k.c., w myśl którego, jeżeli szkoda została wyrządzona przez wydanie prawomocnego orzeczenia lub ostatecznej decyzji, jej naprawienia można żądać po stwierdzeniu we właściwym postępowaniu ich niezgodności z prawem. Zatem możliwość żądania odszkodowania uzależniona jest od stwierdzenia niezgodności z prawem ostatecznych decyzji administracyjnych i prawomocnych orzeczeń sądowych we właściwym postępowaniu, które nie może być tożsame z postępowaniem w przedmiocie samego odszkodowania. Jednocześnie wskazano, że uregulowane w k.p.c. postępowanie w przedmiocie stwierdzenia niezgodności z prawem prawomocnego orzeczenia (art. 424 1 k.p.c. i n.), dotyczy jedynie orzeczeń sądowych wydanych w sprawach cywilnych w rozumieniu k.p.c., a nie wszelkich orzeczeń wydanych przez sądy powszechne. Stąd wniosek, iż przepisy nie przewidują procedury, w której możliwe byłoby stwierdzenie niezgodności z prawem prawomocnego orzeczenia w przedmiocie utrzymania w mocy bądź uchylenia postanowienia prokuratora o umorzeniu czy też odmowie wszczęcia dochodzenia. W takiej sytuacji oceny bezprawności działania jednostki organizacyjnej Skarbu Państwa dokonuje sąd rozpatrujący roszczenie odszkodowawcze na podstawie przesłanek z art. 417 § 1 k.c.. Sąd Okręgowy wyjaśnił, że dokonał oceny działania pozwanych jednostek organizacyjnych z punktu widzenia zasad odpowiedzialności Skarbu Państwa Sąd w oparciu o przesłanki z
k.c., bowiem roszczenia powoda były związane z orzeczeniami wydanymi przez pozwane jednostki organizacyjne Skarbu Państwa. Równocześnie wskazał, że na powodzie spoczywał ciężar wykazania wszystkich przesłanek odpowiedzialności deliktowej Skarbu Państwa. W ocenie Sądu pierwszej instancji powód w ogóle nie wykazał przesłanek odpowiedzialności Skarbu Państwa. W zakresie w jakim wywodził on, iż wiąże odpowiedzialność pozwanych statio fisci z wadliwie wydanymi, w jego ocenie, prawomocnymi orzeczeniami, nigdy nawet nie wdrażał procedury o stwierdzenie niezgodności z prawem prawomocnego orzeczenia. Brak prejudykatu w sytuacji, gdy strona powodowa mogła go uzyskać, powoduje brak możliwości wykazania bezprawności działania jednostek Skarbu Państwa przy wykonywaniu władzy publicznej. Powód jako podstawę dochodzonych roszczeń wskazał szereg wadliwych, jego zdaniem, postanowień sądów pierwszej i drugiej instancji, przy czym zdecydowana większość tych orzeczeń dotyczyła kwestii incydentalnej, tj. zwolnienia od kosztów i ustanowienia pełnomocnika z urzędu. Sąd Okręgowy zauważył, iż na skutek częściowo negatywnego rozpoznania wniosków powoda o zwolnienie od kosztów sądowych i ustanowienie pełnomocnika z urzędu w postępowaniach o sygnaturach: I C 122/10 i I C 367/11, przed Sądem Okręgowym w (...) nie doszło do merytorycznego rozpoznania jego roszczeń, a sprawy te zakończyły się prawomocnym zarządzeniem o zwrocie pozwu, formalnie kończącym postępowania. Powód nie godząc się z rozstrzygnięciami w przedmiocie odmowy zwolnienia od kosztów i ustanowienia pełnomocnika z urzędu, składał kolejne podobne wnioski o zwolnienie od kosztów sądowych i ustanowienie pełnomocnika, a następnie wnosił środki zaskarżenia nawet od postanowień niezaskarżalnych, co powodowało wydłużenie postępowania i uniemożliwiało merytoryczną ocenę zgłaszanych roszczeń oraz jednocześnie