II Ca 396/12 UZASADNIENIE Wyrokiem z dnia 13 marca 2012 r. Sąd Rejonowy w Chełmie: I. nakazał pozwanym L. T. i D. T. przycięcie 18 (osiemnastu) sztuk drzew - tui, rosnących po stronie północnej działki o numerze ewidencyjnym (...), położonej w C. przy ul. (...), objętej ich współwłasnością i będącej w ich posiadaniu, do wysokości 2,50 m i utrzymywanie wzrostu tych drzew maksymalnie do wskazanej wysokości w przyszłości; II. zasądził od pozwanych L. T. i D. T. solidarnie na rzecz powódki Z. W. kwotę 75,00 (siedemdziesięciu pięciu) złotych tytułem zwrotu kosztów procesu; III. wydatkowaną tymczasowo z sum budżetowych Skarbu Państwa kwotą 922,79 (dziewięćset dwadzieścia dwa 79/100) złotych obciążył Skarb Państwa - kasę Sądu Rejonowego w Chełmie. Podstawę tego rozstrzygnięcia stanowiły następujące ustalenia Sądu Rejonowego: Z. W., wraz córką S. Z. oraz synem G. W. jest współużytkowaniem wieczystym nieruchomości położonej w C. przy ul. (...), stanowiącej działkę gruntu o numerze ewidencyjnym (...), o powierzchni 277 m 2. Na nieruchomości tej wybudowany jest budynek mieszkaniowy, który połączony jest ścianami bocznymi z pozostałymi - sąsiednimi - budynkami mieszkalnymi, tworząc wspólnie zabudowę szeregową. W domu tym mieszka obecnie Z. W.. Od strony południowej sąsiadami Z. W. są L. i D. małżonkowie T., będący współwłaścicielami na zasadzie wspólności ustawowej nieruchomości położonej w C. przy ul. (...), stanowiącej działkę gruntu o numerze ewidencyjnym (...), o podobnej powierzchni jak działka opisana powyżej. Nieruchomości Z. W. oraz L. i D. małżonków T. położone są na osiedlu mieszkaniowym, na którym wybudowane są domy jednorodzinne lub w zabudowie szeregowej. Osiedle oddalone jest od aglomeracji przemysłowej, z dala od dużego ruchu samochodowego. Z. W. po stronie wschodniej swojej nieruchomości, za domem mieszkalnym, ma urządzony ogród o powierzchni 130 m 2, na którym rosną rośliny ozdobne. Przy granicy z działką małżonków T. zostało posadzonych kilka drzew iglastych (tuja o wysokości około 3 m, cztery krzewy iglaste o wysokości około 2,50 m, świerk o wysokości około 3,50 m), wkomponowanych w pozostałe rośliny niskie (pnącza, byliny, trawa). Granicę pomiędzy nieruchomościami wyznacza płot z metalowej siatki. Nieruchomość L. T. oraz D. T., w części o podobnej powierzchni za domem, także zagospodarowana została do celów rekreacyjnych. Na całej działce posadzone zostały niskie rośliny. W odległości około 80 cm od granicy z nieruchomością Z. W., wzdłuż jej całego przebiegu, zostało jednak zasadzonych osiemnaście tui skyrocket w wysokości około 3,50 m, tworząc „ścianę" krzewów stale zielonych. Z uwagi na to, że tuje na nieruchomości, będącej własnością małżonków T. tworzą zwarty i wysoki szpaler, sięgający okien pierwszego piętra, ogród rekreacyjny Z. W. pozostaje w zacienieniu w godzinach południowych i wczesnopopołudniowych bez względu na porę roku. Tuje zasłaniają, bowiem promienie słoneczne padające od strony południowej w ciągu dnia. Sąd Rejonowy ustalił powyższy stan faktyczny na podstawie wskazanych w treści uzasadnienia niekwestionowanych przez strony dokumentów, co, do których stwierdził, że brak było także podstaw do podważania ich mocy dowodowej z urzędu, zaznaczając, że ustalone okoliczności faktyczne nie były przedmiotem sporu. Jako kwestię sporną wskazał jedynie to, czy cień, padający od szpaleru drzew pozwanych powoduje takie zacienienie nieruchomości sąsiedniej, że zakłóca korzystanie z nieruchomości powódki ponad przeciętną miarę, wynikającą