← Polska

I Ca 266/20

Sygn. akt I.Ca 266/20 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 24 września 2020 roku Sąd Okręgowy w Suwałkach I Wydział Cywilny w składzie następującym: Przewodniczący: SSO Małgorzata Szostak-Sz

§ 2k.c.

(w brzmieniu na dzień zawarcia pomiędzy stronami umowy) poprzez ich błędne zastosowanie i w konsekwencji przyjęcie, że pozwany nie ponosi względem powódki odpowiedzialności z tytułu rękojmi, powódka nie wykazała obniżenia wartości swojej nieruchomości oraz że pozwany nie zataił podstępnie wady lokalu mieszkalnego; 2) art. 233 § 1 k.p.c. poprzez błędną ocenę materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie i dokonanie ustaleń sprzecznych z doświadczeniem życiowym oraz przyjęcie, że:

  1. a)pozwany nie dokonał podstępnego zatajenia wad lokalu powódki,
  2. b)nie wszystkie wady mieszkania powódki nie zostały pozwanemu zgłoszone (powódka dokonała zgłoszenia wady izolacji stropu, a w toku procesu uzupełnieniu ulegał jedynie zakres wad, a nie rodzajowa zmiana),
  3. c)z opinii biegłego sądowego nie można jednoznacznie ustalić, w jakim stopniu brak położenia warstw wełny mineralnej wpłynął na przenikanie hałasów mieszkania powódki, co mogło by się przełożyć na konkretne wartości finansowe oraz że zawarty w opinii biegłego sądowego kosztorys prac miałby dotyczyć nie tylko mieszkania powódki, ale również remontów w lokalu nad powódką,
  4. d)pozwany jako inwestor nie miał wiedzy o wykonaniu izolacji stropu w mieszkaniu powódki niezgodnie z projektem budowlanym,
  5. e)uznanie za wiarygodne zeznania świadka R. G., za wyjątkiem zeznań, że w stropie została położona warstwa wełny mineralnej,
  6. f)powódka mogła wykryć wadę wcześniej niż w grudniu 2018 r. i powódka nie zgłosiła wady w ustawowym terminie (z uwagi na podstępne zatajenie wad i ukrycie wad izolacji pod płytą karton gips i warstwą desek, powódka dopiero w wyniku odkrywki z grudnia 2018 r. powzięła informację o nieprawidłowościach w izolacji stropu); 3) art. 429 k.c. poprzez jego zastosowanie (mając na uwadze również ustne uzasadnienie) i wyłączenie odpowiedzialności pozwanego, a tym samym przyjęcie, że powódka winna skierować swoje roszczenie przeciwko wykonawcy- firmie (...) w sytuacji, gdy art. 429 k.c. dotyczył zupełnie innego reżimu odpowiedzialności, tj. odpowiedzialności deliktowej, a nie odpowiedzialności kontraktowej i nie ma zastosowania w niniejszej sprawie; 4) art. 231 k.p.c. poprzez jego niezastosowanie, podczas gdy ustalone fakty w toku procesu przesądzają, że pozwany miał wiedzę o wadzie i podstępnie zataił wady lokalu mieszkalnego powódki; 5) art. 6 k.c. poprzez jego błędne zastosowanie i przyjęcie, że powódka nie wykazała, aby pozwany miał wiedzę o wadzie budynku i ją podstępnie zataił; 6) art. 118 k.c., art.120 k.c. w zw. z art. 471 k.c. poprzez przyjęcie, że roszczenie powódki na podstawie ewentualnej uległo przedawnieniu w sytuacji, gdy powódka pismem z dnia 21 stycznia 2019 r. zgłosiła roszczenie do powoda, wezwała do zapłaty, a tym samym roszczenie nie jest przedawnione; 7) art. 102 k.p.c. poprzez jego niezastosowanie i obciążenie powódki kosztami w wysokości 2.715,88 zł, gdy słusznym i zasadnym jest pobranie od pozwanego kosztów tytułem nieuiszczonych wydatków