie łączył żaden stosunek prawny z powodami, pozwany stałby się podmiotem wzbogaconym o wartość wykonanych robót. W pkt 3 umorzono postępowanie w sprawie w pozostałym zakresie, czyli obejmującym cofnięcie przez powoda powództwa o zapłatę kwoty 377 871,59 zł. Zgodnie z art. 355 § 1 k.p.c. sąd wydaje postanowienie o umorzeniu postępowania, jeżeli powód cofnął ze skutkiem prawnym pozew lub jeżeli wydanie wyroku stało się z innych przyczyn zbędne lub niedopuszczalne. Z okoliczności sprawy nie wynikało, aby cofnięcie pozwu w powyższym zakresie było niedopuszczalne jako sprzeczne z prawem lub zasadami współżycia społecznego albo zmierzające do obejścia prawa. Rozstrzygnięcie pozostawało w zgodnie z art. 203 § 1 k.p.c., w myśl którego pozew może być cofnięty bez zezwolenia pozwanego aż do rozpoczęcia rozprawy, a jeżeli z cofnięciem połączone jest zrzeczenie się roszczenia - aż do wydania wyroku. O kosztach procesu Sąd I instancji orzekł na podstawie art. 100 k.p.c., uznając, że powodowie przegrali sprawę w 40 %, zaś pozwany (...) w 60%. W stosunku do każdej ze stron uwzględniono żądanie zwrotu kosztów procesu proporcjonalnie do części, w której strony utrzymały się ze swoimi żądaniami w niniejszym postępowaniu. Ostateczne rozliczenie kosztów pozostawiono referendarzowi na podstawie art. 108 § 1 k.p.c. Apelację od wyroku Sądu Okręgowego wniósł pozwany, zaskarżając go w części, tj.: w zakresie pkt 1, pkt 4 oraz pkt 5. Zaskarżonemu orzeczeniu zarzucił: 1/ naruszenie przepisów prawa materialnego, tj.: a/ art. 1 k.s.h. w zw. z art. 205 § 2 k.s.h. poprzez ich niezastosowanie i pominięcie okoliczności, iż pozwany jest spółką z ograniczoną odpowiedzialnością a więc osobą prawną, której sposób reprezentacji regulują przepisy prawa a skuteczność dotarcia do spółki oświadczeń woli, w tym informacji o pojawieniu się na placu budowy podwykonawcy - pracowników powodów - głównego wykonawcy (...) (...) S.A. wymaga jego dotarcia do członka zarządu lub prokurenta, a nie do jakiejkolwiek innej osoby, b/ art.
w zw. z art.
poprzez ich niewłaściwe zastosowanie i zasądzenie od (...) dochodzonej kwoty na rzecz powodów w sytuacji, gdy nie zostały spełnione przesłanki odpowiedzialności solidarnej inwestora, w szczególności nie zostało wykazane w postępowaniu dowodowym, iż informacja o wykonywaniu prac przez powodów jako podwykonawców (...) (...) S.A. dotarła do organów spółki jaką jest pozwana; nadto Sąd nie przyjął ustawowego węzła odpowiedzialności solidarnej, c/ art. 405 k.c. poprzez jego niewłaściwe zastosowanie w niniejszej sprawie i bezpodstawne uznanie przez Sąd, iż (...) byłyby bezpodstawnie wzbogacony w sytuacji, gdy nie zostały spełnione przesłanki ustawowe z tegoż artykułu, gdyż pozwana spółka uiściła całą należność za wykonane prace syndykowi (...) (...) S.A., 2/ naruszenie przepisów prawa procesowego, tj.: a/ art. 233 § 1 k.p.c. poprzez jego niewłaściwe zastosowanie polegające na nierozważeniu w sposób wszechstronny przy uwzględnieniu doświadczenia życiowego i zasad logicznego rozumowania całości zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, w szczególności poprzez: - uznanie, iż zeznania A. M. i M. M.
k.c., który - w mającym zastosowanie w niniejszej sprawie brzmieniu sprzed nowelizacji, która weszła w życie 1 czerwca 2017 r. ( vide art. 12 ustawy z dnia 7 kwietnia 2017 r. o zmianie niektórych ustaw w celu ułatwienia dochodzenia wierzytelności - Dz. U. poz. 933 ze zm.) - przewiduje solidarną odpowiedzialność inwestora z wykonawcą (generalnym wykonawcą) za zapłatę wynagrodzenia za roboty budowlane wykonane przez podwykonawcę (art.