ze społeczno-gospodarczego przeznaczenia nieruchomości i stosunków miejscowych. W opisanym stanie faktycznym Sąd Rejonowy uznał powództwo za zasadne, uwzględniając je w zakresie przedmiotowo sformułowanego żądania, co do pożądanej przez Z. W. wysokości tui do 2,50 m. Sąd pierwszej instancji wskazał, iż legitymację czynną roszczenia procesowego określonego w przepisie art. 144 k.c. w zw. z art. 222 § 2 k.c., powódka wywodziła z faktu, że była współużytkownikiem wieczystym nieruchomości, stanowiącej działkę gruntu o nr (...), położoną w C. przy ul. (...) (art. 233 k.c.). Legitymację bierną w sprawie posiadali L. T. i jego małżonka D. T., którzy byli współwłaścicielami nieruchomości sąsiedniej -działki gruntu o nr (...), położonej w C. przy ul. (...), na zasadzie wspólności ustawowej. Po ich stronie zachodziło, więc współuczestnictwo materialne (art. 72 § i pkt i k.p.c.), ponieważ dodatkowo obydwoje władali nieruchomością wyjściową i dopuścili do wzrostu ich drzew w stopniu zakłócającym korzystanie z nieruchomości powódki ponad przeciętną miarę. Sąd Rejonowy podniósł, że znajdujący zastosowanie w niniejszej sprawie art. 144 k.c. ogranicza właściciela nieruchomości poprzez nakazanie mu powstrzymania się przy wykonywaniu prawa własności od takich działań lub zaniechań na nieruchomości, które zakłócają korzystanie z nieruchomości sąsiednich w stopniu przekraczającym pewną granicę w postaci przeciętnej miary wynikającej ze społeczno - gospodarczego przeznaczenia nieruchomości i stosunków miejscowych. Przepis ten wyznacza, więc treść i granice prawa własności. Wskazał, że sąsiednią nieruchomością jest każda nieruchomość, znajdująca się w zasięgu oddziaływania immisji (określonego działania lub zaniechania na nieruchomości wyjściowej). Przy ocenie działań właściciela nieruchomości wyjściowej należy brać pod uwagę zarówno społeczno - gospodarcze przeznaczenie nieruchomości, jak i stosunki miejscowe. Określenie „stosunki miejscowe" odnosi się zarówno do miejsca, jak i czasu. Oznacza zbiór nieokreślonych ilościowo desygnatów, składających się na bardzo pojemne pojęcie charakteryzujące ocenę zakłóceń w konkretnych okolicznościach, czy zakłócenia te uważane są powszechnie za zwykłe, czy bardzo uciążliwe, czy mają charakter masowy, w jaki sposób są odczuwane i jak oddziałują na nieruchomości sąsiednie, czy chodzi o okolicę przemysłową, rolniczą czy o aglomerację miejską. Ocena zakłóceń przy uwzględnieniu „stosunków miejscowych" powinna zapewnić powiązanie jej z konkretną wdanym miejscu i czasie rzeczywistością. Decydujące znaczenie ma charakter środowiska miejscowego: wieś, miasto, obszar przemysłowy, tereny uzdrowiskowe, rekreacyjne itp. Chodzi przy tym o ocenę obiektywną, a nie subiektywną wrażliwość danej osoby, o miarę zakłócenia, a nie działania czy zaniechania. Okoliczności, które decydują o przeciętnej mierze zakłóceń, mają charakter zmienny, zależny od wielu czynników, w tym układu stosunków miejscowych Społeczno - gospodarcze przeznaczenie nieruchomości także jest cechą obydwu nieruchomości - oddziałującej i oddziaływanej. Wynika ono z charakteru nieruchomości i jest określone w planach zagospodarowania przestrzennego, a niekiedy w decyzji administracyjnej. W ocenie Sądu pierwszej instancji w przedmiotowej sprawie kryterium obiektywnym i bezspornym było to, że nieruchomości powódki i pozwanych były położone w aglomeracji miejskiej, na cichym i spokojnym osiedlu domków jednorodzinnych. Nie bez znaczenia pozostawał fakt, że działki gruntu stron