Sygn. akt III APa 11/19 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 3 listopada 2020 r. Sąd Apelacyjny w Lublinie III Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w składzie: Przewodniczący sędzia Małgo
§ 1i 3 kodeksu pracy oraz art.
93 ust. 1, art. 106, art. 108 ust. 1 w związku z art. 109 ust. 1 ustawy z dnia 21 listopada 2008 r. o służbie cywilnej. Sąd Okręgowy oceniał żądanie powoda przede wszystkim w kontekście naruszenia zakazu dyskryminacji. Taka ocena (kwalifikacja prawna) roszczeń powoda determinowała sposób zastosowania prawa materialnego. W apelacji powód także stawia problem przede wszystkim w kontekście dyskryminacji, o czym świadczy oparcie apelacji na zarzutach naruszenia art.
§ 1i 3 k.p.
W orzecznictwie Sądu Najwyższego przyjmuje się, że należy odróżnić zasadę równych praw lub równego traktowania pracowników określoną w art. 11 2 k.p. od zakazu dyskryminacji wynikającego z art. 11 3 k.p. Zgodnie z treścią art. 11 2 k.p. pracownicy mają równe prawa z tytułu jednakowego wypełniania takich samych obowiązków. Dotyczy to w szczególności równego traktowania mężczyzn i kobiet w zatrudnieniu. Natomiast w myśl art. 11 3 k.p. jakakolwiek dyskryminacja w zatrudnieniu, bezpośrednia lub pośrednia, w szczególności ze względu na płeć, wiek, niepełnosprawność, rasę, religię, narodowość, przekonania polityczne, przynależność związkową, pochodzenie etniczne, wyznanie, orientację seksualną, a także ze względu na zatrudnienie na czas określony lub nieokreślony albo w pełnym lub w niepełnym wymiarze czasu pracy - jest niedopuszczalna. Wyrażony w tym ostatnim przepisie zakaz dyskryminacji został rozwinięty w art. 18 3a-18 3e k.p., czyli w rozdziale IIa działu I Kodeksu pracy zatytułowanym "Równe traktowanie w zatrudnieniu". Zasada niedyskryminacji (art. 11 3 k.p., art. 18 3a-18 3e k.p.) nie jest tożsama z określoną w art. 11 2 k.p. zasadą równych praw (równego traktowania) pracowników jednakowo wypełniających takie same obowiązki. Przyjmuje się, że te dwie zasady pozostają wprawdzie w ścisłym związku ze sobą, lecz niewątpliwie stanowią zasady odrębne, których naruszenie przez pracodawcę rodzi różne konsekwencje, np. tylko naruszenie zakazu dyskryminacji (art. 11 3 k.p.) rodzi odpowiedzialność odszkodowawczą pracodawcy z art. 18 3d k.p. Naruszenie zasady równych praw (równego traktowania) pracowników jednakowo wypełniających takie same obowiązki (art. 11 2 k.p.) jest również sankcjonowane, jednak na innej podstawie prawnej (w szczególności odszkodowanie może być dochodzone przez pracownika na podstawie art. 471 k.c. w zw. z art. 300 k.p.) (por. wyrok Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu z dnia 10 maja 2018 r., III APa 8/18, LEX nr 2940121). Nawet gdyby przyjąć, że powód jako pracownik strony pozwanej był nierówno traktowany w zakresie wynagradzania (naruszono wobec niego zasadę równych praw z tytułu jednakowego wypełniania takich samych obowiązków), to zarzut naruszenia art.
§ 1k.p.
jest bezzasadny także dlatego, że nie ma on zastosowania do oceny roszczeń wywodzonych z naruszenia przez pracodawcę art. 11 2 k.p. Zasada równych praw pracowników z tytułu jednakowego wypełniania takich samych obowiązków (art. 11 2 k.p.) uzasadnia weryfikację ustalenia nierównych wynagrodzeń za pracę na podstawie art. 78 k.p., który wymaga ustalenia wynagrodzenia w sposób odpowiadający w szczególności rodzajowi wykonywanej pracy i kwalifikacjom wymaganym przy jej wykonywaniu, a także z uwzględnieniem ilości i jakości świadczonej pracy. W apelacji nie zarzucono jednak naruszenia art. 11 2 k.p. w zw. z art. 78 k.p., a zarzut naruszenia samego art.