spowodowało znaczną ilość postanowień dotyczących tych samych kwestii incydentalnych, gdyż każdemu kolejnemu wnioskowi i zażaleniu musiał zostać nadany odrębny bieg. Powód, będąc przeświadczonym o racjach swoich wniosków oraz o celowym przewlekaniu postępowania przez Sądy, składał również skargi na przewlekłość postępowania, jednakże żadna z jego skarg w tym przedmiocie nie została uwzględniona, gdyż postępowania, którym powód zarzucał przewlekłość były rozciągnięte w czasie w wyniku działań samego powoda, nieakceptującego prawomocnych rozstrzygnięć, składającego kolejne podobne wnioski oraz środki zaskarżenia, co powodowało konieczność wydania kolejnych postanowień. Sąd Okręgowy stanął na stanowisku, iż nie ma podstaw dla uznania bezprawności orzeczeń stanowiących podstawy roszczeń powoda z uwagi na brak prejudycjalnego orzeczenia, stwierdzającego niezgodność z prawem prawomocnych orzeczeń. Niemniej jednak widocznym jest, iż powód w dalszym ciągu nie godzi się z negatywnym rozpoznaniem jego wniosków i zażaleń w opisanych wyżej postępowaniach, pozostając nieprzekonanym o trafności orzeczeń Sądów obu instancji, co jednak w żadnym razie nie świadczy o nieprawidłowościach opisanych orzeczeń. Nie dopatrzono się także nieprawidłowości w tych orzeczeniach, które nie zostały zaskarżone przez powoda. Podniesiono, że strona, która dysponuje środkiem zaskarżenia i z niego korzysta, uzyskuje możliwość skorygowania lub wyeliminowania orzeczenia wadliwego, a jeżeli orzeczenie to jest pozbawione wad formalnych i merytorycznych, to ma możliwość przekonania się o tym od organu sprawującego kontrolę instancyjną nad sądem niższego rzędu. W ocenie Sądu Okręgowego powód nie wykazał również innych przesłanek odpowiedzialności Skarbu Państwa. Nie została również wykazana szkoda. Dochodzona przez powoda kwota 3.000.000 złotych, czy też renta w wysokości po 15.000 złotych miesięcznie nie znajdowały konkretnego uzasadnienia w przytaczanych okolicznościach. Kwot tych nie można odnieść do żadnego konkretnego uszczerbku majątkowego powoda. Powód nie wykazał również, w jakim zakresie doznał ewentualnej krzywdy, którą rekompensować miałaby dochodzona kwota. Podsumowując swoje rozważania Sąd pierwszej instancji stwierdził, że powód nie wykazał należycie przesłanek odpowiedzialności Skarbu Państwa, co skutkowało oddaleniem powództwa. O kosztach procesu Sąd orzekł na podstawie art. 102 k.p.c., biorąc pod uwagę, iż okoliczności stanowiące podstawę zwolnienia powoda od kosztów sądowych nie ustały, a nadto domagał się on odszkodowania w oparciu o przepisy, które dla laika mogą być skomplikowane i niejasne, gdyż nie wszystkie przesłanki odpowiedzialności pozwanego wyrażone są expressis verbis w przepisach kodeksu cywilnego, co utrudnia takim osobom ocenę zasadności dochodzonych roszczeń. Powyższy wyrok Sądu Okręgowego został w całości zaskarżony przez powoda, który zakwestionował jego treść oraz uzasadnienie, zarzucając naruszenia prawa procesowego i materialnego, co miało wpływ na wynik sprawy. Postawił zarzut zaniechania rozpoznania sprawy przy uwzględnieniu art. 424 1b k.p.c.. Podtrzymał swoje twierdzenia, że wskazane przez niego orzeczenia sądów uniemożliwiły rozpoznanie tak ważnej dla niego sprawy przez okres 9 lat. W związku z podniesionymi