Sygn. akt V ACa 681/17 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 24 stycznia 2019 r. Sąd Apelacyjny w Katowicach V Wydział Cywilny w składzie: Przewodniczący: SSA Wiesława Namirska Sędziowie: SA Zofia Kołaczyk SA Grzegorz Stojek (spr.) Protokolant: Diana Pantuchowicz po rozpoznaniu w dniu 10 stycznia 2019 r. w Katowicach na rozprawie sprawy z powództwa G. G. przeciwko (...) Spółce Akcyjnej we W. o ochronę dóbr osobistych i zapłatę na skutek apelacji obu stron od wyroku Sądu Okręgowego w Gliwicach z dnia 18 maja 2017 r., sygn. akt I C 290/15, 1. prostuje zaskarżony wyrok w części zawierającej oznaczenie przedmiotu sprawy w ten sposób, że jest nim ochrona dóbr osobistych i zapłata; 2. zmienia zaskarżony wyrok w punkcie 1. o tyle, że oświadczeniu nadaje następującą treść: (...) Spółka Akcyjna we W. przeprasza G. G. za naruszenie jego dobrego imienia przez bezzasadne wszczęcie egzekucji komorniczej.”; 3. oddala w pozostałej części apelację pozwanej i w całości apelację powoda; 4. znosi wzajemnie między stronami koszty postępowania apelacyjnego. SSA Zofia Kołaczyk SSA Wiesława Namirska SSA Grzegorz Stojek Sygn. akt V ACa 681/17 UZASADNIENIE Powód G. G. domagał się nakazania pozwanej (...) S.A. we W., żeby w terminie 14 dni od uprawomocnienia się wyroku opublikowała w (...) dodatku dziennika (...) oświadczenie o treści, którą wskazał w pozwie, zasądzenia zadośćuczynienia w kwocie 80.000 zł z ustawowymi odsetkami od 7 listopada 2013 r. i zasądzenia kosztów procesu. Do pierwotnie sformułowanego oświadczenia o treści: „(...)SA przeprasza adwokata G. G. za naruszenie jego dobrego imienia – rzetelnego dłużnika i płatnika zobowiązań poprzez:
(2)prawa bankowego, biurom informacji gospodarczej działającym na podstawie ustawy z dnia 9 kwietnia 2010 r. o udostępnianiu informacji gospodarczych i wymianie danych gospodarczych (Dz. U. z 2018 r. poz. 470, z późn. zm.) dane w drodze teletransmisji, co ma dalszą regulację w kolejnych jednostkach redakcyjnych art. 105 prawa bankowego. Zatem nie ma podstaw do utożsamiania (...), który nie jest rejestrem dłużników, z (...). W piśmie procesowym z 9 maja 2017 r. pełnomocnik powoda wniósł, by oświadczenie, którego złożenia przez pozwaną powód się domagał, w części oznaczonej w pozwie literą a, to jest po słowach dotyczących przeproszenia go za „umieszczenie jego osoby w rejestrze dłużników”, zawierało dalsze słowa, mianowicie „(...)oraz (...) w okresie od kwietnia 2012 do dnia wyrokowania” (k. 476). W tej części wskazane pismo zawiera zmianę powództwa o charakterze ilościowym, obejmując ujawnienie danych tak w (...), jak i w (...), a także inny czas działania, które miało naruszać dobro osobiste powoda. Odnosząc się do podniesionego przez pozwaną zarzutu naruszenia art. 132 § 1 k.p.c., trzeba zwrócić uwagę, że w treści pisma procesowego z 9 maja 2017 r. pełnomocnik powoda oświadczył, że jego odpis wysłał pełnomocnikowi pozwanej, czego dowód złoży na rozprawie. Sprzecznie z zawartą w piśmie zapowiedzią na rozprawie nie doszło do złożenia dowodu jego wysłania. Przepis art. 132 § 1 k.p.c. w brzmieniu sprzed 8 września 2016 r., obowiązującym od 19 kwietnia 2010 r., które ma zastosowanie w sprawie (art. 21 ust. 1 ustawy z dnia 10 lipca 2015 r. o zmianie ustawy – Kodeks cywilny, ustawy – Kodeks postępowania cywilnego oraz niektórych