k.c., który stanowi o możliwości uznania postanowienia umownego za niedozwolone od łącznego spełnienia określonych w nim przesłanek, został wprowadzony do polskiego systemu prawnego jako implementacja dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich. Jak wskazał Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 3 lutego 2006 r. w sprawie I CK 297/05, z uwagi na kontekst wprowadzenia tych przepisów do kodeksu cywilnego należy podzielić zapatrywanie Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości z 27 czerwca 2000 r. w sprawie (...) S.A. p ko R. Q. i in. (C-240/98-244/98), że wykładnia norm prawa krajowego w przedmiotowym zakresie powinna być zgodna z dyrektywą 93/13/EEC. W ocenie Sądu, należy także w tym zakresie wyroki Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej wydane w trybie prejudycjalnym, które mają skutek nie tylko w postępowaniu przed sądem krajowym, który zwrócił się do TSUE o wykładnię, ale zgodnie z doktryną acte eclaire, wykładnia prawa unijnego może być stosowana także w innych postępowaniach przed sądami krajowymi, także w innych państwach członkowskich (tak Adam Zalasiński „Skutki wyroku TS odnoszące się do innych postępowań przed sądami krajowymi”). Podkreślić należy, iż przytoczony już powyżej przepis art.
k.c., będący podstawą dla oceny abuzywności klauzul umownych stanowi, iż nie wiążą postanowienia umowne, które: nie zostały uzgodnione indywidualnie, kształtują prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, naruszając interesy konsumenta, przy czym nie dotyczy to sformułowanych w sposób jednoznaczny głównych świadczeń stron, w tym ceny lub wynagrodzenia. W powyżej cytowanym orzeczeniu Sąd Najwyższy wskazał, że: „Zgodnie z art. 3 ust. 1 dyrektywy, klauzulę umowną, która nie została uzgodniona indywidualnie, należy uznać za niedozwoloną, jeżeli, naruszając zasadę dobrej wiary, powoduje istotną i nieusprawiedliwioną dysproporcję praw i obowiązków kontraktowych na niekorzyść konsumenta. Odpowiednikiem tego przepisu jest art.
pierwsze k.c.”. I dalej: „Wykładnia tego przepisu pozwala na stwierdzenie, że o naruszeniu interesu konsumenta świadczy nierównowaga, na niekorzyść konsumenta, praw i obowiązków stron wynikających z umowy. Rzeczą sądu (pomijając dalsze kryteria ocenne) jest ocena, czy nierównowaga jest "istotna", czyli "rażąca" w rozumieniu odpowiedniego przepisu prawa polskiego.”. Sąd Najwyższy zwrócił w tym orzeczeniu uwagę na sformułowanie art. 4 dyrektywy nr 93/13, który wskazuje, iż chodzi o warunki umowne powodujące znaczącą nierównowagę praw i obowiązków stron, wywołującą szkodę dla konsumenta, a zatem przesłankę, która w k.c. nie została praktycznie ujęta, zaś ustawodawca polski zrównał ją w istocie z wymogiem naruszenia interesu, a zatem bezpośredniej sfery majątkowej i prawnej konsumenta. Stwierdzenie tej nierównowagi przez sąd, przy zaistnieniu pozostałych przesłanek, powinno zaś zmierzać do przywrócenia, o ile to możliwe, równowagi kontraktowej stron. Na podstawie zebranego w sprawie materiału dowodowego, należy stwierdzić, iż umowa będąca przedmiotem postępowania została zawarta z jednej strony pomiędzy powodami, występującymi w roli kredytobiorców, a pozwanym Bankiem - kredytodawcą. Zgodnie z art. 22 1 k.c. za konsumenta uważa się osobę fizyczną dokonującą z przedsiębiorcą czynności prawnej, niezwiązanej bezpośrednio z jej działalnością gospodarczą lub zawodową. Zdaniem Sądu nie budzi wątpliwości to, że powodowie zaciągnęli przedmiotowe zobowiązanie umowne jako konsumenci. Powodowie zaciągnęli bowiem przedmiotowy kredyt na zakup mieszkania, zaś strona pozwana nie wykazała, jakoby zawierając przedmiotową umowę powodowie prowadzili działalność gospodarczą. Posiadanie przez powodów statusu konsumentów nie było kwestionowane przez pozwanego w toku niniejszego postępowania. Wobec powyższego, należało przejść do rozpatrzenia dalszych przesłanek wskazanych w art.