pokrytych tymczasowo ze Skarbu Państwa w sytuacji, gdy zgromadzony w sprawie materiał procesowy potwierdził wady lokalu mieszkalnego powódki; 8) z ostrożności procesowej art. 5 k.c., poprzez jego niezastosowanie i przyjęcie, że nie zachodzą szczególne okoliczności, a roszczenie powódki jest przedawnione w sytuacji, gdy: w niniejszej sprawie mamy do czynienia z podstępnym zatajeniem wady, izolacja w mieszkaniu powódki została wykonana niezgodnie z projektem budowlanym, wielokrotnym poświadczeniem nieprawdy w dokumentacji budowlanej oraz ostatecznym potwierdzeniem w toku procesu, upływ czasu nie jest znaczny, a pozwany dopuścił się rażących zaniedbań podczas realizacji procesu inwestycyjnego. Zarzucając powyższe, powódka wnosiła o zmianę zaskarżonego wyroku i zasądzenie od pozwanego na jej rzecz kwoty w wysokości 1.500,00 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie liczonymi od dnia 31 stycznia 2019 r. do dnia zapłaty oraz kosztami procesu według norm przepisanych, w tym kosztami zastępstwa procesowego za obie instancje; ewentualne uchylenie wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji. Pozwany w odpowiedzi na apelację strony przeciwnej wnosił o jej oddalenie i zasądzenie na swoją rzecz kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. Sąd Okręgowy zważył, co następuje: Apelacja powódki, jako bezzasadna, podlegała oddaleniu. Sąd pierwszej instancji należycie ustalił stan faktyczny przedmiotowej sprawy oraz trafnie wyjaśnił podstawę prawną orzeczenia z przytoczeniem prawidłowych przepisów prawa. Z tych przyczyn Sąd odwoławczy w pełni podzielił i przyjął za własne ustalenia faktyczne i ocenę prawną Sądu Rejonowego, stąd nie zachodziła potrzeba ich ponownego przytaczania, a odnieść się należało jedynie do zarzutów apelacji. Zarzuty te dotyczyły zarówno naruszenia prawa procesowego, w szczególności poprzez błędna ocenę dowodów, jak i naruszenia prawa materialnego, a zważywszy na ich treść i wzajemne powiązanie, omówione zostaną łącznie. U podstaw orzeczenia Sądu Rejonowego leżało stwierdzenie, iż roszczenia powódki z tytułu rękojmi za wady rzeczy sprzedanej z mocy art. 568 § 1 k.c. wygasły. Było to konsekwencją ustalenia przez Sąd pierwszej instancji, że od daty wydania przedmiotu umowy do chwili dochodzenia ww. roszczenia (zawiadomienia sprzedawcy o wadzie) upłynęło ponad 3 lata, a powódka nie dowiodła, aby sprzedawca wadę podstępnie zataił. Przypomnieć w tym miejscu należy, że zgodnie z art. 556 § 1 k.c., sprzedawca jest odpowiedzialny względem kupującego, jeżeli rzecz sprzedana ma wadę zmniejszającą jej wartość lub użyteczność ze względu na cel w umowie oznaczony albo wynikający z okoliczności lub z przeznaczenia rzeczy, jeżeli rzecz nie ma właściwości, o których istnieniu zapewnił kupującego, albo jeżeli rzecz została kupującemu wydana w stanie niezupełnym (rękojmia za wady fizyczne). Art. 568 §

§ 2