zarzutami apelujący wniósł o zmianę wyroku i uwzględnienie jego powództwa w całości, a nadto zasądzenie na jego rzecz kosztów sądowych i zastępstwa procesowego za obie instancje. Pozwany wniósł o oddalenie apelacji i zasądzenie kosztów postępowania apelacyjnego. Sąd Apelacyjny zważył, co następuje: Stan faktyczny w niniejszej sprawie nie jest sporny i w całości wynika z dokumentów, albowiem powód uczynił podstawą faktyczną swoich żądań tok postępowania w określonych sprawach oraz treść orzeczeń przez niego wskazanych, a wydanych przez Sądy: Okręgowy w (...) i Apelacyjny w (...). Ustalenia Sądu pierwszej instancji zasługują zatem na pełną akceptację i podzielenie, co czyni zbędnym ich ponowne przytaczanie. Sąd odwoławczy przyjmuje ustalenia Sądu Okręgowego za własne. Apelujący zarzuca naruszenie przepisów postępowania, co miało mieć wpływ na wynik sprawy, jednakże poprzestaje na ogólnikowym sformułowaniu tego zarzutu. Wyraźnie wskazuje jedynie na uchybienie art. 424 1b k.p.c.. Brak sprecyzowania pozostałych zarzutów naruszenia prawa procesowego uniemożliwia rzeczowe odniesienie się do nich, a zwłaszcza dokonanie oceny, czy ewentualne uchybienia w tym zakresie mogły się przełożyć na prawidłowość ustaleń dokonanych w sprawie, a tym samym miały wpływ na wynik sprawy. Powód utrzymuje, że do wyrządzenia mu szkody oraz krzywdy (mającej być wynikiem naruszenia dóbr osobistych) doszło w związku z wydaniem orzeczeń określonej treści przez wskazane przez niego sądy. Słusznie zatem wskazał Sąd pierwszej instancji, że w takim wypadku podstawę prawną roszczeń powoda stanowi art.
prejudykatu (chyba że przepisy odrębne stanowią inaczej). Bezspornie powód nie wszczął żadnego postępowania o stwierdzenie niezgodności z prawem wydanego orzeczenia. Natomiast zgodnie z art. 424 1b k.p.c. (dodanym ustawą z dnia 22 lipca 2010 r. o zmianie ustawy - Kodeks cywilny, ustawy - Kodeks postępowania cywilnego oraz ustawy - Prawo upadłościowe i naprawcze, Dz. U. z 2010 r. Nr 155, poz.1037) w wypadku prawomocnych orzeczeń, od których skarga nie przysługuje, odszkodowania z tytułu szkody wyrządzonej przez wydanie prawomocnego orzeczenia niezgodnego z prawem można domagać się bez uprzedniego stwierdzenia niezgodności orzeczenia z prawem w postępowaniu ze skargi, chyba że strona nie skorzystała z przysługujących jej środków prawnych. Dochodzenie odszkodowania za szkodę wyrządzoną prawomocnym orzeczeniem, w stosunku do którego przysługuje skarga, możliwe jest po wcześniejszym uzyskaniu orzeczenia stwierdzającego niezgodność orzeczenia z prawem. Natomiast dochodzenie odszkodowania za szkodę wyrządzoną prawomocnym orzeczeniem, od którego skarga nie przysługuje, możliwe jest bez uprzedniego stwierdzenia niezgodności orzeczenia z prawem w postępowaniu ze skargi. W tym przypadku niezgodność orzeczenia z prawem może być stwierdzona w ramach postępowania toczącego się w sprawie o odszkodowanie. Należy podkreślić, że art. 424 1b k.p.c. wyłącza dochodzenie odszkodowania w sytuacji, gdy strona nie skorzystała z przysługujących jej środków prawnych. Powód korzystał z przysługujących mu środków zaskarżenia i wnosił zażalenia na postanowienia wydane przez Sąd pierwszej instancji (Sąd Okręgowy w (...)). W konsekwencji ocenie będą podlegały orzeczenia wydane przez