innych ustaw; Dz. U. poz. 1311 z późn. zm.) wymagał jednak dołączenia już do pisma dowodu doręczenia drugiej stronie odpisu albo dowodu jego wysłania przesyłką poleconą. Pismo pełnomocnika powoda z 9 maja 2017 r. nie zostało zwrócone w oparciu o art. 132 § 1 zdanie trzecie k.p.c. w brzmieniu sprzed 8 września 2016 r. Sąd Okręgowy uznał tym samym, że zostało skutecznie doręczone pełnomocnikowi pozwanej, poddając rozszerzone żądanie rozpoznaniu, mimo zarzuconego na rozprawie w dniu 18 maja 2017 r., bezpośrednio poprzedzającej wydanie zaskarżonego wyroku, naruszenia art. 132 § 1 k.p.c. (zapis obrazu i dźwięku z przebiegu rozprawy w dniu 17 maja 2017 r. w zakresie znaczników czasu 00:17:17-00:17:50, k. 490). Powód nieskutecznie rozszerzył żądanie niemajątkowe. Odpis pisma procesowego zawierającego rozszerzenie powództwa w ogóle nie podlegał bowiem doręczeniu w sposób określony w art. 132 § 1 k.p.c., gdyż – z uwagi na powstanie z jego doręczeniem skutku w postaci zawisłości sporu w zakresie rozszerzonego powództwa, a także na możliwe wywołanie z tą chwilą skutków materialnoprawnych – doręczenie odpisu takiego pisma należy do sądu, który tego dokonuje za potwierdzeniem odbioru, zgodnie z art. 142 § 1 k.p.c., po uprzednim badaniu pisma procesowego w zakresie dopuszczalności zmiany powództwa oraz wymagań formalnych i fiskalnych (uchwała Sądu Najwyższego w składzie 7 sędziów z 11 grudnia 2018 r., III CZP 31/18). Nieskuteczność rozszerzenia powództwa wyklucza uwzględnienie apelacji powoda w zakresie, w jakim kwestionuje oddalenie rozszerzonego powództwa obejmującego roszczenie niemajątkowe, niezależnie od częściowej trafności apelacji pozwanej, o czym dalej. Jeżeli zaś chodzi o podniesione w apelacji działania windykacyjne, podejmowane na zlecenie pozwanej przez zajmujące się tym inne podmioty, trafnie Sąd Okręgowy zwrócił uwagę na nomenklaturę, jaką posłużył się powód, nie dość, że sam będący adwokatem, to jeszcze reprezentowany przez radcę prawnego. Molestowanie i stalkingowanie mają niezwykle pejoratywne zabarwienie znaczeniowe oparte o naganną ocenę faktów wyczerpujących te pojęcia. Zgadzając się z zawartą w apelacji powoda uwagą, że pojęcie molestowania jest nieadekwatne do działań podejmowanych przez osoby zajmujące się windykacją na zlecenie powoda, jak też uwzględniając niewykazanie przez powoda, że doszło tymi działaniami do stalkingu, należało analizie poddać, czy zachowania te stanowiły bezprawne naruszenie wskazanego przez powoda dobra osobistego. Powód tego nie wykazał. Samo podejmowanie tego rodzaju działań względem niego przez podmioty współpracujące z pozwaną nie prowadziło przecież do naruszenia dobrego imienia powoda. Którego ochrony powód się domagał. Zeznając, powód powiedział, że działania te polegały na zwracaniu mu uwagi, że nie płaci długu, czemu powód przeczył wobec podmiotów zajmujących się windykacją na zlecenie pozwanej (k. 413-415). Świadek E. G. zeznała, że czynności te nie były obraźliwe, ale uciążliwe z uwagi na porę kontaktów, które podejmowane były wieczorem (k. 304). Powód nie udowodnił więc, by działania windykacyjne, które same w sobie nie są bezprawne, były nakierowane na jego zastraszenie, czy zmierzały do wywołania u niego uzasadnionej obawy o mir domowy, bądź miały charakter dręczenia w efekcie przekroczenia ram działania polegającego