← Polska

I ACa 918/13

Sygn. akt I ACa 918/13 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 31 stycznia 2014 r. Sąd Apelacyjny w Katowicach I Wydział Cywilny w składzie: Przewodniczący : SSA Ewa Tkocz Sędziowie : SA Piotr

§2k.c.

Z pewnością nie było jednak podstaw do zasądzenia odsetek już od 22 listopada 2009 r., w tej dacie bowiem pozwana nie pozostawała jeszcze w opóźnieniu ze spełnieniem świadczenia. Znalazła się w nim dopiero po wyraźnym wezwaniu jej o 30000,-zł zadośćuczynienia w piśmie z dnia 10 czerwca 2010 r. (s. 61 akt szkodowych) i po upływie 14 dni od dnia doręczenia tego wezwania, co nastąpiło 17 czerwca 2010 r., to jest z dniem 2 lipca 2010 r. Jeśli idzie o orzeczenia o odszkodowaniu i o odsetkach, to wskazać przede wszystkim trzeba, że rozstrzygnięcia w tym przedmiocie, z obrazą art. 328§2 k.p.c., nie zostały w istocie w ogóle umotywowane, skierowane przeciwko nim zarzuty, dotyczące sfery tak proceduralnej, jak i materialnoprawnej, odnieść trzeba nie do motywów wyroku, a bezpośrednio do jego treści. W tym kontekście zarzuty obrazy art. 233§1 k.p.c. w odniesieniu do nie poczynionych ustaleń w zakresie rozmiarów szkody wywołanej uszkodzeniem samochodu powoda oraz koniecznością jego holowania, przetrzymywania wraku na parkingu i koniecznością najmowania pojazdu zastępczego jest bezprzedmiotowy. Odnosząc się jednak do uzasadnienia tych zarzutów, prezentujących stanowisko pozwanej co do przyczyn długotrwałości postępowania likwidacyjnego i tego konsekwencji, stwierdzić należy, że stanowisko to jest niewłaściwe. Za pozbawione znaczenia uznać w szczególności przyjdzie te wywody pozwanej (i przywoływane na ich poparcie dowody), według których wcześniejsza likwidacja szkody nie była możliwa z uwagi na nieprzedstawienie przez powoda dowodu rejestracyjnego uszkodzonego pojazdu. Wymaganie przedstawienia takiego dokumentu w okolicznościach sprawy niniejszej potraktować należało jako poszukiwanie pretekstu do odwleczenia likwidacji szkody. Pozwana wszak niezwłocznie poinformowana została przez powoda, że nie dysponuje on dowodem rejestracyjnym, który zatrzymany został przez funkcjonariuszy Policji, jeśli zatem dowód ten był rzeczywiście niezbędny dla niezwłocznego wdrożenia postępowania likwidacyjnego, nic nie stało na przeszkodzie, by ubezpieczyciel zwrócił się do Policji o jego uwierzytelnioną kopię. W tej sytuacji uzasadnione jest domaganie się przez powoda wyrównania szkody spowodowanej koniecznością przechowywania wraku oraz koniecznością najmu samochodu zastępczego. Należy w tym miejscu podkreślić, że wypłacenie poszkodowanemu przez zobowiązanego w zakresie ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej sprawcy wypadku komunikacyjnego tylko części odszkodowania i obciążenie tego poszkodowanego obowiązkiem poszukiwania nabywcy wraku za odpowiadającą różnicy między całą szkodą a wypłaconą sumą cenę, i to ustaloną przez ubezpieczyciela całkowicie dowolnie, stanowi zaprzeczenie istoty ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej; rzeczą ubezpieczyciela w przypadku szkody tak zwanej całkowitej było wypłacenie sumy odpowiadającej wartości zniszczonego pojazdu, przejęcie wraku i sprzedanie go we własnym zakresie. Trzeba też podkreślić, że obowiązkiem sprawcy szkody (a więc i jego ubezpieczyciela) jest zwrócenie poszkodowanemu kosztów najmu pojazdu zastępczego za cały okres, w jakim z przyczyn leżących po stronie sprawcy szkody i ubezpieczyciela nie mógł on korzystać ze swojego zniszczonego pojazdu korzystać lub nie otrzymał za ów pojazd należnego, pełnego odszkodowania. Szkoda w tym zakresie – wbrew temu, co wywodzi skarżąca – pozostaje wszak w adekwatnym w rozumieniu art. 361§1 k.c. związku przyczynowym ze zdarzeniem, wskutek którego poszkodowany ze swojego (lub nabytego w jego miejsce) samochodu nie mógł korzystać. Wobec przesądzenia istnienia płynącej z art. 436§2 k.c. w związku z art. 415 k.c. i w związku z art. 822§4 k.c. zasady odpowiedzialności pozwanej rozważenia wymagała jedynie wysokość poniesionej przez powoda i udowodnionej przez niego szkody. Wartość zniszczonego samochodu określona została przez biegłego J. K. w dwóch wariantach: na 7000,-zł i na 7600,-zł – w tym drugim przypadku, jeśli samochód był należycie serwisowany. Powód w toku postępowania wykazał, że samochód jego przechodził okresowe przeglądy i niezbędne naprawy w autoryzowanej stacji obsługi, co przemawiało za przyjęciem dla dalszych rozliczeń wyższej z wyliczonych przez biegłego kwot. Wbrew przy tym temu, co podnosiła w toku procesu pozwana, nie było podstaw do pomniejszenia tej sumy o kwotę odpowiadającą podatkowi od towarów i usług, nie wykazała ona bowiem, że powód był i jest płatnikiem tego podatku. W toku postępowania likwidacyjnego pozwana niespornie wypłaciła powodowi w sumie 4991,80 zł, a wrak zbyty został przez niego za 500,-zł (zeznanie powoda, k. 408). Po odjęciu sumy tych dwóch wielkości od 7600,-zł uzyskuje się 2108,20 zł, które pozwana powodowi winna jeszcze dopłacić. Dalej idące w zakresie odszkodowania za samochód roszczenie powoda (ostatecznie było to 2300,-zł) podlegało, jako pozbawione podstaw faktycznych, oddaleniu. Od przyznanej powodowi kwoty w myśl art. 481§