§ 1i 3 k.p.
jest niewystarczający do rozważań na temat ewentualnych sankcji, jakie powinny być nałożone na pracodawcę z powodu nierespektowania zasady równych praw w zakresie wysokości wynagrodzenia. W orzecznictwie Sądu Najwyższego co do zasady przyjmuje się, że sąd pracy nie może kształtować wynagrodzenia za pracę, jeżeli jest ono wypłacane w wysokości mieszczącej się w granicach określonych w przepisach prawa pracy oraz w umowie o pracę, ale nie dotyczy to przypadków naruszenia zasady równego traktowania w zatrudnieniu (niedyskryminacji) z przyczyn określonych w art. 18 3a § 1 k.p. W takim przypadku znajduje zastosowanie art. 18 § 3 k.p., zgodnie z którym postanowienia umów o pracę i innych aktów, na podstawie których powstaje stosunek pracy, naruszające zasadę równego traktowania w zatrudnieniu są nieważne (por. wyrok Sądu Najwyższego z 18 kwietnia 2012 r. II PK 196/11, opubl. OSNP 2013/7-8/73). Pojęcie nierównego traktowania jest szersze od pojęcia dyskryminacji (por. wyrok Sądu Najwyższego z 18 września 2014 r. III PK 136/13, opubl. OSNP 2016/2/17, wyrok SN z 26 stycznia 2016 r. II PK 303/14, LEX nr 2019532). Zatem z dyskryminacją mamy do czynienia w przypadku nierównego traktowania spowodowanego przyczynami dyskryminującymi i wtedy stosuje się art. 18 3a i następne k.p. Jeżeli zaś nierówne traktowanie wynika z innych przyczyn (niedyskryminacyjnych), to podstawą odpowiedzialności pracodawcy jest art. 471 k.c. w związku z art. 300 k.p. Pracownik musi wtedy wykazać wszystkie przesłanki kontraktowej odszkodowawczej odpowiedzialności pracodawcy (za naruszenie obowiązku równego traktowania w zatrudnieniu). Dyskryminacja jest kwalifikowaną postacią nierównego traktowania. Ma miejsce wówczas, gdy pracodawca w sposób niekorzystny dla pracownika w porównaniu z innymi pracownikami różnicuje jego sytuację z przyczyny określonej w art. 18 3a § 1 k.p. Przykładowe wyliczenie dyskryminujących zachowań pracodawcy zawiera art. 18 3b § 1 k.p. W orzecznictwie Sądu Najwyższego przyjmuje się, że pracownik dochodzący odszkodowania z tytułu naruszenia zasady równego traktowania powinien przedstawić fakty uprawdopodobniające zarzut nierównego traktowania w zatrudnieniu, a wówczas na pracodawcę przechodzi ciężar dowodu, że kierował się obiektywnymi powodami w sytuacji zróżnicowania wynagrodzenia pracowników wykonujących jednakową pracę lub pracę o jednakowej wartości (wyroki Sądu Najwyższego: z 9 czerwca 2006 r. III PK 30/06, opubl. OSNP 2007/11-12/160; z 9 stycznia 2007 r. II PK 180/06, opubl. OSNP 2008/3-4/36). W sprawie powód wskazywał jako kryterium dyskryminujące wiek. To, że ze względu na wiek pozwany pracodawca miał dyskryminować go w zakresie wysokości wynagrodzenia, podwyżek wynagrodzenia w razie zastępstwa za innego pracownika oraz kierowania na szkolenia zawodowe poza siedzibę zakładu pracy. W ocenie Sądu Apelacyjnego w sprawie powód nie przedstawił faktów, z jakich można domniemywać istnienie bezpośredniej lub pośredniej dyskryminacji ze względu na wiek. Powód urodził się w (...) r.,A. M.w (...)., a M. A. w (...). Wbrew twierdzeniom powoda różnica wieku pomiędzy powyższymi osobami nie jest znacząca. B. K.