Sąd odwoławczy (Sąd Apelacyjny w (...)), wydane w rozpoznaniu środków zaskarżenia powoda. Zaskarżone postanowienia dotyczyły odmowy zwolnienia od kosztów, odmowy ustanowienia pełnomocnika z urzędu, wezwania do wniesienia opłaty sądowej, odrzucenia zażalenia, a nadto były wydawane zarządzenia o zwrocie pozwu,. Ponadto Sąd Apelacyjny wydawał orzeczenia w przedmiocie skargi na przewlekłość postępowania. Jak już wskazano wyżej, prawomocne orzeczenia, od których nie przysługuje skarga o stwierdzenie niezgodności z prawem, a takimi są postanowienia w przedmiocie kosztów sądowych, ustanowienia pełnomocnika, odrzucenia zażalenia, zarządzenia o zwrocie pozwu, mogą być samodzielnie oceniane przez sądy orzekające w postępowaniu o naprawienie szkody. W orzecznictwie przyjmuje się, że bezprawie judykacyjne nie obejmuje jednak każdego orzeczenia obiektywnie sprzecznego z prawem, lecz tylko takie, którego niezgodność z prawem jest oczywista, rażąca, a więc przybiera postać kwalifikowaną (por. wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 31 marca 2006 r., IV CNP 25/05, OSNC 2007, Nr 1, poz. 17, z dnia 7 lipca 2006 r., I CNP 33/06, OSNC 2007, Nr 2, poz. 35). Orzeczeniem niezgodnym z prawem jest orzeczenie niewątpliwie sprzeczne z zasadniczymi i niepodlegającymi różnej wykładni przepisami, z ogólnie przyjętymi standardami rozstrzygnięć, albo wydane w wyniku szczególnie rażąco błędnej wykładni lub niewłaściwego zastosowania prawa. Tego rodzaju sytuacja nie zachodzi wówczas, gdy sąd wybiera jeden z możliwych wariantów interpretacji przepisów, które stosuje w sprawie (por. wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 18 stycznia 2006 r., II BP 1/05, OSNP 2006, nr 23-24, poz. 351, z dnia 7 lipca 2006 r., I CNP 33/06, OSNC 2007, Nr 2, poz. 35). Kategoria "bezprawności judykacyjnej" z art.
jest więc węższa od bezprawności z art. 417 § 1 k.c., która obejmuje każdą obiektywną sprzeczność działania bądź zaniechania władzy publicznej z przepisami prawa. Wzgląd na specyfikę władzy sądowniczej, obdarzonej w atrybut niezawisłości sędziowskiej, sprzeciwia się przyjęciu, że każde obiektywnie niezgodne z prawem orzeczenie, niezależnie od stopnia tej niezgodności, stanowi działanie, które może być źródłem odpowiedzialności Skarbu Państwa. Działalność orzecznicza sądów wymaga bowiem zapewnienia sędziom pewnego zakresu władzy dyskrecjonalnej, ponadto polega ona na konieczności interpretacji i stosowania przepisów zawierających pojęcia nieostre i ocenne, co może prowadzić do przyjmowania różnych interpretacji przez sądy tych samych przepisów w podobnych stanach faktycznych (por. wyrok Sądu Najwyższego z 13 czerwca 2013 r. sygn. V CSK 328/12 LEX 1381041). Odnosząc te rozważania do okoliczności rozpoznawanej sprawy, nie można uznać, by wskazane przez powoda orzeczenia były wadliwe, i to w sposób oczywisty, jaskrawy i elementarny, i jako takie były niezgodne z prawem. Podkreślenia wymaga, że wniosek o zwolnienie od kosztów sądowych w każdej sprawie rozpoznawany jest indywidualnie. Podobnie ma się rzecz z ustanowieniem pełnomocnika z urzędu, gdyż przy rozpoznawaniu tego wniosku uwzględnia się zawsze potrzebę udziału profesjonalnego pełnomocnika w danej sprawie. Natomiast nieuzupełnienie braków pisma (w tym pozwu) poprzez nieuiszczenie