k.c., w brzmieniu obowiązującym do dnia 25 grudnia 2014 r., który ma zastosowanie w niniejszej sprawie z mocy art. 51 ustawy z dnia 30 maja 2014 r. o prawach konsumenta (Dz. U. z 2014 r., poz. 827), stanowi, że uprawnienia z tytułu rękojmi za wady fizyczne wygasają po upływie roku, a gdy chodzi o wady budynku – po upływie lat trzech, licząc od dnia, kiedy rzecz została kupującemu wydana. Termin warunkujący odpowiedzialność sprzedawcy, w granicach którego wada może być stwierdzona, jest terminem zawitym (prekluzyjnym). Jego bezskuteczny upływ powoduje, że wygasa odpowiedzialność sprzedawcy z tytułu rękojmi, a kupujący nie ma możliwości dochodzenia wynikających stąd uprawnień. Upływ powyższych terminów nie wyłącza jednak wykonania uprawnień z tytułu rękojmi, jeżeli sprzedawca wadę podstępnie zataił (art. 568 § 2 k.c.). Podstępne zatajenie wady, w rozumieniu art. 558 § 2 k.c., to takie umyślne działanie sprzedawcy, które ma na celu utrudnienie wykrycia wady przez kupującego. Będzie to zatem np. umyślne ukrycie lub zamaskowanie wadliwości (wyrok Sądu najwyższego z dnia 01 kwietnia 2003 r., II CKN 1382/00, Legalis; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 21 czerwca 2002 r., V CKN 1070/00, OSNC 2003, Nr 6, poz. 88). Podstawową przesłankę podstępnego zatajenia stanowi wiedza sprzedawcy o istnieniu wady (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 27 listopada 2003 r., I CK 267/00, niepubl.). W orzecznictwie jednak podkreśla się, że do przyjęcia podstępnego zatajenia wady nie wystarcza wiedza sprzedawcy o wadzie i niepoinformowanie o tym kupującego. Podstępne zatajenie wymaga umyślności działania sprzedawcy, które może przejawiać się w maskowaniu wady lub udzielaniu kupującemu zapewnienia, że rzecz nie jest wadliwa (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 05 stycznia 2005 r., II CK 330/04, OSNC 2005, Nr 12, poz. 215; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 07 listopada 2013 r., V CSK 579/12, OSNC – Zb. dodatkowy 2014, Nr A, poz. 38). Pojęcie „zatajenia wady” już samo w sobie zakłada istnienie po stronie osoby zatajającej odpowiedniej dozy złej wiary. W tym kontekście użycie przez ustawodawcę sformułowania „podstępnie” ma przede wszystkim na celu podkreślenie szczególnego natężenia tej złej wiary (R. O., Zatajenie wady, s. 50). Podstęp ma miejsce wtedy, gdy sprzedawca umyślnie zataja wadę, aby utrudnić kupującemu jej wykrycie. W takim przypadku kupujący nie traci uprawnień z tytułu rękojmi mimo upływu terminu do stwierdzenia wady. W rezultacie kupujący będzie mógł korzystać z przepisów o rękojmi za wady nawet po upływie wielu lat, jeżeli ujawni się wada podstępnie zatajona przez sprzedawcę. Ciężar dowodu w tym zakresie spoczywa na kupującym (Komentarz. Art. 568 KC red. Załucki 2020, wyd. 2/Kubiak-Cyrul). W niniejszej sprawie bezspornym było, że sprzedany powódce lokal mieszkalny został jej wydany w dniu zawarcia umowy, tj. 03 lutego 2009 r. i – zgodnie z przepisem art. 568 § 1 k.c. – powódka zasadniczo mogła realizować swoje uprawnienia z tytułu rękojmi w okresie trzech lat od dnia wydania lokalu, tj. do dnia 03 lutego 2012 r. Tymczasem powódka dopiero pismem skierowanym do pozwanego dnia 21 stycznia 2019 r. zgłosiła pozwanemu swoje roszczenie, tj. poinformowała go, że lokal przez nią nabyty posiada wady fizyczne i zażądała wobec tego obniżenia ceny. Uprawnienia powódki z tytułu rękojmi wygasły, chyba że pozwany wadę podstępnie zataił. Powódka w niniejszej sprawie powinna była zatem wykazać zaistnienie przesłanek odpowiedzialności pozwanego w postaci istnienia wady sprzedanego lokalu mieszkalnego, ale