Powstanie solidarnej odpowiedzialności inwestora, o której mowa jest w art.
k.c., uzależnione jest od wystąpienia dwóch przesłanek: po pierwsze, zawarcia przez wykonawcę z podwykonawcą umowy, której przedmiotem jest wykonanie robót budowlanych, przy czym wymagane jest zachowanie formy pisemnej pod rygorem nieważności; po drugie, wyrażenie przez inwestora zgody na zawarcie ww. umowy. Nadto, aby odpowiedzialność ta zaistniała, konieczne jest istnienie wierzytelności podwykonawcy wobec wykonawcy o zapłatę wynagrodzenia za wykonane roboty budowlane. Zgoda inwestora, o której mowa w art.
O zgodzie wyrażonej w sposób bierny mowa jest w art.
zdanie drugie k.c., natomiast zgoda czynna może zostać wyrażona albo przez złożenie wyraźnego oświadczenia woli przez inwestora albo w sposób dorozumiany, przez każde zachowanie, które ujawnia wolę w sposób dostateczny (art. 60 k.c.). O ile zatem procedura biernego wyrażenia zgody jest sformalizowana i wynika z regulacji zawartej w art.
k.c., o tyle zgoda czynna nie została uregulowana i podlega ogólnym zasadom składania oświadczeń woli. Przy zgodzie czynnej wysłowionej przez inwestora wprost w zasadzie nie powinny występować żadne wątpliwości, inaczej jest natomiast w sytuacjach, gdy udzielenie zgody wywodzone jest z całokształtu zachowania inwestora, tzn. wskazuje się na jej udzielenie w sposób dorozumiany. Wątpliwości te znajdują też odzwierciedlenie w niejednolitej judykaturze. W ocenie Sądu Apelacyjnego warunkiem powstania solidarnej odpowiedzialności inwestora jest akceptacja umowy o roboty budowlane zawartej przez wykonawcę z podwykonawcą, którą inwestor zna lub ma możliwość zapoznania się przynajmniej z tymi jej postanowieniami, które wyznaczają zakres odpowiedzialności inwestora wskazanej w art.
Dotyczy to podstawowych kwestii podmiotowych i przedmiotowych umowy podwykonawczej, które obejmują przede wszystkim osobę podwykonawcy, zakres robót oraz wynagrodzenie. Zgoda inwestora odnosi się zatem do konkretnej umowy i nie ma charakteru blankietowej zgody na zawieranie umów przez wykonawcę z podwykonawcami (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 6 października 2010 r., II CSK 210/10, OSNC 2011/5/59, z dnia 8 lutego 2019 r., I CSK 801/17, LEX nr 2617986, z dnia 27 lutego 2019 r., II CSK 29/18, LEX nr 2626317 oraz uchwała Sądu Najwyższego z dnia 17 lutego 2016 r., III CZP 108/15, OSNC 2017/2/14). Ratio legis art.
k.c. jest oczywiście zapewnienie ochrony podwykonawcom, jako ekonomicznie słabszym uczestnikom procesu budowlanego, poprzez przyznanie im roszczenia o zapłatę wynagrodzenia za wykonane roboty budowlane także wobec inwestora. Ochrona ta polega na wprowadzeniu gwarancyjnej odpowiedzialności inwestora za cudzy dług, która to odpowiedzialność powstaje ex lege. Inwestor wszak nie jest związany umową z podwykonawcą. Możliwość skierowania roszczenia wobec inwestora nie jest jednak bezwarunkowa, uzależniona została od spełnienia określonych przesłanek. Najważniejsza z nich to wyrażenie przez inwestora zgody na przyjęcie tej odpowiedzialności. Ustalenie, czy taka zgoda została wyrażona wymaga zatem starannej i uważnej oceny okoliczności danego przypadku oraz rozważenia i wyważenia interesów obu stron. Przyjęcie odpowiedzialności inwestora może przecież prowadzić do nałożenia na niego obowiązku dwukrotnej zapłaty za te same roboty. Osoba podwykonawcy, zakres wykonywanych przez niego robót oraz wynagrodzenie należą z pewnością do tych elementów, które są decydujące dla określenia odpowiedzialności inwestora (a tym samym łączącego się z tym ryzyka), należy