Podnieść wymaga przy tym, iż kontrola abuzywności postanowień umowy wyłączona jest jedynie w przypadku spełnienia jednej z dwóch przesłanek negatywnych, to jest gdy: postanowienie umowne zostało indywidualnie uzgodnione z konsumentem oraz gdy postanowienie umowne określa główne świadczenia stron i jest sformułowane w sposób jednoznaczny. Brak indywidualnego uzgodnienia kwestionowanych przez stronę powodową postanowień umownych dotyczących indeksacji kwoty kredytu wynika przede wszystkim z zeznań powodów, którzy przyznali, że przy zawieraniu przedmiotowej umowy kredytowej korzystali z pomocy doradcy kredytowego, który przedstawił im jedynie gotowe dokumenty do podpisu, informując o niemożliwości wprowadzenia w nich zmian. Z zeznań powodów jednoznacznie wynika, iż umowa kredytu została zawarta w oparciu o wzorzec umowny Banku i nie była przez strony negocjowana. Stwierdzić zatem należy, iż powodowie nie mieli żadnego rzeczywistego wpływu na brzmienie warunków umowy, łączącej ich z pozwanym. Należy przy tym wskazać, iż sama dyrektywa nr 93/13 w art. 3 wskazuje, iż warunki umowy zawsze zostaną uznane za niewynegocjowane indywidualnie, jeżeli zostały sporządzone wcześniej i konsument nie miał w związku z tym wpływu na ich treści, zwłaszcza, jeżeli zostały przedstawione konsumentowi w formie uprzednio sformułowanej umowy standardowej. W świetle powyższych ustaleń nie można uznać, iż pozwany wykazał, że kwestionowane postanowienia umowy zostały wynegocjowane indywidualnie, zaś na nim, zgodnie z art. 385 § 4 k.c. spoczywał ciężar dowodu w tym zakresie. Podkreślić przy tym także należy, iż jak wskazali powodowie – nie mieli oni możliwości wyboru między kredytem denominowanym a kredytem złotówkowym z uwagi na twierdzenia pozwanego co do braku posiadania przez nich zdolności kredytowej na kredyt złotówkowy, a do tego, że oferta umowy złotówkowej w ogóle nie została im przedstawiona. Ograniczenie możliwości wyboru rodzaju kredytu również dowodzi braku indywidualnego uzgodnienia jego postanowień. Samego faktu zdecydowania się przez powodów na zawarcie kredytu denominowanego (przy istnieniu jedynie możliwości w postaci odmowy podpisania umowy) również nie sposób uznać za świadczące o indywidualnym uzgodnieniu jego postanowień. Odnosząc się w tym miejscu do kolejnej przesłanki z art.
k.c., a więc do oceny, czy sporne postanowienia umowne określają główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, Sąd kierował się kryteriami przedstawionymi przez Trybunał Sprawiedliwości UE w wyroku z dnia 20 września 2017 roku wydanym w sprawie C-186/16, a także w wyroku z 30 kwietnia 2014 r., w sprawie C‑26/13, który wskazał, że za warunki umowne mieszczące się w pojęciu „głównego przedmiotu umowy” należy uważać takie, które określają podstawowe świadczenia w ramach danej umowy i które, z tego względu, charakteryzują tę umowę. Warunki zaś, które wykazują charakter posiłkowy względem warunków definiujących samą istotę stosunku umownego, nie mogą być objęte pojęciem „głównego przedmiotu umowy”. Podkreślenia wymaga, iż przez umowę kredytową, kredytodawca zobowiązuje się głównie udostępnić kredytobiorcy określoną kwotę pieniężną, zaś kredytobiorca – przede wszystkim spłacać tę kwotę w przewidzianych terminach, zasadniczo z odsetkami. Świadczenia podstawowe tej umowy odnoszą się zatem do kwoty pieniężnej, która musi być określona w stosunku do waluty wypłaty i określonej spłaty. W konsekwencji okoliczność, że kredyt musi zostać spłacony w określonej walucie, nie ma związku z posiłkowym sposobem płatności, lecz związana jest z samym charakterem zobowiązania dłużnika, przez co stanowi podstawowy element umowy kredytowej. Również ze względu na, wskazany już wyżej cel denominacji, tj. zastosowanie stopy procentowej ustalonej według wskaźnika LIBOR (niższego od wskaźnika WIBOR stosowanego przy umowach złotowych), wyróżniający tę umowę kredytu, zamieszczone postanowienia umowne dotyczące przeliczania kwoty kredytu są postanowieniami charakteryzującymi umowę, konstruującymi tenże typ, definiują samą istotę łączącego strony stosunku prawnego, a więc należącymi do jej essentialii negotii. Mowa tu zatem o postanowieniach wprowadzających mechanizm przeliczenia kwoty kredytu z waluty polskiej na walutę obcą, a następnie nakazujących ustalenie wysokości świadczenia kredytobiorcy w walucie polskiej – zarówno jako spłaty kapitału, jak i zapłaty odsetek. Postanowienia dotyczące przeliczania nie ograniczają się do posiłkowego określenia sposobu zmiany wysokości świadczenia kredytobiorcy w przyszłości, ale wprost świadczenie to określają. Bez przeprowadzenia przeliczeń nie doszłoby do ustalenia wysokości kwoty kredytu do zwrotu. Nie doszłoby też do ustalenia wysokości rat odsetkowych, które zobowiązany jest zapłacić kredytobiorca, skoro odsetki te naliczane są, zgodnie z konstrukcją umowy, od kwoty wyrażonej w walucie obcej. Posiłkowy charakter w tej konstrukcji można przyznać jedynie postanowieniom regulującym wyłącznie sposób przeliczenia, tj. zastosowanie konkretnych