procesu umiejscowione były koło siebie, posiadały podobną powierzchnię, zaś wybudowane na nich domy były w zabudowie szeregowej. Nieruchomości te z tyłu budynków mieszkalnych miały urządzone ogródki o powierzchni około 130 m 2, na których właściciele uprawiali bądź rośliny spożywcze bądź o charakterze rekreacyjnym. Wszystkie nieruchomości były stosunkowo wąskie, ograniczone ze wszystkich stron działkami sąsiednimi o tym samym przeznaczeniu. Dodatkowo ogródki te nie sąsiadowały z drogą publiczną. Było tam zacisznie. Okolica sprzyjała odpoczynkowi na powietrzu. Sąd Rejonowy wskazał, iż L. T. i D. T. wzdłuż granicy północnej swojej posesji posadzili osiemnaście tuj - skyrockets. Nie zasadzili przy tym żadnych drzew od strony południowej swojej nieruchomości. Na poprzedzającej nieruchomości sąsiedniej (od południa) także nie było żadnej bariery roślinnej. W ten sposób działka pozwanych miała pełny dostęp do promieni słonecznych w ciągu całego dnia, o każdej porze roku. Na nieruchomości tej mogły, więc swobodnie rosnąć każde zaplanowane przez właścicieli rośliny. Małżonkowie T. mogli korzystać z oddziaływania promieni słonecznych w dowolny sposób. Trwający kilka lat nietamowany rozrost drzew spowodował, że osiągnęły one wysokość, co najmniej 3,50 m. Wizualnie zaczęły sięgać do okna, znajdującego się na piętrze budynku mieszkalnego. Rozrosły także na szerokość, tworząc zwartą ścianę, przypominającą płot. Podniósł, że spowodowało to naturalne zacienienie nieruchomości sąsiedniej od północy. Posesja Z. W. zaczęła mieć ograniczony dostęp do promieni słonecznych. W ostatnim okresie zaczęło być to uciążliwe także w sezonie letnim, kiedy promienie słoneczne padają na ziemię pod największym kątem. Brak dostatecznego nasłonecznienia spowodował, że wszelkie rośliny i ozdobne nie rozwijały się prawidłowo, ziemia była zawilgocona. Z. W. nie mogła korzystać chociażby z możliwości opalania się na swojej nieruchomości. Jej wnuki nie mogły bawić się w ogródku, ponieważ zawsze było tam wilgotno i mroczno. Powódka zaczęła, więc mieć ograniczony dostęp w korzystaniu ze swojej nieruchomości przy niczym nie ograniczonym dostępie innych sąsiadów do swoich nieruchomości, w szczególności pozwanych. W tym stanie faktycznym Sąd pierwszej instancji przyjął, że L. T. i D. T. zaczęli w bezprawny sposób zakłócać korzystnie z nieruchomości sąsiedniej przez jej właściciela. Zakłócenia te przekroczyły przeciętną miarę wyznaczoną - w tym przypadku - zabudową szeregową nieruchomości, tym samym przeznaczaniem ogródków przydomowych u wszystkich właścicieli, niczym nie ograniczonym u innych dostępem do promieni słonecznych. Stwierdził, że tak długo jak długo tuje nie osiągnęły dotychczasowych rozmiarów, nie były przedmiotem uwag ze strony powódki. W momencie, gdy zaczęły realnie zacieniać nieruchomość sąsiednią, stały się immisjami o charakterze pośrednim. Określających dopuszczalną wysokość przygranicznych tui Sąd Rejonowy posłużył się pomocniczo regulacjami określonymi w przepisach prawa budowlanego oraz zasadami logicznego rozumowania i doświadczenia życiowego. Powołał się na przepis art. 30 ust. i pkt 3 ustawy z dnia, który wskazuje, że wymagane jest uzyskanie zezwolenia na budowę ogrodzenia o wysokości 2,20 m. Oznacza to, że wysokość ta została uznana za znaczną, podlegającą w związku z tym kontroli i reglamentacji. Wysokość ogrodzenia do 2,20 m została uznana za dopuszczalną w stosunkach sąsiedzkich do wzajemnego odgrodzenia działek gruntu. Podniósł, że, jako że tuje pozwanych utworzyły