zatem wymagać, aby inwestorowi została zapewniona możliwość zapoznania się przynajmniej z tymi postanowieniami umowy między wykonawcą (generalnym wykonawcą) a podwykonawcą. Zapewnienie inwestorowi realnej możliwości zapoznania się z postanowieniami umownymi oznacza stworzenie takiego stanu, iż tylko od woli samego inwestora zależy, czy zapozna się z treścią umowy o podwykonawstwo (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 28 października 2016 r., I CSK 645/15, LEX nr 2191441 i z dnia 27 lutego 2019 r., II CSK 29/18, LEX nr 2626317). Inwestor powinien zatem dysponować pozytywną wiedzą o treści wskazanych powyżej postanowień umowy podwykonawczej, nie jest zaś wystarczająca hipotetyczna możliwość uzyskania tych informacji, w następstwie starań podjętych przez inwestora (por. uchwała Sądu Najwyższego z dnia 17 lutego 2016 r., III CZP 108/15, OSNC 2017/2/14 oraz wyrok Sądu Najwyższego z dnia 8 lutego 2019 r., I CSK 801/17, LEX nr 2617986). Oczywistym założeniem powyżej przedstawionego wymagania co do zakresu wiedzy inwestora na temat treści umowy podwykonawczej jest to, że inwestor ma w ogóle wiedzę o tym, że podwykonawca realizuje roboty budowlane i że zawarł umowę z generalnym wykonawcą. W orzecznictwie wskazuje się w związku z tym, że w interesie podwykonawcy jest podjęcie starań zmierzających do umożliwienia inwestorowi złożenia skutecznego oświadczenia woli wyrażającego zgodę na zawarcie umowy między generalnym wykonawcą (wykonawcą) a podwykonawcą (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 9 listopada 2016 r., II CSK 118/16, OSNC 2017/7-8/88 i z dnia 13 czerwca 2018 r., IV CSK 437/17, LEX nr 2511952). Wstępne przedstawienie powyższych rozważań na temat przesłanek powstania solidarnej odpowiedzialności inwestora na podstawie art.
było niezbędne, aby precyzyjnie określić te okoliczności faktyczne, które były istotne dla rozstrzygnięcia sprawy. Jak słusznie wskazał Sąd Okręgowy, dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy kluczowe było ustalenie, czy strona pozwana w sposób dorozumiany wyraziła zgodę na zawarcie umowy pomiędzy powodami a (...) (...) S.A., nie było bowiem w sprawie sporne, iż taka zgoda nie została wyrażona wprost. Analizując zgromadzony w sprawie materiał dowodowy, Sąd I instancji ustalił, że taka zgoda została przez (...) udzielona, a w konsekwencji w zasadniczej części uwzględnił powództwo M. N. i B. N.
k.c. - uznać należało ustalenie, że pozwany miał świadomość, że na budowie pracują podwykonawcy, w tym powodowie. Niezależnie od formy wyrażenia zgody, zgoda ta musi zostać wyrażona przez inwestora. Apelujący, kwestionując ustalenie Sądu Okręgowego co do wyrażenia zgody na zawarcie umowy podwykonawczej, odwołał się do art. 1 w zw. z art. 205 § 2 k.s.h., podkreślając, że ponieważ jest osobą prawną, to konieczne było, aby wiadomość o pojawieniu się na placu budowy powodów jako podwykonawcy generalnego wykonawcy dotarła do członka zarządu albo prokurenta spółki. Z powyższym zarzutem nie można się było zgodzić, w szczególności zaś nietrafne było odwołanie się do art. 205 § 2 k.s.h., który dotyczy oświadczeń składanych spółce oraz doręczeń pism spółce. W niniejszej sprawie sporną kwestią było to, czy pozwanej spółce można było przypisać oświadczenie woli, którego treścią było wyrażenie zgody na zawarcie umowy podwykonawczej pomiędzy (...) (...) S.A. a powodami. Oczywiście kwestia sposobu reprezentacji danego podmiotu ma istotne znaczenie, bowiem aby oświadczenie woli mogło zostać uznane za skutecznie złożone przez ten podmiot, musi pochodzić od osoby (organu), który jest do tego uprawniony. Zgodnie z art. 38 k.c., osoba prawna działa przez swoje organy w sposób przewidziany w ustawie i w opartym na niej statucie. Na gruncie kwestii zgody inwestora należało zwrócić uwagę na dwie okoliczności. Po pierwsze, nie tylko członkowie zarządu i prokurenci mogą składać za spółkę oświadczenia woli. Oświadczenia takie mogą pochodzić również od pełnomocników, przy czym i same pełnomocnictwo może zostać udzielone w sposób dorozumiany, np. dana osoba podejmuje czynności w ramach swoich obowiązków pracowniczych, które są akceptowane przez spółkę. Po drugie, w przypadku wyrażenia zgody w sposób dorozumiany chodzi o taką sytuację, gdy oceniając określoną sytuację całościowo można stwierdzić, że doszło do ujawnienia przez inwestora woli zawarcia konkretnej umowy podwykonawczej (art. 60 k.c.). Jest to kwestia danego stanu faktycznego, nie można jednak sprowadzać ocen wyłącznie do zachowania członków organu zarządzającego osoby prawnej. Z punktu widzenia omawianej kwestii istotne było zwrócenie uwagi na okoliczność, że inwestora na spornej budowie reprezentował Inżynier (...) - spółka (...), na podstawie umowy nr (...) z 30 czerwca 2009 r. (k. 1141-1166). Inżynier w ramach projektu „Rozbudowa i przebudowa oczyszczalni ścieków o przepustowości Q=7000 m 3/d dla miasta R. (...)” był w pełni odpowiedzialny za zarządzanie procesem inwestycyjnym objętym projektem, zgodnie z zapisami załącznika nr 1 do umowy - Opis przedmiotu zamówienia (§ 2 ust. 6 umowy). Zgodnie z pkt 3 ppkt 3.1 (...), zarządzanie kontraktem, tj. umową nr (...) z 17 maja 2010 r., obejmowało organizację, nadzór i koordynację całego procesu inwestycyjnego objętego realizacją projektu, wykonywanie obowiązków inżyniera zgodnie z warunkami kontraktu na roboty, wykonywanie obowiązków inspektora nadzoru inwestorskiego zgodnie z przepisami prawa obowiązującego w Polsce, w szczególności ustawy Prawo budowlane, sporządzanie raportów, rozliczenia finansowe kontraktu na roboty i realizacji projektu oraz pomoc zamawiającemu (pozwanemu) w sporządzeniu raportu końcowego dla całego projektu i końcowego rozliczenia finansowego całego projektu zgodnie z wymaganiami instytucji finansujących, współfinansowanego ze środków Funduszu Spójności (k. 1154-1155). W pkt 3 ppkt 3.2 (...) uszczegółowiono obowiązki Inżyniera Kontraktu, w tym w ppkt 3.2.2.10 wskazano, że będzie opiniował wskazanych przez wykonawcę robót podwykonawców i po uzyskaniu zgody zmawiającego (pozwanego), przekazywał opinie wykonawcy robót; w przypadku nieuzyskania zgody zamawiającego, miał przedstawić wykonawcy robót odpowiednie pisemne uzasadnienie (k. 1157). Z powyższego wyraźnie wynikało zatem, że mimo bardzo szerokich kompetencji przekazanych Inżynierowi Kontraktu, kwestia zgody na zawarcie umów z podwykonawcami wyraźnie pozostawiona została inwestorowi, do którego Inżynier Kontraktu winien zwracać się ze stosownymi wnioskami. Ze zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego nie wynikało, aby spółka (...) zwróciła się do (...) z wnioskiem o wyrażenie zgody na zawarcie umowy podwykonawczej z powodami, co jeszcze nie przesądzało tego, że do pozwanego nie dotarła informacja o tym, że strona powodowa wykonywała na budowie prace jako podwykonawca (...) (...) S.A. Ciężar wykazania, że tak jednak było spoczywał na powodach (art. 6 k.c.). W pierwszym rzędzie, ocenie pod tym kątem należało poddać zeznania przesłuchanych w sprawie świadków - pracowników Inżyniera Kontraktu oraz pracowników pozwanego. Kierownikiem zespołu Inżyniera Kontraktu był W. K.. Sąd Okręgowy