na skłonieniu dłużnika do uczynienia zadość żądaniu zwrotu długu. W takim wypadku w grę wchodziłyby zresztą inne dobra osobiste, których powód nie wskazał jako poddane ochronie wniesionym powództwem, skoro nie twierdzi, że podmioty windykacyjne ujawniały w jego środowisku podejmowane przez siebie czynności i ich przyczynę. Jak wynika już z pierwotnej treści oświadczenia, którego złożenia przez pozwaną się domagał, a także podstawy faktycznej powództwa, jako naruszone dobro osobiste powód wskazał dobre imię w efekcie przypisania mu cechy nierzetelnego dłużnika, niespłacającego zobowiązania. Dobre imię, jako zewnętrzna strona czci człowieka, oznacza dobrą opinię innych ludzi, szacunek, którym dana osoba jest obdarzana przez jej otoczenie, obejmując wszystkie sfery życia, to jest osobistą, zawodową, społeczną. W judykaturze wyjaśniono, że naruszenie tego dobra osobistego polega na przypisaniu danej osobie postępowania lub właściwości, które mogą negatywnie wpływać na jej ocenę przez inne osoby, gdy dotrze to do wiadomości otoczenia. Te uwagi o charakterze ogólnym pozwalają stwierdzić, że należy zgodzić się z tym, że naruszonym dobrem osobistym powoda jest dobre imię. Cecha polegająca na byciu nierzetelnym dłużnikiem, który nie realizuje obowiązku spłaty zobowiązań w takim stopniu, że wierzyciel zmuszony zostaje do prowadzenia przeciwko niemu egzekucji, jest tą właściwością, która może doprowadzić do utraty zaufania do powoda nie tylko w kontaktach niezawodowych z innymi osobami, ale i zawodowym, do którego powód się odwołał przez zaakcentowanie w treści oświadczenia, że postępowanie pozwanej dotknęło go jako adwokata. Zatem Sąd Okręgowy trafnie miał na uwadze zawód wykonywany przez powoda i nadał temu faktowi właściwe znaczenie w kontekście okoliczności sprawy. Mając na względzie ten aspekt sprawy, nie sposób zgodzić się z pozwaną, że Sąd Okręgowy popadł w sprzeczność, gdy z jednej strony stwierdził, że „powód jest z zawodu adwokatem i opinia nierzetelnego dłużnika naraża go na bardziej dotkliwe konsekwencje”, po czym podkreślił, że pozwana jest podmiotem silniejszym względem „konsumenta”, to jest powoda. Tym przecież charakteryzuje się relacja między profesjonalistą, przedsiębiorcą (tu: bankiem) a konsumentem (tu: kredytobiorcą będącym – jak stanowi art. 22 1 k.c. – osobą fizyczną, która dokonała z przedsiębiorcą czynności prawnej niezwiązanej bezpośrednio z jej działalnością gospodarczą lub zawodową), że niezależnie od osobistych właściwości tego drugiego jest on zawsze strukturalnie słabszą stroną stosunku prawnego łączącego go z przedsiębiorcą. Tak jest dlatego, że czynność prawna inicjująca ten stosunek prawny nie dotyczy działalności zawodowej lub gospodarczej tej osoby fizycznej, która odpowiada definicji konsumenta, lecz obejmuje przedmiot profesjonalnej działalności przedsiębiorcy, który wyspecjalizował się w podejmowaniu czynności prawnych danego rodzaju. W doktrynie wprost podawany jest przykład właśnie adwokata, który jest wtedy konsumentem, gdy dokonuje czynności prawnej niemającej związku z działalnością jego kancelarii. Pozwana nie tylko nie zakwestionowała ustalenia, że obie umowy kredytowe, które zawarła z powodem, są czynnościami prawnymi, jakie podjął bez bezpośredniego związku ze swoją działalnością zawodową, ale wręcz podkreśliła w swej apelacji, że