§2k.c.

należą się ustawowe odsetki za cały okres opóźnienia, liczony od dnia następnego po upływie 30 dni od zgłoszenia szkody, to jest od 22 listopada 2009 r. Niewątpliwie powód poniósł koszty holowania rozbitego samochodu. W tym zakresie jednak słusznie podnosi pozwana, że nie wykazał zasadności swego całego z tego tytułu żądania. Dokumentował on je dwoma fakturami (k. 23 i k. 24), przy czym tylko druga z nich, opiewająca na 175,80 zł, dotyczy holowania, i tylko w takim zakresie roszczenie jego było usprawiedliwione. Z pierwszej z tych faktur wynika jednie, że zapłacił on za bliżej nie określone świadczenie 414,80 zł, to zaś nie może być uznane za dowód poniesienia wynikłych z wypadku kosztów. Najmu samochodów zastępczych i jego kosztów powód dowodził różnymi środkami: tak fakturami, jak umowami. Dowody te, w połączeniu z jego własnym zeznaniem i w świetle zasad doświadczenia życiowego, uznać należało za wystarczające dla przyjęcia, że koszty najmu zostały rzeczywiście poniesione. Również w świetle zasad doświadczenia życiowego nie sposób wydatkom tym odmówić celowości, skoro obejmują one średnio kilka dni najmu w skali miesiąca. Rzecz w tym, że znajdujące się na kartach 12-22 dokumenty wykazują jedynie wydatki wynoszące w sumie 3842,50 zł, przenoszące tę sumę żądanie podlegało zatem oddaleniu. Ponieważ faktura za holowanie samochodu i dokumenty obrazujące koszty najmu doręczone zostały pozwanej dopiero wraz z pozwem w dniu 20 października 2010 r., odsetki od wykazanej nimi szkody (łącznie 4018,30 zł) na podstawie art. 817§2 k.c. i art. 481§

§2k.c.

należą się od dnia następującego po upływie 14 dni od wezwania, to jest od 4 listopada 2010 r. W aktach szkodowych znajdują się kierowane do powoda i do pozwanej pisma pracownika autoryzowanej stacji obsługi, na terenie której składowany był wrak uszkodzonego pojazdu (s. 60, s. 99, s. 101, s. 114). Z pism tych wynika, że za zajmowanie terenu właściciel stacji zamierza policzać wynagrodzenie sięgające nawet kilku tysięcy złotych. W tym kontekście zeznanie powoda, że ostatecznie zapłacił z tego tytułu 1000,-zł (do tej kwoty zresztą ograniczył swe żądanie) jest dowodem wystarczającym dla wykazania poniesienia przez niego obciążających pozwaną kosztów w tej właśnie wysokości. Ponieważ jednak powód nie wykazał daty poniesienia tych kosztów, a informacja o nich dotarła do pozwanej dopiero na rozprawie w dniu 19 marca 2013 r., odsetki od owego 1000,-zł na podstawie art. 817§2 k.c. i art. 481§

§2k.c.

zasądzić należało od dnia 4 kwietnia 2013 r., to jest od dnia następnego po upływie czternastodniowego terminu, w jakim pozwana winna była spełnić świadczenie. Niezależnie od zarzutów apelacyjnych obu stron zmodyfikować należało zawarte w zaskarżonym wyroku rozstrzygnięcie o kosztach, to sformułowane przez Sąd Okręgowy bowiem było rażąco wadliwe. W przypadku tylko częściowego uwzględnienia powództwa i tylko częściowego jego oddalenia nie jest wszak możliwe rozliczenie kosztów w oparciu o wskazaną w wyroku normę 98 k.p.c., nie wspominając już o tym, że rozstrzygnięcie nie zawiera wskazania, na czyją rzecz koszty owe miałyby na podstawie tej normy w całości zostać zasądzone. Wynik procesu uzasadniał stosunkowe kosztów rozdzielenie i zastosowanie tego sposobu rozstrzygnięcia o kosztach należało pozostawić referendarzowi sądowemu. Z powyższych względów na podstawie art. 386§1 k.p.c. i art. 385 k.p.c. Sąd Apelacyjny orzekł jak w sentencji. Rozstrzygnięcie o kosztach postępowania apelacyjnego podstawę swą znajduje w normach art. 113§4 ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych i art. 100 zdanie pierwsze in principio k.p.c., jeśli bowiem na dobro powoda zapisze się koszty poniesione ostatecznie przez Skarb Państwa, koszty poniesione przez każdą ze stron odpowiadają w przybliżeniu stopniowi, w jakim każda z nich uległa w tym postępowaniu.

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.