ocenił jego zeznania jako wiarygodne, ale jednocześnie niczego nie wnoszące do sprawy. Z tą ostatnią częścią stanowiska Sądu I instancji w żadnej mierze nie można było się zgodzić. Pominięcie zeznań ww. świadka jest jedną z oczywistych postaci uchybienia Sądu Okręgowego polegającego na zaniechaniu wszechstronnej oceny zgromadzonego materiału dowodowego. Świadek W. K. wskazał w pierwszym rzędzie, że kontrakt między generalnym wykonawcą a inwestorem przewidywał procedurę zgłaszania podwykonawców. Spółka (...) (...) S.A. nigdy nie zgłosiła świadkowi podwykonawców i w comiesięcznych raportach sporządzanych przez Inżyniera Kontraktu dla inwestora powodowie nie zostali wymienieni jako podwykonawcy (k. 1494-1495 - zeznania świadka W. K.; k. 1498 - płyta CD - 00:14:07, 00:15:39, 00:31:50; k. 1508-1511 - transkrypcja). Świadek wyraźnie zeznał, że nie wiedział, że firma powodów funkcjonuje na budowie (00:16:02), nie wiedział jaki zakres prac wykonywali powodowie (00:17:00). Dodał, że podwykonawców na tym kontrakcie nie było w ogóle (00:30:58) i że wszyscy pracownicy nosili ubrania (...) E. (00:33:10-00:33:27). Jak już powyżej była o tym mowa, zeznania świadka W. K. zostały ocenione przez Sąd Okręgowy jako wiarygodne, z którą to oceną Sąd Apelacyjny się zgadza. Trudno też dopatrzeć się racjonalnych argumentów, dlaczego przedstawiciel Inżyniera Kontraktu miałyby ukrywać przed inwestorem fakt, że na budowie pojawił się podwykonawca i celowo zaniechać wystąpienia do inwestora o zgodę na zawarcie umowy podwykonawczej, narażając Inżyniera Kontraktu na zarzut nienależytego wykonania umowy łączącej go z inwestorem. W. K. zeznał również, że na spornej budowie funkcje inspektorów nadzoru robót budowlanych pełnili J. M., a od 2011 r. B. K.. Pierwszy nie został w sprawie przesłuchany, zeznania drugiego Sąd Okręgowy ocenił jako wiarygodne i stanowiące podstawę ustalenia, iż pozwany wyraził zgodę na zawarcie umowy podwykonawczej z powodami. Świadek B. K. rzeczywiście zeznał, że wiedział, iż powodowie wykonywali roboty jako podwykonawcy (...) (...) S.A. (k. 1225-1228 - zeznania świadka B. K.). Jednakże oceniając zeznania ww. należało zwrócić uwagę na dwie istotne okoliczności. Po pierwsze, świadkowi nie były znane ani umowa ani aneksy do umowy, która łączyła powodów z (...) (...) S.A., jak również nie wiedział za jaką cenę powodowie pracowali. B. K. zeznał, że interesowała go jakość robót, a tę ocenił jako dobrą. Po drugie, stwierdzenie świadka, iż pozwany wiedział, że powodowie wykonują roboty budowlane, nie zostało poparte wyjaśnieniem na jakiej podstawie takie stwierdzenie sformułował. W tej sytuacji stanowiło ono jedynie opinię świadka i nie mogło stanowić podstawy do czynienia ustaleń faktycznych. Okoliczność, że A. K. był na budowie i robił zdjęcia, nie świadczyła sama w sobie o wiedzy (...) na temat wykonywania przez stronę powodową robót jako podwykonawców generalnego wykonawcy, a już z pewnością o wiedzy pozwanego o istotnych postanowieniach tej umowy. B. K. zeznał zresztą, że nie ma wiedzy na temat tego, czy A. K. znał treść umowy łączącej M. N. i B. N.
Jak już o tym była mowa powyżej, na gruncie wskazanego przepisu konieczne jest wykazanie, że inwestor miał wiedzę o kluczowych dla jego odpowiedzialności postanowieniach umowy podwykonawczej, tj. o osobie podwykonawcy, zakresie robót oraz wynagrodzeniu, albo że stworzono mu realną możliwość zapoznania się z umową podwykonawczą. Tego rodzaju dowody nie zostały zaoferowane przez powodów, co musiało skutkować uznaniem, iż nie zachodziły podstawy do zastosowania art.