powód nie zawarł umów kredytowych jako adwokat. Nie ma podstaw do zakwestionowania oceny zeznań powoda i świadka E. G. o komentowaniu przez osoby zatrudnione w Urzędzie Miejskim w C. i znajome powodowi jego sytuacji, w jakiej znalazł się w efekcie pytań organu egzekucyjnego, który prowadził egzekucję, będącej efektem wystawienia przez pozwaną bankowego tytułu egzekucyjnego następnie zaopatrzonego klauzulą wykonalności, którego wystawienie nie miało podstaw, jak wynika z wydania prawomocnego wyroku pozbawiającego ten tytuł wykonawczy wykonalności. Sąd Okręgowy nadał prawidłowe znaczenie konsekwencjom pytań organu egzekucyjnego, zwłaszcza kierowanych do Urzędu Miejskiego w C. (byłego pracodawcy powoda, a następnie jego kontrahenta w działalności zawodowej), a także zajęciu wierzytelności powoda, w tym z rachunku bankowego (abstrahując od późniejszego wypowiedzenia umowy o rachunek bankowy), które polegały na powstaniu wrażenia, że powód jest dłużnikiem, który nie zaspokoił dobrowolnie długu, przez co wierzyciel zmuszony został dochodzić przymusowego zaspokojenia. Taka cecha dłużnika będącego adwokatem, jak o tym była mowa, podważa jego wiarygodność i zaufanie do niego, jako nierzetelnego dłużnika, który nie płaci wymagalnych długów. Wprawdzie w sentencji wyroku Sądu Rejonowego w C. z 10 lipca 2013 r., XII C 2704/12, mowa jest o pozbawieniu wykonalności tytułu wykonawczego, ale podstawą tego rozstrzygnięcia, jak wynika z uzasadnienia przywołanego wyroku, jest ustalenie, że pozwana – wbrew swemu odmiennemu twierdzeniu, którego w tamtym procesie nie udowodniła – z naruszeniem umowy o kredyt garażowy wystawiła bankowy tytuł egzekucyjny nr (...) z 19 lipca 2012 r., mimo że nie wezwała powoda do zapłaty zaległości z tytułu tego kredytu i nie wypowiedziała umowy kredytowej nr (...). Zatem okoliczności te były już badane w procesie między tymi samymi stronami i właśnie ze względu na nie tytuł wykonawczy, o jaki chodzi w sprawie, został pozbawiony wykonalności. Podstawą prawną omawianego wyroku był bowiem art. 840 § 1 pkt 1 k.p.c., w myśl którego dłużnik może w drodze powództwa żądać pozbawienia tytułu wykonawczego wykonalności w całości lub części albo ograniczenia, jeżeli przeczy zdarzeniom, na których oparto wydanie klauzuli wykonalności, a w szczególności gdy kwestionuje istnienie obowiązku stwierdzonego tytułem egzekucyjnym niebędącym orzeczeniem sądu. Zgodnie z art. 365 § 1 k.p.c., orzeczenie prawomocne wiąże nie tylko strony i sąd, który je wydał, lecz również inne sądy oraz inne organy państwowe i organy administracji publicznej, a w wypadkach w ustawie przewidzianych także inne osoby. Prawomocny wyrok korzysta też z powagi rzeczy osądzonej co do tego, co w związku z podstawą sporu stanowiło przedmiot rozstrzygnięcia i tylko między tymi samymi stronami, o czym mowa jest w art. 366 k.p.c. Jeżeli chodzi o zakres przedmiotowy powagi rzeczy osądzonej, jak przyjmuje judykatura, ocena następuje według istoty orzeczenia w związku ze stanem rzeczy, który był podstawą rozstrzygnięcia. Sąd Apelacyjny podziela ten pogląd judykatury, jak i ten, że powaga rzeczy osądzonej rozciąga się na motywy wyroku w granicach, w których stanowią konieczne uzupełnienie rozstrzygnięcia, niezbędne dla wyjaśnienia jego zakresu, a przede wszystkim indywidualizacji sentencji wyroku jako