kursów walut. To, jaki kurs zostanie zastosowany, nie przesądza bowiem o konstrukcji całego stosunku prawnego. Umowa pozostaje umową o kredyt denominowany zarówno w przypadku zastosowania kursów ustalanych przez bank, jak i kursów rynkowych czy średniego kursu banku centralnego. Tym samym, odniesienie do tabeli kursów, w sposób posiłkowy, odnosiło się do postanowień dotyczących denominacji kwoty kredytu. Jednakże uznanie omawianych postanowień umownych za określające główne świadczenia stron nie wyłącza możliwości stwierdzenia, że stanowią one niedozwolone postanowienia umowne. W ocenie Sądu rozpoznającego niniejszą sprawę podkreślenia wymaga, iż konsument jest stroną słabszą w relacjach z przedsiębiorcą. Wobec powyższego, zgodnie z wymogami zawartymi w preambule dyrektywy nr 93/13, postanowienia umowne powinny być wyrażone prostym i zrozumiałym językiem. Powyższy wymóg, zgodnie z wyrokiem Trybunału Sprawiedliwości UE z dnia 20 września 2017 roku w sprawie C-186/16, oznacza, iż umowa musi przedstawiać w sposób przejrzysty konkretne działanie mechanizmu, do którego odnosi się dany zapis, a także, w zależności od przypadku, związek między mechanizmem zawartym w tym postanowieniu a mechanizmem przewidzianym w innych warunkach, tak, by konsument był w stanie oszacować, w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria, konsekwencje ekonomiczne zawieranej umowy. Kredytobiorca musi zostać jasno poinformowany, że podpisując umowę kredytu w obcej walucie, ponosi ryzyko kursowe, które z ekonomicznego punktu widzenia może okazać się dla niego trudne do udźwignięcia w przypadku dewaluacji waluty, w której otrzymuje wynagrodzenie. Przedsiębiorca musi przedstawić ewentualne wahania kursów wymiany i ryzyko wiążące się z zaciągnięciem kredytu w walucie obcej, zwłaszcza w przypadku, gdy konsument, będący kredytobiorcą nie uzyskuje dochodów w tej walucie. W odniesieniu zaś do umów kredytowych Trybunał podniósł, że wymóg wyrażenia warunku umownego prostym i zrozumiałym językiem oznacza, że instytucje finansowe muszą zapewnić kredytobiorcom informacje wystarczające do podjęcia przez nich świadomych i rozważnych decyzji. W tym względzie wymóg ów oznacza, że warunek dotyczący spłaty kredytu w innej walucie obcej niż waluta, w której kredyt został zaciągnięty, musi zostać zrozumiany przez konsumenta zarówno w aspekcie formalnym i gramatycznym, jak i w odniesieniu do jego konkretnego zakresu, tak, aby właściwie poinformowany oraz dostatecznie uważny i rozsądny przeciętny konsument mógł nie tylko dowiedzieć się o możliwości wzrostu lub spadku wartości waluty obcej, w której kredyt został zaciągnięty, ale również oszacować – potencjalnie istotne – konsekwencje ekonomiczne dla swoich zobowiązań finansowych. W ocenie Sądu, w niniejszej sprawie przytoczone kryteria nie zostały dochowane przez pozwany Bank. Podkreślić należy, że jak wynika z poczynionych ustaleń, powodowie zawarli przedmiotową umowę kredytową za pośrednictwem doradcy kredytowego. Jak przy tym wskazali, doradca doradzał im zawarcie umowy kredytu denominowanego, podkreślając, że jest do dobre rozwiązanie. Doradca wskazywał na stabilność waluty CH i zwracał uwagę na małe wahania kursowe. Jak podał powód, doradca zapewniał ich, że kurs CHF może wzrosnąć w ciągu 20 lat o 20%. Jednocześnie, nie poinformował on powodów o tym, w jaki sposób pozwany Bank kształtować będzie kursy przeliczeniowe, ograniczając się jedynie do wskazania, że będzie on takie kursy ustalać. W okolicznościach niniejszej sprawy brak zatem dowodu na to, aby powodowie faktycznie uzyskali od pozwanego Banku pełną i przejrzystą informację dotyczącą istoty kredytu denominowanego i samego mechanizmu denominacji. Nie ma dowodu na to, aby strona pozwana przedstawiła powodom jakąkolwiek symulację, zawierającą informacje o historycznych wahaniach kursu franka, obejmujących okres zbliżony do okresu kredytowania. Kredytobiorcy nie zostali również poinformowani o skutkach wahań kursu, które są wpisane w mechanizm denominacji kredytu do waluty obcej. Zdaniem Sądu, powodowie nie mogli zatem oszacować potencjalnie istotnych konsekwencji ekonomicznych swoich zobowiązań finansowych. Nie istnieje żaden pisemny dokument, który obrazowałby powodom skutki wzrostu kursu waluty przy uwzględnieniu parametrów (wysokości kredytu, stopy oprocentowania) konkretnej umowy zawieranej przez strony. Brak jest również dokumentu, z którego wynikałoby, iż powodowie zostali poinformowani, że w zasadzie ryzyko kursowe jest nieograniczone. Wymogi dyrektywy nr 93/13 nakładają na Bank obowiązek traktowania konsumenta w sposób sprawiedliwy i zapewnienia informacji co najmniej, jak na wysokość raty kredytu wpłynęłaby silna deprecjacja środka płatniczego kraju, w którym kredytobiorca ma miejsce zamieszkania oraz wzrost zagranicznej stopy procentowej (wyrok Trybunału Sprawiedliwości UE z dnia 20 września 2017 r. C – 186/16). Nie sposób uznać, jakoby rolę zrozumiałego i pełnego poinformowania powodów o możliwych skutkach (ryzyku) związanym z zawarciem umowy