W szczególności okoliczności powyższe nie wynikały z żadnego z dowodów, które Sąd I instancji ocenił jako wiarygodne i stanowiące podstawę przyjęcia solidarnej odpowiedzialności spółki (...). B. K. wprost zeznał, że nie znał ani umowy podwykonawczej ani aneksów do niej, nie miał wiedzy za jaką cenę powodowie wykonali swoje prace. Skoro tak, to tego rodzaju informacji nie mógł przekazać ani W. K. ani osobom działającym z ramienia strony pozwanej. Świadek R. D. w ogóle tego rodzaju informacjami nie dysponował, co wprost wynika z jego zeznań. Z kolei świadek G. W. zeznał, że Inżynier Kontraktu wiedział jakie były ceny robót wykonanych przez powodów, jednak, po pierwsze (i przede wszystkim), zeznanie to było niewiarygodne, bowiem księga obmiarów nie zawierała cen robót, a po drugie, wiedza Inżyniera Kontraktu z przyczyn wyjaśnionych powyżej nie była równoznaczna z wiedzą inwestora, a po trzecie cen w relacji inwestor - generalny wykonawca, nie można utożsamiać z cenami między generalnym wykonawcą a podwykonawcą. W świetle powyższego, jednoznacznie wskazać należało, że niezależnie od jakichkolwiek innych kwestii związanych z zaistnieniem przesłanek solidarnej odpowiedzialności inwestora, z pewnością nie zostało w sprawie udowodnione przez powodów, że pozwany miał wiedzę o istotnych dla jego odpowiedzialności postanowieniach umowy podwykonawczej, a tym samym nie mógł w sposób dorozumiany wyrazić zgody na zawarcie takiej umowy. Po trzecie, okoliczność, że inspektor nadzoru robót budowlanych z ramienia (...) miał wiedzę o tym, że na przedmiotowej budowie generalny wykonawca korzysta z podwykonawców, w tym powodów, nie była sama w sobie okolicznością prawnie doniosłą. Informacja taka nie nakładała na inwestora, czy też podmioty za pomocą których realizuje proces inwestycyjny, obowiązku podjęcia działań mających na celu sprawdzenie, na jakiej podstawie podwykonawcy wykonują roboty, jaki jest ich zakres i za jakie wynagrodzenie. Jak już to wyjaśniono, sama hipotetyczna możliwość uzyskania przez inwestora wiedzy o postanowieniach umowy podwykonawczej jest niewystarczająca do przyjęcia jego solidarnej odpowiedzialności, to generalny wykonawca lub podwykonawca powinni podjąć takie działania, aby stworzyć inwestorowi realną szansę za zapoznanie się z postanowieniami zawartej przez nich umowy podwykonawczej. W niniejszej sprawie takie działania nie zostały podjęte, mimo że leżały w interesie ekonomicznym powodów. Podkreślić należy, że strona powodowa także jest przedsiębiorcą zawodowo działającym w obrocie gospodarczym, od której oczekiwać należy należytej dbałości o własne interesy. W tym kontekście zauważyć należało, że niewątpliwie strona pozwana podjęła wszelkie działania zmierzające do właściwego ukształtowania relacji gospodarczych, których stała się stroną, a które zmierzały do zapewnienia sobie decyzji co do ewentualnej zgody na zawarcie umowy między generalnym wykonawcą a podwykonawcą. W sytuacji, gdy materiał dowodowy nie dawał podstaw do uznania, że wolą pozwanego było wyrażenie zgody na zawarcie umowy między M. N. i B. N.
Po czwarte, zgoda inwestora odnosi się zawsze do konkretnej umowy podwykonawczej o określonej i znanej inwestorowi treści. Na podstawie aneksu nr (...) do umowy nr (...)/R. (...)/2010 jej strony zmieniły sposób rozliczenia wynagrodzenia z ryczałtowego na obmiarowy, o czym - tak, jak i o innych kwestiach - ani inwestor ani Inżynier Kontraktu nie zostali poinformowani. Okoliczność ta dodatkowo świadczyła o tym, że ani generalny wykonawca ani podwykonawca nie przywiązywali żadnej wagi do tego, aby umożliwić inwestorowi zapoznanie się z postanowieniami umowy podwykonawczej, które mogłyby mieć wpływ na zakres jego odpowiedzialności, gdyby ziściły się przesłanki tej odpowiedzialności wynikające z art.
k.c. Powodowie po raz pierwszy zwrócili się do inwestora dopiero z wezwaniem do zapłaty doręczonym mu 14 grudnia 2011 r., w związku z zaległościami płatniczymi po stronie generalnego wykonawcy. W świetle powyższego, za uzasadniony uznać należało zarzut apelacji dotyczący naruszenia przez Sąd Okręgowy art. 233 § 1 k.p.c., bowiem ocena dowodów dokonana przez ten Sąd naruszała wynikające z tego przepisu i wypracowane przez orzecznictwo zasady swobodnej oceny dowodów. W konsekwencji Sąd I instancji błędnie ustalił, że pozwany wyraził w sposób dorozumiany zgodę na zawarcie umowy nr (...)/R. (...)/2010 przez M. N. i B. N.