rozstrzygnięcia o przedmiocie sporu i w jakim określają one istotę danego stosunku prawnego. Podsumowując ten wątek, moc wiążąca prawomocnego orzeczenia (art. 365 § 1 k.p.c.) zapadłego między tymi samymi stronami w nowej sprawie o innym przedmiocie polega na zakazie dokonywania ustaleń i ocen prawnych sprzecznych z osądzoną sprawą (art. 366 k.p.c.). Już z tego wynika, że nie może odnieść skutku zamierzonego przez pozwaną podnoszone przez nią w niniejszym procesie twierdzenie, że przed wystawieniem w dniu 19 lipca 2012 r. bankowego tytułu egzekucyjnego nr (...) wezwała powoda do zapłaty zaległości z kredytu garażowego, po czym skutecznie wypowiedziała umowę o ten kredyt. Pismo z 12 marca 2014 r., w którym zawarte jest oświadczenie o wypowiedzeniu umowy o kredyt garażowy (k. 446-447), doręczyła powodowi dopiero 17 marca 2014 r. (k. 448), co zresztą powód przyznał podczas przesłuchania na rozprawie w dniu 30 marca 2017 r. (k. 414). Zważywszy na powyższe, zwłaszcza na pozbawienie tytułu wykonawczego wykonalności, trafnie Sąd Okręgowy ustalił bezzasadność egzekucji, którą Komornik Sądowy przy Sądzie Rejonowym w C. D. O. prowadził pod sygn. akt KM 4315/
- Do odmiennego wniosku nie prowadzi istnienie formalnego tytułu do prowadzenia egzekucji, jaki został poddany ocenie prawnej w sprawie XII C 2704/12 Sądu Rejonowego w C., w wyniku której został uznany za niemogący być podstawą egzekucji, co doprowadziło do wyniku procesu wyrażonego wydanym w nim wyrokiem. Komornik w toku postępowania egzekucyjnego podjął działania, które polegały między innymi na zwróceniu się z pytaniami dotyczącymi powoda do Urzędu Skarbowego, Urzędu Miasta i Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, jak również zajął wierzytelności powoda. W efekcie, jak o tym była mowa, powstało wrażenie, że powód jest dłużnikiem, który dobrowolnie nie zaspokoił wymagalnego długu, co zmusiło wierzyciela do przymusowego ściągnięcia służącej mu wierzytelności, a to odniesione do adwokata prowadzi do podważenia jego wiarygodności zawodowej i zaufania do niego. Na pozwanej, jako profesjonaliście w stosunku prawnym nawiązanym umową o kredyt garażowy, ciążył podwyższony obowiązek staranności, co tym bardziej jest istotne, że chodzi o jej relację z konsumentem, gdy skutki jej postępowania dotknęły go w sferze jego wiarygodności zawodowej. Pozwana nie dochowała podwyższonego miernika staranności i doprowadziła do bezpodstawnej egzekucji. W podsumowaniu kwestii roszczenia niemajątkowego w postaci zakreślonej w pozwie trzeba stwierdzić, że dobro osobiste powoda w postaci jego dobrego imienia, o czym szczegółowo wcześniej była mowa, zostało naruszone bezprawnym działaniem pozwanej, które polegało na bezpodstawnym wszczęciu egzekucji. Pozwana nie wykazała braku bezprawności swego działania naruszającego dobre imię powoda, zważywszy na przywołane znaczenie prawomocnego wyroku Sądu Rejonowego w C. z 10 lipca 2013 r., sygn. akt XII C 2704/