kredytu denominowanego pełniło podpisane przez powodów oświadczenie o zapoznaniu się z zasadami denominacji i ryzykiem kursowym z dnia 12 listopada 2008 r. Jak bowiem wskazali powodowie, wszystkie dokumenty zostały im przedłożone do podpisu w momencie zawierania umowy i nie mieli oni możliwości zapoznania się z nimi na spokojnie w domu, zaś podpisanie oświadczeń było warunkiem zawarcia umowy. Brak zatem możliwości stwierdzenia, jakoby taki tryb poinformowania powodów o ryzyku kursowym, przy braku udzielenia im jakichkolwiek innych informacji czy symulacji, był wystarczający w stosunku do modelu przeciętnego konsumenta. Wobec powyższego, zdaniem Sądu nie sposób uznać, iż powodowie zostali w sposób wyczerpujący i zrozumiały poinformowani o skutkach, jakie wiążą się z zastosowaniem mechanizmu denominacji kredytu do waluty obcej. Ponadto, podkreślenia wymaga to, że postanowienia, które w istocie kreują mechanizm przeliczeniowy nie zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Zostały nadto sformułowane językiem charakterystycznym dla branży pozwanego, przy użyciu terminów ekonomicznych i z zakresu prawa bankowego bez wystarczającego wyjaśnienia ich treści. Wobec powyższego, należało przyjąć, że zakwestionowane przez stronę powodową postanowienia umowne dotyczące denominacji kredytu nie zostały sformułowane w sposób jednoznaczny, co, mimo że określają one główne świadczenie stron, pozwala na ocenę ich abuzywności. W tym miejscu podkreślenia wymaga to, że postanowienia dotyczące mechanizmu denominacji zawarte zostały nie w treści samej umowy kredytowej z dnia 12 listopada 2018 r., ale w stanowiącym jej integralną część „Zbiorze Ogólnych Zasad Kredytowania w zakresie udzielania kredytów hipotecznych” (ZOZK). W samej umowie kredytowej do mechanizmu denominacji odnoszą się bowiem w zasadzie wyłącznie dwa postanowienia, tj. § 2 w myśl, którego: „Kwota kredytu, z zastrzeżeniem § 18 ZOZK wynosi 146.944,77 CHF, nie więcej niż równowartość 360.000 zł” oraz § 10 ust. 1 i 2, wskazujące iż: „Kredyt wraz z odsetkami spłacany jest w PLN, w 360 równych ratach miesięcznych” (ust. 1) oraz „W dniu zawarcia umowy, rata kapitałowo-odsetkowa wynosi 788,08 CHF”. (ust. 2). Pozostałe postanowienia umowne odnoszące się do denominacji ujęte zostały natomiast w § 18 ZOZK, zatytułowanym jako „Kredyt denominowany”. I tak, w § 18 ust. 1 ZOZK wskazano, że: „Kredyt uruchamiany jest w złotych, przy jednoczesnym przeliczeniu na wybraną przez Kredytobiorcę i określoną w umowie walutę, po kursie kupna dewiz wg Tabeli kursów z dnia uruchomienia kredytu”. W ust. 2 postanowiono, iż: „W przypadku wzrostu kursu waluty obcej w okresie między dniem zawarcia Umowy a dniem uruchomienia kredytu/transz kredytu, kwota uruchomionego kredytu wyrażona w walucie wymienialnej może być niższa niż kwota określona w umowie. Kwotę kredytu wyrażoną w walucie obniża się w takim stopniu, aby odpowiadała określonej w umowie równowartości kwoty kredytu w PLN. Zmiana kwoty kredytu w walucie w związku ze wzrostem kursu nie wymaga zawarcia aneksu do umowy.”, przy czym w myśl ust. 3, „W przypadku spadku kursu waluty obcej w okresie między dniem zawarcia umowy a dniem uruchomienia kredytu/transz kredytu, kwota uruchomionego kredytu wyrażona w walucie wymienialnej może być wyższa niż kwota określona w umowie. Kwotę kredytu wyrażoną w walucie podwyższa się w takim stopniu, aby odpowiadała określonej w umowie równowartości kwoty kredytu w PLN. Zmiana kwoty kredytu w walucie w związku ze spadkiem kursu wymaga zawarcia aneksu do umowy.”. Zgodnie zaś z § 18 ust. 4 ZOZK, „ Spłata kredytu denominowanego wraz z odsetkami następuje w złotych, w ratach określonych w walucie kredytu z umowy kredytu, wg. przeliczenia z dnia wpływu środków na rachunek kredytowy Kredytobiorcy, po ustalonym wg Tabeli kursów kursie sprzedaży dewiz, obowiązującym w Banku w momencie dokonania powyższej operacji.”(k. 84). Co istotne, również w ZOZK zdefiniowano pojęcie stopy procentowej LIBOR (pkt 25) oraz „Tabeli kursów” (pkt 27), określając jako tabelę kursów walut Banku (...) S.A., obowiązującą w momencie wykonywania operacji. Nie ulega zatem wątpliwości, że klauzule umowne dotyczące denominacji nie stanowią całości, ale rozmieszczone zostały w różnych miejscach umowy oraz w regulaminie ustanowionym przez pozwany Bank, stanowiącym załącznik do umowy, a nie bezpośrednio w treści samej umowy, co również przemawia za brakiem ich jasności i przejrzystości dla konsumenta. W ocenie Sądu, wymienione powyżej postanowienia umowne dotyczące zasad denominacji kredytu, zawarte w § 18 ZOZK w sposób rażący naruszają interesy powodów oraz są sprzeczne z dobrymi obyczajami. Podkreślić należy, że w orzecznictwie i doktrynie uważa się, iż w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami rażąco naruszają interesy konsumenta postanowienia umowne godzące w równowagę kontraktową stron, a także te, które zmierzają do wprowadzenia konsumenta w błąd, wykorzystując jego zaufanie i brak specjalistycznej wiedzy (W. Popiołek, Objaśnienia do art.