(1)podnosił w uzasadnieniu apelacji, że kierownicy: A. M.iM. A.byli od początku lepiej traktowani przez pracodawcę, jako osoby sporo młodsze od powoda. W jego ocenie pracodawca zdecydował o inwestowaniu w młodą kadrę kierowniczą – z pokrzywdzeniem kierownika bardziej doświadczonego, ale wiekowego (tj. powoda), gdyż młodzi kierownicy A. M.i M. A.byli bardziej mobilni na rynku pracy, mogli więc odejść do innego pracodawcy, oferującego lepsze warunki płacowe. Ponadto dobrze wyszkoleni młodzi pracownicy z natury rzeczy świadczyć mieli pracę w dłuższej perspektywie czasowej, byli więc dla pozwanego atrakcyjniejsi pod względem zawodowym. Powyższe twierdzenia nie znajdują żadnego oparcia w materiale dowodowym sprawy, należy je zatem uznać wyłącznie za domysły i sugestie powoda. Zróżnicowanie sytuacji pracowników na podstawie dozwolonego kryterium (z obiektywnie usprawiedliwionych przyczyn) nie jest dyskryminacją (por. wyroki Sądu Najwyższego z 28 maja 2008 r. I PK 259/07, opubl. OSNP 2009/19-20/256 oraz z 3 grudnia 2009 r. II PK 148/09, LEX nr 1108511). W procesie pozwany szczegółowo wykazał przed sądem I instancji, że różnice w wynagrodzeniach powoda i kierowników oddziałów (...) Izby Skarbowej były oparte na obiektywnych kryteriach. Różnice te wynikały wprost z okoliczności kierowania przez powoda mniejszą komórką, niż wskazane osoby (tylko formalnie mającą status oddziału, a nie referatu, bowiem już przed 2012 r. planowano reorganizację i likwidację oddziałów zamiejscowych), jak również z okoliczności załatwiania mniejszej ilości spraw, o niższym stopniu skomplikowania przez komórkę powoda, w porównaniu do oddziałów (...). Przy czym podnoszony przez powoda błąd w przyjętej przez Sąd Okręgowy ilości wydanych orzeczeń w 2011 r. w komórce NP1, tj. 3000 zamiast 300 nie stanowi o uznaniu za uzasadnionych wniosków apelacji. Ponadto kierownicy oddziałów (...) mieli dodatkowe obowiązki związane z prowadzeniem szkoleń wewnętrznych. Okoliczność, iż powód miał najdłuższy staż pracy – w porównaniu doA. M.iM. A.– a otrzymywał niższe od nich wynagrodzenie, nie może samodzielnie przemawiać za stwierdzeniem dyskryminacji powoda ze strony pracodawcy. Odnośnie nieprzyznawania powodowi dodatku bądź podwyżki wynagrodzenia z tytułu zastępowania innych osób pozwany również w sposób przekonywujący wykazał, że chociaż w świetle prawa istniała możliwość przyznania takiego dodatku, to u pracodawcy nie przyznawano takiego dodatku z zasady żadnemu pracownikowi zastępującemu inną osobę na stanowisku kierowniczym. Powszechną praktyką było natomiast wynagradzanie osób wykonujących długotrwałe zastępstwa poprzez przyznawanie zwiększonych nagród kwartalnych. Powód otrzymał taką nagrodę z racji długotrwałego zastępstwa swojej zwierzchniczki D. R. w IV kwartale 2009 r. Okoliczność, że D. R. również otrzymała nagrodę za ten sam okres, i to kilkukrotnie wyższą, nie prowadzi do wniosku, że powód wykazał, iż praca jego i D. R. w powyższym okresie była jednakowa albo jednakowej wartości, toteż należała mu się dodatkowo kwota 1.107,13 zł tytułem odszkodowania. Zgodnie z art. 93 ust. 1 ustawy z 21 listopada 2008 r. o służbie cywilnej (tekst jedn.: Dz.U. z 2020 r., poz. 265) członkom korpusu służby cywilnej za szczególne osiągnięcia w pracy zawodowej można przyznać nagrodę ze specjalnie utworzonego w tym celu funduszu nagród w służbie cywilnej. W świetle utrwalonego orzecznictwa nagrody, o jakich mowa w cyt. przepisie, mają charakter uznaniowy, a ich przyznanie determinowane jest szczególnymi osiągnięciami w pracy zawodowej. Nagroda jest świadczeniem ściśle związanym ze sposobem i oceną wykonywania przez konkretną osobę obowiązków pracowniczych (służbowych). Nagroda nie ma charakteru roszczeniowego, a więc nie można skutecznie dochodzić jej przyznania. Nabycie prawa do nagrody zależy od uprzedniego jej przyznania przez dyrektora generalnego urzędu, który dokonuje oceny członka korpusu służby cywilnej, kierując się bardzo ogólnym kryterium - szczególnych osiągnięć w pracy zawodowej (por. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 5 stycznia 2016 r. I OSK 2468/14 LEX nr 2032775). Podzielić należy stanowisko Sądu Okręgowego, że pozwany wykazał, iż powody, z jakich skarżący nie był kierowany na szkolenia zewnętrzne, były obiektywnie uzasadnione. Bezpośrednia przełożona powoda D. R. zeznała konsekwentnie w 2014 r. i 2016 r. (k. 190 - 194, 372 - 379), że propozycje szkoleń spływały z Izby Skarbowej w L. i powód z pewnością miał świadomość, że odbywają się takie szkolenia. Istotnie, w szkoleniach zewnętrznych nie uczestniczył, natomiast żaden ze świadków nie potwierdził, by powód starał się o udział w szkoleniach i spotkał się w tym względzie z odmową, w aktach osobowych również nie ma żadnych informacji na ten temat. Ponadto to tzw. trenerzy byli w pierwszej kolejności kierowani na szkolenia zewnętrzne, ażeby później móc przeszkolić pracowników wewnątrz zakładu pracy z danej dziedziny (szkolenia kaskadowe). W ocenie Sądu Apelacyjnego w sprawie nie doszło do naruszenia przepisów art. 106 i art. 108 ust. 1 w związku z art. 109 ust. 1 ustawy o służbie cywilnej, skoro powód miał dostęp do informacji o szkoleniach i pełną możliwość uczestniczenia w szkoleniach wewnętrznych. Podsumowując, w ocenie Sądu Apelacyjnego wyrok wydany przez Sąd Okręgowy jest prawidłowy i zgodny z obowiązującymi przepisami, apelacja natomiast nie zawiera żadnej argumentacji przemawiającej za uwzględnieniem wniesionego środka zaskarżenia. Mając powyższe na uwadze Sąd Apelacyjny orzekł na postawie art. 385 k.p.c., jak w punkcie I wyroku. Orzeczenie o kosztach postępowania uzasadniają przepisy art. 98 k.p.c., art. 99 k.p.c. w związku z § 10 ust. 1 pkt 2 i § 9 ust. 1 pkt 2 oraz w związku z § 2 pkt 5 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz.U.2018.265 j.t.). Na zasądzoną kwotę składają się koszty zastępstwa procesowego pozwanego w postępowaniu apelacyjnym. W tym miejscu wskazać należy, że brak było podstaw do zwrotu powodowi części opłaty od apelacji, bowiem został on zobowiązany przez Sąd Okręgowy do wniesienia opłaty od apelacji w prawidłowej wysokości. Zgodnie z art. 35 ust. 1 ustawy z 28 lipca 2005 r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych (tekst jedn.: Dz.U. z 2020 r., poz. 755) w sprawach z zakresu prawa pracy od pracodawcy pobiera się opłatę podstawową wyłącznie od apelacji, zażalenia, skargi kasacyjnej i skargi o stwierdzenie niezgodności z prawem prawomocnego orzeczenia. Jednakże w sprawach, w których wartość przedmiotu sporu przewyższa kwotę 50 000 złotych, od pracownika i pracodawcy pobiera się opłatę stosunkową od wszystkich podlegających opłacie pism. Powód przed sądem pierwszej instancji dochodził ostatecznie kwoty 78.561,69 zł. W postępowaniu apelacyjnym natomiast wartość przedmiotu zaskarżenia określił na 39.762,06 zł. Wskazać trzeba, że treść zdania drugiego art. 35 ust. 1 ustawy o kosztach jest wyraźna i wynika z niej wprost, że rodzaj opłaty w sprawach z zakresu prawa pracy (podstawowa, stosunkowa) zależy od wartości przedmiotu sporu przewyższającej 50.000 zł, a nie do wartości przedmiotu zaskarżenia (por. postanowienia SN: z dnia 16 lipca 2014 r. II PZ 11/14, LEX nr 1777875; z dnia 27 sierpnia 2008 r. II PK 6/08 LEX nr 785522). Powyższe wyklucza przyjęcie, że opłata od apelacji miałaby mieć wymiar opłaty podstawowej 30 zł. Przy wartości przedmiotu sporu przewyższającej kwotę 50.000 zł w niniejszej sprawie, Sąd Okręgowy zastosował opłatę stosunkową od wskazanej przez powoda wartości przedmiotu zaskarżenia (5 % z kwoty 39.763 zł) i w konsekwencji prawidłowo zobowiązał skarżącego do wniesienia opłaty w wysokości 1.989 zł.