jednolity szpaler, przypominający mur, to ich wysokość powinna być, więc dostosowana do przepisów prawa budowlanego, skoro w rzeczywistości pełnią one podobną funkcję. Sąd pierwszej instancji stwierdził, że kontrargumentem w tym zakresie nie może być to, że na posesji powódki także zostało zasadzonych kilka drzew i krzewów, które obecnie posiadają pokaźną wysokość. Zauważył, że o żadnej porze dnia cień z tych roślin nie pada na posesję pozwanych, a zacienia ewentualnie posesję samej powódki. Nie można, więc w tym zakresie mówić o jakichkolwiek immisjach. Nie tworzą one nadto zbitego drzewostanu całkowicie nieprzepuszczającego promieni słonecznych. W ocenie Sądu pierwszej instancji bez znaczenia pozostaje także fakt, że skrócenie drzew pozwanych może spowodować ich usychanie. Pozwani w okresie wzrostu roślin nie powinni byli dopuścić do osiągnięcia przez drzewa aż tak dużych rozmiarów. Wskazał, iż tuje typu skyrocket podlegają łatwemu formowaniu. Można je było przycinać. Pozwalając na rozrost drzew, dopuszczali oni możliwość, że będą zacieniać nieruchomość sąsiednią. Ich zaniechanie w tym zakresie było bezprawne, dlatego podlegało zwalczeniu. Sąd Rejonowy stwierdził, że nakazane skrócenie drzew pozwanych do wysokości 2,50 m mieści w 30%, które biegły sądowy wskazał jako ilość możliwą do skrócenia. 30% z 3,50 m dawało długość 105 cm. Oznaczało to, że tuje mogły bezpiecznie zostać skrócone do żądanej wysokości. Wysokość ta była podobna do wysokości, do jakiej można budować ogrodzenia bez konieczności uzyskiwania stosowanego zezwolenia. Rozstrzygnięcie o kosztach procesu Sąd pierwszej instancji wydał w oparciu o art. 98 § i k.c., zgodnie, z którym, strona przegrywająca sprawę obowiązana jest zwróci przeciwnikowi na jego żądanie koszty niezbędne do celowego dochodzenia praw i celowej obrony (koszty procesu). Uwzględniając powyższe, wskazał, że powódka poniosła koszty związane z opłatą sądową od pozwu w wysokości 75,00 złotych. Kwota podlegała zasądzeniu od pozwanych jako strony przegrywającej proces. Z uwagi na to, że Sąd pierwszej instancji z urzędu dopuścił dowód z opinii biegłego sądowego, nie obciążył pozwanych obowiązkiem zwrotu kwoty wydatków poniesionych na wynagrodzenie biegłego sądowego przez Skarb Państwa - kasę Sądu Rejonowego w Chełmie. Apelację od powyższego wyroku wnieśli pozwani, zaskarżając wyrok w całości i zarzucając mu naruszenie przepisów postępowania cywilnego w sposób mający wpływ na wynik sprawy.: 1. art. 232 k.p.c. przez błędne przyjęcie, przez Sąd Rejonowy w Chełmie, że powódka udowodniła roszczenie, że posadzone na nieruchomości pozwanych tuje, sąsiadujące z jej nieruchomością tworzące szpaler drzew powodują cień na jej nieruchomości, który zakłóca korzystanie z niej ponad przeciętną miarę wynikającą ze społeczno - gospodarczego przeznaczenia nieruchomości i stosunków miejscowych, w sytuacji gdy materiał dowodowy w sprawie tj. fotografie, dowód z przesłuchania L. T. oraz dowód z opinii biegłego sądowego A. F. oraz oględziny sądowe nie wskazują, że pozwani przy wykonywaniu swojego prawa własności polegającego na zasadzeniu przy granicy z nieruchomości powódki tui zakłócają korzystanie jej nieruchomości ponad przeciętną miarę, wynikającą ze społeczno - gospodarczego przeznaczenia nieruchomości i stosunków miejscowych, 2. art. 233 § l k.p.c. - przez przekroczenie zasady swobodnej oceny dowodów i ustalenia sprzeczne z zebranym materiałem dowodowym poprzez przyjęcie, że:
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.