k.c. [w:] K. Pietrzykowski, Kodeks cywilny. Komentarz. T. 1, Warszawa 2005; K. Zagrobelny, Objaśnienia do art.
[w:] E. Gniewek, Kodeks cywilny. Komentarz, Warszawa 2008). Przyjmuje się też, że klauzula dobrych obyczajów, podobnie jak klauzula zasad współżycia społecznego, nakazuje dokonać oceny w świetle norm pozaprawnych, przy czym chodzi o normy moralne i obyczajowe, powszechnie akceptowane albo znajdujące szczególne uznanie w określonej sferze działań, na przykład w obrocie profesjonalnym, w określonej branży, w stosunkach z konsumentem itp. Przez "dobre obyczaje" w rozumieniu art.
należy rozumieć pozaprawne reguły postępowania niesprzeczne z etyką, moralnością i aprobowanymi społecznie obyczajami (G. Bieniek, H. Ciepła, St. Dmowski, J. Gudowski, K. Kołakowski, M. Sychowicz, T. Wiśniewski, Cz. Żuławska, Komentarz do Kodeksu cywilnego. Księga trzecia. Zobowiązania, tom 1, Wielkie Komentarze, Lexis Nexis 2009). Sprzeczne z dobrymi obyczajami będą więc działania wykorzystujące niewiedzę lub naiwność, brak doświadczenia konsumenta, działania prowadzące do naruszenia równorzędności stron umowy, zmierzające do dezinformacji, wywołania błędnego przekonania konsumenta. Chodzi więc o działania potocznie określane jako nieuczciwe, nierzetelne, odbiegające in minus od przyjętych standardów postępowania (wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 27 stycznia 2011 r., VI ACa 771/10, LEX nr 824347). Zdaniem Sądu, pomiędzy stronami przedmiotowej umowy zakłócona została w sposób rażący równowaga kontraktowa, jak też dobre obyczaje. Należy bowiem wskazać, iż sposób ustalania kursów przewidziany w ww. postanowieniach umownych pozwala na jednostronne kształtowanie przez Bank sytuacji powodów - konsumentów w zakresie wysokości ich zobowiązania. Ani umowa ani ZOZK nie precyzuje bowiem, w jaki sposób Bank ustala kursy, wedle których następuje ustalenie kwoty kredytu do wypłaty kredytobiorcom, ani kursy wedle których następuje ustalenie wysokości należnych od nich rat kapitałowo-odsetkowych. Jak już bowiem wskazano, § 18 ust. 1 ZOZK wskazano, że „Kredyt uruchamiany jest w złotych, przy jednoczesnym przeliczeniu na wybraną przez Kredytobiorcę i określoną w umowie walutę, po kursie kupna dewiz wg Tabeli kursów z dnia uruchomienia kredytu”, zaś w § 18 ust. 4 ZOZK wskazano, że: „Spłata kredytu denominowanego wraz z odsetkami następuje w złotych, w ratach określonych w walucie kredytu z umowy kredytu, wg. przeliczenia z dnia wpływu środków na rachunek kredytowy Kredytobiorcy, po ustalonym wg Tabeli kursów kursie sprzedaży dewiz, obowiązującym w Banku w momencie dokonania powyższej operacji.”. Jednocześnie, w żaden sposób nie sprecyzowano w jaki sposób (przy zastosowaniu jakiego schematu czy przy uwzględnieniu jakich wskaźników lub parametrów) Bank ustalać będzie ww. Tabele kursów. Zawarta w § 1 pkt 27 ZOZK definicja Tabeli kursów jako tabeli kursów walut Banku (...) S.A., obowiązującej w momencie wykonywania operacji, w żaden sposób tego nie precyzuje. W ten sposób, to pozwanemu Bankowi przyznano prawo do samodzielnego, jednostronnego i zasadniczo niepodlegającego jakiejkolwiek kontroli, ustalania kursów walut, według których ustalana miała być zarówno kwota wypłaconego powodom kredytu, jak i wysokość spłacanych przez nich rat kapitałowo-odsetkowych, a więc wysokość ich zobowiązania względem Banku. Co więcej, odnosząc się jeszcze do sposobu ustalania kwoty kredytu, podlegającej wypłacie na rzecz Kredytobiorców, wskazać należy, że za abuzywne i naruszające w istotny sposób prawa powodów jako Konsumentów oraz dobre obyczaje uznać należy również postanowienia § 18 ust. 2 i 3 ZOZK, różnicujące sytuację Kredytobiorców w przypadku wzrostu lub spadku kursu waluty denominacji w okresie między dniem zawarcia umowy kredytu a dniem uruchomienia jego wypłaty. W sytuacji bowiem wzrostu kursu waluty, skutkującego wypłaceniem kredytobiorcom niższej kwoty w walucie wymienialnej, nie przewidziano konieczności zawarcia aneksu do umowy, a więc wyrażenia przez kredytobiorców zgody na taką sytuację, zaś w przypadku spadku kursu waluty, który skutkować miałby wypłaceniem kredytobiorcom