także – dla unicestwienia podniesionego przez pozwanego zarzutu wygaśnięcia roszczenia z tytułu rękojmi – podstępne zatajenie wady przez pozwanego. Wbrew zarzutom apelacji, w ocenie Sądu Okręgowego, trafnie Sąd Rejonowy uznał, że zgromadzony w niniejszej sprawie materiał dowodowy nie pozwalał na ustalenie tej okoliczności (podstępnego zatajenia wady przez sprzedającego). Ocena wiarygodności i mocy dowodów jest podstawowym zadaniem Sądu orzekającego, wyrażającym istotę sądzenia, a więc rozstrzygania kwestii spornych w warunkach niezawisłości, na podstawie własnego przekonania sędziego, przy uwzględnieniu całokształtu zebranego materiału. Granice swobodnej oceny dowodów wyznaczone są przy tym wymaganiami prawa procesowego, doświadczenia życiowego oraz regułami logicznego myślenia. Skuteczne postawienie zarzutu naruszenia przez Sąd art. 233 § 1 k.p.c. wymaga wskazania, jakie konkretnie kryteria oceny zostały naruszone przez Sąd przy analizie konkretnych dowodów, który uznał ich brak wiarygodności i mocy dowodowej lub niesłusznie im taką moc przydając, tj. czy i w jakim zakresie analiza ta jest niezgodna z zasadami prawidłowego rozumowania, wiedzą lub doświadczeniem życiowym, względnie czy jest ona niepełna. Nie jest natomiast w tym zakresie wystarczające przekonanie strony o innej niż przyjął Sąd wadze (doniosłości) poszczególnych dowodów i ich odmiennej ocenie innej niż ocena Sądu (por. orzeczenie Sądu Najwyższego z dnia 06 listopada 1998 r. w sprawie II CKN 4/98 niepubl., orzeczenie Sądu Najwyższego z dnia 10 kwietnia 2000 r. w sprawie V CKN 17/2000, OSNC/2000/10/189, orzeczenie Sądu Najwyższego z dnia 05 sierpnia 1999 r. w sprawie II UKN 76/99, OSNAPiUS 2000/19/732, wyrok Sądu Okręgowego w Suwałkach z dnia 07 października 2013 r. opubl. w zbiorze orzecznictwa LEX za nr 1715126, wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z dnia 20 sierpnia 2014 r. w sprawie III AUa 2399/13 opubl. w zbiorze orzecznictwa LEX za nr 1509001). Nadto, jeżeli z określonego materiału dowodowego Sąd wyprowadza wnioski logicznie poprawne i zgodne z doświadczeniem życiowym, to ocena Sądu nie narusza reguł swobodnej oceny dowodów i musi się ostać, choćby w równym stopniu, na podstawie tego materiału dowodowego, dawały się wysnuć wnioski odmienne (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 17 maja 2012 r. w sprawie VI ACa 31/12). Zdaniem Sądu Okręgowego, Sąd Rejonowy w niniejszej sprawie nie dopuścił się obrazy przepisów dotyczących postępowania dowodowego, tj. art. 233 i art. 231 k.p.c. ani też przepisu określającego rozkład ciężaru dowodu art. 6 k.c. Apelująca zarzucając Sądowi Rejonowemu naruszenie art. 233 § 1 k.p.c. kwestionuje prawidłowość oceny dowodu z opinii biegłego sądowego z zakresu budownictwa oraz dowodu z zeznań świadka R. G.. Zarzuty dotyczące oceny tych dowodów są o tyle niezrozumiałe, że Sąd Rejonowy w istocie dowody te ocenił zgodnie z twierdzeniami powódki. Jeżeli chodzi o opinię biegłego sądowego z zakresu budownictwa W. N., to Sąd pierwszej instancji przyjął, że opinia ta jest fachowa i wiarygodna jako niezawierająca luk i sprzeczności. Opinia ta potwierdziła istnienie wady fizycznej sprzedanego lokalu. Biegły wskazał, że niezgodnie z projektem budowlanym w stropie adaptowanych