- Zasadne jest więc żądanie złożenia przez pozwaną oświadczenia, które jest potrzebne do usunięcia skutków wskazanego naruszenia. Oświadczenie, którego złożenia powód skutecznie zażądał w procesie, ma jednak szerszą treść od wykazanego naruszenia dobra osobistego. Dla usunięcia skutków dokonanego naruszenia dobra osobistego wystarczające jest ograniczenie jego treści do bezzasadnego wszczęcia przez pozwaną postępowania egzekucyjnego przeciwko powodowi. Nie ma potrzeby ujawniania w nim zawodu wykonywanego przez powoda, gdyż jest to zbędne dla usunięcia skutków dokonanego naruszenia, mimo że dla samego naruszenia dobra osobistego fakt ten jest znaczący. Ostatecznie chodzi przecież o dobro osobiste osoby fizycznej będącej kontrahentem pozwanej bez związku z wykonywanym zawodem i działanie pozwanej w abstrakcji od tego zawodu, chociaż skutki naruszenia wkroczyły także w tę sferę. Oświadczenie sformułowane w sentencji wyroku Sądu Apelacyjnego oddaje istotę naruszenia dobra osobistego powoda, ponieważ wskazuje rodzaj naruszonego dobra osobistego i sposób naruszenia, co odbiorcom komunikatu pozwoli uzyskać informację tak co do rodzaju dobra osobistego, które pozwana naruszyła działaniem wskazanym w tekście, jak i sposobu naruszenia. To zaś jest potrzebne do osiągnięcia celu oświadczenia, którego złożenie następuje właśnie dla usunięcia skutku naruszenia dobra osobistego. Podobnie brak potrzeby dokładnego wskazania w oświadczeniu organu egzekucyjnego, który prowadził postępowanie oraz sygnatury akt egzekucyjnych. Te szczegóły w niczym nie przybliżają do celu złożenia oświadczenia, a wywrzeć mogą wrażenie o bezzasadności postępowania organu egzekucyjnego, który – nie będąc uprawniony do kontroli tytułu wykonawczego – miał formalną podstawę prawną do podejmowania czynności w postępowaniu egzekucyjnym. Naruszenie przez pozwaną wymaganej od niej należytej staranności oznacza winę. Wystąpiła tym samym przesłanka do majątkowej ochrony dobra osobistego na podstawie art. 448 k.c. Uzasadniając zarzut naruszenia art. 448 k.c., powód wskazał na rozmiar zadośćuczynienia (7.500 zł), jakie zostało zasądzone od niego, jako adwokata, który swoją wypowiedzią naruszył dobro osobiste przeciwnika procesowego osób przez niego reprezentowanych. Powód podkreślił jednorazowość naruszenia dobra osobistego przeciwnika procesowego jego klientek i swój stan majątkowy, który odniósł do sytuacji majątkowej pozwanej oraz korzyści, jakie miała osiągnąć w efekcie naruszenia jego dobra osobistego, podczas gdy on nie odniósł korzyści z naruszenia dobra osobistego osoby, na rzecz której od niego zasądzono zadośćuczynienie. Mimo obiektywizacji ocen, na co zwrócił uwagę Sąd Okręgowy, subiektywny charakter krzywdy nie pozbawia znaczenia tego elementu, który prowadzi do konieczności uwzględniania indywidualnych okoliczności danej sprawy, określających rozmiar krzywdy. Jednakże właśnie ze względu na konieczność uwzględniania okoliczności danej sprawy przydatność kierowania się przy ustalaniu wysokości zadośćuczynienia sumami zasądzonymi z tego tytułu w innych sprawach jest ograniczona. O sposobie, a tym samym o czasie naruszenia dobra osobistego powoda była już mowa. Trzeba zwrócić uwagę, że przedmiotem niniejszej sprawy nie jest roszczenie o naprawienie szkody majątkowej wyrządzonej przez pozwaną, lecz niemajątkowa i majątkowa ochrona dobra osobistego powoda, w której – w omawianym teraz wątku – chodzi o krzywdę podlegającą zadośćuczynieniu odpowiednią sumą pieniężną. Różnica w sytuacji majątkowej stron rozpoznawanej teraz sprawy jest okolicznością niewymagającą jakiegokolwiek omówienia. Nie prowadzi ona do zwiększenia rozmiaru krzywdy doznanej przez powoda, chociaż ma znaczenie z uwagi na