kwoty wyższej w walucie wymienialnej, wprowadzono obowiązek zawarcia takiego aneksu. W ocenie Sądu, ww. postanowienia w sposób niezasadny różnicują sytuację kredytobiorców, pozostawiając ich bez jakiegokolwiek wpływu na wypłacenie im niższej kwoty w walucie wymienialnej niż kwota przez nich wnioskowana, uzależniając jednocześnie wysokość wypłaconej kwoty (w myśl ust.1) jednostronnej decyzji Banku, ustalającego Tabelę, stosowaną przy przeliczeniach kursowych. Zdaniem Sądu, przytoczone postanowienia ustalające zasady oraz mechanizm denominacji, uznać należy za wprowadzające istotną dysproporcję w prawach i obowiązkach stron. Przyczyniają się one bowiem do nierównomiernego rozłożenia pomiędzy stronami umowy ryzyka wynikającego z zastrzeżenia denominacji kredytu, tj. wyrażenia wysokości zobowiązania konsumenta w walucie obcej, której kurs podlega nieograniczonym zmianom – bez zagwarantowania w umowie jakichkolwiek mechanizmów, które mogłyby ograniczyć ryzyko ponoszone przez konsumentów. Co przy tym istotne, nie tylko wysokość zobowiązania konsumentów po przeliczeniu według kursu Banku może osiągnąć niczym nieograniczoną wysokość (wraz ze spadkiem wartości waluty krajowej w stosunku do waluty kredytu), ale też może to nastąpić na każdym etapie długoletniego wykonywania umowy. Jak już wskazano, konsumenci w istocie nie dysponują też, zgodnie z postanowieniami umownymi, żadnym instrumentem, który pozwoliłby im na zmianę sposobu wykonywania umowy wraz z niekorzystnym ukształtowaniem się kursu walut. Nawet przewidziane w umowie przewalutowanie kredytu nie stanowi uprawnienia kredytobiorcy, a zostało pozostawione uznaniu i ocenie Banku (§ 19 ZOZK). W tej sytuacji, mimo że konstrukcja denominacji kwoty kredytu do waluty obcej nie jest sprzeczna z prawem co do zasady, jak również nie można ogólnie wykluczyć możliwości jej stosowania w umowach zawieranych z konsumentami, to w przypadku spornych postanowień, stanowiących przedmiot niniejszego postępowania, uznać należało je za niedozwolone. należało uznać je za niedozwolone. Opisana wyżej konstrukcja prowadzi bowiem do wniosku, że następuje rażące naruszenie interesów konsumenta, gdyż brak jest sprawiedliwego i uczciwego wyważenia praw i obowiązków stron umowy. Podkreślić także należy, że zastosowanie dwóch różnych kursów wyznaczanych przez Bank, które różnią się od siebie, dla czynności polegających na ustaleniu kwoty kredytu do wypłaty (wg kurs kupna - § 18 ust. 1 ZOZK) oraz ustaleniu wysokość raty kredytu (wg kursu sprzedaży - § 18 ust. 4 ZOZK), w ocenie Sądu, wskazuje na niesprawiedliwe traktowanie przez Bank konsumentów, prowadzące do naruszenia ich interesów. Za sprzeczne z dobrymi obyczajami i wymogiem dyrektywy działania przedsiębiorcy w dobrej wierze, to jest traktowania drugiej strony umowy w sposób sprawiedliwy i słuszny, należycie uwzględniając jej prawnie uzasadnione roszczenia, należy uznać postanowienie, ustalające zastosowanie na danym etapie denominacji kwoty kredytu do waluty obcej, kursu kupna albo kursu sprzedaży. Trzeba bowiem zauważyć, iż zastosowanie kursu kupna do wyliczenia kwoty kredytu do wypłaty oraz kursu sprzedaży do wyliczenia zobowiązania kredytobiorcy do spłaty, przy założeniu że kurs kupna jest niższy niż kurs sprzedaży, powoduje, że w chwili wypłaty kredytu kredytobiorca powinien zwrócić Bankowi wyższy kapitał niż wypłacona kwota kredytu. Dlatego też, w ocenie Sądu, powyższe postanowienia, przewidujące zastosowanie kursów kupna i sprzedaży ustalonych przez Bank w sposób znaczący naruszają równowagę stron, w związku z czym sprzeczne są z dobrymi obyczajami i rażąco naruszają interesy konsumentów. Wprowadzenie do stosunku umownego łączącego strony postępowania, przytoczonych powyżej postanowień należy uznać również za naruszające dobre obyczaje. Następuje to bowiem z wykorzystaniem przewagi kontraktowej Banku, który dysponując nieporównywalnie większymi możliwościami należytej oceny ryzyka wiążącego się z denominacją kredytu, wprowadza do umowy postanowienia chroniące przede wszystkim własne interesy. Oczywiście należy mieć przy tym na uwadze, że wprowadzenie postanowień dotyczących