na lokale mieszkalne pomieszczeń budynku pokoszarowego zamiast wełny mineralnej o grubości 16 położono dwie warstwy styropianu o grubości 12 cm i 4 cm oraz usunięto z tego stropu warstwę desek, tzw. ślepego pułapu, a zaniechano położenia warstwy desek sosnowych pod płytą OSB w mieszkaniu mieszczącym się nad lokalem powódki. Skutkuje to brakiem sztywności podłogi w położonym wyżej mieszkaniu, jej uginaniem się oraz gorszymi właściwościami w zakresie tłumienia akustyki. Generalnie zatem stwierdzono wadę lokalu powódki polegającą na przenikaniu hałasów do mieszkania powódki, spowodowaną niezgodnym z projektem budowlanym dostosowaniem budynku do zmiany sposobu jego użytkowania, niezależnie już od szczegółowych przyczyn technicznych tę wadę powodujących (tj. niezależnie w jakim stopniu jest to skutkiem braku warstwy wełny mineralnej zastąpionej styropianem, a w jakim braku stosownego wzmocnienia w postaci desek). Zdaniem Sądu Okręgowego, nie sposób jednak, aby na podstawie dowodu z opinii biegłego sądowego wnioskować, czy pozwany sprzedając powódce przedmiotowy lokal powyższą wadę podstępnie zataił. Co do zeznań świadka R. G. natomiast przypomnieć należy, że wynikało z nich, iż świadek ten w ramach prowadzonej działalności gospodarczej pod firmą (...) był głównym wykonawcą prac remontowych, a prace te wykonywane były zgodnie z projektem pod nadzorem budowlanym i budynek został odebrane przez inspektora nadzoru budowalnego do użytkowania bez żadnych usterek. Sąd Rejonowy zeznania tego świadka uznał za niewiarygodne w zakresie, w jakim zapewniał on, iż w stropie została położona warstwa wełny mineralnej, w pozostałym zakresie nie znalazł podstaw do ich kwestionowania. Tym samym zatem – na podstawie sprzecznej z tymi zeznaniami opinii biegłego, zgodnie z twierdzeniem powódki, a wbrew zeznaniom świadka R. G. – Sąd Rejonowy prawidłowo ustalił, że lokal mieszkalny powódki posiada wadę stropu i wada ta wynika z niezgodności wykonanych prac adaptacyjnych z projektem budowlanym. Pozostały materiał dowodowy potwierdził, że w innym zakresie (a więc co do faktu wykonywania prac i ich odbioru) zeznania świadka R. G. odpowiadały prawdzie. Zgodnie bowiem były z dokumentami w postaci dziennika budowy oraz protokołu kontroli Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego w E. z dnia 23 października 2008 r. Także z zeznań świadka R. G. nie nasuwa się wniosek, że stwierdzana obecnie w lokalu mieszkalnym powódki wada została przez pozwanego przed powódką podstępnie zatajona. Przeciwnie, skoro nawet obecnie, po kilkunastu latach od wykonywania powyższych prac budowlanych, słuchany w charakterze świadka R. G. twierdzi, że zlecone mu roboty wykonał prawidłowo i m.in. położył w stropie wełnę mineralną, logika i doświadczenie życiowe wskazują, że tym bardziej takich zapewnień udzielał zleceniodawcy (pozwanemu) także w czasie wykonywania tych robót i przed ich odbiorem. Nie sposób więc zgodzić się z powódką i na podstawie zeznań tego świadka przyjąć, że pozwany choćby wiedział o wadzie lokalu i aby tę wadę umyślnie zataił w celu utrudnienia powódce jej wykrycia. Do podobnych wniosków prowadzi fakt, że w przeprowadzonej w dniu 23 października 2008 r. kontroli Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego w E. stwierdzono zgodność obiektu budowlanego z dokumentacją projektową. Wprawdzie przedmiotem działalności gospodarczej jest – jak wynika z odpisu z KRS – m.in. działalność budowlana w zakresie wznoszenia budynków oraz kupno i sprzedaż nieruchomości (k. 36), lecz - jak wynikało to z niezakwestionowanych przez powódkę wyjaśnień wspólników pozwanej Spółki jawnej - działalność taka została podjęta jedynie okazyjnie, zasadniczo zaś pozwana spółka zajmuje się obrotem paliwami. Dlatego też pozwana Spółka, jako inwestor, zleciła adaptację i remont budynku innemu podmiotowi (...) wyłonionemu w drodze przetargu. Ponadto, jak dowodzi dziennik budowy, pozwana przedmiotowej adaptacji budynku i remontu nie nadzorowała osobiście, lecz do nadzorowania inwestycji przybrała inspektora nadzoru inwestorskiego, tj. osobę trzecią, A. Ł.. Wykazanie ewentualnych zaniedbań ze strony inspektora nadzoru inwestorskiego lub kierownika budowy, czy też samego inwestora w zakresie obowiązków określonych przepisami art. 17-26 ustawy z dnia 07 lipca 1994 r. – Prawo budowlane (Dz. U. z 2020 r., poz. 1333) nie jest zaś, jak chciałaby skarżąca - równoznaczne z wykazaniem, że sprzedający (inwestor) na datę zawarcia umowy sprzedaży miał wiedzę o istnieniu wady w sprzedanej rzeczy i wadę tę przed kupującym podstępnie zataił uniemożliwiając jej wykrycie. W tych okolicznościach prawidłowo Sąd Rejonowy dał wiarę pozwanej Spółce, a mianowicie wyjaśnieniom jej wspólników: „Inwestycję remontu zleciliśmy firmie budowlanej (...). G.. Był kierownik budowlany, który nadzorował całą inwestycję. Oni przekazali nam klucze i my wystawiliśmy mieszkania do sprzedaży. Był niezależny kierownik budowy. Nie sprawdzaliśmy, czy zostało wykonane zgodnie z projektem. Kierownik budowy winien to sprawdzić. My nie znamy się na budowlance” (wyjaśnienia R. M.

(2), k. 44); „Zleciliśmy przetarg na przeprowadzenie prac i wygrała firma (...). Wspólnicy spółki sprawdzali postęp prac. Całość nadzoru prowadził R. M.
(2)z ramienia firmy. Nie wiedziałem, że mieszkanie ma jakiekolwiek wady. Nie wiem czym był kryty strop. Ja na budowie byłem może kilka razy. Nie zajmowałem się tą budową. Nic nie wiem, aby inni lokatorzy zgłaszali jakieś problemy. W chwili podpisywania umowy nie wiedziałem o żadnych wadach budynku” (wyjaśnienia K. C.
(2), k. 56). Podkreślić należy, iż zgodnie z treścią art. 6 k.c., ciężar udowodnienia faktu spoczywa na osobie, która z faktu tego wywodzi skutki prawne. W niniejszej sprawie to powódka wywodziła konsekwencje prawne z faktu, iż pozwany, wedle jej twierdzeń, wadę zakupionego lokalu zataił, to zatem na niej spoczywał ciężar udowodnienia tego faktu. Tymczasem, jak wyżej wskazano, powódka nie zdołała nawet wykazać, aby pozwany wiedział o wadzie, a tym samym, nie udowodniła, aby wadę podstępnie zataił. Nie było zatem, jak słusznie przyjął Sąd Rejonowy, podstaw do przyjęcia nieograniczonej w czasie odpowiedzialności pozwanego z tytułu rękojmi, a skoro powódka nie dochowała terminu wynikającego z art. 568 § 2 k.c., to jej roszczenia wygasły, czego skutkiem musiało być oddalenia powództwa na tej podstawie prawnej. Nie były więc zasadne zarzuty naruszenia przepisów art. 568 §

§ 2k.c., ani też nie było podstaw do zastosowania art.