poprzez uznanie, że (...) odpowiada solidarnie z generalnym wykonawcą za zapłatę wynagrodzenia należnego powodom jako podwykonawcom. Sąd Apelacyjny podzielił natomiast tę część ustaleń Sądu Okręgowego, która obejmowała okoliczności dotyczące zawarcia i treści umów, jakie zostały zawarte między (...) a (...) (umowa nr (...) z 30 czerwca 2009 r.), (...) a (...) (...) S.A. (kontrakt nr 12/2010 z 17 maja 2010 r.) oraz (...) a (...) (...) S.A. a M. N. i B. N.
w brzmieniu obowiązującym od 1 czerwca 2017 r., a zatem według stanu prawnego nieadekwatnego dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy, jednak akurat to uchybienie pozostawało bez wpływu na rozstrzygnięcie sprawy, bowiem z całości wywodu zawartego w uzasadnieniu zaskarżonego orzeczenia wynikało, że Sąd opierał się na stanie prawnym obowiązującym przed zmianą wprowadzoną ustawą z dnia 7 kwietnia 2017 r., a jedynie wadliwie przytoczył aktualną treść art.
W świetle powyższego, wobec braku zgody pozwanego na zawarcie umowy podwykonawczej, zbędne było rozważanie kwestii ustalenia wysokości ewentualnego wynagrodzenia, jakiego podwykonawca mógłby dochodzić od inwestora. Czy byłoby to wynagrodzenie ryczałtowe, czy też ustalone obmiarowo, zależałoby od tego, jaka treść umowy podwykonawczej zostałaby zaakceptowana przez inwestora. W niniejszej sprawie taka akceptacja nie dotyczyła ani umowy w pierwotnym jej brzmieniu, ani w brzmieniu ustalonym aneksem nr (...) z 24 sierpnia 2011 r. Za uzasadniony uznać również należało zarzut naruszenia przez Sąd I instancji art. 405 k.c., który wskazał ten przepis jako ewentualną podstawę prawną roszczenia dochodzonego w niniejszej sprawie przez stronę powodową. Z argumentacją przytoczoną przez Sąd Okręgowy nie można się było zgodzić przede wszystkim z tego względu, że nie było podstaw do wysuwania twierdzenia, aby pozwanego można było uznać za bezpodstawnie wzbogaconego względem powodów. Nie ulegało w sprawie wątpliwości, że pozwanego włączyła umowa z (...) (...) S.A., która stanowiła prawną podstawę uzyskania świadczenia w postaci określonych robót budowlanych. Za te roboty (...) zobowiązany był zapłacić swojemu kontrahentowi i jak wynika ze zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, za wykonane roboty zapłacił. Nie sposób zatem mówić o uzyskaniu przez pozwanego korzyści w sposób bezpodstawny. Uwzględnienie powództwa oznaczałoby, że pozwany zobowiązany byłby do ponownej zapłaty za roboty, za które zapłacił już swojemu kontrahentowi. Podstawę do ponownej zapłaty mógłby stanowić wyłącznie art.
k.c., jednak z przyczyn szczegółowo wyjaśnionych powyżej, nie było podstaw do jego zastosowania w sprawie. Podsumowując, powództwo nie znajdowało również oparcia w art. 405 k.c. Mając powyższe na względzie, Sąd Apelacyjny na podstawie art. 386 § 1 k.p.c. zmienił zaskarżony wyrok w ten sposób, że w punkcie pierwszym oddalił powództwo o zasądzenie kwoty 586 844,82 zł wraz z odsetkami od tej kwoty, w punkcie czwartym ustalił, że pozwany wygrał sprawę w całości i przysługuje mu od powodów zwrot kosztów procesu, pozostawiając ich szczegółowe wyliczenie referendarzowi sądowemu, oraz uchylił punkt piąty. O kosztach postępowania apelacyjnego, mając na względzie zasadę odpowiedzialności za wynik procesu, orzeczono na podstawie art. 98 § 1 i 3, art. 99, art. 108 § 1 k.p.c. oraz na podstawie § 2 pkt 7 w zw. z § 10 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (t. jedn. Dz. U. z 2018 r., poz. 265 ze zm.). Tomasz Szczurowski Maciej Dobrzyński Tomasz Wojciechowski
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.