denominacji kwoty kredytu pozwoliło na zaoferowanie konsumentom niższego oprocentowania kredytu, jednak dopuszczalność takiego rozwiązania powinna zostać uzależniona od równoczesnego wprowadzenia do stosunku umownego instrumentów, które pozwalałyby chronić konsumentów przed nadmiernym ryzykiem, jak również od spełnienia wszystkich wymogów związanych z udzieleniem pełnej i rzetelnej informacji o wszystkich skutkach wprowadzenia określonej konstrukcji. Tymczasem, jak wynika w przytoczonych już powyżej zeznań powodów, przed zawarciem przedmiotowej umowy kredytowej uzyskali oni jedynie szczątkowe informacje dotyczące denominacji, przy czym informacje te i tak osłabiane były zapewnieniem o stabilności franka szwajcarskiego. Podsumowując powyższe rozważania, należy stwierdzić, że pozwany Bank nie tylko wykorzystał swoją przewagę kontraktową, ale też nie dopełnił wymaganych od instytucji finansowych obowiązków informacyjnych. Pozwala to na przyjęcie, że zastrzeżenie denominacji kredytu zwarte w § 18 ZOZK było sprzeczne z dobrymi obyczajami i równocześnie rażąco naruszało interesy konsumentów, co stanowiło klauzule niedozwolone. W tym miejscu wskazać także należy, że ustaleń i ocen dotyczących spełnienia przez omawiane postanowienia umowne przesłanek abuzywności, Sąd dokonuje według stanu z chwili zawarcia umowy. Oznacza to, jak wskazał Sąd Najwyższy w uchwale składu siedmiu Sędziów Sądu Najwyższego z dnia 20 czerwca 2018 r. III CZP 29/17, iż przy ocenie abuzywności postanowienia decydujące znaczenie ma nie to, w jaki sposób przedsiębiorca stosuje postanowienie i dla kogo jest to korzystne, lecz to w jaki sposób postanowienie kształtuje prawa i obowiązki konsumenta. Wobec powyższego, skoro postanowienia dotyczące denominacji kwoty kredytu wskazane w § 18 ZOZK należało uznać za niedozwolone, w dalszej kolejności rozpatrzenia wymagała kwestia skutków tego stwierdzenia dla bytu umowy kredytowej. Podkreślić przy tym należy, że zgodnie z art.
postanowienia umowne niedozwolone nie wiążą konsumenta, zaś strony są związane umową w pozostałym zakresie. Wskazówką interpretacyjną jest tu także art. 6 ust. 1 dyrektywy, wskazujący, iż nieuczciwe warunki nie będą wiążące dla konsumenta, a umowa w pozostałej części będzie obowiązywała nadal strony, jeżeli jest to możliwe po wyłączeniu z niej nieuczciwych warunków. Ustawodawca unijny zastrzegł zatem możliwość dalszego obowiązywania umowy, po wyłączeniu nieuczciwych postanowień, pod warunkiem, że może ona nadal obowiązywać bez tych postanowień. W wyroku z dnia 26 stycznia 2017 r. C-421/14 Trybunał Sprawiedliwości UE wskazał, iż art. 6 dyrektywy ma na celu przywrócenie równowagi między stronami, a nie unieważnienie wszystkich umów zawierających klauzule niedozwolone. Z drugiej jednak strony umowa ta powinna w zasadzie nadal obowiązywać, bez jakiejkolwiek zmiany innej, niż wynikająca z usunięcia nieuczciwych warunków, o ile takie dalsze obowiązywanie umowy jest prawnie możliwe zgodnie z zasadami prawa wewnętrznego. Jak to również jasno wyłożył TSUE w wyroku z dnia 14 czerwca 2012 r. C – 618/10, w razie ustalenia, że umowa nie może dalej obowiązywać, art. 6 ust. 1 dyrektywy należy interpretować w ten sposób, iż sprzeciwia się on przepisowi państwa członkowskiego, który zezwala sądowi krajowemu na uzupełnienie umowy zawierającej niedozwolony warunek umowny poprzez zmianę treści tego warunku. Należy tu zatem, w ocenie Sądu, zaliczyć takie możliwości ustalenia przez Sąd, po wyeliminowaniu niedozwolonych postanowień określających kurs waluty, wedle którego ma dojść do przeliczenia kwoty kredytu oraz kwot rat kapitałowo – odsetkowych, jakiegoś innego kursu, uznanego za średni, rynkowy, czy sprawiedliwy. Dokonywanie, bowiem, przez sąd krajowy zmian treści nieuczciwych warunków umownych mogłoby zagrażać realizacji długoterminowego celu ustanowionego w art. 7 dyrektywy, jakim jest skutek zniechęcający wywierany na przedsiębiorców, aby nie stosowali takich nieuczciwych warunków. W innym orzeczeniu Trybunał wskazał, iż istnieje możliwość zastąpienia przez sąd krajowy nieuczciwego postanowienia przepisem prawa krajowego o charakterze dyspozytywnym