556 § 1 k.c., art. 559 k.c., art. 560 § 1 k.c. Słusznie też Sąd Rejonowy przyjął, że utrata uprawnień z tytułu rękojmi na skutek upływu terminów przewidzianych w art. 568 k.c. nie powoduje utraty roszczeń odszkodowawczych na ogólnych zasadach odpowiedzialności dłużnika za nienależyte wykonanie zobowiązania , jednakże i w tym wypadku uprawnienie powódki do ich dochodzenia było zakreślone jest ramami czasowymi i w realiach niniejszej sprawy – także w ocenie Sądu drugiej instancji – również ten termin nie został przez powódkę zachowany. Wymagalność i przedawnienie roszczenia odszkodowawczego, dochodzonego na zasadach ogólnych (art. 471 k.c.) ustalane są przy zastosowaniu reguł określonych w art. 455 k.c. w zw. z art. 120 § 1 zd. 1 k.c. Bieg terminu przedawnienia roszczenia o zapłatę odszkodowania z tytułu niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania rozpoczyna się od momentu powstania szkody, która pozostaje w związku przyczynowym ze zdarzeniem, które tę szkodę spowodowało (uchwała z dnia 22 listopada 2013 r., III CZP 72/13, Legalis). Bieg terminu przedawnienia roszczenia o odszkodowanie z tytułu nienależytego wykonania umowy rozpoczyna się w dniu, w którym szkoda, która powstała w związku z naruszeniem zobowiązania powinna zostać naprawiona, gdyby wierzyciel wezwał dłużnika do wykonania zobowiązania w najwcześniej możliwym terminie. Z tą chwilą w świetle dyspozycji art. 120 § 1 zdanie drugie k.c. w zw. z art. 455 k.c. wierzyciel uzyskuje hipotetyczną możliwość podjęcia czynności zmierzających do postawienia roszczenia w stan wymagalności. Prawidłowo też Sąd Rejonowy zanalizował treść przepisów przejściowych art. 5 ust.

2 ustawy z 13 kwietnia 2018 r. o zmianie ustawy - Kodeks cywilny oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. poz. 1104) i przyjął, że w niniejszej sprawie zastosowanie ma termin 10 – letni , o którym mowa w art. 120 § 1 k.c. w brzmieniu obowiązującym do dnia 09 lipca 2018 r. Strony zwarły umowę sprzedaży w dniu 03 lutego 2019 r. Skoro szkoda w majątku powódki od tego momentu istniała, a powódka mogłaby wezwać pozwanego do jej naprawienia w najwcześniej możliwym terminie (w realiach niniejszej sprawy w terminie miesiąca od wydania lokalu), to roszczenie odszkodowawcze stało się wymagalne z dniem 03 marca 2009 r. Roszczenie to przedawniło się więc z upływem 10 lat od tego terminu, tj. w dniu 03 marca 2019 r. Tym samym pozew wniesiony dnia 12 sierpnia 2019 r., została złożony po upływie terminu przedawnienia. Wbrew więc zarzutom apelacji, dokonana przez Sąd Rejonowy wykładnia przepisów art. 118 k.c. w zw. z art. 120 k.c. w zw. z art. 471 k.c. i ich zastosowanie było prawidłowe, a roszczenie powódki oparte ewentualnie na tej podstawie prawnej, wobec zarzutu przedawnienia ze strony pozwanego, także było nieusprawiedliwione. Powódka w dalszej części apelacji zarzucała nadto Sądowi Rejonowemu naruszenie art. 5 k.c. Istotnie, z uwagi na to, że podniesienie zarzutu przedawnienia jest wykonaniem prawa podmiotowego przez sprzedającego, w niektórych sytuacjach przyjmować można, że podniesienie takiego zarzutu będzie uznane za nadużycie