należnej opłaty skutkuje zarządzeniem jego zwrotu, a w przypadku środków zaskarżenia ich odrzuceniem. W konsekwencji nie ma podstaw do uznania, że wskazane przez powoda orzeczenia są niezgodne z prawem. Na podzielenie zasługują rozważania Sądu pierwszej instancji odnoszące się do przyczyn wydłużenia postępowań sądowych toczących się z udziałem powoda, które nie dawały podstaw do przyjęcia przewlekłości tych postępowań. Rację ma także Sąd pierwszej instancji, że powód pomimo spoczywającego na nim obowiązku wykazania pozostałych przesłanek odpowiedzialności deliktowej Skarbu Państwa, nie sprostał temu obowiązkowi. W tym miejscu należy zauważyć, że wszystkie przesłanki odpowiedzialności muszą być spełnione łącznie. Powód, jak się wydaje, w sposób zupełnie dowolny ukształtował wysokość dochodzonego odszkodowania, zadośćuczynienia i renty – bez wskazania konkretnej szkody rozumianej jako uszczerbek majątkowy. W okolicznościach sprawy nie zostało także wykazane, aby doszło do naruszenia dóbr osobistych powoda, co miałoby uzasadniać udzielenie mu ochrony w oparciu o art. 24 k.c. w zw. z art. 448 k.c.. Wobec powyższego apelację powoda, jako bezzasadną należało oddalić, gdyż wyrok Sądu pierwszej instancji odpowiada prawu. Rozstrzygnięcie w tym zakresie znajduje oparcie w art. 385 k.p.c.. O kosztach postępowania apelacyjnego postanowiono zgodnie z regułą odpowiedzialności za wynik postępowania, wyrażoną w art. 98 § 1 k.p.c.. Powód przegrał ten etap postępowania, co obliguje go – co do zasady – do zwrotu kosztów przeciwnikowi. Zwolnienie od kosztów sądowych nie zwalnia bowiem strony od obowiązku zwrotu kosztów procesu przeciwnikowi (art. 108 u.o.k.s.). Należy zwrócić uwagę, że powód miał możliwość rozważenia, czy poddać wyrok kontroli instancyjnej, zważywszy na motywy, jakim się kierował Sąd pierwszej instancji wydając zaskarżone orzeczenie. Apelujący oczywiście był w pełni uprawniony do skorzystania z przysługującego mu środka zaskarżenia, tym niemniej w tej sytuacji powinien się liczyć z koniecznością zwrotu kosztów przeciwnikowi, wygenerowanych w związku z wniesieniem apelacji. W sprawach o roszczenia majątkowe koszty procesu na ogół są pochodną wysokości dochodzonego roszczenia, co powinno skłaniać strony do racjonalnego, możliwego do uzasadnienia kształtowania wysokości swoich roszczeń. Powód dochodził zapłaty łącznie 3.000.000 złotych oraz renty w wysokości po 15.000 złotych, zatem minimalna stawka wynagrodzenia pełnomocnika wynosi 5.400 złotych zgodnie z § 19 i 20 w zw. z § 13 ust. 1 pkt. 2 i § 6 pkt. 7 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu (Dz. U. Nr 163, poz. 1348; zm.: Dz. U. z 2003 r. Nr 97, poz. 887, Nr 212, poz. 2073; z 2005 r. Nr 41, poz. 392, Nr 219, poz. 1872). Koszty zastępstwa procesowego zostały zasądzone na rzecz Prokuratorii Generalnej Skarbu Państwa na podstawie art. 98 § 1 i 3 k.p.c. w zw. z art. 99 k.p.c.. Na marginesie należy wskazać, że wniosek powoda o zasądzenie na jego rzecz kosztów sądowych i zastępstwa procesowego za obie instancje był bezprzedmiotowy (niezależnie od wyniku sprawy), gdyż powód tych kosztów nie poniósł. Powód został w całości zwolniony od kosztów sądowych i nie był zastępowany w sprawie przez pełnomocnika.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.