represyjną funkcję zadośćuczynienia. Sąd drugiej instancji jest uprawniony do zmiany zasądzonego zadośćuczynienia tylko wówczas, gdyby było rażąco zaniżone albo zawyżone. Jest tak z uwagi na brak ustawowych kryteriów określania sumy pieniężnej tytułem zadośćuczynienia, przez co przepis art. 448 k.c. należy do tzw. prawa sędziowskiego, przy stosowaniu którego sąd ma o tyle swobodę, o ile zastosowane jest do konkretnych okoliczności danej sprawy. Zadośćuczynienie ma stanowić rekompensatę doznanej krzywdy. Z tej przyczyny jego cel kompensacyjny ma decydujące znaczenie dla określenia rozmiaru zadośćuczynienia, które ma być odpowiednie w odniesieniu do krzywdy. W okolicznościach sprawy nie ma nic, co prowadziłoby do wniosku, że zasądzone zadośćuczynienie nie jest adekwatne do rozmiaru krzywdy doznanej przez powoda w efekcie naruszenia jego dobrego imienia. Zadośćuczynienie w zasądzonej kwocie nie prowadzi do wzbogacenia powoda, a jedynie kompensuje jego krzywdę. Jego poziom nie deprecjonuje dobra osobistego, o którego ochronę chodzi. Wbrew pozwanej, dla określenia rozmiaru krzywdy powoda nie ma znaczenia, czy wskutek bezpodstawnego wszczęcia egzekucji spotkały go szykany od osób z jego otoczenia. Opinie o danej osobie nie muszą być ujawnione, zważywszy na obiektywne kryteria oceny naruszenia dóbr osobistych. Była jednak już mowa o „komentarzach” dotyczących sytuacji powoda. Uwzględniając funkcję represyjną tego świadczenia, należy stwierdzić, że zasądzone zadośćuczynienie ma tego rodzaju wartość, która jest odczuwalna jako istotna także dla pozwanej. Jednocześnie zadośćuczynienie określone jest na takim poziomie, że daje wystarczającą satysfakcję powodowi, stanowiąc odczuwalną wartość majątkową. Świadczenie to uwzględnia przy tym stosunki majątkowe w społeczeństwie oraz rodzaj naruszonego dobra i stopień winy pozwanej, jako profesjonalisty, który nie dochował należytej staranności w stopniu wymaganej od przedsiębiorcy kredytowego. Rozmiar zadośćuczynienia jest też tego rodzaju, że należy je ocenić jako odpowiadające także jego funkcji prewencyjnej. Właśnie z uwagi na to, że zasądzone zadośćuczynienie określone jest w takim rozmiarze, że odpowiada wskazanym jego funkcjom, nie sposób zgodzić się z tym, że jego poziom wyznaczony ma być jedynie przez relację do wysokości kredytu garażowego, jak chce tego pozwana. Reasumując, okoliczności niniejszej sprawy nie prowadzą do wniosku, by zadośćuczynienie zasądzone na rzecz powoda było rażąco zaniżone, ani też by było rażąco zawyżone. Nie ma więc podstaw do ingerencji w rozmiar tego świadczenia. Zatem zaskarżony wyrok podlegał częściowej zmianie w efekcie zasadności apelacji pozwanej w części (art. 386 § 1 k.p.c.), która nie była tego rodzaju, by prowadziła do zmiany orzeczeń o kosztach postępowania. W pozostałej części apelacja pozwanej i w całości apelacja powoda, jako bezzasadne, podlegały oddaleniu (art. 385 k.p.c.). Zważywszy na wynik sprawy w drugiej instancji, wartość przedmiotu zaskarżenia każdą z apelacji oraz stawki wynagrodzenia profesjonalnych pełnomocników stron w zakresie roszczeń niemajątkowego i majątkowego, jak również poniesione opłaty od apelacji, należało wzajemnie znieść między stronami koszty postępowania apelacyjnego (art. 100 zdanie pierwsze k.p.c.). SSA Zofia Kołaczyk SSA Wiesława Namirska SSA Grzegorz Stojek