w celu dalszego istnienia umowy (wyrok z dnia 30 kwietnia 2014 r. C – 26/13), wyjaśniając w akapicie 84 wyroku, iż takie ewentualne unieważnienie umowy wywiera co do zasady takie same następstwa jak postawienie pozostałej do spłaty kwoty kredytu w stan natychmiastowej wymagalności, co może przekraczać możliwości finansowe konsumenta i z tego względu nie wywrze skutku odstraszającego przedsiębiorcę od stosowania niedozwolonych warunków umownych. Należy także mieć na względzie, iż TSUE wskazał, iż chodzi o takie uregulowanie krajowe, które wprost pozwala sądowi krajowemu zaradzić skutkowi nieważności poprzez zastąpienie go przepisem prawa krajowego o charakterze dyspozytywnym. Oznacza, to zdaniem Sądu, iż w ramach interpretacji art. 6 ust. 1 dyrektywy, ustawodawca krajowy poza stwierdzeniem niezwiązania konsumenta abuzywnym postanowieniem, może, o ile zechce przeciwdziałać skutkom nieważności, ustanowić uregulowanie, zawierające udzielenie kompetencji sądowi do zastosowania określonego przepisu o charakterze dyspozytywnym. W polskim systemie prawnym, brak jest jednak takiej normy prawnej spełniającej powyższe cechy, to jest upoważniającej sąd do poszukiwania takiego przepisu dyspozytywnego w razie ustalenia abuzywności danego postanowienia umownego. Polski ustawodawca poprzestał na wskazaniu w art.
k.c., iż jeżeli postanowienie umowne w § 1 nie wiąże konsumenta, strony są związane z umową w pozostałym zakresie. Poza tym, trzeba wskazać, iż nie można uznać, aby art. 56 k.c. stanowił taką podstawę do poszukiwania innych skutków abuzywności dla umowy, niż te, które wynikają z ar.
Przede wszystkim z treści tego przepisu wynika, jakie skutki wywołuje czynność prawna, a zatem, jakie są czynniki kształtujące treść czynności prawnej, dookreślające ją i znajdujące zastosowanie w razie stwierdzenia, iż w ustalonym stanie faktycznym umowa nie zawiera żadnych postanowień (tak: Marek Safjan w ”Kodeks cywilny. Komentarz” pod red. K. Pietrzykowskiego). Nie można zatem, zdaniem Sądu dopatrywać się w tym przepisie podstawy do ustalania sposobu postępowania w razie braku skuteczności postanowień umownych. Brak jest również, w ocenie Sądu, takich przepisów o charakterze dyspozytywnym, które mogłyby znaleźć zastosowanie w niniejszej sprawie i regulować relacje stron niniejszego procesu w miejsce niedozwolonych postanowień dotyczących samej denominacji oraz mechanizmu jej zastosowania. Przepisem takim nie będzie art. 358 § 2 k.c., który pozwala na wykonanie zobowiązania wyrażonego w walucie obcej w pieniądzu polskim, zaś ustalenie wartości waluty obcej następuje według kursu średniego ogłaszanego przez NBP z dnia wymagalności roszczenia, bowiem przepis ten obowiązuje od 24 stycznia 2009 r., zaś powodowie zawarli umowę kredytu wcześniej - w 2008 r. Brak jest zatem możliwości zastosowania przepisu późniejszego, bez wyraźnej podstawy prawnej, a takiej nie ma. Nie można też zgodzić się z poglądem Sądu Najwyższego wyrażonym w wyroku z dnia 14 lipca 2017 r. II CSK 803/16, iż ustalenie kursu spłaty kredytu udzielonego we frankach może nastąpić na podstawie stosowanego przez analogię art. 41 ustawy Prawo wekslowe, który przewiduje, iż jeżeli weksel wystawiono na walutę, która nie jest walutą miejsca płatności, sumę wekslową można zapłacić w walucie krajowej podług jej wartości w dniu płatności. Powyższy przepis prawa wekslowego nie zawiera bowiem żadnych wskazówek normatywnych, jak ustalić wartość waluty krajowej w dacie płatności. W cytowanym orzeczeniu Sąd Najwyższy, powołując się na wykładnię tego przepisu przez doktrynę, uznał, iż chodzi o kurs średni ustalany przez NBP. Na taki też kurs, zdaniem Sądu Najwyższego, wskazuje art. 2 ust. 5 ustawy Prawo dewizowe. Zdaniem Sądu, nie jest dopuszczalne ustalenie wpływu abuzywności postanowienia umownego na całość umowy, nie w oparciu o treść normatywną przepisu dyspozytywnego, który miałby znaleźć zastosowanie, lecz o jego wykładnię, takie podejście sprzeczne byłoby z rozumieniem przepisu art. 6 ust. 1 dyrektywy zaproponowanym przez TSUE w powyżej cytowanym orzeczeniu w sprawie C – 26/
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.