prawa (art. 5 k.c.). W piśmiennictwie podkreśla się jednak, że uznanie podniesienia zarzutu przedawnienia za nadużycie prawa jest możliwe jedynie w wyjątkowych okolicznościach [A. K., w: Ustawa (red. J. Jezioro), art. 10, Nb 23 i 27 oraz B. C., w: Ustawa (red. B. Kaczmarek-Templin, P. Stec, D. Szostek), s. 469–470), z uwzględnieniem charakteru roszczenia, przyczyn opóźnienia, czy powiązań między stronami (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 12 grudnia 2007 r., V CSK 334/07, Legalis, oraz B. Więzowska-Czepiel, w: Ustawa (red. B. Kaczmarek-Templin, P. Stec, D. Szostek), s. 469–470; zob. też J. Jezioro, w: Gniewek, Machnikowski, Komentarz, 2016, art. 568, Nb 15). W ocenie Sądu Okręgowego taki wyjątkowy przypadek na gruncie przedmiotowej sprawy nie występuje, gdyż wbrew termu, co podnosi powódka, materiał dowodowy nie wskazuje, że mamy do czynienia z podstępnym zatajeniem wady przez pozwanego, wielokrotnym poświadczeniem nieprawdy w dokumentacji budowlanej ani rażącymi zaniedbaniami w realizacji procesu inwestycyjnego po stronie pozwanego. Pozwana spółka, nie mając doświadczenia w pracach budowlanych, powierzyła wykonanie remontu budynku mieszkalnego fachowemu podmiotowi, stąd mogła zasadnie liczyć, że zlecone prace będą wykonane prawidłowo w szczególności, iż powołany przez nią inspektor nadzoru inwestorskiego nie stwierdzał istotnych odstępstw od projektu budowlanego, a ostatecznie budynek był kontrolowany przez organu państwowego nadzoru budowlanego i uchybień nie stwierdzano. Dlatego też podniesienie przez pozwaną zarzutu przedawnienia nie może być uznane za sprzeczne za zasadami współżycia społecznego, zwłaszcza, że apelująca nawet nie sprecyzowała, z jaką konkretnie zasadą taka sprzeczność miałaby zachodzić. Konsekwencją oddalenia powództwa było obciążenie powódki kosztami procesu, w tym wydatkami na opinię biegłego sądowego tymczasowo pokrytymi ze Skarbu Państwa. Trzeba zaznaczyć, że wniosek o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego celem stwierdzenia wad w lokalu został zgłoszony przez powódkę, podczas gdy strona przeciwna od początku procesu podtrzymywała bezzasadność powództwa z uwagi na zarzut przedawnienia. Ostatecznie ów zarzut został uwzględniony, dlatego też obciążanie pozwanej nieuiszczonymi kosztami sądowymi nie byłoby zasadne. Mając na uwadze wszystko powyższe na mocy art. 385 k.p.c. apelację powódki oddalono, o czym Sąd Okręgowy orzekł w punkcie I. sentencji. O kosztach postępowania apelacyjnego Sąd Okręgowy natomiast orzekł w pkt II. sentencji zgodnie z zasadą odpowiedzialności za wynik procesu (art. 98 § 1 k.p.c.) – skoro powódka przegrała sprawę powinna zwrócić na rzecz wygrywającego (pozwanego) koszty związane z jego udziałem w sprawie przed Sądem II instancji, na które złożyło się wynagrodzenie pełnomocnika w wysokości 135,00 zł ustalone na podstawie § 2 pkt 2) w zw. z § 10 ust. 1 pkt 1) Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz.U. z 2015 r. poz. 1804 ze zm.). SSO Joanna Walczuk SSO Małgorzata Szostak-Szydłowska SSO Elżbieta Iwona Cembrowicz

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.